jutka1 04.10.05, 23:50 Fed. krzyczy otwieraj to otwieram ) Anty, samotne podrozowanie ma wieeele urokow )) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 04.10.05, 23:51 Monia juz sie zegna?? ;-(( Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 04.10.05, 23:54 Powinnismy zorganizowac sobie biala noc w wiekszym gronie . Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 04.10.05, 23:52 Moze to zalezy od ilosci ? Ja za duzo sam jezdze , jak jade z kims to dla mnie naprawde frajda . Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 04.10.05, 23:54 Zalezy moze od skoncentrowania ilosci glow na horyzoncie - im wiecej na codzien, tym bardziej sie chce samemu podrozowac Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 04.10.05, 23:58 Zeklas. U mnie poglowie duze, wiec samotnosc w cenie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 04.10.05, 23:59 Ja nie smiem krzyczec ja tylko wzdycham Odpowiedz Link
szfedka Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:00 jak to roznie moze byc Odpowiedz Link
mammaja Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:01 Fed, kup sobie wyjazd do odnowy biologicznej w Naleczowie albo Piwnicznej.Podobno dziala swietnie bez skalpela A rodzinka niechaj 10 dni pocierpi! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:03 jeżdzenie samej to czysta frajda i nikt Ci z boku nie mówi kiedy masz zmienić pas albo że za szybko prowadzisz ale dobrze już mieć u celu z kim podziwiać te dobra natury Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:11 Naleczow, tak, ale za mezowskie i moje. Anty, nie wiem jakie Ty masz wyobrazenie o bialoglowach, ale informuje Cie ze, umiem walczyc nozem, skakac ze spadochronem i zupelnie ni priczom, rzucac siekiera. A i zapomnialam bylam w reprezentacji szkoly w strzelaniu i mialam pozwolenie na bron (we francji). No i po paszczy oberwalam nie raz, wiec moj brak strachu nie wynika z nieswiadomosci) Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:13 Ech ..... z taka to by sobie czlowiek zycie ulozyl . )) Odpowiedz Link
szfedka Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:16 tak naprawde to nigdy nie rozumialam tego ukladania jak sobie mozna zycie "ulozyc"? q...ka jakie monotonne wtedy musi byc Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:17 szfedka napisała: > tak naprawde to nigdy nie rozumialam tego ukladania > jak sobie mozna zycie "ulozyc"? > q...ka jakie monotonne wtedy musi byc > > > > Bo nalezy przekladac znienacka na odwyrtke Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:21 Znow mialam net padniety.. Odnowa biologiczna to jest to. Mozna i za cudzesy )) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:16 Jeden sobie ulozyl i nie szkoduje sobie od lat 20. Odpowiedz Link
szfedka Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:20 cwana sztuka z Ciebie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:26 Aaaaa.... Dobry wieczor Szfedka ))) Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:29 To ja juz wiem jak zrobie ! Jak bede juz mial wypatrzona kandydatke na ulozenia zycia , to jej spadochron do plecow przyczepie i z samolotu na ziemie spuszcze . Jak przezyje to bedzie moja . ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:31 A ja myslalam, ze juz masz kandydatke Cos mi sie pomylilo, czy sie odmienilo? ) Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:32 Nie przezyla skoku . Odpowiedz Link
szfedka Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:36 jestem herodbab przezyje wszystko kazdy chop siem mnie boi Odpowiedz Link
szfedka Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:34 q... wodna mowic "dobry wieczor" jak ja mowie "dobranoc" i caly wieczor czekam na slowa pochwaly a te nigdy nie przychodza gdzie sie szlajasz? cmok Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:37 Net mi byl i padl Przepraszam Poza tym chyba mnie grypa bierze Odpowiedz Link
ibiskus45 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:39 Jutka Ty dasz się wziąść ... i to komu GRYPIE ... ) Kłaniam się ... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:41 Hibi )) Wszelki Duch ))))) Odklaniam sie, gdzie byles i dlaczego tak dlugo? ))) Odpowiedz Link
ibiskus45 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:43 Tak jakby w podróżach samotnych, o których rzecz była ... ale i nie tylko ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:58 Hibi, czy zawsze musisz tak enigmatycznie? )) Dobra, dobra, rozumiem Odpowiedz Link
ibiskus45 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:09 ... a jakby mniej enigmatycznie ... to nawiedziłem Synów Albionu ... jak też Flamandów ... tudzież Niderlandów ... nie omieszkając zahaczyć o żabojadów ... no tych nieco zgermanizowanych ... Trochę czasu to zajeło ... ale - nie ma to jak ... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:11 Nie ma jak w domu, huh? Slusznie ) Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:40 Wspolczuje . Najlepiej sie pozadnie wypocic . Mnie zawsze pomaga . Sprobuj kota do lozka w nogi , lub banki w sostatecznosci Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:43 Anty, Wezme aspiryne z wit. C, i cieplo sie ubiore na noc. Kota niestety nie wpuszczam do sypialni bo to przestrzen dla alergikow/astmatykow gosci, ktora odstepuje w razie wizyt. Druga sypialnie jest w trakcie tzw. remodelingu (zam. )) Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:46 Ja tez mam alergie na kota , ale to tylko zbieg okolicznosci . )))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:59 Anty, alergie na kota czy na koty? Musisz jakies leki brac, antyhistaminy etc. ? Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:06 Na koty. I na psy tez . Probowalem sie szczepic ale psu na bude Na szczescie objawy sa lekkie , ostatnio w Polsce zatrzymywalem sie w mieszkaniu opanowanym przez dwa koty i przezylem . Tylko w maju zawsze marze o wyjezdzie do szwecji , bo tam trawy dojrzewaja z miesiecznym opoznieniem ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:08 Oj, Anty, to przykre, dobrze chociaz, ze objawy sa lekkie. Przepraszam, ze zapytam - to co, juz nie wracasz? Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:26 wracam , to juz przesadzone . No a teraz zmykam lulu , zdrufka Ci zycze i dobranoc wszystkim . ) Odpowiedz Link
szfedka Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:46 tyz sama nie grypa ale tele...zachcialo sie babie wiec ma zadziera glowe i mowi "nie przepraszaj" cmok Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:00 Uoj (zam), ja myslalam, ze Hibi enigmatycznie, ale Ty... Nonononono Odpowiedz Link
ibiskus45 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:03 Nooooo ... znaczące ... ? Ależ cóż może znaczyć ) Jakbym smiał sie domyślać ... to pewnie nie w tym rzecz ... ) Bo mój stan (jakikolwiek by nie był) się nie zmienił ... ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:07 Hehehehehe Hibi, jestes, jak mawiaja w pewnych kregach, debesciak Stan ciala? Stan ducha? Stan posiadania? Stan cywilny? Co? ))) Odpowiedz Link
ibiskus45 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:11 Wszystkie stany w normie bz ... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:14 Aaaa to dobrze. U mnie stany bz., a Stany tez bz. ))))) Odpowiedz Link
ibiskus45 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:16 nie uwzględniając stanów poselskich ... tudzież prezydenckich ... ale to inna bajka ... ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:21 No, te stany to staram sie omijac, bo zaraz plotki sie robiom (zam.) )))) Dobranoc Hibi )) Czas na mnie ))) Odpowiedz Link
ibiskus45 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 01:21 Odkłaniam się juz cichcem ... i niepstrzeżenie ... Dobranoc ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:25 Ew., Mm., dobry wieczor ) Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 05.10.05, 00:01 Hmmm , ale samej kobiecie to chyba ciezko ? No chyba ze do turystycznych centrow na zorganizowany wypoczynek . Bo jakos sobie niewyobrazam bialoglowy jezdzacej wynajetym pojazdem po wertepach np. Kuby czy Meksyku . ) Odpowiedz Link
antyproton Jeszcze o Nike 05.10.05, 00:11 Znalazlem link do krotkiej biografii Stasiuka . www.wprost.pl/ar/?O=81535 Ma charakter no i te jak to sie mowi j...a Odpowiedz Link
jutka1 Re: No co jest? 09.10.05, 04:19 Oj. Mialam teraz zjazd liceum, dwa dni celebracji, i wlasnie wrocilam z bankietu. Wrazenia mieszane, ale w wiekszosci pozytywne. Musze przemyslec. Jesli nie litera to duchem jestem. Odpowiedz Link
monia.i Re: No co jest? 09.10.05, 21:43 jutka1 napisała: > Wrazenia mieszane, ale w wiekszosci pozytywne. Sądząc po godzinie wpisu - musiało być pozytywnie A na pewno - fajnie )) Pozdrawiam niedzielnie Odpowiedz Link
jutka1 Re: No co jest? 09.10.05, 21:46 Ooooooooo, Monia )) Mam kartki na Monie, jakby co Bylo bardzo fajnie ) Odpowiedz Link
monia.i Re: No co jest? 09.10.05, 21:50 Monia tylko za okazaniem legitymacji członkowskiej Klubu Wielbicieli Moni Żadnych kartkuf Nienajszczęśliwiej się kojarzą... Wierzę, że fajnie To fajnie )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: No co jest? 09.10.05, 21:55 Mam legitymacje nr 1, ale kartke na Monie na wszelki wypadek (wsiegda gotow! )))) Monieczko, co slychac? Co widac? Co czuc? Odpowiedz Link
monia.i Re: No co jest? 09.10.05, 22:05 Widać nadciągający poniedziałek... Widać wyborcze przepychanki.. Widać forumowe niepokoje.. Życie jest barwne Odpowiedz Link
jutka1 Re: No co jest? 09.10.05, 22:14 Poniedzialek - jade za Klodzko. Wybory - to samo. Niepokoje - fakt zycia. Ktore to rzeczone zycie ) jest mimo wszystko piekne Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 21:58 Witaj Moniu, ja nie bylam na 25 leciu matury mojej klasy, bo bylam we Fracji i za nic nie moglam sie wyrwac. Wiem ze bylo super i dostalam fotki. Z szescoma babami z klasy mam nieustajacy kontakt, ale reszty nie widzialam od matury, bo najpierw zmienilam na 4 lata miasto, a potam na 17 kraj i jak zobaczylam zdjecia to o malo nie padlam trupem z wrazenia, bo nagle zobaczylam kupe ludzi w wieku polsrednim i to byl dla mnie szok. Niby czlowiek ma swiadomosc uplywu czasu, ale jak nagle zobaczy to na papierze to brrrr. Po powrocie do Polski tez kilka dawno niewidzianych osob spotkalam i to tez byl szok, bo oczywiscie okazalo sie ze poza wymiana informacji na temaat stanu posiadania, w autach, dzieciach, domach i akcjach, nie mamy sobie wiele do powiedzenia. W kazdym razie u mnie stan posiadania skonczyl sie na dzieciach, psach i kotach.I pamietam to moje zadziwienie ze moje, niewidujace sie od lat, kumpele, przerzucaja sie wlasnie takimi informacjami. Odpowiedz Link
jutka1 Re: No co jest? 09.10.05, 22:10 Czesc Fed A wiesz, ze z moja grupa mam zupelnie inaczej? Bardzo fajni ciekawi ludzie, pogadac jest o czym, i w ogole. Odpowiedz Link
monia.i Re: No co jest? 09.10.05, 22:11 Witaj, Fed Nie miałam zżytej klasy...Nie byliśmy razem na żadnym wspólnym wyjeździe - tak jakoś wyszło. Czasem żałuję - ponoć przyjaźnie zawarte w młodości są naj...szczersze albo -trwalsze. Czasem tak bywa, że coś nas omija. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 22:19 Moniiu, moja klasa nie byla zzyta, skladala sie z 29 panienek i trzech panow. Baby z ktorymi mam czerwona linie nie byly mi szczegolnie blskie w liceum (poza jedna)jakos tak sie zlozylo ze ewoluowalysmy w podobnym kierunku i we wlasciwej chwili spotkalysmy sie przed moim wyjazdem, dzieki temu nie stracilysmy sie z oczu. Ja tak generalnie mam niesamowite zupelnie szczescie do ludzi. Odpowiedz Link
monia.i Re: No co jest? 09.10.05, 22:30 Ja chyba też mam szczęście do ludzi, tak jak Ty Nie mam wśród swoich znajomych osoby, o której mogłabym powiedzieć, że wolałabym jej nie znać Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 22:35 No i wlasnie to jest taki moj intymny maly luksus, ktory udalo mi sie z uplywem lat osiagnac, moi znajomi sa naprawde ludzmi z ktorymi chce miec do czynienia. Maja rozne statusy spoleczne, stany majatkowe, poglady polityczne, ale jak ich zbieram co jakis czas do kupy to dykusje sa pasjonujace i konstruktywne. I nie tylko dyskusje Odpowiedz Link
monia.i Re: No co jest? 09.10.05, 22:47 jutka1 napisała: > Nooo..... > > A Monia co? Zaczyna reglamentowac? > > Ło jeżu Nieee Ja po prostu padam powoli - wczoraj do nocy czekałam na wyjechanego, zwycięskiego Smoka - i lenistwo mnie dopada Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 22:52 monia.i napisała: > jutka1 napisała: > > > Nooo..... > > > > A Monia co? Zaczyna reglamentowac? > > > > > Ło jeżu Nieee Ja po prostu padam powoli - wczoraj do nocy czekałam na > wyjechanego, zwycięskiego Smoka - i lenistwo mnie dopada Matko Bosko z ktorego badz kosciola masz wlasnego smoka!!!! Ale Ci dobrze Odpowiedz Link
jutka1 Re: No co jest? 09.10.05, 22:53 Twoj Smok nic tylko zwycieza i zwycieza, a co z Wanda co jej Niemeic nie chce?? )))))) Gratulacje dla Smoka Odpowiedz Link
monia.i Re: No co jest? 09.10.05, 22:45 Prawda? Można się różnić - ale cały czas trzeba się lubić I to lubienie sprawia, że te wszystkie róznice są czymś towarzyszącym - ale nie najważniejszym. Chyba trochę mętnie gadam - ale myślę, że czujesz podobnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 22:51 Tak jest Moniu, jezeli pewne podstawowe pojecia sa wspolnie rozumiane to droga do tolerancji i wzajemnej ciekawosci jest otwarta. Chyba tez troche metnie pisze ale mam nadzieje ze mimo wszystko zrozumilyscie mnie Odpowiedz Link
monia.i Re: No co jest? 09.10.05, 22:55 I pozostając w atmosferze wzajemnego zrozumienia i lubienia się pożegnam miłe panie )) Fed - Krowisię ode mnie czule w pyszczydło cmoknij A swoją drogą - jestem jej okrutnie ciekawa Wy chyba z okolic Powiśla jesteście?)) Kiedyś się zaczaję...))) Uściski! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 23:02 monia.i napisała: > I pozostając w atmosferze wzajemnego zrozumienia i lubienia się pożegnam > miłe panie )) Fed - Krowisię ode mnie czule w pyszczydło cmoknij > A swoją drogą - jestem jej okrutnie ciekawa Wy chyba z okolic Powiśla > jesteście?)) Kiedyś się zaczaję...))) > Uściski! Sie nie zaczajaj tylko napisz na prywa i stawimy sie gdzie trzeba! Bo my nie z okolic tylko ze samego Powisla srodka, a Krowisia grzechu warta, Jutka swiadkiem)Regalamentowana (ort.zam) Moniu Odpowiedz Link
antyproton Re: No co jest? 09.10.05, 23:06 Ja tylko na chwilke , przywitac mile panie i dobrej nocy porzyczyc (zm) . Jutro w podroz , wiec trza odespac . Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 23:11 odsypisz na zas? A jesli mozna zapytac, to gdzie jedziesz ( marza mi sie podroze po Wloszech) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 23:12 Ty, no Jutylda, a przestaniesz mi wchodzic w slowo)) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 23:15 No-no ale ja wieksza, no co, no co, chcesz sie naparzac? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 23:34 ha, ha ,bo jak Ty masz wiekszgo kota Ty myslisz ze jestes taka chop do przodu? Odpowiedz Link
jutka1 Re: No co jest? 09.10.05, 23:39 Hehehehe "Ja mam wiekszego", to zwykle nie my argumentujemy )) Nie chce mi sie naparzac, wole sie posmiac Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: No co jest? 09.10.05, 23:45 Ano, moja Mila, ano.Ide spas, czas na mnie najwyzszy.Jutro pobudka o zaraniu switania, wiec pa,pa Odpowiedz Link
jutka1 Re: No co jest? 09.10.05, 23:47 Dobranoc, snij pieknie, odpoczynku i pieknego przebudzenia zycze Odpowiedz Link
skynews Re: No co jest? 09.10.05, 23:50 Dobry Wieczor Wszystkim Wrocilem wlasnie z bardzo udanej wycieczki - ciesze sie ze nie mialem dzisiaj nic wspolnego z polityka. Zaraz musze poczytac co nowego na forum:_) Odpowiedz Link
jutka1 Re: No co jest? 09.10.05, 23:57 Mnie tez jutro wczesna pobudka czeka, wiec bede sie zegnac, jutro zniwa owocowe i wyjazd za Klodzko. Dobranoc Odpowiedz Link
skynews Re: No co jest? 10.10.05, 00:00 Oj..., wczesna pobudka, nie lubie tego Dobranoc Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ktoś tu bywa jeszcze?:))))))) 11.10.05, 01:27 Glodny, bywamy ostatnio w roznych godzinach Ja zajrzalam tylko, co sie dzieje, w drodze do sypialni. Nastepnym razem sie uda moze Odpowiedz Link
jutka1 Re: ??????????:))))))) 12.10.05, 22:29 Glodny, znow sie minelismy Padlam od goraczki wczoraj, ale dzis jest OK I je tu kto ))) Odpowiedz Link
terem Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:31 To dobrze, że grypsko ci odpuściło, Jutko. I tak trzymać! )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:35 Terem, witaj )) Co slychac? Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:36 Cześć wszystkim Cholera, znowu z Angią przegraliśmy... Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:37 Oj..."l" mi zżarło )) Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:35 Nie ma to jak się zaszczepić. Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:48 A ja się zastanawiam, czy się szczepić. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:49 A ja sie nie zastanawiam i nie szczepie Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:51 Na mnie część "medyczna" rodziny naciska. Przez dwa lata dawałam odpór - a teraz się waham... Odpowiedz Link
mammaja Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:53 Na mnie strasznie naciskal wlasny mzonek, wiec dzisiaj szczepilam sie po raz pierwszy w zyciu. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:55 Na tą ptasię też będzie działała. Strzeżonego .... jak to mówią. Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:58 Ja sie szczepiłam przez trzy lata z rzędu - i trzy razy lądowałam w łóżku w okolicach stycznia z wysoką gorączką, połamaniem ogólnym i antybiotykiem. Przez dwa sezony się nie szczepiłam - ale dbałam o siebie i byłam czujna - i razem z małżonkiem byliśmy jedynymi pośród rodziny i znajomych, którzy nie polegli...Może przypadek. Odpowiedz Link
terem Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 22:58 Witaj, Juteczko, witajcie wszyscy nie-śpiący! Ja tam chyba, po raz pierwszy w życiu, się zaszczepię, ta ptasia mnie nieco przestraszyła. A może dałam się ogłupić mediom, niefilantropijnie, jak mniemam , informującym o ryzyku tej ptasiej i o korzyściach z powodu zaszczepienia się.. ( A ja tam słyszę, gdzieś w czeluściach mej wyobrażni, szelest zacieranych rączek właścicieli firm farmaceutycznych...). Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 23:01 Pewnie masz trochę racji terem ale to, że od wielu już lat nie chorowałem na grypę jest tego chyba warte. Odpowiedz Link
terem Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 23:00 Ależ mi ten internet dzisiaj chodzi, jak muł, jak wół, czy cóś... A chciałam pogadać. No to jak? Szczepicie sie p/grypowo, czy nie? Taki sobie kwiz ... ))) Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 23:05 Ja...nie wiem. Nie chciałabym się obudzić (jak mawia moja mamcia) z ręką w nocniku, żałując, że czegoś nie dopilnowałam... Z drugiej strony...lekarze też są różnego zdania. Nie mówię o zdaniu zapodawanym w gazetach - tylko takim w czterech ścianach gabinetu. Zaprzyjaźniona pani dochtór stwierdziła, że nigdy się nie szczepiła i w tym roku też nie będzie. Brat-lekarz przypiera mnie do muru...A słowo "ciemnogód" zatrzymuje mu sie na ustach...bo delikatny jest... Odpowiedz Link
terem Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 23:01 Nie kwiz, tylko ankieta, coś mi się po..ptasiło... Odpowiedz Link
terem Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 23:09 No, ja nie wierzę i mam powody, ale się ugnę i zaszczepię. I rodzinę też. Coby sobie po tzw. niewczasie nie pluć w brodę. Odpowiedz Link
monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 23:13 Rozumiem Cię, Terem Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że w chwili, w której poczuję, że coś niemiłego mnie dopada, mogę wykonać telefon do pracy - i paść. Nie będe próbowała z gorączką udowadniać, że nic mi nie jest. Nie wszyscy tak mogą... Odpowiedz Link
terem Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 23:23 Ja też mogę paść i nie pójść, tylko nie chcę. Bo nikt mi za to nie zapłaci. No, może zus, po jakimś kwartale zwłoki. Za nic nie mogę wejść na nocne rozmowy 15. Chyba pójdę spać.. Dobrej nocki!!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 14 12.10.05, 23:43 No to juz wszyscy poszli? Z tym szczepieniem wcale nie jest tak prosto, bo jak bylam dzis w przychodzni to bez przerwy dzwonil tel. i recepcjonistka odpowiadala ze juz nie ma szczepionek i nie ma w hurtowni. (no ja sie jeszcze zalapalam). Odpowiedz Link