Dodaj do ulubionych

"Wiecace równości"

27.11.05, 22:23

Demokracja po polsku - nik nie wie o co chodzi, najwazniejsze zeby byl zamet
i chaos.
Kto przesladuje srodowiska gejów, feministki, zielonych, alterglobalistów i politykow z SLD - bo nic mi o tym nie wiadomo.
Czy atak na samorządy, które nie zgodziły się na demonstracje homoseksualne na swoim terenie, nie jest atakiem na prawa obywatelskie ?
Samorządy tak postanowily bo mialy do tego prawo - o co wiec chodzi ?

Jeżeli ktoś twierdzi, że ma prawa do tego aby urządzać nielegalną manifestację
pod hasłami "Reanimacja Demokracji", "Przeciw homofobii i Nietolerancji", itp.
to daje wybitny przyklad wlasnie lamania prawa i nietolerancji oraz zmuszania
innych do zmiany pogladow i nieposzanowania praw obywatelskich - wykorzystywane jest to tylko do walki ideologicznej.

Legalna wladza, niestety, wykazala sie po raz kolejny brakiem zdecydowania
wobec naciskow agresywnej ulicy - miejsca publiczne naleza do wszystkich.
Problemy rozwiazuje sie przy stolach konferencyjnych !
Obserwuj wątek
    • ewelina10 Re: "Wiecace równości" 27.11.05, 23:26
      Szkoda, że byłam strasznie zajęta, z pewnością poszłabym na wiec. Dlaczego ? A
      chociażby po to by policja nigdy już więcej nie atakowała bezbronnych ludzi a
      broniła ich przed faszystowskimi bojowkami, by już więcej żadna partia, która
      znajdzie się u steru władzy nie wyznaczała wszystkim ludziom według jakich
      zasad moralnych mają żyć i jakie poglądy wyznawać !
      • jutka1 Re: "Wiecace równości" 28.11.05, 00:20
        Ew., pozwole sobie sie podpisac pod Twoim wpisem.
        • skynews Re: "Wiecace równości" 28.11.05, 00:31

          Znakomity przyklad naiwnosci, nic nie rozumienia, i...braku tolerancji.

          Powtarzam:
          ulica nie rozwiazala jeszcze zadnych problemow.
          • jutka1 Re: "Wiecace równości" 28.11.05, 00:35
            Jedna z zasad demokracji jest wolnosc slowa i wolnosc zgromadzen.

            Dziekuje za uswiadomienie, ze jestem naiwna, nic nie rozumiem, i jestem
            nietolerancyjna. Bez Twojego przeblysku geniusza nigdy bym na to nie wpadla.
            • skynews Re: "Wiecace równości" 28.11.05, 00:42

              A ja chce spokojnie przejsc i przejechac przez miasto bez objazdow i nie
              wpadac w wir jakis tam demonstraji oraz nie sluchac wrzeszczacego tlumu.
              Demokracja i wolnosc slowa - czemu nie wrzeszcza w parku lub na peryferiach
              miast ?

              Ciesze sie ze moglem dla Ciebie cos zrobic (moim przeblyskiem)smile
          • ewelina10 Re: "Wiecace równości" 28.11.05, 08:35
            skynews napisał: > ulica nie rozwiazala jeszcze zadnych problemow.

            Nie wiem jakie kryteria wyznaczasz dla "naiwności" i nie chcę być niegrzeczna,
            więc ciągłości przymiotników określających nasze atrybuty osobowe nie będzie wink

            Doświadczenia historyczne wskazuje, że zawsze najpierw była "ulica" (niestety)
            a potem dopiero "okrągły" stół. Nie jest łatwo mniejszości "przebić" się przez
            większość.
            • skynews Re: "Wiecace równości" 28.11.05, 09:51

              "Nie wiem jakie kryteria wyznaczasz dla "naiwności" i nie chcę być niegrzeczna,
              więc ciągłości przymiotników określających nasze atrybuty osobowe nie będzie"

              smile))
              ...o jaki sliczny gay czy gej, biedactwo...,a jak go przesladuja - by policja nigdy już więcej nie atakowała bezbronnych ludzi a broniła ich przed faszystowskimi bojowkami, by już więcej żadna partia itd. - to sa wlasnie
              naiwnosci mocno i czule wchloniete wielkimi kobiecymi sercamismile
    • luiza-w-ogrodzie "Wiecujace równości" przy stolach konferencyjnych 28.11.05, 00:38
      skynews napisał:

      > Problemy rozwiazuje sie przy stolach konferencyjnych !

      Oczywiscie. Tylko nikt nie zasiadzie do stolu konferencyjnego z grupa uznawana
      za slaba. To ulica/demokracja/glos ludu dodaje sily grupom, ktore nie maja
      poparcia politykow.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • skynews Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 28.11.05, 00:48

        Bzdury !
        A kto wybral tych politykow jak nie tzw. lud i dlaczego frekwencja wyborcza
        byla ponizej 40% skoro tak temu ludowi na demokracji zalezy ?
        • luiza-w-ogrodzie Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 28.11.05, 00:53
          skynews napisał:

          > Bzdury !
          > A kto wybral tych politykow jak nie tzw. lud i dlaczego frekwencja wyborcza
          > byla ponizej 40% skoro tak temu ludowi na demokracji zalezy ?

          Nie zauwazyles, ze sa to rozne ludy? Moze wielu Polakow nie uwaza panstwowych
          wyborow za gwarancje demokracji? Czyz nie byl to jeden z powodow niskiej
          frekwencji wyborczej?
          Poducz sie troche socjologii zanim zaczniesz szafowac bzdurami. Albo popisz cos
          o nartach - w tym temacie zdecydowanie jestes ekspertem.

          Pa - wracam na lono pracy
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • skynews Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 28.11.05, 01:03

            Panstwowe wybory - a jakie maja byc wybory, kiedy wybiera sie rzad i parlament ?

            Zwroc rowniez uwage ze to wlasnie politycy, ktorzy przegrali ostatne wybory
            nakrecaja tlumy, widzac w chaosie swoja szanse.

            Krotko: nie znosze wrzeszczacej w imie demokracji, gawiedzi, ktora i tak jest
            sterowana

            ps
            w czym ty jestes ekspertem ?
            • luiza-w-ogrodzie Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 28.11.05, 02:18
              skynews napisał:

              > Panstwowe wybory - a jakie maja byc wybory, kiedy wybiera sie rzad i
              parlament ?

              Chodzi mi o to, ze wielu ludzi nie wierzy ze cokolwiek mozna zmienic idac na
              wybory.

              > Zwroc rowniez uwage ze to wlasnie politycy, ktorzy przegrali ostatne wybory
              > nakrecaja tlumy, widzac w chaosie swoja szanse.

              A ci co wygrali nakrecali je przed wyborami, czyz nie?

              > Krotko: nie znosze wrzeszczacej w imie demokracji, gawiedzi, ktora i tak jest
              > sterowana

              Czytales ostatnio cos o psychologii tlumu? Owszem, tlumy sie steruje, ale
              tlumowi musi sie podobac haslo w imie ktorego uczestnicy demonstracji zdecyduja
              sie wyjsc z cieplych kapci na zimna ulice. Tak sie zaczynala Solidarnosc, taki
              byl Poznanski Pazdziernik w 1956. Tak wyglada "grassroots movement".

              > w czym ty jestes ekspertem ?

              Alez nie osmielilabym sie w Twoim towarzystwie byc ekspertem od czegokolwiek.
              Tak sobie tylko pobrzdekuje z cicha na forum w przerwach miedzy raportami ;o[+]
              a poza tym jestem przeciez rencista z owlosionymi lydami, nadajacym z
              biblioteki publicznej w Wellington, nie slyszales o tym?

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              • skynews Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 28.11.05, 10:57

                Luiza,
                " Chodzi mi o to, ze wielu ludzi nie wierzy ze cokolwiek mozna zmienic idac na
                wybory."
                To juz brzmi znacznie lepiej - bardzo wielu ludzi nie wierzy i nie ufa
                nawet samym sobie i dlatego trzeba za nich pdejmowac decyzje aby nie zrobili
                przede wszystkim sobie krzywdy.

                "A ci co wygrali nakrecali je przed wyborami, czyz nie?"
                Widac dawno nie bylas w Polsce - od dawna polskie wybory poprzedzaja skopiowane
                z USA, kolorowe wiece wyborcze z glownymi kandydatami sciskajacych zony
                podczas przemowien i trzymajacych niekiedy nawet niemowlaki przed mikrofonem.
                Wszedzie pelno fruwajacych kolorowych balonikow i sztucznych kwiatow.
                Polski pro-amerykansko-kiczowaty tlum daje sie tym urabiac jak ciasto i przejmuje okrzyki oraz brawa wyzwalane regularnirnie przez wodzireja kierujacego
                grupa oplaconych klakierow.
                Ci co przekiczowali to przegrali lub popelnili bledy jak np. Cimoszewicz,
                ktory nie mogl sie powstrzymac przed bzyknieciem Jaruckiej.
                Krotkie streszczenie, ekstra dla Ciebie Luizosmile

                "Czytales ostatnio cos o psychologii tlumu?"
                Z psychologia tlumu, a raczej psychologia grupy docelowej lub potencjalnych
                kupcow, mialem do czynienia na kursach i seminariach marketingowo/biznesowych - jest udowodnione ze az 95% ludzi nie ma wlasnego zdania i mozna
                im sprzedac co sie chce. Funkcjonuje to we wszyskich zamoznych spoleczenstwach
                zachodu - w Polsce niezupelnie, sa problemy, stosuje sie niekiedy inne metody
                spzedazy, ale tez mozna osiagnac cel.

                Porownywanie i utozsamianie "Marszow Rownosci", w ktorych uczestniczy garstka ludzi - (np: Wroclaw, 150 osob na 700 000 tysiecy mieszkancow) do poznanskiego
                pazdziernika i "Solidarnosci" jest wielkim nietaktem i przesada - to nie
                jest fair w odniesieniu do wielkich ruchow wolnosciowych, ktore w pokojowy
                sposob zmienily oblicze calej Europy.

                Luizo,
                napisz smialo w czym "ekspertujesz" - chce wiedziec do czego mozesz mi sie
                przydac - nadmierny busz mozna zawsze wydepilowac - gorzej z ta publiczna
                biblioteka, mam podstawy obawiac sie tam tlumowsmile))
                • fedorczyk4 Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 28.11.05, 11:06
                  Dawno mnie tu nie było, więc w pierwszych słowach mojego listu witam się z Wami
                  a w drugich podpisuję pod Eweliną, Jutką, Luizą i innymi naiwnymi dobrodusznymi
                  kobiecymi serduszkami, które nie mylą demokracji z propagacją. Byłam wczoraj na
                  Placu Konstytucji.
                  • fedorczyk4 Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 28.11.05, 11:08
                    Skrzydlate, bardzo przeprasza, zapomniałam Cię wymienić sad
                    • skynews Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 28.11.05, 15:37

                      Fed,
                      Ty sie zawsze podpiszesz pod wszystkim co napisza inne czlonkinie "Swietej Trojcy" (Da,Fe,Ju) obojetnie co to bedziesmile
                      W tym przypadku jednak przeszlas sama siebie: podpiszesz sie pod wszystkimi,
                      ktorych wzrusza "nierownosc"smile))

                      Pozniej dokoncze i sie Toba zajmesmile)), teraz jestem umowiony....
                      • mantra1 Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 28.11.05, 15:55
                        Fed, szyby mi w oknach zaczely dzwonic. Czy to Ty tak drzysz w oczekiwaniu, az
                        Sky "sie Toba zajmie", czu kolejna manifestacja nadchodzi? smile)
                        • mantra1 Re: ad meritum 28.11.05, 16:17
                          Zapominasz, Sky, a moze nie wiesz, ze te wiece nie odbyly sie tylko w obronie
                          praw "slicznych gejow" do demonstrowania swojej seksualnosci, ale takze praw
                          wszystkich innych ludzi, ktorzy chca skorzystac wlasnie z tego, co przed laty
                          wywalczyla dla nich Solidarnosc. W Gdansku organizatorzy marszu dogadali sie
                          nawet z lokalna "S" i zmienili miejsce manifestacji, żeby nie ranic niczyich
                          uczuc. Jak widac, mozna.
                          Demokracja (nawet taka kulawa, jak u nas) jest niepodzielna. Przypuszczam, ze
                          rowniez wyszedlbys na ulice, gdyby na przyklad, tak jak w niektorych krajach
                          arabskich d e m o k r a t y c z n i e (w PL) wybrane wladze zablokowaly Ci
                          centralnie dostep do golych bab w internecie. Oczywiscie trywialny to przyklad i
                          prosze go nie zbijac twierdzeniem, ze jako komputerowy fachman dalbys sobie z
                          tym rade. Wezmy inny - zakaz meldowania sie w hotelach osob roznej plci, nie
                          bedacych malzenstwem. Podobalo by Ci sie takie "cuś"? A mysle, ze jestesmy juz o
                          krok od tego.
                          A moze dobrze sie czujesz, kiedy ktos zaglada Ci pod koldre i przylepia Ci
                          etykietke wylacznie na podstawie Twoich pod ta koldra zachowan i preferencji?
                          • jan.kran Re: ad meritum 29.11.05, 00:47
                            Ja się podpisuję pod Mantrą. O Jezuuuu jak ja się podpisujęwink)))
                            K
                          • skynews Re: ad meritum 29.11.05, 12:46

                            Mantra,
                            jakos czuje strach przed tlumem, byc moze dlatego ze zbyt szybko reaguje
                            jak stado owiec wpadajac w panike i stajac sie nieobliczalnym.

                            "Zablokowany centralnie dostep do golych bab" i to nie tylko w internecie
                            - to rzeczywiscie byla by tragediasmile))
                            Z tym meldowaniem sie w hotelach to tak chyba bylo w PRL'u, ale zawsze znalazla
                            sie jakas mila pani w recepcji, ktora wykazala zrozumienie, zyczac goracej
                            nocysmile))

                            Nie jestem panikarzem i nie mam sklonnosci do dramatyzowania, a poza tym
                            mysle ze nie ma sytuacji bez wyjscia - cos sie chyba zawsze wymyslismile
                            • ewelina10 Re: ad meritum 29.11.05, 13:56
                              Oj Sky - utopijne myślenie smile Najczęściej jest najpierw "ulica" (wywołuje
                              większy nacisk) a później (albo równolegle) sądy.

                              Ty była manifestacja pokojowa ! Tłum może być różny. Oby nie był to
                              tłum "łysych" i z pałkami !
                      • jutka1 Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 29.11.05, 01:37
                        Teraz jestem Swieta Trojca?
                        No, no, ciekawe.

                        Tyle razy pisalam Ci: "pomysl", ze tym razem sobie i Tobie oszczedze.
                        • skynews Re: "Wiecujace równości" przy stolach konferencyj 29.11.05, 12:55

                          Oj...sad((
                          ...pomyslalem ze nalezysz do slodkiego grona trzech bardzo udanych Forumowiczek,
                          ktore przepadaja za sobasmile))
                          Dobrze ze tym razem mi i sobie oszczedzilas - madra jastes, wiesz doskonale jak
                          postepowac, zazdroszczesmile
    • skrzydlate Re: "Wiecace równości" 28.11.05, 07:35

      naczytałam sie na różnych forach, kto prześladuje, prześladują: glupota,
      ksenofobia, wojujący katolicyzm, generalnie małe i ciasne umysły.... zwłaszcza w
      małych miejscowościach i w środowiskach słabiej wykształconych, tak mi
      powiedziano, większośc tych ludzi zyje w Polsce w ukryciu. Ja sie z tym nie
      zetknelam akurat, tu, gdzie zyje traktuje sie ich normalnie. Mysle ze chcą
      pokazac temu wlasnie zamknietemu swiatu, ze są ludźmi i chcą byc traktowani jak
      ludzie, a ze jest to wykorzystywane rowniez do walki politycznej, to .. zawsze
      tak jest w takich sytuacjach. Jest dziwne natomiast, ze w kraju, ktory jest w
      "Europie" zakazuje sie takich manifestacji. NIkomu by krzywdy nie zrobili, jakby
      sobie przeszli z trasparentami.
      • oktoberka Re: Wszyscy ludzie są równi,a niektórzy bardziej 28.11.05, 13:12
        Ze smutkiem w sercu mogę powiedzieć,że stastyczny Polak nie jest wzorem
        demokraty, człowieka z zasadami, rozważnego i chcącego coś zmienić na lepsze -
        lepsze nie tylko dla siebie. Statystyczny Polak moim zdaniem najpierw mówi NIE,
        jak coś usłyszy o zmianach, potem mówi BO TAK, co zapewne uwarunkowane jest
        historyczniewink
        Nie to żebyśmy byli jacyś gorsi, to tylko statystyka, inne narody moim zdaniem
        też statystycznie nie najlepiej wypadają, tylko,że my tym się szczycimy. Brak
        nam już jednak prawdziwie ułańskiej fantazji, co może uczyniłoby nasze wybryki
        chociaż trochę finezyjnymi; statystyczny Polak nie ma poczucia humoru,
        zazdrości innym dla samej zazdrości i wierzy w fatum (wszystkiemu winni są
        Żydzi i cykliści).
        Statystyczny Polak uwielbia być indywidualnością i to głośno wyrażać;
        szczególnie jeśli dorwał się w końcu po latach do demokracji i MA PRAWO...Jak
        wszystkie początki, ten też nie jest łatwy...
        Tolerancja i zrozumienie rośnie wraz z zamożnością społeczeństwa. Jeśli można
        zaspokoić podstawowe potrzeby i jeszcze oddać się rozrywkom - człowiek
        łagodnieje, inni nazwą to zgnuśnieniem...
        Ciarki po krzyżu przechodzą, kiedy po wyborze papieża reporter pyta przechodnia:
        (w tle małe miasteczko, raczej wieś, rozmówca to statystyczny Polak-rolnik w
        czapce z daszkiem,kufajce i kaloszach)
        - Co pan myśli o wyborze nowego papieża?
        Statystyczny Polak (a wię zapewne i katolik) kręci nerwowo głową i nie patrząc
        w kamerę w końcu mówi:
        - No nie wiem...Niemiec to zawsze Niemiec..

        Ciarki mnie przeszły po plecach nie z powodu jego wypowiedzi, prosty człowiek,
        przeżył wojnę,traumatyczne przeżycia zostawiły ślad...
        Ale to ja, to ja wychowana na Czterech pancernych, Kapitanie Klossie itp itd,
        pomyslałam sobie :-No fakt, żeby Niemiec..?

        wink))

        --------
    • jej_maz Moje przemyslenia o demokracji. 29.11.05, 02:28
      Kilkanscie minut temu, mielismy w Kanadzie przepiekny jej przyklad, gdzie
      skorumpowany i arogancki rzad Liberalow zostal rozwiazany, przegrywajac w
      naszym Parlamencie glosowanie o votum nieufnosci. Odbylo sie to bez
      najmniejszych marszow, protesto, wiecow... czysta parlamentarna demokracja w
      jej najlepszym wydaniu, gdzie przedstawiciele wszystkich partii opozycyjnych
      posluchali glosu swoich elektoratow i uznali, ze ten rzad nie nadaje sie do
      dalszego kierowania krajem. Wiem, ze demokracja w Polsce jest mloda i jeszcze
      wiele jest tam do nauczenia sie, ale czytajac opinie, ze uczestnictow w
      wyborach w Polsce nic nie daje i trzeba wyjsc na ulice niezle mnie zdziwilo -
      wyjscie na ulice ma sens w atmosferze politycznego rezimu tak jak to mialo
      miejsce u nas w 56, 68, 70 czy 80 roku - dzisiaj jest niczym innym niz zwykla
      anarchia, ktora rzad wybrany w legalnych i demokratycznych wyborach, powinien
      zawalczac wszelkimi dostepnymi srodkami. Mam nadzieje, ze w nastepnych wyborach
      frekwencja bedzie wieksza niz te ostatnie 40 procent... chyba ze znowu historia
      niczego nie nauczy.

      Jak zwykle podkreslam, ze jest to moja, bardzo prywatna i bardzo ogola opinia.
      • fedorczyk4 Re: Moje przemyslenia o demokracji. 29.11.05, 09:00
        Ja niestety nie mam przemyśleń, bo mam jedynie zwyczaj podpisywania się.
        Zresztą głównie z lenistwa, bo mi się nie chce powtarzać innymi słowami czegoś
        co ktoś inny już napisał (kłaniam się nisko Sky). Nie zapominaj jednak Jej-mężu
        że istnieje coś takiego jak Konstytucja i zakazy lub nakazy wydane w
        sprzeczności z nią, nie są legalne niezależnie od tego jak bardzo
        demokratycznie wybrana wladza je wydała.
        • no_no Re: Demokracja po polsku 29.11.05, 11:10
          czyli "Lipa dla ciemnoty"
          www.wprost.pl/ar/?O=83235----
          fedorczyk4 napisała:

          > Ja niestety nie mam przemyśleń, bo mam jedynie zwyczaj podpisywania się.
          ----
          Ja niestetysmile mam dużo przemyśleń, ale jestem zbyt osłabionysmile by o nich pisać.
          Podpiszę się więc tylko pod artykułem z tygodnika "Wprost", który być może
          chociaż po trosze naświetli Jej_mezowi sytuację polityczną w Polsce po wyborach
          i odpowie na pytanie, dlaczego tak mały procent jego rodaków zdecydował się
          pójść do urn.

          no_no - obiecanki cacanki, a głupim radość - a tych coraz mniej?
          • luiza-w-ogrodzie Demokracja po polsku = "Lipa dla ciemnoty" 30.11.05, 01:02
            Lipa dla ciemnoty
            Tygodnik "Wprost", Nr 1199 (27 listopada 2005)

            Zdumiewająca jest pogarda braci Kaczyńskich i ich stronników dla własnego
            elektoratu

            Krzysztof Łoziński

            To lipa, ale jedziemy w to, bo ciemny lud uwierzy" - miał powiedzieć w czasie
            kampanii wyborczej Jacek Kurski. Rzecz działa się w Radiu TOK FM i dotyczyła
            informacji, jakoby dziadek Donalda Tuska wstąpił na ochotnika do Wehrmachtu.
            Dziś wygląda na to, że Jacek Kurski po prostu ujawnił zasadę, na której był
            oparty cały pomysł kampanii wyborczej PiS: dużo obiecywać, nawet samemu w to
            nie wierząc i nie mając zamiaru tych obietnic realizować, zmyślać fakty na
            temat programu przeciwnika, a "ciemny lud uwierzy" i zagłosuje. Później można
            będzie się ze wszystkiego wycofać i niczego nie realizować, ale będzie "po
            sprawie". Pomysł był skuteczny, a PiS nie zamierza dotrzymać niczego, co
            obiecywał. Nic też dziwnego, że Jacek Kurski jest znowu członkiem tej partii. I
            nikogo nie zdziwi, gdy szybko awansuje.
            Już wiadomo, że właściwie żaden z punktów programu wyborczego PiS nie będzie
            realizowany. Mało tego, realizowane będą koncepcje dokładnie przeciwne, niż
            obiecywano. Bardzo często będą to koncepcje z programu PO lub do nich podobne.
            Wcześniej ponoć miały one nieść Polsce zgubę. PiS nie jest pierwszą partią,
            która co innego obiecywała w kampanii, a co innego realizowała później, ale
            takie tempo odwrotu od wyborczego programu to chyba jednak nowy rekord świata.
            Wyborcy PiS powinni się zastanowić, czy rzeczywiście są "ciemnym ludem" i nadal
            popierają tę partię. Pogarda braci Kaczyńskich i ich stronników dla własnego
            elektoratu jest bowiem zdumiewająca.

            Odnowa bez odnowy
            Pierwszym punktem programu wyborczego, który na pewno nie będzie realizowany,
            jest odnowa moralna, państwo sprawiedliwe i praworządne oraz energiczne
            zwalczanie przestępców. Zwycięska partia rozpoczęła rządy od gwarancji
            bezkarności dla ludzi Samoobrony. W dyskusji telewizyjnej prowadzonej przez
            Tomasza Lisa podczas kampanii wyborczej Jan Maria Rokita powiedział w twarz
            Andrzejowi Lepperowi, że jego celem jest, "by przestępca już nigdy nie mógł być
            posłem". Kilka dni temu Lepper z opóźnieniem odpowiedział Rokicie: "Wy,
            inteligenci, tacy byliście mądrzy, a ja z wami wygrałem". Lepper nie próbował
            nawet udawać, że nie ma współpracy między PiS a Samoobroną.
            Odnowę moralną stawia pod znakiem zapytania gromadna wizyta członków nowego
            rządu (Marcinkiewicz, Wassermann, Ziobro) w Radiu Maryja. W końcu ojciec Rydzyk
            do dziś nie rozliczył się z kwot zebranych "na ratowanie Stoczni Gdańskiej",
            nie wyjaśnił przewożenia pieniędzy w walizkach (z Polski i do Polski) i
            tajemniczych powiązań z Rosją. Rydzyk jest drugim obok Leppera politykiem
            działającym - najdelikatniej mówiąc - na granicy prawa. Każdy inny obywatel,
            który miałby na sumieniu to, co oni, dawno by siedział w areszcie, a
            przynajmniej toczyłoby się przeciw niemu śledztwo. Teraz od superpraworządnego
            PiS otrzymali oni licencję na bezkarność.

            Prawo surowe inaczej
            Zbigniew Ziobro, nowy minister sprawiedliwości, już rozpoczął odwrót od
            programu PiS przewidującego drakońskie kary dla przestępców i stosowanie
            aresztu tymczasowego wobec wszystkich podejrzanych w sprawach karnych.
            Pamiętamy polecenie Lecha Kaczyńskiego z czasów, gdy był on ministrem
            sprawiedliwości, by prokuratorzy zawsze odwoływali się "do skutku" od
            postanowień sądów uchylających areszt lub odmawiających jego stosowania.
            Tymczasem nowy minister zaczął od polecenia uchylenia aresztu dla podejrzanych
            w sprawie linczu we Włodowie. Z jednej strony, to dobrze, iż PiS wycofuje się
            ze szkodliwego pomysłu zwalczania przestępczości metodami powodującymi jej
            wzrost, z drugiej - niepokoi ręczne sterowanie prokuraturą i jej polityczna
            podległość.
            Pod znakiem zapytania stoi obietnica oczyszczenia państwa z ludzi związanych z
            SB i komunistycznym aparatem. Andrzej Kryże może i jest sprawnym sędzią, ale w
            stanie wojennym wydawał wyroki skazujące (m.in. na Bronisława Komorowskiego i
            Andrzeja Czumę), więc niekoniecznie powinien być wiceministrem. Tym bardziej
            gdy mówi, że "nie można było pozwolić na łamanie prawa [stanu wojennego]".
            Jakimż to znakiem odnowy moralnej jest obecność Ireny Szewińskiej w sztabie
            wyborczym Lecha Kaczyńskiego? Szewińska była jedną z założycielek i członkinią
            władz krajowych PRON - organizacji popierającej stan wojenny, ściśle podległej
            Służbie Bezpieczeństwa.

            Obiecanki cacanki, a głupiemu radość
            Kiedy PiS obiecywało 3 mln mieszkań, to - jak się okazuje - w rzeczywistości
            mówiło obywatelom, by sobie te mieszkania zbudowali za własne pieniądze. A
            jeśli nie zbudują, to już ich problem. Podobnie jak problemem pacjentów jest
            to, jak będą się leczyć. Politycy PiS wprawdzie w czasie kampanii wyborczej
            twierdzili, że model reformy opieki zdrowotnej proponowany przez PO i Zbigniewa
            Religę to "służba zdrowia tylko dla bogatych", ale kto by na serio brał
            tę "lipę dla ciemnoty". To dobrze, że nie będzie realizowany głupi pomysł
            powrotu do finansowania lecznictwa z budżetu, ale trzeba jednak odpowiadać za
            to, co się mówi. Tak naprawdę finansowanie budżetowe dopiero byłoby
            realizowaniem modelu "służby zdrowia dla bogatych", bo wszyscy musieliby się
            leczyć już tylko prywatnie. A to na skutek katastrofy lecznictwa publicznego,
            jaką by pomysł PiS spowodował.

            Zabawy z rynkiem
            Nowa minister finansów Teresa Lubińska zapowiedziała wzrost deficytu
            budżetowego i walkę z hipermarketami. Inni działacze PiS chcą wprowadzenia
            zakazu handlu w niedziele i święta. Rynki już zareagowały nerwowo. Jeśli obecny
            kurs dolara się utrzyma, wkrótce wszystkie towary importowane zdrożeją średnio
            o 1 proc. Nie jest to dużo, ale przecież miała być obniżka cen po dojściu PiS
            do władzy. Kompletną przy tym banialuką jest twierdzenie PiS, że osłabienie
            złotówki jest korzystne dla Polski, bo ponoć bardziej opłaca się produkować,
            niż importować. Wyraźna przewaga rynku producenta nad rynkiem konsumenta jest
            cechą charakterystyczną krajów biednych, a nie bogatych.
            Dodatkowy wzrost cen przyniósłby pomysł minister Lubińskiej likwidacji
            hipermarketów (sklepów o najniższych cenach) i utrudnianie takich inwestycji.
            Żeby go zrealizować, trzeba by wypisać Polskę z Unii Europejskiej, bo w unii
            obowiązuje wolna przestrzeń gospodarcza. Na szczęście, minister Lubińska nie ma
            żadnych narzędzi prawnych ani możliwości, by realizować podobne wykwity
            ekonomii politycznej. Kuriozalna jest motywacja tego pomysłu - ochrona
            prywatnych kupców, czyli ludzi dość zamożnych, kosztem podwyżki cen dla
            najbiedniejszych. Kryje się w tym też niezwykle światła myśl ekonomiczna:
            zwalczać najbardziej rentowne przedsiębiorstwa, by chronić mniej rentowne.
            Pogratulować pomysłu na "politykę prospołeczną" i "Polskę solidarną".
            Zakaz handlu w niedzielę wymagałby zmiany prawa, ale ten szkodliwy gospodarczo
            i społecznie pomysł może PiS przeprowadzić przy poparciu LPR i Samoobrony. To
            też pociągnie za sobą wzrost cen detalicznych, czyli uderzy w najbiedniejszych.
            Oczywiście, życie utrudni to wszystkim.
            Pamiętamy raban, jaki robiło PiS w sprawie podatku liniowego. Z powodu VAT w
            wysokości 15 proc. miały znikać pluszaki z półek i żywność z lodówek (co było
            zresztą bezczelnym kłamstwem ekonomicznym i matematycznym). Obecnie PiS chce
            podnieść najniższą stawkę VAT z 7 proc. do 10 proc., a górną obniżyć z 22 proc.
            do 20 proc. Jaki miałoby to wpływ na ceny, trudno powiedzieć, ale jest to krok
            w kierunku spłaszczania stawek, co według niedawnej propagandy PiS, miało
            prowadzić do niechybnej katastrofy.

            Więcej korupcji!
            PiS zapowiada utworzenie specjalnej policji antykorupcyjnej, na której czele
            stanie Mariusz Kamiński. Ta droga i całkowicie zbędna formacja nic nie da poza
            szeregiem spektakularnych widowisk. Bo pozostanie, a nawet znacznie się
            rozbuduje podstawowe źródło korup
            • jutka1 Re: Demokracja po polsku = "Lipa dla ciemnoty" 30.11.05, 01:25
              Obcielo Ci - dodaj reszte big_grin
              Nam tez obcielo - moja karta uznaje, ze po ilus-tam minutach trzeba rozlaczyc, i
              tyle, nie ma tak, ze mozna godzinami gadac wink))
              • skynews Re: Demokracja po polsku = "Lipa dla ciemnoty" 30.11.05, 01:38

                Jak nie szkoda czasu na czytanie bzdur to prosze bardzo:
                tu jest calosc www.wprost.pl/ar/?O=83235
                • skynews Re: Demokracja po polsku = "Lipa dla ciemnoty" 30.11.05, 01:56

                  To 100najbogatszych.wprost.pl/ jest znacznie ciekawsze !

                  Widac z tego ze kto "pracuje" w naszym kraju ten i masmile))
                  • skiela1 Re: Demokracja po polsku = "Lipa dla ciemnoty" 04.12.05, 17:44
                    skynews napisał:

                    >
                    > To 100najbogatszych.wprost.pl/ jest znacznie ciekawsze !
                    >
                    > Widac z tego ze kto "pracuje" w naszym kraju ten i masmile))
                    >
                    Czy Ty tak powaznie czy tylko jaja sobie robisz???wink
                    Chyba chciales napisac kto kombinuje,kradnie,ma uklady ten ma szanse znalezc sie
                    wsrod tej setki.
                    Kulczyk???dla tego czlowieka nie mam minimum szacunku.
                • jutka1 Re: Demokracja po polsku = "Lipa dla ciemnoty" 30.11.05, 02:18
                  Szalenie latwo przylepiasz latki, Sky.
                  Co dla Ciebie bzdura, dla innych nie jest.
                  Co dla Ciebie strata czasu, dla innych nie jest.
                  I wcale to nie znaczy, ze Ty masz racje i odpowiedz na wszystko.

                  Dobranoc.
                  • skynews Re: Demokracja po polsku = "Lipa dla ciemnoty" 30.11.05, 02:58

                    Ach tak ?
                    Pol zycia zajmuje sie matematyka - liczyc jeszcze umie.
                    Nie sa to totalne bzdury:
                    Jeśli obecny kurs dolara się utrzyma, wkrótce wszystkie towary importowane zdrożeją średnio o 1 proc. Nie jest to dużo, ale przecież miała być obniżka cen po dojściu PiS do władzy. Kompletną przy tym banialuką jest twierdzenie PiS, że osłabienie złotówki jest korzystne dla Polski, bo ponoć bardziej opłaca się produkować, niż importować. Wyraźna przewaga rynku producenta nad rynkiem konsumenta jest cechą charakterystyczną krajów biednych, a nie bogatych.
              • luiza-w-ogrodzie Jutko, juz dodalam reszte artykulu 30.11.05, 04:32
                jutka1 napisała:

                > Obcielo Ci - dodaj reszte big_grin

                Juz dodalam reszte artykulu - przepraszam za niedopatrzenie, ale co chwile
                jacys ludzie dzwonia i chca jakichs raportow, jednym slowem przeszkadzaja mi w
                pisaniu na forum!

                > Nam tez obcielo - moja karta uznaje, ze po ilus-tam minutach trzeba
                rozlaczyc,
                > i
                > tyle, nie ma tak, ze mozna godzinami gadac wink))

                Nie martw sie mnie tez karta po godzinie obcina :o) I poczte sprawdz, tej. No
                sweat, mate.

                Pozdrawiam
                Luiza-w-Ogrodzie

                ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            • luiza-w-ogrodzie "Lipa dla ciemnoty" - zakonczenie artykulu 30.11.05, 04:10
              Więcej korupcji!
              PiS zapowiada utworzenie specjalnej policji antykorupcyjnej, na której czele
              stanie Mariusz Kamiński. Ta droga i całkowicie zbędna formacja nic nie da poza
              szeregiem spektakularnych widowisk. Bo pozostanie, a nawet znacznie się
              rozbuduje podstawowe źródło korupcji - arbitralne decyzje urzędnicze. PiS z
              takich arbitralnych decyzji nie zrezygnuje za żadną cenę, bo to podstawowa
              część jego pomysłu na władzę (TKM bis). Politycy PiS wszystkim chcą sterować
              ręcznie, więc przejrzyste i nie zostawiające pola manewru prawo jest ostatnią
              rzeczą, na jaką się zgodzą.
              Z niedotrzymywanych obietnic PiS i taktyki wciskania "lipy ciemnocie" płynie
              jedna nauka: "lud" chyba jednak nie jest taki "ciemny", jak chce PiS, i prędzej
              niż później nie da sobie wciskać "lipy".

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        • skynews Re: Moje przemyslenia o demokracji. 29.11.05, 12:27

          Brawo Fed,
          tym razem to ja sie podpisuje pod tym co napisalas.
          Dokladnie o to chodzi - Konstytucja i postepowania wladz w sprzecznosci
          z nia.

          Organizatorzy demonstracji, ktore zostaly zakazane nie wyczerpuja nalezycie srodkow administracyjnych do osiagniecia celu.
          Dochodzaca do skutku, ale zakazana przez wladze manifestacja zawsze bedzie
          nielegalna.
          Od decyzji wladz przysluguja odwolania do sadow kolejnych instancji.
          Jezeli tym nie osiagnie sie celu to pozostaje zaskarzenie decyzji do Europejskiego Trybunalu Praw Czlowieka, ale trzeba miec jakies pisemne uzasadnienie wyroku, czy decyzji sadow !!!
          Nie slyszalem do tej pory aby tak sie to odbywalo - po zakazach w Warszawie,
          organizatorzy zapowiadali wielka ofensywe prawna i to w calej Europie - i co
          i nic !!!
          Moim zdaniem sa niezdolni do przeprowadzenia calej procedury prawnej.
          Wychodzeniem na ulice, mimo zakazow nie osiagnie sie celu - wladze potraktuja
          to zawsze jako prowokacje i ambicjonalnie zrobia wszystko zeby pokazac swoja
          sile.
          "nierozejście się na wezwanie służb porządkowych" - to najprostsze jak mozna
          z demonstrantow zrobic lamiacych prawo - nie nalezy wladzom tego ulatwiac i dawac im takich mozliwosci oraz satysfakcji !

          Nalezy zrobic wszystko zeby polityczny kontekst ostatnich dzialan aparatu przemocy stawal sie coraz bardziej widoczny - osiagnie to nie ulica tylko
          powszechne i masowe interwencje w sadach i Trybunalach Praw Czlowieka !
          Wladze nigdy sie nie przyznaja, ze w istocie rzeczy chodzi o represje skierowane przeciwko osobom majacym odwage otwarcie krytykowac i wystepować publicznie przeciwko elitom wladzy.

          Porownywanie obecnych wydazen do tych z czasow PRL'u jest niewlasciwe - wowczas
          mielismy do czynienia z rezimem komunistycznym o orientacji sowieckiej - zadne
          prawne mozliwosci osiagniecia czego kolwiek nie istnialy.
      • ewelina10 Re: Moje przemyslenia o demokracji. 29.11.05, 13:40
        jej_maz napisał: > /.../ - dzisiaj jest niczym innym niz zwykla
        > anarchia, ktora rzad wybrany w legalnych i demokratycznych wyborach, powinien
        > zawalczac wszelkimi dostepnymi srodkami.
        *************************************************

        Nie oznacza to jednak tyrani ! większości nad mniejszością.

        Nie zapominaj o tym jednak, że ta "większość" to często jest to przewaga paru
        procent - czasami stanowi to tylko procent ułamkowy - głosów wyborców.

        Czy w takim razie - tym pozostałym należy zamknąć usta i muszą poddać się woli
        większości ?

        Demokracja wprawdzie umożliwia polityczny wybór, ale przecież nie daje
        gwarancji, że poszczególni urzędnicy (cała machina biurokracyjna) będzie
        właściwie sprawować władzę i od tej chwili zapanuje - prawo i sprawiedliwość
        (to tylko zbieżność smile

        "Demokracja nie powstrzymywana przez prawa jednostki staje się prawem tłumu" !

        Demokracja nie jest idealnym systemem i ma w sobie pewne ograniczenia. Moją
        doktryną jest "Jednostka wszystkim, kolektyw niczym" smile

        "W wolnym społeczeństwie to jednostka, nie państwo decyduje czy praktykować
        jakąś religię, do jakiej szkoły uczęszczać, jakie wykupować ubezpieczenie
        chorobowe, jakie zażywać prochy (w celach leczniczych lub dla rozrywki), czy
        posiadać broń palną i jak uprawiać miłość"
        • oktoberka Moje przemyslenia o demokracji. 29.11.05, 14:21
          Tak na co dzień, ludzie są zmęczeni. A rządzący nawet nie specjalnie ukrywają,
          że to nie przesłanki nielegalności mają decydujące znaczenie, tylko ich
          spojrzenie na rzeczywistość. Może gdyby nie ta pogarda czy raczej wzgarda,
          ludzie nie wzburzyliby się tak bardzo, nie popieraliby nagle marszów równości
          bo umówmy się - Polacy nie są -statystyczniewink- narodem tolerancyjnym! Tu
          chodzi o to co czują przez skórę - dziś w imieniu prawa nie wolno tego, a jutro
          zmienimy wam konstytucję i powiemy kto jest praworządny.A na to Polacy są
          wyczuleni, czyż nie?wink)
          Metody są takie jak okoliczności. Na wszystko, mam nadzieję, przyjdzie czas.
          Moim nowym faworytem jest Lipińska - cóż za tupet i siła osobowości! Możemy być
          dumne ze swojej płci, kobiety, w końcu wybija się ktoś, kto dorównuje
          charakterkiem facetom u władzy!smile)
          W końcu Gronkiewicz przegrała, bo była zbyt "domowa"...I pewno za te zupy
          wyśmienite wygotowała sobie kolejne, najwyższe stanowiska finansjery...
          A tak, zamkną centra handlowe, ludzie będą mniej wydawać na głupoty, więcej
          zostanie na czynsz i bułki, to i narzekać przestaną. Acha, i lekarza sobie
          opłacą, hm, a może i na jaką emeryturkę odłożą...
          • mantra1 Re: Moje przemyslenia o demokracji. 29.11.05, 14:57
            Sky,
            Jakos to Twoje:
            "nie nalezy wladzom tego ulatwiac i dawac im takich mozliwosci oraz satysfakcji
            ! (...)
            Nalezy zrobic wszystko zeby polityczny kontekst ostatnich dzialan aparatu
            przemocy stawal sie coraz bardziej widoczny" (...)

            dziwnie mi sie kojarzy z tymi roznymi panami i (nielicznymi) paniami stojacymi
            jeszcze pare miesiecy temu na mownicach calego kraju i recytujacymi swoje mantry
            wink Tylko, ze oni zamiast czasownika bezosobowego "nalezy" uzywali pierwszej
            osoby liczby mnogiej, badz pojedynczej w czasie przyszlym: "zrobimy wszystko,
            aby...", "dolozymy wszelkich staran...", "polozymy kres....".
            Ich czas przyszly jest naszym czasem terazniejszym, a kazda wladza uzywajaca
            swojego aparatu przemocy wobec obywateli domagajacych sie respektowania ich
            praw, czy to w komunistycznym rezimie, czy w demokratycznym panstwie powinna jak
            najszybciej stanowic czas przeszly.
            • skynews Re: Moje przemyslenia o demokracji. 29.11.05, 22:54

              Mantra,
              masz racje,
              nie potrzebnie uzylem slowa "nalezy" - wiekszosc Polakow reaguje wyjatkowo
              alergicznie na to slowo - w tym kraju przeciez kazdy ma "swoje" wlasne zdanie
              i "swoje" wlasne poglady - nic wiec nie nalezy.

              Wladza, obojetnie jaka i obojetnie w jakim kraju bez "swojego aparatu przemocy"
              nie bedzie miala mozliwosci rzadzenia - zaplaci Polak za buleczki u piekarza
              jak nie bedzie zadnego przymusu ?
        • jej_maz Re: Moje przemyslenia o demokracji. 29.11.05, 15:32
          Artykul przeczytalem i przyznam, ze dalej nie rozumiem dlaczego tak maly
          procent moich rodakow uczestniczyl w wyborach. Gdzie byli przed wyborami ci, co
          teraz tak wala w te dzwony i pisza te artykuly? Chcialbym tu bardzo wyraznie
          podkreslic, ze ja nie pisze tu o sytuacji w Polsce - na dobra sprawe nie mam
          zielonego pojecia co tam sie naprawde dzieje. Rownie dobrze mozemy dyskutowac,
          czy ostatnie zamieszki we Francji sa aktem desperacji mniejszosci czy zwyklym
          wandalizmem. Ja pisze o procesach demokratycznych w ktore wierze. Jako mlody
          czlowiek pierwszy wskoczylbym na jakas barykade, ale dzisiaj, z wiekiem, moje
          podejscie ewaluowalo w strone demokratycznych i parlamentarnych form walki.
          Moze jest to wplyw atmosfery kraju w ktorym zyje, a moze po prostu to te siwe
          wlosy wink)

          Demokracja tez nie systemem doskonalym, ale jak do tej pory, jest to najlepsza
          forma rzadow jaka czlowiek stworzyl. Wiekszasc - i to niewazne jak duza -
          dyktuje reguly gry a gdy okazuje sie ze robi to zle, zostaje zmieniona na inny
          rzad w kolejnych wyborach. To wlasnie zadaniem mniejszosci jest "patrzenie na
          rece" i uwypuklanie kazdej nieprawidlowosci. Tak ja to widze. Jestem w stanie
          sympatyzowac z roznymi formami protestu, ale moim zdaniem, takie ciagle
          wiecowanie jedynie destabilizuje kraj i na dobra sprawe nie pozwala rzadowi na
          skoncentrowaniu sie na bierzacych sprawach panstwa. Nie jest to przypadkiem
          forma anarchi? Co bedzie dalej? Wiece beda odbywaly sie przez caly okres
          kadencji obecnego rzadu? A moze w pewnym momencie zaczna plonac samochody jak
          we Francji? Osobiscie bardziej bym sie skoncentrowal na przygotowaniach do
          nastepnych wyborow, niz na manifestowaniu. No... ale to ja wink

          Zycze dobrych rozwiazan, a przede wszystkim udowodnienia swiatu, ze Winston
          Churchill byl w bledzie mowiac o Polakach jako o narodzie ktory nie potrafi
          soba rzadzic.
    • luiza-w-ogrodzie "Boje sie panstwa policyjnego" 30.11.05, 05:27
      Watek z glownej strony forum p.t."Boje sie panstwa policyjnego". Nie tylko my
      dyskutujemy na ten temat...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32526183&v=2&s=0
      Pozdrawiam i spadam do domu
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • skynews Re: "Boje sie panstwa policyjnego" 30.11.05, 11:54

        Luizo,
        gratuluje zaangazowania bo przeciez jestes daleko i zyjesz w innym srodowiskusmile

        Szkoda tylko ze nie starasz sie myslec, powiedzmy, bardziej analitycznie: zbierz
        fakty, sprawdz je, przeanalizuj, wejdz w posiadanie informacji niejawnych
        i dopiero wowczas wyciagaj wnioski, ok ?
        Ale mimo wszystko jestes "do przodu" bo przynajmniej nie podpisujesz sie automatycznie pod inna nie wiedzac w ogole o co chodzi i w czym problem - najwazniejsze "jestem obecna"...i to wszystko.

        Juz sam tytul Twojego wpisu "Boje sie panstwa policyjnego", swiadczy o panikowaniu, dramatyzowaniu i braku informacji - latwo wiec wyciagnac
        niewlasciwe wnioski.
        Wiem, to nie Ty napisalas tylko skopiowalas, ale gdyby watek nie wydal Ci sie
        ciekawy i madry to bys go chyba tutaj nie zamiescila.

        Wyciagnij z forum "Społeczeństwo", do ktorego link zamiescilas, tylko fakty,
        np. to:
        "Jesteśmy świadkami nagonki na IV RP i PiS. Zagraniczne gazety nazywają nas
        ciemnogrodem, zresztą polskie media mają takie samo zdanie na ten temat,
        zwłaszcza GW."
        W związku z tym informacja dla osób nieznających poznańskich realiów:
        1) prezydent Poznania Grobelny jest kojarzony z PO, nie z PiSem ani LPR
        2) wojewoda, który też nie pozwolił na marsz jest z SLD, nie z PiSu ani LPR
        3) zakaz wydano ze względu na możliwość niszczenia mienia o dużej wartości.Chodziło o Stary Browar, wybudowany przez Fortis - spółkę Grażyny Kulczyk,żony Kulczyka. Pikieta odbywała się dokładnie pod Starym Browarem.

        Wlasnie: Kulczyk,
        rzad PiSu ma prawo dostac swoja szanse - lewica, zwlaszcza SLD kontratakuje,
        wytaczajac najciezsze dziala - - idz tym tropem a zrozumiesz rzeczy, o ktorych
        nie nawet nie snilas - gwarantuje Ci ze bedziesz przecierala oczy ze zdumienia.

        Innym nietaktem, delikatnie mowiac, jest obrazanie i kpiny ze starszych pan
        noszacych specyficzne nakrycia glowy, najczesciej wlasnorecznie dziergane,
        tzw. "moherowe berety" - utozsamiane najczesciej ze sluchaczkami Radia Maryja.
        Forumowe specjalistki od "moherowych beretow" zdaje sie ze zapominaly o tym,
        ze juz niedlugo beda skazane na to samo, gdy farby zniszcza im wlosy.

        Nawet Tusk nie wytrzymal i po przegranych wyborach zamiast pogratulowac zwyciezcom zaczal mowic o "moherowej koalicji" czym pogrzebal sie politycznie:
        Ale ja nic o moherowych beretach nie mówiłem - broni się Tusk

        Nie ma zadnek kultury politycznej w Polsce i dlugo jeszcze nie bedzie.

        Enjoy !
        • mantra1 Re: Sky !!!! 30.11.05, 13:20
          Pozwolisz, ze odniose sie tylko do dwoch (wg. mnie najistotniejszych) watkow, o
          jakie zahaczyles w swoim poscie:
          1. w zyciu nie zaloze moherowego beretu, juz tylko z tej przyczyny, ze jest to
          nakrycie glowy postarzajace kazda kobiete o conajmniej 10 lat.
          2. to nie farby niszcza wlosy, a wlasnie zbyt cieple i "mechate" nakrycia glowy.
          Glowa jest pod nimi nieustannie spocona, nastepuje nadmierne wydzielanie sebum
          (nie mylic z olejem z glowy), zas klaczki moheru tra o luske wlosa, powodujac
          jego kruszenie i oslabienie. Nowoczesne farby dobrych firm zawieraja w sobie
          substancje odzywcze i minimum amoniaku oraz perhydrolu, a fachowo przeprowdzony
          w dobrym (i oczywiscie drogim!) zakladzie fryzjerskim zabieg farbowania dobrze
          im robi, co kto jak kto, ale Ty, Sky powinienes najlepiej wiedziec wiedziec,
          jako znawca kobiet, wszelkich tryndow i topow smile))
          • jej_maz ???? 30.11.05, 14:38
            Wyjasnijcie prosze o co tu chodzi z tymi beratami?
            • mantra1 Re: ???? 30.11.05, 14:51
              Spiesze z wyjasnieniem:

              MOHEROWY BERET - wełniane nakrycie głowy utożsamiane ze słuchaczkami Radia
              Maryja staje się hitem w polityce i sztuce

              Zwrotu "moherowe berety" używa już nie tylko młodzież, ale też publicyści,
              artyści i politycy. Pojęcie mieli wylansować dyskutanci internetowych forów, a
              podchwycili je i rozpropagowali dziennikarze.

              Określa słuchaczki Radia Maryja: religijne kobiety w starszym wieku zamknięte na
              nowe idee, reprezentujące radykalne i konserwatywne narodowe poglądy.

              Mimo podeszłego wieku "berety" udowodniły swoją siłę w licznych akcjach: na
              procesie prałata Jankowskiego z pisarzem Pawłem Huellem, na demonstracjach
              przeciwko wyświetlaniu w kinach "Księdza" i "Skandalisty Larry'ego Flinta" czy
              pod Sejmem podczas antyaborcyjnych manifestacji.

              Przed sądami, budynkami administracji rządowej i samorządowej odprawiały
              zbiorowe modły, intonowały pieśni religijne.

              Termin ukuty przez internautów szybko zadomowił się w języku publicznych
              dyskusji. - Polska nie jest skazana na "moherową" koalicję - mówił Donald Tusk
              podczas sejmowej debaty nad exposé premiera.

              Temat nakrycia głowy wrócił tego samego dnia na antenie toruńskiej rozgłośni. -
              "Moherowe berety" to bardzo porządni ludzie - stwierdził o. Rydzyk. - Oni nie
              mają pieniędzy na pluszowe albo aksamitne kapelusze.

              Do rozgłośni dodzwoniła się słuchaczka Dorota i oznajmiła z dumą: - Wszyscy
              sobie kupimy moherowe berety.

              - Ale będzie pięknie! - zareagował o. Rydzyk. - Ja sobie też moherowy kapelusz
              zamówię, taki beret moherowy. A może by mi jakaś pani zrobiła? Jeden tylko, nie
              wszystkie.

              Pani Dorota zaproponowała, by jedna ze słuchaczek przywiozła podarunek do
              Torunia 7 grudnia br. na uroczystość 14-lecia Radia Maryja. - Wcześniej, bo
              zimno jest już teraz - odparł o. dyrektor.

              smile)
              • jej_maz :))))))) 30.11.05, 15:01
                Czyli totalna i wzajemna dyskryminacja na bazie ubioru; ci z teczowymi majtkami
                vs berety. Czy jest jeszcze ktos normalny w tym kraju?

                smile)))
                • skynews Re: :))))))) 30.11.05, 23:13

                  jej_maz napisał:
                  "Czyli totalna i wzajemna dyskryminacja na bazie ubioru; ci z teczowymi majtkami
                  vs berety."

                  Ten beret stal sie jednym z symboli podzialu kraju na ludzi o pogladach
                  tzw. humanistycznych i tzw "ciemna mase" lub inaczej "moherowe berety" odmawiajace codziennie swoje zdrowaski, przy czym pojecia te wymyslili wlasnie
                  ci o "bardzo wyksztalceni" w imie "tolerancji i wolnosci" oraz "nieskrepowanego rozwoju osobowego".

                  Jednak jak do tej to "berety" sa gora - stad to cale zamieszanie:
                  pisalem okolo 2 mesiace przed wyborami (na tym forum ), ze nalezy bardzo powaznie potraktowac okolo 6 milionow zwolennikow Rydzyka i jmu podobnych bo te 6 milionow na pewno bedzie uczestniczylo w wyborach i ich glosy beda
                  decydujace przy przewidywanej niskiej frekwencji wyborczej - tak tez sie stalo.

                  To jest wlasnie specyficzna normalnosc w tym nienormalnym kraju.

                  Wspomniales o Churchill'u - mial chyba jednak racje twierdzac ze Polacy nie
                  sa zdolni do egzystowania jako niezalezne panstwo.

                  Enjoy !
              • oktoberka Moherowy beret oddam w dobre ręce 30.11.05, 15:04
                To mam nosić ten moherowy beret czy nie,
                bo już nic nie rozumniem??
                A jak nosić to czesać czy nie?
                A jak czesać to z włosem czy pod włos?
                A jak nie nosić to schować czy wyrzucić?
                Jak schować to gdzie?
                Wyrzucić czy oddać?
                A jak wyrzucić to na śmietnik czy do Wisły (e,nie, to byłyby wianki)
                A jak oddać to komu?
                Rydzykowi??
                wink)
                To niech jeszcze palto weźmie, skąpiec jeden!
                • bodzio49 Re: Moherowy beret oddam w dobre ręce 30.11.05, 16:57
                  Spoko oktoberka. Beret można nosić ale należy co jakiś czas wietrzyć głowę coby
                  się nie spociła -patrz wpis mantry.
                  A swoją drogą poczytałem wczoraj o kilku osobach z tych zatrzymanych w
                  Poznaniu. I coś mi się zdaje, że to są całkiem "profesjonalni" protestujący.
                  Oni zajmują się takimi akcjami od szkoły podstawowej. Niektórzy mają na koncie
                  po kilkanaście takich imprez. Wygląda na to, że powód jest dla nich mało ważny.
                  Zabawa przednia i zaistnieją w środowisku. Wywiada, zdjęcia w gazetach.
                  Paranoja.
                  • oktoberka Re: Moherowy beret oddam w dobre ręce 30.11.05, 17:59
                    No,Big Brother nie jest już trendy...wink
                  • skynews Re: Moherowy beret oddam w dobre ręce 01.12.05, 00:47

                    Zawodowi demonstranci istnieja od dawna - z ich uslug najczesciej korzystali
                    do tej pory Green Peace i organizacje Zielonych, rowniez inni - robia to
                    odplatnie.

                    Enjoy !
                    sky
          • skynews Re: Sky !!!! 30.11.05, 22:16

            Szkoda ze odnioslas sie tylko do dwoch watkow, o jakie zahaczylem w swoim poscie:
            ...wiec, nigdy nie slyszalem o farbach do wlosow dzialajacych i majacych
            zastosowanie jako odzywki, obojetnie ile kosztuja, ale jezeli jest jak napisalas
            to jeszcze przed swietami zrobie sie na Greka - ufarbuje wlosy na bluesky
            z bialym paskiem przez srodeksmile
            jestem taka piękna...
            • mantra1 Re: Sky !!!! 01.12.05, 09:22
              skynews napisał:

              > Szkoda ze odnioslas sie tylko do dwoch watkow, o jakie zahaczylem w swoim
              poscie (...)
              ****
              Pozostale utrzymane byly w tonie mentorsko-proroczym (Luiza nazwala to
              besserwissertwem), wiec jakze moglabym polemizowac z ta kwintesencja sluszonosci
              i prawdy? Czekam sobie grzecznie i spokojnie, az oczy mi sie otworza, zeby je
              przetrzec ze zdumienia. Tylko prosze, daj mi cynk, kiedy mam to zrobic, ok?
              cobym nie tarla na prozno wink

              Ze stwierdzeniem, ze "Nie ma zadnek kultury politycznej w Polsce i dlugo jeszcze
              nie bedzie." zgadzam sie calkowicie, totez ustosunkowywanie sie do tego byloby
              jedynie "bezmyslnym podpisywaniem sie pod tym, co inni napisza".
              Tak wiec, jak sam widzisz, tylko moher i farby do wlosow pozostaly smile

              >jezeli jest jak napisalas to jeszcze przed swietami zrobie sie na Greka -
              >ufarbuje wlosy na bluesky z bialym paskiem przez srodeksmile
              ****
              Koniecznie przyslij fotke ! smile)
              • skynews Re: Sky !!!! 01.12.05, 12:27

                smile))
                dziekuje, zrozumialem...
                dobrze ze chociaz z jednym sie zgadzaszsmile
        • luiza-w-ogrodzie Re: "Boje sie panstwa policyjnego" 30.11.05, 23:01
          Sky, podalam linke do dyskusji forumowej nie dlatego ze wydala mi sie ciekawa
          czy madra, ale zeby rozszerzyc nasz watek o spostrzezenia innych ludzi. Tytul
          postu to oczywiscie tytul artykulu (myslalam ze zauwazysz cudzyslow) i nie ma
          nic wspolnego z moimi przekonaniami.

          Co do myslenia analitycznego, wybacz, ale nie tylko ludzie tacy jak Ty:
          matematycy/fizycy/IT/ludzie z syndromem Aspergera (w zasadzie ta sama
          osobowosc, nie potrafia zauwazyc trendow nieopisywalnych liczbami) maja monopol
          na umiejetnosc analizy. Niektorym analitykom umiejacych spojrzec inaczej nawet
          sie za to (dobrze) placi.

          Nie wiesz ile rozumiem z czegokolwiek, wiec nie wmawiaj mi ze oczy ze
          zdumienia bede przecierac - w polityce nie ma juz nic, czego nie
          przerabialabym przynajmniej teroretycznie i co mogloby mnie zadziwic.

          I na koniec, jesli nie potrafisz napisac odpowiedzi nie przypisujac innym
          ludziom tego czego nie powiedzieli i motywacji jakich nie mieli, po to zeby
          samemu wykazac sie nadzwyczajna inteligencja i zrozumieniem sytuacji, nie
          fatyguj sie z odpisywaniem. Mialam meza zachowujacego sie toczka w toczke jak
          Ty. Nie chce Ciebie straszyc, ale marny jego los LOL

          Pozdrawiam, falujac miesniami brzucha (glownie Obliquus externus) do
          klasycznego "sahidi" i potrzasajac grzywa wzburzonych rudych lokow
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • skynews Re: "Boje sie panstwa policyjnego" 01.12.05, 00:22

            ...oj,
            Luiza sie zdenerwowala...przeciez tylko rozmawiamysmile

            Mysle ze nie zrozumialas, no ale to moja wina - jak inni nie zrozumieli to
            najprawdopodobniej niewlasciwie sie wyrazilem.

            Analiza to nie tylko liczby - fakty i wydarzenia rowniez.
            Na nic nie mam monopolu, nie przypisuje innym tego co nie powiedzieli i jakis tam syndromow tez u mnie nie zdiagnozowano - mam raczej dobra opieke medyczna.

            Jestes daleko - chcialem Ci tylko zwrocic uwage na fakty i czysta potwierdzona informacje.
            Powolywanie sie na komentarze, opinie, artykuly nie jest najczesciej potrzebne - wnioski mozemy wyciagnac sami - po to tez dyskutujemy.
            Jezeli w polityce nie ma juz nic co mogloby Cie zadziwic to jests dla mnie
            ekspertem - mam nadzieje ze sie nie przechwalasz i bedzie sie mozna zawsze
            na Ciebie powolywac - Luiza powiedziala...:_)


            Ten Twoj maz to musial byc bardzo glupi i wierze Ci ze marny jego los,
            ...skoro porzucil Kobiete taka jak Tysmile

            ps
            przestan juz z tym falowaniem miesniami brzucha i potrzasaniem grzywa wzburzonych rudych lokow bo sie jeszcze podniecesmile))

            Enjoy !
            sky
            • luiza-w-ogrodzie Re: "Boje sie panstwa policyjnego" 01.12.05, 01:18
              skynews napisał:

              > Luiza sie zdenerwowala...przeciez tylko rozmawiamysmile

              Chodzi mi o forme rozmowy (w Twoim wykonaniu demonstrowanie besserwisserstwa -
              poznaniacy wiedza o co chodzi). A do zdenerwowania mi daleko.

              > Mysle ze nie zrozumialas, no ale to moja wina - jak inni nie zrozumieli to
              > najprawdopodobniej niewlasciwie sie wyrazilem.

              Tak to jest z komunikacja.

              > Analiza to nie tylko liczby - fakty i wydarzenia rowniez.
              > Na nic nie mam monopolu, nie przypisuje innym tego co nie powiedzieli i jakis
              t
              > am syndromow tez u mnie nie zdiagnozowano - mam raczej dobra opieke medyczna.

              Syndromu Aspergera zazwyczaj sie nie diagnozuje od reki, bo w zasadzie nie
              przeszkadza zyc, nawet pomaga w operowaniu abstrakcjami i liczbami, ale
              cholernie przeszkadza w kontaktach z ludzmi.

              > Jestes daleko - chcialem Ci tylko zwrocic uwage na fakty i czysta
              potwierdzona
              > informacje.

              Informacja, schformacja - a o manipulacji informacja nie slyszales?

              > Powolywanie sie na komentarze, opinie, artykuly nie jest najczesciej
              potrzebne
              > - wnioski mozemy wyciagnac sami - po to tez dyskutujemy.

              Zeby wyciagac wnioski trzeba miec cos do dyskusji - moze to byc artykul, cudza
              teza, niekoniecznie tajny protokol otrzymany z pierwszej reki od szefa wywiadu.
              Poza tym ciekawe jest zobaczyc jakie wnioski wyciagneli inni.

              > Jezeli w polityce nie ma juz nic co mogloby Cie zadziwic to jests dla mnie
              > ekspertem - mam nadzieje ze sie nie przechwalasz i bedzie sie mozna zawsze
              > na Ciebie powolywac - Luiza powiedziala...:_)

              Co doswiadczenie zyciowe ma do czynienia z eksperctwem? A jesli chcesz sie
              imiennie na mnie powolywac, oplate mozemy podyskutowac na privie :oP

              > Ten Twoj maz to musial byc bardzo glupi i wierze Ci ze marny jego los,
              > ...skoro porzucil Kobiete taka jak Tysmile

              A skad, z glupim bym nie byla! Jest szalenie inteligentny, wysoki,
              przystojny... ale IT! I to ja go rzucilam, jak stwierdzilam ze myslenie o
              perspektywie zycia z nim "dopoki smierc nas nie rozlaczy" wywoluje u mnie
              depresje i, co gorsza, prostowanie sie lokow.

              > ps
              > przestan juz z tym falowaniem miesniami brzucha i potrzasaniem grzywa
              wzburzony
              > ch rudych lokow bo sie jeszcze podniecesmile))

              Takie falowania to czesc mojej biurowej rutyny - nikt nie widzi jak cwicze za
              biurkiem. Ale zebys sie niezdrowo nie ekscytowal, co w Twoim wieku grozi
              zawalem, oswiadczam ze pisalam ten post zapieta w ciemnoszary welniany
              garniturek po szyje, z plecami sztywnymi jakbym kij polknela i z wlosami
              sciagnietym w surowy kok (ani jeden loczek nie wystawal).

              > Enjoy !

              Alez zawsze...

              A teraz dosyc tego gadulstwa... oddalam sie sprawdzic czy drukarka juz dziala
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              • skynews Re: "Boje sie panstwa policyjnego" 01.12.05, 12:41

                Wiedzialem ze tak odpiszes - nie on ciebie tylko ty jegosmile
                Piekna, inteligentna, wyksztalcona, niezalezna, porzucajaca szalenie inteligentnych, wysokich, przystojny. i...samotna
                na koncu swiata - jak to jest z ta ironia losusmile))


                "Informacja, schformacja - a o manipulacji informacja nie slyszales?"
                ...o informacji sprawdzonej i potwierdzonej napisalem, ale mniejsza z tym.

                Masz wyjatkowy talent diagnozowania na duza odleglosc - moze jakis osobny
                watek sie na ten temat ?

                O moje serducho sie nie musisz martwic - bije jak dzwon i do tego wielkie jest,
                nie moge narzekacsmile

                Enjoy !
                • luiza-w-ogrodzie Re: "Boje sie panstwa policyjnego" 02.12.05, 02:28
                  skynews napisał:

                  >
                  > Wiedzialem ze tak odpiszes - nie on ciebie tylko ty jegosmile
                  > Piekna, inteligentna, wyksztalcona, niezalezna, porzucajaca szalenie
                  inteligent
                  > nych, wysokich, przystojny. i...samotna
                  > na koncu swiata - jak to jest z ta ironia losusmile))

                  Zara, zara, tylko jednego "inteligentnego, wysokiego i przystojnego" sie
                  pozbylam, bo wady przekraczaly zalety. Prosze mi nie imputowac pozbywania sie
                  liczby mnogiej takich panow! A co do mojej rzekomej samotnosci na koncu swiata -
                  wypada pominac te sugestie poblazliwym usmiechem spod brzoskwiniowego
                  blyszczyka.

                  > "Informacja, schformacja - a o manipulacji informacja nie slyszales?"
                  > ...o informacji sprawdzonej i potwierdzonej napisalem, ale mniejsza z tym.

                  A ktoz te informacje sprawdzil? A skad pewnosc, ze to byla cala dostepna
                  informacja? Prosze, nie udawaj ze obracasz sie w kregach wywiadu (zreszta nawet
                  oni maja problemy z pozyskaniem informacji), to takie dziecinne.

                  > Masz wyjatkowy talent diagnozowania na duza odleglosc - moze jakis osobny
                  > watek sie na ten temat ?

                  Co ma odleglosc do tego? Myslisz, ze jak jest wieksza od dlugosci to nie mozna
                  sie niczego o innym czlowieku dowiedziec? Zreszta mozna tez przeprowadzac
                  wywiady srodowiskowe - nawet przez net czy telefon ;oD

                  > O moje serducho sie nie musisz martwic - bije jak dzwon i do tego wielkie
                  jest,
                  > nie moge narzekacsmile

                  Jesli masz wielkie serce, to moze byc objaw przepracowania miesnia sercowego
                  (czeste u panow nagle zabierajacych sie za sport) - koniecznie idz do lekarza!

                  Pozdrawiam i spadam na weekend w busz
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  • skynews Re: "Boje sie panstwa policyjnego" 02.12.05, 13:38

                    smile))))
                    Luizo,
                    alez sie wygadalas dziewczyno - ciesze sie bardzo ze Ci to umozliwilemsmile))

                    ..."imputowac" napisalas - aha, to juz wiem dokladnie z kim i gdzie
                    przeprowadzasz wywiady srodowiskowe !!!


                    "Prosze, nie udawaj ze obracasz sie w kregach wywiadu (zreszta nawet oni maja problemy z pozyskaniem informacji), to takie dziecinne."

                    Nie mam nic wspolnego z jakims tam wywiadem...???.
                    Zeby juz ten temat zakonczyc - sa rzeczy znacznie
                    perfidniejsze i ciesz sie ze nie masz na ten temat zielonego pojecia,
                    to lepiej dla Ciebie !

                    Nie jest najwazniejsze i stanowiace trudnosc zdobyc informacje - najwazniejsze
                    jest wlasciwie ja zweryfikowac i wykorzystac - radze sobie z tym jakos i to World Wide.

                    Intensywny sport uprawialem zawsze - cos ten "wywiad srodowiskowy" oszukuje Cie,
                    Luizio - wino ?
                    Serce mam wielkie nie przez jakis tam przerost ???? - dla ludzi, dla ludzi
                    jest wielkie - nic nie zrozumialas, ale to moja wina ze nie napisalem bardziej
                    prostym jezykiem.

                    Luizo,
                    mysle ze sie wkrotce zobaczymy, ETA posiadam zawsze - ucieszylas sie ? -
                    Jestem przekonany ze taksmile

                    Zycze Ci udanego weekend'u w buszu i rowniez Cie pozdrawiamsmile))

                    Enjoy !
    • jej_maz Jesli mozna; 01.12.05, 18:56
      Sky dotknal bardzo ciekawy punkt, piszac o wrecz pogardliwym o stosunku
      wyksztalconej, inteligentnej i ewidentnie w wiekszosci liberalnej czesci
      spoleczenstwa do reszty "ciemnogrodu" (to pojecie zapozyczam z naszego forum).
      Osobiscie uwazam, ze takie podejscie (baaardzo rowniez widoczne tutaj) jest
      niezwykle niebezpieczne dla wszystkich a przede wszystkim dla samej demokracji.
      Patrzac z zewnatrz, widze cos w rodzaju; "a tak w ogole, to ze jak taka ciemna
      masa moze wiedziec cokolwiek i zabierac glos"? Malo tego, ta wiara w
      intelektualna supremacje rodzi niedowierzanie przechodzaca w zlosc, ze
      te "berety" potrafily sie zjednoczyc i jak jeden maz pojsc do urn wyborczych,
      gdy ta liberalna wiekszosc niejako przeoczyla ten moment. Dlaczego uwazam, to
      wywyzszanie sie za niebezpieczne? No coz... byl juz narod panow, mamy narod
      wybrany a jezeli polska inteligencja nie zmieni podejscia, ruch populizmu
      bedzie rosl w sile, jako ze czasy feudalizmu to juz naprawde zamierzchla
      przeszlosc. Tak - uwazam ze populizm moze wciagnac Polske w niezle klopoty i
      dlatego zadaniem swiatlej czesci jest nie tylko patrzenie na koniec wlasnego
      nosa, ale rozumienie, ze inni moga mylsec inaczej i jest potrzeba liczenia sie
      z czyjas opinia, przekonaniami, wiara, uczuciami, swiatopogladem itd itp. Malo
      tego; moze pewne postulaty idace "z dolu" wcale nie sa takie glupie? Jak na
      razie "awangarda" kraju daje niezlej plamy.

      Pisze to wszysto niejako na biezaco uczac sie co sie w kraju dzieje. Nie czuje
      sie zwiazany z zadna ze stron i chyba wlasnie dzieki braku emocjonalnego
      podejscia mam duzo przyjemnosci w obserwacji rozmow na forum. Jest mi natomiast
      przykro czytajac pewne uwagi, jak na przyklad o zasciankowej dulszczyznie i
      fobiach w odpowiedzi na czyjas opinie czy oskarzenie o przyszywaniu latek po
      uslyszeniu zwyklej watpliwosci. Znowu powolam sie na Churchill'a (lubie
      go); "nauczmy sie rozmawiac, a przestaniemy sie klucic".
      • antyproton Re: Jesli mozna; 01.12.05, 19:27
        Mark , masz duzo racji .
        Ja tez mam podobne odczucia.Prawdopodobnie to wplyw innych relacji w
        spoleczenstwach w ktorych nam przyszlo zyc.
        Mysle ze na zachodzie jest nie do pomyslenia nie mowie juz obrazanie ale
        chociazby krytykowanie lub powatpiewanie w inteligencje elektoratu parti
        przeciwnika politycznego.
        Sama partie i jej politykow mozna zmeszac z blotem, wymyslac niewiadomo jakie
        oszczerstwa ale skierowanie tego w kierunku ludzi na nia glosujacych , z czyms
        takim osobiscie jeszcze sie nie spotkalem .

        Dochodzi do tego wg.mnie zupelnie inny stosunek inteligencji, ludzi zamoznych
        do np.robotnika , sprzataczki , rolnika czy tez kogos o odmiennym kulcie
        religijnym.Szczegolnie jezeli dotyczy to osob z tej samej nacji bo w stosunku
        do cudzoziemcow lub tubylcow z innych regionow to z tym bywa roznie .

        Ale ogolnie nie odnosi sie do ludzi niewyksztalconych lub wykonujacych pospolite
        zawody z pozycji "ja jestem lepszy i madrzejszy" .
        Raczej stara sie szanowac inne zdanie choc mozna sie z nim nie zgadzac.
        Krytyka polega na kontrargumentach i bez checi za wszelka cene do przekonania
        do swojej , jedynie slusznej racji.

        Moja rada : krytykujcie rzad i partie za konkretne posuniecia.
        Nie krytykujcie ludzi ktorzy na nich glosowali , np. wg mnie ci ktorzy naprawde
        nie maja pojecia o polityce i i sie nia nie interesuja nie wzieli udzialu w
        wyborach.


        • jutka1 Re: Jesli mozna; 01.12.05, 19:33
          Czy chcesz przez to powiedziec, Anty, ze wiekszosc wyborcow kaczorow i leppera
          (wies) ma pojecie o polityce i gospodarce?
          • antyproton Re: Jesli mozna; 01.12.05, 22:35
            Jutus , uff , jestem po morderczym treningu na basenie a tutaj takie tematy
            i taki powazny ton wink))

            Powiedzialbym ogolnie : chlop swoj rozum ma .
            Jezeli sa w histori Polski jasne punkty to wiekszosc z nich nalezy przypisac
            wlasnie prostym ludziom , czesto ze wsi.
            Przede wszystkim maja kult pracy , licza tylko na siebie .
            Wies sie rzadzi prostymi , twardymi prawami.
            Potrafia walczyc o swoje ale szanuja tez cudze.Szanuja i kultywuja tradycje
            przodkow.Nawet jezeli chodzi o ciezkie picie smile
            I chociaz cale zycie w Polsce przezylem w miescie i te prawa i zwyczaje nie
            sa moje to jednak je doceniam i szanuje.Mysle ze przecietny czlowiek nie chce
            wladzy , nie chce sie nawet interesowac polityka.Ale chce zeby byl szanowany,
            wysluchany i madrze rzadzony.

            A ze starsi ludzie daja sie naklaniac ze strony kosciola do pewnych wyborow
            to wedlug ciebie ich wina czy kosciola ?

            A glupi ludzie sa i na wsi i w miastach , w fabrykach i na uniwersytetach.
            A co do polskiej inteligencji ....nawet tej przedwojennej :

            Wiesz nad czym debatowal rzad Polski na uchodztwie we Francji w 1939 roku ,
            grozac nawet jego upadkiem ,podczas gdy w kraju trwal terror nazistow i tysiace
            Polakow umieralo na ulicy ?
            Ministrowie domagali sie zrownania ich pensji do pensji ministrow francuzkich .


            Ja tez nie jestem szczesliwy z takiego wyniku wyborow.Ale wiem , ze wybory sa
            co cztery lata i co jak co ale Polacy to nie Rosjanie i na pewno nie zaglosuja
            ponownie na rzad ktory sie nie sprawdzil.

            I moge przyjmowac zaklady ze obecny rzad nie utrzyma sie dluzej niz rok-poltora.
            Wiec spox , prawdziwi pokerowcy nie pokazuja zdenerwowania po pierwszych
            zagrywkach.

            smile)))



            • jutka1 Re: Jesli mozna; 01.12.05, 22:47
              Ja nie mowie, ze na wsi sa glupi ludzie.
              Tyle, ze niekoniecznie musza sie interesowac polityka, bo maja wazniejsze sprawy
              na glowie.
              Przepraszam za powazny ton smile))
            • mammaja Re: Jesli mozna; 01.12.05, 22:57
              ...A jednak chcialoby sie, zeby ludzie mieli jakas podstawowa wiedze na temat
              systemu zarzadzania, podzialow kompetencji pomiedzy rzad a samorzad, jakas
              podstawowe wiedze o budzecie tak wlasnej np.gminy jak i panstwa. Niestety z tym
              jest u nas beznadziejnie i wiele rozczarowan jak i rowniez pochopnych rzadan
              bieze sie z tej wlasnie glupoty i niewiedzy.
              Np. dzisiaj u fryzjerki przeczytalam Super - Ekspres, gazete raczej mi nieznana.
              Na pierwszej stronie fotka v-ce prezydenta W - wy i artykul jak to on sobie
              droge z domu do pracy "zalatwil". Tu wyliczone inwestycje, ktore od 12 lat byly
              postulowane, przez ostatnich kilka lat przygotowywane i realizowne, na dlugo
              przed tym niz nieszczesny v - ce nim zostal.(Most Siekierkowski, Trasa Walu
              Miedzeszynskiego itp). Ale ludzie przeczytaja i powiedza - no patrzecie, ten to
              sie urzadzil! Mnie krew zalewa jak czytam takie bzdury (same wykupy gruntow pod
              te trasy trwaly kilka lat). I to jest tylko malenki przyklad - takich jest
              tysiace, Tu rodzi sie populizm - rowniez pod wplywem takiej idiotycznej prasy!
              Inni przyjda i tez beda chcieli, zeby im w dwa lata wykupic grunty, zrobic
              projekty i wykonac ulice.A to se ne da!!!!!
      • ewelina10 Re: Jesli mozna; 01.12.05, 21:46
        jej_maz napisał: > wywyzszanie sie za niebezpieczne? No coz... byl juz narod
        panow, mamy narod wybrany a jezeli polska inteligencja nie zmieni podejscia,
        ruch populizmu bedzie rosl w sile /.../

        Jaasne a zwłaszcza na dużą wzgardę zasługuje powiedzenie naszego prezydenta
        elekta" "spieprzaj dziadu"

        Populizm właśnie teraz zwyciężył. Oby ta sprawiedliwość społeczna nie okazała
        się dla nas wielbłądem Hegla.
      • jej_maz Re: 01.12.05, 23:10
        Wlasnie Anty; takie postepowanie w stosunku to jakiegokolwiek elektoratu byloby
        rownoznaczne z politycznym samobojstwem. Poza tym wlasnie; "czy ... (wies) ma
        pojecie o polityce i gospodarce?" Nie wiem na jaka tutaj odpowiedz Jutek liczy
        a jedyne co mi przychodzi do glowy po wielokrotnym przeczytaniu jej pytania, to
        to, ze spodziewa sie czyjegos poparcia i potwierdzenia, ze "wies" rzeczywiscie
        jest durna i na niczym sie nie zna. Na pewno jednak nie uslyczy tego ode mnie,
        poniewaz ja uwazam, ze ci ludzie znaja sie bardzo dobrze na prawach i zasadach
        ekonomii w ICH swiecie. Dowodem sa na to gospodarstwa, ktore potrafily wyzywic
        wiele pokolen na skrawkach ziemi i to wcale w niezbyt sprzyjajacych warunkach
        politycznych. Sprawy gospodarki calego kraju, z pewnoscia sa bardziej zlozone i
        wymagaja wiedzy i doswiadczenia, ale tez wielu synow i corek tychze ze wsi
        posiadlo ta wiedze... zobaczymy. Czy znaja sie na polityce? Mysle ze tez nie
        najgorzej - "wies" potrafi rozroznic co jest dobre a co zle. Gdyby tak nie
        bylo, to Lepper nie mialby racji bytu - proste. Poza tym Jutus, niejako
        potwierdzasz tym pytaniem moje obawy o arogancji tych wyksztalconych.

        Zamiast wylapywac co Prezydent Elekt powiedzial zlego, moze byloby lepiej w
        koncu pogodzic sie z faktem ze jest tym Prezydentem Elektem naszego kraju i
        zamiast sabotazowac wszystko co wychodzi z jego strony, sprobowac inaczej? W
        koncu nastepne wybory dadza okazje do zmian... chyba ze znowu sie je przespi wink
    • jej_maz Centrum 03.12.05, 04:11
      Mam na mysli mape polityczna Polski. Szukam konkretnie dobrego portalu jakiegos
      renomowanego magazynu/wydawnictwa a moze nawet partii politycznej, ktore
      zrzesza ludzi myslacych z pogladami w okolicach wspomnianego w tytule spektrum.
      Nie ze ja sie uwazam za takowego (ja to jedynie wydawaloby sie ze jestem
      inteligentny), ale chetnie poczytam jakies interesujace wypowiedzi czy uwagi
      bez zadnych skrajnych zabarwien ni to z lewa jak na GW czy prawa (RM nigdy nie
      sluchalem ale wiem ze to mnie tez nie iteresuje). Jakies wskazowki, prosze?
      • jutka1 Re: Centrum 03.12.05, 09:45
        GW to wg. Ciebie "zabarwienie skrajnie w lewo"?
        Nasze polityczne spektrum jest troche unikalne, bo to, co jest nazywane prawica
        powinna byc nazywane lewica, czesc lewicy tez ma blizej do liberalow niz dalej.

        Rzeczpospolita czytujesz?
        Polityke?
        • jej_maz Re: Centrum 03.12.05, 17:18
          OK Jutus - masz racje i pozwol ze uzyje innych slow; czytajac ostatnio kilka
          artykulow w GW, mam watpliwosci co do jej obiektywizmu. Mam wrazenie, ze
          uwypuklane sa zle rzeczy a nawet naciagane fakty. Jako przyklad; negatywny
          wzrost przyrostu naturalnego jest problemem i zamiast krytykowac proby rzadu
          walki z tym zjawiskiem (takie odbieram komentarze GW), neguje sie problem
          zamiast wystapic z jakims alternatywnym rozwiazaniem.

          Dzieki za "Polityke" - niejako chcialem potwierdzenia ze jest to czasopismo,
          ktore warto poczytac. Jezeli bedzie Cie to interesowalo, to po poczytaniu sobie
          troche wrocimy do rozmowy.
          • skynews Re: Centrum 04.12.05, 05:36

            Pozwole sobie niesmialo przypomniec ze przewidzialem aktualny rozwoj sytuacji politycznej w Polsce juz w lutym tego roku, mialem "sen o potedze" i informacje z "kosmosu"smile)):

            Re: Powstaje partia Radia Maryja
            Data: 16.02.05, 11:58
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25794&w=20646758&a=20657402
            Ta partia ma zagwarantowane 6 milionow aktywnych wyborcow i przejecie wladzy w
            2006-2008 dla "ratowania ojczyzny".

            "W 2001 roku, gdy Giertychowie zmontowali Ligę Polskich Rodzin, pomyślaną jako
            koalicję wyborczą kilkunastu małych prawicowych partii i grupek, uzyskali
            poparcie ojca Tadeusza Rydzyka, dyrektora potężnego Radia Maryja. By ominąć
            wymagany dla koalicji 8-procentowy próg wyborczy, koalicja Liga Polskich Rodzin
            rejestruje się jako partia. Dzięki wsparciu Radia i kampanii prowadzonej w
            parafiach, Liga dostaje milion głosów i niespodziewanie wchodzi do Sejmu z 38
            mandatami. "

            newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10036&Strona=1
            Walka o wyborcow:
            jezeli szef rzadu RP opowiada przed Sejmowa Komisja Sledcza badajaca sprawe
            prywatyzacji PZU(na zywo/TVN24/poniedzialek 14.02.2005) o wiewiorkach("biegaja
            ich tysiace"),Jennifer Lopez,ktora "zna w innym charakterze" i ze "Polaki to
            cienkie Bolki zeby robic z nimi interesy(chodzilo o Amerykanow)" to czym mamy
            sie jeszcze niepokoic?

            Belka odstrzelil siebie i sprzyjajace mu elity polityczne z prezydentem RP na
            czele,prezentujac sie na oczach milionow telewidzow,w transmisji na zywo,jako
            cyniczny,klaun,wzmacniajac tym samym szeregi wyborcze przeciwnikow
            politycznych,przede wszystkim prawicy.
            Czy mozna to bylo glupiej rozegrac?!!!
            • jutka1 Re: Centrum 04.12.05, 11:17
              No poptarz, jaki Wernyhora jestes wink

              N.B., przeciez Ty sam tutaj czesto pisujesz, ze Polacy to "cienkie Bolki" w
              biznesie i polityce, wiec o co Ci chodzi? Tobie mozna, a komu innemu nie?
              smile))
              • mammaja Re: Centrum 04.12.05, 12:53
                Marku, polecam cztanie Rzeczpospolitej, dla mnie najlepsza w tej chwili gazeta
                codzienne. Dodatek weekendowy Plus Minus - zjamuje sporo czasu, ale warto
                czytac, naprawde! www.rzeczpospolita.pl/
              • skynews Re: Centrum 04.12.05, 16:26

                Cytuje tylko Belke, a poza tym to...
                igrasz z ogniem...

                • jutka1 Re: Centrum 04.12.05, 23:22
                  Bardzo ladne powitanie smile))

                  NB, to byl cytat z komentarzem.
          • jutka1 Re: Centrum 04.12.05, 11:14
            Znow temat na osobny watek, Marku, czyli rola prasy... i co to jest (o ile
            istnieje) prasowy "obiektywizm... smile
            Swoja droga, poprzednie ekipy prasa tez kopala po kostkach, gdyby nie prasa,
            wiele afer nie wyszloby na jaw... A czy jest rola prasy dawanie rozwiazan, czy
            tez moze rola rzadu, jego doradcow, opozycji, czy think-tank'ow... Znow temat na
            rozmowe.

            Oczywiscie, chetnie wroce do rozmowy smile
            • verbena1 Re: Kariera i sukcesy 04.12.05, 19:23
              Moze to nie na temat - a moze jednak.
              Z przyjemnoscia obejrzalam wczoraj w tv "Wodzireja" ze swietnym, mlodym wtedy
              jeszcze Stuhrem. Film z 1977 roku!
              Mlody czlowiek chce zrobic kariere,wyrwac sie z prowincjonalnych ukladzikow.
              Zdradza dziewczyne, przyjaciela, stosuje najbardziej podle chwyty aby zostac
              wodzirejem na najbardziej elitarnym balu w miasteczku.
              Postac godna potepienia i obrzydzenia - wtedy,prawie 30 lat temu.
              A teraz? Sytuacja wrecz odwrotna.
              Dazenie do kariery ,sukces za wszelka ceny to cechy jak najbardziej pochwalane.
              Drobne lub wieksze swinstewka, afery ,wykopywanie przyjaciol ze stanowisk.
              Wyscig szczurow, kariera jako cel wszystkiego.
              Przyklad idzie z gory.
              Ciekawa jestem nowej wersji Wodzireja, do czego zdolny bylby bohater.
              • skynews Re: Demokracja po polsku = "Lipa dla ciemnoty" 04.12.05, 21:01

                skiela1 napisała:
                "Czy Ty tak powaznie czy tylko jaja sobie robisz???wink"

                Elzbieto,
                zdaje sie ze jestes jedna z niewielu, ktorzy zrozumiali o co mi chodzi
                i w ogole orientuja sie o co i jak przebiega w naszym kraju.

                Pozycja I i III na liscie - to co milo plynac do skarbu panstwa plynelo
                na prywatne (zagraniczne) konta.
                W calej historii biznesu nie ma podobnego przypadku aby ktos pomnozyl swoj
                prywatny majatek ( tylko prywatne konta bankowe - nie wliczam, firm, nieruchomosci, akcji, udzialow itd.) w ciagu niecalych 12 lat ponad 55 tysiecy razy !!!
                ..."ojciec miał podarować synowi pierwszy milion dolarów, który dał początek działalności biznesowej Jana Kulczyka." - zapomniano o nadzwyczajnych
                pelnomocnictwach pana prezydenta RP
                Nr. I na liscie jest w posiadaniu sumy rownej jedną dziesiatą calego rocznego budzetu, ktore panstwo liczace prawie 40 milionow obywateli, ma do dyspozycji !!!
                Jego biznes nie przynosi w ogole strat: kasuje za autostrade, ktora czesciowo
                sfinansowal i jeszcze dostaje dotacje z budzetu bo...inwestycja byla nieoplacalna !!!

                Pozycja II - "Niechętnie mówi o początkach swojej działalności. Kilkakrotnie zmieniał nazwiska i paszporty. Wiadomo, że działalność biznesową zaczynał na początku lat 80. Jego pierwsza firma przewoziła paczki z Niemiec do Polski."

                Na poczatku lat osiemdziesiatych kiedy Coca Cola zdobywala masowo rynki
                wschodnie i azjatyckie jaj akcje poszly w gore o 1000% w ciagu roku, ale to
                byl jednorazowy przypadek.
                Wiecej podobnych zjawisk w historii nie odnotowano.

                W kontekście tych faktow, sorry,... ale naprawde bardzo naiwne wydaje mi sie dyskutowanie o partiach politycznych i ich "programach".

                Enjoy !
            • jej_maz Re: Centrum 04.12.05, 22:14
              Zgodze sie ze kopanie po kostach to tez rola prasy, ale takie ciagle moze
              okazac sie nudne na dluzsza mete. Oczywiscie jest to indywidualne, ale dla mnie
              w pewnym momencie jest po prostu nie fair. Tym samym zadalem pytanie o
              niezalezne i w miare obiektywne wydawnictwo, aby muc czytac o faktach i samemu
              wyciagnac wnioski. Dzieki za linki - czytam i ucze sie smile
    • jej_maz Nie najgorzej... 07.12.05, 02:30
      "Połowa Polaków spodziewa się, że Kaczyński będzie "raczej dobrym" prezydentem.
      Niemal połowa respondentów CBOS - 49 proc. - uważa, że Lech Kaczyński będzie
      "raczej dobrym" prezydentem; 13 proc. Polaków sądzi, że Kaczyński będzie "raczej
      złym" prezydentem - wynika z listopadowego sondażu CBOS przekazanego we wtorek
      PAP. Według 11 proc. ankietowanych Kaczyński będzie "zdecydowanie dobrym"
      prezydentem, 4 proc. twierdzi, że będzie on "zdecydowanie złą" głową państwa.
      Opinii w tej sprawie nie ma 23 proc. Polaków. 33 proc. respondentów uważa, że
      Kaczyński będzie raczej lepszym prezydentem niż Aleksander Kwaśniewski; 13 proc.
      - że zdecydowanie lepszym. Według 21 proc. nowa prezydentura będzie raczej
      gorsza od obecnej; zdaniem 7 proc. będzie to prezydentura zdecydowanie gorsza.
      34 proc. respondentów CBOS deklaruje, że z nadzieją przyjęło wyniki wyborów
      prezydenckich; nieco mniej - 28 proc. - deklaruje zadowolenie z wyników głosowania".
      rzeczpospolita.pl/News/1,10,15202.html#15202
      • oktoberka Re: Nie najgorzej... 07.12.05, 08:55
        Zależy od której strony czytać "niemal połowa" to również "mniej niż połowa".
        Ja czekam i patrzęwink
        Dla wyjaśnienia - nie głosowałam na Kaczkę.
        • jej_maz Re: Nie najgorzej... 07.12.05, 15:21
          Jest to bardzo wysoki procent. Co jest najciekawsze dla mnie to "4 proc.
          twierdzi, że będzie on "zdecydowanie złą" głową państwa", poniewaz czytajac GW
          odnosi sie wrazenie, ze ma raptem 4 procent poparcia.

          PS. Tak mimochodem, to wzywaja mnie obowiazki i nie bardzo bede mial kiedy do
          Panstwa zagladac przez najblizsze kilka tygodni. Uklony dla wszystkich.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka