jutka1 05.12.05, 22:39 Alesmy sie wczoraj rozgadali!... )) Dzis, widze, spokojnie jakos. Ale moze kto je? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 05.12.05, 23:11 jutka1 napisała: > Alesmy sie wczoraj rozgadali!... > )) > > Dzis, widze, spokojnie jakos. > Ale moze kto je? Prowokatorka. "Rozgadali sie" - a kto zaczal, no kto? Za spokojnie Tobie? Co do mnie to o tej porze jem jak zawsze przed monitorem 8oD Dzien dobry :o) Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 05.12.05, 23:26 Dzien dobry, rudoloka ;-D Jaaa? Ja prowokatorka??? Jaaa zaczelam??? No tak, rzeczywiscie )))) Pardon pardon.... Czasem bywam gadatliwa, fakt Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 05.12.05, 23:29 jutka1 napisała: > Dzien dobry, rudoloka ;-D > Jaaa? Ja prowokatorka??? Jaaa zaczelam??? > No tak, rzeczywiscie )))) > > Pardon pardon.... Czasem bywam gadatliwa, fakt Przynajmniej sie przyznajesz, nie idziesz w zaparte. Jakies plany na tak mile rozpoczety wieczor? Liczysz na to ze forum ukolysze Ciebie do snu? ;oD Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 05.12.05, 23:35 Znam swoje wady Zalety tez Ide spac za jakas godzine (czyli wczesnie), a jutro ambitnie pracuje caly dzien. Dzisiaj bylam skoncentrowana na "domu i zagrodzie". Do snu ukolysze mnie Ian Rankin Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 05.12.05, 23:49 jutka1 napisała: > Znam swoje wady > Zalety tez To jest najlepsza strona bycia doroslym - znac siebie, czyz nie? Mnie sie to najbardziej podoba w wieku dojrzalosci, skadinad pomarszczonej i obwislej ;oD > Ide spac za jakas godzine (czyli wczesnie), a jutro ambitnie pracuje caly dzien To mozna pracowac niecaly dzien? Popatrz, popatrz, czego to ludzie nie wymysla... > Dzisiaj bylam skoncentrowana na "domu i zagrodzie". Ech, czasem sobie marze ze wynajmujesz mnie na ogrodniczke na Tojej zagrodzie. Ale bym dala upust fantazji! > Do snu ukolysze mnie Ian Rankin Mnie do pracy ukolysza "Elektryczne Gitary", z czesto powtarzanymi piosenkami "To wszystko ch.j!" i "Zadze" bo mnie tak rozsmieszaja ze nie moge zasnac na klawiaturze. Spij dobrze Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 05.12.05, 23:57 Bardzo lubie te piosenki i tez mnie smiesza okrutnie )) Nie kus byciem moja ogrodniczka! Eeee nie byloby mnie na Ciebie stac. Ale, ale... Chyba znalazlam dzierzawce dzialki za plotem - mowi, ze przetrzebi chaszcze i zasieje pszenice.... Yippieeeee! Mozna pracowac pol dnia, albo obijac sie pracujac Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 06.12.05, 00:07 Nie wiem, czy bylabym dobra ogrodniczka na warunki polskie - moja wiedza na temat uchowania plonow przed possumami czy sadzenia warzyw w czterdziestostopniowym upale chyba na nic by sie nie zdala :oD Tak wiec zamiast w ogrodzie zarabiam w biurze. Jako ze dla mojej szefowej liczy sie dobrze wykonana robota i nie czepia sie godzin pracy, moge z biura na potrzeby forow i innych popstrykac na klawiaturze rozne mysli male i duze. Dzis kolejny lunch z zespolem. Jutro lunch calego dzialu marketingu. Brr. Jeszcze swieta sie nie zaczely a juz tyle zarcia. A propos jedzenia, czytam wlasnie ksiazke "French Women Don't Get Fat" i mysle ze powinno sie stosunku do jedzenia uczyc w szkole, skoro rodzina tego nie nauczy (sadzac po rosnacej otylosci dzieci w krajach glownie anglosaskich). Pozdrawiam, wcinajac swieze czeresnie (wlasnie zaczal sie sezon) Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 06.12.05, 22:52 Je tu kto? Spedzilam wspaniale 4 godziny z ukochana wychowawczynia z liceum, teraz - po przetrawieniu paru watkow rozmowy - slucham Katie Malua Piece by Piece i Tom'a Waits'a Small Change, na zmiane. Tak jakos. Odpowiedz Link
jutka1 Piece b y piece 06.12.05, 22:59 ))) Katie Melua | Piece by Piece First of all must go Your scent upon my pillow And then I'll say goodbye To your whispers in my dreams And then our lips will part In my mind and in my heart Cos your kiss Went deeper than my skin Piece by piece Is how I'll let go of you Kiss by kiss Will leave my mind one at a time One at a time First of all must fly My dreams of you and I There's no point of holding on to those And then our ties will break For your and my own sake Just remember This is what you chose Piece by piece Is how I'll let go of you Kiss by kiss Will leave my mind one at a time One at a time I'll shed like skin Our memories of lazy days And fade away the shadow of your face Piece by piece Is how I'll let go of you Kiss by kiss Will leave my mind one at a time One at a time One at a time One at a time Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Piece b y piece 06.12.05, 23:01 eee, takie smucenie na poczatku grudnia, grozi depresja - czy to jest teraz Tobie potrzebne? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piece b y piece 06.12.05, 23:07 Jakie smucenie, cos Ty??? Wrecz przeciwnie! )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Piece by piece 06.12.05, 23:21 no, z koniem to jeszcze mozna pogadac Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piece by piece 06.12.05, 23:25 luiza-w-ogrodzie napisała: > no, z koniem to jeszcze mozna pogadac ********** W odroznieniu od chlopa? )) Heheheheheeeeee )))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Piece by piece 07.12.05, 00:03 jutka1 napisała: > luiza-w-ogrodzie napisała: > > > no, z koniem to jeszcze mozna pogadac > ********** > W odroznieniu od chlopa? )) > Heheheheheeeeee > )))))) Oooops, wydalo sie! Iiihhaaaaaaa! Dobranoc Tobie, praca podnosi swoj obmierzly leb Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piece by piece 07.12.05, 00:11 Luizo, masz wazne pytanie w mailu dot. dat etc. Ciesze sie zyciem, mimo slabszych chwil, ale dzis ta nasiadowa z wychowawczynia przypomniala mi wiele rzeczy i bede sie cieszyc jeszcze bardziej. Wydalo sie??? Udajemy ze nic sie nie stalo, ok? Odpowiedz Link
antyproton Re: Piece by piece 07.12.05, 00:18 Phih , iii-ha ha ha . Kiedys jakis Arystoteles cos tam pisal o kurach kobietach i rozumie. Ale ja siem nie znam na mitach greckich . )))))))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Piece by piece 07.12.05, 00:42 antyproton napisał: > Kiedys jakis Arystoteles cos tam pisal o kurach kobietach i rozumie. > Ale ja siem nie znam na mitach greckich . Wlasnie - z tymi kurami i kobietami to byl MIT! Pozdrawiam w chwili przerwy miedzy jednym i drugim raportem Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Piece by piece 07.12.05, 01:16 Jutko, odpisalam na majla. Uwazam ze zyciem warto sie cieszyc, nawet jak sie nie bardzo chce. Moje doswiadczenie gdy jest naprawde zle mowi mi ze: po pierwsze, moglo byc gorzej, po drugie: kilka miesiecy pozniej obecna zla sytuacje bede wspominac jako punkt odbicia do innych, lepszych rzeczy. Po trzecie, powtorki z zycia nie bedzie (przynajmniej dla takich niedowiarkow jak ja) i nalezy zwarcac uwage na jakosc naszego krotkiego "tu i teraz". Przestaje sie wymadrzac i pozdrawiam absolutnie slonecznie, zezujac na niedokonczony dokument, nad ktorym sie bezskutecznie skupiam od trzech godzin :o( Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 06.12.05, 23:00 Jem jak zwykle - dyzurna forum o tej godzinie. Jaka jest Twoja wychowawczyni ze wciaz tak wazna dla Ciebie? Pozdrawiam znad zielonej herbatki i spod Erika Satie Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 06.12.05, 23:06 Moja wychowawczyni jest niewiele starsza, madra, ciepla, dowcipna, i takajakcza (zam. )) Zaszczepila we mnie milosc i szacunek do Slowa, w kazdym znaczeniu. Uratowala mnie z opresji zagrazajacej zyciu. Traktowala jak rowna, lacznie z waleniem torepkom bezlep , kiedy trzeba bylo. W skali powiatu skandalistka, w skali kraju - zeby wiecej takich bylo! O!!! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 06.12.05, 23:21 jutka1 napisała: > Moja wychowawczyni jest niewiele starsza, madra, ciepla, dowcipna, i takajakcza > (zam. )) > Zaszczepila we mnie milosc i szacunek do Slowa, w kazdym znaczeniu. Uratowala > mnie z opresji zagrazajacej zyciu. Traktowala jak rowna, lacznie z waleniem > torepkom bezlep , kiedy trzeba bylo. W skali powiatu skandalistka, w skali > kraju - zeby wiecej takich bylo! Szczesciara jestes, spotkac kogos takiego na swojej drodze w waznych latach zycia. Dobry nauczyciel w odpowiednim czasie to skarb nie do oszacowania. Opowiedz cos jeszcze - co sie stalo, ze Ciebie ratowala? Tez mialam mloda wychowawczynie, zaraz o studiach, ale ledwie biedaczka przezyla nasza klase, pelna indywidualistow. Mowy nie bylo o opanowaniu tego zywiolu a co dopiero o udzielaniu rad. Natomiast nasz, rownie mloda, germanistka wyszla za maz za jednego ze swoich uczniow ;oD Pozdrawiam, czekajac na ciag dalszy historii PS sprawdz gmail Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 06.12.05, 23:33 luiza-w-ogrodzie napisała: > Szczesciara jestes, spotkac kogos takiego na swojej drodze w waznych latach > zycia. Dobry nauczyciel w odpowiednim czasie to skarb nie do oszacowania. > Opowiedz cos jeszcze - co sie stalo, ze Ciebie ratowala? ********** Wiem. Uwielbiam Ja po dzis dzien, i sadze, ze z wzajemnoscia. Co sie stalo? Zadzwonila po pogotowie, kiedy nikt nie wiedzial, ze moze byc ze mna zle - rozpoznala symptomy, i gdyby nie Ona, nie pisalabym tutaj, bo uratowali mnie w ostatniej chwili. PS. Odpisalam Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 07.12.05, 00:02 Ciesz sie zyciem, dziewczyno! Tylko ktos, kto byl "o maly wlos" wie jak bardzo trzeba szanowac kazda minute. Podziekuj Jej ode mnie - gdyby Ciebie nie uratowala, nie moglabym Ciebie poznac :oD Pozdrawiam i oddalam sie w rejony pracy - roczny "performance assessment" sie zbliza i wlasnie pisze dokument samo(po)chwalny. Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
skir.dhu Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 07.12.05, 02:35 Mozna sie przylaczyc? Wlasnie jestem na MSN z moja corka i probujemy ustalic Jej przyjazd na swieta ale z mlodym pokoleniem to zawsze wszystko skomplikowane Moze z Wami mi sie latwiej dogada Kupilyscie juz wszystko pod choinke? Skir Dhu Odpowiedz Link
jej_maz Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 07.12.05, 02:51 Jezeli Ci nie przeszkadza ze to ja to jestem Zazdroszcze Ci tego ze masz to swoje "mlode pokolenie" na wyjezdnym - mojesz szczescie ciagle siedzi w domu i tak mijakos z tym dziwnie. Niby poprzdekiwal o wyprowadzeniu sie z kolega, ale akurat to mu wybilem z glowy... z reszta nie wiem czy ja czy realia finansowe bo wiadomo ze u rodzicow duzo taniej. A zakupy zrobione i az mnie ciarki po plecach przechodza jak pomysle o rachunkach. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 07.12.05, 05:11 Melduje ze prezenty i inne zakupy swiateczne skonczone, pierniczki i farsz do uszek zrobie miedzy dzisiejszym wieczorem a niedziela a kartki napisze jutro w pociagu ;oD Dzieciecia mieszkaja w domu, wiec nie ma problemow z rodzinnymi Swietami. Po Wigilii jak zwykle plaza i zwiedzanie Sydney, potem wyjazd nad zatoke Jervisa (wiecej plazy), powrot do miasta (znowu plaza ale tylko popoludniami). Jak widac, nuuuudy. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
skir.dhu Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 07.12.05, 23:49 Nie gotuje wiec pierniczki i farsze sa radoscia tesciowej Chociaz w Jej wydaniu to zamiast pierniczkow jest shortbread a farsz to raczej nadzienie do indyka ale czy to ma jakies znaczenie? Swieta u tesciow to jedyny pelny coroczny zjazd rodzinny - przylatuja, przyjezdzaja wszystkie dzieci z polowkami, swoimi dziecmi i teraz juz wnukami - co roku jest nas wciaz wiecej. Nie smiem myslec o przyszlosci gdy byc moze zacznie nas ubywac... Moja corka nie moze sie zdecydowac czy i kiedy chce spedzic kilka dni w Toronto socjalizujac sie z przyjaciolmi z high school. Ostatni egzamin ma 20 grudnia i powinna juz podjac jakas decyzje - pociag czy samolot - Toronto czy Quebec City - daty - godziny? Nie chce sie wtracac ale zlosci mnie takie rozmamlanie decyzyjne. Moj maz dal Jej wczoraj ultimatum - czekamy dzis na odpowiedz do 8:00 wieczorem, jak sie sama nie zdecyduje, my podejmiemy decyzje za Nia, bo i tak my pokrywamy koszty podrozy - dura lex sed lex A wieczor tymczasem taki przyjemny - troche sniegu za oknem, sasiedzi maja udekorowane domy - ladnie jest. Skir Dhu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 07.12.05, 23:56 Witaj, Skir Ja sie bije w piers i przyznaje, ze nic swiatecznie w tym roku nie szykuje, oprocz salatki z zielonej soczewicy du Puy na Wigilie (w tym roku u siostry). Choinki nie bedzie, bo zaraz po Swietach wyjezdzam, i w ogole... szukam pletw. Luiza mowi, ze musze wziac kapelusz ze wzgledu na slonce, a ja mam 3 kapelusze slomkowe al natural, i jeden w depozycie niebieski, i nie wiem... Od jutra kierat, spore zlecenie do zrobienia przed 24.12, i koniec laby Odpowiedz Link
skir.dhu Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 00:40 A te pletwy to bo powazne nurkowanie czy tylko snorkling? Jak jedziesz do jakiegos porzadnego resortu to powinni tam miec jakis sprzet do pozyczenia. U mnie tez jest pracowicie, bo zaczelismy egzaminy - glownie to pracuja moi dwaj TA (nie wiem czy w Polsce to dziala tak samo, ze asystenci odwalaja "czarna robote" ze studentami na laboratoriach itp.) ale poniewaz mam pod opieka grupe Masters i dwoch potencjalnych doktorow to i ja musze troche podzialac. U mnie to glownie czytanie mniej lub bardziej odkrywczych poszukiwan lingwistycznych - juz mi sie pare razy w zyciu zdarzylo usnac z glowa na biurku a raz sie o malo nie utopilam w wannie Manuskrypt musialam wydrukowac sobie jeszcze raz zeby nie bylo publicznego wstydu - jak to dobrze, ze teraz studenci przysylaja wszystko jako attachment do email! Za to moj maz skonczyl cos waznego i sie leni do swiat. Nowego klienta nie bedzie teraz bral - to sa zalety bycia partnerem w zespole - siedzi w domu i odrabia zaleglosci czytelnicze - jak sie przyznal, udalo Mu sie skonczyc czytanie the Economist z pazdziernika i listopada A propos - dla Jej Meza - w najnowszym wydaniu Economista jest bardzo interesujace opracowanie na temat Kanady - zerknij - polecam! Skir Dhu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 00:52 Dawno dawno temu... bylam TA, i wiem, o czym mowisz Potem awansowalam na RA, a potem juz nie musialam odpracowywac Ostatni Economist jutro przeczytam, bo dochodzi na dolnoslaska wies we wtorki, a ja mialam lenia i nie poszlam dzis do skrzynki (cale 50 metrow trzeba pokonac ))) Pletwy to na snorkeling, nurkowac nie umiem. Ale i tak sie ciesze jak glupia! ))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 02:39 Jutko, kupilam zielonej i czerwonej soczewicy z organicznej farmy, licze na Ciebie ze na wakacjach cos ugotujesz ;oD a pletwy zorganizuje, nie boj zaby. Maski mam. Od syna wycyganie deske i puscimy Ciebie na fale na pelny ocean. Skir, nie jedziemy do resortu, tylko do domku nad piekna zatoka (dzieku Bogu nie ma tam jeszcze resortow i mam bardzo niesmiala nadzieje ze tak zostanie). Wakacje beda w przasnym stylu ;oD np.: wychodzisz rano z domku w kostiumie kapielowym, przeciagasz sie, idziesz na plaze, po kapieli wracasz, potem jakas partyjka scrabbla ze wspolwakacjuszami, zerkasz na tablice przyplywow, jak przyplyw jest, bierzesz pletwy i maski, i jedziesz ogladac rybki na inna plaze albo na bodyboarding na jeszcze inna plaze (od strony oceanu). I tak dalej, i tak samo.... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 09:53 Luizo, ja i soczewica to starzy przyjaciele, z przyjemnoscia bede z niej gotowac to i owo Nigdy nie bylam na desce, i juz sie ciesze! A tak w ogole, to takie leniwe wakacje byly moim marzeniem od dawna! )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 11:17 jutka1 napisała: > Luizo, ja i soczewica to starzy przyjaciele, z przyjemnoscia bede z niej gotowac to i owo No to trzymam Ciebie za slowo! Soczewica i duzo czosnku poprosze! Mam tez swiezutka oliwe organiczna, ktora sobie przywiozlam z Victorii i swieze ziola z ogrodu. > Nigdy nie bylam na desce, i juz sie ciesze! Dziecko wlasnie zgodzilo sie na pozyczenie doroslego rozmiaru deski. Bedziesz sie wozic ze hej! > A tak w ogole, to takie leniwe wakacje byly moim marzeniem od dawna! )) Leniwe? Ha! Bedziesz chodzila spac o osmej wieczorem :oD Pozdrawiam wieczornie, wlasnie wrocilam z klasy "strengthen, stretch & relax" i chyba czas na prysznic Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 11:45 Zestaw smakowy pasuje jak ulal! Czuje, ze bedzie to plazowy boot camp... No i dobrze, troche ruchu dobrze mi zrobi . Tylko poprosze o dokumentowanie aparatem: Jutka na desce na falach, tego jeszcze nie widziano! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Boot camp??? 08.12.05, 22:27 jutka1 napisała: > Czuje, ze bedzie to plazowy boot camp... No i dobrze, troche ruchu dobrze mi zrobi . Tylko poprosze o dokumentowanie aparatem: Jutka na desce na falach, tego jeszcze nie widziano! Alez nie turbuj sie, dziewcze drogie! Wezmiemy tez namiocik plazowy gdzie bedziesz mogla z gracja zlegnac w cieniu jesli fale beda nie po Twojej mysli ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Boot camp??? 08.12.05, 23:21 Ja bede robic co kazesz, a jak zejde, to odpelzne kroczac na materacyk i juz ))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Boogie board - specjalnie dla Jutki 08.12.05, 22:40 Historie i zdjecia surfujacych na boogie board mozna sobie poogladac tutaj: www.surfline.com/surfaz/surfaz.cfm?id=761 I zdjecia uzytkownikow mniejszego kalibru: surfcityusa.com/show/xmlsite/xml-standard.xml/xsl-ttd.xsl/start_id-agmdngcjolgankchlhkpgglffcgafeibeiibbocm/search-activities Uzywamy tez boogie board do zjezdzania na stojaco z piaskowych wydm na Palm Beach. Pozdrawiam ;oD Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Boogie board - specjalnie dla Jutki 08.12.05, 23:22 Cudne! Matko, co mnie czeka!!! (cieszemsiem zam. )))))))))))))) Odpowiedz Link
skir.dhu Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 14:17 luiza-w-ogrodzie napisała: > Skir, nie jedziemy do resortu, tylko do domku nad piekna zatoka (dzieku Bogu > nie ma tam jeszcze resortow i mam bardzo niesmiala nadzieje ze tak zostanie). > Wakacje beda w przasnym stylu ;oD np.: wychodzisz rano z domku w kostiumie > kapielowym, przeciagasz sie, idziesz na plaze, po kapieli wracasz, potem jakas > partyjka scrabbla ze wspolwakacjuszami, zerkasz na tablice przyplywow, jak > przyplyw jest, bierzesz pletwy i maski, i jedziesz ogladac rybki na inna plaze > albo na bodyboarding na jeszcze inna plaze (od strony oceanu). I tak dalej, i > tak samo.... To ja tylko spytam po co Wam w takim razie kostiumy kapielowe? Lubie resorty - podane, posprzatane, samochod mozna pozyczyc bez bezsensownych zabiegow, taksowkarz przyjedzie kiedy sie chce a czas mozna sobie organizowac po swojemu. Ale ja w ogole lubie tam, gdzie wiecej ludzi - wszelkie samotne plaze i inne takie sa dla mnie atrakcyjne na pol dnia a potem mam poczucie izolacji i "gnam do ludzi" Para para para pa pa... Skir Dhu Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 14:48 No i jak tu grac samemu w beach volley ? No jak ? )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 14:52 Jak to samemu? Bedziemy z Luiza i jeszcze jedna kolezanka grac... ))) Odpowiedz Link
antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 14:54 Aaaaa ... to zwracam honor. Zeby grac dwoch na dwoch to trzeba miec niezla kondycje i technike. Bede trzymal kciuki . )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Plazowy volleyball 08.12.05, 22:35 jutka1 napisała: > Jak to samemu? Bedziemy z Luiza i jeszcze jedna kolezanka grac... Jak to samemu? Na widok Jutki i kolezanki (oraz meza kolezanki) rozebranych do rosolu tlumy innych plazowiczow plci obojga dolacza sie do gry! PS Musze pamietac zeby zabrac pilke. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Plazowy volleyball 08.12.05, 23:23 No, pamietaj o pilce, bo inaczej nie bedzie usprawiedliwienia na ganianie rosolowo! ;-D Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Plazowy volleyball 08.12.05, 23:26 Lomatko - zaczynam sie bac jak Ty sobie wyobrazasz te wakacje! Uwazaj, bo zapeszysz, bedzie caly czas lalo a najprzystojniejszy ratownik zostanie zjedzony przez rekina. Pozdrawiam PS Tez sie ciesze... Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Plazowy volleyball 08.12.05, 23:29 TFUTFUTFUTFU!!!!!!!!!! Na psa urok! Kurdebalans chce slonca, i nie widze inaczej, no. Ide napisac podanie do Niebios PS. Wakacje sobie wyobrazam jako jedna wielka przyjemnosc, cokolwiek bym nie robila. W koncu towarzystwo doborowe, temperatury doborowe, a pajaki i inne gady sie mnie nie imaja bo zlego zle nie wezmie )))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Plazowy volleyball 08.12.05, 23:50 jutka1 napisała: > TFUTFUTFUTFU!!!!!!!!!! > Na psa urok! > > Kurdebalans chce slonca, i nie widze inaczej, no. Ide napisac podanie do Niebio > s > > PS. Wakacje sobie wyobrazam jako jedna wielka przyjemnosc, cokolwiek bym nie > robila. W koncu towarzystwo doborowe, temperatury doborowe, a pajaki i inne gady sie mnie nie imaja bo zlego zle nie wezmie )))) Wierze w Twoje konszachty z Niebiosami (ale na wszelki wypadek zabierzemy tez gry planszowe, ok?). Zreszta w styczniu ocean jest tak cieply ze mozna plywac i surfowac nawet w czasie deszczu. Ciesze sie nadal, przygotowana na wszystko Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Plazowy volleyball 08.12.05, 23:56 Sluchaj, Jutek na desce w deszczu na falach to bylby taki hit, ze pewnie bym do gazety powiatowej sprzedala, hahahahahaaaaa Scrabble'a przywioze, karty bierz Ty, wino kupimy po drodze w winnicach )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Plazowy volleyball 09.12.05, 00:01 jutka1 napisała: > Sluchaj, Jutek na desce w deszczu na falach to bylby taki hit, ze pewnie bym do gazety powiatowej sprzedala, hahahahahaaaaa Widze to zdjecie tak: Jutka topless (strategicznie zaslonieta deska, bo gole zdjecie w powiatowej gazecie nie pojdzie), w tle pletwa rekina i blyskawice. > Scrabble'a przywioze, karty bierz Ty, wino kupimy po drodze w winnicach )) Uhm, nie mam kart... ale latwo kupic. Wino zakupimy na wszelki wypadek juz w Sydney (ja prowadze, Ty pijesz);oD Te wakacje zapowiadaja sie tak dobrze, ze az sie boje. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Plazowy volleyball 09.12.05, 00:09 Aaaa, to karty tez przywioze, mam dwie talie ) Czego tu sie bac, go with the flow! Wlasnie przelknelam - z nabozenstwem! - pierwszy lyk nalewki Dado. Czarna porzeczka... Mmmmmmmmm..... Mru mru mru. Tak niebianska, ze chyba naduzyje, niech sie jutro dzieje co chce )))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Plazowy volleyball 09.12.05, 00:13 Tylko nie pij nalewek przed wejsciem do oceanu! Lepiej wypij Dadowa nalewke teraz (albo przywiez mi szklaneczke, bo ja tu abstynencje uprawiam nad zielona herbatka). O matko, dostalam wlasnie emajlem zaproszenie na kolejne "Christmas Party", juz mam tego po uszy! Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Nalewka Dadzika... 09.12.05, 00:20 Jestem po trzecim lyku. Nazwac to poezja byloby profanowaniem nalewki. Pierwsza nuta: slodycz i smak czarnej porzeczki. Natychmiast - druga nuta - goryczka i smak porzeczki... i wreszcie: cieplo w krtani, i tylko cieplo i smak porzeczki. Dado, jestes wielka (Artur tez) ! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nalewka Dadzika... 09.12.05, 00:23 Tez chce, tez chce nalewki! Juta, ty samolubie, bedziesz kazdy lyk opisywac i sie nie podzielisz... Nie pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nalewka Dadzika... 09.12.05, 00:26 Luizo, czy do AU mozna wwiezc? jesli tak, to przywioze butelke nr2 (malina), byle tylko nie czytac "nie pozdrawiam" ))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nalewka Dadzika... 09.12.05, 00:28 jutka1 napisała: > Luizo, czy do AU mozna wwiezc? jesli tak, to przywioze butelke nr2 (malina), > byle tylko nie czytac "nie pozdrawiam" ))))) W zasadzie mozna przywiesc, jezeli wyglada "jak fabryczne". Wwozilam mamine konfitury i powidla z naklejonymi etykietami od polskich dzemow. Ale wszystko trzeba zadeklarowac. No to pozdrawiam, skoro nalegasz... Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 08.12.05, 22:32 skir.dhu napisała: > To ja tylko spytam po co Wam w takim razie kostiumy kapielowe? *** Plaza jest publiczna, dlatego kostiumy sa potrzebne. Ale kostium mozna w falach sciagnac i plywac z dala od brzegu na golasa (wypraktykowane). > Lubie resorty - podane, posprzatane, samochod mozna pozyczyc bez bezsensownych zabiegow, taksowkarz przyjedzie kiedy sie chce a czas mozna sobie organizowac po swojemu. **Dokladnie dla tych samych powodow nie lubie resortow :oD Zreszta bedziemy tam cala grupka, no i jak by nie bylo, jest to male miasteczko, wiec nie ma mowy o izolacji. Ale ja w ogole lubie tam, gdzie wiecej ludzi - wszelkie samotne > plaze i inne takie sa dla mnie atrakcyjne na pol dnia a potem mam poczucie > izolacji i "gnam do ludzi" ***Ech, krolestwo oddalabym za samotne plaze. Czesto w weekendy, zmeczeni miastem i towarzystwem ludzi wybieramy sie w dwojke gdzies w busz i przez dzien- dwa nie spotykamy nikogo innego. Bliss.... Pozdrawiam, Skir Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:07 Siedzę w kątku i podsłuchuję i po cichu najnormalniej w swiecie zazdroszcze Wam i widze Was oczami mojej wyobraźni - uśmiałam się serdecznie widząc wiatr porywający jutkowy kostium z deski i jej powrót na plażę . Oj dobrze macie dziewczyny , dobrze. Bawcie się dobrze. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:11 lablafox napisała: > Siedzę w kątku i podsłuchuję i po cichu najnormalniej w swiecie zazdroszcze Wam > i widze Was oczami mojej wyobraźni - uśmiałam się serdecznie widząc wiatr > porywający jutkowy kostium z deski i jej powrót na plażę . > Oj dobrze macie dziewczyny , dobrze. > Bawcie się dobrze. Bardzo przepraszam za prywate na "Nocnych Rozmowach", ale obie z Jutka sie cieszymy jak glupie. Jedno sprostowanie, LX: kostiumu zdjetego w wodzie nie kladzie sie na deske (fale zaraz go zabiora), tylko zawiesza sie sobie na szyi ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:12 Lx, nie zazdraszczaj (zam. Zawszec to moge wrocic poparzona przez meduzy, wykonczona przez Luize i jej sportowy tryb zycia, zlana deszczem, spalona sloncem do babli.... etc. Ale obraz mnie, deski, deszczu i odplywajacego kostiumu mnie tez przyprawil o glosny smiech! Luiza, chce to na zdjeciu! (aparat tez przywioze na wsjakij sluczaj Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:18 jutka1 napisała: > Lx, nie zazdraszczaj (zam. > Zawszec to moge wrocic poparzona przez meduzy, wykonczona przez Luize i jej > sportowy tryb zycia, zlana deszczem, spalona sloncem do babli.... etc. Nie chce Ciebie straszyc, ale zapowiadaja nadzwyczaj gorace lato co oznacza wiecej meduz oraz rekiny (od trzech dni w okolicy popularnych wzrod turystow miejskich plaz Bondi i Tamarama kreci sie pieciometrowy rekin). Sloncem sie na pewno poparzysz, jeszcze nie widzialam turysty z Europy, ktory by nie zaniedbal zasad bezpieczenstwa przeciwslonecznego (zrobie nowa, podwojna dawke zelu aloesowego). A ocean wykonczy Ciebie swoja droga ;oD > Ale obraz mnie, deski, deszczu i odplywajacego kostiumu mnie tez przyprawil o > glosny smiech! > Luiza, chce to na zdjeciu! (aparat tez przywioze na wsjakij sluczaj Nie wiem, czy sie to da zrobic - kostiumy nie odplywaja, tylko tona, szczegolnie na falach. Moze wszyc w Twoj kostium male plywaczki ze styropianu? :o))) A w ogole to w takich warunkach, majac wizje Jutka+deska+kostium nie mozna sie skupic nad praca :o) Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:24 Widze, ze zywioly przeciwko mnie, ale ja i tak ryjem do przodu! Plywaczki ze steropinu poprosze - jak by nie bylo, czego sie nie robi dla photo op )) Nie rozpraszaj sie, pracuj, bo urlopu Ci nie dadza! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:29 Luizo, nie zapomnij sprawic Jutce takiej specjalnej czapeczki na slonce. Z daszkiem i ochronka na kark. Bardzo bawily mnie w Australii te fikusne nakrycia glowy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:32 Verbenko, to oprocz kapelusza, ktory mam nakazane przywiezc, Luiza mi jakis zamek z piasku z fosa na glowe wcisnie???? Uomatko.... ))))))))) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:39 Jutko ,nie chce cie straszyc ale czuje ,ze da ci popalic ta dzika Australijka - Luiza z buszu. Zacznij juz teraz trenowac kondycje w jakims fitnes klubie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:43 No wlasnie Verbenko, strach sie bac )) Ale - znajac Luize wirtualnie od ponad 3 lat - mysle, ze nie zrobi mi krzywdy, najwyzej jakies miesnie nadwyrezy ))) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:54 Wyobraz sobie ,ze mnie moje dziecko wywiozlo w jakies dzikie ostepy australijskie i kazalo spac w namiocie! Oka nie zmruzylam cala noc bo slyszalam naokolo jakies dziwne pomruki i szelesty a rano o malo nie umarlam z przerazenia ,kiedy jakies ptaszysko rozdarlo sie obok strasznym rechotem. Na plazy poparzylam sobie stopy piaskiem ,ktory mial chyba 100 stopni. Tam wszystko jest jakies pokrecone)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 01:01 Hmmmm. No bo one te Australijce do gory nogoma chodzom (zam., zam., zam. ), to i inne rzeczy musza dziwnie robic, wlacznie z ptakami i insza zwierzyna Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 01:39 verbena1 napisała: > Wyobraz sobie ,ze mnie moje dziecko wywiozlo w jakies dzikie ostepy > australijskie i kazalo spac w namiocie! He, he, he, opowiedz cos jeszcze, niech sie Jutka przygotuje (proponowalam nocke w namiocie tez, ale chyba nie w dzikich ostepach). > Oka nie zmruzylam cala noc bo slyszalam naokolo jakies dziwne pomruki i > szelesty a rano o malo nie umarlam z przerazenia ,kiedy jakies ptaszysko > rozdarlo sie obok strasznym rechotem. To tylko "kookie" (kookaburra, czyli ptak-przedrzezniacz) witala poranek. Szelesty sa normalne, ciesz sie ze goanna Tobie do spiwora nie wlazla albo wombat nie sapal cala noc dookola namiotu ustawionego na jego ulubionym miejscu do wykopywania larw owadow... w zeszly weekend taki bydlak kolysal terenowym autkiem w ktorym spalismy, bosmy ustawili samochod na srodku zerowiska wombatow. > Na plazy poparzylam sobie stopy piaskiem ,ktory mial chyba 100 stopni. Dlatego na plazy gotuje sie jajka w piasku. > Tam wszystko jest jakies pokrecone)) Pomine te uwage dostojnym milczeniem, chlodno pozdrawiajac ;oD PS. Jutko, wypraszam sbie sugestie ze Australijce robia dziwne rzeczy z ptakami i zwierzyna ;oD Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nie mam nadzieji, ale... -- odc. 20 10.12.05, 00:53 Hej a co Ty robisz na nogach??? )) Bo ja ide spac Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dzika Australijka? 09.12.05, 01:33 verbena1 napisała: > Jutko ,nie chce cie straszyc ale czuje ,ze da ci popalic ta dzika Australijka - > > Luiza z buszu. Zacznij juz teraz trenowac kondycje w jakims fitnes klubie. Po pierwsze primo, wypraszam sobie nazywanie mnie "dzika Australijka z buszu". Mieszkam w najwiekszej metropolii Australii! Po drugie primo, prosze Jutki nie straszyc - wiem, ze z turystami z Europy nalezy sie obchodzic lagodnie i dac im polezec na piaseczku nic nie robiac (do ukazania sie pierwszych babli, potem beda sie sami prosic o wrzucenie do wody). No. Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Kobiece nakrycia glowy na lato 09.12.05, 01:30 verbena1 napisała: > Luizo, nie zapomnij sprawic Jutce takiej specjalnej czapeczki na slonce. Z > daszkiem i ochronka na kark. Bardzo bawily mnie w Australii te fikusne nakrycia glowy. Verbeno, opisane przez Ciebie "legionnaire hats" czyli czapeczki-legionowki (od Legii Cudzoziemskiej) nosza dzieci w niektorych szkolach oraz turysci po poparzeniach :oD Kobiety swiatowe, oraz matki dzieciom nosza kapelusze z duzym rondem - slomkowe albo plocienne. Kobiety turystyczne nosza plocienne czapki z malym, nisko schodzacym rondem (troche takie garnczki) albo skorzane kapelusze Akubra. Turysci nosza czapki-bejsbolowki (gwarantowane poparzenie uszu i karku). Mlodziez nosi bejsbolowki i bandanny, i duzo kremu przeciwslonecznego. Muzulmanki nosza latem duze, plocienne chusty, tworzace daszek nad twarza i szczelnie zakrywajace wlosy. Chinki i Koreanki prowadzaja sie z papierowymi lub srebrnymi parasolami. Te bez parasoli nosza opaski z daszkami (visors). Osoby ze sklonnosciami do samookaleczen i podobni masochisci nie zaslaniaja glowy. Jutka ma jak widac duzy wybor. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 20 09.12.05, 00:29 Urlop juz dany i zatwierdzony :oD Over and out, bo wolaja mnie na "team morning tea" Pozdrawiam podazajac w strone mangowego sernika Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Bardzo wesołe z Was Babeczki 13.12.05, 22:51 Dziekuje, Baciu. Wesolosc trzyma nas na nogach, czyz nie? Rowniez pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, worek, wieczorek, potworek.... 13.12.05, 22:41 Je tu kto? Czy wszyscy w stolowce? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek, worek, wieczorek, potworek.... 13.12.05, 22:45 Jezdem. Witaj Królowo) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, worek, wieczorek, potworek.... 13.12.05, 22:52 Czesc Fed, Krolowo Zycia )))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 22:48 Prosze o zadnych potworkach nie opowiadac, bo sie nie rymuje z dniem faktycznym :oD Poza tym melduje ze jestem. Porannie klaniam sie nozka Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 22:53 Witaj Luizo, zawsze jak czytam Twoje wpisy, przypomina mi się moja Mama. Byli z Tatą w Australii przez pół roku. Zwiedzali,poznawali ludzi. Po prostu cudowna przygoda. Po powrocie mój małomówny Ojciec ciągle opowiadał, a to o misiach, a to o biegu na góre Kościuszki, po prostu opowiadał i opowiadał. A Moja nieludzko gadatliwa Mama na wszystkie pytania o swoje przezycia, odpowiadała ciągle tylko jedno- Nigdy nie widziałam powietrza w takim kolorze- Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Australia powala turystow 13.12.05, 23:01 Fed, widzialam podobne reakcje u moich Rodzicow (spedzili 3 miesiace u mnie 7 lat temu). Australia powala turystow odmiennoscia, swiatlem, kolorami, przestrzenia... Ale widzialam tez takich, ktorzy narzekali - woda nie taka jak w domu, jedzenie inaczej smakuje, slonce za jasne itp. A propos tego, co powiedziala Twoja Mama, u nas w budynku wisi duzy obraz (pejzaz australijski widziany przez lecace papugi) zatytulowany "Coloured Air", czyli "Zabarwione powietrze". Pozdrawiam pociagajac herbatke Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 22:54 Luizo, nie mienszaj (zam mi w glowie ta roznica dni i godzin... Ja dzis walecznie znalazlam najlepsza oferte ubezpieczenia medycznego na Australie, i bede miec jakcza Mam nadzieje, ze 65 tys. AUD wystarczy jako coverage.... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 22:56 A jaki jest, tfu, stosunek jednego dolara do drugiego. (USA, AUD)? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 22:59 150 UAD = 95 EUR Czyli co? 1 euro = 1.6 AUD? Jakos tak? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 22:59 Tfu, oczywiscie ))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 23:03 Ach, jak milo sie czyta o tych temperaturkach i poparzeniach w grudniowa noc Ale pozdrawiam was i ide spac, bo znowu mi pora na spanie przejdzie! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dobranoc, MM 13.12.05, 23:06 Dobranoc, MM, niech Ciebie ukolysze do snu szum oceanu i lagodne cykanie cykad po polnocy. Zasnij szybko i spij dobrze. Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dobranoc, MM 13.12.05, 23:18 Też życzę Ci cipłych snów MM. Pewnie i ja oddalę sie niebawem, jestem z rodziny susłowatych a pobudki mam o 6 rano. Tez marzy mi się Australia i to od zawsze, nie wiem dlaczego własciwie tak na logikę, bo do Stanów nigdy mnie nie ciągneło. Jak już odfajkują matury(ci z moich, co sie na taki desperacki krok zdecyduja) to porzucę le męża z la suką i les kotami i udam sie w świat. Czyli najwcześniej za trzy lata. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Tez marzy ci się Australia? Fed, no problem! 14.12.05, 00:08 fedorczyk4 napisała: > Też życzę Ci cipłych snów MM. Pewnie i ja oddalę sie niebawem, jestem z rodziny > > susłowatych a pobudki mam o 6 rano. Tez marzy mi się Australia i to od zawsze, > nie wiem dlaczego własciwie tak na logikę, bo do Stanów nigdy mnie nie > ciągneło. Jak już odfajkują matury(ci z moich, co sie na taki desperacki krok > zdecyduja) to porzucę le męża z la suką i les kotami i udam sie w świat. Czyli > najwcześniej za trzy lata. OK, to za trzy lata watek "Nocne Rozmowy" bedzie wygladac podobnie, tylko zamiast Jutki (ktora do tego czasu juz sie przeprowadzi do AU) bede uswiadamiac Ciebie ;oD Serdecznie zapraszam - juz pisalam, ze moim podstepnym planem jest sciagniecie na emigracje do AU jak najwiekszej liczby milych memu sercu forumowiczow ;oD Pozdrawiam - u Was tez juz sroda Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 23:13 Dobranoc, Mammajko, kolorowych snow Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wczoraj bylo: 1AUD=0.75USD n/t 13.12.05, 23:26 Bardzo mnie to uspokoiłoLuizo jaką Ty masz Sliczną wizytówkę. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wczoraj bylo: 1AUD=0.75USD n/t 13.12.05, 23:27 MIało być śliczną. Chyba wycofam się strtegicznie do wyra, bo z tych literówek nic dobrego nie wyniknie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wczoraj bylo: 1AUD=0.75USD n/t 13.12.05, 23:38 Fed., puchatych snow zycze )) Ja tez niedlugo odpelzne kroczac w strone sypialni. Jutro znow ciezki dzien przede mna. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wczoraj bylo: 1AUD=0.75USD n/t 13.12.05, 23:40 Notopa Wam serdeczna, bo czuję że niebezpicznie odpływam. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Spijta, dziewczyny 13.12.05, 23:55 Spijta, dziewczyny, skoro juz musicie ;o( Przed chwila mialam przerwe w nadawaniu, bo mi siec padla. Jutko, poczte sprawdz, zanim zasniesz - bedzie Ci sie lepiej spalo ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 23:04 jutka1 napisała: > Luizo, nie mienszaj (zam mi w glowie ta roznica dni i godzin... To tylko 10 godzin miedzy Sydney a Polska. Prostszych obliczen juz chyba nie ma? Sciaga ponizej: www.timeanddate.com/worldclock/ >Ja dzis > walecznie znalazlam najlepsza oferte ubezpieczenia medycznego na Australie, i > bede miec jakcza > Mam nadzieje, ze 65 tys. AUD wystarczy jako coverage.... No nie wiem czy wystarczy - a masz zamiar rodzic? Pozdrawiam ;oD Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 23:14 Rodzic nie mam zamiaru Ale na wypadek, nie wiem, zlamania nogi, etc., powinno wystarczyc? ))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 23:22 Nie przewiduje lamania nog u rekrutow w boot camp, a przynajmniej nie na poczatku obozu. Ale jakby co, to sie skoczy do najblizszego sklepu dla majsterkowiczow, kupi kilogram gipsu za 3,99$, wymiesza z woda morska i oblozy konczyne, potem delikwentke wsadzi sie w samolot i wio! Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 23:25 No, piekne masz dla mnie prospekty!.... I tak od razu w samolot, pozbyc sie balastu?.... Buuuuuuuuu ))))))))))))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 23:57 jutka1 napisała: > No, piekne masz dla mnie prospekty!.... I tak od razu w samolot, pozbyc sie > balastu?.... Buuuuuuuuu > ))))))))))))))))) Kilogram gipsu to JEST balast. A najlepiej nie lam sobie nic, nie top sie i nie daj poparzyc przez meduzy ani pogryzc przez weze, pajaki, rekiny i psy dingo, ok? Pozdrawiam, wrednie chichoczac Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 14.12.05, 00:38 Wredniachu! ))))) Mam klauzule, ze ubezpieczenie nie obejmuje nurkowania. Zapytalam, co to wg. nich nurkowanie - nie snorkeling Dobranoc, pchly na noc, a w ogole.... przeslodkich snow! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 14.12.05, 01:34 jutka1 napisała: > Wredniachu! > ))))) > Mam klauzule, ze ubezpieczenie nie obejmuje nurkowania. Zapytalam, co to wg. > nich nurkowanie - nie snorkeling Nurkowanie czyli scuba to zabawa z akwalungiem, wymagajaca treningu. Wiele osob ma niespodziewane dolegliwosci po zejsciu ponizej 10 m i dlatego nurkowania typowe ubezpieczenie nie pokrywa. Snorkeling to plywanie po powierzchni z maska i rurka (no i z pletwami), wiec latwe i bezpieczne. > Dobranoc, pchly na noc, a w ogole.... przeslodkich snow! Dziekuje - zajrzyj na poczte pod poduszke. Spadam z powrotem do raportow, bueeee Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: Korekta: sroda, pogoda, przejrzysta woda... 13.12.05, 23:40 Poczytałam o planach Waszych , o zwyczajach szwedzkich , teraz idę spac . Dobranoc Wam nocne marki mówię .Miłej gadaniny .Dobranoc. Odpowiedz Link