Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22

16.01.06, 00:01
A dzien dobry, dzien dobry, w ten piekny sloneczny (tak, tak, Luizo, tutaj
slonce) poranek smile))

Otwieram nowy odcinek, zeby bylo na dzis wieczor/jutro rano, jak bede siedziec
w samolocie...

J. big_grin
    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:04
      Jutek - ło matko - a toż chwilę temu dopiero co odlatywałaś...
      Miej oko na pilotów - niech nie szaleją..smile)))
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:06
        Monieczku, "dopiero co odlatuje" dzisiaj poznym popoludniem czasu lokalnego smile))
        Jeszcze mam pol dnia w Sydney smile
    • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:04
      Cześć Guciu ma. smile
      Chociaż raz Cię dorwałem "live". smile
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:07
        Czesc Krwawy smile))
        Jestem i "live" i "alive", po pierwszej kawie smile
        • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:08
          jutka1 napisała:

          > Czesc Krwawy smile))
          > Jestem i "live" i "alive", po pierwszej kawie smile

          A która tam godzina?
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:09
            Dziesiata rano, plus pare minut smile
            • byfauch Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:11
              A u mnie 00:10 i niestety spadam w bety.
              Dobranoc (znaczy miłego dnia) Guciu i dobrej podróży. smile
              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:13
                Spij dobrze smile
                • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:16
                  Tż Ci zyczę dobrej drogi powrotnej. Ponoć od czwartku ma być -10 więc szykuj
                  się na szok termiczny.
                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:19
                    Minus dziesiec? Brrrrrrr......
                    Ide po Prozac, moze na rogu gdzies sprzedaja ;-D
                  • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:22
                    I zmień butki na antypoślizgowe smile
                    Pamiętam, jak nasza przyjaciółka w podobnym terminie (styczeń-luty) powracała z
                    Australii po kilkutygodniowym pobycie. Bardzo się dziwiła, że u nas zimą minus
                    ileś...smile)) I że małżonek na nią z kożuszkiem czekał smile
                    Jutka - ja bez kożuszka - ale z sercem gorącym smile Ogrzeje?smile))
                    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:26
                      Dziekuje, Moniu, niech grzeje i pomaga smile))

                      Jakos to bedzie, przeciez w sopel sie nie zamienie.
                      • mammaja Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:29
                        Witaj Jutko, strasznie szybko ten czas mija! Juz wracasz? No tak, juz zaczal
                        sie u nas poniedzialek! Bardzo szczesliwej drogi ci zycze!
                        • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:34
                          Czas mija szybko, kiedy czlek sie dobrze bawi... smile
                          Jutro pod wieczor czasu europejskiego powinnam juz byc na miejscu... Za zyczenia
                          jestem wdzieczna, ale nie dziekuje, zeby nie zapeszyc big_grin
    • jutka1 Fed i Moni wymiana z watku obok :-))) 16.01.06, 00:16
      Wklejam tutaj, mam nadzieje, ze sie nie obrazicie smile
      Fed.! Glaszcza Cie po zjezonym karku, a na ucho cicho mowie - nie warto na to
      energii... ok? smile))

      • Re: Nocne rozmowy o tym i o owym
      • jej_maz Re: Fed i Moni wymiana z watku obok :-))) 16.01.06, 00:54
        Hej Jutek! Jak tam kangury! Duza buzka i have fun! Gdzie mam czytac relacje, bo
        jestem troche do tylu?

        Moniu - nie uciekaj prosze - dawno nie rozmawialismy.

        Dorus - nawet o tym nie mysl! Jak bedzie potrzeba, to mu nakopie osobiscie wink)

        Zaraz wracam.
        • jutka1 Re: Fed i Moni wymiana z watku obok :-))) 16.01.06, 00:56
          Marku,
          relacje sa na watku Byfaucha pt. Gucia do gory nogami, plus troche na
          dzisiejkach i w nocnych rozmowach. Relacja fotograficzna jest tutaj:

          www.pbase.com/as12d4/jutka_in_australia&page=all
          • monia.i Re: Fed i Moni wymiana z watku obok :-))) 16.01.06, 01:01
            Marku - kiedyś pogadamy - ale to chyba nie jest najlepszy moment.
            Dobrej nocy wszystkim.
            • jutka1 Re: Fed i Moni wymiana z watku obok :-))) 16.01.06, 01:05
              Monieczku!
              Wdech-wydech, nie irytuj sie, glaskam po zjezonym karku i mdlaco-slodko
              pozdrawiam.... big_grin
              Buziaki (mdlace i slodkie) wink))
    • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:29
      Jak to Jutko, te pare kilometrow ode mnie jest slonce? Nie do wiary, a ja sie
      mecze patrzac na mokry las pod szarymi chmurami!
      Dzien dobry wciaz przytomnym nocnym forumowiczom w Europie!
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 00:38
        Mokry las pod szarymi chmurami...Brzmi romantycznie smile))
        Jestem jeszcze przytomna..jak najbardziej - i nieco zła smile
        O - romantycznie smile Byłam wczoraj na "Dumie i uprzedzeniu" smile Baaardzo ładny
        film. Nawet jeśli Pan Darcy nie wychodził w mokrej koszuli z jeziora smile))
    • jej_maz Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 02:05
      Zdjecia ogladalem i cacy sa ale gdzie jest opalony Jutek w bikini? Ja chce
      widziec te majty o ktorych Krwawy wspominal!

      wink)
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 02:45
        Nie nosze bikini, dbam o skore smile Czarny jednoczesciowy, na to szorty, na to
        speckoszulka do plywania, na to duzy kapelusz i okulary, i........
        at the end of the day wygladam jak tajem,niczy Don Pedro z Krainy Deszczowcow smile

        A jak chcesz zobaczyc Jutka z koala i z policjantem, to wejdz do albumu smile
        Ostrzegam, ze jestem ubrana, i inaczej nie bedzie wink)))
        • jej_maz Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 04:17
          Widzialem Jutka! Z koala! Cacy dziewczynka! Czy to prawda, ze te liscie co
          wtrynia ten zawodnik (eukaliptusa?) to narkotyk i dlatego wiecznie spi? Co by
          bylo jakby je troche podsuszyc, skrecic i przypalic? wink

          Bardzo fajne fotki i widac ze masz dobry czas. Raz jeszcze milego wypoczynku!
          • luiza-w-ogrodzie Niestety, eukaliptus nie jest narkotykiem 16.01.06, 04:22
            jej_maz napisał:

            > Widzialem Jutka! Z koala! Cacy dziewczynka! Czy to prawda, ze te liscie co
            > wtrynia ten zawodnik (eukaliptusa?) to narkotyk i dlatego wiecznie spi? Co by
            > bylo jakby je troche podsuszyc, skrecic i przypalic? wink

            Pozwole sie wtracic: niestety, eukaliptus nie jest narkotykiem a wrecz
            przeciwnie: dla czlowieka jest trucizna gdy zazyty wewnetrznie. Koale siedzace
            na drzewach po pierwsze w dzien podsypiaja, a po drugie, ruszaja sie bardzo
            powoli zeby nie tracic energii bo skorzaste liscie eukaliptusa sa bardzo
            niskoenergetycznym pokarmem. Za to koala na ziemi potrafi zaatakowac (warczac!)
            gdy jest zaczepiany i nie ma dokad uciekac, moze wtedy bolesnie podrapac,
            wowczas szybko sie porusza...

            Pozdrawiam z lasu gdzie koale od czasu do czasu sie pojawiaja
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            • jej_maz Re: Niestety, eukaliptus nie jest narkotykiem 16.01.06, 04:30
              Dzieki za wtracenie sie smile Uwazajcie tam dziewczyny na siebie - w kanadyjskiej
              telewizji mowia o podwyzszonej aktywnosci rekinow w Waszej okolicy; znowu
              zaatakowaly jakiegos faceta.
              • luiza-w-ogrodzie Re: Niestety, eukaliptus nie jest narkotykiem 16.01.06, 05:50
                jej_maz napisał:

                > Dzieki za wtracenie sie smile Uwazajcie tam dziewczyny na siebie - w
                kanadyjskiej
                > telewizji mowia o podwyzszonej aktywnosci rekinow w Waszej okolicy; znowu
                > zaatakowaly jakiegos faceta.

                Marku, nie martw sie, wiecej ludzi ginie rocznie w Australii od uzadlen pszczol
                niz od ukaszenia rekina. Ataki zdarzaja sie najczesciej na zerowiskach rekinow -
                tam gdzie sa kolonie fok, albo wielkie lawice ryb (np w zimnych wodach u
                poludniowego wybrzeza albo w glebokich ujsciach rzek do oceanu).

                Niemniej dzieki za troske i postaram sie nie wyplywac za daleko
                Luiza-w-Ogrodzie

                ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 16.01.06, 05:09
            Marku, a czemu nie skomentowales przystojnego policjanta? wink))))

            Moj czas tutaj dobiega konca, niestety, niedlugo wyjezdzam na lotnisko...
            Wiecej napisze po powrocie - bede miec 24+ godzin podrozy na przemyslenia.

            Milych rozmow zycze, i nie dajta sie ludziska prowokowac, bo nie warto... OK smile))

            Cheers mates! big_grin
            • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:00
              Dobry wieczór, jest kto jeszcze, czy szlocham na puszczy?
              • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:01
                Szlochasz na internecie - tam nigdy nie jest pusto!
                Jestem, jestem - a gdzie niby mam byc o tej godzinie? ;o)
                Luiza-w-Ogrodzie

                ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:05
                  Przeczytałam to co napisałaś o Marizie(ort zam) i przypomniał mi się pierwszy
                  występ z gatunku śpiewak i przyjaciele. Śpiwali Placido Domingo i XXDenver (nie
                  pomnę dokładnie).Denver niesłychanie silił sie do mikrofonu, zresztą w swojej
                  kategorii był całkiem niezły, a Placido dwa metry od niego robił z zupełną
                  swobodą to co Mariza. Wypełniał sale swoim głosem
                  • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:10
                    Jak widac sa SPIEWACY i spiewacy. Nie powinno sie ich wpuszczac na scene
                    razem ;oD

                    Chyba znow sie na cos wybiore w weekend, bo to juz koncowka Sydney Festival a z
                    zadnej opcji koncertowej w plenerze nie skorzystalam, po padalo!

                    Pozdrawiam
                    Luiza-w-Ogrodzie

                    ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                    • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:15
                      Ja zrezygnowałam bohatersko ze spektaklu flamenco, które uwielbiam. Niech
                      stracę. Posłałam synową a sama wnuczę utulę. Generalnie jakoś wypadłam z obiegu
                      kulturalnego w ostatni, półroczu (no prawie)czasu brak mi dramatycznie na
                      wszystko. Ale muszę sie poprawić.Kiedyś wydawało mi się ze nie jestem w stanie
                      zyć bez teatru. Francja mnie od tego skutecznie odzwyczaiła. Poza może trzema
                      spektaklami na przestrzeni 18 lat, wszystkie były kompletnie nie do strawienia,
                      za to nadzwyczaj kasowe.
                      • mammaja Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:21
                        Fed i Luizo, pozdrawiam wieczornie - ale juz was opuszczam. Przesiedzialam
                        dosyc godzin dzisiaj przy kompie! Czas troche wyluzowac smile
                        • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:26

                          mammaja napisała:

                          > Fed i Luizo, pozdrawiam wieczornie - ale juz was opuszczam. Przesiedzialam
                          > dosyc godzin dzisiaj przy kompie! Czas troche wyluzowac smile

                          Szczesciara - ja dopiero zaczelam przy kompie i jeszcze jakies 6 godzin tej
                          przyjemnosci...

                          Dobranoc, Mammaju.
                          Luiza-w-Ogrodzie

                          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                        • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:27
                          Ano Mammajko, dobrej nocy. Tez się dyskretnie wycofam, jutro kolejny dzień.
                          Bardzo się nań cieszę więc przyspieszę jego nadejście i walnę w kimono. Luizo w
                          szaro-zielonej Australi, życzę Ci bardzo dobrego dniasmileW Warszawie cały dzień
                          posypywało śniegiem. Ciekawa jestem jak będzie mi się jutro kursowało po
                          mieście. Pa, pa.
                          • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:29
                            Dobranoc Wam w srebrnej Polsce.
                            A ja wracam do moich statystyk...
                            Luiza-w-Ogrodzie

                            ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                          • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:34
                            Wesele Muriel też koniecznie. Ja wiem że to jest duronwata komedia, ale jak ja
                            lubię ten film. "Piknik" to była jedna z moich fascynacji kinematograficzno-
                            filozoficznych. Nie wiem jaki był orginalny tytuł filmu o peregrynacjacjach
                            trupy transwesytów, ja go znam jako "Priscilla pustynna ciota" tłumaczenie
                            dosłowne z fr. to tez mój faworyt.
                            • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:50
                              Lubie te same filmy... "Priscilla, Queen of the Desert" (co mozna przetlumaczyc
                              albo jako "Priscilla, Krolowa Pustyni" albo jako "Ciota Pustyni") i "Muriel's
                              Wedding". I duzo innych a z najnowszych "Wolf Creek" i "Little Fish" - oba z
                              2005.
                              Na Forum Polonia w moim watku o linkach do australijskich Websites jest tez
                              link do listy najlepszych filmow australijskich (wszystko niestety po
                              angielsku).

                              Pozdrawiam
                              Luiza-w-Ogrodzie

                              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                              • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:58
                                Mam niestety tę ułomnośc że angielski tylko z widzenia, ale dla dobrego kina
                                kiedyś zrobię wysiłek i podciągnę się. Filmów z 2005 nie znam, może zresztą już
                                są w Polsce, tyle ze jak mówiłam wypadłam z obiegu. Ale tu tez wykonam i w
                                piątek doinformuję się i wreszcie się ruszę do kina, teatru, na wystawę.
                                Zwłaszcza że jest Boznańska i Pankiewicz.A teraz definitywne pa, pa. Dzięki za
                                pogaduchy i miłych statystyk (własnie czytam kryminał w którym rolę główną
                                odgrywają teoria względności i statystyka)
                                • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 01:09
                                  fedorczyk4 napisała:

                                  > Mam niestety tę ułomnośc że angielski tylko z widzenia, ale dla dobrego kina
                                  > kiedyś zrobię wysiłek i podciągnę się. Filmów z 2005 nie znam, może zresztą
                                  już
                                  >
                                  > są w Polsce, tyle ze jak mówiłam wypadłam z obiegu. Ale tu tez wykonam i w
                                  > piątek doinformuję się i wreszcie się ruszę do kina, teatru, na wystawę.
                                  > Zwłaszcza że jest Boznańska i Pankiewicz.

                                  Czytalam o wystawie Boznanskiej w "Twoim Stylu". To moja ulubiona polska
                                  malarka (chyba ze wliczymy Tamare Lempicka) i zazdroszcze Tobie mozliwosci
                                  obejrzenia Jej prac.


                                  >A teraz definitywne pa, pa. Dzięki za
                                  > pogaduchy i miłych statystyk (własnie czytam kryminał w którym rolę główną
                                  > odgrywają teoria względności i statystyka)

                                  Ooo, co to za kryminal? A czytalas Lema kryminal "Śledztwo"? Tez o statystyce i
                                  przypadkach...
                                  Dobranoc, spij dobrze, byle ten kryminal Ciebie ze snu nie wybil!

                                  Luiza-w-Ogrodzie

                                  ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                      • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 00:25
                        Fed, czasem tak jest ze w zabieganej rzeczywistosci nie da sie korzystac z
                        zycia kulturalnego.

                        U nas za to pustynia kulturalna w porownaniu z Europa. Konczy sie Sydney
                        Festival. W lutym chce sie wybrac na pare koncertow australiskich zespolow
                        jakie znam z rozglosni "Triple J". No i znow zajrzec do galerii NSW, przywitac
                        sie ze starymi znajomymi obrazami klasykow australijskich. Choruje tez na taki
                        maly pejzaz Johna Caldwella widziany w galerii zeszlego weekendu; rycina, ktora
                        swiatlem przypomina mi wieczorne chwile w glebokich wawozach gorskich, kiedy
                        sciany skalne sa juz ciemne i grozne a woda rozlana na dnie odbija srebrne
                        niebo.

                        Mam tez zaleglosci kinowe. W Sydney zaczeli grac "Brokenback Mountain", ale juz
                        w Queensland podobno nie wszedzie beda ten film grali, bo wladze stwierdzily ze
                        w kowbojskiej populacji tego stanu nie ma homoseksualistow i film jest
                        wypaczony ;oD I chyba czas zrobic kolekcje ulubionych filmow australijskich,
                        zaczynajac od "Pikniku pod wiszaca skala"

                        Pozdrawiam
                        Luiza-w-Ogrodzie

                        ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                        • jej_maz Jutek i policjant 19.01.06, 01:11
                          Nie skomentowalem, bo cholera mnie wziela z zazdrosci!

                          Milego powrotu!
                          • luiza-w-ogrodzie Jutek i strazak 19.01.06, 01:31
                            A zdjecie ze strazakami widziales?
                            Za mundurem panny sznurem...
                            • jutka1 Re: Jutek i strazak 19.01.06, 08:49
                              Ze strazakami jeszcze nie zamiescilam. Moze dzisiaj z biura big_grin
    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:32
      Podnoszę - zziębnięta nieco. Za oknem -19, w mieszkaniu - chłodno.
      Może powinniśmy na noc samochód do domu zabrać? Garaż nieogrzewany - pewnie
      oponki mu marzną.. sad
      • skynews Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:35

        Co sie stalo ?
        Ogrzewanie wysiadlo ?

        Dobry wieczorsmile
        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:41
          skynews napisał:

          > Co sie stalo ?
          > Ogrzewanie wysiadlo ?
          >
          Sky...pytasz o to, co w środku, czy o to, co na zewnątrz?smile
          W środku ogrzewanie działa...ale mieszkamy na parterze, a pod nami garaże
          nieogrzewane - a podłogi gołe mamy..
          Nie jest tragicznie - ale jam ciepłolubna. Byle do wiosny smile))
          • skynews Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:44

            Monia.i napisała:

            "Sky...pytasz o to, co w środku, czy o to, co na zewnątrz?smile
            W środku ogrzewanie działa...ale mieszkamy na parterze, a pod nami garaże
            nieogrzewane - a podłogi gołe mamy..
            Nie jest tragicznie - ale jam ciepłolubna. Byle do wiosny smile))"

            Najwazniejsze ze w srodku goraco, a wiosna i tak nadejdziesmile
            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:49
              skynews napisał:

              > Najwazniejsze ze w srodku goraco, a wiosna i tak nadejdziesmile
              >
              Ta świadomość podtrzymuje mnie na duchu. Zimę mogę znosić jedynie przez trzy
              miesiące w roku.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:38
        Dzien dobry, Moniu. Nie wiem, jak Twoj samochod jest zabezpieczony przed
        mrozem, ale jesli wieczorem jest -19, to rano duzo lepiej nie bedzie. Ja bym go
        przynajmniej przykryla kolderka...
        • skynews Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:41

          Nic nie trzeba przykrywac - rano i tak zapalismile
        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:45
          Witaj, Luizo smile Lada moment, niesiona współczuciem, pognam do garażu z własnym
          piernatem.
          Jest szansa, że po nocy pod pierzyną złom odpali. Pytanie, czy po nocy bez
          kołderki odpali rano mój małżonek. Obawiam się, że wątpię...Ach, te wybory...sad
          • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:49
            monia.i napisała:

            > Witaj, Luizo smile Lada moment, niesiona współczuciem, pognam do garażu z
            własnym
            >
            > piernatem.
            > Jest szansa, że po nocy pod pierzyną złom odpali. Pytanie, czy po nocy bez
            > kołderki odpali rano mój małżonek. Obawiam się, że wątpię...Ach, te
            wybory...:-
            > (

            Moniu, malzonek to organizm zywy i sie zregeneruje (zreszta mozesz mu zrobic
            cieple oklady z samej siebie), ale samochod jak sie zamrozi to kaput! Bierz
            pierzyne i gnaj do garazu!
            • skynews Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:53

              Luizo,
              nie rob sobie checy z Moni:
              malzonek jej moze zesztywniec (trwale), autko i tak zaskoczy, a poza tym
              najwazniejszy jest czlowiek, nie sprzetsmile

              Monia,
              nie sluchaj jejsmile
              • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:59
                Wiesz, Niebiański...Luiza nie gada od rzeczy. Autko rzęchowate i w kiepskim
                stanie - Osobisty zdecydowanie bardziej żywotny.
                Rozdarta jestem, niczym sosna...Normalnie siądę z kordłą na korytarzu. O.
                • skynews Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 20.01.06, 00:06

                  Monia napisała:

                  "Wiesz, Niebiański...Luiza nie gada od rzeczy. Autko rzęchowate i w kiepskim
                  stanie - Osobisty zdecydowanie bardziej żywotny.
                  Rozdarta jestem, niczym sosna...Normalnie siądę z kordłą na korytarzu. O."

                  "Rzęch, mowie Ci Monia, zawsze zapalismile
                  • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 20.01.06, 00:16
                    I jakby co - to pozwolisz się jutro obsobaczyć...Bo - jakby nie <tfutfutfu> -
                    mogę być kapeńkę sfrustrowana, jak sam zapewne rozumiesz smile
                    • skynews Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 20.01.06, 00:18

                      Monia napisała:

                      I jakby co - to pozwolisz się jutro obsobaczyć...Bo - jakby nie <tfutfutfu&
                      #62; - mogę być kapeńkę sfrustrowana, jak sam zapewne rozumiesz smile

                      Pozwole !
                      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 20.01.06, 00:31
                        Oki smile
                        To dobrejnocy smile
                        Idę grzać smile
                        • skynews Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 20.01.06, 00:33

                          Niech wam cieplutko i slodziutko bedziesmile

                          dobrejnocy smile

                          Enjoy !
            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:53
              Może się zregeneruje...ale dostanie Kataru. Albo czego gorszego (chociaż...cóż
              to mogłoby być...) i będzie się długo i starannie regenerował pod kocem z
              inhalatorem przy nosie. Okładać mu sobą mogę jedynie połowę z całości - jest
              zdecydowanie większy. Którą połowę powinnam obstawiać? Albo raczej - obkładać?
              • jan.kran Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 19.01.06, 23:58
                Nie chcę was irytować ale u mnie na Północy coś około zera...
                Włanśie wróciłam z pracy szłam bardzo powoli żeby napatrzeć się na bielutki
                śnieg ze srebrzystymi gwiazdkami...
                Kran
                • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 20.01.06, 00:01
                  Fatalnie masz, Kranie. Możesz spać bez pierzyny, samochód Ci odpali. Zero
                  atrakcji...smile
                  • jan.kran Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 20.01.06, 00:04
                    monia.i napisała:

                    > Fatalnie masz, Kranie. Możesz spać bez pierzyny, samochód Ci odpali. Zero
                    > atrakcji...smile

                    Samochodu nie mam , pierzyny też nie...
                    Ja bym na Twoim miejscu wybrała męża.
                    Ale ja jestem humanistką i jak samo słowo wskazuje najpierw człowiek potem
                    maszyna:0)))
                    Kran
                    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 20.01.06, 00:08
                      Powiadasz?smile
                      Jeszcze przez chwilę się pozastanawiam (a Osobisty kaszle boleściwie) i może
                      rzeczywiście zostawię mu te PÓŁ pierzyny (bo ja też wątłego zdrowia jestem) i
                      najwyżej będzie mnie musiał jutro na własnych plecach do pracy ponieść smile
              • skynews Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 20.01.06, 00:01

                Monia napisała:

                "Którą połowę powinnam obstawiać? Albo raczej - obkładać?"

                Obydwie (jednoczesnie) !!!

                Jedna polowe soba a druga...termoforem - chyba sa jeszcze w uzytku ?
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 20.01.06, 05:55
        Monieczku, znowu sie mijamy sad
        Mam teraz niestety tak, ze kolo 21:00 zaczynam padac, i z reguly przed 22:00
        padam na nos. Powinno przejsc za pare dni.
        Nie wiem, gdzie spedzilas noc co czy kogo ogrzewajac, ale ja by preferowala
        ogrzanie samochodu - osobisty sie sam zregeneruje big_grin
    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 21.01.06, 22:36
      Goscie wlasnie wyszli, o dziwo nie padam zupelnie, wiec pomyslalam, ze zajrze,
      pogadac.

      Je tu kto?
      smile
      • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 21.01.06, 22:38
        Ja sem Pane Hawranećku, ja semsmile Jak Ci wyszło jedzonko?
        • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 21.01.06, 22:41
          Jedzonko wyszlo.... mrumrumrumru......
          smile))

          Jak tam u Was? Zimno???
          Tutaj -2
          • fedorczyk4 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 21.01.06, 22:55
            Teraz nie wiem jak zjeżdżalam do zajezdni kolo 18 było - 16. Warszawa jest taz
            zasypana ze le mąż zbronił mi wujeżdżać autkiem. Czym mnie srdecznie ubawił bo
            jeździłam przez większa część dnia i jakoś mu to nie wadziło jak robiłam
            zakupy, wiozłam panienki do kina etc..Moje jedzonko też wyszło nienajgorzej.
            Zwłaszcza ogórkowe wieże. Jeśli u Ciebietylko -2 to może jutro zasyp i zalej
            przed garażem, bo ponoć wszędzie ma być zimniej w przyszłym tygodniu.
            • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 21.01.06, 22:58
              Jutro odsnieze, zaleje etc. Cale szczescie, ze Maniek wczoraj przywlokl
              pracownika, i ten od-lodzil (zam. smile))
              Zaraz chyba padne - sukces, o godzine pozniej niz wczoraj big_grin
        • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 21.01.06, 22:54
          NB, dzisiaj tu padal deszcz, momentami ze sniegiem.
          Juz widze te szklanke jutro rano sad
    • jej_maz Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 22.01.06, 02:35
      Alez tu cicho... a Monia tak obiecywala sad((
    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:31
      Ech...podniosę - tak na wszelki wypadek smile
      Zrobiło mi się tak rzewnie, wspominkowo, ciepło...pamiętam takie noce, kiedy
      sama do siebie gadałam... smile
      • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:34
        >Witaj Moniu nocną porą,ja jakoś
        przyczaiłam się na chwilkę,ale nie wiem
        sama,czy dziś byłabym dobrym rozmówcą.
        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:38
          Witaj, Joujou smile Wolałabyś poczytać trochę?smile Gdybym sądziła po sobie, to
          stwierdziłabym, że masz jakiś kłopot. Tak?smile
          A miałaś chyba wczoraj dobry dzień? Mam nadzieję, że ten smutek w głosie
          (piśmie...tonie) to chwilowe zawirowanie.smile
          • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:41
            >Dziś rano miałam świetny nastrój,nie mam
            w tej chwili jakiegoś szczególnego problemu,
            ale właśnie niepokój o kogoś bliskiego,kto
            nagle umilkł wprowadził mnie w stan niepokoju.
            • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:43
              >Czytam więc to,co piszecie i w pewnym
              sensie zgadzam się z Markiem,bo ja też
              przywiązuję się do ludzi i zwyczajnie
              martwię się,gdy dłuższy czas nie ma od
              nich wiadomości.
              • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:44
                >Nie chodzi o to,by ktoś miał się tłumaczyć,ale
                zwyczajnie dał znak,że żyje.
                • jej_maz Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:53
                  Dziekuje smile W koncu nie jestesmy zwyklym forum dyskusyjnym, gdzie mozna wpasc,
                  wypowiedziec swoja opinie, nawet podyskutowac dluzej, a wszystko to bez
                  zobowiazan. Nie mowie ze tu sa jakies zobowiazania, chociaz? Notka ze cos sie
                  dzieje i nie bede mial dostepu do internetu przez pare miesiecy (jak Anty), lub
                  ze cos/ktos mi nie pasuje i wytworzona atmosfera nie odpowiada (Terem, Kamfora)
                  lub po prostu "nie lubie admina" (Fan), ale cokolwiek. Samo znikniecie jest
                  troche nie fair w stosunku do reszty. Tak mi sie wydaje...
                  • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 01:01
                    Albo świadczy o skali problemu, Marku.
                    Albo o tym, jak ktoś sobie z nim radzi. Albo nie.
                    Mnie nie złości to, że Ada (na ten przykład) sie nie odzywa, nie żegna...
                    Mnie co najwyżej martwi, że dziewczyna, która tyle razy innych wspierała
                    ciepłym słowem, nie znalazła tego ciepła w nas, gdy jej tego czegoś zabrakło. I
                    że nie znalazła w sobie chęci, by o to COŚ się zwrócić.
                    Być może idealizujemy to nasze forum.
                    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 01:02
                      >i tu mówimy Moniu o tym samym
                    • jej_maz Re: 28.01.06, 01:07
                      Moze rzeczywiscie idealizujemy... ale niejako potwierdzasz moja opinie.
                      • monia.i Re: 28.01.06, 01:11
                        ...że???smile
                        • jej_maz Re: 28.01.06, 01:15
                          "Mnie co najwyżej martwi, że dziewczyna, która tyle razy innych wspierała
                          ciepłym słowem, nie znalazła tego ciepła w nas, gdy jej tego czegoś zabrakło"



                          Martwie co sie dzieje.
                      • joujou Re: 28.01.06, 01:12
                        >Moja sprawa w końcu się wyjaśniła,ale
                        miałam przez to przechlapany dzień,a
                        tak niewiele było trzeba.Wydaje mi się,
                        że jest to trochę niepoważne,sama już sama
                        nie wiem.
                        • joujou Re: 28.01.06, 01:16
                          >Masz rację Moniu,tylko,że Mark martwi
                          się o osoby,które tu były długo i wcale
                          mu się nie dziwię.Poza tym On się bardziej
                          martwi niż złości.
                          • joujou Re: 28.01.06, 01:17
                            >no właśnie,pisaliśmy jednocześnie
                            o tym samym : )
                            • jej_maz Re: 28.01.06, 01:21
                              smile raz jeszcze dziekuje za zrozumienie, tym bardziej, ze jakos malo tego towaru
                              ostatnio wink))
                              • monia.i Re: 28.01.06, 01:28
                                Jj - cieszę się, że sprawa Ci sie przed nocą wyjaśniła smile
                                Marku - kokietujesz trochę tym brakiem zrozumienia smile))
                                Cholera - jak Cię sieknęły problemy ze zdrowiem - wpadłeś na forum, żeby "papa"
                                napisać? Nie. No i świetnie - bo nastraszona Małżonka ukochana mogłaby dac Ci w
                                ucho smile
                                • jej_maz Re: 28.01.06, 02:11
                                  Musialem cos zrobic bo malzonka grozila ze da mi w ucho - znowu wink) przepraszam
                                  wiec ze ucieklem bez uprzedzenia wink)

                                  Wracajac i juz konczac; jak sama wiesz szanowalem Ady milczenie bardzo dlugo -
                                  az do momentu, gdy zwracajac sie ostatnio do Glodnego, przekonalem sie ze
                                  jednak jest, czyta (i to jak dalo sie zauwazyc wcale dokladnie) tylko nie
                                  odzywa sie - stad to moje rozgoryczenie.

                                  Tak czy i naczej - dobranoc wszystkim!
                                  • monia.i Re: 28.01.06, 02:17
                                    Dobranoc, Marku. Głodny, jak widać, cieszy się sporą sympatią - Twoją też smile
                                    Miłego dnia Ci życzę smile
                                    • jej_maz Re: 28.01.06, 02:20
                                      smile tylko Ty mnie nie zostawiaj tutaj na lodzie bo tego to juz nie zdzierze!
                                      • monia.i Re: 28.01.06, 02:26
                                        smile Marku - ja odejdę tak, że nikt tego nie zauważy smile
                                        Po angielsku, jednym słowem.
                                        Ale miło pomyśleć, że ktoś się zaniepokoi smile
                                        • jej_maz Re: 28.01.06, 02:29
                                          Moniu; nawet nie wiesz co mowisz... a moze teraz to Ty kokietujesz?

                                          smile)))))
                                          • monia.i Re: 28.01.06, 02:44
                                            Nie, Marku - zero kokieterii. Mało mnie tu - jak napisałam - więcej wyjmuję,
                                            niż wkładam. To też egoizm. Albo co innego.
                                            Jesteście mi bardzo bliscy, naprawdę...
                                    • jej_maz Re: 28.01.06, 02:27
                                      Poza tym Glodny to nie tylko sympatia z mojej strony; on ma wiele racji w
                                      swoich opiniach, ktora wynika z dobrego, szczerego serca, zdrowego rozsadku i
                                      szlachetnej duszy - tak ja go odbieram.
                • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:54
                  Jj - widzisz...W naszym życiu codziennym też tak czasem bywa, że ktoś nam
                  znajomy ma kłopoty. Jeśli jesteśmy w stałym kontakcie - wiemy, co się dzieje,
                  pomagamy, lub jesteśmy, po prostu. Ale czy z wszystkimi przyjaciółmi
                  jesteśmy "na bierząco"? Kurczę, nie. Nie da się po prostu. I czasem od kogoś
                  innego dowiadujemy się, albo sami zadzwonimi, wiedzeni jakimiś impulsami...
                  I potem wyrzucamy sobie bierność...
                  Nie wiem, czy gdybym miała Bardzo Poważne Kłopoty (tfutfu), potrafiłabym tu o
                  nich napisać. Niby przytulnie i intymnie - ale przecież ogólnie dostępnie. Nie
                  wiem, czy stać by mnie było na aż taki - wiem, że to nie jest najlepsze słowo -
                  ekshibicjonizm.
                  • jej_maz Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:56
                    Hmm... mysle, ze mowimy o dwoch roznych rzeczach; spowiedzi (w sensie tego
                    ekshibicjonizmu) i komunikowaniu sie.
                  • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:59
                    >Wystarczy zasygnalizować tylko,że
                    jest ok,albo na razie nie mogę i wystarczy,nie trzeba
                    się spowiadać.Jednak czasami oczekujemy pomocy i ją
                    często w jakiejś formie dostajemy.Natomiast,gdy
                    np.przestało mi się podobać,to co,mam odejść bez słowa?
                    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 01:01
                      >Tak szczerze mówiąc nie zawsze potrafimy
                      poprosić o pomoc i zamykamy się w sobie.
                      Fajnie jest,gdy wtedy ktoś o nas pomyśli,
                      chociażby ktoś znajomy z forum.
                      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 01:10
                        Nie mówię o spowiedzi...Jej...nie potrafię się widać wysłowić.
                        Zaglądamy tu, pisujemy...Jedni częściej i więcej, drudzy mniej i
                        rzadziej...Wiemy tyle o innych, ile ci Inni chcieli o sobie nam napisać.
                        To jest właśnie Internet.
                        Przyjaciela w realu moge próbować dopaść osobiście, wbrew jego chęci, złapać za
                        ramiona, potrząsnąć, przytulić, upić się z nim na wesoło lub na smutno.
                    • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 01:20
                      Jj...Na pewno pamiętasz - w TVN był program taki...żenujący nieco - Big
                      Brother. Ze wstydem przyznam, że pierwszą edycje podglądałam. Występowała w nim
                      dziewczyna - Manuela smile Pamiętam do dziś jedną ze scen...Jak to ciemną nocą
                      Manuela poszła do pokoju Wielkiego Brata, targana rozterkami i innymi takimi.
                      Wielki Brat wysłuchał rozterek, Manuela się nieco rozluźniła, i powiedziała coś
                      takiego "Jak to fajnie, Wielki Bracie, tak sobie pogadać, gdy nikt nie słucha".
                      I zaraz potem dodała "No, może tylko kilku operatorów kamer"...i zaraz potem,
                      już z charakterystycznym, żywiołowym śmiechem "I kilka tysięcy widzów".
                      Tu jest podobnie.
                      • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 01:25
                        >Wiem o czym mówisz,ale jednak nie o to
                        chodzi Moniu.Ja akurat muszę się do kogoś
                        wygadać,bo jestem takim typem,ale na forum
                        o bardzo osobistych sprawach też bym nie
                        umiała.Tu chodzi tylko o sygnał.A w tym
                        programie wszystko było pod publiczkę.
                        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 01:37
                          Rozumiem, Jj...To znaczy - próbuję rozumieć. I pojmuję, o czym mówicie. Ale
                          próbuję również pojąć ten brak sygnału...
                          Wiesz...dwa lata temu musiałam się rozstać ze swoją ukochaną suką. Bolało, jak
                          cholera. Przy tym monitorze zbierałam się jakoś do kupy - bo rozstanie do
                          łatwych nie należało. Ale potrafiłam się tym podzielić.
                          Przed chwilą spróbowałam sobie wyobrazić, że coś się stało mojemu bratu.
                          Nie wiem, czy potrafiłabym napisać cokolwiek.
                          Nawet to, że Coś sie stało.
                          Nie wiem, czy wiedziałabym, co to znaczy "komputer".
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:49
        Czesc dziewczyny smile)

        Weszlam na forum, zeby sie do dobranocek dopisac - pozwolcie wiec, ze zostawie
        Was przy rozmowie, a sama odpelzne do sypialni.. Do jutra smile))
        • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:50
          >Dobrej nocy Jutko : )
          • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 00:55
            Dobrejnocy, Jutek smile
            Ja się jeszcze poszwałędam smile
    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 01:28
      >Ja już chyba za dużo smęcę,może jednak
      czas spać.
      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym -- odc. 22 28.01.06, 01:39
        Nie, no coś ty smile))
        Chyba, że juz bardzo pragniesz - to śpij miękko i puszyście smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja