Dodaj do ulubionych

obiady i inne frykasy na wiosnę...

05.04.07, 23:26
zakładam i proszę o smakowite opowieścismile
już jutro zaczynam kuchenną twórczość, a co mi się uda to opiszę.
w planach nowe sałatki, jaja na kilka sposobów, sernik na zimno, i inne takie...
Obserwuj wątek
      • dado11 Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 06.04.07, 17:45
        Witam w przelocie, troszkę mi odnóża w d... wlazły od stania przy garach, więc se siadłam na chwilkęsmile
        już sałatka jarzynowa nasiekana, galaretki z kurczake tężeją, ćwikła przegryza się z chrzanem, a za
        moment wkraczam na nieznany teren - mianowicie sernik na zimno. Dołożę do niego rodzynki,
        wytrawną galaretkę z czerwonej porzeczki (zrobioną w zeszłym roku), trochę brzoskwiń i zobaczymy
        co wyjdzie...
        Mam propozycję - zanim puścimy rodziny do stołu to może jakie fotki naszych dzieł??? Co wy na to?
            • zbyfauch Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 06.04.07, 18:56
              verbena1 napisała:
              > Pasztet rzeczywiscie dorodny ale nie powiesz Zbychu ,ze to Ty sam bez niczyjej
              > pomocy zrobiles?

              A cóż to za filozofia?
              Powiadają, że dobre gotowanie wymaga inteligencji.
              Nie wiem ile tej inteligencji wymaga przyrządzenie pasztetu ale wygląda na to,
              że na tyle jej mam. smile
              • mammaja Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 06.04.07, 19:05
                Moze uda sie sfotografowac "nasz" pasztet! (moje zakupy produktow - realizacja
                corka). Bo jeszcze ma na wierzchu ozdobne pasemka sloninki, ktora uklada sie na
                dno tortownicy czy formy, a potem oczywiscie spod jest wierzchem. Ale az mi
                slinka pociekla na widach Zbychowego. Upieklam dwa spody po mazury, ugotowalam
                puszki z mlekiem slodzonym na kajmak. Jeden bedzie kajmakowy, drugi czekoladowy.
              • verbena1 Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 06.04.07, 19:05
                Jesli ten pasztet smakuje tak jak wyglada no to chyle czola przed zdolnosciami.
                Kiedys bylam rodzinna specjalistka od pasztetow i wiem ile z tym grzebaniny.
                Poza tym pasztet nie moze byc za twardy ,za rzadki lub za malo doprawiony.
                Zreszta sam wiesz jaki to pasztet z tym pasztetemsmile
              • lablafox Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 06.04.07, 19:48
                Zbychu , podziwam czystoć przy tej pracy.
                Ja to zawsze kuchnię uświnię,a mój mąz to matko boska , nie wiadomo czy cieszyć
                sie ,że coś zrobił , czy martwić sprzątaniem po nim.
                Własnie pieką się pierwsze drozdżowe baby.Zajączki , które w zeszłym roku
                wyszły mi nader udanie ,dzis w piecu pozamieniały sie w rozlazłe misie i na
                dodatek oczka z rodzynek zamiast zapaść sie w cieście - wybałuszają sie na
                nim.Nie wiem czy ciasto za rzadkie czy cierpliwosci mi było brak.Po babach
                jeszcze raz spróbuje je zrobic.
                PS. Okno w duzym pokoju umyte, firanki letnie powieszone.Reszta po świętach.
                • mammaja Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 06.04.07, 21:48
                  MOje baby wyszło pieknie, mazurek kajmakowy gotowy, czekoladowy udekoruje jutro.
                  Moje deklaracje, ze nic nie robie, a jak chca to niech sobie kupia, zaowocowały
                  piekna kaczuszka, wagi 2.20 kg, nadziewana juz jabluszkami - tylko wlozyc do
                  piecyka. Mzonek przytargal z duma z miasta smile No i rozmaite wedlinki, czyli z
                  glodu nie umrzemy smile
    • joujou Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 06.04.07, 21:48
      Zbychu niezły pasztet przygotowałeś wink
      Wygląda smakowicie,a i organizacja pracy godna podziwu.
      Ja podobnie jak Lx robię wokół siebie duży bajzel.
      U mnie właśnie się piecze taki zrolowany boczuś,o którym
      wspomniała Verbena i pachnie tak,że język do .... ucieka.
      Z fotkami fajny pomysł,nie wiem czy będzie się czym chwalić,bo
      nie zamierzam się wygłupiać z ilością potraw,tym bardziej,że jesteśmy
      proszeni.
      • verbena1 Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 07.04.07, 10:58
        Jou ,Twoj boczus to prawdziwe dzielo sztuki,moj jeszcze w piecu.
        Mazurki gotowe, orzechowy i pomaranczowy. Dekoracja troche rozlana ale nigdy
        nie bylam dobra w ozdabianiu ciast.
        img216.imageshack.us/img216/5232/dscf1037fn2.jpg
        img225.imageshack.us/img225/3450/dscf1038mx8.jpg
      • joujou Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 08.04.07, 11:34
        Dorzucam wielkanocny żur.Miał być podany w miseczkach
        wydrążonych z bułek grahamek,ale dopiero póżnym wieczorem
        zorientowałam się,że nie kupili,bo nie było odpowiedniej
        wielkości.Poza tym pewnych szczegółów też nie dopilnowałam,co
        widać,ale żur jest naprawdę smaczny smile

        img95.imageshack.us/img95/7792/p4081065iz2.jpg
        Zbychu,dzięki za tę chwilę relaksu między śniadankiem,a obiadkiem smile

        W życiu piękne są tylko chwile...
    • joujou Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 08.04.07, 11:59
      Pozazdrościłam Wam i po raz pierwszy w życiu sama upiekłam
      mazurka.Były z nim pewne przeboje,bo spód hmmm ...był dość kruchy wink
      ale jakoś go połatałam i nawet nie najgorzej wygląda,tyle że musiał
      zostać w blaszce,natomiast sernik,sałatki i inne mogę zaliczyć do udanych.
      Smacznego jajka!
      • lablafox Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 08.04.07, 12:26
        Dorzucam do Swiatecznego stołu baby drozdżowe:
        img204.imageshack.us/my.php?image=obraz4163ar4.jpg
        jaja gotowane w cebulowych łuskach
        img83.imageshack.us/my.php?image=obraz4171iy0.jpg
        fragment światecznego stołu
        img204.imageshack.us/my.php?image=obraz4177zw2.jpg
        Swiateczną dekorację z miniaturowych narcyzów i hiacyntów (jakiż zapach)
        img206.imageshack.us/my.php?image=obraz4169ux9.jpg
        • lablafox Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 08.04.07, 13:34
          jaja gotowane w cebulowych łuskach - czyli kroszonki
          img83.imageshack.us/my.php?image=obraz4171iy0.jpg

          Nieświadomie zachowałam się jak rodowita wielkopolanka ,bo z braku czasu (i
          ochoty tez)zrobiam tradycyjne wielkopolskie "kroszonki" bo:
          "Typowo wielkopolskich zwyczajów jest niewiele – mówi Ewa Ryś - Krzyżaniak,
          etnograf z Muzeum Rolnictwa w Szreniawie. - Nie robiono u nas ogromnych,
          ozdobnych palm wielkanocnych czy kunsztownie malowanych pisanek. Wielkopolanom
          wystarczyła najprostsza wersja – wiązka zwykłych „bazi” zamiast palmy i jajka
          w jednym kolorze, tak zwane tu „kroszonki”. Było to spowodowane sytuacją
          gospodarczą regionu – by wytrzymać konkurencję pruskich gospodarstw,
          wielkopolscy rolnicy musieli niezwykle ciężko pracować całymi rodzinami.
          Kobiety nie miały tu więc czasu, żeby malować godzinami jajka czy bawić się
          układaniem witek, bo pracowały w polu i obejściu tak, jak mężczyźni. Na
          wschodzie Polski, gdzie sytuacja gospodarcza przedstawiała się inaczej, do dziś
          jest żywa tradycja robienia pięknych palm i kunsztownego malowania jajka, na
          które trzeba poświęcić nieraz całe godziny…
          • mammaja Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 08.04.07, 16:06
            Lx, twoje wyroby sa i tak przesliczne, jajka w lupinach maja specjalny smak i
            tez je gotujemy zawsze, staram sie uzyskac tylko rozmaite natezenie tego
            zabarwienia.
            Uff...Wlasnie wstalismy od stolu. Mimo bardzo skromnego obiadu swiatecznego i
            tak juz pekam w szwach sad
    • joujou Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 10.04.07, 11:01
      Lubię takie poświąteczne dni,gdy lodówa pełna jeszcze
      najróżniejszych potraw i nie trzeba gotować big_grin
      Na te święta nieco inaczej niż zwykle przygotowywałam białą kiełbaskę:
      najpierw parę minut obgotowałam w wodzie z dodatkiem cebuli,czosnku,
      majeranku i niewielkiej ilości cząbru.Odcedziłam odrzucając wcześniejsze
      dodatki,następnie posmarowałam kiełbaskę olejem i zapiekłam w piekarniku.
      Była pysznościowa.Niedawno jadłam podobnie przyrządzaną,tyle że podczas
      zapiekania była podlewana piwem i też była bardzo smaczna.
      Dado,jak znajdziesz chwilkę to pochwal się przepisami na nowe
      sałatki i wklej jakąś fotkę smile
      • mammaja Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 10.04.07, 14:14
        Ja tez zrobilam biala kielbaske na nowy dla mnie sposob: podsmazylam chwile,
        tak by sie zrumienila, na patelni, nakłowajac rownoczesnie widelcem, zeby
        wupuscila sok. Potem przelozylam do brytfanki i podlalam pol butelka czerwonego
        wina, posypawszy przedtem rozmarynem. Pieklam dosc dlugo, az wino prawie
        wyparowalo, a kielbaska zrobila sie brazowiutka. Poporostu niebo w gebie. Wino
        mamy wlasne, czerwone, doskonale nadaje sie do takich potraw. (Do picia zreszta
        tez smile
      • dado11 Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 10.04.07, 22:16
        Dzięki Joujou, ale tym razem dałam ciała, nakryłam do stołu, kazałam rodzinie
        zaczekać i okazało się, że w aparacie siadły bateriesad(( no i nie miałam serca
        tak trzymać rodziny z odruchem Pawłowa, aż baterie się naładują... więc
        smakowita kompozycja została jeno wspomnieniem... następnego dnia mogłam cyknąć
        tylko trochę klimatów...
        img255.imageshack.us/img255/7672/wielkanocneklimaty1ab8.jpg
        img238.imageshack.us/img238/2461/wielkanocneklimaty2de2.jpg
        img238.imageshack.us/img238/4129/wielkanocneklimaty3fd2.jpg
        zresztą nastrój przedświąteczny jakoś chyba wpłynął na jakość moich wyrobów, bo
        nic nie smakowało jak trzebasad(
        najfajniejszy wyszedł kurczak pieczony z jabłkami i pieczone z ziołami
        prowansalskimi ziemniaki. No i pyszny sernik na zimno, ale brzydki, bo galareta
        na nim nie siadłasad(( Reszta jakaś byle jaka, więc zaczekam na nowalijki i może
        znów poszaleję z sałatkamismile))
    • joujou Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 15.04.07, 11:56
      Moja koleżaneczka podała nam m.in. duszone kurki
      własnoręcznie zbierane jesienią w lesie,bób chyba podsmażany
      z jakoś wędzoneczką(muszę podpytać,bo nie jestem pewna big_grin,wiem
      że był pokrojony w cienkie plasterki),rosołek,pieczone udka kurczaka,
      sałatkę z ryżu z dodatkiem szynki,ananasa i chyba czegoś jeszcze.Do mięsiwa
      chrzanik z dodatkiem żurawiny ufff...wszystkiego,co napitrasiła nie byłam
      w stanie popróbować.
    • kruszynka415 Jajka smazone w skorupkach 18.04.07, 09:39
      Dzis byly na śniadankosmile

      Jajka smazone w skorupkach

      -dowolna ilośc jajek na twardo
      -szczypiorek lub natka pietruszki
      -majonez lub maslo
      -sól,pieprz
      -bułka tarta
      -tluszcz do smazenia

      Jajka ugotować na twardo,ostudzic,po czym rozciąć wzdluż na połowy.
      Ostroznie wydłubąc bialko i zóltko łyzeczka lub ostrym nozykiem nie uszkadzając
      skorupek.
      Posiekac drobno bialko i zółtko,posolić,popieprzyć,dodać drobno posiekany
      szczypiorek lub natkę i niewielka ilosc majonezu tak by powstał farsz.
      Farszem napełnic skorupki.
      Na patelni rozgrzać tłuszcz,kazda polowke jajka maczać w tartej bułce i smazyc
      na patelni skorupką do góry ok. 5 minut.
    • luiza-w-ogrodzie Nie wiem, dlaczego zajrzalam na ten watek 18.04.07, 10:01
      Jestem napakowana frykasami przez goscinnych ludzi od samego przyjazdu,
      najpierw z wlasnej woli a teraz budzi sie we mnie bunt. Czuje sie jak ges
      sztrasburska, ktorej jedzenie dopycha sie w gardziel kciukiem :o) przy
      akompaniamencie tekstow:
      "Specjalnie dla Ciebie zrobilam/lem"
      "Prawdziwego polskiego jedzenia w tej Australii przeciez nie macie"
      "Twoj ulubiony przepis/tajemny przepis babci"
      "Jak juz tu jestes raz na kilka lat, to przeciez nie odmowisz?"

      Wymieklam. Ide zrobic sobie zielonej herbaty - przynajmniej w biurze nikt mnie
      nie karmi :oP
      Luiza-w-Polsce
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
        • luiza-w-ogrodzie Re: Nie wiem, dlaczego zajrzalam na ten watek 18.04.07, 11:23
          jutka1 napisała:

          > Luizo, nie pekaj, obie strony tutaj maja swoje racje. wink

          :o(((

          > Mow, ze Cie boli zoladek i bierz male porcje. smile

          To moze wywolac fale wspolczujacych dyskusji p.t. "Australijskie jedzenie
          zepsulo Luizie zoladek". Brr. To juz wole lykac.

          Pozdrawiam znad kolejnej zielonej herbaty - jak szalec, to szalec!
          Luiza-w-Polsce
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
                • dado11 Re: Zaczał sie czas szparagów i rabarbaru 03.05.07, 23:41
                  Cześć Lx, zdrowiej i dbaj o siebie ciutkę!!!!
                  wszak już ci pisałam, że najwyraźniej musi ciebie wystarczyć na dłużej! No! nie daj się!!!
                  a przy okazji poproszę o przepis na ciasto z rabarbarem, o ile nie jest z takich, co to się trzeba łapami
                  babrać w mące...smile
                  Ja jestem po pierwszej rundzie z tartą, podparłam się wiedzą Fed i internetem i wyszło naprawdę dobre
                  cóśsmile
                  skorzystałam z gotowego, świeżego ciasta francuskiego, wylepiłam nim formę, nakłułam widelcem,
                  posypałam fasolą, żeby nie za bardzo wyrosło (Fed) i podpiekłam w gorącym piekarniku ok. 15 min.; w
                  tzw. międzyczasie, zrobiłam farsz szpinakowo-fetowy: 0,7kg szpinaku "Frosta" rozmroziłam na maśle,
                  dodałam 2 z. rozgniecione czosnku, łyżeczkę suszonych pomidorów "Kamisa", opakowanie fety
                  pokruszyłam i dodałam do przestudzonego szpinaku, dodałam 2 jaja, kilka łyżek gęstej śmietany,
                  przyprawy i garść utartego żółtego sera. Na podpieczone ciasto wyłożyłam farsz i piekłam jeszcze ok.
                  20 min, na koniec posypałam wierzch startą mozarellą i jeszcze 5 min. Zjedzone na ciepło z kielonkiem
                  winasmile)) mniammmm....
                  img87.imageshack.us/img87/2234/tartaif1.jpg
                  pozdrawiam, D.
    • dado11 Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 08.05.07, 23:44
      dziś kolejna porcja szparagów nabyta, ale do konsumpcji dopiero jutro...
      natomiast na dzisiejszy obiadek zaserwowałam przepyszne, nadzwyczajnie proste w przygotowaniu i
      tanie jak barszcz - spaghetti alla carbonara:
      paczkę makaronu spaghetti ugotowałam w dużej ilości wrzątku, z dodatkiem kostki Knorr "Bulion z
      oliwą z oliwek i ziołami", solą i oliwą, pokroiłam w kosteczkę 30 dkg chudego boczku wędzonego,
      który podsmażyłam na maśle (2 łyżki), zrobiłam sos: 2 jaja rozbełtałam z 200 ml gęstej śmietany,
      dodałam suszone pomidory "Kamis", 40 g startego Parmezanu, sól, pieprz. Odlany makaron wrzuciłam
      na patelnię (odpowiednio dużą...), na której smażył się boczek, poobracałam, a na koniec wlałam sos i
      szybko wymieszałam z makaronem, tak, by sos się "ściął"...
      do tego sałatka z pomidorów z białą cebulą, bazylią, octem balsamicznym, oliwą, i przyprawami...
      no, może być ... proste i pysznesmile
        • mammaja Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 18.05.07, 22:28
          Wpadlam do mlodej na herbate, a ta mowi "zaraz upieke ci ciasteczka. No i
          zrobila w kilka minut,z pieczeniem w kilkanascie, maslane, zapewnie bardzo
          kaloryczne, ale rozplywaja sie w ustach i pracy - minimalnie. Wrocilam do domu z
          pudeleczkiem cisteczek, bo kazala mi zabrac smile Moge podac przepis jak kto chce smile
    • joujou Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 18.05.07, 22:35
      Co prawda obiecuję sobie,że na razie koniec z łakociami,ale
      przepis podaj Mammaju,zaczyna się sezon na gości,już co chwilę
      ktoś wpada więc jeśli robi się je tak szybko to dobrze mieć taki
      przepis pod ręką.
      Dobra ta Twoja córunia-fajnie,że tak o siebie dbacie smile
      • dado11 Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 18.05.07, 23:46
        Ja też Mammaju poproszę, choć słodkie to zupełnie nie dla mniesmile
        natomiast pod wieczór naszło mnie na jakiś konkretny smaczek...
        pokroiłam na cienkie plastry przedwczorajszą bagietę, pokropiłam oliwą, posmarowałam sosem
        pomidorowo-czosnkowym, posypałam świeżą bazylią, na to jajo na twardo w plastry, szyneczka,
        szczypior i na wierzch mozarella i oregano... popiekło się w piekarniku z 10 min. i ....mniammmsmile
        ale diablo niezdrowe, a już szczególnie o tej porze....a huk tam...wink))
        • joujou Re: obiady i inne frykasy na wiosnę... 15.07.07, 22:43
          Napadło mnie dzisiaj kulinarnie i prawie cały dzień przesiedziałam
          w kuchni.Obiad dzisiejszy:skrzydełka kurczaka przyprawione na ostro
          i opiekane w piekarniku,młode ziemniaczki z koperkiem,sałata z sosem
          vinegret i kalafior gotowany polany masełkiem z bułką tartą.Pozwoliłam
          sobie dzisiaj na skrzydełka,bo byłam tylko z synem.Ja bardzo
          je lubię takie przyrumienione,a moi panowie raczej się z nimi męczą.
          Poza tym deser z czerwoną porzeczką.
          Na jutro już też przygotowałam karkóweczkę w ciemnym sosie.
          Teraz piekę ciasto z rabarbarem,za chwilę wyciągnę z piekarnika,a jutro
          będzie jak znalazł smile
          Poza tym zaprawiłam kilka słoików ogórków konserwowych z naszej działki.
          O dziwo mimo upału,jakoś te zajęcia kuchenne wcale mnie nie męczyły.
    • joujou Re: Kruche ciasto z rabarbarem 15.07.07, 23:18
      Składniki na ciasto:
      3 szklanki mąki
      1 szklanka cukru
      1 kostka margaryny
      6 żółtek
      2 łyżeczki proszku do pieczenia
      może być odrobina jakiegoś aromatu(ja nie daję)
      Z w/w składników zagnieść szybko ciasto,podzielić na 2 części
      i obie schłodzić ok.30 min w zamrażalniku.
      Obrać i pokroić rabarbar(ok.80 dag)
      Składniki na pianę:
      6 białek
      1/4 szklanki cukru
      pół kisielu sypkiego(daję zazwyczaj cytrynowy)
      Ubić pianę dodając powoli cukier i kisiel.
      Blaszkę średniej wielkości(ja mam taką 31cm/26cm) wysmarować
      tłuszczem,wykleić jedną częścią ciasta(można pokłuć ciasto widelcem),
      wyłożyć rabarbar,następnie ubitą pianę i na wierzch kruszonkę z drugiej
      części ciasta(ja trę je na tarce o grubych oczkach).Piec w piekarniku
      ok.40 min w 180 stopniach.,aż góra się lekko zrumieni.
      Ostudzone ciasto można posypać cukrem pudrem.

      Wkleiłam,może komuś się przyda smile
      • joujou Re: Szybki deser z owocami 15.07.07, 23:39
        Ponieważ nie wiem co robić z czerwoną porzeczką,mam jej
        zatrzęsienie na działce,a nikt z naszej rodziny za nią nie
        przepada,wciskam ją domownikom w formie deseru i tak po trochu jej
        ubywa na krzakach smile
        Deser jest w bardzo uproszczonej formie tzw.codziennej.
        2 galaretki(smaki pasujące do porzeczek-chyba najlepsza jest
        agrestowa,ale robiłam też z leśną oraz o smaku owoców granatu)
        rozpuszczam w 1,5 szkl. gotowanej wody.Gdy przestygnie i zaczyna lekko
        tężeć miksuję ją z dwoma serkami homogenizowanymi(200 gr) o smaku
        waniliowym.Dodaję porzeczki,wlewam do miseczek i wstawiam do lodówki
        do zastygnięcia.Deser nie jest zbyt słodki więc schłodzony, w sam raz
        na upalne dni.
        Moja koleżanka robiła z truskawkami.
        Część truskawek miksowała z serkami.Potem dodawała schłodzoną galaretkę
        i całe owoce truskawek.Po zastygnięciu,podawała wyjętą z foremek ustrojoną
        świeżymi owocami (co komu pasuje),listkiem świeżej mięty i obok lekko
        ubitą słodką śmietanką.Wyglądało efektownie i było pyszne.


        W życiu piękne są tylko chwile...
        • mammaja Re: Szybki deser z owocami 16.07.07, 00:19
          Joujou, az mnie skreca jak czytam! Juz dwa tygodnie nie jem zadnych slodyczy sad
          Ale kiedys napewno skorzystam! Wyciagnelas ten watek i widze, ze nie podalam
          przepisu na ciasteczka maslane! Jutro sie poprawiesmile
          Poniewaz wymyslamy potrawy dietetyczne, a juz nam sie wszystko znudzilo, corka
          zrobila dietetyczne golabki z farszem z gulaszowego miesa indyczego. Bez
          tluszczowe, z odrobina kaszy jeczmiennej. Duzo osu pomidorowego i byly pyszne.
          mam jeszcze na jutro smile Panowie jedli normalne kotlety.
          • bystra2000 Re: Szybki deser z owocami 16.07.07, 15:10
            Truskawkowe na maślance


            1 szkl maślanki
            1 szkl cukru
            2,5 szkl mąki
            3 jajka (całe)
            1 mały proszek do pieczenia (lub 3 łyżeczki)
            0,5 szkl oleju
            1 cukier waniliowy

            Wszystko wrzucić do miski, wymieszać i wylać na blachę.
            Na ciasto wyłożyć owoce, a na to kruszonkę.
            Piec ok. 40-45 min w temp 180 st. C.

            Kruszonka:

            185g maki
            100g cukru
            1/2 kostki masla
            cukier waniliowy

            Make wymieszac z cukrem i cukrem waniliowym. Maslo roztopic w malym rondelku i
            bardzo mocno podgrzac i takim goracym zalac suche skladniki. Dobrze wymieszac. (...)
            Ciasto posypac pokruszoną kruszonką (...)

            zamiast truskawek można użyć innych owoców smile
            SMACZNEGO smile
            • mammaja Re: Szybki deser z owocami 16.07.07, 23:23
              Bretonskie ciasteczka maslane

              25 dag maki
              175 gramów cukru pudru
              5 żółtek
              20 dag masła
              do posmarowania - zoltko rozmacone z lyzka mleka, cukier krysztal

              Zagniesc wszystkie produkty, kawalki ciasta odrywac i formowac cisteczka
              (male placuszki), posmarowac zoltkiem i posypac cukre, piec najlepiej na
              papierze do pieczenia, w 180 C, az beda zlociutki. Robi sie blyskawicznie, a
              efekt - palce lizac smile
              ukladac nie za blisko, bo troche rosna

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka