Dodaj do ulubionych

Gucia do góry nogami.

29.12.05, 08:22
To jest specjalny wątek reportersko-sprawozdawczy.
Masz tu Guciu spisywać wrażenia.

p.s.
I załóż Guciu spodnie bo jak tak na głowie stoisz to Ci majty widać. smile
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Gucia do góry nogami. 29.12.05, 13:44
      Odpowiadam w zastepstwie, bo adresatka tego watku smacznie spi, wyczerpana po
      spoznionym locie i ogluszona widokiem Sydney w lecie ;oD Adresatke dopuszcze
      do kompa jak wroci ze zwiedzania jutro po poludniu.
      Przy okazji dementuje plotke o widocznych dessous - jak sie nosi dzinsy,
      niczego kompromitujacego nie widac niezaleznie jak sie stoi.

      Pozdrawiam i ide pogonic possumy, bo pod oslona nocy probuja sie dobrac do
      truskawek
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • byfauch Re: Gucia do góry nogami. 29.12.05, 14:44
        luiza-w-ogrodzie napisała:
        > Przy okazji dementuje plotke o widocznych dessous - jak sie nosi dzinsy,
        > niczego kompromitujacego nie widac niezaleznie jak sie stoi.

        Nie chciałbym zaśmiecać tego wątku ale protestuję!
        Nie wyobrażam sobie w widoku dessousów Guci niczego kompromitującego.
        Sądziłem tylko, że nie każdemu taka gratka się należy.

        Przesyłam Wam pozdrowienia i czekam niecierpliwie na relacje.
          • jutka1 Re: Jutka kazala przekazac Krwawemu: 30.12.05, 14:31
            Tak bylo, tak bylo. Tak prosilam przekazac ;-D
            Luiza chciala mnie dopuscic do komputera, ale gadalam w Luizy-Ogrodzie ze
            wspolforumowiczem z sasiedniego forum i jakos tak sie zagadalam (ja? gadula?
            never! ;-D )

            Podroz? Bardzo mi sie podobala, jedzenie, picie, czytanie, ogladanie filmow,
            spanie. Perfekt. wink

            ALE. Malo sie nie spoznilam na samolot, bo miedzy mna i Wiedniem byla burza
            sniezna, za Brnem zator, Wieden sparalizowany. Spoko. Dzieki pogodzie to
            samolot mial opoznienie, 2 godziny i biedna Luiza...

            Sydney... Bardzo ladne. Bardzo letnie (dzis 31C w cieniu, jutro 37C w cieniu,
            pojutrze 41 w cieniu............. Ufffffff).
            Nad woda chlodniej..... o jakies 3 stopnie hehehehehe big_grin
            Potem chwila na plazy, no, 2 godziny, woda wydawala mi sie zimna (21C wink),
            widoki cudne, zapach oceanu jeszcze cudniejszy.

            Do Szacownego Zalozyciela Watku: majty nie wystaja, nosze jeansy (wczoraj) i
            rybaczki khaki (dzis), ale uwaga.... jutro moze zaloze lniana spodniczke...
            wiec postaram sie o dessous w seksownycm kolorze typu burgund lub zielen
            butelkowa lub tez sliwka - a niech sydnejczycy widza, ze dekadentka z Jewropy
            przyleciala! wink)))))))))

            A tak w ogole, bardzo tu fajnie.
            Spelnione marzenie nie rozczarowuje a wrecz przeciwnie.

            Caluski,
            Gutek Sydnejska smile
      • jutka1 Re: Gucia do góry nogami. 30.12.05, 23:20
        Ty i zanieczyszczanie watku? No wiesz? Ty jestes Szacowny Zalozyciel, wiec
        wiesz co Ci wszyscy moga.... na pukiel etc. wink)))

        Samopoczuciu wink b. dobre, mimo pewnych niepokojacych wiesci z PL (ale jak
        pisalam obok, byla tez b. dobra nowina, wiec sie wyzerowalo big_grin

        Nie zaciskaj i nie dus smile, jeno sie do pogaduszek przylacz smile))))))
                • jutka1 Re: Gucia do góry nogami. 31.12.05, 14:50
                  byfauch napisał:

                  > Tylko nie zostań Guciu przypadkiem żoną dla Australijczyka.
                  > Jedna Luiza wystarczy. smile
                  *********
                  Alez moj drogi! Gdybym miala za kazdym razem wychodzic zatenmonrz (zam. wink jak
                  sie gdzies znajde, to bym sie nie wyplacila! Ha! wink)))))))))))))

                  Dziekuje za zyczenia Hon.
                  Odwzajemniam, a SpecLuiza sama odpisze big_grin
                  (Twoje sformulowanie juz trafilo do kanonu naszego wokabulariusza wink Spec-
                  RULZ!!! big_grin
                  )

                • luiza-w-ogrodzie Re: Gucia do góry nogami. 31.12.05, 14:57
                  byfauch napisał:

                  > No to i ja się dołączę.
                  > Wszystkiego najlepszego Guciu i Luizo!
                  >
                  > p.s.
                  > Tylko nie zostań Guciu przypadkiem żoną dla Australijczyka.
                  > Jedna Luiza wystarczy. smile

                  Dziekuje za zyczenia. Jutki bede pilnowac, zeby sie nie zakorzenila za szybko,
                  mysle ze dopiero po jej trzecich wakacjach tutaj (czyli gdzies tak za rok)
                  zaproponuje przeprowadzke na stale ;oD
                  PS. Rowniez nie zamierzam zostac zona Australijczyka...
              • jutka1 Guciowy Sylwester :-))))) 31.12.05, 14:45
                Verbenko, ale czujna jestes!!! big_grin

                Zdaje raport sylwestrowy: ok. 13:30 dotarlysmy na cypel ze SpecLuiza wink
                (Balls Head Point). Znalazlysmy duzy blok skalny z widokiem na most, Opere i
                City. Rozlozylysmy plandeke, koc, przenosna lodowke etc.
                Luiza pojechala, a ja jako ta kolejkowa peerelowka wink pilnowalam miejsca. Jak
                pozniej sie okazalo - slusznie, bo ludziska zaczeli sie zjawiac kolo 15:00 -
                16:00, z plandekami, kocami, przenosnymi lodowkami smile ...

                Bylo pod 40C. Chcialam czytac ale nie moglam, wiec gapilam sie na widoki,
                myslalam, nie-myslalam, gapilam sie. Etc. big_grin

                Kolo 18:00 dotarla Specluiza wink et. al.
                Pilismy wino.
                Jedlismy smakowitosci. A ten losos........ mmmmmmmmmm......... wydawalam z
                siebie dzwieki, na ktore pewnie sie ludzie ogladali, a juz na pewno SpecLuiza
                wybuchala smiechem ;-D Troche jak Sally w tym deli big_grin

                Potem byly pierwsze sztuczne ognie o 21:00 - cudo! Mam na gizmocie, wloze do
                albumu, jak speckabelek bede miec od SpecLuizy, tzn. jak zostane specMacGyverem
                (jutro) wink)))
                Potem napadlam policjanta, zeby zrobic sobie z nim zdjecie, jak w specczapce
                Sw. Mikolaja big_grin Potem przyszlo jeszcze 4 policjantow i 1 policjantka na sesje
                zdjeciowa, wiec zrobilam sobie z nimi zdjecie. Potem napatoczyl sie strazak cum
                sanitariusz w mundurze, wiec ibid., potem drugi, wiec zdjecie z dwoma. Bardzo
                sie smiali smile)))) dam do albumu jak wyzej smile

                Potem pojechalismy, na parking kolo mojej tymczasowej kwatery trafilismy za
                dziesiec dwunasta, nie szampana ale wino pilismy na parkingu, po czym SpecLuiza
                et.al. odjechali. Jutro rano pakowanie, po czym w czasie dnia wyjazd na
                poludnie wzdluz wybrzeza, nocleg pod specnamiotem (dla mnie pierwszy raz od
                1979 roku hehe), a pojutrze do Jervis Bay.

                Alez oni w tej Avstralii aktywni! wink))))))
    • jutka1 Re: Gucia do góry nogami. 06.01.06, 03:12
      Raportu c.d.

      W drodze na poludnie malo nie wyzionelam ducha, podobno bylo 46C... Noc w
      namiocie w Dolinie Kangurow, nieznane dzwieki budzace mnie o 5 rano: swisty,
      skrzeki, krzyki ptactwa, wombaty gryzace trawe (jednego widzialam na zywo!!! :-
      D)... Planeta Ziemia jest tutaj bardzo glosna smile)) W drodze z campingu
      jechalismy przez gory, widzialam las deszczowy z przepieknymi paprociami, droga
      wila sie w chmurach...

      Potem pyszne sniadanie w Kangaroo Valley, i na plaze, i tak sobie spedzamy
      leniwie czas, chodzac po plazy, troche plywajac i dajac sie na desce unosic
      falom, ja zbieram muszelki, czytam, a calym towarzystwem oddajemy sie tez z
      zapalem gotowaniu smakowitosci oraz ich konsumpcji. Ze wzgledu na marna pogode
      jestesmy mniej na powietrzu, ale gramy tez w scrabble'a i gadamy, i pekamy ze
      smiechu.

      Jutro ma byc znow slonce, to pojedziemy na snorkelling podgladac ryby i inne
      zyjatka. Wczoraj bylismy na lodce i obserwowalismy spore stado delfinow. Jakie
      piekne!

      Roznice czasu pokonalam i juz funkcjonuje normalnie.

      Podoba mi sie tu.

      Nastepny raport juz chyba w poniedzialek.

      P.S. Luiza pozdrawia, a ja sie w piersi bije, bo wprawdzie robie fotki i duzo,
      i przelozylam wszystkie na USB, zeby cos poslac, a tu de blada - w bibliotece,
      z ktorej teraz pisze nie ma USB drive. Grrr.
      Moze z Sydney sie cos uda.

      smile))))
      • dado11 Re: Gucia do góry nogami. 06.01.06, 22:50
        Oj, Jutku....to musi być fantastyczne, poznawać zupełnie inny świat, mieć lato w środku zimy i pławić się
        w tajemniczych otchłaniach oceanu.... Muszę też kiedyś zobaczyć taki ocean, z kilometrową plażą,
        znikającą na horyzoncie w odmętach niezmierzonych wód... Wprawdzie opłata za te bajeczne widoki w
        postaci 46 st C, jest dosyć słona, ale czego się nie robi dla zaspokojenia woli poznawczejsmile))
        Wyobraźnia podpowiada mi ogromne poczucie wolności, i chyba rozpłynęłabym się w takiej niezmiernej
        naturze.... Pozdrowienia dla Luizysmile Bawcie się dobrze, jeszcze tak długo jak się da!!!
        Pozdrawiam z coraz mroźniejszej Ojczyznysmile D.
        • jutka1 Re: Gucia do góry nogami. 08.01.06, 14:14
          Dadziku, prawdziwy raport z przemysleniami napisze po powrocie, bo jak sama
          nazwa wskazuje, wiele musze przemyslec...
          Ale - dawno juz nie bylam po raz pierwszy gdzies, gdzie az tak mi sie podobalo
          (ostatni raz to byl chyba moj pierwszy pobyt w Rzymie). Dawno juz nie bylam az
          tak chlonna na wszystko, co widze, slysze, czuje, wacham, smakuje.
          Co do otchlani ocenaow, to coz... Przyznaje bez bicia: plywac polywalam, po
          plazach pochodzilam w te i wewte, muszelek nazbieralam, ale nurkowania nie
          zaznalam. Powod prozaiczny - woda byla dla mnie za zimna sad
          SpecLuiza sie smiala, ale tak bylo.

          Nabralam troche koloru, piegi wyszly, odpoczywam. Jest dobrze smile
    • jutka1 Poniedzialek... 09.01.06, 09:58
      Raport dzisiejszy: spedzilam dzien w City, zlazilam nogi w Darling Harbour,
      wsparlam finansowo sztuke i rzemioslo aborygenow droga zakupu paru drobiazgow w
      galerii, ktora naprawde daje artystom tantiemy.

      Potem cudowne Sydney Aquarium. Bajka. Bedzie mi sie snic, szczegolnie sekcja
      pokazujaca Rafe Koralowa w Queensland.

      A`teraz gotujemy i bedziemy konsumowac big_grin
      Jutro jade w odwiedziny do misiow koala.

      J. smile)))
      • verbena1 Re: Poniedzialek... 09.01.06, 13:03
        Jutko, zycze milego pobytu u misiow koala. Niech ci nie przyjdzie do glowy
        zabierac ktoregos jako maskotkismile)
        Zwiedzilam kiedys akwarium w Malbourne, wrazenie niezapomniane, rekiny
        plywajace naokolo a my w tunelu z grubego szkla. Ryby w niesamowitych kolorach
        i ogromne plaszczki. Takie widoki pozostaja w pamieci na zawsze.
        Pozdrawiam pracujaca Luize..
          • jutka1 Wtorek... 10.01.06, 13:57
            Misiow nie bylo z powodu poznej pobudki (10:30) spowodowanej nocnymi Polakow
            rozmowami. smile Beda jutro.

            W czasie dnia zakupy spozywcze, gotowanie lunchu, po poludniu wyjazd na Gap,
            przepiekne widoki na zatoke sydnejska i City, zachod slonca za City, potem Hyde
            Park i impreza w ramach Festiwalu. Zrobilam mnostwo zdjec, teraz sprobuje je
            pozmniejszac, zeby moc pare dac do albumu: wczoraj dodalam dwa i zatkalam swoj
            album, bo byly za duze. sad

            Jutro ucieczka na plaze przed 36C, moze misie koala, wieczorem kolacja u
            gospodarzy albo w knajpie, jeszcze nie zdecydowalismy.

            Jednym slowem moj program to pomieszanie turystyki i rzeczy codziennych, ktore
            robi sie, mieszkajac tutaj. Fajna mieszanka smile))
            • ewelina10 Re: Wtorek... 10.01.06, 14:30
              Wprawdzie koala wyglądają słodko jak wszystkie misie, ale mają długie, ostre
              pazurki i nieźle potrafią zranić. Oglądałam na filmie, jak ich opiekun zaufał
              zbytnio temu niewinnemu wyglądowi i wszedł do ich wybiegu w krótkich
              spodenkach. Jego klejnoty doznały mocnego uszczerbku smile

              Jutko, a mieszaj sobie jak najdłużej, bo chyba tylko w taki qmpelski sposób
              najlepiej można poznać lokalne zwyczaje smile))
              • bodzio49 Re: Wtorek... 10.01.06, 19:19
                ewelina10 napisała:

                Oglądałam na filmie, jak ich opiekun zaufał
                > zbytnio temu niewinnemu wyglądowi i wszedł do ich wybiegu w krótkich
                > spodenkach. Jego klejnoty doznały mocnego uszczerbku smile
                ------------------
                To te klejnoty wystawały z nogawek, pokazali to? No, no.
            • bodzio49 Re: Juteczko... 10.01.06, 19:52
              jutka1 napisała:

              > Park i impreza w ramach Festiwalu. Zrobilam mnostwo zdjec, teraz sprobuje je
              > pozmniejszac, zeby moc pare dac do albumu: wczoraj dodalam dwa i zatkalam swoj
              > album, bo byly za duze. sad
              -----------------

              Ale zabiłaś nam cwieka? To drugie zdjęcie nie pomniejszyłaś tylko powiększyłaś
              (200%) Chyba w tej Australii to wszystko odwrotnie się robi smile
              W dodatku położyłaś na boku. Ech kobiety, kobiety. Kwiat 40+ i taka plama.
              Chyba odwiedzę Ciebie i przeszkolę troche, co?
              • verbena1 Re: Juteczko... 10.01.06, 20:30
                No wlasnie, ta panorama Sydney w albumie byla tak panoramiczna ,ze musialam
                uzyc dwoch monitorow aby obejrzec caloscsmile))
                Jutko, wiem ,ze chcesz nam jak najwiecej pokazac ale rozdziel to na pare
                mniejszych zdjec.
                To slonce australijskie....mowilam ,zebys kupila kapeluszsmile
              • jutka1 Bodziu... 10.01.06, 22:44
                Juz chyba wiem co i jak robic, i zaraz bede wrzucac zdjecia normalnej wielkosci.
                Za plame przepraszam, przyjedz tu i daj mi pare lekcji wink)))

                Zaraz sie zrehabilituje!
                big_grin
    • jutka1 Zdjecia 12.01.06, 14:02
      Albumy na hotmailu i yahoo daja tylko tyle-to-i-tyle miejsca na zdjecia... a ze
      dostalam wejscie do stronki web od wspolforumowicza (dzieki, Ertes) i instrukcje
      co i jak, wiec wrzucilam dzis pierwszych 20 zdjec na te strone. Bede dokladac
      sukcesywnie big_grin

      Tutaj adres:
      www.pbase.com/as12d4/jutka_in_australia
    • jutka1 Prawie finito.... 16.01.06, 05:16
      .... ale tylko prawie, bo primo jeszcze tu wroce, bo secundo napisze wiecej i
      bardziej refleksyjnie po powrocie do zoltego domu.

      Jedno na pewno. To byly najfajniejsze wakacje, najpelniejsze doznan wszelakich,
      przemyslen, obrazow, zapachow, drzen duszy i umyslu. Nowych drzwi otwierajacych
      sie, nowego spojrzenia na wiele rzeczy.

      Cokolwiek mnie kiedys natchnelo, ze wymyslilam te podroz, wiedzialo co robi.
      big_grinDD
      • jutka1 Re: Gucia juz nogami na dol.... 18.01.06, 09:46
        Nogami na dol i z glowa do gory smile))

        Dado, zaiste aura tutaj nie mogla byc bardziej do gory nogami od australijskiej
        big_grin Co do aury politycznej, kupilam sobie rano Rzepe, a wczoraj ogladalam jakies
        dziwaczne konferencje prasowe i wywiady... Co jak co, ale ciekawie to jest wink

        Luizo, snieg lezy, koteczka juz uglaskana, zegar tyka i dzwoni. Czyli wrocilam
        smile Goscie, ktorzy mnie przywiezli z Wiednia pojechali na narty, ja robie
        drugie pranie, przyprawy, sosy i inne kulinaria rozlozylam na miejsce, dzisiaj
        bede robic orientalna kolacje...
        Przyslij przepis na tajskiego kurczaka prosze, bom zapomniala smile))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Gucia juz nogami na dol.... 18.01.06, 23:47
          jutka1 napisała:

          > Luizo, snieg lezy, koteczka juz uglaskana, zegar tyka i dzwoni. Czyli wrocilam
          > smile Goscie, ktorzy mnie przywiezli z Wiednia pojechali na narty, ja robie
          > drugie pranie, przyprawy, sosy i inne kulinaria rozlozylam na miejsce, dzisiaj
          > bede robic orientalna kolacje...
          > Przyslij przepis na tajskiego kurczaka prosze, bom zapomniala smile))

          Poslalam przepis. Jedz i wspominaj kuchnie w Callala Bay ;oD

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
Inne wątki na temat:

Popularne wątki