Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18

08.11.05, 21:33
Troche wczesnie, ale coz, moze kto tu je a nie w stolowce?

Nie wiem sama o czym dzis.. Taki jesienny nastroj mam, dolek jakis dopada, cos
nie wyszlo - i mimo, ze cos innego wyszlo w podskokach, szkoda, ze to drugie nie.
Mammajce od razu pisze, ze to nie stresy tylko smuteczek, zamglony, perlowy,
jesienny spleen. Mimo przemilego obiadu w towarzystwie znajomego z Paryzewa,
mimo pysznej jagnieciny, mimo jakichs tam fajnych rzeczy, ktore w weekend sie
skladaja.

No coz, listopad.
Lipa juz bez lisci.

...
    • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 22:17
      Dmucham polnocnym rownikowym wiatrem zeby te spliny rozpedzic.
      Lipie i sobie nie wspolczuj - obie musicie pozbyc sie lisci i innych balastow,
      zgromadzic soki, odpoczac i rozkwitnac za pare miesiecy.

      Pozdrawiam goracym mimo wczesnej pory sloncem
      Luiza-w-Ogrodzie

      PS Masz poczte

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 22:40
        Oj, dzieki, Luizo. Przydalo sie smile
        Postaram sie rozkwitnac, ale czy sie uda to zobaczymy w praniu wink)))

        P.S. Na poczte juz ide i odpisuje.
        smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 22:48
          jutka1 napisała:

          > Oj, dzieki, Luizo. Przydalo sie smile
          > Postaram sie rozkwitnac, ale czy sie uda to zobaczymy w praniu wink)))

          Na sile nie da sie rozkwitnac a co dopiero po praniu ;oD
          Jako ogrodnik oswiadczam: kwitniecie wymuszone sztuczna stymulacja w nietypowej
          porze roku prowadzi do watlosci i nie daje owocow. Nie przymuszaj sie.
          Najlepiej oddaj sie w moje rece a ja Ciebie naprostuje, obsypie kompostem... co
          ja gadam, co ja gadam!

          Pozdrawiam i ide sprawdzic poczte
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 22:52
            A ja myslalam, ze torepkombezlep to kara, a tutaj sypanie kompostem! wink))

            Oddam sie w Twoje rece. Zakwitne, nie zakwitne, niewazne smile
            Tylko mi na Sylwestra eskorta zalatw, bo glupio wink)))
            ps. Maile poszly smile
            • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 23:02
              jutka1 napisała:

              > A ja myslalam, ze torepkombezlep to kara, a tutaj sypanie kompostem! wink))

              Moj kompost to sama przyjemnosc - a letni kompost pachnie mango (MZ zjada je
              skrzynkami). Mozna sie w nim tarzac i obsypywac ;oD W porownaniu z nim
              torebkombezlep to sadyzm i okrucienstwo.

              > Oddam sie w Twoje rece. Zakwitne, nie zakwitne, niewazne smile
              Zakwitniesz, zakwitniesz, latem tu wszystko kwitnie...

              > Tylko mi na Sylwestra eskorta zalatw, bo glupio wink)))
              A Ptaszek???

              > ps. Maile poszly smile
              Lece zobaczyc.

              Pozdrawiam z biura, wrrr
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 23:12
                Mango-kompost OK, ale Ptaszek jako eskort, hmmm. Bojemsiem (zam. wink wink))))

                Zanim jednak do OZ dolece, musze przezyc Paryz. Ale podobno nie jest tak zle,
                jak opisuja w mediach (zdam sprawozdanie po powrocie)
                smile)))))
                • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 23:21
                  jutka1 napisała:

                  > Mango-kompost OK, ale Ptaszek jako eskort, hmmm. Bojemsiem (zam. wink wink))))

                  A co, skosne oczy Tobie wyrosly ze masz takie obawy? Nie trzeba bylo jesc tyle
                  ryzu! Zreszta jesli sie porzadnie wytarzasz w komposcie moze nawet Ptaszka to
                  odstraszy?

                  > Zanim jednak do OZ dolece, musze przezyc Paryz. Ale podobno nie jest tak zle,
                  > jak opisuja w mediach (zdam sprawozdanie po powrocie)

                  Musze poczytac owe media, bo nie wiem, jak zle jest, wiec jeszcze sie nie boje
                  o Ciebie. Myslisz ze juz powinnam?

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 23:26
                    Nieeee, sadze, ze do mojego przyjazdu w Paryzu sie uspokoi, i nie bedzie problemu.

                    PS. Jak tam u Was z wi-fi? W Sydney jest bez problemow?
                    (Tzn. - brac laptop?)
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 23:30
                      jutka1 napisała:

                      > Nieeee, sadze, ze do mojego przyjazdu w Paryzu sie uspokoi, i nie bedzie
                      proble
                      > mu.
                      >
                      > PS. Jak tam u Was z wi-fi? W Sydney jest bez problemow?
                      > (Tzn. - brac laptop?)

                      Zeeee coooo??? Co to jest wi-fi?
                      W domu mamy desktopa, z ktorego mozesz spoko korzystac, ale jesli chcesz byc
                      mobilna, bierz laptopa (jaka masz wtyczke do pradu? Polska?)

                      Pozdrawiam
                      Luiza-w-Ogrodzie

                      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 23:37
                        Wtyczke miedzynarodowa mozna kupic, nawet na miejscu, a moj laptop kupilam w
                        Stanach, ma transformator etc.

                        A teraz Cie pozegnam i odpelznem-kroczonc (zam. i cytat) do sypialni.
                        Fajnego dnia Tobie, i milych snow mojej strefie czasowej...

                        Pa... J. smile))))))))
                        • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 08.11.05, 23:46
                          Wtyczki mam nawet polsko - AU, a hamerykansko-AU na pewno gdzies znajde.
                          Odpelzaj w pokoju, a ja tymczasem odbede kolejne zebranie (na szczescie przez
                          telefon).

                          Pozdrawiam wszystkich spiacych
                          Luiza-w-Ogrodzie

                          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 09.11.05, 23:39
      Serwus, jest tu ktooooo? Poza vecostam
      • luiza-w-ogrodzie Melduje sie Luiza obecna 09.11.05, 23:57
        Jestem, Fedorczyku. Jak Twoj wieczor?

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        • fedorczyk4 Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:00
          Cichy, samotny, literacki ale nie ambitny. Czytam sobie historyczne powiesci i
          kryminaly. Odpoczywam po panice dnia pracy. A Ty, jeszcze w pracy? Ktora jest u
          Ciebie godzina?
          • luiza-w-ogrodzie Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:07
            Dopiero zaczelam dzien - jest dziesiata rano w czwartek. Na szczescie nie ma
            paniki - rutynowe raprty, wiec moge zagladac na forum.
            Co czytasz? Mnie w domu ostal sie tylko ostatni numer "Twojego Stylu", bedzie
            trzeba pojsc do biblioteki.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            • mammaja Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:13
              Pozdrawiam nocne dziewczyny i dzienna Luize! Fed, nic mi sie nie chce - co na
              to poradzic? Chyba pojde spac.....
              • luiza-w-ogrodzie Mammajo, spij dobrze 10.11.05, 00:16
                Mammajo, spij dobrze i odespij dzisiejsze frustracje. Poranek przyniesie lepsze
                mysli.

                Pozdrawiam
                Luiza-w-Ogrodzie

                ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              • jutka1 Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:17
                Witaj Mammajko smile
                Czesc Luizo i Fed smile

                Zagadalam sie z uczniem, ktory jest wkurzony, a ja sie czuje winna, bo ja go z
                tymi wkurzajacymi ludzmi spiknelam.
                Poza tym dzien bezproduktywny, ale taki musial byc smile
                • mammaja Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:20
                  Ale dlaczego moj byl bezproduktywny? No nie - posprzatalam w swoim "biurze",
                  ugotowalam obiad i przemarnowalam troche czasu. Tez zajecie smile))))
                  • jutka1 Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:23
                    Czy ugotowanie rosolu i przeczytanie 150 stron glupot moge nazwac produktywnym?
                    Jesli tak, to OK smile))
                • fedorczyk4 Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:20
                  Winna? No to chyba pelna wina, a nie poczucia winy, mam nadzieje. Uczen chyba
                  pelnoletni, zaszczepiony, wiec wiedzialy galy co braly?
                  • jutka1 Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:24
                    Fed., winna od winy smile))
                    Uczen mi robil przysluge, a ci ludzie go potraktowali nieprofesjonalnie, wiec
                    sie wkurzyl. Tez bym sie wkurzyla.
                • luiza-w-ogrodzie Czesc Jutko 10.11.05, 00:25
                  Dziendobrywieczor (copyright Jutka)
                  Wkurzeni ludzie? Coz, i tacy sa potrzebni na tym swiecie. A uczen mam nadzieje
                  nie maltretuje Ciebie poczuciem winy?

                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  • jutka1 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:30
                    Dziendobrybardzo Luizo smile

                    Poczuciem winy ja sie sama maltretuje (wlasnie sobie zdalam sprawe, ze to od
                    maltraiter smile)) poczuciem winy. Przejdzie, bo w koncu to nie ja postapilam
                    nieprofesjonalnie smile
                  • fedorczyk4 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:31
                    Wrrrr, rozumiem ze uczen nie lubi byc zle traktowany z profesjonalnego punktu
                    widzenia. Jego prawo. Ale nie czuj sie winna to powinno byc wliczone w koszta
                    zycia zawodowego. Przeca nas to spotyka co i raz? Nie Twoja wina.
                    • jutka1 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:33
                      Wiem, wiem, tylko mam odruch Pawlowa (nie bedziemy sie wdawac we wspomnienia z
                      dziecinstwa smile)))
                      Przejdzie, zawsze przechodzi wink
                      • fedorczyk4 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:38
                        A to Ty tez bylas z nim w przedszkolu?
                        • jutka1 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:38
                          Ano, bylam, nawet wczesniej smile))
                          Hehehe
                          smile))
                        • luiza-w-ogrodzie Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:39
                          fedorczyk4 napisała:

                          > A to Ty tez bylas z nim w przedszkolu?

                          Jak to, nie wiesz, ze Jutka wrocila do stron rodzinnych i wszyscy ja tam od
                          przedszkola znaja? ;oD
                          • jutka1 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:41
                            Smiej sie smiej, Luizo, kiedys ide po "starowce" w miescie powiatowym, a tu
                            starsza pani mnie zatrzymuje, zwraca sie po imieniu, i mowi; "nie pamietasz
                            mnie? Bylam twoja wychowawczynia w przedszkolu" i anegdotami zaczyna sypac.
                            Szczeka mi opadla wink)))
                            • luiza-w-ogrodzie Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:46
                              jutka1 napisała:

                              > Smiej sie smiej, Luizo, kiedys ide po "starowce" w miescie powiatowym, a tu
                              > starsza pani mnie zatrzymuje, zwraca sie po imieniu, i mowi; "nie pamietasz
                              > mnie? Bylam twoja wychowawczynia w przedszkolu" i anegdotami zaczyna sypac.
                              > Szczeka mi opadla wink)))

                              Ja sie nie smieje, ja zazdroszcze!
                              Swoja droga, chyba sie duzo nei zmienilas? Mnie moja wychwawczyni z liceum nie
                              poznala, jak sie zjawilam z kilkunastoletnim synem. Pocieszam sie ze to ona
                              wzrok stracila a nie ja sie zmienilam...
                              • jutka1 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:47
                                Oczywiscie, ze sie zmienilam, ale podobno oczy zostaly te same smile))

                                Dobranoc Luizo smile))
                          • fedorczyk4 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:42
                            Wiem, bo ja tez sie slinie na widok papierka zwanego etykietka. Tego z zielonej
                            butelki z winem (nie wina). Ha!
                            • jutka1 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:44
                              Ech.... Ale sie napelnie brouilly za tydzien... smile)))
                              • fedorczyk4 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:48
                                Ponizej pasa byl to cios, ale daruje Ci to bo jada do mnie literki w kartonach,
                                jada!! Nie jestem wredna (czasami)i zycze Ci super bruilly bes katzasmile)
                                • fedorczyk4 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:50
                                  No to dobranoc, ja zwlekam jak moge bo im wczesniej zasne tym wczesniej sie
                                  obudze do roboty ktorej nie lubie.
                                  • fedorczyk4 Luizo 10.11.05, 00:53
                                    w odmetach pracy, w takim razie na wszelki wypadek (gdybysmy juz dzisiaj na sie
                                    nie trafily) zegnam Cie i odplywam pobuszowac w necie. Paaaa
                            • jutka1 Re: Czesc Jutko 10.11.05, 00:46
                              Dobranoc, dziewczyny, jutro musze wstac i zaczac dzialac, bo inaczej bedzie
                              rzeznia i kaszana wink))

                              Kolorowych snow, pieknego przebudzenia, a Luizie milego dnia smile
                              • luiza-w-ogrodzie Dobranoc, Jutko 10.11.05, 00:49
                                Dobranoc, Jutko. Zachowuj sie...
                                Fed, jeszcze jestes? Bo ja mam zaraz raport do wyslania i musze sie przylozyc,
                                bede tu tylko w doskokach zagladac.

                                Zanurzam sie w odmetach pracy
                                Luiza-w-Ogrodzie

                                ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                            • luiza-w-ogrodzie Butelka? Jaka butelka? 10.11.05, 00:47
                              fedorczyk4 napisała:

                              > Wiem, bo ja tez sie slinie na widok papierka zwanego etykietka. Tego z
                              zielonej
                              >
                              > butelki z winem (nie wina). Ha!

                              Butelka? Jaka butelka? Kto otwiera?
            • fedorczyk4 Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:17
              Czytam Akunina i Roberta Merle'a w ramach powtorki. To nie jest "Wielka"
              literatura, ale bardzo dobrze robi mojej skolatanej duszy. Co zaplanowalas na
              wolne dni? Twoje plany wpedzaja mnie w kompleksy (bezbolesne) ale tez inspiruja.
              • fedorczyk4 Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:18
                Nieee, Mm nie idz spac zostan z nami i frustracjami, one bywaja kreatywne, a my
                zabawnesmile)
                • jutka1 Re: Melduje sie Luiza obecna 10.11.05, 00:20
                  No wlasnie, Mm.
                  Zostan chwile, rozbawimy Cie smile)))
    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 11.11.05, 23:34
      Cicho wszędzie, głucho wszędzie...
      Czyżby wszyscy spać poszli?smile
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:00
        Czesc Monieczku smile)) reglamentowana? wink
        Witaj Joujou smile

        Ja dzis z doskoku, bo net mi szwankuje znowu sad
        • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:03
          >Witaj Jutka.Tobie siada net a mi monitor.Piszę i obawiam się,że zaraz całkiem wysiądzie.Teraz gdy mam czas to taki pech (jakieś licho ostatnio mnie prześladuje)
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:07
            Joujou, nie zapeszaj smile
            I nie wywoluj licha z ... komputera smile
            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:10
              O - Juteksmile))) Witaj smile
    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 11.11.05, 23:44
      >Witaj Moniu ,ja jeszcze się błąkam,ale pewnie też niezbyt długo : )
      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 11.11.05, 23:50
        Witaj, Joujou - miły miałaś dzionek?
        Mój był wyjazdowo-wspominkowy. Wybraliśmy się z mamunią, bratem oraz osobistym
        do korzeni - czyli na grób moich dziadków a mamuninych rodziców. Było
        nostalgiczno-wspominkowo-miło...Przypomniałam sobie wszystkie wakacje na wsi
        spędzone...
        • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 11.11.05, 23:58
          >Ja zrobiłam sobie "labę".Poszłam sama na spacer,złapał mnie deszcz-zmokłam,jak kura,bo nie zabrałam parasola.
        • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 11.11.05, 23:59
          >Jednak wieczór bardzo przyjemny:basen,sauna,dawni znajomi...
          • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:04
            No...to nie tylko wieczór miałaś miły...Spokojne, samotne spacery są
            relaksujące. Nawet, jeśli się troszkę zmoknie...smile
            Też mam przyjemny wieczór - chociaż nie wiem, co powiem za 2-3 godziny. Po
            powrocie z wycieczki strzeliłam sobie regenerującą drzemkę pod kocem - i teraz
            będę się tłukła po necie niczym marek po piekle.
            A osobisty już padł...Rozsądnie. Jutro rano ma trening.
            • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:06
              >Wolałabym,żeby i mój już padł,posiedziałabym z Tobą,a tak chyba czeka nieco nachmurzony : )
              • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:07
                >Często buszuję po nocach,wtedy mam spokój,cicha muzyczka,książka...
                • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:16
                  Joujou...rozumiem Cię doskonale smile Jutek pewnie też smile Jestem typowym Nocnym
                  Markiem - kocham przesiadywanie nocą...najlepiej mi się wtedy
                  czyta...gada...myśli. No i kocham długo spać - ale praca mi na to nie pozwala.
                  W weekendy sobie odbijam smile
                  • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:20
                    >Jest mi przykro,ale już mnie syn przegania.
                    Może jutro uda nam się dłużej porozmawiać,albo
                    wcześniej spotkać : )
                    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:23
                      Dobranoc, Joujou
                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:25
                    Dokladnie tak, z jednym wyjatkiem - moja milosc do dlugiego spania jest ostatnio
                    nieodwzajemniona.. Wschod slonca mnie budzi pierwszy raz, potem refleksy slonca
                    na scianie. Z reguly 7:00 - 7:30 - bez wzgledu na to, kiedy zasne...
                    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:34
                      Dobrejnocy, Joujou smile
                      Jutek - ty już też spać idziesz...czy jeszcze chwile pomarudzimy?smile
                      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:41
                        Monieczku, ja jeszcze moge pomarudzic... wink))
                        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:43
                          A - to fajosko smile Możem poplotkować smile
                          (siem poprawiam wygodniej na krześle i dolewam...czegoś tamsmile))
                          A Adzielec okropny odzywa się do Ciebie czasem? Bo na forum się przewinie - i
                          znika.
                          Mark też umknął...
                          Kłopoty - czy zmęczenie?
                          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:54
                            Adzielec jak kometa...
                            Mark to samo.

                            Powody pewnie maja smile

                            Zanim odpelzne w strone sypialni (jutro ciezki dzien) - moge sie stuknac,
                            Monieczku? Szklanica, znaczy sie wink
                            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 01:03
                              Siur smile Szklanica w dłoń - i stuk smile
                              Ale tu powraca pewne pytanie - czy powinniśmy się jakoś opowiadać? Że znikamy -
                              albo cuś. Przyzwyczajamy się do siebie...przyzwyczajamy się do swej obecności...
                              Szanujemy swoje prawo do chcenia-niechcenia...
                              Ale wyobraźnia szaleje. Wolałabym wiedzieć, że jest im...jakoś tam - i że są -
                              tyle, że poza zasięgiem.
                              Mam tak po Wojtku i po Marilu...Po ML szczególnie. Się nie otrząsnęłam jeszcze.
                              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 10:53
                                Monieczku, przepraszam, ze nie dotrzymalam towarzystwa.
                                Godzine temu zadzwonila zona przyjaciela od lat ponad 25. Zmarl wczoraj.
                                sad
                                • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 11:01
                                  >Jutko,nie wiem,co powinnam Ci powiedzieć
                                  to bardzo przykre.Trzymaj się...
                                  • lablafox Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 11:17
                                    Na dzieisajkach , nie znając przyczyny , prosiłam zebyś się usmiechnęła .
                                    Oj trudno będzie .Trzymaj się kochanie.
                                • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 12:46
                                  >
                                  Trzymaj się, Teńko nasza sad Bardzo mi przykro...sad
                              • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 10:58
                                >Też myślę,że znajomi powinni od czasu do czasu
                                dać znać co z nimi się dzieje.Przywiązuję się do
                                ludzi i czyjeś dłuższe milczenie zawsze wzbudza
                                mój niepokój.
                          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 01:03
                            Monieczku, odpelzam kroczonc (zam. wink do sypialni.Pa...
                            smile)))
                            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 01:04
                              Bu...sad
                              Pa!smile
            • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:08
              Monieczku, niech spi - Twoj komputer!
              smile))
              • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:13
                No, dokładnie tak smile Załapał jakąś małą chałturę i od kilku dni mnie goni.
                Delikatnie...no ale nie miałam sumienia mu się sprzeciwiać smile Ooooo....ruszył
                się - ale jedynie kocyk na uszy naciągnął...
                Niech śpi - bo jutro go wiosło przeważy smile)))))
        • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:01
          >Też lubię odwiedzać stare kąty,wspominać.Staram się pamiętać o bliskich,którzy dawno odeszli i prowadzę tam mojego syna,tak jak rodzice prowadzali kiedyś mnie.
          • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:07
            Myśmy rodzinnie dzisiaj stwierdzili, że postęp - rzeczą świetną...ale nasze
            rodzinne miejsca, wieś ulubiona, pola i łąki...i ta fajna droga, na skróty,
            przez las - powinny trwać nie zmienione. Egoizm taki...smile
    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:21
      >Przyjemnego buszowania po necie Moniu. Pa!
      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 00:35
        Śpij puszysto, Jj smile Do zobaczenia smile
        Ja się jeszcze pobłąkam smile
        • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 10:50
          monia.i napisała:

          > Śpij puszysto, Jj smile Do zobaczenia smile
          > Ja się jeszcze pobłąkam smile

          >No i po co mnie pognali od kompa sad i tak błąkałam się po domu do g.3,a nocą tak fajnie można pogadać.Na razie taki układ sad nic nie poradzę.Nocne rozmowy zbliżają ludzi do siebie.
    • ewelina10 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 13:29
      Trudno nam pogodzić się, gdy ktoś nas opuszcza na zawsze. Trzymaj się Juteczko.

      A co do piszących na forum ... hmmm chciałabym napisać, że nic mi to, ale nie
      potrafię ...
    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 22:44
      >Czy ktoś tu dzisiaj jest,czy jeszcze za wcześnie ?
    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 12.11.05, 23:49
      >Czekam i czekam a tu cisza....co robić,trzeba i się zbierać sad
    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 19.11.05, 01:41
      Podnoszę - pozdrawiając lunatykujących - no i żeby Jutka nie szukała nie
      wiadomo ile....
      Poczytam sobie przez chwilę...
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 18 19.11.05, 10:59
        Monieczku, postaram sie dzis wpasc na chwile, jak wroce z teatru i japonskiego
        zarcia smile))
      • jutka1 Sobotnio i parysko :-))) 19.11.05, 23:32
        Bylam w teatrze Comedie - Champs Elysees na Mirroirs (Broken Glass) Arthura
        Millera. Swietna sztuka, scenografia, interpretacja.
        Potem kolacja w japonskiej knajpie za rogiem bylego mieszkania.

        Wrocilam i zastalam gospodarza "snietego", wiec mam glejt, zeby posiedziec i
        pogadac smile))

        Je tu kto? smile

        • antyproton Re: Sobotnio i parysko :-))) 19.11.05, 23:41
          Czesc Jutko.
          Ja na chwilke , ciastka pieklem .
          • jutka1 Re: Sobotnio i parysko :-))) 19.11.05, 23:46
            Czesc, Anty smile)
            Zazdroszcze, nie umiem piec.

            Poczekasz chwile? Musze zejsc z 3 pietra (gabinet) na parter (kuchnia) i sobie
            dolac wina... Skromne, ale przepyszne saumur champigny...
            smile))
            • antyproton Re: Sobotnio i parysko :-))) 19.11.05, 23:51
              A ja popijam chardonney z Friuli .
              I slucham Okudzawy , na okraglo i napiac.
              • jutka1 Re: Sobotnio i parysko :-))) 19.11.05, 23:54
                Anty, posluchaj sobie "I czegoz chciec od tego Wani, wszak jego winy nie ma w
                tym, wszystkiemu winna tamta pani..." etc.
                smile)))
                • monia.i Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:00
                  Dobry wieczór Jutka smile Witaj, Anty smile
                  • antyproton Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:02
                    Witaj Moniu .
                    Wanka Morozow .
                    Zdjelano .

                    smile))
                    • jutka1 Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:05
                      Anty, a teraz pusc sobie "pierwsza milosc z wiatrem gna, z niepokoju drzy...
                      druga milosc zycie zna i z tej pierwszej drwi... a ta trzecia jak tchorz w
                      drzwiach przekreca klucz, i walizke ma spakowana juz..."

                      smile)
                      • antyproton Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:13
                        Dobrze .
                        Podoba mi sie tez (oprocz boskiej Modlitwy i Puszkina )
                        Piesn Gruzinska .

                        Taki wieczor mam , melancholia .....

                        A powiedz mi jak ty z tymi zabojadami dajesz sobe rade ?
                        Bo oni ni w zab po angielsku , a ja francuski mam na takim samym poziomie
                        jak zachodniotybetanski .

                        wink))
                        • jutka1 Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:16
                          Widze, Anty, ze w temacie Okudzawa mamy identyczny gust smile
                          ... ze po Moskwie nie suna juz sanie...

                          WS. Francuzow. Coraz wiecej ludzi zna angielski i to od m.w. 10 lat. Nie
                          przejmuj sie - a jesli trafisz na anglofoba, przejdz na wloski i nie bedzie
                          problemu smile))
                  • jutka1 Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:04
                    Monieczku! smile))
                    Reglamentowana jestes dzis czy nie? wink
                    • monia.i Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:10
                      Zastanowię się..smile)) Przyjemnie rozleniwiona - na pewno. Dzień był miły i
                      nieśpieszny...okraszony duszonymi żeberkami i zakropiony odrobiną wina smileA
                      przed chwilą skończyliśmy oglądać "Królestwo niebieskie" i teraz jest czas na
                      rozrywki indywidualne smile
                      • jutka1 Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:13
                        Monieczku, ja dzis na obiad spozylam ravioli w sosie musztardowym, na kolacje
                        zestaw maki + zupa miso, do tego wino i - przede wszystkim - cudna
                        przyjacielska rozmowa.

                        Co to jest "Krolestwo niebieskie" bo nie kojarze filmu?
                        smile
                        • antyproton Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:23

                          Ravioli w sosie musztardowym ? Profanacja !
                          W pozadnym kraju kucharz juz by wisial !

                          wink)))
                          • jutka1 Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:24
                            W ravioli byl szpinak, baklazan i ricotta.
                            Polane byly sosem musztardowym.
                            Bylo smakowite, bez wzgledu na opinie wloskich purystow... wink))
                            • antyproton Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:26
                              Nadzienie bardzo przyzwoite.
                              Polecilbym polane olejem lub maslem i posypane parmezanem.

                              Wino moze byc biale lub czerwone , wsiorawno .

                              wink))
                              • jutka1 Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:29
                                Posypne bylo parmezanem tartym na oczach smile)

                                Wino bylo czerwone, valpolicella.

                                Dobranoc smile)
                                • antyproton Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:30
                                  Dobranoc ,
                                  puszystych snow .
                                  smile))
                                • monia.i Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:33
                                  jutka1 napisała:

                                  > Dobranoc smile)
                                  >
                                  sad O - czy to oznacza to, co myślę, że oznacza?sad
                                  To śnij smacznie smile
                        • monia.i Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:24
                          film.onet.pl/10225,,Królestwo_niebieskie,film.html
                          Przepraszam, że w taki sposób odpowiadam, ale nie potrafię "własnymi słowami",
                          nad czym boleję. To znaczy, potrafię, oczywiście, ale nie w jednym-dwóch
                          zdaniach...Kawałek historii Jerozolimy, krucjaty...Liam Neeson i Jeremy
                          Irons..no i Orlando Bloom dla młodszej części widowni smile

                          Najlepsze są cudne przyjacielskie rozmowy smile
                          • jutka1 Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:26
                            Moniu, dziekuje!
                            Z przyjemnoscia obejrze smile
                            Tzn. jak juz wroce smile)))
                            • monia.i Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:31
                              Jak podejrzewam - nie ze względu na Blooma - tylko Ironsa na ten przykład?smile
                              Ładnie mu z brodą byłosmile
                              Mnie Thewlis zachęcił - mam słabość do gościa smile
                              • jutka1 Re: Sobotnio i parysko :-))) 20.11.05, 00:35
                                Monieczku, jasne, ze ze wzgledu na Ironsa!
                                Czemu on ciagle zajety??? smile)

                                Zaraz pojde spac, bo gospodarz, ktorego sypialnia jest na 3 pietrze, obok
                                pokoju z komputerem, cos nie moze spac, widzac swiatlo i slyszac klawiature...
                                Niech Go Niebiosa maja pod skrzydlem, ze sie mna zajal.

                                Jutro sie odezwe, dobranoc i serdecznosci -
                                J. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja