Dodaj do ulubionych

pachnie ogórkami...

02.07.07, 01:01
a nie papierosamiwink

juz poniedziałek
bezdymny i pachnący
Bystra, Jutka - trzymajmy sięsmile
Obserwuj wątek
          • gaudia Re: pachnie ogórkami... 02.07.07, 11:38
            jutka1 napisała:

            > Musze sobie znalezc zajecie, bo tak mi jakos lyso.
            > Ide do sklepiku po strawe, dla siebie i dla kotow. smile

            Ju, tylko pomalutku


            słuchajcie, ja tu czasem może co głupiego napiszę, jak mnie zacznie nosić, to
            nie czytajcie tongue_out
              • bystra2000 Re: pachnie ogórkami... 02.07.07, 13:23
                Wróciłam z pracy przed chwilą i od
                razu biorę się za lepienie pierogów ,tym razem
                z jagodami .
                Co tu gadać ,jest ciężko .
                Kurcze ,wtedy jak rzucałam to było mi lżej i głód
                był mniejszy sad
                trzymajcie się kobitki smilesmile
                • jutka1 Re: pachnie ogórkami... 02.07.07, 14:00
                  Powolutku pokustykalam do sklepiku.
                  Potem czytalam, zepsul sie internet, potem poszlam do ogrodu i zerwalam 3 kilo
                  wisni. Ze 20 dkg zjadlam, reszte chyba zamroze.
                  Nawet mnie, ze wspomagaczem plastrowym, jest ciezko, wyobrazam sobie, jak sie
                  musicie meczyc. Podziwiam Was dziewczyny.
                  Nie dajmy sie.
                  smile))
                      • bystra2000 Re: pachnie ogórkami... 02.07.07, 18:47
                        Wiecie co ? poczułam się tak jakbym miała
                        delirkę .Musiałam zapalić i jak ręką odjął .
                        Jutro idę do lekarki ,niech mi przepisze jakieś
                        antydepresanty albo CUŚ smile mój organizm
                        nie jest przygotowany na taki szok sad
                        To jest moja trzecia próba i czegoś takiego
                        jeszcze nie przeżywałam .
                        Ale nie zrezygnuję ,mam dość smrodu ,kaszlu i żal
                        kasy !!!
                        Dziewczyny sory ,ale nie umiem kłamać i musiałam
                        Wam o tym napisać .
                        Wspieram i myslę o Was cały czas smilesmile
                        • gaudia Re: pachnie ogórkami... 02.07.07, 18:54
                          Bystra, ale to o to chodzi w tym wątku
                          coby nawet załamki opisać
                          zapaliłaś, ale 3/4dnia byłaś dzielna, więc tyle jest do przodusmile
                          i nie rezygnuj i wpisuj się tu


                          jezu obym ja wytrwała, ale przyznam, że jest gorzej niż poprzedniosad
                          i nie wiem dlaczego
                          • jutka1 Re: pachnie ogórkami... 02.07.07, 19:24
                            Bystra, nie rozpaczaj. Teraz przynajmniej wiesz, ze do rzucania potrzebujesz
                            podporki jakiejs (plastry, akupunktura, cos). Lekarz Ci powie, co jest dostepne.

                            Gaudio, bardzo ciezko jest? uncertain

                            Dzieki plastrom sie trzymam, ale tez nie jest latwo. sad
                            • gaudia Re: pachnie ogórkami... 02.07.07, 19:27
                              Jutka

                              jest fatalnie

                              wpadali dzis interesanci - a ja siedzialam i pytalam sie w duchu - zara, po co
                              on przyszedl???. Długo trwało, zanim dochodzilam kto i po co...

                              jest...smutno!!!!
                                  • joujou Re: pachnie ogórkami... 02.07.07, 21:32
                                    Szczerze mówiąc nie wiem,czy bardziej żal mi siebie,że nie podjęłam
                                    tej decyzji,czy Was przypominając sobie własne męki,przy mojej
                                    jedynej jak dotąd próbie rzucania(wytrzymałam pół roku bez palenia).
                                    Znam ten ból,łącznie z uczuciem około delirkowym opisanym przez Bystrą.
                                    Dlatego myślami bardzo Was wspieram.
                                    • gaudia Re: pachnie ogórkami... 02.07.07, 22:35
                                      joujou

                                      jesli Ty akceptujesz i Twoje otoczenie tez - luzik

                                      generalnie to jest syf

                                      moj syn jak wpada do mnie na weekend stara sie nie okazywac obrzydzenia

                                      poza tym
                                      1. samotnosc niby mi pozwala na "hulaj dusza piekła nie ma"
                                      2. samotnosc mi każe zadbać o siebie coby do ludzi nie wychodzić ze smrodkiem,
                                      cobym calkiem sama nie została...


                                      a na teraz u gaudii - dupa kwas
                                      • jutka1 Re: pachnie ogórkami... 02.07.07, 22:56
                                        Zajelam oczy serialami na BBC i TVNie.
                                        Niedlugo pojde spac - jutro o szostej pobudka.
                                        Jakos sie przeczolgalam przez ten dzien. Moze jutro bedzie troche latwiej...

                                        Gaudyjko, trzym sie!
    • jutka1 Dzien 2 03.07.07, 06:41
      Wstalam bladym switem, bo jade (jestem wieziona) do nadlesnictwa, zeby zamowic
      tansze drewno do kominka (i zaplacic, niestety).
      Nakleilam nowe plastry, wypilam zielona herbate.

      Jak tam Gaudio sie czujesz?
      • bystra2000 Re: Dzien 2 03.07.07, 09:17
        Nie pachnę ogórkami ,o nie !!!
        zapaliłam rano niestety sad
        a może tak właśnie powinnam odwykać?
        jeden ,dwa papieroski dziennie ?
        zobaczę co powie lekarka .
        W każdym razie wspieram Was koleżanki smilesmile
            • skynews Re: Dzien 2 04.07.07, 01:48

              Zycze powodzeniasmile

              Jest mnostwo sposobow na rzucenie palenia ale najpewniejszym i najbardziej
              skutecznym jest...spontanicznosc...bez planowania.
              Nie pale od natychmiast i juz...nie ma zmiluj sie !
              To ja mam robic ze soba co chce a nie jakas tam nikotyna ma decydowac o mnie lub
              za mnie !

              Mysle ze rzucenie palenia to nie tylko zadbanie o swoje zdrowie ale przede
              wszystkim pewien styl, pewna filozofia zycia.
              Nalezy sobie postawic pytanie "co ja mam z tego ze pale...co mi to daje ?"
              Odpowiedz jest znana - moze byc tylko jedna.


              A tak w ogole to jakim prawem sprzedaje sie kobietom papierosy ?
              Maja mniejsze od mezczyzn pluca, ktore to jeszcze sie zmniejszaja w wyniku
              palenia co powoduje ze takie panie nie nadaja sie tak naprawde do
              niczego...nawet do seksu.

              Enjoy it !
    • jutka1 Dzien 3 04.07.07, 13:50
      Zaczynam powoli odzyskiwac wech, i wietrze dom na potege, bo mi smierdzi dymem.
      Za pare dni Pani Krasnoludka bedzie obarczona praniem zaslon etc.

      Jakos sie trzymam. Co jakis czas mam kryzysy, wtedy biore pare glebokich wdechow
      i powtarzam sobie: "wcale nie chcesz tego papierosa".

      Ide sobie zrobic domowa kaszanke na obiad, z tzatzikami. wink
          • dha_tomciaj Re: Dzien 3 05.07.07, 09:34
            jutka1 napisała:

            > Dzieki za wsparcie Ruda.
            > jednak malo w Tobie sympatii dla swiata i ludzi.
            > A ludzilam sie, ze troche jest.

            A ja myślę,że lepiej nie mogłam Cię zmobilizowaćwink))
            A co do mojej sympatii dla świata itp.to sobie daruj,bo nie jesteście mimo
            Waszych nadziei całym światem...
            • jutka1 Re: Dzien 3 05.07.07, 11:39
              dha_tomciaj napisała:

              > A co do mojej sympatii dla świata itp.to sobie daruj,bo nie jesteście mimo
              > Waszych nadziei całym światem...
              *********
              Nie, nie jestesmy. I ja przynajmniej nie mam na to ani nadziei, ani checi.
              Wiec to Ty sobie daruj, zlosc i zlosliwosc pieknosci szkodzi...
              • dha_tomciaj Re: Dzien 3 05.07.07, 13:16
                jutka1 napisała:


                > Wiec to Ty sobie daruj, zlosc i zlosliwosc pieknosci szkodzi...

                A cóż mój stosunek do do uzurpatorek do tego forum ma wspólnego ze złością?smile))
                A co do szkodliwości...to palenie ma niewątplwie wpływ na urodęwink))i procesy
                starzenia!!!!
    • jutka1 Dzien 4 05.07.07, 23:40
      Wytrzymalam.
      Juz blizej niz dalej do konca pierwszego tygodnia. Potem prawie z gorki
      (podobno, nie pamietam).
      Dobranoc.

      PS. Gaudio, gdzie zniknelas? Jesli nie wytrzymalas (?) to przeciez nie tragedia. smile
      • luiza-w-ogrodzie Re: Dzien 4 06.07.07, 00:43
        A pamietasz, dlaczego zaczelas palic po wytrzymaniu kilku tygodni bez? Stres?
        Impreza wsrod palacych? Moze czas zabezpieczyc sie przed podobnym kryzysem?
        Pozdrawiam, trzymajac kciuki.
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • jutka1 Re: Dzien 4 06.07.07, 11:41
          Stres, impreza, alkohol.
          Stres ograniczam za wszelka cene.
          Imprez bede unikac, chyba ze na swiezym powietrzu.
          Wino odstawilam na czas nieokreslony.
          Bede sie bronic rencyma i nogoma.

          Poza tym jestem na miesiecznej terapii z aloesu (napoj z miazszem co rano na
          czczo), pije duzo zielonej herbaty, a od jutra bede jesc na sniadanie zupe miso.
          Jem duzo warzyw i owocow - lato w koncu.
          Staram sie duzo spac i juz sie nie budze w nocy.

          Dom prawie wywietrzony. Pani Krasnoludka dzis sciagnie i wypierze wszystkie
          zaslony, a te, ktore trzeba chemicznie (z gabinetu) zawiezie do pralni.

          Sukcesywnie piore ciuchy.

          Staram sie ciagle myslec o pozytywach, zeby nie myslec o tym, ze chce palic. smile))
      • mantra1 Re: Dzien 4 -Post do skasowania 06.07.07, 23:43
        Brawo, Fed!
        Nawet, jeśli skasują dobrze, że choć przez chwilę ten post zaistniał.
        UWAGA! Rzucające - nie czytać
















        Idę sobie walnąć w płucko. Póki kobietom sprzedają.tongue_out A potem będę śmierdzieć
        jak skunks, co z pewnością nie wpłynie ani na libido niepalącego partnera, ani
        na moje własne. Na ilośc zmarszczek też nieszczególnie. Zresztą wolę mieć
        zmarszczki ze starości, niż młodą, złośliwie wykrzywioną gebę smile)
        • skynews Re: Dzien 4 -Post do skasowania 09.07.07, 22:13
          mantra1 napisała:

          "Brawo, Fed!
          Nawet, jeśli skasują dobrze, że choć przez chwilę ten post zaistniał.
          UWAGA! Rzucające - nie czytać
          Idę sobie walnąć w płucko. Póki kobietom sprzedają.tongue_out A potem będę śmierdzieć
          jak skunks, co z pewnością nie wpłynie ani na libido niepalącego partnera, ani
          na moje własne. Na ilośc zmarszczek też nieszczególnie. Zresztą wolę mieć
          zmarszczki ze starości, niż młodą, złośliwie wykrzywioną gebę smile)"

          Mantra,
          skąd ten twój entuzjazm, o co tutaj chodzi i co znowu wykasowano ?


          Enjoy it !
          • mantra1 Re: Dzien 4 -Post do skasowania 09.07.07, 23:34
            Sky, to był post od początku przeznaczony do wykasowania. Sama jego autorka to
            zaznaczyła. Niestety, nie mogł pozostac na forum ze wzgledow regulaminowych z
            powodu formy, choć idea w nim zawarta byla jak najbardziej słuszna i wydaje mi
            się, że spełnił swoja rolę.
              • skynews Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 00:27

                "...choć idea w nim zawarta byla jak najbardziej słuszna i wydaje mi
                się, że spełnił swoja rolę."

                Dziękuję za odpowiedź ale chciałbym wiedzieć co ona napisała, jaka idea i jaką
                rolę to spełniło czy miało spełnić tym bardziej ze Monia napisała "...wisiał
                stanowczo nazbyt krótko."

                Enjoy it !
                • mantra1 Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 00:31
                  skynews napisał:

                  >
                  > "...choć idea w nim zawarta byla jak najbardziej słuszna i wydaje mi
                  > się, że spełnił swoja rolę."
                  >
                  > Dziękuję za odpowiedź ale chciałbym wiedzieć co ona napisała, jaka idea i jaką
                  > rolę to spełniło czy miało spełnić tym bardziej ze Monia napisała "...wisiał
                  > stanowczo nazbyt krótko."
                  ***
                  Czy nigdy Cie nie korciło, żeby napisać na murze "Kowalski to...<censored> i
                  niech sp... na drzewo"? Pewnie nie. Ale wyobrżam sobie, że czasami może to
                  przynieść ulgę, nawet gdybyś miał to za minutę własnoręcznie zamalować.
                  • skynews Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 00:59


                    "Czy nigdy Cie nie korciło, żeby napisać na murze "Kowalski to...<censored> i
                    niech sp... na drzewo"? Pewnie nie. Ale wyobrżam sobie, że czasami może to
                    przynieść ulgę, nawet gdybyś miał to za minutę własnoręcznie zamalować."

                    Oczywiście że nie.
                    Nie ma takiej opcji.
                    Jeszcze nic nie zostało optymalnie załatwione na murze a już na pewno nie może
                    przynieść ulgi.

                    Chcesz mi dać do zrozumienia że napisała coś prostackiego a może nawet chamskiego ?
                    Co napisała ?



                    Enjoy it !
                      • skynews Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 01:46

                        Interesuje mnie bo Mantra zasugerowała coś bardzo niedobrego a twoim zdaniem
                        "wisiał za krótko - i roli nie spełnił - bo adresatka mogła nie
                        odczytać."

                        Co napisała i kto jest ta adresatka - tym bardziej że "autorka wyraziła na
                        piśmie twoje odczucia w odniesieniu do adresatki".

                        Obawiam się niestety czegoś wyjątkowo wrogiego i chamskiego - chcę mieć
                        potwierdzenie.


                        Enjoy it !
                        • monia.i Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 01:56
                          Obawiam się, że Twa ciekawość pozostanie niezaspokojona - chyba, że jednak ktoś
                          kopiuje co bardziej intrygujące posty.
                          Obawiasz się czegoś wyjątkowo wrogiego i chamskiego...to ciekawe. Wrogie i
                          napastliwe posty adresatki jakoś Cię nie ruszyły.
                          • monia.i Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 02:03
                            Wiesz..jest takie powiedzenie, że jak sie chce psa uderzyć - to kij się zawsze
                            znajdzie. Odzywasz sie zawsze wtedy, gdy, komuś trza przykopać - adresatka ww
                            postu też tak ma. Zero własnej opinii - tylko przykopanie obcej. Ciekawi mnie,
                            skąd się bierze ta wasza destrukcyjno-krytykancka tendencja.
                          • skynews Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 02:41

                            monia.i napisała:

                            "Obawiasz się czegoś wyjątkowo wrogiego i chamskiego...to ciekawe. Wrogie i
                            napastliwe posty adresatki jakoś Cię nie ruszyły".

                            Mantra mi częściowo wyjaśniła ale użyła skrótów nie chcąc zapewne używać na
                            forum wulgaryzmów i bardzo dobrze. Chce wiedzieć co dokładnie zawierał
                            wykasowany post.
                            Domyślam się ale nie mam pewności - dlatego pytam.
                            Pytam również dlatego bo zaniepokoił mnie twój i Mantry entuzjazm spowodowany
                            wrogim i chamskim, jak Mantra mi zasugerowała, postem.

                            Nie wiem kto jest adresatką wykasowanego postu więc nie za bardzo wiem jak miały
                            by mnie "ruszyć" jej w/g ciebie "wrogie i napastliwe posty" a poza tym pozwól
                            Moniu że sam ocenię ewentualna wrogość i napastliwość tych postów jak je
                            przeczytam.



                            Enjoy it !
                            • mantra1 Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 09:07
                              > Nie wiem kto jest adresatką wykasowanego postu więc nie za bardzo wiem jak
                              miały by mnie "ruszyć" jej w/g ciebie "wrogie i napastliwe posty" a poza tym
                              pozwól Moniu że sam ocenię ewentualna wrogość i napastliwość tych postów jak je
                              przeczytam.
                              ****
                              Wystarczy, że sama autorka dokonała a priori autooceny swojego postu,
                              przeznaczając go od razu do skasowania, którą to ocenę potwierdził admin,
                              kasując go. Niestety, jego adresatka takiej samooceny nie uskuteczniła, więc
                              nadal masz możliwość nie tylko zapoznania się, a również dokonanie pogłębionej
                              analizy jej napastliwych i wrogich postów, które nadal wiszą na forum.
                              Co do tego, że nigdy nie miałeś ochoty w ten sposób spuścić sobie pary z gwizdka
                              tylko po to, żeby poczuć chwilową ulgę i nie zawracać sobie głowy dalszym
                              przeżuwaniem szmat Kowalskiego nie miałam wątpliwości. No cóż, każdy Cyryl ma
                              swoje metody, znaczy opcje. Jeden lubi tracić czas i energię na rycie w błocie w
                              nieskończoność, drugi - da raz łopatą przez łeb i pójdzie kopać własny ogródek,
                              nie zajmując się więcej pierdołami.
                              • fedorczyk4 Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 10:24
                                mantra1 napisała:

                                Jeden lubi tracić czas i energię na rycie w błocie
                                > w
                                > nieskończoność, drugi - da raz łopatą przez łeb i pójdzie kopać własny
                                ogródek,
                                > nie zajmując się więcej pierdołami.

                                Swinte slowa Pani Dobrodziejeczko, swinte slowa.
                                A wracajac do tematu wlasciwego watku tego, to jestem pelna podziwu dla
                                niepalacych i az gryze wargi z nerwow czy aby wytrzymacie. Ale wierze w Was:-
                                ))))
                              • skynews Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 23:49

                                mantra1 napisała:
                                "Jeden lubi tracić czas i energię na rycie w błocie w
                                nieskończoność, drugi - da raz łopatą przez łeb i pójdzie kopać własny ogródek,
                                nie zajmując się więcej pierdołami."

                                To świadczy tylko o jednym:
                                istnieje miedzy tymi dwoma typami zachowań olbrzymia przepaść kulturowa,
                                mentalna, przepaść odruchów i wychowania.
                                Mając do wyboru, zawsze wybiorę mozolne grzebanie się - nawet w błocie- niż
                                agresywne i siłowe rozwiązanie "łopatą przez łeb".

                                "nie otchłań dzieli lecz różnica poziomów"(S.J.Lec) a konkretniej: nie dzieli
                                nas przepaść ale różnica poziomów.

                                Bardzo niebezpieczne wydaje mi się nie tyle zjawisko prostackiego wpisu co
                                aplauz tłumu nim wywołany co oczywiście wywołuje u autorki samozachwyt,
                                delektuje się swoim prymitywizmem rozwijając się również w tym kierunku...albo
                                raczej cofając się w rozwoju.

                                Nie wciskaj wiec "a priori" opowieści o gwizdkach i puszczaniu pary, przeżuwaniu
                                szmat i zajmowaniu się pierdołami oraz adresatce, która w/g ciebie "takiej
                                samooceny nie uskuteczniła".
                                Do tej pory nie wiem kto jest adresatką.


                                Enjoy it !
                                • fedorczyk4 Kolejy post skretny i do skasowania 11.07.07, 00:22
                                  Sky, pierniczysz jak potluczony. Zaspokoje Twoja zadze wiedzy i chorobliwa
                                  ciekawosc i napisze Ci w podobnie chamskim i wulgarnym stylu w ktorym "ona"
                                  napisala poprzedni post do skasowania, a skierowany do..... Onanizm verbalny
                                  zagraza zdrowiu w znacznie wiekszym stopniu niz reczny. Odpierdol sie ode mnie
                                  raz na zawsze, bo Cie NAWET! nie nie lubie. Medzisz smiertelnie nudno, jestes
                                  klasycznym przykladem wojujacej glupoty, nie rozumiesz nawet polowy z tego co
                                  czytasz, ale na wszelki wypadek odpowiadasz napastliwie i wybiorczo, wiec jak o
                                  mnie chodzi, to powtorze Ci z rozkosza prymitywa, wlasciwa mej nedznej
                                  osobowosci. Spierdalaj dokad chcesz, ale jednak. Oczywiscie powyzszy post
                                  swiadczy zle wylacznie o mnie, moim wychowaniu, kulturze, wyksztalceniu i
                                  charakterze. Fakt bezsporny. Post zostanie skasowany, moze nawet dostane
                                  calkiem zasluzenie, bana. Wliczam to w koszty i konsekwencje. Niemniej jednak
                                  wkurwiasz mnie, atakujesz, prowokujesz (tym razem nader skutecznie,punkt dla
                                  Ciebie)i obrazasz od zarania mojego na tym forum istnienia. Imputujesz mi
                                  manipulowalnosc, sprzedajnosc, glupote, brak wiedzy, chamstwo itp, itd. Dotad
                                  staralam sie tlumaczyc, nastepnie ignorowac. Teraz emituje w przestrzen
                                  elektroniczna, z glebi mojego jestestwa, apel: Skynews zapomnij o moim
                                  istnieniu, bardzo Cie prosze, bo mierzisz mnie i nudzisz w najwyzszym
                                  internetowo dostepnym stopniu.
                                  • skynews Re: Kolejy post skretny i do skasowania 11.07.07, 00:40

                                    fedorczyk4 napisała:

                                    "Sky, pierniczysz jak potluczony. Zaspokoje Twoja zadze wiedzy i chorobliwa
                                    ciekawosc i napisze Ci w podobnie chamskim i wulgarnym stylu w ktorym "ona"
                                    napisala poprzedni post do skasowania, a skierowany do..... Onanizm verbalny
                                    zagraza zdrowiu w znacznie wiekszym stopniu niz reczny. Odpierdol sie ode mnie
                                    raz na zawsze, bo Cie NAWET! nie nie lubie. Medzisz smiertelnie nudno, jestes
                                    klasycznym przykladem wojujacej glupoty, nie rozumiesz nawet polowy z tego co
                                    czytasz, ale na wszelki wypadek odpowiadasz napastliwie i wybiorczo, wiec jak o
                                    mnie chodzi, to powtorze Ci z rozkosza prymitywa, wlasciwa mej nedznej
                                    osobowosci. Spierdalaj dokad chcesz, ale jednak. Oczywiscie powyzszy post
                                    swiadczy zle wylacznie o mnie, moim wychowaniu, kulturze, wyksztalceniu i
                                    charakterze. Fakt bezsporny. Post zostanie skasowany, moze nawet dostane
                                    calkiem zasluzenie, bana. Wliczam to w koszty i konsekwencje. Niemniej jednak
                                    wkurwiasz mnie, atakujesz, prowokujesz (tym razem nader skutecznie,punkt dla
                                    Ciebie)i obrazasz od zarania mojego na tym forum istnienia. Imputujesz mi
                                    manipulowalnosc, sprzedajnosc, glupote, brak wiedzy, chamstwo itp, itd. Dotad
                                    staralam sie tlumaczyc, nastepnie ignorowac. Teraz emituje w przestrzen
                                    elektroniczna, z glebi mojego jestestwa, apel: Skynews zapomnij o moim
                                    istnieniu, bardzo Cie prosze, bo mierzisz mnie i nudzisz w najwyzszym
                                    internetowo dostepnym stopniu."

                                    Nic nie kasować - post jest do mnie, bardzo osobisty...spotkał mnie zaszczyt !
                                    Trzeba docenić a nie kasować.

                                    Fed,
                                    spokojnie,
                                    nie ma żadnego powodu do zdenerwowania.
                                    Nie ma takiej możliwości żeby się z kimś nie porozumieć - niekiedy potrzeba
                                    tylko więcej czasusmile
                                    Rozmawiam z Mantra i Monią - nie wiedziałem że również czytasz - to dla mnie
                                    zaszczyt, naprawdę.
                                    Gdyby nie one nic bym nie wiedział co napisałaś.


                                    Odpocznij, jutro będzie lepszy dzień.
                                      • skynews Re: No, zesz ciezka i nagla, 11.07.07, 01:04

                                        edorczyk4 napisała:
                                        ja jestem spokojna jak chomik w styczniu, lagodna jak maczek, zdyscyplinowana
                                        jak zarazony legionista, ja tylko Cie prosze cichutko i lagodnie: ODPIERDOL sie
                                        ode mnie Zlotko"

                                        Wiem Fed...wiem...wszystko prawda co napisałaś w tym poście.

                                        To nie funkcjonuje, to o co prosisz - to forum a poza tym ni przyczepilem sie do
                                        Ciebie bo i w jakim celu ?
                                        Rozmawiałem z Mantrą i Monią - dolaczylas do nas - nie mam nic przeciwko Złotkosmile

                                        Odpocznij już dzisiaj - jutro zobaczysz błękit nieba i słonko - będzie dobrzesmile


                                        Enjoy it !
                                        • fedorczyk4 Zalama, 11.07.07, 01:14
                                          Tak wiec wracajac do tematu podstawowego to, swietnie przypominam sobie
                                          pierwsze pol roku niepalenia Le Meza. Pech chcial ze w wyniku moich prozb,
                                          grozb i szantazu, bylo to rowniez pierwsze 6 miesiecy mojej ciazy z Synem
                                          Srodkowym i nie bylam specjalnie nastawiona na znoszenie donaszania ciazy i
                                          autopowicia abstynenta nikotynowego. Straszne corridy byly w domu. Do dzisiaj
                                          je wspominam z dreszczykiem podniecenia. Piekne to byly dnismile))
                                          • monia.i Re: Zalama, 11.07.07, 01:23
                                            W nawiązaniu do tematu podstawowego...
                                            Do dziś trwam w zadziwieniu na wspomnienie rzucenia palenia przez Osobistego
                                            mego. Rzucił z dnia na dzień, bez żadnych przykrych efektów odstawienia, nigdy
                                            nie był marudny, nigdy palacze mu nie przeszkadzali - i nie usłyszałam
                                            najcichszego westchnienia, że byłby sobie zapalił albo cuś. Nigdy go nie
                                            ciągnęło do zapalenia. Rzucił 7 lat temu, po nocy, w trakcie której śnił mu się
                                            jeden sen na okrągło, ten sam po każdej pobudce. To był bardzo skuteczny sen.
                                            Dodam, że palił sporo. Nie było to okazjonalne palenie.
                                              • monia.i Re: Zalama, 11.07.07, 01:37
                                                Też bym nie wierzyła, Fed, gdybym tego nie doświadczyła - albo doświadczyła
                                                właśnie - na własnej skórze. Osobisty musi mieć dobre notowania u Najwyższego.
                                                Sam sie dziwił - i dziwi do dzisiaj. Nie wiem, czym to wytłumaczyć. To była
                                                decyzja nie poprzedzona żadnymi przemyśleniami i postanowieniami.Jednego dnia
                                                palił - a drugiego nie. I jeszcze pretensje miałam do niego, bo o fakcie
                                                dowiedziałam się w sklepie, przy okazji zakupów, między innymi tytoniowych.
                                                Przy obcej kobiecie mi się przyznał, że dzień wcześniej rzucił surprised
                                    • monia.i Re: Kolejy post skretny i do skasowania 11.07.07, 01:02
                                      skynews napisał:

                                      >
                                      >
                                      > Fed,
                                      > spokojnie,
                                      > nie ma żadnego powodu do zdenerwowania.
                                      > Nie ma takiej możliwości żeby się z kimś nie porozumieć - niekiedy potrzeba
                                      > tylko więcej czasusmile

                                      skynews napisał:
                                      >
                                      Bardzo niebezpieczne wydaje mi się nie tyle zjawisko prostackiego wpisu co
                                      aplauz tłumu nim wywołany co oczywiście wywołuje u autorki samozachwyt,
                                      delektuje się swoim prymitywizmem rozwijając się również w tym kierunku...albo
                                      raczej cofając się w rozwoju.

                                      Obawiam się, że ten czas nie będzie Ci dany.
                                      Gratuluję klasy. Faktycznie - żadnego wulgaryzmu.
                                • monia.i Re: Dzien 4 -Post do skasowania 11.07.07, 00:25
                                  skynews napisał:

                                  > Bardzo niebezpieczne wydaje mi się nie tyle zjawisko prostackiego wpisu co
                                  > aplauz tłumu nim wywołany co oczywiście wywołuje u autorki samozachwyt,
                                  > delektuje się swoim prymitywizmem rozwijając się również w tym
                                  kierunku...albo
                                  > raczej cofając się w rozwoju.
                                  >
                                  Aplauz tłumów, powiadasz? Ciekawi mnie Twoja definicja słowa "tłum".
                                  Nie wiesz, kto był adresatem. Nie znasz treści odpowiedzi. Ale dokonałeś - z
                                  wielką klasą, oczywiście - oceny autorki postu. Bez żadnych uprzedzeń,
                                  naturalnie, i z właściwym sobie obiektywizmem. I z klasą.
                                  • fedorczyk4 Moniu, 11.07.07, 00:35
                                    Wlasnie chcialam dopisac w PS ze niniejszym bardzo przepraszam "ogol"
                                    forumowego bytu, za narazanie go na moje chamstwo, prymitywizm i samozachwyt,
                                    ale "Prezes nas wszystkich ubiegles"smile)
                                    • monia.i Re: Moniu, 11.07.07, 00:48
                                      Fed - rozumiem, że mogłaś chcieć przeprosić "ogół" za użycie tak zwanych
                                      wyrazów - reszta jest dyskusyjna.
                                      Moim zdaniem są rzeczy gorsze w rozmowie, aniżeli ww wyrazy - zwłaszcza, gdy
                                      emocje biorą górę. Można obrazić kulturalnymi słowy. Rozumiem, że to jest ta
                                      różnica klas - wulgaryzmy i zgrabnie sformułowana obelżywa, wykwintna riposta.
                                  • skynews Re: Dzien 4 -Post do skasowania 11.07.07, 01:25

                                    monia.i napisała:

                                    "Aplauz tłumów, powiadasz? Ciekawi mnie Twoja definicja słowa "tłum".
                                    Nie wiesz, kto był adresatem. Nie znasz treści odpowiedzi. Ale dokonałeś - z
                                    wielką klasą, oczywiście - oceny autorki postu. Bez żadnych uprzedzeń,
                                    naturalnie, i z właściwym sobie obiektywizmem. I z klasą."

                                    Może się źle wyraziłem, może dwie lub trzy osoby to rzeczywiście nie tłum ale
                                    jestem całkowicie przekonany ze wiesz dokladnie o co mi chodziło z tym "tłumem".

                                    Myślę że nie dokonałem oceny autorki postu tylko jej określonego zachowania.
                                    Staram się nikogo nie oceniać
                                    Domyślałem się po odpowiedzi Mantry co to mogło być ale nie wiem dokładnie -
                                    mimo wszystko szkoda tych wykasowanych postów, przynajmniej niektórych.
                                    • monia.i Re: Dzien 4 -Post do skasowania 11.07.07, 01:53
                                      skynews napisał:

                                      >
                                      > monia.i napisała:
                                      >
                                      > "Aplauz tłumów, powiadasz? Ciekawi mnie Twoja definicja słowa "tłum".
                                      > Nie wiesz, kto był adresatem. Nie znasz treści odpowiedzi. Ale dokonałeś - z
                                      > wielką klasą, oczywiście - oceny autorki postu. Bez żadnych uprzedzeń,
                                      > naturalnie, i z właściwym sobie obiektywizmem. I z klasą."
                                      >
                                      > Może się źle wyraziłem, może dwie lub trzy osoby to rzeczywiście nie tłum ale
                                      > jestem całkowicie przekonany ze wiesz dokladnie o co mi chodziło z
                                      tym "tłumem"
                                      > .
                                      >
                                      > Myślę że nie dokonałem oceny autorki postu tylko jej określonego zachowania.
                                      > Staram się nikogo nie oceniać
                                      > Domyślałem się po odpowiedzi Mantry co to mogło być ale nie wiem dokładnie -
                                      > mimo wszystko szkoda tych wykasowanych postów, przynajmniej niektórych.
                                      >
                                      >
                                      Wybacz, ale twoje przekonanie nie jest ani odpowiedzią, ani argumentem.
                                      A oceny autorki postu dokonałeś, niestety. Może, jeśli już chcesz obrażać w tak
                                      zawoalowany sposób, popracuj nad formułowaniem tekstu. Tak, żeby nie można się
                                      było przyczepić.
                                      Co do kasowania postów - tu pełna zgoda. Zostawiłabym wszystko, jak leci.
                                      Jesteśmy aż i tylko ludźmi - i nie jesteśmy doskonali.
                                      I na tym, wbrew logice, polega nasza doskonałość smile
                                      Nie żałuj kasowania postów - kiedyś, nie mając czasu na wczytywanie się w
                                      dyskusję - skopiowałam kilka postów. Jeden z Twoich był bardzo obraźliwy.
                                      • monia.i Re: Dzien 4 -Post do skasowania 11.07.07, 02:08
                                        Wiesz, czego mi szkoda, Sky? Tego, że generalnie koncentrujesz się na
                                        przykopaniu nielubianej forumowiczce - a nie na popełnieniu jakiegoś ciekawego
                                        wątku. Ewentualnie na obudzeniu starego. Ty wolałeś się pojawić w miejscu, w
                                        którym ludzie palenie rzucają...Byłoby to zabawne - gdyby się nerwami nie
                                        skończyło.
                                        • luiza-w-ogrodzie Zaczelo sie i skonczylo tak, jak zawsze 11.07.07, 02:38
                                          monia.i napisała:

                                          > Wiesz, czego mi szkoda, Sky? Tego, że generalnie koncentrujesz się na
                                          > przykopaniu nielubianej forumowiczce - a nie na popełnieniu jakiegoś
                                          ciekawego
                                          > wątku. Ewentualnie na obudzeniu starego. Ty wolałeś się pojawić w miejscu, w
                                          > którym ludzie palenie rzucają...Byłoby to zabawne - gdyby się nerwami nie
                                          > skończyło.

                                          Zaczelo sie i skonczylo tak, jak zawsze z wejsciami Skaja.
                                          A post Fedorczyk byl w dziesiatke i nie zgadzam sie na jego wyciecie. Swoja
                                          droga, nie szkoda energii? Wiem, Fed, ze masz plomienny temperament ale po co
                                          kierowac go w te wlasnie strone?
                                          Pozdrawiam, dziekujac miedzy innymi Fed i Moni za wyrazenie moich mysli.
                                          Luiza-w-Ogrodzie
                                          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                                          Australia-uzyteczne linki
                                        • skynews Re: Dzien 4 -Post do skasowania 11.07.07, 02:59

                                          monia.i napisała:

                                          Wiesz, czego mi szkoda, Sky? Tego, że generalnie koncentrujesz się na
                                          przykopaniu nielubianej forumowiczce - a nie na popełnieniu jakiegoś ciekawego
                                          wątku. Ewentualnie na obudzeniu starego. Ty wolałeś się pojawić w miejscu, w
                                          którym ludzie palenie rzucają...Byłoby to zabawne - gdyby się nerwami nie
                                          skończyło.

                                          Moniu,
                                          wyjaśniam: nie mam tzw. "nielubianych forumowiczek" - to dla mnie nie istnieje.
                                          Ewentualne nieporozumienia w trakcie dyskusji kończą się dla mnie zawsze w
                                          momencie zakończenia tej dyskusji.
                                          Do następnej dyskusji przystępuję bez jakichkolwiek oprzędzeń.

                                          Ile jeszcze razy będę musiał tłumaczyć to samo:
                                          w tym wątku zachęcałem do rzucenia palenia.
                                          Dodatkowo zapytałem Mantre "o co znowu chodzi z tym kasowaniem i skąd
                                          taki entuzjazm"...

                                          Wiec proszę Cię Moniu nie staraj się czegoś mi wciskać co absolutnie nie miało
                                          miejsca, ok ?



                                          Enjoy it !
                                          • bystra2000 Re: Dzien 4 -Post do skasowania 11.07.07, 08:20
                                            Do Luizy - trafić centralnie w pień mózgu smile))))
                                            a już poważnie ,właśnie byłam w aptece i zakupiłam
                                            pastylki Niquitin .Dość rozczulania się nad sobą .
                                            Cały wczorajszy dzień ''medytowałam '' i jestem gotowa !!!
                                            a niektóre posty będę omijać szerokim łukiem - HOUK
                                          • monia.i Re: Dzien 4 -Post do skasowania 11.07.07, 22:50
                                            Sky - nie było absolutnie moim zamiarem wciskanie Ci czegokolwiek. Ty
                                            przedstawiasz swoje zdanie i swoją ocenę - ja robię to samo. Ty się nie
                                            zgadzasz z moją oceną, ja - z Twoją. Więc pozostaniemy przy swoich, ok?
                                      • skynews Re: Dzien 4 -Post do skasowania 11.07.07, 02:45

                                        monia.i napisała:
                                        "Wybacz, ale twoje przekonanie nie jest ani odpowiedzią, ani argumentem.
                                        A oceny autorki postu dokonałeś, niestety. Może, jeśli już chcesz obrażać w tak
                                        zawoalowany sposób, popracuj nad formułowaniem tekstu. Tak, żeby nie można się
                                        było przyczepić.
                                        Co do kasowania postów - tu pełna zgoda. Zostawiłabym wszystko, jak leci.
                                        Jesteśmy aż i tylko ludźmi - i nie jesteśmy doskonali.
                                        I na tym, wbrew logice, polega nasza doskonałość smile
                                        Nie żałuj kasowania postów - kiedyś, nie mając czasu na wczytywanie się w
                                        dyskusję - skopiowałam kilka postów. Jeden z Twoich był bardzo obraźliwy."

                                        Moniu,
                                        odnoszę wrażenie że tylko udajesz że nie wiesz o co chodzi.

                                        Tak się złożyło że
                                        właśnie jakaś "dobra dusza" dosłała mi skasowany post Fed.
                                        W kontekście całego wątku a zwłaszcza tego co napisała Ruda, post Fedorczyk
                                        powalił mnie obuchem.
                                        Obawiałem się czegoś złego ale to co przeczytałem to szok.
                                        Jeszcze nigdy nie słyszałem/czytałem żeby jedna kobieta tak odpowiedziała innej
                                        kobiecie, żeby potraktowała ją nie jak człowieka tylko, dosłownie jak chodzącą
                                        górę mięsa.
                                        Przerażające !

                                        Pominę nieadekwatność wypowiedzi Fed do tego, co Ruda wcześniej wyartykułowała,
                                        jednak reakcja na inwektywy w tym poście zawarte, niektórych forumowiczek
                                        jest dla mnie równie porażająca.
                                        Dziewczyny, Fedorczyk pierwsza a wy za nią prezentujecie mentalność grupy
                                        dresiarzy!
                                        Nawet adminka wydaje się być usatysfakcjonowana "celnością" slow Fed...
                                        Nawet ty Moniu, osoba/nick niezwykle spolegliwy i trudny do zmanipulowania
                                        zdaje się cieszyć, że "dokopano" osobie, za która nie stoi grupa!
                                        Właśnie taka mentalność "dresa" pozwala wam bezkarnie obrzucać rynsztokowym
                                        słownictwem, kogoś, kto ma odwagę myśleć inaczej niż wy.

                                        Jak widzę zrobiły to nicki przyznające się do swych arystokratycznych korzeni,
                                        szczycące się obyciem w tzw. świecie, obnoszące się ze swoimi tolerancyjnymi
                                        poglądami, tradycjami rodzinnymi oraz żonglujące nazwami uczelni bardzo
                                        zagranicznych, które podobno ukończyły!

                                        Pod hasłem "mentalnosc dresa" rozumiem: poczucie siły i bezkarnosci wynikające
                                        z przynależności do grupy, motywacje wynikającą z gratyfikacji jaką jest
                                        uznanie innych dresow.
                                        Poczucie bezkarności i przyzwolenie na coraz bardziej agresywne zachowania
                                        powoduje eskalacje tychże oraz coraz większe wyalienowanie grupy z większej
                                        społeczności i marginalizacje/ patologizacje zachowań.



                                        Enjoy it !
                                        • mantra1 Re: Dzien 4 -Post do skasowania 11.07.07, 08:58
                                          Widzę, że jednak te szmaty Ci smakują, Sky, a słowa Rudej, skierowane do jednej
                                          z pań rzucających palenie:
                                          >"Daj spokój,strzel sobie w płuco,zaraz Ci przejdziewink))
                                          > Kocham Cię wpieniać i zawsze mi to wychodzi...."
                                          przyjąłeś jako motto tego wątku, co niewątpliwie dobrze świadczy o Twojej
                                          klasie, że nie wspomnę o takich przymiotach, jak empatia, życzliwość, czy
                                          solidarność, których trudno oczekiwać u kogoś tak pełnego kompleksów i
                                          skupionego wyłącznie na sobie. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak życzyć
                                          smacznego i pogratulować wyboru kolejnej forumowej idolki.
                                          Z dresiarskim pozdrowieniem -
                                          Tłum
                                        • monia.i Re: Dzien 4 -Post do skasowania 11.07.07, 23:10
                                          skynews napisał:

                                          >
                                          > > Właśnie taka mentalność "dresa" pozwala wam bezkarnie obrzucać rynsztokowym
                                          > słownictwem, kogoś, kto ma odwagę myśleć inaczej niż wy.
                                          >
                                          Niestety, nie wiem, co myśli - najczęściej nie wyraża własnych opinii, tylko
                                          złośliwie komentuje opinie innych. W zasadzie nie ma czasu i jest bardzo
                                          zajęta - ale te pięć minut na popełnienie zjadliwego posta znajdzie. Podobnie
                                          zresztą jest z Tobą, Sky. Moim zdaniem, oczywiście. Ty najprawdopodobniej
                                          jesteś całkiem innego - i super. To jest zdrowe i normalne. Natomiast nie
                                          pojmuję serwowanych całkiem bezinteresownie złośliwości.
                                          I żeby zakończyć temat, powtórzę to, co napisałam w poście wcześniej - Ty
                                          przedstawiłeś swoją opinię i swoją ocenę - ja również prezentuję swoje zdanie.
                                          Żadne z nas nie przekonało drugiego do swojego punktu widzenia - i każde z nas
                                          wie swoje. Może na tym poprzestańmy?

                                              • gaudia Re: Dzien 4 -Post do skasowania 18.07.07, 18:46
                                                hej

                                                zniknęłam, bo (jak Juta wie) dopadła mnie moja epi dnia trzeciego i zapaliłam,
                                                na dodatek real (praca) mnie zawalił

                                                ale znów jestem rzucającą, tzn nie palę;
                                                szlag - 7-my lekarz w mym zyciu stwierdził, ze ja nie powinnam rzucac, matko
                                                jedyna...a poszłam bo musialam i przy okazji napomknęłam, no i mam wsparcie, uch

                                                nie czytam watku, bo zerknełam i jakieś kłotnie wyczułam, to nie chcętongue_out

                                                Jutka - gratuluje z serca, jestes wielka!

                                                pozdro dla wszystkich, zwlaszcza dla Bystrej
                                                • joujou Re: Dzien 4 -Post do skasowania 18.07.07, 21:25
                                                  Tak sobie myślałam Gaudio,że walczysz i musi Ci być ciężko
                                                  skoro się zaszyłaś.Trzymam kciuki za wszystkie rzucające i
                                                  przyznam się,że codziennie mam wyrzuty sumienia,codziennie
                                                  większe...więc może i mnie w końcu będzie kiedyś stać na
                                                  poważną decyzję.Na razie nie chcę się jednak deklarować,bo
                                                  wystarczy,że samą siebie oszukuję codziennie sad
                                                  • gaudia Re: Dzien 4 -Post do skasowania 21.07.07, 08:34
                                                    walczę
                                                    pomaga mi myśl o synu, on nie znosi moich fajek
                                                    wiem, ze ucieszyłby się i nabrał szacunku gdybym wreszcie pewnym głosem
                                                    powiedziała : "nie palę". Ale póki mną rzuca, boję się deklaracji, nie chcę go
                                                    zawieść. Aha, mam plastry, jednak z nimi łatwiej. Natomiast pastylki do ssania
                                                    kompletnie do bani.
                                                    Pomaga też pan prawnik mający biuro za ścianą. Nie pali 3 lata. A palił tak, że
                                                    w nocy się budził coby zapalić. Podobnie rano: właściwie zanim wstał - już
                                                    palił. Nie wygląda na mocarza, a udało mu się.
                                                    No do cholery - przecież to g... nie może mną rządzic!

                                                    pozdrawiam wszystkich, niech weekend się udasmile
                                                  • jutka1 Re: Dzien 4 -Post do skasowania 21.07.07, 08:52
                                                    Gaudyjko, jestem z Ciebie cholernie dumna. smile
                                                    Rzeczywiscie z plastrami jest lepiej, latwiej. Pamietaj tylko: NIGDY nie zapal,
                                                    kiedy nosisz plaster, i NIGDY nie mieszaj plastrow z pastylkami/gumami z
                                                    nikotyna. Podobno jest spore ryzyko ataku serca, jesli sie tak robi.

                                                    U mnie dzis dwudziesty dzien. Pol nocy snilo mi sie, ze zapalilam, bo
                                                    zapomnialam, ze nie pale. smile Normalka na tym etapie. smile

                                                    Poza tym sie trzymam jakos.
                                                    Ryjem do przodu.
                                                    smile
                                                  • gaudia Re: Dzien 4 -Post do skasowania 21.07.07, 21:16
                                                    Jutka, Ty jestes zuch

                                                    plastry sa super, od przyklejenia przez pol dnia nie pomyslalam dzis o fajce
                                                    fakt, ze sobie zrobilam kuku sprzataniem: ach moze to przesune, a co to jest? a
                                                    w tym pudle? aha, to czesc wyrzuce, to gdzie schowam? tutaj, tylko te rzeczy dam
                                                    do drugiego pokoju....Szlag - i tak caly dzienbig_grin Ale jest fura do smieci - to
                                                    lubie, oczyszczac...mniam

                                                    aha, jestem genialna tak w ogole
                                                    meczylam sie zawsze, a szczegolnie ostatnio przy kompie, bo monitor wydawal mi
                                                    sie za blisko no i wkurzalo mnie patrzenie w bok, bo monitor na skraju biurka,
                                                    co miesiac zmienialam "strone" lewo-prawo

                                                    i eureka!
                                                    dałam do pracowni mój wielki stary stół okrągły
                                                    mam wszystko na koronkowym obrusie terazbig_grin
                                                    ale wreszcie monitor na wprost gałek i daleko, a stól wyższy od biurka, wiec i
                                                    kregoslup zachwycony, jupi!

                                                    dziecko sie poplacze ze smiechu jak przyjedzie...
                                                  • jutka1 Re: Dzien 4 -Post do skasowania 21.07.07, 21:47
                                                    Pierwsze dni wlasnie na tym polegaja: szukaniu sobie zajecia, robieniu czegos z
                                                    rekami, zajmowanie czyms - czymkolwiek - mysli.
                                                    Jesli spojrzec na rozstanie z papierosami jak na rozstanie z kochanym
                                                    czlowiekiem, to wszystko jasne.

                                                    Z kazdym dniem jest odrobinke lepiej. Zbieraja sie z czasem te odrobinki, jedna
                                                    do drugiej, i kiedys to sie staje do zniesienia. Tak mysle.
                • monia.i Re: Dzien 4 -Post do skasowania 10.07.07, 00:36
                  Moim zdaniem wisiał za krótko - i roli nie spełnił - bo adresatka mogła nie
                  odczytać. To, że uhahały się osoby będące w trakcie wiszenia - krótkiego - na
                  forum - to taki bonus. Inna sprawa, że nie podejrzewam, by adresatka poczuła
                  się dotknięta, nawet po odczytaniu. Natomiast autorka wyraziła na piśmie moje
                  odczucia w odniesieniu do adresatki. I za to jej dziękuję.
    • dado11 Re: pachnie ogórkami... 08.07.07, 00:39
      Pozwolę sobie dopisać się jako wspierająca całym sercem tę inicjatywę...wink))
      tym bardziej, że niechwalący, nie palę od 6 października 2003 roku, po 28 latach kopcenia po 1-2
      paczek dziennie. I co tu dużo gadać - niepalenie jest możliwe, niepalenie jest fantastyczne, a świat
      pachnie i smakuje tysiącami cudownych subtelności, które przy tym śmierdzialstwie nas po prostu
      omijają...
      trzymam kciuki!!!!! D.
    • jutka1 Dzien 7 08.07.07, 11:21
      Ufff. Minal tydzien.
      Za dwa tygodnie mam miec podobno nastepny Duzy Kryzys. Potem jak beda mijac trzy
      miesiace niepalenia. Potem jak beda mijac trzy lata - tak mowia madrzy ludzie.

      Ale na razie jak w dewizie AA: kazdy dzien, jeden po drugim, bez myslenia o
      "reszcie zycia". Tak sobie mysle, ze to bardzo madra maksyma, dla zwiazkow
      miedzyludzkich tez. Dbac o chwile i dzien dzisiejszy, codziennie, nie odkladac
      na pozniej, nie skupiac sie na tym, co bedzie czy co ma byc.

      Liczy sie dzisiaj. A dzisiaj swieci slonce, i zaraz pojde na taras pooddychac
      swiezym powietrzem i powachac ogrodowe zapachy. smile))
      • luiza-w-ogrodzie Dzien 7? chyba 9? 10.07.07, 00:36
        jutka1 napisała:

        > Ufff. Minal tydzien.
        > Za dwa tygodnie mam miec podobno nastepny Duzy Kryzys. Potem jak beda mijac
        trzy miesiace niepalenia. Potem jak beda mijac trzy lata - tak mowia madrzy
        ludzie.

        Nie sluchaj madrych ludzi. Moze bedziesz miec kryzys, ale nie nastawiaj sie ze
        to sie stanie za dwa tygodnie. I ze bedzie Duzy. A wogole wg mojej rachuby masz
        juz 9 dzien niepalenia na koncie!
        Trzymam kciuki za wszystkie trzy rzucajace
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
    • jutka1 Dzien dziewiaty 10.07.07, 11:53
      Jakos leci.
      Dom prawie zupelnie wywietrzony, zaslony wyprane i pachnace, najgorzej w
      gabinecie, bo dym wlazl w ksiazki. Z czasem to tez sie wywietrzy.
      Nie mowie, ze mnie nie ciagnie, ale a) z kazdym dnie slabiej troszke, i b)
      odzyskuje smak i wech, wiec mi sie to niepalenie zaczyna podobac (perwersja i
      masochizm, co? wink))

      No i tyle.
      Bumerang od Luizy powiesze w sieni, zeby mi przypominal.

      I bede sie dalej czolgac ryjem do przodu. smile
              • lablafox Re: Brawo ta Pani 10.07.07, 19:37
                Myślami Was wspieram .
                Wiem co to znaczy bo uczestniczyłam w rzucaniu palenia przez mojego męża.
                Bez gumy nicorette , nie dałby rady.Wowczas była to nowośc i przywoziłam ją
                specjalnie z Warszawy , bo tylko tam można ją było kupic.
                Bystra nie zapieraj sie i nie hojrakuj , plastry nie szkodzą.
                • fedorczyk4 Re: Brawo ta Pani 10.07.07, 22:41
                  Tez towarzyszylam, malo tego, zmusilam go do tego najwredniejszyma szantazem.
                  Sto tysiecy razy plulam sobie w brode bo byl nie do zniesienia. Pieklil sie ze
                  sokami na rowne nogi po paletku wlacznie. Teraz mija mu 19 rok nie palenia i do
                  dzisiaj sie tym raduje!
                  • luiza-w-ogrodzie Re: Brawo ta Pani 11.07.07, 01:26
                    Moze skoro zmuszanie dziala rzucimy sie na Bystra? Bedziemy szantazowac,
                    wyzywac i skakac po roznych rzeczach - jestem gotowa na wszystko, byle
                    pomoglo :oP

                    Luiza-w-Ogrodzie
                    .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                    Australia-uzyteczne linki
                    • monia.i Re: Brawo ta Pani 11.07.07, 01:56
                      Myślę, że Bystra powinna się wspomóc jakimiś specyfikami. Bez żadnych wyrzutów
                      sumienia. Bystra - Ty się nie dołuj - tylko kombinuj, co by mogło pomóc.
                      Jednym jest łatwiej, drugim - trudniej. Nie zawsze walenie w łeb pomaga.
            • luiza-w-ogrodzie Re: Brawo ta Pani 11.07.07, 01:39
              bystra2000 napisała:

              > Jutka ,szacun ogromny smilesmile

              Dolaczam sie z wyrazami owegoz...

              > Luizo ,napisz instrukcję obsługi jak celnie rzucić?

              A w co chcesz trafic?

              Pozdrawiam, niezmiennie trzymajac kciuki
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
    • jutka1 Re: pachnie ogórkami... 30.07.07, 10:07
      Dzis mijaja cztery tygodnie bez papierosa.
      Momentami jest latwiej, momentami trudniej.
      Przedwczoraj przeszlam na mniejsza dawke plastra, i szczerze mowiac: bylo trudno.
      Ale zaczynam sie przyzwyczajac.
      Cztery tygodnie tez bez jakiegokolwiek alkoholu (zeby mi sie nie kojarzylo) i
      kawy (ibid.). Wczoraj po raz pierwszy wypilam espresso, przezylam, bez zebow w
      sciane "bo chce do kawy papierosa".
      Teraz najtrudniejszy bedzie pazdziernik, jak mina trzy miesiace.
      Tak przynajmniej mowia madrzy ludzie.

      I tyle raportu.
      smile

Najnowsze z forum 40+