Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7

27.08.05, 23:35
Szczesliwa siodemka?
Oby...

Z Monia dopiero zaczelysmy powitania - co slychac Monieczko? Jak tam opalone
dlugie nogi? smile
    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:38
      Nie, Jutek...to Ty zaczęłaś powitania...ja nawet skromnego "Hej" nie rzuciłam.
      Bijąc się w klatkę, nadrabiam:
      Witaj, Juteczko!smile
      A nogi...cóż...opalenizna blednie, więc się skracają, paskudy jedne...smile
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:42
        A to paskudy! Przyloz im! hehe smile

        6 czy 7 kilo kota mi mruczy na kolanach, merlot wyborny, prawie skonczylam
        ostatnia Alex Kave, tylko macher od TV nie przyszedl naprawic - w poniedzialek
        dopiero. Ale jest OK smile)
        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:47
          Jak im przyłożę - to nie dość, że krótkie - posiniaczone jeszcze będą...Więc im
          odpuszczę smile
          Próbuję sobie wyobrazić 7 kilo kota - to chyba sporo? Rozumiem, że ta rasa tak
          ma? Stokrotka musi być przepięknościowa...smile))
          Ja mam tylko normalnego, sąsiedzkiego kota na przychodne, więc się nie znam...
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:49
            No tak, to moze im odpusc smile
            Rasa jest baaardzo duza. Przysle Ci zdjecie mailem, jutro jak odgrzebie w
            czelusciach komputera.
            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:52
              Będę szczekała smile))
              Pewnie w Albumie jest, co? Powoli dojrzewam, żeby o kluczyk poprosić...chociaż,
              jak sobie pomyślę, że ktoś mógłby zgłosić sprzeciw...to mi odchodzi smile))
              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:57
                Chyba w albumie nie ma, bo mialam (mam) zbyt wolny przekaz (internet radiowy
                grrrr...) i sie nie chcialo ladowac.

                Sprzeciw? Na Ciebie?
                Tez cos?
                Dojrzewaj dojrzewaj! smile
                • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:08
                  A niby czemu nie? Wiesz...mnie na forum jest raczej mało...nie dałam się
                  poznać...chyba jedynie stażem nadrabiam smile Więc może Klucznik się zlituje smile
                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:09
                    Monia cholero wink)
                    Pisz do Bodzia i tyle.

                    Nie dalas sie poznac????
                    To az taka cholera z Ciebie???
                    smile))))))))))))
                    cmokcmokcmok!
                    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:16
                      No...cholera łokropna...tym gorsza, bo zakamuflowana...Weź to-to rozgryź, jak
                      sie nie wypowiada smile
                      Nie mam dobrego zdjęcia do Albumu - jakieś takie cuś zeskanowane...I strasznie
                      pyzate...obciach po prostu smile Więc sie wstrzymam chyba z pisaniem do Bodzia.
                      Lepsze byłoby zdjęcie z opalonymi nogami na wierzchu...smile))
                      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:24
                        Tak jak watek: 07 zglos sie.... my name is cholera... Monia cholera.... smile))))))

                        Trzaskaj zdjecie nog poki jeszcze opalone smile
                        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:30
                          Żeby to było takie proste..smile))
                          Cyfrówki nie mam - zacofana jestem i sto lat za jaskiniowcami...
                          Może to i lepiej - w przypływie nastroju i podlana czymś tam - jeszcze bym
                          rzeczywiście pstryknęła - i wysłała...A tak - jest czas do namysłu. Potrafię
                          się długo namyślać smile
                          Chociaż...Tobie lada moment wyślę to pyzate smile A co mi...smile))
                          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:32
                            Nooo Monieczko, to siem odwdzienczem ortzam smile
                            Ale najpierw bedzie Stokrotka, jutro wysle smile
      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:43
        I chandrę mam...mogę być marudna...więc sorry z górry smile
        • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:46
          No to sobie mozemy razem pochandrowac smile

          Sluze ramieniem i chusteczka smile))
          • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:50
            Mientki papier toaletowy praktyczniejszy...dłużej można szlochać...tyle, że
            zużyty mniej malowniczo się prezentuje..zmiędlone chusteczki są bardziej
            malownicze...
            • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:52
              No tak.
              Masz chusteczke Moniu smile
              • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:55
                Dzięki...(dmucha zamaszyście w chusteczkę...i równie zamaszyście wyciepuje
                zużytą)...o! Ładnie to wygląda - dawaj następną!
                Matko...ależ jestem denna...sad
                Chlip..
                • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 27.08.05, 23:58
                  Ja Ci dam denna!!!
                  Cholero jedna!!!
                  smile)))))

                  Masz nastepna chusteczke...
                  A Tobie cos konkretnego, czy koniec lata?
                  (nie musisz odpowiadac smile
                  • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:02
                    Koniec lata? Niee...jeszcze nie. Jeśli już - to koniec urlopu. Ale to nie
                    to..Takie tam domowe poprztykiwanka..Chyba nie jestem łatwa w pożyciu..sad
                    Jutka - ze mnie jest nader wylewna istota - zawsze odpowiadam smile
                    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:03
                      P.S. ta cholera była słodka smile))
                      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:05
                        No widzisz, wystarczy cholere zatrudnic i juz sie usmiechasz smile))

                        Domowymi poprztykiwaniami sie nie przejmuj - przechodza wink
    • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:06
      No tak, ta monia,
      ta monia,
      ukryła twarz w dłoniach
      i szlocha,
      i szlocha,
      że niby nikt jej nie kocha,
      nie kocha,
      a może jeszcze zdąże,
      może zdąże,
      bo pytał się książę,
      TEN książę...
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:08
        Oooo, dobry wieczor, Byf. smile

        Masz poetycki nastroj dzis, wiedze... I ksiazecy... wink
        • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:09
          jutka1 napisała:

          >Masz poetycki nastroj dzis, wiedze... I ksiazecy... wink>

          Jo, bo zgaga mnie męcy... mnie męcy...
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:10
            Od zgagi siem jonkasz? wink))
            • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:11
              po łąkach...po łąkach
              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:12
                Aaaaaaaa......... to czkawka, nie zgaga!!
                smile
        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:10
          O...smile)) Jak ładnie smile ...bry wieczór, byf. smile
          Nie jest tak źle - ja wiem, że kocha...tylko jakoś w myślach nie czyta i między
          słowami nie załapuje...Taka męska ułomność smile)))))))
    • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:13
      Tak szczerze mówiąc, mógłbym otworzyć sklep z rymami, nie tylko częstochowskimi.
      Zrobiłbym lepszy interes niż Brzechwa.
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:15
        Sprzedaje rymy niekoniecznie
        czestochowskie

        smile))
        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:19
          Komu rymnąć, komu...bo idę do domu..
        • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:31
          jutka1 napisała:

          > Sprzedaje rymy niekoniecznie
          > czestochowskie

          Ach gdybyż te kształty boskie...

          Zakwitły pod mym noskiem...

          Głupie, nie?
          Ale w końcu muszą być też odrzuty...
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:34
            A mnie sie podoba big_grin

            Odrzuty, bez boruty, nie sa przez redakcje przyjmowane. Znaczy co? Odrzucane sa
            odrzuty czy jak?
            Nienienie... zadnych odrzutow, zadnych odrzutowcow, i zadnych kierowcow
            bombowcow smile)))
            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:40
              Fajne masz te odrzuty...smile))
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:44
            Moniu, Byf.,

            Rymowanym czestochowsko, ze spiaca troska,
            akcentem Was zegnam, do jutra -

            kolorowych snow smile
            odpoczynku, marzen wszelakich, i zadnych dolkow!! NIO!!!

            Dobranoc smile))
            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:49
              No, wiesz co...smile)) Ja ci próbuję coś wysłać..i sprzęt sie zawiesił...
              Nie popuszczę - spróbuje jeszcze raz - a ty śpij smile
              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 00:51
                Dobrze... ide po poetyckie sny, a jutro rano sprawdze smile

                Uszy do gory Moniu!!! smile))
                • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:09
                  Możesz chyba nie sprawdzać...Żesz...myślałam, że przesłanie pliku to jest
                  prosta sprawa..Wrrr....
                  • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:32
                    Może poszło...a może - nie smile
                    Wiedziałam, że niewyględna jestem - ale żeby aż internet się biesił...smile))
                    • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:35
                      Ty kurde, już miałaś iść spać a nie eksperymentować w sieci globalnej.
                      Do łóżeczka!
                      Raz, dwa, trzy!
                      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:44
                        Niek wink poeta nie rozstawia Moniusi po katach, bo ona dzisiaj wrazliwa smile))

                        Mnie mozesz porozstawiac. J
                      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:49
                        Z szaconkiem, bo do geniusia gadasz..smile))
                        Aaaaa smile
                        Sam se idź do łóżeczka smile))
                        smile
                        Geniuśsmile
                        • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:51
                          Chiba poszedl Byf. do lozeczka, ale czy sam to watpie smile)))

                          Jestes genius i nie widze inaczej!!!
                          Nio. To spij geniusiowskim snem, a jutro ja sie bede na geniusia nasadzac smile))
                    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:42
                      Doszlo smile)))
                      Odpisze jutro znaczysia dzis, i cmoki posylam! smile))

                      ps. zadna rozmazana! cholero jedna!
                      slicznosciowa i juz! smile)
                      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:47
                        Cholera smile)) Doszło, doszło, doszło...smile)))
                        jestem geniuszem sieci i poczty elektronicznej smile)))
                        Aaaaaaaa!!!!smile)))
                        • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:49
                          Jestes geniuszem....... uwazaj cholera bo sie inni tez zasadzaja na tytul wink)))

                          No, teraz juz odpelzne w strone sypialni smile

                          Dobranoc i puchatych snow!
                          smile)))))))))
                          • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:53
                            Pa!smile
                            Miłego pełzania smile))
                            A od cholery innym sio...!!!
                            Cholera moja smile))
                            • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:59
                              Teraz to naprawde odpelzam kroczonc wink w strone sypialni.

                              Cholera Twoja i nie widze inaczej! smile

                              Stokrote poslalam na GW i na te druga. Szt. 2 smile)))
                              • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 29.08.05, 22:17
                                jutka1 napisała:

                                > Stokrote poslalam na GW i na te druga. Szt. 2 smile)))
                                >
                                Jutencjo - wszystko dotarło w stanie idealnym smile Jestem pod wrażeniem...smile
                                • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 29.08.05, 22:26
                                  Neutrino smile
                                  Moniu smile
                                  Nocniki kochane! smile

                                  Ciesze sie smile
                                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 29.08.05, 22:27
                                    I Fed. ! smile))

                                    Keksu z oliwkami zazdraszczam! smile
    • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:56
      Ja też chciałbym mieć puchate snyyyyyyyyy!?
      Wyraz "puchaty" bardzo mi się podoba.
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 01:57
        Byf., niniejszym daruje Ci puchate sny.
        Na zawsze nie na troche smile)))
        • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 02:00
          No dobra,dzięki jutka
          to se ide popuchać.
          Czeszcz dżewczyny!
          Bobranoc.
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 28.08.05, 02:02
            Mylego puchania! smile))

            Czeszcz czolem, pytacze skond sze wziolem.... etc. smile))
            Pa, B. smile
    • bacik6 Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 29.08.05, 01:03
      Witam wszystkie nocne marki. Nie mogę spać, a przed 6-tą muszę wstać! O rety!
      Będę mało przytomna w pracy.smile))
    • antyproton W poniedzialek .... 29.08.05, 21:54
      ja nie moge bo
      mam w domu pranie ; (mozgu , hehehe)

      siema ziomki ! wink)

      pozdrawiam wszystkie nogi opalone , dlugie , krotkie , tudziez bialasow ,
      brzuchaczy i lyse glowki wink)

      eeech , jak sie ciesze ze was znowu widze !!!

      P.S. Uprzedzam ze jestem z lekka nabombowany , wiec nie strzelac do mnie z
      grubej rury !! wink)

      • fedorczyk4 Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 22:00
        Cześć w imię łysych białasów. Nam strzelać nie kazanosmile
        • antyproton Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 22:14
          bezpieczniej przyzanwac sie ze kazano , a sie nie chcialo wink)

          czlowiek strzela a pan bog kule nosi ...
          • antyproton Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 22:27
            Rzucam ... (jak granat)
            temat :

            Co zapamietasz z lata 2005 ?
            • monia.i Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 22:34
              Zapamiętam morze. Nasze, najnasiejsze...smile Po kilkunastu latach
              (czytaj:urlopach) spędzanych na Mazurach. Znów mnie zaczarowało...
            • jutka1 Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 22:35
              Zapamietam z lata 2005.
              Niedokoncaszczesliwamielosc. Do kitu.
              Pierwszy naprawde pobyt w domu.
              Rzucenie palenia.
              Inne.
              smile))))))))))
            • fedorczyk4 Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 22:39
              To jest szeroki temat na nowy wątek! Osobiście, wnucze jak napompowane,
              smrodliwą chorobę Krowisi, niezrozumiałe w swej formie obchody S, i przepiekną,
              sierpniowa pogodę. To ze jest to dla całej rodzin przełomowy czas. I ze ciagle
              nie jestem pewna do końca swojego wyboru w pierwszej turze wyborów, bo dac
              szane tym bez szansy, czy blokowac kaidów. Jakby cos ode mnie i mjego głosu
              zależalo. W mordę jeżasmile)
              • monia.i Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 22:47
                Przepiękną, sierpniową pogodę...no właśnie!!!smile Po raz pierwszy chyba w życiu
                udało mi się tak precyzyjnie "wstrzelić" w pogodę z planami
                urlopowymi...Pierwszy tydzień miał być "taki sobie" (żeby się milej w domu
                siedziało) - i taki był. Drugi tydzień (ale tak od wtorku - dokładna byłam!)
                miał być letni całą gębą - cobym zażyła słońca nad morzem - no i jak w pysk
                szczelił!!! - dostałam to, o co prosiłam!smile
              • antyproton Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 22:54
                Hmmmm ....
                co by tu ...

                no niech tam ;

                plywalem w baltyku ,
                nie plywalem w zatoce perskiej ,
                myslalem ze komus ratuje zycie ,
                a wyszlo tak jakbym je zabral sad

                Polska jest piekna w lecie ,
                ciekawe czy bedzie zlota jesien ?
                zycze jej wam i sobie .

                • monia.i Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 23:02
                  JESIEŃ IDZIE

                  Raz staruszek, spacerując w lesie,
                  Ujrzał listek przywiędły i blady.
                  I pomyślał: Znowu idzie jesień,
                  Jesień idzie, nie ma na to rady!

                  I podreptał do chaty po dróżce,
                  I powiedział stanąwszy przed chatą.
                  Swojej żonie tak samo staruszce:
                  Jesień idzie, nie ma rady na to!

                  Zaś staruszka zamartwiła się szczerze,
                  Zamachała rękami obiema.
                  Musisz zacząć chodzić w pulowerze,
                  Jesień idzie, rady na to nie ma!

                  Może zrobić się chłodno już jutro,
                  Lub pojutrze, a może za tydzień?
                  Trzeba będzie wyjąć z szafy futro,
                  Nie ma rady, jesień, jesień idzie!

                  A był sierpień pogoda prześliczna,
                  Wszystko w złocie stało i zieleni.
                  Prócz staruszków nikt chyba nie myślał,
                  O mającej nastąpić jesieni.

                  Ale oni żyli najdłużej,
                  Mieli swoje staruszkowe zasady.
                  I wiedzieli, że wcześniej czy później,
                  Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady.

                  • mammaja Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 23:08
                    Oj, zapamiętam niestety te polamane zebra. Ale piekne beskidzkie spacery, malo
                    tego jak na lato, moze wrzesien przyniesie jakas poprawke?
                  • antyproton Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 23:18
                    Moniu ,
                    jakiez to przemiluskie wink

                    niestety , jesien 2005 :
                    kobieta potrzebuje nowe dzinsy,sweter,kurtke i buty.
                    dziecko potrzebuje kurtke,kilka spodni,kilka koszul,swetrow,majtkow i skarpet.
                    do tego dochodzi : plecak-tornister,piornik,zeszyty,ksiazki,gumka i ostrzolka.
                    Rower tez jakis maly sie zrobil sad

                    "Wesole jest zycie staruszka ,
                    wesole jest zycie jego , hehe "

                    40+ to ma przerabane ..., szczegolnie na jesien wink)

                    • monia.i Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 23:28
                      Anty...to szczęście, że masz rozsądną kobietę u boku...mogłaby potrzebować na
                      przykład nowej kolii z brylantyma...i wówczas nawet pięknem zimy nie mógłbys
                      się rozkoszować...
                      Przepraszam - głupio żartuję...
                      A to są całkiem realne problemy...
                      • monia.i Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 23:42
                        Zmykam smile Dobrej nocy wszystkim!smile
                        • antyproton Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 23:48
                          klebuszkowych snow , moniko wink)
                      • antyproton Re: W poniedzialek .... 29.08.05, 23:47
                        Hehe ,
                        zebym ja mial rozsadna kobiete to by sama sobie na wszystko zarobila
                        a mnie na jesien kupilaby motocykla .

                        a kolie z brylantami to widzialem pod sukiennicami za 14,50 zl .
                        Probowalem sie targowac ale baba nie chciala spusicic i nici z prezentu .

                        Byle do wiosny ! wink)
                        • lablafox Re: W poniedzialek .... 30.08.05, 09:39
                          antyproton napisał:

                          > Hehe ,
                          > zebym ja mial rozsadna kobiete to by sama sobie na wszystko zarobila
                          > a mnie na jesien kupilaby motocykla .
                          >
                          > a kolie z brylantami to widzialem pod sukiennicami za 14,50 zl .
                          > Probowalem sie targowac ale baba nie chciala spusicic i nici z prezentu .
                          >
                          > Byle do wiosny ! wink)

                          Anty, za 14,50 kolia brylantowa i jeszcze sie targowałeś? i nie kupiłeś?
                          nonono , to cos Ty za jeden? Chyba nawet nie skrzętny poznaniak , ale jakaś
                          supermieszanka sknerusowa.No przyznaj się.
                • kamfora Re: W poniedzialek ....Anty 30.08.05, 10:00
                  antyproton napisał:

                  > myslalem ze komus ratuje zycie ,
                  > a wyszlo tak jakbym je zabral sad

                  Zatkało mnie...Anty, trafiłeś w najsedniejsze sedno
                  przyczyny ludzkich kłopotów...

                  Jeśli nie masz nic przeciwko - chciałabym to wykorzystać
                  w osobnym wątku (na innym forum, bo tu mam "zakaz" wypisywania głupot wink
                  • ewapf Re: W poniedzialek ....Anty 30.08.05, 20:20
                    kamfora napisała:

                    > antyproton napisał:
                    >
                    > > myslalem ze komus ratuje zycie ,
                    > > a wyszlo tak jakbym je zabral sad
                    >
                    > Zatkało mnie...Anty, trafiłeś w najsedniejsze sedno
                    > przyczyny ludzkich kłopotów...
                    > ======

                    Jakiś czas temu czytałam "Rozmyślania" Marka Aureliusza, który mówi następująco:

                    " Gdy cię ktoś czymś dotknie, zaraz rozważ, co ów człowiek uważa za dobro i zło".


                    • jan.kran Re: W poniedzialek ....Anty 30.08.05, 20:29
                      Ewapf , dokładnie takich słów jakich użył cesarz - filozof było mi dziś potrzeba...

                      Gdy cię ktoś czymś dotknie , zaraz rozważ co ów człowiek uwaaż za dobro i zło...
                      Kran.
                  • antyproton Re: W poniedzialek ....kamfora 30.08.05, 22:57
                    Nie mam nic przeciwko ,
                    mozesz mnie wykorzystac na tym forum wink)

                    na innych sie nie udzielam , bo juz to nasze 40+ jest dla mnie wystaczajaco
                    absorbujace smile)

                    A co sie tyczy tematu , to mam takiego kaca moralnego ze sam juz nie wiem
                    co mam myslec ....
    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i owym -- nr 7 29.08.05, 22:31
      Pozdrawiam nocnomarkowo wszystkich...smile
    • jutka1 Wtorkowo... 30.08.05, 20:59
      Wprawdzie jeszcze w miare wczesnie, ale moge otworzyc. Przyszedl macher i
      majstruje przy TV. Czarno to widze, ze zmajstruje i naprawi dzisiaj... i
      nastepna rzecz do zalatwienia sad

      Nic to, juz nie marudze.
      Dzien poszedl dobrze, duzo zrobilam, wykonalam 1 z 2 planowanych telefonow, a to
      juz postep, drugi telefon jutro.

      Jutro tez musze na poczte, rachunki zaplacic.
      Uzbieralo sie. Nie lubie...

      Cin cin. Merlota z cab. sacze, juz po kolacji, mozna sie rozluznic bo i prace na
      dzis nieniejszym zakonczylam.

      smile))
      • jutka1 MACHER !!!!! 30.08.05, 22:19
        Macher naprawil mi TV smile)))
        Cuda panie, cuda.....
        • antyproton Re: MACHER !!!!! 30.08.05, 23:02
          Nie macher , tylko technik eletronik ze specjalnoscia telekomunikacja wink)

          Czesc jutek , tak na oko to nie ma zadnych imprez sportowych do konca wrzesnia
          wiec TV psu na bude .

          Pozdrowienia , jak zawsze cieplutkie wink))

          P.S. Zapomnialzechbym , jest wuitton cup ze sztokholma.
          • mantra1 Re 30.08.05, 23:06
            I ja pozdrawiam cieplutko, pod wrazeniem filmu, ktory pare minut temu skonczyl
            sie na HBO. Widzial ktos?
            • mantra1 Re: Re 30.08.05, 23:10
              P.S. Anty, ten Vuitton Cup to jakis nowy model torebki? smile))
              • antyproton Re: Re 30.08.05, 23:13
                Zgadlas !
                To ta , ktora wali jutka bez plecy wink))
                • mantra1 Re: Re 30.08.05, 23:18
                  Nie wiem, czy premiera. "Normalny" z Jessica Lang - o facecie, ktory po 25
                  latach malzenstwa postanowil zmienic plec. I zyli dalej dlugo i szczesliwie... smile)
                  • mantra1 Re: Re 30.08.05, 23:21
                    P.S. Ze wali - to wiedzialam. Ale ze najnowszym modelem??? smile)
                    • antyproton Re: Re 30.08.05, 23:29
                      Jutka nawet jak wali , to z klasa .

                      A klase poznaje sie po detalach wink)

                      Z tym trzeba sie urodzic , wieczorowka nie pomoze wink)
                      • jutka1 Re: Re 30.08.05, 23:33
                        Plotkarze! smile)
                        Dementi! Torepki ortzam Luis Vuitton'a nie posiadam i nie bede bo moje poczucie
                        estetyki idzie w inna strone smile))))
                  • antyproton Re: Re 30.08.05, 23:25
                    Nie widzialem . sad
                    Kobiety to w ogole powinny sie zenic tylko z gejami .
                    To jedyni faceci , ktorzy potrafia je rozumiec bez udawania , ze je rozumieja .

                    • mantra1 Re: Re 30.08.05, 23:28
                      Ale on, mimo, ze mu cycki urosly i zaczal nosic kiecki nadal pozostal hetero,
                      znaczy od razu byl lesbijka, znaczy Jessica go pociagala...eeeech zakalapuckalam
                      sie wink)
                      • antyproton Re: Re 30.08.05, 23:31
                        Ech , zeby to tak mi urosly .....
                        stalbym pol dnia w lazience przed lustrem i badal czy nie mam raka wink)))
                        • mantra1 Re: Re 30.08.05, 23:38
                          Ten, co mu wyrosly tez tak stal, ale nie badal, tylko sie dziwowal, ze takie
                          wrazliwe smile)
                          P.S. Juteko, zawsze wierzylam w Twoj dobry gust. Ale Vuitton bylby chyba dobry
                          wlasnie do walenia bez... smile)
                          • jutka1 Re: Re 30.08.05, 23:41
                            Manterko, jak mawiala - parafrazujac - moja Babcia:
                            Po moim trupie bede Vuittonem walic torepkom bezlep!
                            jak walic bezlep to czyms zdecydowanie bardziej estetycznym smile)

                            ps. Posiadaczy i milosnikow z gory przepraszam, ale de gustibus....
                      • jutka1 Re: Re 30.08.05, 23:34
                        nienienie

                        kochani!
                        to ja jestem zagorzalym pederasta nie mylic z pedofilem!!

                        (ale kobiety i tak bardziej lubie hehehe, panow przepraszam smile))))))))))
                        • antyproton Re: Re 30.08.05, 23:50
                          Pederasta jak kobieta lubi bardziej kobiety i ale woli kochac sie z mezczyznami
                          wink)))))
            • antyproton Re: Re 30.08.05, 23:12
              A czy to byla premiera ?

              Bo pare filmow w zyciu widzialem wink)))

              Ciao mantra !
          • jutka1 Re: MACHER !!!!! 30.08.05, 23:31
            Aaaa, przepraszam za fopa ortzam smile)
            technik etc. naprawil smile
        • monia.i Re: MACHER !!!!! 30.08.05, 23:08
          jutka1 napisała:

          > Macher naprawil mi TV smile)))
          > Cuda panie, cuda.....
          >
          Czyli jednak nie taki bleee smile))?
          • antyproton Biuro rzeczy znalezionych . 30.08.05, 23:43
            zdarza sie wam zgubic,zostawic rzeczy w pociagu,hotelu,kinie,banku ?

            W tym roku zostawilem , przewznie w hotelach :
            2 pary kapielowek, spodenki, zelazko, ksiazke ( kod leonarda da vinci )
            przeczytana na szczescie , blizej nieokreslona ilosc dlugopisow , portfel
            (odzyskany po 50 km drogi powrotnej) .
            Wiem , ze jestem roztargniony ale pocieszam sie ze sa gorsi ode mnie smile)


            • mantra1 Re: Biuro rzeczy znalezionych . 30.08.05, 23:53
              Zostawic "na wyjezdzie" - rzadko, ale nader czesto zdarza mi sie nie zabrac
              czegos z domu: listu do wrzucenia, parasolki, pieniedzy, smieci przygotowanych
              do wyrzucenia, czegos, z czym specjalnie gdzies mam isc czy jechac, czegos, co
              obiecalam komus przy okazji podrzucic. Niedawno zostawilam u mamy w lodowce wor
              pierogow, specjalnie zakupionych w specjalnym sklepie w jej okolicy na pierogowe
              przyjecie i po nocy musialam zawracac spod domu. smile)
              • antyproton Re: Biuro rzeczy znalezionych . 31.08.05, 00:02
                hehehe ,
                moja zmora jest nie zabranie paszportu .
                Pare razy musialem przez to przekladac wylot .

                Ostatnie niezabranie sprzed dwoch tygodni : wizytowki .

                Doszedlem juz do tego , ze sie nie rozpakowuje do konca zeby czegos nie
                zostawic przy nastepnym wyjezdzie .Jedyny sposob ktory daje w miare dobre
                rezultaty .


Inne wątki na temat:
Pełna wersja