Praca "na czarno"

13.09.03, 13:59
Czy praca na czarno to zlodziejstwo czy tylko jedna z metod przezycia w
ciezkich czasach?
Ja uwazam, ze nieplacenie podatkow za zarobione pieniadze (obojetnie o
jakiej skali mowimy) to wielka nieuczciwosc, ktora w efekcie koncowym uderza
w nas samych.

piotr
    • warum Re: Praca "na czarno" 13.09.03, 14:23
      HA HA HA. wobec KOGO ta nieuczciwosc? Nie znam osoby, ktora wolalaby pracowac
      na czarno gdyby mogla legalnie.Pozdrawiam Prowokatorze na Psmile
      • piotr-61 Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 14:34
        warum napisała:

        > HA HA HA. wobec KOGO ta nieuczciwosc?

        W rezultacie wobec nas samych.

        > Nie znam osoby, ktora wolalaby pracowac
        > na czarno gdyby mogla legalnie.

        Czyzby tak waski krag znajomych? Naprawde nie znasz nikogo, kto pracujac na
        normalnym etacie dorabia sobie po godzinach nie wystawiajac za swoja prace
        rachunkow? Az trudno uwierzyc.


        >Pozdrawiam Prowokatorze na Psmile

        Nie przesadzaj, to NIE TYLKO prowokacja. Tydzien temu przygotowujac ogrzewanie
        w domu do sezonu zimowego stwierdzilem, ze bez pomocy fachowca nie dam rady.
        Pierwsze o co hydraulik spytal: "Z rachuneczkiem czy bez?"

        pozdr.

        piotr
        • em_em Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 14:44


          > warum napisała:
          > > Nie znam osoby, ktora wolalaby (!!!!!!!) pracowac
          > > na czarno gdyby mogla legalnie.

          > piotr-61 napisał:
          > Czyzby tak waski krag znajomych? Naprawde nie znasz nikogo, kto pracujac na
          > normalnym etacie dorabia sobie po godzinach nie wystawiajac za swoja prace
          > rachunkow? Az trudno uwierzyc.

          ale czy woli bo ma wredny charakter czy z musu ?
        • warum Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 14:46
          U nas nawet dentysta w luksusowym gabinecie "podnosi" cene gdy prosisz o
          rachuneksadPoki przepisy beda tak " sprzyjajace" nieuczciwym, mnie biedocie
          pozostaje placic kwoty na jakie mnie stac. A "ilosc" znajomych- nie przeklada
          sie na "jakosc" w zaden sposob, wiec moze daltego tak podgladam ten wieki swiat
          tutaj?smile
    • rzepicha Re: Praca "na czarno" 13.09.03, 14:46
      Ośmielę się zaryzykować twierdzenie, że w Polsce tysiące ludzi pracuje "na
      czarno" .Są to osoby, których pracodawcy nie chcą legalnie zatrudnić......ale
      większość z nich to ci, którzy w ten sposób CHCĄ pracować. Przyczyna takiego
      stanu rzeczy nie leży w podatkach ...bo te są "do zgryzienia"... chodzi o
      składki na ZUS, które są tak wysokie, że praca "na czarno" jest bardziej
      atrakcyjna.

      Czy jest to uczciwe ? Na pewno nie.... ale czyja to wina ?
      • marialudwika Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 15:01
        Sama zatrudniam "na czarno" moja krasnoludke i nie poczuwam sie do ZADNEJ
        winy.Ona nie ma tu prawa pobytu a co za tym idzie prawa do pracy,mialaby bez
        PROBLEMU,gdyby np.pracowala w seksbiznesie.
        Jestem z niej zadowolona,przyjaznie sie z nia,jest to slowianska
        dusza.Holenderki zreszta tez sprzataja "na czarno".Podatki w Holandii sa
        potwornie wysokie,moj malzon placi 52%.
        ml
    • warum Re: Praca "na czarno" 13.09.03, 15:00
      ZUS - dobija malutkich, KRUS jest furtka dla sprytniejszych/ np. tych lekarzy
      co pracuja non stop a na wywieszce 2 x 2 godz/tydziensmile), a co mnie zostalo?
      Mam wrazenie,ze osmielaja sie tu odzywac tylko osoby ustabilizowane "
      finansowo" i w miare zadowolone ze swojego statusu. Jako ta "sirotota" z innej
      parfii nie pasuje do tego towarzystwa ale... mamy demokracje prawda?smile)Wiec po
      coz to swiete oburzenie, czy z musu czy z potrzeby oszukiwania panstwa i samego
      siebie? Mnie ZUS jak dozyje emerytury wyplaci albo i nie/ bo nie wiem z czego/
      emeryture, ktora nie gwarantuje mi szansy na biologiczne przezycie. To ja
      oszukuje???Nie, ja place, cale zycie place nie swoje rachunki! I dziwi mnie
      tylko,ze te cicho siedzace sieroty do mnie podobne tak milcza, bo mnie sie
      wydaje, ze tych mnie podobnych jest wiecej. Ale moze sie pocieszam?
      • marialudwika Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 15:03
        Warum masz racje!!!!!!!!!!!!!
        ml
      • em_em Re: Praca "na czarno" 13.09.03, 18:33
        warum napisała:

        > I dziwi mnie tylko,ze te cicho siedzace sieroty do mnie podobne tak milcza,
        > bo mnie sie wydaje, ze tych mnie podobnych jest wiecej. Ale moze sie
        > pocieszam?
      • em_em Re: Praca "na czarno" 13.09.03, 18:34
        warum napisała:

        > I dziwi mnie tylko,ze te cicho siedzace sieroty do mnie podobne tak milcza,
        > bo mnie sie wydaje, ze tych mnie podobnych jest wiecej. Ale moze sie
        > pocieszam?

        milczałam, bo pracowałam - a czy na czarno czy w szarej strefie to się okaże
        1. płacę na ZUS od lat - sami wiecie ilu - a ostatnio dowiedziałam się że
        minimalną emeryturę dostanę Z ŁASKI państwa
        2. jestem jednoosobową firmą i pracuję na 1/2 etatu - więc zdrowotne płacę
        dwukrotnie - cokolwiek mi dolega, to okazuje sie że i tak muszę płacić - bo
        albo "nie ma w pakiecie" albo jest na żenującym poziomie
        3. ceny usług mam na krawędzi możliwości zdobycia klientów - od miesięcy nie
        odłożyłam ani złotówki, a ostatnio zaczynam coraz bardziej spóźniać się z
        bieżącymi opłatami

        (trochę chaotycznie, ale kłopoty z myśleniem są wytłumaczone w innym wątku)
    • jej_maz Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 15:51
      piotr-61 napisał:

      > Czy praca na czarno to zlodziejstwo czy tylko jedna z metod przezycia w
      > ciezkich czasach?
      > Ja uwazam, ze nieplacenie podatkow za zarobione pieniadze (obojetnie o
      > jakiej skali mowimy) to wielka nieuczciwosc, ktora w efekcie koncowym uderza
      > w nas samych.
      >
      > piotr


      Zgadzam sie z Piotrem. Cwaniactwo jest jednym z wiekszych powodow, dlaczego
      Polska nie stala sie druga Japonia; potencjal byl, ale odpowiedniego podejscia
      zabraklo... chociaz tez nie mozna calkowicie winic tylko ludzi ze wykorzystuja
      brak mechanizmow ekonomicznych, ktore robilyby taki proceder nie oplacalnym.
      • ewelina10 Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 16:16
        jej_maz napisał:
        > Zgadzam sie z Piotrem.

        Jeszcze nie widziałam, żeby mężczyzna nie poparł drugiego mężczyzny,
        nawet jeśliby to było bardzo idiotycznesmile))
        • jej_maz Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 16:42
          Bardzo idiotyczne? A gdzies czytalem, ze jestes ekonomistka... ah! zapomnialem;
          to ja nie mam pojecia wink)
          • ewelina10 Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 16:46
            jej_maz napisał:

            > Bardzo idiotyczne? A gdzies czytalem, ze jestes ekonomistka... ah!
            zapomnialem;
            >
            > to ja nie mam pojecia wink)

            Dobrze czytałeś - ale złe wnioski wyciągnąłeśsmile))
            Jestem nie tylko teoretyczką, ale praktykującą ekonomistką. A już całkowicie
            wykluczam naiwność wink
            • ewelina10 Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 16:58
              A z Ciebie to taki "z cicha pęk" - bywa, że cały dzień Ciebie nie ma... taki
              zapracowany, zaganiany, zdyszany i co tam jeszcze.... a okazuje się, że niczego
              nie przegapismile)) Ty podglądaczu - stoisz tam za krzakami i udajesz, że Ciebie
              nie mabig_grin
              • ewelina10 Re: Praca 'na czarno' do jej-maz 13.09.03, 17:03
                Powiedz mi na uszko, gdzie przekazałeś swojego podaczki", jak zacząłeś pracę na
                tym "zgniłym" zachodzie."
                Marku - marne masz poczucie humory jak na wolną sobotęsmile)))))))))
                • jej_maz Re: Praca 'na czarno' do jej-maz 13.09.03, 17:12
                  Wszystko ok z moim humorem smile a zona na zakupach to i jestem. We Wloszech na
                  czarno, ale tam tez i bajzel - tutaj zawsze legalnie. WIdzisz; tu na prawde nie
                  oplaca sie kombinowac, chyba ze ktos chce przezyc a nie zyc w pelni... ale o
                  tym dlaczego to juz moze innym razem...
            • jej_maz Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 17:08
              Uwazam ze temat jest niezwykle ciekawy (dzieki Piotr), a co do naiwnosci to
              zalezy od punktu widzenia; jezeli mechanizmy rynkowe sa takie, ze ludzie
              uczciwi uwazani sa za glupich to mamy tzw bajzel w kazdej dziedzinie zycia. Nie
              chce tu nikogo puczas ale zasada "dlaczegos biedny? bos glupi. dlaczegos glupi?
              bos biedny" jest niczym innym niz prawem piesci a organy porzadkowe sa bezradne
              poniewaz nie maja srodkow, ktore jako dla sektora nieprodukcyjnego ida wlasnie
              z podatkow. Reszte mozecie sobie sami wyobrazic, a na pewno widzicie wiele
              przykladow na wlasnej ulicy, ktora zmierzacie do tej pracy na czarno. Idealnym
              rozwiazaniem jest panstwo, ktorego gospodarka (czytaj; zloza naturalne)
              pozwalaja na utrzymywanie sektora nieprodukcyjnego z tychze. Jest ich jednak
              nie wiele i glownie na Bliskim Wschodzie (ropa na to pozwala). W Kanadzie - i
              to tez dzieki ropie - provincja Alerta jest samowystarczalna (prawie), ale dla
              calej reszty jest to utopia i podatki sa podstawowym zrodlem dochodu idacego na
              sluzbe zdrowia, szkolnictwo, itd. itp. Reasumujac; wiecej uczciwych = wiecej
              pieniedzy = wiekszy standart zycia.

              PS. Nie bijcie; to tylko moja opinia wink)
              • rzepicha Re: Praca 'na czarno' ... Mark 14.09.03, 16:30
                jej_maz napisał:
                Reasumujac; wiecej uczciwych = wiecej
                > pieniedzy = wiekszy standart zycia.


                Inaczej... więcej pieniędzy = większy standart życia = więcej uczciwych.

                Chcąc zalegalizować naszego krasnoludka musimy wyjąć z kieszeni drugie tyle niż
                on otrzyma... do tego dochodzi comiesięczne składanie deklaracji podatkowych i
                ZUS-owskich ...z którymi nie każdy sobie radzi.Jeżeli krasnoludek jest młody i
                ma w nosie przyszłą emeryturę lub jest starszawy i wie, że i tak dostanie
                najniższą.....jeżeli krasnoludek jest zarejestrowany jako bezrobotny i ma
                bezpłatną opiekę lekarską .... nie chce być legalizowany.Naszego krasnoludka
                nikt nie zapyta za co kupił dom bo nigdy go nie kupi. Winna jest tu nasza
                gospodarka,powszechny brak pieniędzy i system a nie krasnoludki i ich
                pracodawcy.

                Mówię tu o krasnoludkach bo wielcy oszuści podatkowi to zupełnie inna bajka i
                tym akurat zawsze się udaje.

                • warum Re: Praca 'na czarno' ... Mark 14.09.03, 16:44
                  Ci wielcy sobie poradza!/ jak nie przez "informacje z pierwszej reki" to przez
                  dobrze oplacanych adwokatow/. Niedawno w TVN profesor prawa / sorki nazwisko
                  umknelo misad/ wypowiadajac sie w sprawie chlopaka aresztowanego za podrobienie
                  legitymacji szkolnej- wypowiedzial slowa: Prawo jest dla bogatych. Mysle,ze to
                  zamyka dyskusje na naszym podworkusmilepozdrawiam serdecznie wszystkich.
                  • rzepicha Re: Praca 'na czarno' ... Warum 14.09.03, 16:56
                    Prawo jest dla bogatych i cwanych a cała reszta może tylko narzekać.
        • marialudwika Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 17:50
          Ja mowie o Holandii,ale wiem,ze to,co pisze Warum bylo,jest i bedzie.Jest
          jeszcze pare innych powaznych powodow, dla ktorych Polska nie jest druga
          Japonia a nawet powazniejszych, nie mowiac o tym,ze jest w okresie
          przejsciowym!
          ml
    • ewelina10 Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 17:19
      A za co mam Cię bić. Co innego jest głosic hasła "maluczkim" a co innego...
      praktykasmile
      Teoretycznie ja również mogę Ci taki humanitarny post napisać....
      wykorzystując "słownik ekonomiczny", ale myślałam, że tematy tutaj mają być
      wzięte z życia.smile
      PS' i jeszcze jak piotr-61 się do Ciebie dołoży, top naprawdę będzie mi za
      ciężko. Ale ja się nie dam dziś sprowokować.
      Dziś jest wolna sobota, ładna pogoda a przy rodzinnym obiedzie o jakiś ciemnych
      pracach nie rozmawiam.
      Koniec na dziś mojego komentarza na "satanistyczny" kolor. Mam szacunek do
      ludzi pracy i do realiów naszego kraju.
      • jej_maz Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 17:39
        Ej, bajko ty moja. Znowu moja wina ze ja tu a Ty tam... Jestem ostatnim do
        pouczania. Na prawde. Moja opinia w tej sprawie nie jest wcale gloszeniem hasel
        dla maluczkich, ale wlasnie; praktyka z mojego podworka. Popatrz; tez
        potrzebuje hydraulika i on tez mnie pyta czy z rachunkiem czy bez. Wybieram z
        rachunkiem i widze ze gosc oddycha z ulga. Dlaczego? Otorz z rachunikem mam
        potwierdzenie, ze zlecenie zostalo przyjete i wykonane. W razie chaltury mam
        dowod i reklamuje bo jest gwarancja. Przy sprzedazy domu mam tez dowod ze
        uleprzenia zostaly wprowadzone i w konsekwencji dostaje za niego lepsza cene.
        Hydraulik zas, bedac oficjalnie "na robocie" jest ubezpieczony, nie boi sie ze
        kontrala wpadnie i lapiac go na czarno zaplaci kare, a zarobione pieniadze
        podaje jako legalny dochod i tym samym jego "sila nabywcza" jest duzo wyzsza.
        To wlasnie jest praktyka i nie wiem, co tu jest niezrozumiale.

        PS. Nawet nasz "krasnoludek" ostatnio poprosil o pieniadze "na czeku"; chce
        kupic dom i musi wykazac sie oficjalnym dochodem, bo inaczej nie dostanie
        hipoteki.
        • jej_maz PS 13.09.03, 17:45
          Wiem ze "lepszy" jest wlasnie tak a nie "leprzy" - sorki sad(( ...zdarza sie w
          pospiechu...
      • jej_maz Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 17:51
        Ej, bajko ty moja. Znowu moja wina ze ja tu a Ty tam... Jestem ostatnim do
        pouczania. Na prawde. Moja opinia w tej sprawie nie jest wcale gloszeniem hasel
        dla maluczkich, ale wlasnie; praktyka z mojego podworka. Popatrz; tez
        potrzebuje hydraulika i on tez mnie pyta czy z rachunkiem czy bez. Wybieram z
        rachunkiem i widze ze gosc oddycha z ulga. Dlaczego? Otorz z rachunikem mam
        potwierdzenie, ze zlecenie zostalo przyjete i wykonane. W razie chaltury mam
        dowod i reklamuje bo jest gwarancja. Przy sprzedazy domu mam tez dowod ze
        ulepszenia zostaly wprowadzone i w konsekwencji dostaje za niego lepsza cene.
        Hydraulik zas, bedac oficjalnie "na robocie" jest ubezpieczony w razie wypadku,
        nie boi sie ze kontrala wpadnie i lapiac go na czarno zaplaci kare lub nawet
        straci licencje, a zarobione pieniadze podaje jako legalny dochod i tym samym
        jego "sila nabywcza" jest duzo wyzsza.
        To wlasnie jest praktyka i nie wiem, co tu jest niezrozumiale.

        PS. Nawet nasz "krasnoludek" ostatnio poprosil o pieniadze "na czeku"; chce
        kupic dom i musi wykazac sie oficjalnym dochodem, bo inaczej nie dostanie
        hipoteki.
        • ewelina10 Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 18:15
          Chciałabym ale muszę słowa dotrzymać. :->
          • jej_maz Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 18:21
            ewelina10 napisała:

            > Chciałabym ale muszę słowa dotrzymać. :->
            >

            I tu nastepuje uklon w Twoja strone z pelnym szacunkiem... co niektorzy tutaj
            maja problemy z tym dotrzymywaniem slowa wink))
    • wedrowiec2 Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 18:14
      Witajcie - dziś znów wpadam na chwilę, ale praca przy komputerze z otwartymi 7
      okienkami nie pozwala mi na aktywny (bez pisania bzdursmile) udział na Forum.
      Ale na temat: praca "na czarno" czy tzw. szara strefa najbardziej uderzy, i to
      juz wkrótce tych, którzy tak własnie pracują. Zgłaszając niskie dochody do
      Urzędu Skarbowego jednocześnie, mniej lub bardziej świadomie deklarują chęc
      posiadania niskiej emerytury, lub renty (oczywiście nikt nie myśłi, że może
      wpaść pod samochód, lub nagle zachorować). Prawdopodobnie wkrótce wejda w zycie
      ubezpieczenia zdrowotne. Pakiet świadczeń podstawowych będzie skromny. Żeby
      wykupic o większym zasięgu trezba miec na to pieniądze. Ostatnia ustawa o
      Urzędach skarbowych (ona nazywa się inaczej, ale zapomniałam jak) nakłada na
      nie niesamowite uprawnienia. I co nagle okaże się, że w społeczeństwie
      wykładniczo wzrosło zapotrzebowanie na hydraulików, malarzy itd.
      Marzę by żyć w zdrowych układach ekonomicznych. Ale o czym to człowiek nie
      marzy...
      • mammaja Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 20:43
        To co napisala Wedrowiec jest rowniez moim marzeniem.Ale jezeli przez prawie 50
        lat skladki placone na ZUS nie byly inwestowane,tylko dokladane do potrzeb
        budzetu mamy za soba dziure,ktora nie wiem ile pokolen bedzie łatało. Juz wam
        nie powiem jak wysokie skladki na zaoptrzenie emerytalne tworcow i jakie z tego
        wychodza potem niskie emerytury.I kazdy musi sobie sam placic,bez wzgledu na to
        czy ma dochody czy nie. Ostatnich kilka lat pracowalam "na etacie",oddajac
        panstwu ponad 40% swoich zarobkow,ale przynajmniej pomoglo mi to
        podwyzszyc "srednia ".W tej chwili artysta musi zaplacic circa 600
        miesiecznie,zeby w ogole mu sie liczyla ciaglosc pracy.A jest wielu ktorzy
        nawet miesiecznie tyle nie zarobia,zwlaszcza kobiet.One czesto rezygnuja z
        placenia skladek i sa "przy mezu".Inni pokupowali jakies dzialki na gluchej wsi
        i jak maja ponad hektar moga sie zalapac na ubezpieczenie rolnicze. Czy
        uwazacie ze jak ktos przyjdzie do niego do pracowni kupic obrazek to poleci
        zaraz do urzedu skarbowego?A jeszcze dotychczas mozna bylo odliczyc tzwn.koszta
        uzyskania (materialy plastyczne),i podatek placilo sie od pozostalej sumy,a
        obecnie majstruja kolo tej ustawy i mimo protestow srodowiska chca i tego
        pozbawic.A mnie sie tez marzy zeby wszystko bylo takie uczciwe....
        • wedrowiec2 Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 20:56
          Na pensje pracowników nauki tez ostrzą sobie zęby. Część z nas płaci mniejsze
          podatki z tytułu tzw. praw autorskich. Żeby uzyskać do tego prawo musimy
          obublikować, w zależności od stanowiska 2 lub 3 prace naukowe rocznie i
          prowadzić kilkadziesiąt godzin seminariów lub wykładów na podstawie własnego
          skryptu lub podręczika. Jeśli sa spełnione te warunki, płacimy 50% naleznego
          podatku. W zeszłym tygodniu słyszałam propzycję zamrożenia 3 etapu podwyżek dla
          pracowników szkół wyższych. Drugi, opóźniony o rok, miał obowiązywać od
          tegorocznego września. Uczelnie jeszcze nie dostały pieniędzy. Od przyszłego
          roku nie będzie można odpisywać od podatku pomocy naukowych - książek,
          komputerów itd. Tam, gdzie pracuję na 10 pracowników dydaktycznych przypadają 3
          komputery (w tym jeden prywatny).
          Marzę o normalności.
          • mammaja Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 21:07
            No wlasnie,to jest wlasnie te 50% o ktore chodzi w twoim i naszym
            przypadku.Pozdro.
            • wedrowiec2 Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 21:25
              W Szczecinie upada pracownia witrazysty stosującego techniki z XI wieku. Miasto
              nie zgadza się na odpracowanie czynszu
              www1.gazeta.pl/szczecin/1,34959,1648251.html
              • lablafox Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 21:51
                Całe życie pracowałam legalnie , płaciłam wszelkie zobowiązania i wyceniono
                mnie na 1300 zł emerytury hehe. Można sobie poszaleć za te pieniążki .Wiem ,że
                inni mają mniejsze emerytury i też muszą żyć.
                Córka przez 1 1/2 roku była na bezrobociu bo nie chciała pracować na czarno i
                pracodawca ja zwolnił. W takich jak ona układach jest mnóstwo młodych ludzi.To
                jest demoralizujące. W supermarkecie za cały miesiąc pracy kasjerka dostaje
                400 zł . To są polskie realia .
                Pozdrawiam lablafox
                • marialudwika Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 21:57
                  Moja "listowa" znajoma, ze Szczecina,o ktorej pisalam ma emeryture 420zl.Po
                  zaplaceniu czynszu,swiatala i gazu na zycie zostaje jej 30zl.
                  Ml
                  • mammaja Re: Praca 'na czarno' do wedrowca 13.09.03, 22:36
                    No wiec to jest granda,tutaj pod Warszawa jest kilka pracowni witrazy i robia
                    rzeczy wspaniale,ale zyja glownie z glupich lamp typu Tiffany i malych
                    witrazykow do okien.A taki rzemieslnik jak w artykule napewno nie moze sie
                    przestawic na tego rodzaju produkcje.Przez wiele lat prowadzilam m.in.
                    pracownie gobelinow,zatrudnialam trzy doskonale tkaczki i faceta od spraw
                    technicznych,ja robilam projekty i kartony (w skali 1:1),wszystko szlo
                    doskonale,a potem wraz z "transformacja" przestalo sie oplacac.Zaczelo
                    wychodzic po kosztach wlasnych.To po co sie meczyc i dziewczyny poszly na
                    zielona trawke,a mialy b.dobre zarobki.No i tak jest.
                    • wedrowiec2 Re: Praca 'na czarno' do wedrowca 13.09.03, 22:43
                      Masz rację, inny zakład robiący witraże oparł swoja działalność własnie na
                      lampach Tiffany. Dolę artystów plastyków też znam - miałam w Zakopanem takich
                      przyjaciół w tym specjalistę od tkactwa.
                  • lablafox Re: Pomoc społeczna dla ML i zainteresowanych 16.09.03, 15:58
                    marialudwika napisała:

                    > Moja "listowa" znajoma, ze Szczecina,o ktorej pisalam ma emeryture 420zl.Po
                    > zaplaceniu czynszu,swiatala i gazu na zycie zostaje jej 30zl.
                    > Ml

                    To będzie serial , gdyż już raz mi wyrzuciło wszystko co napisałam.
                    Napisz tej znajomej ze Szczecina ,iż może starać się o pomoc w Ośrodkach
                    Opieki Społecznej
                    • lablafox Re: Pomoc społeczna dla ML i zainteresowanych 16.09.03, 16:02
                      lablafox napisała:

                      > marialudwika napisała:
                      >
                      > > Moja "listowa" znajoma, ze Szczecina,o ktorej pisalam ma emeryture 420zl.P
                      > o
                      > > zaplaceniu czynszu,swiatala i gazu na zycie zostaje jej 30zl.
                      > > Ml
                      >
                      > To będzie serial , gdyż już raz mi wyrzuciło wszystko co napisałam.
                      > Napisz tej znajomej ze Szczecina ,iż może starać się o pomoc w Ośrodkach
                      > Opieki Społecznej

                      Kryteria przyznawania środków - zarobki netto nie wyższe niż :
                      Rodzina :
                      418.00 zł - na 1 dorosłego
                      294.00zł - na kolejnego członka rodziny powyzej 15 lat
                      210.00 zł - na dzieci poniżej 15 lat

                      Osoby samotne 461.00 zł
                      cd
                      • lablafox Re: Pomoc społeczna dla ML i zainteresowanych 16.09.03, 16:18

                        > cd
                        Ludzie ci moga otrzymać :
                        - zasiłek celowy - na odzież , opał,lekarstwa ( udokumentowane zakupy
                        rachunkami)wyprawkę szkolną itp.
                        - przy długotrwałej chorobie zasiłek okresowy
                        Osoby starsze- również bony obiadowe , albo miejsce w dziennym domu opieki ,
                        gdzie maja kontakt z innymi ludźmi , uczestniczą w zajęciach , nie nudzą się i
                        przestają być samotne
                        cd
                        • lablafox Re: Pomoc społeczna dla ML i zainteresowanych 16.09.03, 16:24
                          lablafox napisała:
                          Można też starać się o dodatek mieszkaniowy ( tu 1 kryterium jest metraz i
                          ilośc osób)ale w tej sprawie należy udać się do delegatur Urzędów Miasta , lub
                          do Urzedu Miasta czy czegoś tam , do Oddziału do Spraw Dodatków
                          Mieszkaniowych .
                          Pieniądze na te cele są.
                          Mam nadzieję ,ze komuś te informacje się przydadzą i ,że będziecie nimi mogli
                          tez kogoś wesprzeć
                          Pozdrawiam lablafox



                          • marialudwika Re: Pomoc społeczna dla ML i zainteresowanych 16.09.03, 16:56
                            Ona ma corke,ale cos tam sie zle uklada.Ostatnio nie moze chodzic,ma jakies
                            porazenie nerwow,bierze leki itp- na wiesc o tym corka rzucila jej 10zl
                            i "sobie poszla",zakupy robia jej sasiadki...
                            Wysylam jej co jakis czas "wkladke",od tego zaczela sie znajomosc.Teraz
                            piszemy do siebie.Ostatnio miala wylaczony telefon,ale ma z powrotem miec to
                            jej te wiadomosci od Ciebie La przekaze.Pozdrowka
                            ml
                            • lablafox Re: Pomoc społeczna dla ML i zainteresowanych 16.09.03, 17:01
                              Jeśli nie mieszka z córką to pomoc się jeej należy jako osobie samotnej , może
                              do niej też przychodzić pielęgniarka środowiskowa. Może sąsiadki zgłoszą te
                              sprawę do Ośrodka , wówczas przyjdzie do niej pracownik na wywiad i może
                              będzie miała lepiej, choć troszeczkę .
                              pozdrawiam lablafox
                              • marialudwika Re: Pomoc społeczna dla ML i zainteresowanych 16.09.03, 17:13
                                Nie,nie mieszka.Corka mieszka z mezem i dziecmi.Wszystkie Twoje sugestie jej
                                przekaze.Dzieki
                                ml
        • em_em Re: Praca 'na czarno' 13.09.03, 23:42
          mammaja napisała:

          > W tej chwili artysta musi zaplacic circa 600 miesiecznie,zeby w ogole mu sie
          > liczyla ciaglosc pracy.

          ?????
          każdy "właściciel" - nie tylko artysta
          • mammaja Re: Praca 'na czarno' 14.09.03, 01:42
            Ale artysta nie jest wlascicielem niczego i tu jest problem
            • em_em Re: Praca 'na czarno' 14.09.03, 02:42
              mammaja napisała:

              > Ale artysta nie jest wlascicielem niczego i tu jest problem

              hmmm - dziwnie postawiony problem - rozumiem że masz na myśli charakterystyczny
              dla artystów brak przywiązania do rzeczy?

              tak - jestem właścicielem - jednoosobowej firmy (tak to jest zaszeregowane) -
              mam mieszkanie, pralkę, lodówkę, telewizor, samochód, aparat fotograficzny i
              komputer - trzy ostatnie to narzędzia pracy,
              w czym moja sytuacja właściciela nie-artysty jest Twoim zdaniem lepsza na
              odcinku płacenia należności do ZUS ?

              też masz komputer wink))
              • mammaja Re: Praca 'na czarno' 14.09.03, 13:35
                Droga em-em,to byl oczywiscie glupi zarcik,bo rozbawilo mnie slowo"
                wlasciciel" ,przyznam ,ze nie wiem dokladnie jak placa podatki
                rozni "wlasciciele firm",wiem ze niektorzy placa tzwn.ryczalt.Nie bede tu
                zawracac glowy sprawami pewnej grupy spolecznej ,ktora niewatpliwie miala jakis
                parasol ochronny i stracila go.Ale razem z tym upadla slynna "polska szkola
                plakatu" czy znakomita grafika ksiazkowa,a galerie pelne sa badziewia
                malowanego w sposob na wpol amatorski.Moze to prawa rynku itd.Ja naszczescie
                zdazylam wczesnej zrobic wiele rzeczy i m.in. dlatego mam komputer.Chodzilo mi
                tylko o wysokosc stawki ubezpieczeniowej,ktora jest okreslana z gory i
                przekracza mozliwosci wielu "artystow".Totez kombinuja jak moga i nie potepiam
                ich,choc teoretycznie jestem taka praworzadna.MIiego dnia.
                • rzepicha Re: Praca 'na czarno'...Mammaja 14.09.03, 16:43
                  mammaja napisała:
                  .........;;;;;;;;;;> tylko o wysokosc stawki ubezpieczeniowej,ktora jest
                  okreslana z gory i
                  > przekracza mozliwosci wielu "artystow".Totez kombinuja jak moga i nie
                  potepiam
                  > ich,choc teoretycznie jestem taka praworzadna.MIiego dnia.


                  " Stawka ubezpieczeniowa" określana z góry .. jak piszesz...to stawka
                  minimalna... zarówno dla artystów jak i dla prowadzących działalność
                  gospodarczą.Każdemu wolno płacić i stukrotność tej kwoty.Wtedy odpowiednio
                  wzrosłyby ich emerytury.
                  Stawka minimalna nie byłaby wysoka gdyby artyści i inni pracujący na własny
                  rachunek mieli wysokie dochody. A dlaczego nie mają takich dochodów ? To chyba
                  wszyscy wiemy i jest to temat na osobny wątek.....o ile w ogóle pasuje do forum
                  towarzyskiego.
                  • em_em Re: Praca 'na czarno'...Mammaja 14.09.03, 17:22
                    rzepicha napisała:

                    > Stawka minimalna nie byłaby wysoka gdyby artyści i inni pracujący na własny
                    > rachunek mieli wysokie dochody.

                    wybacz - ale to stwierdzenie, jest pewnie z teoretycznego założenia słuszne -
                    natomiast nie było chyba u nas takiego precedensu żeby coś staniało wink
                  • jej_maz Re: Praca 'na czarno'...Mammaja 15.09.03, 03:39
                    rzepicha napisała:

                    > .....o ile w ogóle pasuje do forum towarzyskiego.


                    Dlaczego nie? Czy towarzyskie musi byc tylko tiutiutiu?
      • rzepicha Re: Praca 'na czarno'....Wędrowiec 14.09.03, 16:54
        wedrowiec2 napisała:

        . Ostatnia ustawa o
        > Urzędach skarbowych (ona nazywa się inaczej, ale zapomniałam jak) nakłada na
        > nie niesamowite uprawnienia. I co nagle okaże się, że w społeczeństwie
        > wykładniczo wzrosło zapotrzebowanie na hydraulików, malarzy itd.
        > Marzę by żyć w zdrowych układach ekonomicznych. Ale o czym to człowiek nie
        > marzy...

        Nie licz na to, że nowa ustawa coś zmieni. Nowe uprawnienia organów skarbowych
        nie różnią się wiele od tych jakie miały one do teraz.

        Nikt nie będzie angażował ludzi i pieniędzy by udowodnić jakiemuś hydraulikowi
        niezapłacone 500 zł podatku. Angażuje się ludzi i środki by udowodnić wielkie
        malwersacje.......ale ci, którzy je czynią mają idalne papiery, wielu
        przekonywujących świadków i przebiegłych adwokatów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja