Ten piękny wrzesień...

16.09.03, 11:35
...mnie dobije..No bo jak tu spokojnie siedzieć w pracy, kiedy za oknem jest
cudne słońce, w lesie pewnie pełno grzybów,trzeba łapać resztki lata...Nie
nie kochani, tak musi zostać przynajmniej do weekendu.
A moze przy okazji ma ktoś propozycję na polską wersję nazwy tej pięknej
części tygodnia???
Jak go spędzacie????
    • em_em Re: Ten piękny wrzesień... 16.09.03, 11:38
      ostatnio słyszałam "piondziela" wink
      • marialudwika Re: Ten piękny wrzesień... 16.09.03, 13:15
        Niezbyt ladnie mi sie to slowo kojarzy,slyszalam wypowiedz prof.Bralczyka n.t.
        temat.Slowo weekend weszlo na stale do naszego jezyka i jego zdaniem to dobrze.
        W koncu jezyk jest zywy i slow obcojezycznych musi przybywac..Pozdrawiam
        Was w tym przepieknym dniu.W A-damie jest 26 stopni i spacery sa bardzo
        przyjemne,pojawily sie nawet motyle!! I osy..
        ml
        • em_em Re: Ten piękny wrzesień... 16.09.03, 13:22
          przytoczyłam to słowo jako zasłyszane - ale wydawało mi się że to był raczej
          czyjś żart a nie poważna propozycja
    • trium Re: Ten piękny wrzesień... 16.09.03, 18:51
      A ja wypadam w Bieszczady!!!!!!!!! Wprawdzie tylko na 2 dni, ale zawsze to
      cośsmile A wiecie, że Bieszczady sa najpiekniejsze wlasnie jesienia? Moze nie ta
      wczesna, ale zawsze mozna skoczyc jeszcze raz. Co to 350 kmsmile
      Pozdrawiam
      • olga55 Re: Ten piękny wrzesień... 17.09.03, 10:32
        Wiem, wiem, te czerwieniejące buki, mgły nad połoninami.Ejj, kiedyś ( na
        studiach) jeździłam w Bieszczady własnie jesienią... W Tatry zresztą też, mniej
        ludzi, chociaz dzień krótszy. Ojj rozmarzył sie człowiek. Pozdrów ode mnie
        Bieszczady, w tym roku chyba juz ich nie odwiedzę.
    • ehhh1 Re: Ten piękny wrzesień... 17.09.03, 11:17
      Na konie!!!!!!!!!
      Daaawno temu był rysownik, który rysował przygody takiego niby-ptaszyska o
      imieniu chyba Dudi. I on narysował te ptaszysko zamknięte w słoiku z podpisem
      wek-end
    • olga55 Re: Ten piękny wrzesień... 17.09.03, 11:21
      Ehhh,widzę, że lubisz to co ja.Ja na konika wsiadam w tygodniu. W wek-end
      rodzina woli mnie dla siebie. Rower, albo dłuuugi spacer po lesie.No chyba,ze
      musimy sie rozdzielić, wtedy ja do stajni....
      • marialudwika Re: Ten piękny wrzesień... 17.09.03, 12:37
        Dzis jest UPAL,z powrotem wlozylam letnie "odzienie" i na cale szczescie bo
        pies mi uciekl za krolikiem.....a ten bidula,jest albo pogryziony albo ma
        jakas krolicza chorobe.
        Krolika wzielismy do domu,siedzi w chlodzie,dostal wode,marchewke i trawke,ale
        nie ma sily jesc.Przyjedzie po niego Pogotowie Weterynaryjne i zabierze do
        leczenia albo uspienia.Pod tym wzgledem musze pochwalic ten kraj,jest zyczliwy
        dla zwierzakow.
        "Uratowalam" juz pare jezy,mlode golebie.....i inne stworki.Pozdrawiam
        ml
        • olga55 Re: Ten piękny wrzesień... 19.09.03, 09:27
          Trwa i trwa. Jakoś przetrzymało się ten tydzień w miejskich murach.Za to teraz
          już myślę jak zaatakować naturę. Sobota-konie niedziela las i grzyby, a może
          jeszcze coś wpadnie do głowy?? W każdym razie "pracom domowym moje gromkie NIE".
          • marialudwika Re: Ten piękny wrzesień... 19.09.03, 09:44
            Witajcie, w A-damie dzis jest mniej ladnie..czyzby koniec babiego lata?
            ml
    • iremos Re: Ten piękny wrzesień... 19.09.03, 09:57
      Rzeczywiście wrzesień przepiekny i cieszę sie z tego słoneczka i pięknych
      kolorów. Snuję plany na weekend, ale najchętniej popływałabym sobie w ciepłym
      morzu.
      • lablafox Re: Ten piękny wrzesień... 20.09.03, 19:14
        Pięknie dziś , upalnie , ale nostalgicznie , słońce mimo wszystko grzeje
        jesiennie. Ja jak co roku zaczynam cierpieć , cierpieć fizycznie wówczas gdy
        znajduję sie w poblizu kasztanowców.Czuję wręcz razy , które one otrzymują ,
        kamieniami, kijami i czym popadnie , po to tylko aby strącić z nich zielone
        jeżyki kasztanów. Jakby nie można było poczekać aż same spadaż zaczna na
        trawe , na chodniki. Takie pac, pac i rozchyla się zielona łupinka a brązowe
        oczko wyziera na świat. Za jaką karę te kasztanowce tak są obtłukiwane co
        roku ?
        Zastanawia się pozdrawiając was lablafox
        • olga55 Re: Ten piękny wrzesień... 22.09.03, 11:51
          Nie zawiódł.Dawno nie było tak pięknej pogody.Jak wielu z Was oddałam sie pasji
          grzybobrania (niestety cala obróbka-już mniejszy entuzjazm.) W lesie masa
          ludzi, każdy wjechałby samochodem pod samego prawdziwka. To prawdziwa plaga
          naszych lasów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja