Dodaj do ulubionych

zielony pieprz, bazylia,

16.08.03, 17:42
tyle potrafie - skopiowac cos bo szkoda żeby przepadło

popaye napisał:
sie wzialem za gotowanie!. Beda Cannelloni gratin! -smile -smile
cannelloni nie "robie" - kupuje gotowe "rury" (Barilla lub Leverno) cebula
(zeszklic) z czosnkiem, mieso zemlec (50:50 wol./wieprz)- podsm. na oliwie,
przyprawic(sol,pieprz, bazylia, pasta paprykowa) 2-3 pomidory (bez skory,
soku i piestek)pokroic w kostke wszystko wymieszac na patelni z dod. sera
np.: mozzarella,
Nadziac tym cannelloni - ulozyc na polmisku zaroodp., zalac mieszanina: crême
fraiche z baza zasmazkowa (maslo+odrobina maki) podprawic sol, pieprz, galka
muszkat.
Posypac tartym serem (kazdy tlusty! np: emmentaler) - zapiec w piekarniku ok
20min.
lekkie biale (mocno schlodzone!) wino (nawet "podle" jak Lambrusco)do tego-
mniam!

Pytanie "zadane" od mlodej coprawda ale Kobiety ktora zajmuje sie juz kilka
latek gotowaniem - czy mozna uzyc miesa indyczego zamiast innego? - taktuje
jako zart! -smile
Wszystkiego mozna uzyc! - kwestia smaku i przyprawienia.
Mozna to zrobic BEZ miesa a np: nadziewajac szpinakiem z mozarella.
Jak mnie sie nie chcialo bawic z robieniem tzw. pesto z bazylii (mozna tez
kupic gotowe!) to do obojetnie jakiego zmielonego miesa (po jego
podsmazeniu! - rozgniatajac widelcem - wystarczy by zmienilo kolor i nie bylo
rozowo-surowe!)- dodawalem gotowa mieszanke (Knorr lub Maggi) pn: Spaghetti
fix für Bolognese -tylko bez wody - bo to ma byc nadzienie nie sos!, a
pomidory z puszki i szybko zrobiony bechamel z mlekiem pol na pol z sosem od
obranych pomidorow puszkowych! Tez wychodzi niezle! -smile
Zeby nie bylo nieporozumien - bo moze Wy takie "kucharki" - jak moja Zona!
(kotlet schabowy itp!) to jak robicie szpinak to BRON BOZE! nie paciaje!!!!
Tylko liscie ZBLANSZOWAC przez kilka sekund - najlepiej w esencjonalnym
rosole!.
Polubilem szpinak we Wloszech a w Polsce - jako dziecko NIENAWIDZILEM bo byla
breja! -sad(( paskudztwo! -sad.
Matka mnie "wypuscila w Swiat" jak wiekszosc matek w Polsce wypuszcza synow.
Totalna bezradnosc w kuchni! -sad jajecznica i herbata - tylko uwazac by sie
woda nie przypalila! -smile).
Lzy mi kapaly jak bedac poczatkowo sam zagranica wspominalem np: zupe
ogorkowa ktorej nie jadlem dobre 3 lata (zadna atrakcja u Mamy czy Zony - ale
jak sie czlowiekowi "zachce" - brrrr) - smieszne? - moze!
Trzeba tylko miec pojecie JAK sie robi...zupe! -sad(.
Kupujesz ksiazke kucharska a tam " na wywarze z ......" he, he - a jak sie
wogole robi jakis WYWAR? - brrrr...


glodny
grzyby do bigosu owszem,ale do grochu z kapusta to profanacja,
a polowicy pytal się nie będe bo to JA gotuje, mzonka tylko
standart ,własnie obieram pieczarki na jutrzejszy kremik z grzaneczkami i
świezą bazylią

glodny
dzisiaj na drugie bya polędwiczka wieprzowa smazona sote z zielonym
pieprzem +kartofelki z wody+marcheweczka z koperkiem
+ogórek ze śmietaną zwany mizerja(dlaczego!......


mammaja
Zaraz wychodze,ale jeszcze ci napiszE!Gotuje soczewice w bulioniku
(najczesciej z kostki}.Mozna namoczyc 20 min w letniej wodzie,ale sie nie
musi.Jak juz jest miekka to dodaje wycisniety czosnek,podsmazam chudy boczek
albo ostatecznie kielbaske,pokrajane w kostke,robie lekka zasmazke i dodaje
do soczewicy,oraz ziola - co kto lubi np.majeranek,ale nia za duzo.Jezeli
jest to wariant tzwn.po polsku ein Topf czyli zupo-drugie mozna dodac
kartofelki pokrajane w kostke(w polowie gotowania),grzybka suszonego...Pycha!
Wcale sie nie dziwie,ze Ezaf to pierworodztwo oddal za miske soczewicy!Mozna
na gesto jak purree z grochu,jako dodatek,ale osobiscie wolimy te "zupke".

Obserwuj wątek
    • mammaja Baklazany czyli oberzyny faszerowane. 16.08.03, 20:47
      Dab,super!Dzieki .Dlaczam przepis na baklazany,moze byc hitem letniego obiadu.
      Baklazany umyc;wytrzec,obciac gambe czyli koniec od
      lodygi,przekroic,wydrazyc wzdluz,ale nie zanadto (ok.o,5 cmm miazszu
      zostawiamy.Wytrzec cytryna w srodku,wdrazony miaz posiekac na drobne
      kawalki.Do rondelka lub glebszej patelni dajemy oliwe,posiekana
      cebule,zeszklic,dodac srodki z bakl. i dusic na malym ogniu.Tymaczasem wieksze
      pomidory sparzyc,obrac ze skorki przekroic na pol.1 pomidor.lub dwa jak male
      na 1 bakl.Przekroic na polowki.Wybrac srodki i dodac do cebulki,a gruba czesc
      miazszu z pomidora ,"skorupe",odlozyc..Do duszacej pasty dodajemy,sol,pieprz z
      mlynka,mozna posiekana drobno szynke,na koncu troche ziel.pietruszki,listek
      bazylii,mozna parmezan.Jezeli jest rzadkie,dodajemy lyzke -dwie bulki
      tartej,aby nabralo konsystencji.Ta masa nadziewamy lodeczki baklazanow dosc
      kopiato,przykrywamy wydrazonymi pomidoramai i platkami sera,ktory sie topi.
      Wstawic do piekarnika w naczyniu zaroodpornym lub brytfance teflonowej z
      odr.oliwy na dnie.Zapiekac 20 min.do pol godz. Mniam!!!!!!!
      • dab12 Re:Co na obiad ? i po ??? 30.08.03, 20:21
        Re: Co na obiad ?

        A na obiad lasagne z mikrofalowki,pyszna..bo nie musze dzis gotowac,wymyslac.
        Wczoraj byl obiadek wegetarianski-makaron z jarzynkami z woku no i ten
        tatar,dla zdrowia,hm. Smacznego Wam zycze moi mili ml

        lablafox

        Dziś faszerowana cukinia mielonym mięskiem z indyka+ ziemniaki + kompot z
        jabłek
        Jutro - pierś kurczacza (ha!o kurczę!) + fasolka szparagowa + pyry wel
        ziemniaki wel kartofle + kompot z jabłek .
        Smacznego lablafox


        mamaja- A u mnie poledwiczka wieprzowa z patelni,cukinia duszona na oliwie
        i grule!

        trium:
        Ja dzis tradycyjnie placuszki ziemniaczane i barszczyk czerwony. Smacznegosmile

        popaye:
        Placki ze smietanka???? Beeeee.... tylko i wylacznie na
        pikantniesmile

        Co prawda plackow kartoflanych ze smietanka nie znam, wszystkie inne odmiany
        (cebulka jak u ML i na slodko - tez).
        Marza mnie sie poznanskie pyzy -smile)


        marialudwika
        Wspanialy pomysl,jutro placki tez,z cebulka w srodku i syropem
        cukrowym/poznalam jego smak tutaj i pokochalam/,ale to tarcie
        kartofli,buuu,brrr..

        mammaja
        A jutro? Jutro pizza na telefon! Pyszna!

        trium
        Jutro? niedziela bez klusek nie jest niedziela!!!!! No i czerwona kapustka.


        mammaja

        A czy masz tam kwasna smietane?Bo ja robie tak jak mi sie nic nie chce
        robic:
        ze 3 -4 jajka cale (w dosc wysokim naczyniu)ubijam mikserem ale tymi
        koncowkami do piany,potem daje 1 szklanke cukru i dalej ubijam,potem daje
        dwie szklanki maki z 2 lyzecz. proszku do pieczenia i 1 kwasna smietane
        (ok.200 ml).
        Jak sie to ujednolici to wylewam do formy wylozonej papierem do
        pieczenia,albo (lepiej)posmarowanej marg.i wysypanej bulka tarta.Potem do
        tego ciasta na wierzch sypie co mam :rodzynki,migdaly czy orzechy,lub owoce
        kandyzowane.Czas przygotowania 15 min.-gora.Czas pieczenia -ok.40 min.
        Mozna zrobic podwojna porcje.U mnie w domu to bardzo lubia i szybciej niz
        drodzowe!


        popaye:
        jeszcze szybszy "mniam-nius"

        wiec: moja odmiana Musu czekoladowego
        dobra gorzka czekolada 2-3 tabliczki+ 3-4 lyzki wody (lepsza kuvetura
        czekoladowa - bo ma ca 60% kakao!) roztopic na parze (stalowa miseczka na
        garnku z gotujaca woda - jesli nie masz specjalnego zestawu) jak sie roztopi -
        ochlodzic odrobine wstawiajac do wiekszej miski z zimna woda - dodac 4-ry
        zoltka, mieszajac postawic na parze i przez chwile ogrzewac az troche
        zgestnieje (caly czas mieszac!- najlepiej "plaska" sprezyna do ubijania piany) -
        odstawic spowrotem do miski z zimna woda - ubic w miedzyczasie
        (elektr.mikserem recznym) 2 bialka i 2 pojemniczki (razem 1/2 litra) smietany -
        zmieszac z masa czekoladowa - najpierw piane z jajek - pozniej smietane -
        wstawic do lodowki.
        Za 1/2 godz masz deser "mniam-mniam".
        Jak chcesz urozmaicic - dodaj utarta skorke pomaranczy przy rozpuszczaniu
        czekolady (1-2 lyzeczki) albo (mozna + kieliszek likieru Cointreau - zamiast
        wody) albo...do wymieszanej calosci z piana i smietana - kilka lyzek utartej,
        gprzkiej czekolady -smile

        popaye
        Acha! - moze byc to zbyt "wytrawne-czekoladowe" - ja dla "gosci i dzieci"
        dodaje podczas rozpuszczania czekolady 2 lyzki cukru! Sam - wole
        wersje "wytrawna" - ale ja mam "szczegolne podniebienie" -smile


        dab12: a lody, desery lodowe? kiedy?
        • popaye Re:Co na obiad ? i po ??? 30.08.03, 20:54
          dab12 napisał:

          > (elektr.mikserem recznym) 2 bialka i 2 pojemniczki (razem 1/2 litra)
          smietany -
          >
          > zmieszac z masa czekoladowa - najpierw piane z jajek - pozniej smietane -
          > wstawic do lodowki.
          > Za 1/2 godz masz deser "mniam-mniam".
          >
          >
          > dab12: a lody, desery lodowe? kiedy?

          Jezu! - jak ja to napisalem - wrrrrr
          SMIETANA tez UBITA na "sztywno" - zeby nie wlac rzadkiej smietanki -sad

          sorry - lepiej nie robcie-sad napisalem to tak, ze o.. kolano potluc -sad
          Tak to jest jak sie niektore rzeczy uwaza za "oczywiste" a trzeba powtarzac! -sad
          Mzonce - tez powtarzam ze Ja KOCHAM a Ona... patrzy sie jakos "krzywo" na mnie -
          sad(
          • marialudwika Re:Co na obiad ? i po ??? 30.08.03, 21:51
            Ludzieeeeee!!!Chyba wreszcie przy Was uda mi sie utyc choc troche!!Super
            przepisiki,ciagle jestem glodna..a dopiero jadlam truskawki z kogurtem i
            cukrem,lece wziac z lodowki mus czekoladowy..gotowy,ale trudno i czekoladke...
            ml
          • glodn-y Re:Co na obiad ? i po ??? 30.08.03, 22:02
            popaye napisał:

            > dab12 napisał:
            >
            > > (elektr.mikserem recznym) 2 bialka i 2 pojemniczki (razem 1/2 litra)
            > smietany -
            > >
            > > zmieszac z masa czekoladowa - najpierw piane z jajek - pozniej smietane -
            > > wstawic do lodowki.
            > > Za 1/2 godz masz deser "mniam-mniam".
            > >
            > >
            > > dab12: a lody, desery lodowe? kiedy?
            >
            > Jezu! - jak ja to napisalem - wrrrrr
            > SMIETANA tez UBITA na "sztywno" - zeby nie wlac rzadkiej smietanki -sad
            >
            > sorry - lepiej nie robcie-sad napisalem to tak, ze o.. kolano potluc -sad
            > Tak to jest jak sie niektore rzeczy uwaza za "oczywiste" a trzeba powtarzac! -
            :
            > (
            > Mzonce - tez powtarzam ze Ja KOCHAM a Ona... patrzy sie jakos "krzywo" na
            mnie
            > -
            > sad(
            podobno Miałeś pracować????
            ach te kobietki!
    • mammaja Re: zielony pieprz, bazylia, 31.08.03, 11:46
      Bitki wolowe - mieso zbijam lekko tluczkiem,troche popruszam maka i smaze
      szybko na goracym tluszczu (olej,oliwa)przekladam do rondla z niewielka
      iloscia goracej wody),na pozostalym tluszczu przesmazam cebule pokr.w talarki
      i tez do rondla,dodaje ziele ang.,pare ziaren pieprzu,suszonego grzybka - jak
      jest,oczywiscie posolic)mieso takie dusi sie dosc dlugo,najlepiej dusic w
      szybkowarze,to wystarczy pol godziny,sos trzeba uzupelniac,na koniec mozana
      dodac smietany.To jest tradycyjny przepis,ale bardzo smaczny,tylko dobry na
      wieksza ilosc miesa,
      • popaye 3 x zrazy,- a obiad w ....lesie -:( 31.08.03, 13:44
        mammaja napisała:

        > Bitki wolowe - mieso zbijam lekko tluczkiem,troche popruszam maka i smaze
        > szybko na goracym tluszczu (olej,oliwa)przekladam do rondla z niewielka
        > iloscia goracej wody),na pozostalym tluszczu przesmazam cebule pokr.w talarki
        > i tez do rondla,dodaje ziele ang.,pare ziaren pieprzu,suszonego grzybka - jak
        > jest,oczywiscie posolic)mieso takie dusi sie dosc dlugo,najlepiej dusic w
        > szybkowarze,to wystarczy pol godziny,sos trzeba uzupelniac,na koniec mozana
        > dodac smietany.To jest tradycyjny przepis,ale bardzo smaczny,tylko dobry na
        > wieksza ilosc miesa,

        Mammajko
        mam jedno, skromne pytanie?
        skad wziasc SOS by go uzupelniac? - to trzeba zrobic 2 x zrazy, gotowe mieso
        wyrzucic i dolewac sosu do 3-ciego?.
        Hmmm.. ja cos robie jednak nie "tak" - dolewam wody (jak w garnku) bo te w
        szybkowarze szybciej sie rozgotuja niz "wyschna" -smile).
        Uklony

        popayE
        (milosnik duzej ilosci sosu do zrazow).

        ps.jak kto lubi DUZO sosu to nie od rzeczy jest zalac mieso bulionem zamiast
        woda - moze byc z kostki Knorr lub Maggi -smile).
        • em_em Re: 3 x zrazy,- a obiad w ....lesie -:( 31.08.03, 13:58
          popaye napisał:

          > ps.jak kto lubi DUZO sosu to nie od rzeczy jest zalac mieso bulionem zamiast
          > woda - moze byc z kostki Knorr lub Maggi -smile).

          czy masz na myśli "Maggi" o smaku maggi? - nie rań mi smaku !! - toż maggi
          upodabnia wszystkie potrawy do siebie

          (w kwestii szybkowara zgadzam się na 120%)
          • em_em Re: 3 x zrazy,- a obiad w ....lesie -:( 31.08.03, 14:00
            przepraszam, za szybko kliknęłam

            miało być po szybkowarze: są pewne potrawy, które dla wydobycia pełni smaku,
            potrzebują tego "pyrkania" - tego "wolnego ognia" - jeśli nawet szybciej uda
            się uzyskać właściwą miękkość itp - to jednak czegoś nie dostaje
          • popaye Re: 3 x zrazy,- a obiad w ....lesie -:( 31.08.03, 18:51
            Dziewczynki?

            ja nie wiem o jakim "maggi" czy "knorr-ze" Wy myslicie!
            Dodaje kostke bulionowa do gotowanych w GARNKU zrazow i nie zadne "maggi" w
            stylu jaki pamietam u mojej Mamy w 60-tych latach tylko np: bulion warzywny bo
            sama CEBULA do tych zrazow bez innych warzyw - wydaje mnie sie zbyt hmmm...
            skromna smakowo.
            Mozna kupic gotowy bulion warzywny - fakt, mozna gotowac samemu, ale mnie sie
            akurat nie bardzo chce - bo duzo roboty i nie nalezy przesadzac z gotowaniem
            zwyklego obiadu.
            Moim zdaniem jest zasada - potrawa z miesa: gotowana/duszona - dodawac nie wode
            a bulion warzywny albo warzywa rozne (por, cebulke, marchewke, pietruszke,
            kawaleczek kap.wloskiej, seler naciowy) - niby NIC a poprawia smak -smile
            Fajnie sie z wami "gaworzy" bo ja wiem o czym mowie z.. praktyki -smile.

            ---------
            ...dala bym Ci chleba z maslem ale...... (da "co innego" -smile) ).
            • wedrowiec2 Re: 3 x zrazy,- a obiad w ....lesie -:( 31.08.03, 18:58
              Trzeba najpierw podjąć decyzje - czy chcesz zrazy wołowe (bitkI0 czy wołowinę
              duszoną w jarzynach. Powołam się na autorytet Kuchnię Polską, wyd.1954 (prezent
              ślubny dla mojej mamu). Zrazy bite wołowe w sosie naturalnym, składniki: 60 dkg
              mięsa bez kości (zrazowa, skrzydło, krzyżowa) 6 dkg tłuszczu, 2 dkg mąki, 5 dkg
              cebuli, 1 liść bobkowy, sól. Nasza domowa wersja jest bogatsza o pieprz i
              grzybi suszone. Dobre gatunkowo mięso +cebula i sól dają wystrczajacy smak i
              aromat.
                • wedrowiec2 Re: Czy juz nic nikt nie gotuje??????? 08.11.03, 14:51
                  Już jestem po obiedzie - najedzeni, mam nadzieje rodzice poszli do siebie, a ja
                  usiadłam do komputera.
                  Na obiad były zrazy zawijane (dla laików kuchenyych: wielkie plastry wołowiny,
                  na których połozyłam paski chleba razowego, wędzonki, kwaśnego ogórka i
                  posypałam drobno posiekana cebulą; całość zrolowana i duszona), ryż i kapusta
                  pekińska. Deser - kawa, herbata i ciasto cytrynowe.
                  Pierwotnie zamiast kapusty pekińskiej miała byc kapusta czerwona, ale lenistwo
                  zwyciężyło.
        • marialudwika Re: zielony pieprz, bazylia, 11.11.03, 18:29
          Efekt byl niezly,zwlaszcza,ze wykonanie bylo na lapu-capu!!!!Sosik sie udal a
          co najwazniejsze ,ze zostalo jeszcze na jutro i wreszcie bede miala
          dzien "wolny od garnkow"!!!!!Wszystkie smaki nachodza mnie po otworzeniu
          forum "Kuchnia",jest ono urocze,wszyscy sa dla siebie mili,nie ma klotni/poza
          tym slynnym "zoltym serem",hm/ i atmosfera taka "rodzinna" w najlepszym tego
          slowa znaczeniu!!!!
          Pozdrawiam
          ml
              • ten_filou Re: zielony pieprz, bazylia, 11.11.03, 21:44
                Mily Wedrowcu,-

                Ja... juz staram sie nigdzie nie bywac sad.
                To nie sa dobre czasy dla "bywalcow" a poprzeczka tolerancji u wiekszosci
                interlokutorow wisi tak nisko nad ziemia iz osobnicy mojej postury i chociazby
                fizycznej konstrukcji - by sie pod nia przecisnac - musza mocno wciagac
                powietrze smile.
                Nawet nie wiesz jak wielka przyjemnosc sprawia mnie czytanie Twoich wpisow na
                tematy gastronomiczne smile.
                "Uczta Babette" Karen Blixen - KOCHAM ten film - to MUS dla kazdego milosnika
                dobrej adaptacji filmowej literatury i ... kuchni smile.
                Pamietam jeszcze czasy gdy podawanie zupy zolwiowej w restauracjach nie grozilo
                wlascicielom tychze - kara dozywotnego wiezienia i odebraniem koncesji na "wsze
                czasy", a zupe ta (w puszkach) mozna bylo nabyc w kazdym lepszym markecie.
                Ja nie twierdze iz to bylo "dobre" (zabijanie zolwi), ale zupa - byla
                wspaniala - cos w smaku niezwykle esencjonalnego bulionu wolowego i... wcale
                nie zaluje iz ja wielokrotnie jadlem smile.
                Jak ogladalem Uczte Babette (wielokrotnie - jak i Ty) i te realia zyciowej
                codziennosci - skrajnie "protestanckiego" srodowiska i czytam niektore wpisy
                odwiedzajacych znane nam Forum - mam odczucia podobne do tych syna-oficera
                towarzyszacego Matce-arystokratce na wspomnianym przyjeciu smile.
                Serdecznie pozdrawiam
                Filou

                ps.korzystajac z Twoich porad i opierajac sie na opinni (popartej odpowiednia
                analiza) mego Kumpla-lekarza iz: "zelaza(stwa) - ci u mnie dosyc" -
                zrezygnowalem z tej formy urozmaicenia swojej diety (zszywki).
                Moj stomatolog mniej zarobi - fakt a ja mam wiecej przyjemnosci ze stanu
                mojego ... uzebienia smile
              • monia.i Re: zielony pieprz, bazylia, 12.11.03, 12:13
                Witam smile Też bardzo lubię zaglądać na "kuchenne" forum - jest bardzo ciepłe i
                nader inspirujące, tylko...ilekroć tam wstępuję - po przejrzeniu
                paru "apetycznych" wątków robię się niesamowicie głodna. smile))






                • marialudwika Re: zielony pieprz, bazylia, 12.11.03, 13:10
                  To zupelnie tak,jak i ja.Po poczytaniu kilku smakowitych watkow wstepuje we
                  mnie "duch kucharza".Najgorsze jest to,ze w danym momencie nie mam w domu
                  niezbednych do tych dan ingrediencji lub czasu na ich wykonanie! Wtedy mecze
                  sie jak przyslowiowy "potepieniec"!!!Pozdrawiam
                  ml
                  • monia.i Re: zielony pieprz, bazylia, 12.11.03, 13:33
                    A już lada moment zapewne nastąpi "wysyp" wątków świątecznych i
                    przedświątecznych. Był kiedyś taki ciekawy wątek o potrawach, bez których nie
                    wyobrażamy sobie Wigilii czy jakoś tak. Niesamowite jest to, że tyle tych
                    potraw było - postnych, ale nader rozmaitych, wywodzących się z różnych
                    regionów kraju..I ja mogę sobie nie wyobrażać wigilijnego stołu bez "czegoś
                    tam" (na przykład bez zupy grzybowej) a dla innej osoby to "coś tam" na tym
                    stole może sobie być - albo nie smile
      • lablafox Kura po zydowsku wg, Wędrowca 12.02.04, 22:57
        • Przepis podany na prośbę ML
        wedrowiec2 01.02.2004 16:21 odpowiedz na list


        Kura po żydowsku /przepis od zaprzyjażnionej znawczyni kuchni żydowskiej/. Na
        oliwie smażymy dużą cebulę pokrojoną w grubą kostke.Filet (pierś kurczęcia)
        taczamy w mące (jeżeli są grube - ścieńczamy, będzie więcej), osmażamy na
        ostrym ogniu z obu stron na złoty kolor, wrzucamy usmażoną cebulę, duży ząbek
        czosnku, posypujemy obficie mieloną słodką papryką, świeżo zmielonym czarnym
        pieprzem i skrapiamy sosem sojowym (musi być w bardzo dobrym gatunku).
        Podlewamy wodą i dusimy, nie za ostro, 30 - 40 minut. Doprawiam łyżką bardzo
        gęstej śmietany, wysokoprocentowej. Jeżeli ma być "zdrowiej", to zaprawić
        jogurten Danone`a.

        Papryka, cukinia, cebula. Papryki, najlepiej o różnych kolorach, pokroić w
        grube paski, cebulę takoż w grube plastry pokroić, cukinie w talarki. Kolejność
        wrzucania na patelnię: cebula a gdy się zeszkli dodać paprykę, cukinię, trochę
        soli, dużo grubo zmielonego czarnego pieprzu, zioła prowansalskie i trochę
        kminku (dla łatwości trawienia). Aha, wszystko to robimy na oliwie. Staramy się
        nie mieszać a potrząsać i nie przykrywać bo traci potrawa barwę i "rozdeptuje
        się".
        • lablafox Re: Kura po zydowsku wg, Wędrowca cd 12.02.04, 22:58
          Re: Przepis podany na prośbę ML
          wedrowiec2 01.02.2004 17:48 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          To jest przepis bazowy. Czosnek dodajemy w całości, chyba, że chcesz miec
          przewagę smaku czosnkowego, to wtedy możesz pokroić np. 2 ząbki. Zioła
          prowansalskie kupuję gotowe (mieszanka Knorra lub Kamisa). W ich skład wchodzą
          rozmaryn, bazylia, tymianek, szałwia, mięta pieprzowa, cząber ogrodowy,
          lebiodka i majeranek. Jeśłi nie mam gotowej mieszanki, to dodaję tymianek,
          majeranek i pieprz ziołowy. Można zwiększyć ilość papryki i nie dodawać zbyt
          dużo aromatycznych ziół. Mozna też dodac łyżeczkę (wg uznania) curry w proszku.
          Kombinacji jest bardzo dużo. Praktycznie rzecz biorąc, za każdym razem powstaje
          inna potrawasmile
          • lablafox Kurczak na słodko - Ady 12.02.04, 23:01
            Re: Obiadek II
            ada296 01.02.2004 23:29 odpowiedz na list odpowiedz cytując


            z przepisami Wedrowca już się spotykałam na innych forach
            chodzi za mną teraz kurczak na słodko
            a to mój przepis na jedzenie w 20 minut (co ważne - moje dzieci to jedzą)

            piersi z kurczaka a'la Zbilat
            Składniki:
            2 podwójne piersi z kurczaka, 20 dkg pieczarek,250 ml śmietanki 30
            proc.,paczka zupy cebulowej Knorra, oliwa do smażenia



            Sposób przyrządzania: Podawać piersi w całosci. Lekko przyrumienić na
            oliwie/nie rozbijac/odlać tłuszcz, posypać zupą cebulową i cienko
            posztkowanymi pieczarkani, zalać śmietaną. Patelnie przykryć i dusić a małym
            ogniu 20 min.UWAGA!!!NIE SOLIĆ!! Podawać z ryżem.
            do tego dodaję mnóstwo koperku
            i czasem zupę pieczarkową - też Knorra

            pozdrawiam
            • lablafox Kurczak Wędrowca sprawdzony przez Adę 12.02.04, 23:04
              Re: Popieram Adęsmile
              ada296 02.02.2004 20:55 odpowiedz na list odpowiedz cytując


              przepis Wedrowca ściągnięty z innego forum smile

              "Nie wiem, czy ten przepis będzie Ci odpowiadał, ale jest wielokrotnie
              sprawdzony (dla mnie podstawowa forma jedzenia kurczęcia). Piersi kroi się na
              kilka kawałków, osmaża na bardzo gorącym tłuszczu (oliwa z oliwek), zalewa
              wodą
              i dodaje się rodzynki, cynamon, suszone śliwki itd. Oprócz tego oczywiście
              sól,
              pieprz i drobno pokrojona cebulę. Piersi dusza się na wolnym ogniu, aż mięso
              zmięknie i powstanie ciemny, słodki sos z rozgotowanych owoców."

              zrobiłam dzisiaj
              na początku dałam chyba za mało owoców
              ale w końcu ma ten sos jakiś smak
              jutro będziemy jeść

              pozdrawiam
              • lablafox Omlet z gruszką - jakbar 12.02.04, 23:07
                Re: Obiadek II
                jakbar2 03.02.2004 20:54 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                Dstałam wirusa.Mój syn siedział u mnie kilka godzin.Zrobiłam mu omlet z
                gruszką. 2 jajka, 2 łyzki mąki, 2 łyżki mleka, jedno z jajek odzzielić, coby
                zrobić piane, z niewielka iloscią soli, do tego nakroiłam jedna gruszkę i
                dodałam troszkę cukru.Obiadek w 10 minut i pychowy. Kłopot z odwracaniem
                omleta, nie umiem.
                  • lablafox Piwne rożki andulki 12.02.04, 23:11
                    Re: Obiadek II
                    andulka7 06.02.2004 16:02 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                    Nie lubię gotować...
                    Ale czasem muszę...
                    Więc wybróbuję kilka Waszych przepisów.

                    Sama mogę podać tylko przepis na piwne rożki. To JEDYNE ciasto jakie CZASEM
                    robię, bo potrzebne jest do niego piwo. Wystarczy 1/2 szklanki, a resztę
                    zawartości flaszki można zużyć wewnętrznie, chi, chi

                    A więc na mąkę (około dwóch szklanek) sypię startą na dużej tarce jarzynowej (a
                    uprzednio zmrożoną w zamrażalniku) margarynę i wyrabiam ciasto dolewając
                    stopniowo 1/2 szklanki piwa. Wałkuję jak na pierogi (może być ciut grubsze) i
                    nakładam farsz: konfitura, mięso, co kto chce. Zalepiam brzegi i wkładam do
                    nagrzanego piekarnika. Pieką się do zarumienienia - z 15 minut (zależy
                    od "poweru" piekarnika) i w tym czasie spokojnie wypijam reszte piwa. Rożki
                    konfiturowe czy dżemowe po upieczeniu posypuję cukrem pudrem. Mięsne można jeść
                    jako drugie danie, z surówkami. I wszystko, cała filozofia. Żadnych jajec,
                    żadnej śmietany. A i tak jakie tłuste !!!
                    Smacznego smile))
                    • lablafox Polędwiczki edeki 12.02.04, 23:15
                      Re: Obiadek II
                      Autor: edeka5
                      Data: 10.02.2004 15:51 + dodaj do ulubionych wątków

                      + odpowiedz na list

                      + odpowiedz cytując

                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Polędwiczki (całe) obsmażam na gorącym oleju i przekładam do rondla. Na
                      pozostałym oleju smażę pokrojoną cebulę i dodaję ją do rondla z polędwiczkami.
                      Całość posypuję tymiankiem i dodaję pokrojone cienko jabłka. Dolewam troszeczkę
                      wody i duszę na malutkim ogniu. Oczywiście trzeba też posolić, ale to trochę
                      później. Polędwiczki kroję na porcje podając na talerze.
                      Nie jestem entuzjastką gotowania, tak że to co robię zawsze jest proste i
                      nieskomplikowane.


                      • lablafox Nadziewane piersi dan (hahaaha) 12.02.04, 23:17
                        Re: Obiadek II
                        dan8 11.02.2004 02:04 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                        Kazda z nas ma jakas potrawe,ktora smakuje domownikom i jednoczesnie jest
                        latwa w wykonaniu.
                        Moze wymienmy sie przepisami.

                        Jedna z takich przyrzadzanych przezemnie potraw sa nadziewane piersi kurze.
                        Piersi kurze rozbijam na dosyc cienkie platy.
                        Na patelni na oliwie przysmazam pieczarki z cebula,jak sie zarumienia miksuje
                        je ,wykladam do miski, przyprawiam sola i pieprzem,dosypuje startego cheddar
                        sera,dobrze wymieszam.
                        Takim nadzieniem smaruje rozbite piersi kurze,zawijam w rulon i smaze na
                        oliwie,zawsze kladac na spod patelni miejsce zawiniecia,zapobiega to
                        rozwinieciu sie piersi.
                        Smaze ok.20 min,pod przykrywka.
                        Takie ruloniki wygladaja pieknie po przekrojeniu,bardzo smaczne sa tez na
                        zimno
                            • lablafox Banany w cieście - Bodzia 13.02.04, 23:56
                              Re: Obiadek - banany
                              bodzio49 15.01.2004 19:59 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                              Przecinamy obranego banana wzdłuż obtaczamy w naleśnikowym cieście i wrzucamy
                              na patelnię na nagrzany olej. Oleju trochę więcej. Przyrumienione wyjmujemy.
                              Smarujemy miodem i posypujemy cynamonem. Wszystko.
                              Ale jeszcze coś specjalnego na lato.
                              Jeśli robimy gdzieś grila to często kupujemy też banany i jakiś likierek. Mój
                              ulubiony to miętowy, niektórzy wolą jajcowy. Banany pieczemy w skórkach do
                              ciemnego-czarnego koloru na resztkach żaru. Potem gorące obieramy ze skóry,
                              przecinamy wzdłuż (odlewamy nadmiar płynu) i polewamy likierkiem. Jemy na
                              gorąco. Jeśli ktoś nie próbował to się zdziwi. Delicje.


                              • lablafox Sposób instant na pieczenie kurczaka 14.02.04, 00:02
                                Re: Moja kompromitacjasad
                                instant 17.01.2004 23:06 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                Jeśli moge coś doradzić, Wędrowcze: kurczak zawsze Ci się upiecze cudownie,
                                tak , że w srodku będzie miękki i soczysty, a z wierzchu pysznie
                                przyrumieniony, jeśli przed pieczeniem włozysz mu do "pupy" nieobraną ze
                                skórki, tylko dobrze wymytą całą cytrynę. Z wierzchu posyp ulubionymi
                                przyprawami (polecam "Grill" firmy Ducros, który zapieka się tworząc apetyczną
                                skórkę) i wcale nie musisz go marynować godzinami, wystarczy parę miniut przed
                                pieczeniem. Po upieczeniu (sprawdzasz widelcem, czy wyciekający sok jest już
                                biało-przejrzysty, czy jeszcze różowy), cytrynę wywalasz do śmieci, bo już do
                                żadnej dalszej utylizacji się nie nadaje. A ziemniaczki - podgotwać na
                                półtwardo i dopiero zapiec w osobnym naczynku, posypane jakimis ziółkami. Taki
                                właśnie był mój dzisiejszy obiadek + surówka z pora, ogórka kiszonego i
                                jabłka...mniam smile
                                • lablafox Nadziewane naleśniki a la Wędrowiec 20.02.04, 18:29
                                  Na obiad były nalesniki z nadzieniem przygotowanym jak do pierogów ruskich.
                                  Nadzienie robię z twarogu, ziemniaków, dużej ilości gotowanego, wędzonego
                                  boczku, cebuli, pieprzu prawdziwego i zielonej pietruszki. Masę przesmażam i
                                  uzywam jako nadzienie do naleśników.
                                  • wedrowiec2 Autokorekta 20.02.04, 19:01
                                    Przepis podany wyżej jest bardzo ogólnysmile Masy serowej nie przesmażam tak, jak
                                    smaży się inne potrawy, a raczej szybko i krótko podgrzewam na patelni. Inaczej
                                    ser obkurczy się i oddzieli od reszty nadzienia. Dodaję jeszcze przyprawę
                                    prowansalską.
                                    • lablafox Kołduny litewskie wg Wędrowca i Alfredki 24.02.04, 16:48
                                      Ja byłam tylko konsumentkąsmile Podaję przepis:
                                      mięso wołowe - najlepsza jest polędwica, ale można z ładnego, miękkiego kawałka
                                      (takiego na zrazy zawijane). Mozna łączyć z baraniną, ale lepiej z mięsem
                                      dziecięcia owcy.
                                      My robimy z samego wołu. Mięso powinno się siekać. Ponoć z siekanego mięsa, (w
                                      przeciwieństwie do mielonego), nie wyciekają wartościowe soki komórkowe. Oprócz
                                      mięsa należy dodać tłuszcz - najlepszy jest łój od tzw. nerkówki. Jeżeli nie
                                      mamy znajomego rzeźnika, to dodajemy łój wołowy, który czasami bywa
                                      przyrośnięty do mięsa. Z racji wrodzonego (i dziedzicznego) lenistwa mięsa nie
                                      siekamy, a tylko mielimy dwa razy.
                                      Dodajemy cebulę, czarny pieprz, majeranek i trochę posiekanego czosnku. Do
                                      mięsnej masy koniecznie trzeba dodać spirytus (na 1/2 kg mięsa dodajemy ok. 5
                                      łyżek tego trunku) i trochę wody. Spirytus powoduje obkurczenie się mięsa i
                                      wypłynięcie do wnętrza pierogów soku. Robimy ciasto na pierogi (tylko mąka i
                                      bardzo gorąca woda), nadziewamy i krótko gotujemy w osolonej wodzie. Po wyjęciu
                                      podajemy z cebulką zeszkloną na oliwie. Kołduny należy jeść łyżką, by
                                      wytworzony sos (spirytus + sos mięsny) nie wylewał się na talerz. Jest to chba
                                      jedyna potrawa, którą można "siorbać" - po nadgryzieniu pieroga mozna wyssać
                                      sok, uważając, by nie poparzyć językasmile
                                        • lablafox Cycki kurczęce w piwie a la Jutta 24.02.04, 18:44
                                          Składniki:
                                          2 piersi z kurczaka
                                          1 łyżka oleju
                                          3 łyżki sosu sojowego
                                          2 ząbki czosnku
                                          1 jajo
                                          ¼ szklanki piwa
                                          mąka
                                          olej do smażenia

                                          Sposób wykonania:
                                          Pierś kurczaka pokroić na paseczki, dodać olej, sos sojowy, czosnek, wymieszać
                                          i odłożyć na dwie godziny, mieszając kilka razy. Z jaja, piwa i mąki zrobić
                                          gęste ciasto naleśnikowe ( można dodać odrobinę mleka). Do mięsa wlać ciasto,
                                          dokładnie wymieszać. Na rozgrzany olej wkładać paseczki mięsa otoczone ciastem –
                                          piec na złoty kolor z każdej strony. Podawać z ziemniakami z wody, ryżem oraz
                                          pieczarkami
    • dado11 Re: zielony pieprz, bazylia, 24.02.04, 21:14
      Witam wszystkich. Jestem tu po raz pierwszy i moze zadebiutuje najprostszym przepisem na kluchy
      wlasnego pomyslu. Lubie gotowac szczegolnie mi to dobrze wychodzi wieczorem po paru drinkach.
      Czasami sobie zapisze to co wykombinuje a czasem nie. Tym razem bardzo mi smakowalo i
      zapisalam. Ilosc skladnikow w zaleznosci od ilosci konsumentow, na jednego to mniej wiecej tak:
      10-15 dkg zielonego makaronu (swiderki lub podobne)
      2 lyzki siekanej bazylii, 2 lyzki tartego parmezanu, 2 zabki czosnku
      Kluchy gotujemy al dente z sola i oliwa, odlewamy i wrzucamy na rozgrzana patelnie z lyzka masla,
      po chwili wrzucamy drobno posiekany czosnek, bazylie i na koncu parmezan. Mozna dodac jakas
      przyprawe typu "wloska" ale nie duzo.
      Na cieply talerz i pycha (najlepiej z kieliszkiem bialego wina).
      Pozdr
        • wedrowiec2 Re: zielony pieprz, bazylia, 26.02.04, 21:36
          dado11 napisała:

          > Tak sie przygladam waszym dyskusjom i troche mi przykro, ze jestescie tacy
          hermetyczni.

          My hermetyczni? Otwarci jesteśmy na wszystkich. Witamy serdecznie, czasami
          nawet z rozpędu starych uczestników piszących (przez pomyłke) pod innymi
          nickami. Rozgość się, napij herbaty w forumowej herbaciarni, ogrzej przy
          forumowym kominku, a my spróbujemu Twojego makaronu z czosnkiem i bazyliąsmile
        • warum Re: zielony pieprz, bazylia, 26.02.04, 21:37
          Witaj! kluchy al dente to podstawowa pozycja repertuaru zywieniowego moich
          dzieci. Co bym nie ugotowala - do kartofli, im sie nie chce obierac- wiec jedza
          z makaronem. Zapachnialo bazyliasmile)dawaj dalej.
        • lablafox Re: zielony pieprz, bazylia, 26.02.04, 21:38
          Witaj dado. Rozgość się u nas , jeśli masz ochotę. Nowe pomysły mile widziane.
          Mam prośbę , wyjaśnij szczegółowiej co miałeś na myśli pisząc ,iż jesteśmy
          hermetyczni, po to aby lepiej zrozumieć powód Twojego odczuwania przykrości.
          Pozdrawiam lablafox
            • dado11 Re: zielony pieprz, bazylia, Dado11:) 26.02.04, 22:28
              Nie sadzilam, ze to sprawi mi taka frajde. Troche was chcialam sprowokowac, bo jestem absolutnum
              debiutantem w internecie. Bardzo sie ciesze, ze jestescie gdzies tam i tak milo reagujecie.
              Odszczekuje wiec hermetycznosc. Sluze mniej lub bardziej skomplikowanymi pomyslami na
              jedzonko i ew inne przejawy egzystencji. smile)) (te komputerowe usmieszki)
              • lablafox Sledzik ala Dado11 28.02.04, 15:58
                Czesc, sledzik w smietanie (lunch) i pieczone kurze kopyta na obiadek. Sledz
                latwy i przyjemny jak
                spacerek: pomoczyc platy w zimnej wodzie z mlekiem (50/50) ok. 2 h. Duza biala
                cebule pokroic na
                cieniutkie polplasteki, 2 dosyc kwasne jablka utrzec na tarce o grubym oczku i
                szybko zalac
                smietana jogurtowa, zeby nie sciemnialo. Dodac 1/2 lyzeczki cukru, sol i
                przyprawe typu Vegeta
                nieduzo. Wymoczone sledziki pokroic na w miare rowne kawlki i przykryc masa
                cebulowo-jablkowo-smietanowa. Do lodowki na kilka godzin. Z kartofelkami puree
                lub swiezym
                chlebkiem. Mniam,mniam....
                • lablafox Surówka ze słodkiej kap[usty a la moni.a 28.02.04, 16:58
                  Bardzo lubię surówkę z kapusty pekińskiej - poszatkowana kapusta, do tego kilka
                  pokrojonych korniszonów, szczodrą ręką sypnięte pestki ze słonecznika - i
                  wszystko to wymerdane z winegretem z ziołami prowansalskimi i czosnkiem (no,
                  chyba że ktoś baaardzo nie lubi) - powinno się chwilę "poprzegryzać" w lodówce.
                  • lablafox Surówka z kapusty pekińskiej a la dan8 28.02.04, 17:00
                    Surowka ze slodkiej kapusty.

                    Slodka ,swieza kapuste kroje drobno w pasezcki,na tarce ucieram 1/2 sredniej
                    wielkosci cebule,dodaje duzo posiekanego swiezego koperku.
                    Do smaku doprawiam kwasna smietana wymieszana z brazowym cukrem,tak zeby smak
                    byl slodko-kwasny,lub slodka smietana z lyzka stolowa majonezu.
    • dado11 pieczony boczek 28.02.04, 17:20
      W calym domu pachnie pieczonym czosneczkiem. Rano natarlam chudziutki boczek sola, cytryna,
      majerankiem i czosnkiem, i tak polezal sobie zawiniety w folie w lodowce pare godzin. Teraz
      rozsiewa zapaszki (ale dobrze, ze nikt nie mieszka ani pod ani nademna). Posluzy naszym
      podniebieniom na kanapkach zamiast slizgajacych sie szyneczek z folii, brrrr.
      • mammaja Re: pieczony boczek 28.02.04, 17:59
        Dado - wprawdzie unikam takich potraw (zbyt smaczne) ale tesknie czasem za
        piseczonym boczuszkiem,ktory doslownie rozplywal sie w ustach.Niestety nasz
        domowa niania zabrala tajemnice do nieba,a mnie sie potem nigdy nie udalo
        takiego upiec. Wiec mam pytanie: czy nie obgotowujesz boczku przed
        pieczeniem ,bo tak polecala ktoras ksiazka i jest miekki? Moze sekret w tej
        cytrynie - do boczku nie probowalam. Jak dlugo pieczesz?
        • lablafox Ogórkowa -Taty Dado11 28.02.04, 18:36
          My juz po spacerku, psy utytlane jak nieboskie stworzenia najpierw pod
          prysznic. Obiadek to
          kontynuacja sledzikow na pierwsze i ogorkowa na drugie. Tak jakos odwrotnie
          wyszlo. Ogorkowa
          wg przepisu mojego Taty:
          2 l wywaru na miesku i wloszczyznie (ja daje np. skrzydlo indycze) + lisc
          laurowy
          0,5 kg ziemniakow pokrojonych w kostke
          5-6 duzych ogorkow kiszonych
          koperek (mam zamrozony)
          lyzka smietany
          Ogorki obrac i pokroic w drobna kostke (nie ucierac!) i dusic na masle ok. 30
          min. W miedzyczasie w
          wywarze ugotowac ziemniaki wkroic troche marchwi i ew miesko. Dodac ogorki i po
          10 min
          smietane i koperek
          Smacznego



          • Re: ObiadekIIIps
          dado11 28.02.2004 16:17 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          Zapomnialam trzeba popieprzyc i dodac szczypte cukru. Kurcze ten Alzheimer
        • dado11 Re: pieczony boczek 28.02.04, 18:46
          mammaju, piekl sie boczus godzine ok.220 st. C (pierwsze 10 min odkryty, potem 40 min przykryty i
          jeszcze 10 min odkryty. Po wylaczeniu piekarnika jeszcze raz przykrywam i stoi tam sobie ok. 15
          min. Z wierzchu skorka spieczona a w srodku mieciutki i soczysty. Nie obgotowuje i zawsze tak robie
          i nigdy nie zastanawialam sie dlaczego taki wychodzi. Zreszta zanim zdazyl wystygnac juz polowy
          nie ma i to po obiedzie. Nie wiem jak to wytlumaczyc ????
            • dado11 Re: pieczony boczek 28.02.04, 20:04
              ja tez to jadam, ale nie bylabym soba gdybym troche nie ubarwila. Tektura+rama jog+2 liscie
              salaty+rzezucha(hoduje na okraglo)+plasterek sera zoltego+jakas wedlinka+czerwona
              papryka+swiezy ogorek+szczypiorek+kapka majonezu. I mozna uwierzyc ze to jest wlasnie to!!!
              • lablafox biusty kurze w zalewie czosnkowej -dado11 09.03.04, 23:36
                Dobrze, juz dobrze nie zlosccie sie. Wiem, tak sobie tylko gadam. Ale lubie ten
                watek i jakos tak
                smutkiem powialo ostatnio. Przepis: ok.1 kg biustow pokroic na grube kawalki
                (powinno wyjsc 3-4
                kawalki z jednego cyc...) , i wymieszac z marynata (4 -5 z.czosnku, 1/2
                cytryny, 2 lyzki ketchupu
                Heinz lub koncentratu pom., przyprawa grillowa, przyprawa do kurczaka najlepiej
                jakas
                srodk.wsch., pieprz, sol) i niech polezy pare godz. Potem ryz na sypko, a mieso
                na duzym ogniu
                szybko obsmazyc (uwaga pryska) wlac jeszcze troche sosu pom. i przykryc. dusic
                z 10-15 min. Przed
                podaniem, jak kto lubi, posypac zielonym (bazylia, natka..). Smacznego
                • lablafox OKROPECZNIE SMACZNYnapój Ady 10.03.04, 09:47
                  "2 puszki słodzonego skondensowanego mleka gotujemy (zmknięte oczywiście) w
                  garnku z wodą przez około 1,5 godziny - mleko zmienia swój stan na karmel...
                  dodajemy do tego karmelu 0,5 litra czystej wódki /proponuje Finlandię/ i
                  mikserem mieszamy dotąd, aż wszystko osiągnie jednolity wygląd...
                  TO JEST OKROPECZNIE SMACZNE!!!!
                  no i niesamowicie łatwe do zrobienia..."
                  • mammaja Re: OKROPECZNIE SMACZNYnapój Ady 10.03.04, 10:01
                    Jedna uwaga: to w co zmienia sie mleko z cukrem (w tym wypadku w puszce) po 2
                    godz. gotowania to kajmak a nie karmel! Tak samo robie smarujac wafle tym
                    kajmakiem i do zastygniecia.Natomiast karmel - to cukier uprazony z woda - tez
                    mozna dodac do kajmaku albo do wodki (karmelowka).Karmelki z karmelu sa
                    przezroczyste, a te pierwsze to poprostu krowki. Smacznego! Mm.PS.Na Wielkanoc
                    mazurek z kajmakiem - pycha!
                    • lablafox Rosołek imbirowy Takataki 16.03.04, 19:23
                      Rosołek "kurzęczy" od wczoraj + małe pulpeciki/ jak robię mielone to zawsze
                      trochę tego produkuję i trzymam w zamrażarce/ + pędy bambusa ze słoika +
                      kawałek /wg uznania/ świeżego imbiru wyciśniętego przez wyciskarkę do czosnku.
                      Hej, hej.
                        • kanoka Re: Super smaczny wątek! 26.03.04, 12:52
                          Zgodnie z sugestią ML, podaję tutaj przepis na "moją" rybę po grecku. Myślę że
                          z tym daniem jest tak jak z bigosem - w każdej rodzinie funkcjonuje własna
                          wersja. U nas jest "dziabana".

                          3 kg ryby morskiej (filety bez skóry)
                          1 kg marchwii
                          2 kg cebuli
                          olej kujawski
                          koncentrat pomidorowy 30% duuużo
                          sól
                          papryka mielona słodka i ostra, pieprz,
                          mąka, jajka do obtaczania ryby

                          Warzywa umyć, obrać. Marchew utrzeć na tarce łezce, cebulę pokroić w kostkę.
                          Rybę obtaczać w jajku i panierować w mące - nie za obficie! Smażyć jak zwykle,
                          na oleju jw. Warzywa wrzucić do dużego gara, podlać ojeju, posypać solą i dusić
                          mieszając aż będą półmiękkie.
                          Jak gotowe, wrzucić usmażoną rybę, paprykę mieloną,sól pieprz - do smaku. Dodać
                          dużo koncentratu pomidorowego - u mnie idzie od 4 do 6 słoiczków 200g. -
                          najwyżej ciut dosłodzę.
                          Jeżeli koniecznie trzeba, dać ciut gorącej, gotowanej wody.
                          Wszystko to robić na gotującym gazie, stale mieszając, bo lubi się przypalić, a
                          do tego nie wolno dopuścić.
                          Ryba ma sie rozpaść, ale nie na brejęwink)
                          Jak trochę popyka na tym gazie (mieszać!!!), to wyłączyć. Jeść na gorąco lub
                          zimno. Można przełożyć do opakowań do mrożenia i zamrozić.
                          smacznego
                          knk

                          • lablafox Makarony ala Ada i Ady ala net 27.03.04, 16:44
                            Spagetti lub inny długi makaron (25 dag) ugotować. W międzyczasie zrobić sos -
                            3 cebule pokrojone w cienkie platserki przesmażyć na odrobinie masła. PO 10
                            min dodać 1/3 kubka wywaru (najlepiej wołowego) i 1/3 kubka śmietany.
                            POgotowac jeszcze 7-10 minut.
                            Sos wlać do odcedzonego makaronu, wymieszać, na talerzu posypać płatkami
                            parmezanu.
    • dado11 Re: zielony pieprz, bazylia, 06.04.04, 01:59
      Podnosze watek przepisem jajecznym mojego Taty:
      Jaja ugotuj na twardo. Ostrym nozem przekroj je na pol po dlugim boku (jesli mozna to tak ujac).
      Lyzeczka wyjmij delikatnie bialko i zoltko, posiekaj je drobno, przeloz do miseczki. Dodaj pieprz, sol
      oliwe, drobno posiekany szczypiorek i jedno surowe jajo. Do polowek skorupek naloz delikatnie
      mase jajeczna (mozna spanierowac bulka tarta) i przed podaniem obsmaz na patelni (na masle) na
      malym ogniu. Sukces gwarantowany!!!
    • bepeef biszkopt (specjalnie dla Lx :-) 08.04.04, 07:32
      5 jaj ( dużych, ale nie strusich, tylko kurzych wink
      27 dkg cukru
      30 dkg mąki
      płaska łyżeczka proszku do pieczenia
      3 łyżki letniej wody
      (to są proporcje na tortownicę średnicy ok. 24 cm)

      Jaja(najlepiej nie prosto z lodówki, tylko temp. pokojowa) ubijać z cukrem
      aż powstanie puszysta piana.
      (w wersji oryginalnej przepisu ubijać należy trzepaczką ręczną przez pół
      godziny, ale z powodzeniem można mikserem przez ok. 10 minut smile
      Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia. Dodawać po łyżce mąkę masy
      jajecznej i delikatnie (ale dokładnie) wymieszać, na końcu dodać wodę.
      Wyłożyć na blachę wysmarowaną masłem i obsypaną mąką.
      Włożyć do nagrzanego piekarnika (ok 200 stopni) albo do prodiża
      (czy ktoś jeszcze zna/używa to urządzenie?wink
      Piec ok. pół godziny - do 40 minut (sprawdzić patyczkiem).
      Po upieczeniu moja Mama zostawia na kilkanaście minut placek w prodiżu,
      przy lekko uchylonej pokrywie, ja z piekarnika wyciągam od razu, ale zostawiam
      w tortownicy do przestudzenia.

      Mojej Mamie wychodzi z tego biszkopt wysoki na 7 cm, płaski
      i, co najważniejsze: z a w s z e się udaje smile
      (Piszę : zawsze, bo nawet mnie się udaje wink

      I proszę się nie śmiać z tych 27 dkg cukru - w tym musi być jakiś "knyf"
      bo jak kiedyś-kiedyś próbowaliśmy zmienić na 25 dkg czy na 30 dkg to...
      też się udał! wink))))))))

      Uwaga specjalna dla posiadaczy kotów: Po wyjęciu biszkoptu z piekarnika
      umieścić go w miejscu dla kotów niedostępnym wink
      (doświadczyłam to wiem co znaczy, gdy mają dostęp wink)
      • lablafox Dziękuję (specjalnie Lx :-) 08.04.04, 09:28
        Mam nadzieję ,że się uda. Mam też jedną wątpliwość .Zawsze ubijałam osobno
        pianę i ucierałam żółtka potem łączyłam .Ty piszesz jaja ubijać - wygląda na
        to ,że robisz to razem , całe jaja .Rozwiej moje wątpliwości.
        • bepeef Re: Dziękuję (specjalnie Lx :-) 08.04.04, 09:34
          lablafox napisała:

          > Mam nadzieję ,że się uda. Mam też jedną wątpliwość .Zawsze ubijałam osobno
          > pianę i ucierałam żółtka potem łączyłam .Ty piszesz jaja ubijać - wygląda na
          > to ,że robisz to razem , całe jaja .Rozwiej moje wątpliwości.

          Już rozwiewam - i zwiewam, bo nic nie załatwię sad
          Oczywiście, że c a ł e jaja!
            • dado11 Cwikla 08.04.04, 20:05
              1 kg burakow umyj i gotuj w calosci ok. 1,5 godz. w posolonej wodzie. Gdy beda "al dente" zdejmij z
              ognia i pozwol wystygnac w wodzie z gotowania. Nastepnie obierz i pokroj na cieniutkie plasterki,
              wcisnij kilka kropel cytryny, dodaj plaska lyzeczke cukru i solidna lyche chrzanu. Wymieszaj i do
              lodowki na kilka godzin, by sie przegryzlo!
                • verbena1 Re: Kurczak w galarecie 09.04.04, 22:41
                  Kurczaka wlozyc do gara,zalac woda,dodac sol,listek laurowy,ziele
                  angielskie.Gotowac, az bedzie zupelnie miekki. Podczas gotowania wlozyc 2-3
                  marchewki,podpieczona cebulke (dla smaku). W miedzyczasie ugotowac 3 jajka na
                  twardo. Wyjac kurczaka, oddzielic kosci,ja wyrzucam tez skore,pokroic na
                  kawalki. Do malych miseczek lub plaskich kubkow wlozyc na dno listek
                  pietruszki,krazek jajka,plasterki marchewki i kawalki kurczaka.
                  Zelatyne zalac zimna woda (ja uzywam listkow zelatynowch),gdy napecznieje
                  wrzucic do rosolu,dodac czosnku jak kto lubi,doprawic do smaku
                  pieprzem,podgrzac.
                  Rosolem z zelatyna zalac (przez sitko) miesko w kubeczkach i gdy ostygnie
                  wlozyc do lodowki lub wyniesc w zimne miejsce.
                  Podawac na listkach salaty odwracajac kubeczki tak aby to co na spodzie
                  znalazlo sie na gorze. Polozyc na wierzch plasterek cytryny lub cytryna
                  pokropic.

                  Mozna uproscic wkladajac mieso do polmiska zalewajac zelatyna ale w kubkach
                  jest lepszy efekt.

                  Troche pracy ale smakuje wspaniale. Zycze smacznego.
                    • mammaja Re:Mazurki 09.04.04, 23:00
                      Nie bede sie tu chwalic,ale jak robie kruche ciasto to gotuje jajaka na
                      twardoi przecieram zoltka przez sitko do ciasta. Maka musi byc krupczatka,
                      maslo i cukier puder , to wszystko .Natomiast takie najprostsze ciasto
                      polkruche,to daje surowe zoltka ale zeby lepiej sie wyrabialo - lyzke kwasniej
                      smietany. Natomiast polewa czarne b.dobra i sprawdzona:
                      kostka masla (moze byc ewnt.margaryna, 5 lyzek cukru ,3 lyzki kakao - razem
                      rozgrzac,mieszac az sie rozpusci - wtedy wbic 2 jaja (umyte goraca woda ) i
                      calosc miksowac ok.3 minuty. Wychodzi gladziutka i pyszna polewa,ktora wylewamy
                      na ciasto i wynisimy do chlodu (lub lodowki) do zastygniecia. Ja pod te polewa
                      daje czasem plsterki brzoskwin z puszki,albo skmuruje kruchy spod kwaskowata
                      konfitura ,albo robie mase orzechowa -ale to juz szczyt obzarstwa!
                      • lablafox Zapiekanka dado 18.04.04, 13:31
                        Moja rodzinka jeszcze kima, a ja /skowronek/ robie z nudow obiadek. Pogoda pod
                        psem /znaczy ,
                        nawet im sie nie chce wychodzic/, pada, wieje, 10 st.C. A obiadek to moja
                        firmowa zapiekanka:
                        podmazone ziemniaki (pokrojone w plastry), zielona papryka, cukinia (w
                        plastry), podsmazony
                        boczek (troszke), podmazone: cebula, czosnek, mieso mielone (wolowe). To
                        wszystko warstwami
                        do zaroodpornego (na dno oliwa z oliwek), zalac sosem pomidorowym z duza
                        iloscia swiezej bazylii
                        i przypraw, przykryc i do pieca na 30 min, potem posypac serem i jeszcze na 5-
                        10 min. Pycha!
                        • lablafox Borgacz 18.04.04, 13:33
                          U nas dzisiaj bylo byleco, ale wkladam jako pysznostke
                          "BOGRACZ" gulaszowa zupe wegierska,
                          ktora zawsze sie udaje i jest pyszna!!!!
                          Skladniki: ok. 1kg wolowiny, 1kg ziemniakow, 3 duze cebule (ja uzywam biale),
                          1 zielona papryka, puszka pomidorow krojonych, lycha koncentratu,
                          3 lyzki papryki slodkiej w proszku, i 1 ostrej, 3 zabki czosnku,
                          duza szczypta kminku, sol, pieprz, cukier, bulion z kostki
                          Przepis: miecho obsmazyc i do duzego gara
                          cebule i czosnek posiekac, obsmazyc na zloto,
                          wlac szklanke wody, wsypac papryke (w proszku), odparowac, i do gara,
                          wlozyc kminek, wlac bulionu i dusic pod przykryciem, az miecho zacznie mieknac.
                          Potem podlac sporo bulionu, wrzucic pokrojone drobno pyrki,
                          pokrojona papryke, pomidory, sol, pieprz i gotowac na malym ogniu ok. 30 min.
                          Mozna dorzucic nakluta czuszke jak kto lubi ostro.
                          Przed podaniem wsypac 1/2 lyzeczki cukru, to zawsze dobrze robi...
                          Zrobilam na wielkanoc i zachwyt byl wielki!!!
                          Smacznego
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka