Grzybobranie czas zacząć.

18.08.05, 19:22
Podczas niedzielnego spaceru , niechcąco uzbieraliśmy trochę pięknych
kozaczków(zdjęcia w albumie).
Dziś byłam na Rynku Jeżyckim - najpiękniejszym , wg mnie, targowisku
Poznania, i padłabym z zachwytu - masa grzybów różnej maści - borowiki vel
prawdziwki- duże , małe średnie, kozaki , czarne łebki czyli podgrzybki ,
sowy , kurki.
Ceny tak piękne jak te grzyby.
Nie zdzierżyłam .
W sobotę wyruszamy na grzybactwo.
Znajomi mają domek w Puszczy Noteckiej.
Już się nie mogę doczekać.
Już czuję zapach lasu , już słyszę szum lasu i widzę i aparatem też zbierać
bedę.
Bodziu - Twój borowik w albumie , przepiękny.
    • lablafox Re: Grzybobranie czas zacząć. 18.08.05, 19:54
      Zapomniałam zapytać o Wasz stosunek go grzybactwa .
      Lubicie , nie lubicie???
      Ja uwielbiam zbierać, obierać i zjadać.
      • bacik6 Re: Grzybobranie czas zacząć. 18.08.05, 20:27
        Kocham las i wszelkie zbieractwo. Wczoraj mąż poszedł na spacer z psem nad
        Rusałkę i przyniósł całą siatkę kań. Wieczorem smażyłam w jajeczku i bułeczce,
        ale było pycha!
      • jutka1 Re: Grzybobranie czas zacząć. 18.08.05, 20:51
        Co do zbierania - jestem denna. Obierac tez nie lubie.
        Lubie spozywac w kazdej postaci, choc jako dziecko nienawidzilam.

        Wlasnie. Jak bylam w masywie Snieznika w poniedzialek-wtorek, gospodyni uraczyla
        grzankami z kurkami w smietanie. Pycha.
        • jan.kran Re: Grzybobranie czas zacząć. 18.08.05, 22:02
          Lubię jeść to co ktoś uzbiera.
          Mam problem bo nie odróżniam muchomora od prawdziwka.

          Mój Tatuś ,obydwaj Bracia i Bratowe i syn zupełnie zapełniają moje przeżycia
          przyrodnicze.

          Nie lubię lasu ,przyrody i natury.

          Lubię duże ruchliwe miasta.

          Przepraszam smile)))
          Kran.
          • bodzio49 Re: Grzybobranie czas zacząć. 19.08.05, 00:06
            Kilka dni temu na spacerze w lesie kilkanaście prawdziwków znaleźliśmy.
            Zupełnie przypadkowo. Teraz planujemy wyprawę specjalnie na grzyby. W jakieś
            wilgotniejsze lasy bo bardzo sucho się zrobiło. Żona bardzo lubi zbierać bo ja
            to raczej chodzić (z aparatem) po lesie, choć umiem i rozróżniam grzyby.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Grzybobranie czas zacząć. 19.08.05, 00:44
      Widze ze nasza frakcja poznanska praktyczna jak powinni byc prawdziwi
      Poznaniacy. Tak trzymac! Tez uwielbiam grzybobrania, choc nie nauczylam sie
      jeszcze rozrozniac rodzimych australijskich grzybow, wiec ograniczam sie do
      grzybow europejskich, ktore tutaj rosna w lasach sosnowych hodowanych dla
      przemyslu budowlanego i papierniczego. Mam swoje miejsca na rydze, maslaki,
      prawdziwki i podgrzybki. Musze jednak poczekac na sezon, ktory u nas trwa od
      wiosny (listopad) do jesieni (kwiecien) no i jest zalezny od deszczu, a z tym
      ostatnio kiepsko.

      LX, mieszkalam jako dziecko na skraju Puszczy Noteckiej (blisko Wronek) i tam
      nauczylam sie zbierac grzyby. Pamietam te pociagi pelne podpitych grzybiarzy i
      kosze do prania pelne grzybow, z ktorymi wracali na poznanskie targowiska
      poznym rankiem...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • annabellee1 Re: Grzybobranie czas zacząć. 19.08.05, 15:04
        Kupilam maslaczki dzis na targu,moze zrobie z nich zupke albo udusze w
        smietanie.Jeszcze nie wiem.Lubie chodzic na grzyby ale nie mam z kim.Sama czuje
        sie w lesie niepewnie.No nic.Moze kogo namowie.
        • bodzio49 Re: Grzybobranie czas zacząć. 20.08.05, 21:43
          Od paru lat tylu grzybów w lasach nie było. Przywieźliśmy z mzonką prawie po
          wiaderku. tzn ona nieco więcej ja nieco mniej smile Ale jakie zdjęcia porobiłem...
          Grzybiarzy tyle, że miejsca na zaparkowanie trudno znaleźć a i tak niemal każdy
          z wiaderkiem wracał. Hej, Lx a jak Wam poszło?
          • lablafox Re: Grzybobranie czas zacząć. 23.08.05, 10:57
            Oj poszło ,Bodziu, poszło, od siedzenia w określonej pozycji przy obieraniu ,
            az mi mój kręgosłup siadł.
            Byliśmy zaproszeni do znajomych , którzy mają działkę i domek w Puszczy
            Noteckiej w pobliżu Piłki , tej koło Wielenia i Krzyża- czyli dość daleko.
            Pogoda piękna , a grzybów w bród.Wzięliśmy 2 składane skrzynki w które
            włożyliśmy piwo i jedzenie oraz rózne drobiazgi ,żeby nie latały po bagażniku i
            2 koszyki na grzyby.
            Dni były cudownie ciepłe , sosnowe , z szumiacym w konarach wiatrem.
            Poszliśmy około południa na rekonesans , tuż obok domku i tam w ciagu 2 godzin
            nazbieraliśmy tyle ,że zapełniliśmy 1 ze skrzynek.
            W niedzielę rano , bo nie ma nic piekniejszego niż las o wschodzie słońca ,
            wybraliśmy się na grzyby - w ciagu 2 godzin uzbieraliśmy skrzynkę - drugą i 2
            koszyczki.
            Niestety nie wzięłam aparatu , a nie chciałam budzić gospodarzy chodzeniem po
            domu, tak ,że widoki poranne mam w sobie , tylko i mam nadzieję ,że zostaną
            długo.
            Zdjęcia robiłam , ale wyszły kiepskie i raczej tych niejadalnych , bo na widok
            czarnego łebka czyli podgrzybka, najpierw pracowała ręka , a potem głowa.
            Było fantastycznie .
            Robiliśmy też długie spacery , wokół jezior , normalnie oni przechodzili tę
            trasę w godzinę 10 min , ze mną szli 2 godziny , ale dumna jestem ,że takie
            odległości pokonałam.
Pełna wersja