Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51

16.06.06, 00:33
Yellow smile

Ide spac, zycze chabrowych snow, i seksownych mysli wink))

Dobranoc smile))
    • luiza-w-ogrodzie Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 00:34
      No to zycze Tobie tego samego :o) a ja na razie pozostane przy myslach
      sluzbowych i postaram sie nie zasnac
      Dobranoc
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Prywata do Luizy ;-))))) 16.06.06, 22:37
        Niniejszym odpelzam w strone stelazu na wino i otworze Lindemansa Bin 50.
        Mam ochote na celebracje, i dzieki Twojej przesylce moge celebrowac tak jak
        trzeba smile))

        Muchas gracias, yija big_grin
        • mammaja Re: Prywata do Luizy ;-))))) 16.06.06, 22:50
          No to milego degustowania, ja najwyzej ajerkoniaczek sobie przyniose! Moniu, z
          latami zaczynem odczuwac jakis dreszcz emocji kiedy burza wali dookola.No nie,
          zebym sie bala, ale cos mnie mrowi...smile)))
          • monia.i Re: Prywata do Luizy ;-))))) 16.06.06, 22:58
            Mammaju - ja też odczuwam ten dreszcz emocji, gdy tak wali..i mrowi mnie jak
            najbardziej - ale niestety, chyba się boję, szczególnie na wodzie i w łódce z
            masztem dumnie celującym w niebo. Na szczęście Osobisty rozsądny jest - i
            ekstremalnych sytuacji unika - umykając do brzegu, gdy tylko zamruczy. Ale
            czasem, po prostu, się odrobinę nie zdąży - i wtedy są emocje..
    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 22:06
      Yellow smile))

      Pioruny wala, grzmi jak ta lala (Lale przepraszam wink, ja jakas taka
      rozkojarzona, ale usmiechnieta i piegowata od slonca. Jest dobrze i bedzie
      jeszcze lepiej, tako rzecze Zaratustra (czycus wink))

      Je?
      smile))
      • jutka1 A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:09
        Przepraszam, nie chce spamowac, tylko tak strasznie mi sie spodobalo to, co moja
        psiapsiola napisala na forum obok... (a, bo juz na dzisiejkach to wkleilam -
        adminie, prosze nie kasuj jako spam, bo to jest.... no.... smile)))


        • co zrobić z tak pięknym ciepłym wieczorem
        pani-i-toto 16.06.06, 21:30 + odpowiedz

        można liczyć gwiazdy,
        słuchać szelestów nocnych
        świerszczenia świerszczy
        można kąpać psa
        można nic nie robić
        można rozmydlać faceta
        puszczać bańki mydlane
        jeść truskawki oczywiście niemyte
        siedzieć na balkonie
        siedzieć w wannie
        leżeć w wannie
        i w ogóle. Piękny świat.
        • monia.i Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:11
          Bardzo ładne motto smile
          • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:12
            Czesc Monieczku smile))

            Gdybym sie nie bala igiel, to bym sobie to wytatuowala wink))

            Co slychac Moniaczku? smile
            • monia.i Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:17
              Co słychać? A - jakieś kopacze za plecami mi biegają - przez otwarte drzwi
              balkonowe powiewa nocą czerwcową - sąsiedzki Filip co jakiś czas zagląda - pół
              nogi swędzi wściekle...Miło jest smile
              • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:20
                U mnie co 5 sekund blyska i grzmi.
                Kocham burze.
                Ale na noc wylacze z kontaktu komputer.

                A jutro.........................................................
                Zakladaja mi nowa antene do netu i bede miec 2 mega szybkosc.
                Hurrrraaaaaa..............................................
                smile))
                • mammaja Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:25
                  Hej, dobry wieczor! Czy to znaczy Jutko, ze od jutra bedziesz pisac mega wiecj
                  postow ?
                  • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:29
                    Nie, Mammajko, nie bede Wam tego robic! wink)))

                    Ale lepsza predkosc bedzie, bede mogla sciagac rozne rzeczy, skype czy cos
                    zainstalowac etc...
                    Nie bede miec nikogo korzystajacego z anteny - wlasna nadawcza i wlasna
                    odbiorcza. Czyli nie bede uzalezniona od pory dnia, kiedy ile osob siedzi w necie.

                    Ach. Odpukac..... smile)))))))))))))))
                • monia.i Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:29
                  O - no to super smile Będziesz niczym błyskawica smile
                  Kocham burze - pod warunkiem, że jestem "pod dachem". Taka bezpieczna miłość...
                  Na Mazurach w czasie burzy robię się nieco nerwowa. A zeszłego lata moja mami
                  miała na działce przygodę z piorunem - i jakoś nie ma ochoty w tym roku na
                  samotny pobyt. Ja też nie mam ochoty na jej samotny pobyt. Wyjątkowo zgodne
                  jesteśmy smile
                  • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:32
                    monia.i napisała:

                    > O - no to super smile Będziesz niczym błyskawica smile
                    ***********
                    Bede robic wrumwrum bumbum i znikac! wink))))))))
                    • monia.i Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:35
                      Bez przesady z tym znikaniem smile Zeszłego lata nad Warszawą burza zawisła na
                      jakieś 4 godziny - jeden błysk w drugi przechodził - i tak sobie migotało i
                      wrumbrumało...
                      Cześć, mammaju smile
                      • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:50
                        U mnie wrumbruma od ponad godziny. smile))
                        Ale rok temu mi walnal pierun wink we wtyczke i zborsuczyl komputer, wiec teraz
                        jak jest burza - wyciagam z gniazdka.

                        No to pije pierwszy lyk Luizowego shiraza.......
                        Mmmmmmmmmmmmm........................................
                        smile
                        • verbena1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:57
                          Czesc dziewczyny!
                          Uwielbiam burze a jeszcze bardziej moment przed burza. Cisza,chmury wisza
                          nisko,napiecie wisi w powietrzu i to oczekiwanie na pierwsze blyskawice.
                          Otwieram wtedy okno i czekam.
                          • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:06
                            Verbenko, witaj smile))

                            Tak, ten moment przed burza.....
                            Wielce zmyslowy, nieprawdaz?
                            big_grin
                            • joujou Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:07
                              >Cześć Marki,wpadam na parę chwil.Chyba też bym
                              chciała mieć burzę za oknem smile
                              • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:08
                                Witaj, Joujou smile))
                                Czemu tylko na pare chwil?
                                smile
                                • joujou Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:10
                                  >Jutro praca i dobrze,bo mnie w domu coś
                                  nawiedza,jak mam nadmiar czasu wink
                                  • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:10
                                    Tez masz Klausa, Jou??
                                    wink)))
                                    • verbena1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:13
                                      Nadmiar czasu Jou,mozna przeciez perfidnie i z rozkosza wykorzystacsmile)
                                      • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:15
                                        Ach, Verbenko, jak ja uwielbiam perfidnie i z rozkosza!!!!
                                        wink))))))))
                                        (pardon, pardon ;-D)
                                      • joujou Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:16
                                        >Klausa? Nieeee z Kalusem umarłabym ze strachu,
                                        a nadmiar czasu wykorzystałam na spieprzenie
                                        pewnej sprawy do końca,jak myślę.
                                        • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:21
                                          Z moim Klausem bys nie umarla, bo jest fajoski i dowcipny (bez skojarzen!!!
                                          smile))))))
                                          I robi mi przyslugi tez.
                                          Wczoraj znalazl zgubione nowe okulary p-slon. i polozyl, gdzie ich wczesniej nie
                                          bylo wink)))))
                                          • mammaja Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:25
                                            Witam nowoprzybylych, wlasciwie tak tu zagladam cos piszac, ale milo jest smile
                                            Kto to jest Klaus?
                                            • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:27
                                              Mammajko, Klaus to duch szwaledajacy sie po domu smile))
                                          • verbena1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:25
                                            Taki Klaus przydalby sie i mniesmile Co ja sie nachodze w poszukiwaniu rzeczy
                                            zaginionych. O czasie straconym nie wspominajacsmile))
                                            • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:27
                                              Verbeno, tez czasem poszukuje straconego czasu, ale tutaj to i Klaus nie pomoze
                                              smile))
                              • verbena1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:09
                                Jou,dlaczego tylko na pare chwil,znow ktos stoi za plecamismile)
                                Zostan,jutro sobota.
                      • antyproton Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:51
                        Czesc dziewuchy . smile
                        Ja tylko na momencik , bo czas pogania.
                        Musze robic walizke i poukladac, powyrzucac toitamto.
                        smile
                        • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:53
                          Neutrino, znowu dokads sie udajesz?
                          smile
                          • antyproton Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 22:58
                            Ano,
                            sluzba nie druzba.
                            Umie ktus tak koszule skaladac tak zeby pozniej je wyciagnac z walizki i zeby
                            nie byly pogniecione ?
                            Mnie to ni czorta nie wychodzi .

                            smile)
                            • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:01
                              Zloz je i wloz kazda osobno do reklamowki, a reklamowki do walizki.
                              U mnie sie sprawdzalo, wprawdzie nie na koszulach, ale jednak smile))
                            • verbena1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:05
                              Anty, rzuc to ukladanie i kup po drodze pare nowych koszulsmile))
                              Ten kto wymyslil meskie koszule nie byl na pewno kobieta lub nigdy ich nie
                              prasowalsmile))
                              • antyproton Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:08
                                Bo to mezczyzna wymyslil koszule.
                                A pozniej wymyslil kobiete .

                                wink)))
                                • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:13
                                  No, no... A ja myslalam, ze mezczyzna z zebra pod lewa piersia kobiety byl
                                  stworzony....
                                  Czy mi sie pomieszalo z tego wszystkiego?
                                  wink))
                                  • antyproton Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:23
                                    To bylo tak, ze mezczyznie znuzyla sie ciagla walka z innymi
                                    samcami , wspolzawodnictwo kto szybciej , dalej , mocniej.
                                    Ciagle musial uwazac i przewidywac ewentualne ataki ze strony jemu
                                    podobnych.
                                    Wiec postanowil stworzyc sobie kogos dla wspolnego, harmonijnego zycia.
                                    Kogos dobrego, opiekunczego, milego, troszczacego sie o niego, wesolego
                                    i czemu nie , ladnego i seksownego .

                                    No i zaprojektowal , sprobowal i stworzyl.
                                    I tak wlasnie powstala kobieta .

                                    Ale czy zdarzylo sie choc raz , zeby to co facet zaprojektuje
                                    dzialalo wedlug zalozen ?

                                    wink))))
                                    • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:28
                                      Projektowac powinny kobiety, i juz.
                                      smile))
                                      • antyproton Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:31
                                        Hahaha.
                                        Ciekawe jakby wygladal np. taki TIR
                                        albo stacja wiertnicza na morzu polnocnym ?

                                        wink))
                                        • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:32
                                          Bardzo ladnie by wygladaly, i kolory bylyby dobrane jak trzeba wink)))
                                          • antyproton Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:34
                                            Tak, tak.
                                            A samochod to by chodzil na trojkatnych kolach ,
                                            i z wersalkami zamiast foteli .

                                            wink))
                                            • jutka1 Re: A jako motto wieczoru 16.06.06, 23:36
                                              Neutrino, najwazniejsze, zeby kolory byly dobrze dobrane!
                                              wink))
    • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:23
      >Czy on kiedyś mieszkał w tym domu,wiesz coś
      o tym?
      • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:26
        Podobno byl wlascicielem.
        Ale nie wiem dokladnie, bo do mnie nie gada. Tylko psikusy robi smile))
        Albo przyslugi, jak ostatnio okulary, a wczesniej okrutnie cenny pierdzionek.
        smile)))

        Fajny kumpel z niego, i nie ma sie czego bac....
        (to tylko ksiezyc idzie srebrne chusty prac .... etc.... smile
        • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:27
          >Anty,a on sam jaki był?
          • antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:31
            A takie dobre chlopisko bylo .

            wink)
            • verbena1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:34
              Przeczytane dzisiaj:
              -mezczyzni chetnie korzystaja z pomyslow kobiet
              -niestety,wcale ich nie rozumieja
              I to jest to ,niestety, Wenus i Marssmile
              • antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:38
                Na razie zapakowalem koszule w oddzielne reklamowki.
                Prawda , ze nie bardzo rozumiem dlaczego ,
                ale mam zaufanie .

                wink)))
                • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:41
                  antyproton napisał:

                  > Na razie zapakowalem koszule w oddzielne reklamowki.
                  > Prawda , ze nie bardzo rozumiem dlaczego ,
                  > ale mam zaufanie .
                  ***********
                  Oj, ale presja! smile))

                  Bedzie OK, Neutrino.
                  big_grin
                  • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:43
                    jutka1 napisała:

                    > antyproton napisał:
                    >
                    > > Na razie zapakowalem koszule w oddzielne reklamowki.
                    > > Prawda , ze nie bardzo rozumiem dlaczego ,
                    > > ale mam zaufanie .
                    > ***********
                    > Oj, ale presja! smile))
                    >
                    > Bedzie OK, Neutrino.
                    > big_grin
                    >
                    >Ostatecznie,może znajdzie się gdzieś w pobliżu
                    jakaś miła,ciepła,łagodna i lubiąca prasować koszule smile
                    • antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:46
                      Joujou,
                      to juz latwiej chyba Klausa znalezc !

                      wink)))
                      • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:47
                        > smile Chyba tak,trzymaj się Anty i wracaj do nas!
                        • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:48
                          >No gadaj Jutka,bo to taaakieee ciekawe!
                          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:52
                            Jou, co tu gadac, dziele dom z jakas istota, ale jest to postac pozytywna, nie
                            boje sie bo nie wyczuwam nic, czego mialabym sie bac.
                            Kotka tez sie go nie boi,
                            tak sobie tutaj zyjemy wszyscy razem smile))

                            Jak sie beda pojawiac nastepne psikusy, to bede donosic. smile))

                            A jakby co, do Skya po potwierdzenie, bo jak pisalam - slyszal.
                            smile
                            • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:00
                              Jutka, znam to....
                              Też dzielę - tak mi się przynajmniej wydaje...
                              Bo to bardzo stary dom ten, w którym mieszkam.
                              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:06
                                Dzieki Niebiosom, Kitty, a kindred spirit smile))
                      • verbena1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:48
                        Anty, chyba nie za kare tam jedziesz!
                        Bedziemy sie martwic o Ciebie. Trzymaj sie dzielniesmile)))
                        • verbena1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:50
                          No widzisz Anty jakie my somsmile)
                          Niby twarde baby a serca zlote. Wszystkie sie o Ciebie martwimy.
                          • mammaja Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:55
                            Witaj Kity, zeganaj Anty, a uwazaj tam na siebie smile
                  • antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:45
                    Tez tak mysle smile
                    Po prawdzie od jakiegos czasu dalem sobie spokoj ,
                    pakuje niewyprasowane i daje do prasowania w hotelu.

                    To siem zegnam , nie wiem czy tam gdzie jade -Krasnojarsk- bedzie
                    dostep do internetu,
                    jesli nie to pojawie sie za ok. 2 tygodnie.
                    Pa .
                    smile)
                    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:46
                      Trzymaj sie Neutrino, podrozuj bezpiecznie.
                      Buzka
                      J. smile
                    • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:04
                      Trzymaj się Anty !!!
                      smile)
        • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:31
          Jutka - no i te psikusy właśnie mogą być nieco przerażające smile
          Chociaż...fakt - lepiej polubić, niż bać się wejść do własnej piwnicy lub na
          strych smile
          • antyproton Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:32
            A on caly cas sam ten duch sie paleta ?
            Nie chce zadnej duchowej ?

            wink)
            • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:34
              >Jutek,a Twój kot jak na niego reaguje?
              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:38
                Jou, kot reaguje normalnie, tzn. nie mapadow strachu bez powodu ani nic big_grin

                Wiecej o Klausie nie bede, bo pomyslicie, zem ostatnia wariatka.
                Jakby co, pytenia do Skya bo go slyszal.
                Sorry Sky, ze sie podpieram, ale inni swiadkowie nie udzielaja sie forumowo smile))
            • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:36
              Sam sie paleta, a duchowej jeszcze nie stwierdzono smile))
          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:35
            Monieczku, jak mi znajduje rzeczy zaginione i umiejscawia na widoku, to go lubie
            i juz. smile
            Ostatnio jak rzucal kamyki po kuchni (zamkniete okno, etc.), to ladnie
            poprosilam, zeby nie robil takich rzeczy, bo mnie to straszy.
            I od tej pory zero psikusow.
            Odpukac.

            PS. A szwaledanie sie Klausa po domu ludzie slyszeli, jak rownie inne psikusy
            widzieli, wiec to nie tak, ze mnie na mozg padlo smile)))))
            • verbena1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:36
              Jutko,nie tlumacz sie, wiemy do czego jestes zdolna z Twoja fantazjasmile))
              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:37
                Zapytaj Skya smile)))))))
                • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:38
                  >O co o kota?
                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:39
                    O Klausa, Jou.
                    Sky go slyszal.
            • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:39
              Jutek - absolutnie nie podejrzewam, że coś ci padło.
              Hmmm...a jak ww do gości się odnosi? smile))
              • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:40
                Boje sie myslec, co by ww. gosciom zrobil, gdyby mnie wkurzyli, hehehehehe wink)))
                • jutka1 Erratum dla Moni 16.06.06, 23:45
                  Myslalam, ze pytasz, jak sie do ww. gosci odnosi, a nie jak napisalas: "jak sie
                  ww. do gosci odnosi". Subtelna roznica w kontekscie tej rozmowy smile))

                  Do gosci ww. odnosi sie dobrze. Chociaz pokazuje czasem przy gosciach, ze jest i
                  co potrafi.
                  Ale np. dba o nich, odsuwa firanki jesli zaspia, takie tam.

                  No juz, wiecej nie gadam smile))))
                  • monia.i Re: Erratum dla Moni 17.06.06, 00:09
                    Obiecaj, Jutek, że gdybym, jednak, kiedyś...to pogadasz z nim jak kobieta z
                    duchem i wytłumaczysz, że pojawianie się znienacka w lustrze, przed którym gość
                    poprawia sobie fryzurę, nie jest w dobrym guście smile
                    • jutka1 Re: Erratum dla Moni 17.06.06, 00:12
                      Ja sa
                      • skynews Re: Erratum dla Moni 17.06.06, 00:50

                        Wszystko co Jutka o Klausie napisala to prawda i potwierdzam !
                        Potrafi byc niekiedy nawet zlosliwy a moze i zazdrosny chociaz cholera go wie:
                        kiedys wieczorem pisalem na Jutkowym komputerze mail.
                        Chce wyslac i nagle net nie dzala. Sprawdzam wszystko, ustawienia, kable -
                        wszystko ok.
                        Wlaze na strych gdzie Jutka ma urzadzenia do radiowego internetu i widze ze
                        wtyczka od router'a jest wyciagnieta z gniazdka.
                        Wsadzam ja z powrotem, zlaze na dol, otrzepuje sie z pajeczyn, Jutka w tym
                        czasie wyslala swoje maile, wszystko dziala.
                        Chce teraz wyslac swoj mail i...nic, zadnego netu.
                        Wlaze po raz drugi na strych i znowu wtyczka wyciagnieta !!!
                        Wlaczam ja ponownie, Jutka mi krzyczy z dolu "ze wszystko chodzi", zasiadam do
                        komputera, pisze od nowa moj mail bo w miedzy czasie sie skasowal, chce wyslac i
                        ponownie nic !!!
                        "Nakrzyczalem" za darmo na Jutke ze chece sobie ze mnie robi i ukrywa na strychu
                        kochanka, ona przysiega ze nie, wdrapuje sie zirytowany trzeci juz raz na
                        strych, oczywiscie wtyczka lezy na podlodze !
                        Wlaczam ja, krzycze teraz ja Jutce zeby wyslala moj mail, ona odpowiada
                        "poszlo", przeszukalem jeszcze dokladnie kazdy zakamarek strychu - zadnych
                        sladow czyjejs obecnosci.
                        Zamknalem strych i... juz byl spokoj tego wieczoru jak moj mail
                        zostal wyslany - internet dzialal bez zaklocen !!!

                        On jest dobry ale chyba tylko dla wlascicielki domu i ja tylko akceptuje.

                        Innym razem, tez wieczorem pojechalismy cos zalatwic.
                        Jak wrocilismy to wszystkie swiatla na gornych kondygnacjach byly pozapalane,
                        mimo ze ekstra chodzilem je pogasic !

                        Jeszcze bylo troche dziwnosci z kominkiem...- ten Klaus chyba nie za bardzo lubi
                        jak ja ktos odwiedza...

                        Enjoy it !
                        • monia.i Re: Erratum dla Moni 17.06.06, 01:18
                          skynews napisał:

                          > Jeszcze bylo troche dziwnosci z kominkiem...- ten Klaus chyba nie za bardzo
                          lub
                          > i
                          > jak ja ktos odwiedza...
                          >
                          Zakonotowałam smile
                    • jutka1 Re: Erratum dla Moni 17.06.06, 00:13
                      Wyslalo sie smile
                      Ja sama go Monieczku nigdy nie widzialam - tylko psikusy.
                      Nie pokazuje sie.
                      Ale poprosze przed Twoja wizyta, zeby byl grzeczny smile))
                • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:49
                  Dobry wieczór Wszystkim smile
                  • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:53
                    Czesc Kitty smile))

                    Co slychac? big_grin
                    • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:53
                      jutka1 napisała:

                      > Czesc Kitty smile))
                      >
                      > Co slychac? big_grin
                      >
                      Kurcze, nic specjalnego....
                      • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:54
                        Połapać się nie mogę, kto jest, a kogo nie ma...
                        • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:55
                          >Cześć Kitty smile
                          • mammaja Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:57
                            Wszyscy gadaja jedni przez drugich i bardzo szyblosmile Ale to ma swoj urok i
                            zamienia forum w czat smile
                            • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:58
                              Mammaju, Joujou, Verbeno, Jutka juz sie połapałam.
                              Anty widzę wyrusza gdziesw dal... sad
                              • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:06
                                Może Anty jeszcze się rozmyśli - tyle zachodu z głupimi koszulami...smile
                            • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:00
                              To tylko ten nocny watek, Mammajko smile))
                              Reszta jest jak forum, nie jak czat big_grin
                        • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 16.06.06, 23:56
                          Wszyscy poszli już spać, czy wlazłam z butami
                          w jakąś dyskusję?
                          • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:01
                            Cześć, Kotku smile
                            Z żadnymi butami - jesteś u siebie, pamiętaj smile
                            Czy mi się wydaje, czy brzmisz jakoś tak mało optymistycznie?
                            • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:02
                              Cześc Moniu,
                              raczej ok. Tyle, że zmęczona jestem...(jezdem wink)
                              • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:03
                                Mam nadzieję, że fizycznie. Psychiczne znużenie jest gorsze...
                                (kurczę, gadam jak Ania Shirley)
                                • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:05
                                  Moniu, ja tak sobie myślę,
                                  że mam "nerwicę w granicach normy"wink))
                                  • verbena1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:09
                                    Tylko na chwile odeszlam i watek mi sie zgubil.
                                    O czym jest w tej chwilismile)
                                    Witajcie Mammajko i Kitty.
                                    • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:15
                                      Verbeno, ja na razie usiłuję załapać o czym
                                      gadamywink
                                • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:07
                                  monia.i napisała:

                                  > (kurczę, gadam jak Ania Shirley)
                                  **************
                                  hahahahahahaha
                                  zobacz Monieczku co przed chwila zacytowalam do Kitty smile))
                                  • joujou Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:09
                                    >No to ja się kłaniam pięknie i dobrej
                                    nocy Wam życzę.Do juterka !
                                    • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:12
                                      Pa Joujou, pięknych snów...
                                      i przebudzeńsmile
                                    • verbena1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:12
                                      Dobrej nocy Jou i dobrego dniasmile))
                                    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:14
                                      Dobranoc, Joujou smile))
                                      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:21
                                        Dobrejnocki, Jou smile
                                  • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:11
                                    Widzę terazsmile)

                                    Jutka, zrozumiałam, że nie masz kłopotów z ...
                                    tym "czymś". Bo ja nie mogę narzekaćsmile
                                    Nawet chyba wiem, kto to..
                                    • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:19
                                      Kitty, ja tez wiem kto to. Kumpela z mezem z koneksjami w zaswiatach mi sie
                                      wywiedzieli smile))

                                      Nie mam klopotow. Czasem robi dowcipy, ale nieszkodliwe. Ostatnio pomogl znalezc
                                      pare rzeczy, bo prosilam o pomoc.
                                      Zdaje sobie sprawe, ze to moze brzmiec jak z wariatkowa, ale co zrobie - dziele
                                      z totem przestrzen, i juz.

                                      PS. A kiedys mi zrobil wpis na forum. Zaczynal sie ow wpis od "kiss costam", a
                                      potem byly litery bez ladu i skladu. Podejrzewalam kota, ale potem sie
                                      zorientowalam, ze w komputerowni byly zamkniete drzwi na noc.
                                      Wyobrazasz sobie moja mine, jak usiadlam do komputera z poranna kawa, patrze, a
                                      tu godzine po moim pojsciu spac taki wpis????
                                      • monia.i Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:23
                                        Jutek - zacznij nowe Nocniki - może łatwiej będzie się połapać smile
                                        • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:23
                                          Zacznij Jutek!!!
                                          • jutka1 Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:24
                                            Dobra, ide zalozyc smile)
                                      • poor_kitty Re: Nocne rozmowy o tym i o owym... Odc. 51 17.06.06, 00:23
                                        Sobie wyobrażam....
                                        Ja też nie wspominam o moich historiach...
                                        U mnie też się dzieje "na ogródku", psica widzi
                                        i szczeka czesto, albo jeży sierść..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja