Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17

31.10.05, 22:26
Wlasnie wrocilam w week-endu w Warszawie.
Sobotni koncer... Madeleine Peyroux rewelacyjna, mimo wyraznego przeziebienia.
Reszta nie w moim guscie.
Poza tym zawodowo szalenie pracowicie, i nawet z potencjalnymi wynikami.

Wracalam z lotniska i podziwialam jedna
    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 31.10.05, 22:28
      Wyslalo sie..

      Wracalam z lotniska i podziwialam jedna z najbardziej rozgwiezdzonych nocy w tym
      roku.

      A tak w ogole to je tu kto?
      smile))
      • antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 31.10.05, 22:35
        Witaj w domku , Jutku .
        Widzisz , pojechalas do stolicy i od razu cos sie tam ruszylo .

        wink)
        • mantra1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 31.10.05, 22:40
          Juteko witaj smile)
          A poza tym masz ftube. Wiesz za co wink)
    • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 05.11.05, 22:38
      czy klub nocnych juz otwarty ?smile
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 05.11.05, 22:58
        Wenus smile)))

        Gadalam przez telefon, ale juz jestem.
        Czy juz namierzylas Madeleine Peyroux?
        smile
    • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 05.11.05, 22:56
      no to pozostal mi juz tylko James....smile
    • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 05.11.05, 23:04
      czesc Jutka,
      nie, jeszcze nie mialam czasu, ale w tygodniu
      mysle, ze uda mi sie cos zorganizowac
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 05.11.05, 23:12
        Dabelju,
        Namierz prosze plyte "Dreamland".

        Buziaki
        J. smile
        • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 05.11.05, 23:19
          ok juz zapisuje,
          a w jakim mniej wiecej stylu ona spiewa
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 09:01
            Oczywiscie przerwalo polaczenie netowe, przepraszam, ze bez pozegnania...
            Dabelju, ona spiewa czasem jak wczesna Billie Holiday, czasem jak pozniejsza.
    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 05.11.05, 23:39
      Hej,hej jest tu ktoś jeszcze?
      • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 05.11.05, 23:41
        jestemsmile
    • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 05.11.05, 23:48
      bylam...smile
      • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 09:05
        wenus440 napisała:

        > bylam...smile
        >
        >Przepraszam,miałam zamiar pogadać ,ale niestety : (
    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 21:33
      Podnoszę dziś wcześnie, jako że niedziela i koniec laby..Jutka - nie
      poniewierasz się po forumie przypadkiem? Jak Twój dołek - zakopany?smile
      • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 21:52
        monia.i napisała:

        > Podnoszę dziś wcześnie, jako że niedziela i koniec laby..Jutka - nie
        > poniewierasz się po forumie przypadkiem? Jak Twój dołek - zakopany?smile

        >dołki,wiem coś o tym,zasypuję je na różne sposobysmile ale jak to w życiu,powstają nowe...
        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:01
          Ano smile I radzimy sobie z nimi, jak możemy...Czasem lepiej, czasem gorzej. To
          zależy od rodzaju dołka - no i od momentu, w którym się w niego wpadamy chyba
          też. Z tymi jesiennymi z roku na rok radzę sobie lepiej smile
          • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:07
            monia.i napisała:

            > Ano smile I radzimy sobie z nimi, jak możemy...Czasem lepiej, czasem gorzej. To
            > zależy od rodzaju dołka - no i od momentu, w którym się w niego wpadamy chyba
            > też. Z tymi jesiennymi z roku na rok radzę sobie lepiej smile

            >Często jest tak,że jak dostajesz kopniaka to z wielu stron jednocześnie.Właśnie mam taki okres.Na szczęście jest kilka osób, na które mogę liczyć,a teraz też przyjazne forum smile
            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:19
              Forum jest fantastyczną sprawą - a TO forum szczególnie - bywam na nim chyba
              od trzech lat smile - ale oparcie w realu jest najważniejsze smile
              Nie daj się kopniakom, joujou smile Ponoć co cię nie zabije - to wzmocni.
              Ja mam teraz okres względnego spokoju w życiu...Chociaż, oczywiście, mogłoby
              być lepiej. O, no właśnie. Muszę napomnieć Osobistego, coby totka sprawdził smile
              Mam nadzieję, że miły miałaś weekend?smile
              • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:23
                Czesc Dziewczynki, precz z dolami. Jutro w Warszawie spadna ostatnie liscie i
                mozna bedzie czekac na zime. Mam nadzieje ze odnajde moja ukochana sniezna
                zaspe.
                • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:27
                  fedorczyk4 napisała:

                  > Czesc Dziewczynki, precz z dolami. Jutro w Warszawie spadna ostatnie liscie i
                  > mozna bedzie czekac na zime. Mam nadzieje ze odnajde moja ukochana sniezna
                  > zaspe.

                  >Witaj : )Brrrrrrrr....nie tęsknię za zimą,a zapowiadają srogą.
                  • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:31
                    No to chyba nie u nas w Polszcze, bo slyszalam ze snieg przewiduja w lutym i
                    marcu. I tylko kilka odchylek w tyl ponizej zera. Ja tam zime bardzo lubie i im
                    mrozniej tym lepiej. Generalnie jestem ekstremistka, wiec upaly tez mi pasuja,
                    ulewy i burze, oraz dlugie deszczowe tygodnie.
                    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:35
                      fedorczyk4 napisała:

                      > No to chyba nie u nas w Polszcze, bo slyszalam ze snieg przewiduja w lutym i
                      > marcu. I tylko kilka odchylek w tyl ponizej zera. Ja tam zime bardzo lubie i im
                      >
                      > mrozniej tym lepiej. Generalnie jestem ekstremistka, wiec upaly tez mi pasuja,
                      > ulewy i burze, oraz dlugie deszczowe tygodnie.

                      >Obyś miała rację,właśnie dziś straszono mnie bardzo mrożną zimą smiletrzeba zwrócić się do górala smile
                  • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:39
                    Nie tęsknisz za zimą, JJ, czy też jej nie lubisz?
                    Osobiście nie przepadam za jesienią. Jakoś nigdy nie przemawiał do mnie ten
                    osławiony urok "złotej, polskiej". Aczkolwiek piękna kolorystyką - zawsze
                    napawała mnie melancholią. Żeby było ciekawiej - mniej melancholijna wydaje mi
                    się ta bezlistna, listopadowa jesień. Jest w niej oczekiwanie na pierwszy
                    śnieg...
                    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:44
                      monia.i napisała:

                      > Nie tęsknisz za zimą, JJ, czy też jej nie lubisz?
                      > Osobiście nie przepadam za jesienią. Jakoś nigdy nie przemawiał do mnie ten
                      > osławiony urok "złotej, polskiej". Aczkolwiek piękna kolorystyką - zawsze
                      > napawała mnie melancholią. Żeby było ciekawiej - mniej melancholijna wydaje mi
                      > się ta bezlistna, listopadowa jesień. Jest w niej oczekiwanie na pierwszy
                      > śnieg...

                      >Lubię krajobraz zimowy,ale najlepiej zza szyby smile Najbardziej pasuje mi wiosenka i ta piękna złota jesień.Boję się mrozu i dużych upałów,czyli wolę umiarkowane klimaty...wink
                      • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:49
                        Moniu, mysle ze osobisty powinien tez, w ramach pocieszenia Cie,pobiegac za
                        sniezkami. To tak na durne zarty, ale jak wycieram z blota biale lapy Krowisi
                        to ciagle mam przed oczyma szary brzuch i biale raczki Lutka.Durna jestem, ale
                        psy i koty rodzinne towarzyszyc beda mi zawsze.
                        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:59
                          Nie jesteś durna, Fed. One są w naszej pamięci - te nasze kochane, odeszłe
                          czterołapne. Takie żywe...chociaż poklepac już nie można. Ale pamiętam wszystko-
                          wszystko...nawet zapach Jej sierści na łbie smile I już potrafię się na no
                          wspomnienie uśmiechnąć smile))
                          • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:05
                            monia.i napisała:

                            > Nie jesteś durna, Fed. One są w naszej pamięci - te nasze kochane, odeszłe
                            > czterołapne. Takie żywe...chociaż poklepac już nie można. Ale pamiętam wszystko
                            > -
                            > wszystko...nawet zapach Jej sierści na łbie smile I już potrafię się na no
                            > wspomnienie uśmiechnąć smile))

                            >Niestety nie mam zwierząt,co nie znaczy,że nie lubię.Rozumiem te uczucia...
                            • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:10
                              Sploszona Ewa prezentuje sie w zjezdzajacym reczniku, sucha jak pieprz, z
                              obledem w oku i we wlosach, mowiac- Och! wlasnie bylam pod prysznicem- I
                              oczywiscie nalezy sobie dodrze podszczypac policzki, zeby byly rumiencem
                              oblane. A potem nalezy przyjaciolkom cala prawde o podstepie powiedzic.
                              Gwaranruje ze nie uwieza, ale lojalnie beda milczec.
                              • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:18
                                O - piękne smile)) Może nie zdążę się rozdziać i malowniczo przyodziać w
                                zjeżdżający ręcznik...ale gdyby tak się rozchełstać na dekolcie - i Osobistemu
                                strategiczny guzik rozpiąć...Mogłoby dać do myślenia?smile
                                • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:20
                                  No wlasnie. I oto chodzi, zeby dac do mysleniasmile)
                            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:12
                              Ja nie wiem, czy jeszcze kiedyś będe miała psa. Jeśli już, to na pewno nie w
                              najbliższym czasie. Trochę za długo nie ma mnie w domu.
                              • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:15
                                monia.i napisała:

                                > Ja nie wiem, czy jeszcze kiedyś będe miała psa. Jeśli już, to na pewno nie w
                                > najbliższym czasie. Trochę za długo nie ma mnie w domu.

                                >Właśnie dlatego nie mogłam się zdecydować w dorosłym życiu,choć przez całe dzieciństwo marzyłam .
                              • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:16
                                Moniu, tez tak mi sie myslalo. I jeszcze za duzo bylo przeprowadzek, dzieci,
                                niepewnosci i kotow. I pewnego dnia do klitki na Powislu, z Podhala zjechala
                                malutka Puszka, ktora stala sie 65 kilogramowa Krowisia. Wiesz, nigdy nie wiesz
                                kiedy pies na Ciebie spadnie.
                                • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:26
                                  Nienienie...będę rozsądna. Wychodzę przed ósmą - wracam po siedemnastej. Korę
                                  przejęłam w spadku po ojcu - suka była odchowana, nieco zreumatyzowana - dobrze
                                  jej robiło kilkugodzinne lenistwo na kanapie. Zresztą - nie było wyboru. Ktoś
                                  ją musiał przygarnąć. Ale to nie była świadoma decyzja. Pies nie powinien 3/4
                                  dnia spędzać w pustym mieszkaniu.
                      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:00
                        To chyba będziesz miała zimę jak na zamówienie, JJ smile
                        Łagodną i umiarkowanie mroźną smile
              • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:25
                monia.i napisała:

                > Forum jest fantastyczną sprawą - a TO forum szczególnie - bywam na nim chyba
                > od trzech lat smile - ale oparcie w realu jest najważniejsze smile
                > Nie daj się kopniakom, joujou smile Ponoć co cię nie zabije - to wzmocni.
                > Ja mam teraz okres względnego spokoju w życiu...Chociaż, oczywiście, mogłoby
                > być lepiej. O, no właśnie. Muszę napomnieć Osobistego, coby totka sprawdził smile
                > Mam nadzieję, że miły miałaś weekend?smile

                >Mogłoby być lepiej.Dziś bardzo chciałam iść na spacer,pogoda się poprawiła,a tu goście w drzwiach...cóż było robić?-dobrą minę do złej gry smile
                • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:33
                  Goście są kochani - byle sie zapowiadali wcześniej. Jakoś tak nie przepadam za
                  nieoczekiwanymi nalotami. Hmm...czy to oznacza, że jestem niegościnna?
                  Witaj, Fed. Słyszałam, że w tym roku śniegu ma być jak na lekarstwo...Być może
                  owa odrobina posłuży do usypania Twej wytęsknionej zaspy smile
                  Lubię zimę. Kocham charakterystyczne poskrzypywanie śniegu pod nogami w mroźny
                  wieczór smile Szkoda mi tylko, że już z moim suczydłem nie pójdę na spacer na
                  zaśnieżoną łąkę.
                  Nic to. Sama pójdę - albo Osobistego wyprowadzę...smile Ciekawe, czy będzie się
                  pilnował i węszył...smile
                  • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:40
                    monia.i napisała:

                    > Goście są kochani - byle sie zapowiadali wcześniej. Jakoś tak nie przepadam za
                    > nieoczekiwanymi nalotami. Hmm...czy to oznacza, że jestem niegościnna?
                    > Witaj, Fed. Słyszałam, że w tym roku śniegu ma być jak na lekarstwo...Być może
                    > owa odrobina posłuży do usypania Twej wytęsknionej zaspy smile
                    > Lubię zimę. Kocham charakterystyczne poskrzypywanie śniegu pod nogami w mroźny
                    > wieczór smile Szkoda mi tylko, że już z moim suczydłem nie pójdę na spacer na
                    > zaśnieżoną łąkę.
                    > Nic to. Sama pójdę - albo Osobistego wyprowadzę...smile Ciekawe, czy będzie się
                    > pilnował i węszył...smile

                    >Myślę,że nadeszły już takie czasy,że dłuższą wizytę należy zapowiadać.Wpaść można do kogoś na chwilę,a nie na parę godzin.Lubię gości,ale nie w każdy weekend .
                    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:52
                      smile)) Dłuższą - z pewnością. Zwłaszcza taka z noclegiem. No, chyba że ktoś
                      warunki posiada. Znam i takich.
                      Też lubię gości - ale nie wtedy, gdy w chałupie panuje hmmm...to,
                      ten...nieład...a ja pod kocem walczę z katarem...na stole stoi kolejny kubek po
                      herbacie - a obok mnie rośnie stosik chusteczek jednorazowych.
                      Albo nastroje mamy nieszczególne, przed chwilą nastąpiła wymiana poglądów...
                      Albo przed chwilą rozpoczęłam generalne porządki w szafie - chociaż...wówczas
                      wizyta jest pretekstem do wepchnięcia sterty ciuchów spowrotem na półki smile
                      • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:00
                        monia.i napisała:

                        > smile)) Dłuższą - z pewnością. Zwłaszcza taka z noclegiem. No, chyba że ktoś
                        > warunki posiada. Znam i takich.
                        > Też lubię gości - ale nie wtedy, gdy w chałupie panuje hmmm...to,
                        > ten...nieład...a ja pod kocem walczę z katarem...na stole stoi kolejny kubek po
                        >
                        > herbacie - a obok mnie rośnie stosik chusteczek jednorazowych.
                        > Albo nastroje mamy nieszczególne, przed chwilą nastąpiła wymiana poglądów...
                        > Albo przed chwilą rozpoczęłam generalne porządki w szafie - chociaż...wówczas
                        > wizyta jest pretekstem do wepchnięcia sterty ciuchów spowrotem na półki smile

                        >Wolę się zapowiadać,wtedy wszyscy chyba lepiej się czują.Dziś załapali się na naleśniki smile
                      • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:01
                        Przez lata cale mialam takie wlasnie nagle przyjacielskie naloty, ale dzieki
                        Bogu postarzalam sie i nauczylam asertywnosci. We Francji mieszkalam w malej
                        rezydencji w ktorej rowniez mieszkaly moje przyjaciolki,(szesc!) generalnie
                        super baby, tylko wlasnie mialy manie wpadania o kazdej porze dnia. A ja
                        niestety jestem z norkowcow samotnikow. Lubie sie wczytac na kilka godzin w
                        ksiazke, albo wpasc w prace po czubek glowy. Dla nich pojecie pracy w domu nie
                        istnialo, wiec wpadaly....az sie zbiesilam i zaczelam otwierac drzwi w stroju
                        sploszonej Ewy. Tak okropnie je to bulwersowalo, ze wreszcie zaczely zapowiadac
                        sie telefoniczniesmile)
                        • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:03
                          fedorczyk4 napisała:

                          > Przez lata cale mialam takie wlasnie nagle przyjacielskie naloty, ale dzieki
                          > Bogu postarzalam sie i nauczylam asertywnosci. We Francji mieszkalam w malej
                          > rezydencji w ktorej rowniez mieszkaly moje przyjaciolki,(szesc!) generalnie
                          > super baby, tylko wlasnie mialy manie wpadania o kazdej porze dnia. A ja
                          > niestety jestem z norkowcow samotnikow. Lubie sie wczytac na kilka godzin w
                          > ksiazke, albo wpasc w prace po czubek glowy. Dla nich pojecie pracy w domu nie
                          > istnialo, wiec wpadaly....az sie zbiesilam i zaczelam otwierac drzwi w stroju
                          > sploszonej Ewy. Tak okropnie je to bulwersowalo, ze wreszcie zaczely zapowiadac
                          >
                          > sie telefoniczniesmile)

                          >hi,hi dobry sposób smile
                        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:04
                          Strój spłoszonej Ewy smile))))))))))) Czy był to koronkowy peniuar?smile
                  • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 22:53
                    monia.i napisała:

                    > Goście są kochani - byle sie zapowiadali wcześniej. Jakoś tak nie przepadam za
                    > nieoczekiwanymi nalotami. Hmm...czy to oznacza, że jestem niegościnna?
                    > Witaj, Fed. Słyszałam, że w tym roku śniegu ma być jak na lekarstwo...Być może
                    > owa odrobina posłuży do usypania Twej wytęsknionej zaspy smile
                    > Lubię zimę. Kocham charakterystyczne poskrzypywanie śniegu pod nogami w mroźny
                    > wieczór smile Szkoda mi tylko, że już z moim suczydłem nie pójdę na spacer na
                    > zaśnieżoną łąkę.
                    > Nic to. Sama pójdę - albo Osobistego wyprowadzę...smile Ciekawe, czy będzie się
                    > pilnował i węszył...smile

                    >Pilnował na pewno ,z węszeniem może być gorzej smile
                    • verbena1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:16
                      Witajcie Wieczorne Dziewczyny!
                      Lubie przed snem poczytac Wasze nocne relaksujace mruczanki,pogadalabym z Wami
                      troche ale cholerka, trzeba jutro do robotysmile))
                      Powiem tylko krotko, precz z zima, sniegiem i szczypiacym w poliki mrozem.
                      Niech juz bedzie ta smetna jesien i potem szybko wiosna.

                      Uciekam bo moj luby juz zagrzewa lozko.
                      Dobrej nocy.
                      • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:17
                        Dziendobranoc Verbenosmile))
                      • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:23
                        verbena1 napisała:

                        > Witajcie Wieczorne Dziewczyny!
                        > Lubie przed snem poczytac Wasze nocne relaksujace mruczanki,pogadalabym z Wami
                        > troche ale cholerka, trzeba jutro do robotysmile))
                        > Powiem tylko krotko, precz z zima, sniegiem i szczypiacym w poliki mrozem.
                        > Niech juz bedzie ta smetna jesien i potem szybko wiosna.
                        >
                        > Uciekam bo moj luby juz zagrzewa lozko.
                        > Dobrej nocy.

                        >No to remis 2:2,verbena jest po mojej stronie-jeśli idzie o zimę smile
                        • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:28
                          Tyle ze sedzia jest stronniczy, bo bedzie strona i trybunalem. Zima, caryca
                          himeryczna sama zdecyduje. Wspanialy przykld wprowadzania w zycie demokracji.
                          Juz pisalam, mnie tam wszystko pasuje. Bede miala maly wyroksmile
                          • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:37
                            O bu - precz z zimą - a co ze Świętami? Choinką, kolędami, sztucznymi ogniami i
                            makowcem? Tak bez śniegu, bez mrozu? Całkiem?
                            • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:41
                              Czesc dziewczyny smile))
                              A propos gosci - wlasnie wyszli...

                              W kominku sie pali, za oknem deszcz, nalalam czerwonca. Stuk. Za nasze!
                              smile))
                              • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:46
                                Witaj, Jutencjo smile Stukam się...i z zawiścią dumam o Twoim kominku smile
                                Goście, jak rozumiem, zapowiedziani...?smile
                                • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:48
                                  Eh...pewnie już poszłaś..zaraz też się zbiorę w sobie i podążę ku łożnicy.
                                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:50
                                    Nienienienienie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    Nie idz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:54
                                      No o nie poszłam jeszcze przez chwilę smile
                                      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:55
                                        Uffffff.........
                                        Bo sie tak ganiamy od NR do Dobranocek, od Annasza do Kajfasza smile)))

                                        Co slychac Monieczku? Jak wyjazd?
                                        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:00
                                          Oj...Wyjazd...jak wyjazd. Chociaż...Było bardzo sympatycznie. Spotkaliśmy sie z
                                          takim fajnym kawałkiem rodziny - z którym rzeczywiście miło jest się spotkać.
                                          Gdyby nie ta okropna, staropolska gościnność - i przymus - sorry za słownictwo -
                                          żarcia. Dobrego - to fakt - ale w ilościach strasznych. I z gospodarzami
                                          pilnującymi talerzy.
                                          Ale ludzie przemili.
                                          A od jutra - marchewka i sucharek. I woda.
                                          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:04
                                            Cale szczescie, ze taka staropolska nie potraktowalam dzis swoich gosci smile

                                            Zupa krem z porow, szczypiorku, cebuli i ziemniakow, z jogurtem, plus domowe
                                            pierogi z kapusta (nie ja lepilam, psiapsiolka obdarowala smile))))
                                            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:07
                                              jutka1 napisała:

                                              domowe
                                              > pierogi z kapusta (nie ja lepilam, psiapsiolka obdarowala smile))))
                                              >

                                              Odsmażane...?sad((

                                              Ale i tak - sucharek i marchewki. Jest mnie jakie sto kilo więcej po tym
                                              weekendzie...
                                              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:11
                                                Nie, nie odsmazane - podgrzane we wrzatku smile)
                                                Pycha.

                                                Ja tez jednak pewnie na suchary przejde po powrocie z chrancuskich wojazy -
                                                kalendarz zaczyna wygladac, jak przechodzenie z jednej knajpy na posilek w
                                                nastepnej smile))
                                • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:52
                                  Monieczku, stukstukstuk smile)))))))))))

                                  Goscie byli zapowiedzeni, i wielce przyjemny wieczor spedzilismy.
                                  Nie zazdraszczaj (zam.), tylko wpadnij smile))))
                                  • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:54
                                    Staram się - ale mi nie wychodzi...smile
                                    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 06.11.05, 23:56
                                      Jutka, Jutka...kolejnych gości się dopraszasz?smile Normalnie niezmordowana
                                      jesteś smile
                                      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:01
                                        Monieczku, normalnie to lubie goscic smile)))
                                        Niezmordowana nie jestem, i mam na to swiadkow smile)))
                                        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:11
                                          Jak tak czytam o Twoim domu i tych gościach co i raz...to taka piękna piosenka
                                          Wolnej Grupy Bukowiny mi się przypomina...smile
                                          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:13
                                            Ktora piosenka? Sielanka o domu? smile
                                            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:18
                                              Tak smile)))
                                              Kocham po prostu smile Jest piękna smile
                                              • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:19
                                                Jedna z niewielu piosenek, które śpiewam, gdy Szwagier na gitarze zaintonuje smile
                                                • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:23
                                                  Oj tak smile
                                                  Wzielam i sobie puscilam z tego wszystkiego smile

                                                  A teraz leci "Pazdziernik"...
                                                  Ech. Zaczynam sie rozczulac smile))
                                                  • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:29
                                                    Mnie rozczula chyba tylko jedna bieszczadzka piosenka - o połoninach
                                                    niebieskich. Zaraz mi sie oczy łzawią.
                                                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:32
                                                    Niestety, nie znam Bieszczadow (jeszcze), wiec te piosenki mnie nie rozczulaja
                                                    (jeszcze) smile

                                                    Teraz leci "Bez slow"
                                                    smile
                                                  • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:33
                                                    Płoniny Niebieskie

                                                    Gdy nie zostanie po mnie nic
                                                    Oprócz pożółkłej fotografii
                                                    Błękitny mnie przywita świt
                                                    W miejscu, co nie ma go na mapie

                                                    I kiedy sypną na mnie piach
                                                    Gdy mnie okryją cztery deski
                                                    To pójdę tam, gdzie wiedzie szlak
                                                    Na połoniny, na niebieskie

                                                    Powiezie mnie błękitny wóz
                                                    Ciągnięty przez błękitne konie
                                                    Przez świat błękitny będzie wiózł
                                                    Aż zaniebieszczy w dali błonie

                                                    Od zmartwień wolny i od trosk
                                                    Pójdę wygrzewać się na trawie
                                                    A czasem gdy mi przyjdzie chęć
                                                    Z góry na ziemię się pogapię

                                                    Popatrzę jak wśród smukłych malw
                                                    Wiatr w przedwieczornej ciszy kona.
                                                    Trochę mi tylko będzie żal
                                                    Że trawa u was tak zielona

                                                  • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:39
                                                    Dobranoc, Jutek smile
                                                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:45
                                                    Dobranoc, Monieczku smile

                                                    Puchatych snow!
                                                    smile
                                                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:40
                                                    Piekne...

                                                    Kurcze, musze wreszcie sie w Bieszczady wybrac...
                                                  • joujou Re: Płoniny Niebieskie. 07.11.05, 09:11
                                                    >Piękne...bardzo się wzruszyłam.
                          • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 09:00
                            fedorczyk4 napisała:

                            > Tyle ze sedzia jest stronniczy, bo bedzie strona i trybunalem. Zima, caryca
                            > himeryczna sama zdecyduje. Wspanialy przykld wprowadzania w zycie demokracji.
                            > Juz pisalam, mnie tam wszystko pasuje. Bede miala maly wyroksmile

                            >smile))
        • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:33
          JouJou, przepraszam, przyszlam pozno i zgadalam sie z Monia smile)

          Dolek moze nie zakopany, ale przykryty ziemia, z lekka udeptany smile
          • glodn_y Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:47
            A wdołku kto?
            Czyzby ten jedynysmile)))
            • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:53
              Glodny smile)))))

              W dolku ja bylam wczoraj i przedwczoraj.
              Tego jedynego nie stwierdzono, i slusznie smile))))
              • glodn_y Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:56
                A dzisiaj gorka? smile)
                tak trzymaj!!
                • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 00:59
                  Dzisiaj gorka - nie szczytowanie, ale gorka, i dobrze wink)))))))

                  Dzieki Moni slucham Wolnej Grupy Bukowina - Sielanka o Domu smile
                  Troche jak o moich krajobrazach, rzeczywiscie smile
                  • glodn_y Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:01
                    Cieszę się ,że sie cieszysz.

                    ;*;*;*
                    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:05
                      Glodny, dzisiaj mnie tyle malenkich rzeczy cieszy, zecus (zam. smile))

                      Cmok smile
                  • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:02
                    a kto tu jeszcze po nocy straszy?smile)))))))))
                    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:05
                      Dabelju, ja strasze po nocy smile))))
                      • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:07
                        wlasnie wrocilam, wypije lampke wina,
                        wyciygne nogi, troche poczytam i pojde lulu smile))
                        a co tam w eleganckim swiecie?smile
                        • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:11
                          Dabelju, wrong address - skad ja mam wiedziec, co w eleganckim swiecie slychac
                          ?? smile)))

                          Stukam sie z Toba - bo tez niedlugo odpelzne w strone sypialni - prost! smile
                          • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:16
                            to ja Ci powiem co w moim eleganckim swiecie slychacsmile
                            przekopalam pol ogrodu i to bez krasnoludka!

                            energia mnie rozpierala to chwycilam za lopate smile
                            a teraz luzbluzsmile i czerwone wino smile
                            • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:19
                              Gdzie sie krasnoludek szwendaczy???

                              Gratuluje...
                              Ja ide spac, sluchajac "Sielanki o domu" smile
                              Dobranoc smile)))))
                              • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:20
                                dobranocki kolorowe i basniowesmile

                                ciao i snij smietankowosmile
                                • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:24
                                  Dabelju, dobranoc, i snij chabrowo (colour coordination smile)))

                                  Buziaki,
                                  J. smile
          • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 08:57
            jutka1 napisała:

            > JouJou, przepraszam, przyszlam pozno i zgadalam sie z Monia smile)
            >
            > Dolek moze nie zakopany, ale przykryty ziemia, z lekka udeptany smile
            >
            >Czuję pokrewne duszyczkismileteż jestem nocnym markiem i tak mi żal,że przeganiają mnie od komputera,nie pozwalają dłużej posiedzieć z Wami sad Nocne rozmowy to coś dla mnie,muszę coś wymyśleć smile
    • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:09
      sluchalam dzisiaj mdm Madeleine,
      juz wiem jak brzmi !
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:13
        Dabelju, nie kupuj jeszcze, poczekaj pare dni smile)))
        Przyzwyczaic sie trzeba do niej....
        smile))))
        • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:18
          hmmm?
          czy mozna sie do czegos przyzwyczaic czego sie
          nie ma?
          jak bede miala to sie zaczne przyzwyczajacsmile))))
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:20
            No to na razie nie miej, ok? Tak chwilke tylko...
            Cmoki dobranocne-
            J. smile
    • wenus440 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 01:22
      ok
      skoro mowiszsmile)))))))
      • skynews Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 17 07.11.05, 10:22

        Hi,hi,hismile))
        Caress your sentence tenderly, it will end by smiling to you...

        Enjoy !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja