Dodaj do ulubionych

Przedstawianie.

22.06.08, 21:55
Innych nam, nas obcym osobom etc.... Mam uraz na tm tle, bo
odwiecznie bylam przedstawiana ludziom jako corka,w zaleznosci od
srodowiska, mamusi albo tatusia, nigdy nie jako ja. Bywalo tez ze
bylam przedstawiana jako wnuczka panienskiego nazwiska babci od
Macmy. Potem jako zona mojego pierwszego meza. W roznych formach z "
to zona tego ch.." wlacznie. We Francji generalnie istnieje forma:
pani Jan Kowalski, i chwacit, tyz fajnie. Myslalam ze z wiekiem
jednak to przejdzie. A tu moje wlasne najstarsze dziecie zafunowalo
mi w zeszlym tygodniu: pierwsza zona mojego ojca. Krew mnie nagla
zalala i jeszcze sie pieni. Zeby czlowiek w moim wieku ciagle nie
mial prawa do wlasnego imienia, to juz jest przegina. Ok, nazwisko
rzecz nabyta i z zalozenia zmienna, ale do cholery, imie mam to samo
od 48 lat. A 3/4 osob ktore mnie rozpoznaja, predzej zjedza
filizanke niz przypomna sobie jak mi na chrztcie dali!
Obserwuj wątek
    • gaudia Re: Przedstawianie. 22.06.08, 23:05
      no kochana
      jak sie kto rodzi w sławetnym gronie, a potem rod wzbogaca takoz sławnymi to i
      cierpi

      ni ma to tamto

      ludnosc lubi poocierac sie o waznych, sławnych czy tez znacznych faktycznie;
      lubi w podnieceniu potem szeptać: "córka tej X to moja koleżanka, piłam z nią
      martini"

      ja problemu nie mam, bo mnie nigdy nikt nie przedstawiał (żoną męża mego tu i
      ówdzie sławnego, byłam nader krótko, zła jestem, że jego nazwisko mam)- zawsze
      sama sie prezentowalam, to i jak chcialam

      ale ja nie bywam na, ekhm, salonach tongue_out
      • foxie777 Re: Przedstawianie. 23.06.08, 01:02
        Ja zas nie rozumiem dlaczego Dziecko nie przedstawilo Ciebie
        jako Mame.
        Jesli chodzi o konwenanse,mlodszy starszemu, mezczyzna
        kobiecie etc,to zrozumiale, czy jak pisze Gaudia ktos
        tam mniej lub wiecej znany, ale wlasne dziecko?
        Co do nazwiska to zawsze mozna zmienic.

        pozdr


    • luiza-w-ogrodzie Re: Przedstawianie. 23.06.08, 01:42
      Lomatko, to tak sie ludzie w Polsce przedstawiaja? Jako przydatki do
      osob slawniejszych, zamozniejszych i przystojniejszych? Mnie uczono
      ze i siebie, i innych nalezy przedstawiac z imienia i nazwiska (no
      dobra, w Australii opuszczam nazwisko) i tyle. Dodatkowe informacje
      podaje sie w didaskaliach szeptem na uboczu, jesli to dla kogos
      wazne.

      Sama popelnilam faux pas na parapetowce prawie dwa lata temu, gdzie
      byla moja szefowa, kobieta wysokiej korporacyjnej rangi, ktora
      przedstawialam: xxx, moja menedzerka. Dopadla mnie na uboczu i
      powiedziala: "Nie mow, ze jestem Twoja menedzerka, tylko ze razem
      pracujemy".

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • en.ej Re: Przedstawianie. 23.06.08, 01:44
      Gaudia ma rację.
      "Urodzenie" zobowiązuje smile)))
      Pewnie zauważyłaś, ze wieśniak taki jak ja nie ma problemów.
      Wprawdzie pamięć mam dobrą, ale krótką więc mam zakodowane, żeby się
      przedstawiać tyż krótko, czyli imieniem smile
      Nazwisk i tak nie zapamiętuję, żeby były najznamienitsze, nie mam zatem ciągotek
      na "chwalenie" ani obrabianie tyłka bo nie pomnę komu smile
      Córa jeżeli już musi to przedstawia, jako wyrodną matkę a stary to chyba
      zapomniał jak mam na imię. Oficjalnie - zona, dla kumpli - moje starociesmile
      Pod tym względem bycie nikim ułatwia życie smile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka