Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 161 - prawdziwie wiosenne :)

22.03.06, 15:03
Wiosna laskawie przyszla, narazie kalendarzowa - jak w piosence - ale dnie
coraz dluzsze i jakos powolutku topnieje te bure (dawniej biale). Zycze
prawdziwe wiosnnych przezyc!
Obserwuj wątek
    • dado11 Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie wiosenne :) 22.03.06, 20:57
      Dziś do naszego ogrodu wróciły szpaki, chude, zmęczone, ale już sąsmile No, to ja też wrócę, bo usycham
      z tęsknoty za wamiwink)) Wprawdzie usychanie z tęsknoty świetnie robi figurze, ale co tam...
      Coraz bardziej wiosenne dni odsyłają w niepamięć dołki i niegatywne emocje (za które, niniejszym
      przepraszamsmile, pierwsze nieśmiałe kiełki nowego życia sprzedają wyobraźni obrazy kwietnych łąk i
      ptasich koncertów... O ranyyy! Z innej beczki, dziś dziecko zlitowało się nad samochodem rodziców i
      go wyszorowałosmile nie wiem czy uda mi się jutro do niego dostać, bo zapowiadają - mrozy- upssss,
      ciiiiicho... ale świeci się, jak....na wiosnęsmile)) Ostatnio taki piękny to był we wrześniu...
      ps. po raz pierwszy, w tym roku, w naszym karmniku pojawiły się czyże, mini-ptaszki o walecznych
      serduszkach i dyskretnej urodziesmile)
      Pozdrawiam D.
    • luiza-w-ogrodzie W marcu jak w garncu 22.03.06, 22:29
      Wczoraj bylo sloneczne popoludnie, wieczorem i w nocy padalo, rano przewalajace
      sie leniwie chmury zapowiadaja dalsze deszcze. Ogrod jest zachwycony. Roi sie w
      nim od czarnych, blyszczacych stonog, ktore deszcz wyploszyl z kryjowek.
      Przedwczoraj w kompostowniku znalazlam piekna jaszczurke blue-tongue , w wyrazne czarne wzory na kawowym
      ciele i z jezykiem koloru nieba. Weszla do kompostu lapac owady i slimaki a
      moze i pozywic sie lupinami i resztkami owocow, jakie tam wyrzucamy.

      Plecy nadal bola mimo wczorajszej sesji z fizjoterapeuta, ktory niemilosiernie
      mnie wyrolowal na lezance i wetknal 6 igiel w plecy. Chba pojde jutro plywac,
      moze bedzie latwiej to robic niz chodzic?

      Pozdrawiam jesiennie
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • monia.i Re: W marcu jak w garncu 22.03.06, 22:40
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        >
        > Plecy nadal bola mimo wczorajszej sesji z fizjoterapeuta, ktory
        niemilosiernie
        > mnie wyrolowal na lezance i wetknal 6 igiel w plecy. Chba pojde jutro plywac,
        > moze bedzie latwiej to robic niz chodzic?
        >

        Ech, ci mężczyźni...I pewnie jeszcze powtarzał, że to dla Twojego dobra?smile
        A jaszczurka super smile

        Pozdrawiam urlopowo...
        • luiza-w-ogrodzie Re: W marcu jak w garncu 22.03.06, 23:52
          monia.i napisała:

          > Ech, ci mężczyźni...I pewnie jeszcze powtarzał, że to dla Twojego dobra?smile

          No, tak mowil. I jeszcze mowil ze zeby bylo pozniej lepiej to teraz musi
          pobolec :o(

          > A jaszczurka super smile

          Dzieci mowia ze jaszczurka mieszka u sasiadow. Mamy nadzieje ze zlozy jajka w
          naszej grzadce z ziolami - tam jest cieplo i latwo kopac.
          • fedorczyk4 Re: W marcu jak w garncu 23.03.06, 07:45
            Niech chore zdrowieją. Mm, wykorzystaj fryz na imprezie koniecznie. Gorąca
            kapiel i nacieranie olejkiem kamforowym + paracetamol, który ma dodatkowo
            dzaiłanie euforyzujące i zuuuu. Mnie czeka mało ciekawy dzień sprzatania i
            prasowania. Wieczorem wraca le mąż, który tez sie przechorował, ale daleko od
            domu. Pewnie podsumuje moje działania na niwie i zrobi awanturę powitalną. Ten
            model tak ma. Dobrego życzę dnia i lete działać
              • jutka1 Re: W marcu jak w garncu 23.03.06, 10:58
                Mammajko, baw sie dobrze mimo przeziebienia!

                U nas slonecznie, choc chlodno. Poza wypadem do miasta po prase i na poczte nie
                przewiduje wiekszych eskapad, moje przeziebienie tez daje znac o sobie gromkim
                kichaniem.
                Wieczorem siadamy w 4 osoby nad statutem naszego Stowarzyszenia in spe -
                Mammajko, jeszcze raz wielkie dzieki za pomoc!
                Na te okazje zrobie ratatouille "z wkladka".

                Milego dnia smile
        • mammaja Re: W marcu jak w garncu 22.03.06, 23:30
          Jestem ledwo zywa, jakos zalatwilam te fryzjerke, ale nie wiem jak bedzie.
          Przyznam, ze jutro mamy duza uroczystosc rodzinna pod Warszawa, wieczorem
          zjechala moja kuzynja a Krakowa z synem, moim chrzesniakem, wlasnie polozylam
          ich spc i nie wiem czy jutro sie w ogole zwloke.A szkoda by mi bylo... Dobranoc!
    • jagus007 Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie wiosenne :) 23.03.06, 09:30
      Czekam na tę wiosnę jak kiedyś, w dzieciństwie - czekało się na Mikołaja. Czekam
      na ten moment, kiedy stopnieje już śnieg, kiedy z chodników i ulic zniknią już
      resztki piachu i śmieci, kiedy zgodnie z naszym prowincjonalnym zwyczajem
      wybiałkowane krawężniki i pnie drzew kontrastować będą z delikatną zielenią
      pierwszych liści. Wtedy cały świat wyda mi się znowu taki czysty i pełen nadziei.
      A tymczasem nucę sobie "Nim przyjdzie wiosna, nim miną mrozy..."
      Pozdrawiam
      • lablafox Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie wiosenne :) 23.03.06, 10:29
        Witaj Jaguś .
        Pięknie musi być tam u Ciebie z tymi białymi krawężniczkami.
        U mnie optymistycznie - błękitne niebo , na nim białosine baranki i SŁONCE,
        SŁONCE, SŁOŃCE.
        Chce się żyć w taką pogodę.
        Wypatruję szpaków z utęsknieniem.
        U Dado już są , u mnie jeszcze nie.
          • annabellee1 Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie wiosenne :) 23.03.06, 15:06
            U mnie snieg po kolana w ogrodzie i trzeba jeszcze czekac.Poszlam na spacer
            bacznie patrzac czy by sie niedalo juz roweru wyciaganac ale nie.. jeszcze
            jeszcze trzeba poczekac
            Piesa nie ma i już chyba trzeba o nim zapomniec. Zostały jeszcze dwa, dosc wesole.
            Ciekawe,ze jego blizniaczy braciszek nie robi wrzenia przejetego.
            MOj kloszard ruszyl w swiat,do WR. do domu opieki.I dobrze, bo wariowal od
            samotnosci, mial cieplo i łozko wygodne ale czlowiek to istota spoleczna.Ja tez
            już bylam nim zmeczona,bo z nim gadalam, wpuszczalam do domu na tv i
            przyjmowalam jego nocne tel ze swietym spokojem by go nie stresowac choc mial
            szlaban na dzwonienie miedzy 9 wieczor a dziewiata rano.Pozdr.
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie wiosenne :) 23.03.06, 15:23
              Annabellee, przepraszam Cię z góry za niedyskretne pytanie, ale nie bardzo moge
              zrozumieć jak to jest, ze jeśli znałaś łazikowate zwyczaje Twojego psa, więcej
              pisałaś że jednego już straciłaś w wypadku, bo się pętał, to dlaczego do tego
              dopuszczałaś? Nie odbieraj tego źle, ale czy Ty przypadkiem nie jesteś
              odpowiedzialna za to że "nie ma i juz chyba trzeba o nim zapomnieć". Ciesze sie
              że zostały jeszcze dwa, ale na jak długo?
                • annabellee1 Re: Reptilia Squamata 23.03.06, 17:21
                  Pewnie jakos jestem. Ale mam ogrodzenie z pretów i narozna działke.Trudno psy
                  zamykac.Bernardyn ma swoja zagrode i biega po ogrodzie,nie ma szans sie wydostac.
                  Jamnik ktory zginał trzymal sie do domu i nie wychodzil,tak byl
                  nauczony.Niestety raz zew marcowy skusil go do suki obok i tam psy go
                  zagryzły.Kupilam dwa pieski innej postury,wydawalo sie ze nie będa wychodziły
                  ,bo beda szersze i mniejsze a mam porzadna podmurówke..Gdy dorosły okazało sie
                  ze radza sobie z ogrodzeniem,mimo,ze mialam przeciagnieta plastikowa
                  siatke.Zgryzły ja i wyszarpały. Ale szlajały sie tak 3 lata i ruch uliczny
                  naprawde kolo mnie niewielki mialy opanowany. No a teraz jeden zniknął. Na pewno
                  juz nie bede miala malego psa.
                  • mammaja Re: Reptilia Squamata 23.03.06, 20:52
                    Wpolczuje ci Annabelle, juz nie chcialam pytac co z psem....
                    Niestety nigdzie sie nie wybralam.Po zrobieniu sniadania dla 6 osob bylam juz
                    tak slaba, ze walnelam sie do wyra, smutno machajac lapka
                    odjezdzajacym.Widocznie tak bylo mi pisane.I wiem ze nie bylo innej mozliwosci,
                    caly dzien prawie przespalam.
                    Ciesze sie ze na forum sa nowe osoby i Dado i ze idzie wiosna!
                    • monia.i Re: Reptilia Squamata 23.03.06, 23:07
                      Mammaju - zdrowia życzę. Wygrzej się w ciepełku - zdrowie najważniejsze.
                      A wiosnę to kopnęłabym w leniwy kuperek, coby szła szybciej. Leniwa panienka w
                      tym roku.
                      Na moim za-pleczu okołowarszawskim śnieg na łące i w ogródkach zalega. A może
                      raczej nie śnieg - tylko brudno-bure kopczyki. I pełno kałuż...i nieprzyjemnie
                      się chodzi. Ale widziałam już wyłażące z ziemi pierwsze nieśmiałe cebulkowe
                      kiełki...
                      • jutka1 Piatek! :-) 24.03.06, 10:21
                        Sloneczny piatkowy poranek, mimo sniegu wiosne czuc w powietrzu.
                        big_grin

                        Wierzyc mi sie nie chce, ale klient zaplacil, a do tego w jest gotowy z ostatnia
                        czescia tej roboty. Takie dobre wiesci przy piatku!

                        Milego dnia smile))
                  • dan8 Re: Reptilia Squamata 24.03.06, 12:59
                    Annabelle,wystarczy wykastrowac psa i wowczas zniknie w nim ochota do wedrowek.
                    Podpisuje sie pod tym co napisala Fedorczyk,odnosze wrazenie,ze niezbyt
                    przejmujesz sie losem swoich zwierzakow.
                    • mammaja Re: Reptilia Squamata 24.03.06, 13:48
                      Wstlam troszeczke poczytac i po wiadomoscich na pierwszej stronie gazety znowu
                      ma sie ochote odwrocic nosem do sciany! I ta pacyfikacja w Minsku i ta Komisja i
                      ten Rzecznik - wszystko ponure. Trzeba sobie wmawiac ze piekne slonce swieci dla
                      nas,
                      kielki wychodza z ziemi i bedzie dobrze ....
    • dado11 Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie wiosenne :) 24.03.06, 16:35
      Witam gronosmile
      Mammaju, zdrowiej i nie stresuj się, jak sama mi radziłaśsmile))
      Rzecznik pr. dziecka - porażkasad, komisje - obciach albo żenada... Trudno, taki parlament, taka władza
      jaki ludsad(( Handelki, przepychanki, obrażalstwo, bufonada, arogancja, potrząsanie pięściami, no i
      chamstwo... Mam nadzieję, że jakoś to wytrzymamy, jak nie to trza będzie na ulice i kłonicami tych
      warchołów przegonić.... Wiosna panie dziejku, przed namismile
      Ja odwaliłam dziś kolejną porcję sportu, pochłonęłam sztuczny ultrafiolet i czuję się boskosmile
      Na politykę i grypę zaopatrzyłam się we włoskie delicje, jutro, jeśli pogoda dopisze zabieram się za
      cięcie żywopłotu i uporządkowanie za płotem - conajmniej dwa dni ciężkiej robotysmile
      Pozdrawiam D.
      ps. pogoda była piękna, +5 st.
    • jutka1 Sobota 25.03.06, 10:02
      Pochmurno, chlodno. Snieg powoli topnieje.
      Dzisiaj w programie "przeswietlanie" drzew owocowych i przycinanie innych
      drzewek i krzewow.
      Po poludniu ma padac deszcz, wiec trzeba sie sprezyc.

      Milego dnia smile
      • lablafox Re: Sobota 25.03.06, 11:46
        No tak trzeba sie sprężac z robota Jutek.Czy bielenie drzew juz zrobione
        wczesniej?
        U mnie znowu dziewczynki - jestem niedospana , zmęczona odgłosami płynącymi z
        telewizora i fochami starszej.
        Mlodsza (5lat) interesujesie wieloma sprawami , pyta , chce pomagać i pomaga .
        Starsza (6lat) stwierdziła ,że ma skrzywienie kręgosłupa i nie może nic robić ,
        bo musi się oszczędzac i ma "wrodzone" poczucie krzywdy oraz pięknie potrafi
        sie ulatniac gdy słyszy słowo "pomóz" i pojawia się natychmiast na
        słowo "masz".
        Zastanawiam sie czy te cechy pomoga jej w zyciu , czy to życie utrudnią.
        teraz dziadek czyta im bajki wiec mam chwilkę dla siebie.
        Miłej soboty wszystkim.
        • jutka1 Re: Sobota 25.03.06, 12:17
          Lx, niestety wszystkie prace sa w tym roku opoznione, bielenie tez jeszcze
          przede mna. W przyszlym tygodniu mnie nie bedzie, ale moze mama mnie wspomoze i
          pobieli - o ile pogoda pozwoli.
        • mammaja Re: Sobota 25.03.06, 12:23
          Walcze ze slaboscia, ale wczoraj pojechalam na spotkanie promujace swiezo
          poczete dziecie. Bylo to zabawne spotkanie samych kobiet z kregow rodziny,
          majace dodac ducha 22 letniej matce in spe. Wymyslila je mamusia sprawcy
          zajscia.Mlodzi raczej nie planowali dzieciecia, ale skoro juz jest nalezalo
          okazac, ze wszyscy sie bardzo ciesza.Bylo wesolo i smiesznie, jedyna niezbyt
          ucieszona osoba jest jak narazie ta przyszla mateczkasmile
          • jutka1 Re: Sobota 25.03.06, 12:51
            Mammaju, to znaczy, ze lepiej sie czujesz, czy ze sie forsujesz?
            Nie forsuj sie, bo jeszcze wiekszy placek sie zrobi z tego przeziebienia.
                • jakotakot Re: Sobota 25.03.06, 18:38
                  Czy jest jakas ogolna zasada w tej materii ? Stoje przed moimi rozczochranymi
                  drzewkami z sekatorem w reku i nie moge sie zdecydowac co im ciachnac.
                  • jutka1 Re: Sobota 25.03.06, 18:59
                    Zasady ogolne:

                    - galezie nie moga byc zbyt geste
                    - trzeba obciac suche
                    - nie powinny sie krzyzowac
                    - nie moga rosnac do srodka - powinny do zewnatrz
                    - czubkowi nie nalezy pozwolic pojsc za wysoko
                    - trzeba obcinac "dzikie" galezie wyrastajace z pnia
                    - obcinac dolne galezie, jesli za zbyt nisko (zeby pod cizarem owocow nie
                    polozyly sie na ziemi)

                    Teraz tnie sie jablonie i grusze, pestkowce (wisnie, sliwy, brzoskwinie itp)
                    jesienia po owocowaniu.

                    PS. Ze mnie ogrodnik jak z koziej de traba, ale powoli ucze sie od mamy.
                        • mammaja Re: Sobota 25.03.06, 20:17
                          W skrzynce zastalam reklame gry komputrowej tak oto polecana:

                          "Wstąp do rodziny Corleone, zdobądź szacunek, zostań Ojcem chrzestnym.

                          Po okresie drobnych przestępstw, wreszcie zostałeś przyjęty w szeregi
                          najpotężniejszej organizacji przestępczej w Ameryce ? rodziny Corleone. Od tej
                          chwili, wykonujesz rozkazy i zdobywasz należny szacunek, wspinając się po
                          kolejnych szczeblach przestępczej kariery. Stawką jest przejęcie kontroli nad
                          Nowym Jorkiem. "
                          No nie wiem co o tym sadzic.Nigdy nie mialam okresu drobnych przestepstwsmile
                          Moze te gre nalezy polecic naszym rozmaitym poslom? Bo tez dla dzieci nie za
                          bardzo bym ja widzialasmile Co o tym sadzicie?
                          • dado11 Re: Sobota 25.03.06, 21:30
                            Qrcze, Mm, jakie dziwne rzeczy ci poczta przysylawink))) A swoją drogą zastanów się nad tym straconym
                            okresem drobnych przestępstwsmile Ja, stojąc obiema nogami na ziemi, pachnącej jak marzenie zresztąsmile
                            odwaliłam dziś taaaaki kawał roboty, że nie mogę już ręką ani nogą... Obejście ogarnięte, podjazd
                            zamieciony (dwa wiadra piachu i śmieci), za płotem zagrabione, róże przycięte (łapy, jak po walce z
                            tygrysem), ogniki podwiązane, na jutro pozostaje walka z rdestem i pnącym winobluszczem, inaczej płot
                            się zawalisad A kosy zaczęły już śpiewy godowe i wieczorem, po ciężkiej pracy, zimny Beck's i te pieśni
                            wiosenne i zmierzch w kolorze indygo... Ranyyy, jak ja kocham ten moment ulotnysmile))
                            Pozdrawiam was w nastroju marzycielsko-browarnymsmile D.
                            • verbena1 Re: Sobota 25.03.06, 22:20
                              Po porannym deszczu wyszlam do ogrodu, zaczerpnelam powietrza i wreszcie jest.
                              Ten specyficzny zapach wiosennej ziemi. Na ten zapach czekalam cala wiecznosc.
                              Pierwszy tak cieply dzien, w poludnie bylo +13. Ptactwo oszalalo, wyspiewuja na
                              cale gardziolka, musza spieszyc sie z milosnymi uniesieniami bo sa nieco
                              spoznieni.
                              Krokusy pootwieraly buzki, narcyze i tulipany wylaza spod ziemi,zakwitl
                              pierwszy,malutki kwiatek prymulkowy.
                              Wyglad na to ,ze i ja moge juz obudzic sie z zimowego snu. Wreszciesmile)
                    • monia.i Re: Sobota 25.03.06, 22:26
                      jutka1 napisała:

                      > Zasady ogolne:
                      >
                      > - galezie nie moga byc zbyt geste
                      > - trzeba obciac suche
                      > - nie powinny sie krzyzowac
                      > - nie moga rosnac do srodka - powinny do zewnatrz
                      > - czubkowi nie nalezy pozwolic pojsc za wysoko
                      > - trzeba obcinac "dzikie" galezie wyrastajace z pnia
                      > - obcinac dolne galezie, jesli za zbyt nisko (zeby pod cizarem owocow nie
                      > polozyly sie na ziemi)
                      >
                      Najbardziej podoba mi się zasada ogólna nr 5 smile
      • mammaja Re: Niedziela 26.03.06, 13:21
        Zupelnie nie wiosenna aura, szaro smutno. Przepyszny placek, ktory starannie
        przygotowywalam od wczoraj wlasnie byl w piecyku, kiedy niezapowiedzianie wpadl
        znajomy i zamiat zlocisty jest teraz brazowy (placek, nie znajomy).Mam
        nadzieje, ze da sie zjesc. Wieczorem wyskakuje do teatru, na pohybel zlemu
        samopoczuciu!
        Milej krotszej niedzieli!
        • mammaja Re: Niedziela 26.03.06, 22:05
          Juz wrocilam z Teatru Zydowskiego, piekny nastrojowy spektakl pt."Dybuk" w
          rezyserii Szurmieja i z jego kreacja. Prawdziwy teatr i bardzo dobrze,że graja w
          jezyku zydowskim (tlumaczenie przez sluchawki) inaczej byloby bez sensu -
          zwlaszcza spiewy.Jeszcze towarzystwo przystojnego mlodego czlowieka dodalo uroku
          (a czy kazdy musi wiedziec, ze to moj synsmile)).
          Jakos cisza u was....
        • verbena1 Re: Niedziela 26.03.06, 22:20
          Przykro mi ,ze u was tak szaro i brzydko ale slyszalam ,ze juz za pare dni
          bedzie lepiej. Wytrzymajcie jeszcze troszke!
          U mnie wiosna dalej trwa. Wybralam sie ze znajoma do centrum na polazenie po
          sklepach. Niezwykla okazja, u nas w niedziele wszystkie sklepy sa zawsze
          pozamykane, dziwne prawda? Jedynie raz na kwartal organizuje sie tzw.niedziele
          zakupowa polaczona z wystepami zespolow,pokazem mody i innymi atrakcjami.
          Dzis chyba wszyscy mieszkancy umowili sie na zakupy.
          Tlumy wszedzie,parkingi pozajmowane. Bylam zla bo musialysmy jezdzic w kolko
          pol godziny i wreszcie sie cos zwolnilo. Kolezanka nie znosi jazdy rowerem a ja
          musialam sie dostosowac.
          Nie kupilysmy nic ale bylo przyjemnie,posiedzialysmy na tarasie kawiarni
          wygrzewajac sie w sloncu i patrzac na przelewajace sie tlumy.
          Forumowicze tez pewnie w rozjazdach ,na wizytach bo pusto tu i cicho.
          • jutka1 Re: Niedziela 26.03.06, 23:06
            U nas jeszcze nie pachnie wiosna, ale lada dzien, lada dzien (czekam big_grin)

            Mammaju, zazdroszcze spektaklu, czytalam o nim same dobre rzeczy.
            Za 3 dni konczy sie wystawa o Raoulu Wallenbergu w ZIH. Polecam, warto obejrzec.

            Jutro chyba dopiero wieczorem bede miec dostep do internetu. Caly dzien w biegu
            miedzy Okeciem i centrum, dotre do "zajazdu" dopiero wieczorem. Ciesze sie na
            Empik i ksiazki, na ludzi, na japonskie jedzenie, na Pereca i na Powisle smile))))

            Jutorolnik wink))))))))
          • dado11 Re: Niedziela 26.03.06, 23:06
            Wpadam szybciutko zameldować, że nowe róże posadzone (o przepięknych nazwach "Queen of England",
            "Diamond Jubilee", Kronenbourg"), stare przystrzyżone, rozmaryn dostał drugą szansę, a canny nowe
            możliwościwink Dzień był mglisty i dosyć ponury, ale twórczy rozgardiasz na środku salonu był
            sympatyczny. Szpaki sprzątają zeszłoroczne gniazda w nawierconych otworach w podbitce dachu,
            karmnik nadal jest w stanie oblężenia, a przed zmierzchem ptasi koncert przyprawia o kołatanie
            zmysłówsmile Jutro praca, praca, praca, ale schyłek tygodnia to obietnica oddechu od rzeczywistoścismile więc
            pomęczę się z uśmiechemsmile Pozdrawiam D.
      • fedorczyk4 Re: Poniedzialek 27.03.06, 08:51
        Witajcie, dobrego tygodnia zycze. zalatanam jak zwykle. Krowisia ma toczen,
        wiec cinko niestety to wrozy na przyszlosc. Na razie jest na sterydach. I
        oczywiscie na ten raz ja wyciagne, ale co bedzie potem to nie wiadomo. W jakims
        stopniu wyjasnily sie jej ciagle klopoty ze zdrowiem. Nic, zabieram ja w blotko.
        • mammaja Re: Poniedzialek 27.03.06, 15:15
          Fed, wpisalam toczen w wyszukiwarke i wyszlo mi ze to choroba mlodych kobiet,
          rodzaj rumienia. A jak u krowisi? Ja bylam z corka i psami u pani doktor od
          psow, ktora przy pomocy biorezonansu stwierdziala, ze maja lamblie. Jak nie
          przemarsz wojsk to sr.... W dodatku mi sie kazala przebadac na pasozyty i moze
          to wytlumaczy nieskutecznosc leczenia helicobactera. Swiat jest pelen dziwnych
          zjawisk!
          • fedorczyk4 Re: Poniedzialek 27.03.06, 21:04
            Mammajko to nie zupelnie jest tak, toczeń, lupus, sklerodermia i inne france są
            różnymi odmianami kolagenozy (zapalenia tkanki łącznej). To są choroby
            wynikające z autoimmunoagresji. To bardzo plus minus i jeśli autorytety
            medyczne mnie obtańcują to się z tym pogodzę.
    • jutka1 Wtorek 28.03.06, 10:47
      Za oknem slonce! Wprawdzie ogrod jeszcze sie boryka z resztka sniegu, ale i tak
      milo mnie stolica wita big_grin

      Zycze milego dnia, gdziekolwiek nie jestescie smile))
      • mammaja Re: Wtorek 28.03.06, 11:09
        Specjalnie dla cibie Jutko, zaswiecilismy te lampe na Warszawa smileSzkoda,ze nie
        wiedzialam ze bedziesz - jakos nie doczytalam sie widocznie. Milego dnia zycze!
        Slonce wali, resztki sniegu moze wreszcie stopnieja i zabiore sie po trochu za
        ogrod.Ale jeszcze nie dizisiaj smile
          • jutka1 Sroda 29.03.06, 10:14
            Mammaju, tez b. lubie Starszych Panow, wczoraj nie obejrzalam, ale na pewno bede
            miec niejedna okazje. Dziekuje za wczorajsza lampe w Warszawie smile

            Dzis szaro-buro, ale wczorajsze slonce dodalo mi energii. Znowu ganiam w te w we
            wte caly dzien, ale wieczorem sie zrelaksuje.

            Milego dnia smile
                • oktoberka Re: Sroda 29.03.06, 13:25
                  Mammajko,
                  przecież wiesz co robić...Połknij witaminki i włóż na chwilę głowę do lodówkismile
                  Na początek radzę zacząć od części zwykłej,ale jak się zahartujesz, możesz od
                  razu do zamrażalnika. Tylko uważaj i obserwuj organizm. Za długie trzymanie
                  może spowodować zbyt szybki przyrost IQ, co może zaszkodzić a nie pomóc.
                  Zobacz na mnie - przetestowałam i po prostu dziś nie mogę sobie dać rady -
                  wszystko "widzę" tak wyrażnie,że zaćmienie słońca mi nie przeszkadzasmile
                  ;DDD
                  O.
                      • skynews Re: Sroda 29.03.06, 21:08

                        Jakos nigdy nie kibicowalem wloskim klubom pilkarskim ze wzgledu na prezentowany
                        przez te kluby anti-football - cattenacio i zlosliwe faule, ale ostatnio
                        zmienilem zdanie, przynajmniej czesciowo bo np. w Milanie gra aktualnie
                        tylko pieciu Wlochow (Costacurta, Nesta, Pirlo, Gattuso, Gilardino) i szesciu
                        sympatycznych obcokrajowcow: trzech Brazylijczykow, Ukrainiec, Gruzin i Holender.
                        Gra stala sie bardziej widowiskowa.
                        • antyproton Re: Sroda 29.03.06, 22:00
                          Pewnie dlatego bo Wlosi nie maja dobrych warunkow fizycznych
                          i nie moga podjac otwartej walki.
                          Wiec musza fortelem.
                          I przeciez od dawna wiadomo , ze male to najbardziej zlosliwe .

                          wink
                          • skynews Re: Sroda 29.03.06, 22:14

                            W bramce i na obronie maja wielkich chlopow np. Nesta.

                            Polsat Sport relacjonuje na żywo obydwa mecze: Lyon - Milan i Inter - Villareal,
                            moge wiec przelaczyc gdy na boisku jest chwilowo nudnosmile


                            Above us only sky

                            Enjoy the Music !
                              • oktoberka Czwartek 30.03.06, 08:32
                                Co Wam się stało? Zebym ja otwierała dziseajki?? No nie...
                                Mammajko, nie na wódeczkę tylko gapić się na nogi innych facetów prężących się
                                w biegu za piłkąsmile Mecze czy tam mecz trwał chyba do 23,00 albo ciut dłużejsmile
                                Reszta kobiet, która ma u boku takich zboczeńców, wykorzystywała czas dla
                                siebiewink)
                                Dziś szaro i jak ostatnio,ale czwartek więc weekend za rogiem.Dla większości z
                                was to chyba nie taka rewelacja,ale dla mnie do ciągnąć do tego momentu to jak
                                los na loterii...smile)
                                Pozdrawiam uparcie zielonosmile
                                O.
                                • skynews Re: Czwartek 30.03.06, 09:15

                                  smile))
                                  ...jak to co sie stalo ? - juz nie ten wiek, nie ta pogoda, etc....

                                  we Wroclawiu dzisiaj slonecznie od rana, ale tylko dzisiaj - jutro maja sie
                                  pojawic ciezkie chmury z zachodu i tak w kolkosad((
                                  Nie ze mna te numery - krotki tygodniowy wypad na sloneczna plaze, gdzies
                                  niedaleko - last minute np. Palma de Mallorca, 24°C i ani jednej chmurki,
                                  to nie moze nikomu zaszkodzicsmile))



                                  Above us only sky

                                  Enjoy it !
                                  • oktoberka Re: Czwartek 30.03.06, 10:08
                                    Sky,nie kokietujsmile)
                                    Nie jesteś chyba taki wiekowy albo dziarski z Ciebie staruszeksmile skoro śmigasz
                                    na nartach co chwila...smile
                                    I nie denerwuj biednych i zarobionych ludzi wizją słonecznych plaż i słodkiego
                                    nieróbstwa - aż mnie zatkało - jestem wyczerpana psychofizycznie i ledwo się
                                    trzymam ...mnie to już nawet sanatorium i kroplówkasmile)
                                    ...nie pomoże
                                    ale nic to, jeszcze te paręnaście lat się pociągnie i potem się odpoczniesmile

                                    O.
                                    PS
                                    Już rozumiem Twoje liczne aluzje do mężczyzn z wypchanym portfelem
                                    wink))
                                    • monia.i Re: Czwartek 30.03.06, 11:12
                                      Cześć wszystkim smile Jakaś takaś zimna ta wiosna - a jak na złość dzisiaj
                                      wskoczyłam w lżejsze ciuchy. Ale w ogródkach mijanych w drodze do pracy
                                      widziałam już drobniutkie, okrągłe, ciemnozielone listki fiołków i żółte łebki
                                      krokusów.
                                      Oktoberko - Tobie trza nie sanatorium i kroplówki - ale jakiejś bahamamamy,
                                      opalonych, egzotycznych kelnerów, drinków z palemkami i mnóstwa słońca smile)))
                                      P.S. O psia łapa...nie doczytałam - a tak właśnie napisałaś...smile Czyli też już
                                      cienko ze mną...smile
                                      Miłego dnia.
                                      • skynews Re: Czwartek 30.03.06, 12:02

                                        Nie kokietuje i nikogo nie chce denerwowac,
                                        to raczej praktyczne podejscie do codziennych zyciowych problemow.
                                        Mamy nieciekawa pore roku, szaro i szary odcien szarosci, nikt tego nie
                                        lubi i na nikogo to dobrze nie wplywa.
                                        Trzeba wiec to zmienic, wchlonac troche energii i sil.
                                        Nic tak dobrze nie robi jak krotki nieplanowany urlop na poludniu: zmienic
                                        klimat, otoczenie, polezec na plazy, poczytac ksiazki sluchajac jednoczesnie
                                        szumu morza i krzyku mew a wieczorem pogadac z ludzmi przy kolacji
                                        w uroczych knajpkach portowych miast.
                                        Nie robi sie takich urlopow w lipcu i sierpniu podczas pelni lata w naszym klimacie.
                                        Jeszcze kilka lat temu nie bylo takich mozliwosci zeby w czwartek zrobic
                                        online booking a w piatek po poludniu byc juz w samolocie tylko z mala
                                        walizeczka, karta kredytowa i paszportem.

                                        Nie kosztuje to tez dzisiaj majatku: znalazlem duzo propozycji w last minute -
                                        1000 - 1500 PLN za 7 dni (przelot, transfer, hotel z wyzywieniem) - nie powinno
                                        to stanowic dla nikogo wiekszego problemu tym bardziej ze samoloty startuja
                                        z wielu polskich lotnisk, a poza tym jest to inwestycja w wlasne zdrowie
                                        i komfort psychiczny - lepsze to jest jak sanatorium i kroplówki.
                                        Trzeba tylko chciec i krotko mowiac: ruszyc sie, a to jest niekiedy
                                        najtrudniejszesmile))




                                        Above us only sky

                                        Enjoy it !
                                        • monia.i Re: Czwartek 30.03.06, 12:24
                                          Masz rację, Sky, oczywiście że "nie powinno to stanowić dla nikogo większego
                                          problemu" - no ale problem w tym, że jednak stanowi...A gdyby nie stanowiło - to
                                          takich tęsknych westchnień za słońcem i palmami byłoby mniej...smile
                                • jutka1 Re: Czwartek 30.03.06, 14:23
                                  Dolacze z krociutkim "dzien dobry" smile
                                  Biegam i biegam, jezdze i wysiaduje, cud ze wczoraj jaja nie znioslam, choc
                                  udalo sie troche kasy zarobic big_grin Akurat starczy na olej opalowy, bo poziom
                                  niski znowu, i na prozaike typu rachunki tel. No, moze zostanie cos na
                                  przyjemnosci, ale na pewno nie wiazace sie z samolotami smile

                                  Pozdrawiam wciaz warszawsko,
                                  J.smile
    • oktoberka Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie optymistyczne:)))) 30.03.06, 12:51
      Skaj, wrzuć na luzsmile
      Tak jak pisze Monia nie każdego stać mimo wszystko (jak z Osobistym to wychodzi
      3 tys plus na wydatki na miejscu i to nie jest już takie nic), po drugie nie
      dostanę urlopu z dnia na dzień, po trzecie masz rację,że najtrudniejsze
      jest "tylko chcieć".
      Oto przykład: W domu umawiam się sama ze sobą,że następnego dnia po pracy, z
      której nie wyjdę później bo nie jest to okres, w którym muszę zostać więc w
      razie czego zwyczajnie zwieję szefowi,idę w końcu po zakupy przyjemnościowe dla
      kobiet czyli rózne fatałaszki,mazidła i breloczki smile co by natchnąć się
      wiosennym optymizmem i żeby może "chciało się chcieć"...Umowa stoismile
      Od X czasu kończy się to tak,że jak stoję na przystanku ogarnia mnie takie
      zmęczenie i niemoc,że jadę prosto do domu i mówię sobie "Jutro...." smile)
      Ale domowy budżet na tym zyskuje - z dumą informuję,że z możliwych do
      zamrozenia oszczędności po miesiącu wzbogaciłam się o 4 zł 30 gr z czego
      zabrano mi 1 zł podatku czyli netto zarobiłam 3 zł 30 gr. HURA!!!:_)))

      Więc proszę Skaj, nie rób wykładów do których masz tendencjesmile, bo my to wiemy
      co piszesz i bynajmniej nie życzymy Ci źle bądź nie musisz się tłumaczyć,że
      tak robisz bo to takie proste i niedrogiesmile Niech Ci będzie na zdrowie - tylko
      zabierz krem z duzym filtremsmile)

      Moniu, kobieta to jednak kobietę zrozumie najlepiej!;DDD
      Przesyłam Ci wizualizację słońca,plaży,kokosowych drinków i .....smile)
      Może Sky przerobi wykłady na odcinki podróżnika, będzie łatwiej wizualizowaćsmile
      I nie wzdychaj tak głośno, bo co ludzie pomysląsmile))

      O.

      • monia.i Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie optymistyczne:))) 30.03.06, 13:25
        smile
        Normalnie tak bardzo się z Tobą zgadzam, droga O. - że lada moment łepetyna mi
        odpadnie od tego monotonnego kiwania smile
        Poprzestanę na tańszych metodach regeneracyjnych - jak szaleć - to szaleć -
        zanabędę se kilka świeczek aromatycznych oraz białe szardone - i wieczorem
        odbędę kompiel relaksującą w kuchennej soli do woli smile
        A jutro ulubiona pani Kasia wykona Taniec z Nożyczkami nad moją głową - i albo
        będzie mi już całkiem fajosko - albo wręcz przeciwnie smile
      • skynews Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie optymistyczne:))) 30.03.06, 13:25

        Przeciez to jest wszystko od poczatku na luzie i to duzym.
        Nie robie zadnych wykladow.
        To tylko, wydaje mi sie, jest konkretna propozycja
        na dodanie kolorow do szarych odcieni szarosci o tej porze roku.

        A tak w ogole to
        po co Osobisty na krotkim wypadzie urlopowym ?
        Osobisty ma dac kase i cmoka na pozegnanie i powitanie.
        Jakby wszystkie Damy lataly tylko z Osobistymi to dopiero swiat bylby smutny,
        pomijajac to ze nie bylo by co opowiadac wnukomsmile))
        Wyobrazcie sobie np. ze spotykacie takiego "skaja" na urlopie i czas sie dla Was
        zatrzymuje a po powrocie wszystko jest tylko...rozowesmile))

        Nie opowiadajcie mi ze dzisiejszych czterdziestolatkow nie stac kilka razy w
        roku na fantazje w granicach 1200-pare zlotych, bo w to nie uwierze.
        Co w takim razie robili do tej pory ?
        "rózne fatałaszki,mazidła i breloczki" - kazdy ma oczywiscie swoje priorytety.
        To co nieco jakby wyjasnialosmile))


        Above us only sky

        Enjoy the Music !
        • monia.i Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie optymistyczne:))) 30.03.06, 13:45
          To nie wierz. Cóż poradzę - mnie na takie szaleństwa nie stać. Na mniejsze -
          owsze. Zapewne to wina mojej rozrzutnej natury.
          A Ty, Niebieski, Białym Jeleniem się pucujesz i pachniesz kremem Nivea?
          Mazidła...breloczki - przmi prześmiewczo - a z niektórych Twoich postów wynika,
          że cenisz sobie zmysłowe przyjemności.
        • oktoberka Re: Dzisiejki 161 - prawdziwie optymistyczne:))) 30.03.06, 13:46
          Oh Skajeczku, jaką Ty masz wyobrażnięsmile))
          Szczególnie do czego służy Osobisty - ale tu już zakończmy temat bo wyobraźni
          może Ci nie starczyćsmile)
          Tak jak nie starcza Ci w kwestii możliwości finansowych obecnych 40+latków,
          naprawdę chyba nie z tego świata jesteś (spadłeś z nieba??smile)
          Ale ponieważ zahacza to o poważną dyskusję,dajmy sobie spokójsmile
          Muszę przyznać - ostatnie zdanie było niezłesmile))

          Moniu,
          popieram Twój zamysł relaksacji całym sercem,duchem i ciałemsmile)
          Teraz mi łeb odpadnie od kiwaniasmile)
          Przy okazji zrób kosztorys to może Skaj zrozumie dlaczego jednak wannasmile)

          O.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka