jutka1 21.08.05, 23:07 Dzis z westchnieniem o pracy w week-end... A w ogole bedziemy pewnie o przemijaniu, koncu lata, sianokosach, kombajnach, koncach letnich milosci itp itd Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
skynews Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 21.08.05, 23:12 ...i o pustce, samotnosci, tesknocie, smutku, rozpaczy... Nie "pesymizuj" wszystko da sie jakos zalatwic, a lato moze trwac caly rok)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 21.08.05, 23:15 Alez ja nic o rozpaczy itp nie pisalam! Tylko o przemijaniu lata i o kombajnach Zerknij na moje wpisy dokladnie rok temu, bylo to samo... Zawsze mnie nostalgia bierze na koniec lata Odpowiedz Link
skynews Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 21.08.05, 23:19 Nostalgia to dobrze, ale smutek i takie inne wykreslic. Do konca lata jeszcze troche pozostalo a kombajny...ze lza w oku uswiadamiamy sobie zachodzace zmiany... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 21.08.05, 23:31 nie przejmuj sie czas mija ale nic w tym zlego ) Odpowiedz Link
no_no Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 00:11 jutka1 napisała: > nie przejmuj sie > czas mija ale nic w tym zlego ) ----- Z przykrością muszę stwierdzić, że to raczej nie czas mija, a natomiast my, i owszem - mijamy niewątpliwie... Nie przejmujmy się... jednak Rzeczywiście, chyba nic w tym złego To tylko kolej rzeczy... no_no - w trakcie mijania Odpowiedz Link
mantra1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 00:20 Mijamy, ale nie mijamy SIĘ. I to jest pocieszajace Odpowiedz Link
no_no Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 00:29 mantra1 napisała: > Mijamy, ale nie mijamy SIĘ. > I to jest pocieszajace ----- HA! no_no - I TO jest czasem nawet budujące Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 08:54 mantra1 napisała: > Mijamy, ale nie mijamy SIĘ. > I to jest pocieszajace ********* Gdybym byla siedziala dluzej, dokladnie tak bym No_no odpowiedziala )) Za brak pozegnania przepraszam, zadzwonil telefon, a potem padlam jak kawka. Dzis kontynuuje prace. Mam nadzieje skonczyc do 14:00. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 00:49 ... mialas na mysli Jutko pisanie o nadchodzacej wiosnie, kwitnacych na potege fiolkach, odnawianiu znajomosci oraz malowaniu scian? To ja chetnie pogadam ;oD Pozdrawiam wiosennie znad czerwonej herbatki Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
annabellee1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 08:17 Taki wierszyk znalazłam.Nie wiem czyj on ale ma klimat.Moze ktos wie co on z a jeden bo wsadzilam go jako motto. Przypomnial mi sie bo pasuje do tego co wyzej.NO no.. Ci wszyscy, co byli przed nami gdzie są? Gdzie ich marzenia i sny? Spokojnie, spokojnie snem wiecznym już spią, A dzisiaj, dzis inni - dziś my! Jednemu w tej szklance pokusa i błąd I grzech w pocałunkach i wstyd... A drugi poduma i widzi - co stąd. Że w oknach różowi się świt Spokojnie spokojnie, zluzuja i nas I po nas rozsiądą się tu. Co komu stad przyjdzie, że kiedyś, że raz Jakiejś nocy żałował i snu Odpowiedz Link
jutka1 Fajrant :-)) 22.08.05, 22:11 Bedzie tego na dzisiaj. Jutro rano dokoncze. Nalewam czerwonca i zanim padne ze zmeczenia troche posiedze tu. ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Fajrant :-)) 22.08.05, 22:21 Mnie prosze nie molestowac bom zmeczona. I glowa mnie boli. hahaha czesc Sky Odpowiedz Link
skynews Re: Fajrant :-)) 22.08.05, 22:30 Jutka, czesc, jak juz molestuje tylko dla przyjemnosci Pijemy czerwonca tylko gdzie znowu ten cholerny korkociag(( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Fajrant :-)) 22.08.05, 22:32 Skad ja moge wiedziec gdzie u ciebie w domu jest korkociag? Moze malzonka wyniosla? przelozyla? U mnie korkociagi szt.3 sa zawsze tam gdzie trzeba )))))))))) Odpowiedz Link
wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 22:50 podaje korkociag witam Was Jutka,Sky Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 22:51 Dabelju!! )))) Czesc Co slychac? Odpowiedz Link
skynews Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 22:52 Dziekuje, juz wkrecam, witaj Venus, dawno Cie nie widzialem... ps trzeba Jutce porzadkow w domku pogratulowac, jak porzadna wszystko na swoim miejscu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 22:55 Kto powiedzial ze wszystko? Korkociagi owszem ) Odpowiedz Link
skynews Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 22:58 Tak jest, korkociag ma status waznego dla zycia i zdrowia Znalazlem, teraz tylko trzeba wkrecic i ciagnac a pozniej juz tylko smakiem sie delektowac Odpowiedz Link
wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:00 a co dokladnie pijecie? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:02 Dabelju, ja jestem straszny balaganiarz, i dlatego korkociagi zawsze sa na miejscu, zeby nie szukac po nocy jak Sky Ja jak zwykle, australijskiego caberneta Odpowiedz Link
wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:07 a wiesz to swietny sposob na nieszukanie Odpowiedz Link
wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 22:59 zazdraszczam porzadnickiej Jutce porzadku, mnie sie czesto zdarza szukac ale to chyba przez te moja skleroze u mnie wszycko ok, dziekuje nastroje puszyste, wino wyborne, zyc sie chce))))) Odpowiedz Link
skynews Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:07 Venus, dobrze ze wszystko ok u Ciebie Zastanawiam sie wlasnie w co wkrecic: Chateau Saint - Pierre L'Eglise czy Chateau La Tonelle De Grillet. Obydwa sa dobre... Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:09 Pozdrawiam nocnomarkowo! Wróciłam jedno pranie temu - wszędzie dobrze - ale w domu najlepiej )) Osobisty kilbila ogląda a ja podczytuję, co się wydarzyło na forumie pod moją nieobecność Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:12 Monia )) Czesc! Jak bylo na wyjezdzie? Odpowiedz Link
skynews Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:14 Monia tez jest)) Opowiadaj jak bylo... Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:17 Bossko po prostu Pogodę mieliśmy zgodnie z zamówieniem...towarzystwo przemiłe..wodę w morzu słoną...wszystko, jak trza!)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:19 Zazdraszczam Moniu ) Ciesze sie Ja mialam jechac na Lotwe ale nie pojade, i tak minelo lato Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:23 Oj, to szkoda, Jutencjo. Ale za to co i rusz masz jakieś atrakcje towarzyskie na miejscu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:26 No tak, Moniu, ale mnie tez sie chcialo klimat zmienic... Nic to, gdzies tam na pewno pojade... Kiedys-tam... ) Odpowiedz Link
wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:20 jeszcze wszystko przed nami Odpowiedz Link
skynews Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:22 Pewnie ze przed nami, lato nie minelo ! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:23 Wieczory juz chlodne, sweter trzeba ubierac. Znaczy - koniec. Albo ku koncowi. Taki tu klimat.. Odpowiedz Link
wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:23 no to jak tak, to poleje Wam domowego wina z wisni, ktore dostalam Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:25 Domowe z wiśni brzmi apetycznie Jutka - czyżby melancholnia (zam. - moje!) przedjesienna Cię dopadła? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:27 Moniu, zawsze tak mam pod koniec lata, ale nic to, to niegrozne )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:35 Jutka, też tak mam...tyle, że przechodzi mi dopiero pod koniec listopada )) Ale radzę sobie ze sobą...Pytanie, jak inni mnie tolerują, jak im nazbyt często smęcę...)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:37 Moniu, kocia cierpliwosc jest duza )) A w ogole to naprawde nie jest chandra. Tylko zadumanie, ze kolejne lato... Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:42 Bo lato niestety ma to do siebie, że nazbyt szybko mija. Wiosna zresztą też...Tylko jesień się ciągnie jak guma z majtków )) Ale moja mamuśka powtarza:"Dziecko - nie popędzaj czasu - on i tak pędzi jak szalony...ani się obejrzysz...". Więc nauczyłam się cieszyć na swój sposób tą jesienną nostalgią, która mnie ogarnia... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:44 Mama madrze mowi... Pamietam Twoja nostalgie zeszlej jesieni )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:46 O żesz...Ja już nie pamiętam, na szczęście Bardzo byłam upierdliwa?)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:48 Wcale nie bylas upierdliwa Moniu ) Rozczulajaco smutniutka bylas ) Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:01 No...to do zniesienia jeszcze Ale i tak spróbuję się kontrolować Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:12 Nie kontroluj sie! Lubie Cie pocieszac )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:19 Cudownie! - lubię być fachowo, sprawnie i z przyjemnością pocieszana )) No to postaram sie w takim razie smucić z wdziękiem i interesująco Rany...ależ mnie czeka sterta prania do przeprania )) Na razie ją ignoruję...chociaż leży na środku pokoju Ale na razie wypoczywam - wyjazdowe urlopy bywają męczące Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:23 Zawsze mozesz na mnie liczyc Moniu Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:26 I wzajemnie, Jutencjo Rozumiem, że to nie o praniu mowa... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:27 Pranie moze byc, byle nie prasowanie )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:33 Kilka osób przyznało się na forum, że prasowanie im niestraszne )) Ja do nich nie należałam Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 01:04 Przepłoszyłam Cię tym prasowaniem..?(( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 01:14 Nie, Moniu, myslalam ze to Ty poszlas spac )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 01:21 A nieee...jeszcze nie Na razie radośnie sobie klikam Przez cały tydzień nie miałam styczności z internetem - no...przez chwilę - gdy Osobisty znajomym zdjęcia z regat pokazywał...Ale jak wróciłam i zerknęłam na własny, właśniusieńki komputer - to palce mnie zaswędziały..)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 01:20 A ja musze sterana glowe z mozgiem )) zlozyc w bezpieczne miejsce czyli na poduszke. Pa, spijcie dobrze Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 01:23 Dobranoc Monieczko! Do jutra Odpowiedz Link
skynews Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:26 Zdrowie Venus ! Swetry trzeba tez zalkadac w lecie (taki klimat), ale to wnetrze ma byc gorace i zyc - polewamy Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:27 dawaj to wino Dabelju ) dzieki, i prost! Odpowiedz Link
wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:29 czujecie te wyborna note na koncu jezyka? dojrzalych wisni? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:34 mniam. W tym roku na moich wisniach ZERO owocow Oprocz teoretycznie ozdobnej wisienki japonskiej - ze 20 owocow... pyszne byly... Odpowiedz Link
wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:47 alez zawialo nostalgia z ekranu troche sie zadumalam Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:53 Oj...to ja już przestaję Nostalgiczna to będę w niedzielę wieczorem, jak sobie uświadomię, że urlop mi się skończył A teraz jeszcze pocieszę się troszeczkę Odpowiedz Link
wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 22.08.05, 23:58 no to juz brzmi lepiej, trzeba sie cieszyc chwila, i na zapas nie rozpamietywac Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:00 Ano, Dabelju Moniu, tak trzymaj! Jako i ja sie postaram ) ps. moje bociany niedlugo odleca..... Odpowiedz Link
wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:06 moi mili na mnie juz czas, ide w objecia.... dobranoc Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:17 Pa, Dabelju )) Spij slodko Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 00:07 Trzymam, trzymam.. Na razie nie jest źle - nastrój mi poprawiają opalone nogi. Własne, oczywiście Co opalone - to nie blade )) No i świadomość, że dzisiaj będę spała we własnym łóżku... Odpowiedz Link
skynews Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 23.08.05, 12:25 Opalone nogi - fajne takie nogi Dobranoc, zapomnialem powiedziec... Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 24.08.05, 00:51 Bardzo fajne Przyglądam się im z lubością - i nawet wydaja mi się jakieś takie...dłuższe..? Odpowiedz Link
jutka1 Home sweet home.... 25.08.05, 22:45 Wreszcie dotarlam. Kotka obrazona, boli mnie kregoslup, i w ogole... Je tu kto dzis? Odpowiedz Link
skynews Re: Home sweet home.... 25.08.05, 22:56 Jutka... wlasnie tez wrocilem Najlepiej w domu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Home sweet home.... 25.08.05, 23:11 Czesc Sky Co sie robi z obrazonym kotem? Ktory pod nieobecnosc mial PARDON rozwolnienie bez powodu? (doniesienie pani krasnoludki)... Odpowiedz Link
skynews Re: Home sweet home.... 25.08.05, 23:16 Jakies kocie lalocie, takie kocie cukiereczki trzeba jej dac i musi troche posiedziec na kolanach. Powinno byc wkrotce dobrze, w koncu na dlugo nie wyjechalas. Kregoslup to Cie boli od siedzenia w samolocie, na konferencjach i oficjalnych przyjeciach ? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Home sweet home.... 25.08.05, 23:18 Aaaaa mam lososiowe przysmaki, dam jej Kregoslup boli od wszystkich wymienionych a Sky gdzie bywales? Odpowiedz Link
skynews Re: Home sweet home.... 25.08.05, 23:27 Lososiowe przysmaki - to jest to - zaraz bedzie mrumru)) Moze znien pozycje na horyzontalna, umiesz pisac na lezaco ? Bylem, krotko u sasiadow za granica zalatwic kilka drobiazgow i kupic co nieco. Galy mi wylaza, padalo caly czas i jeszcze widze jak wycieraczki machaja(( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Home sweet home.... 25.08.05, 23:31 Nie umiem pisac na lezaco, tak samo jak nie lubie sniadan w lozku czy czytania na lezaco. Musze wiec cierpiec Mrumru juz bylo. Po czym kotka poszla do mysiej dziury, ciagle obrazona Odpowiedz Link
skynews Re: Home sweet home.... 25.08.05, 23:40 Przykro ze musisz cierpiec, ale jak to nie lubisz sniadan w lozku ? Jak Ci podawano to bylo mrumru i to jakie !)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Home sweet home.... 25.08.05, 23:45 _Nienawidze_ sniadan w lozku! Naprawde! Jakie "mrumru i to jakie"? Nienienienienienie Nie lubie i juz. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Home sweet home.... 25.08.05, 23:47 Dobry wieczorek ) Uprzejmie informuje, ze podobnie jak Siostra Siostry (a' propos, co z nia?) nienawidze sniadan w lozku! To chyba rodzinne ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Home sweet home.... 25.08.05, 23:50 Nie wiem ((( A ze rodzinne, to wierze ) Okruchy w lozku potem? Dla mnie w lozku sie robi 2 rzeczy i wiecej nie. O! ))) Odpowiedz Link
mantra1 Re: Home sweet home.... 25.08.05, 23:58 Okruchy, niestabilna filizanka z goracym plynem, niewygodnie i w ogole ) Zaraz mam ochote usiasc i zjesc w normalnej pozycji. Ale po co jesc na szafce nocnej, jesli mozna normalnie, siedzac przy stole, czy blacie w kuchni? P.S. Ja jeszcze oprocz tych dwoch rzeczy czytam ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Home sweet home.... 26.08.05, 00:00 Ja niestety nie umiem czytac w lozku (( Czasem sie zmuszam w celu uspienia , ale nie lubie Dziwne, bo na sofie owszem Odpowiedz Link
skynews Re: Home sweet home.... 26.08.05, 00:00 E tam, gadanie...)) Zalezy kto zrobil i podaje, a okruchy tez moga slodko polaskotac)) Mantra... Odpowiedz Link
mantra1 Re: Home sweet home.... 26.08.05, 00:06 Upodobanie kobiet do sniadan w lozku to chyba wytwor meskiej wyobrazni. Naprawde nie lubie ) Za to inne, wymienione i niewymienione przez przedmowcow czynnosci lozkowe - bardzo) Idac za ciosem udaje sie zatem w jego kierunku. Dobrej nocki ) Odpowiedz Link
skynews Re: Home sweet home.... 26.08.05, 23:25 Nie ma nikogo ? Ok, biore prysznic, robie sie na bostwo i ide na party, dzisiaj przeciez piatek)) Milego wieczoru i poranka)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Home sweet home.... 26.08.05, 23:42 Hej, tylko sie nie zazieb - prosto z pod prysznica! Odpowiedz Link
mantra1 Re: Home sweet home.... 26.08.05, 23:55 Sky, a jak Ty sie robisz na bostwo? I przede wszystkim po co? ) Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 27.08.05, 00:27 Pozdrawiam Wszystkich!!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 27.08.05, 00:53 Ja tez cie pozdrowiam, Moniu i chyba wszyscy poszli spac...To ja tez ide. Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 27.08.05, 00:57 Ja nie poszłam - siedzę i wspominam... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 27.08.05, 23:21 je tu jeszcze kto, czy wszyscy w stolowce? Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 27.08.05, 23:30 Czemu akurat w stołówce? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 27.08.05, 23:33 Takie bylo powiedzenie... Je tu kto? Czy wszyscy jedza w stolowce? Czesc Moniu! )))) Milo Cie widziec, to moze nowy odcinek zaloze? Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 6 27.08.05, 23:36 A...nie zakumałam Fajne Odpowiedz Link