Obyczaje-temat może mało sylwestrowy

30.12.03, 17:07
Ja po przeanalizowaniu różnych propozycji postanowiłam zabawić się jutro w dobrą wróżkę i organizuje SYLWESTROWY KINDERBAL,oczywiscie jesteście zaproszenismile i własnie z rozbiegu rozpoczynam przygotowania.A tu w wydaniu popołudniowym Rzepy znalazłam taki artykulik i mnie troszke zamurowało,a moze ja mam poglady staroświeckie na rodzine?

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/popo_031230/popo_a_3.html
    • marialudwika Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 17:19
      Takie praktyki/adopcji przez pary homoseksualne/ sa praktykowane sporadycznie w
      Holandii.Nie wiem dokladnie,czy prawo holenderskie na to zezwala,ale raczzej
      mysle,ze nie!!Pisano w kazdym razie w tutejszej "prasie"/tej czytanej u dentysty
      lub fryzjera/.Jeden znany show-man "kupil" juz dwoje dzieci,chlopcow w USA
      bo "tam nie ma problemu".Za pieniadze mozna kupic wszystko.Oczywiscie
      zaadoptowane dzieci to chlopcy.
      Jaki jest moj stosunek do tego???Uwazam takie sprawy za niemoralne,wogole istny
      horror.Nie przeszkadzaja mi absolutnie pary homo,ale jestem przeciwna adopcji i
      szkoda mi tych dzieci!!!
      Pozdrawiam
      ml
      • bodzio49 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 17:29
        Prawdopodobnie wszyscy tu jesteśmy tego samego zdania. I znaczna większość w
        kraju. Więc czy jesteśmy zaściankiem nowoczesnej Europy czy jej zdrową jeszcze
        częścią ? Pozdrawiam.
    • ewelina10 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 18:22
      rudakitka napisała:

      > znalazłam taki artykulik i mnie troszke zamurowało,a moze ja mam poglady star
      > oświeckie na rodzine?

      Nie wiem, czy jesteśmy jednym murkiem, ale ja przynajmniej wiem, że stoję
      w pionie. Totalna publiczna ignorancja dziennikarza prasowego pana Macieja
      Rybińskiego. Przydałoby się chociażby troszeczkę poczytać sobie na ten temat
      przed napisaniem artykuliku.
      • wedrowiec2 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 18:42
        Mały cytat z myśli p.Rybińskiego "...felietonista "Rzeczpospolitej" Maciej
        Rybiński zaproponował, że jeśli aktorom nie podoba się obsada dyrekcji teatru,
        niech sobie założą własny". jak mozna domyślec się rzecz dotyczy protestu
        aktorów teatru w Łodzi, po narzuceniu nowego dyrektora przez Kropiwnickiego.
      • bodzio49 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 18:47
        Ja bym powiedział, że dziennikarz trochę się rozpędził ale problem niewątpliwie
        jest. A że stoisz w pionie Ewelinko wierzę. Każdy tak ma i w to wierzy.
        Pozdrawiam.
        • ewelina10 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 19:29
          Głupio, że tak się rozpędził, trochę mnie wytrzęsło
          A przecież po drodze było tyle malowniczych obrazów. wink
      • olga55 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 19:49
        Pan Rybiński powinien chyba pisywać w jakims brukowcu (mam na myśli styl i
        poziom jaki prezentuje).A poza tym : wiele osób (jak i wyżej piszący) myli dwie
        rzeczy: pedofilię,czyli skłonności seksualne skierowane do dzieci z
        homoseksualizmem,czyli skłonnoscia do tej samej płci.A przecież to nie to
        samo.Moze byc pedofil o skłonnosciach heteroseksualnych!!Założenie,ze pary
        homoseksualne będą wykorzystywały dzieci świadczy o funkcjonowaniu takiego
        stereotypu.Nie zgłębiałam bardziej tego problemu,ale zwyczajna logika każe
        zastanowić sie nad "staniem murem".
        • wedrowiec2 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 19:53
          1. Pan Rybiński przechodzi od stycznia z Rzeczpospolitej do Wprostu
          2. Nie mylę homoseksualizmu z pedofilią!
          • marialudwika Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 21:09
            I ja nie myle,oczywiscie
            ml
        • mammaja Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 19:59
          Ja mysle ze pan Rybinski pisze z gleboka ironia a nie na serio! Juz sam fakt
          propozycji nazywania p.prof.Szyszkowskiej wujem zamiast Baba jaga - swiadczy ze
          pospolicie mowiac "jaja sobie chyba robi".
          A absurdalnosc adopcji przez pary jednej plci jest dla nas b. silna. A moze
          dla nich nie? I jezeli dzieci zabija sie dla narzadow na przeszczepy,porywa dla
          niewolniczej pracy - bedzie rowniez handel dziecmi dla adopcji przez gejow (bo
          lesbijki w koncu moga sobie urodzic). Jak mawia moj malzonek:
          Rzeczywistosc jaka jest - kazdy ma przed oczami .A jest ona taka ,ze
          chcialoby sie te oczy zamknac.
          I czsami przyznaje mu racje!
          • wedrowiec2 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 20:04
            Znając inne wypowiedzi p.Rybińskiego moge stwierdzić, że jego ironia (satyra?)
            jest tylko przykrywką do lżenia ludzi, złośliwego kpienia z innych poglądów i
            obrażania współrozmówców lub osób, z którymi polemizuje (np. konflikt z "Gazetą
            Wyborczą", na Forum której gościmy).
          • olga55 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy-wędrowcze 30.12.03, 20:05
            Wędrowcze,oczywiscie pisząc uogólniłam-zatem przepraszam.
            Biedne Wprost.
            Ten temat "krązy" po róznych forach m.in FK
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=9890994
            • wedrowiec2 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy-wędrowcz 30.12.03, 20:09
              Przez pewien czas zajmowałam się grupą pacjentów - homoseksualistów, trochę
              poznałam tę grupę ludzi i dlatego uważam, że nie należy wszystkich obciążać
              pedofilią.
          • omeri Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 21:35
            Mammaja napisała:
            A absurdalnosc adopcji przez pary jednej plci jest dla nas b. silna. A moze
            dla nich nie? I jezeli dzieci zabija sie dla narzadow na przeszczepy,porywa
            dla
            niewolniczej pracy - bedzie rowniez handel dziecmi dla adopcji przez gejow (bo
            lesbijki w koncu moga sobie urodzic).
            A czym się różni sytuacja dziecka w rodzinie gejowskiej od rodziny lesbijskiej?
        • bodzio49 Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 20:09
          Nie znam na tyle P. Rybińskiego by się o nim wypowiadać, nie o wykorzystywaniu
          dzieci też myślałem ale o konsekwencjach dla dzieci wychowywanych w takich
          niekonwencjonalnych rodzinach. A że nie będzie to dla dzieci obojętne tego
          jestem pewien. Pewnie usłyszę, że w "normalnych" rodzinach bywa gorzej. Tak,
          zgadzam się. Tylko ja jakoś ciężko znoszę takie kompromisy. Wciąż coś we mnie
          protestuje kiedy tych, których kiedyś nazywało się po prostu zdrajcami
          rozgrzesza się bo wybrali mniejsze zło, ulega się tym co zaspokajając, być może
          ważne swoje życiowe potrzeby nie liczą się z późniejszymi konsekwencjami dla
          tych najsłabszych. Takie juz ze mnie dziwadło, że podobnych sprawach kompromisy
          uważam za naprawdę ostateczność.
          • mammaja Re: Obyczaje-temat może mało sylwestrowy 30.12.03, 20:42
            Mysle .ze w Polsce w ogole adopcja przez osoby jednej plci nie wchodzi w
            rachube.Nawet,gdyby jakies sily przeforsowaly taka ustawe - wiecie co by sie
            dzialo? Latwo sobie wyobrazic.A osobiscie - jestem absolutnie przeciwna.
        • ewelina10 Re: Obyczaje- do Olgi 30.12.03, 20:22
          olga55 napisał(a):

          > A poza tym : wiele osób (jak i wyżej piszący) myli dwie
          > rzeczy: pedofilię,czyli skłonności seksualne skierowane do dzieci z
          > homoseksualizmem,czyli skłonnoscia do tej samej płci.

          Olgo !!! Nie myl wielości z pojedyńczym przypadkiem "przy pracy" cudzej.smile
          Dla mnie nie jest grzechem błądzić. Nieludzkie mi się wydaje trwać w błędzie a
          jeszcze gorsze okazywać swój brak wiedzy zwłaszcza w mediach.
          Przecież są ludzie, którzy bezkrytycznie przyjmują wiadomości z gazet za
          aksjomaty. Taki dziennikarz ma na swoim sumieniu oprócz swojej niewiedzy ......
          niewiedzę innych !!! I to mnie najbardziej wkurza.
          Ale w nowym roku życzyłam sobie przecież - cierpliwości dla innych, ale w tym
          przypadku raczej posunęłabym się za daleko.crying

          Co się zaś tyczy "problemu" - wcześniej już wypowiedziałam się w wątku Piotra61
          i do chwili obecnej raczej się ugruntowałam w swojej opinii. Nie obawiałabym
          się jednak skrajnych i zacietrzewionych stanowisk - pamiętam pierwsze lęki na
          temat AIDS. Obyczajowości z dnia na dzień się nie zmieni. Sądzę jednak, że
          świadomość ludzi uległa dużej zmianie w ciągu ostatnich 20 lat.
          • wedrowiec2 Re: Obyczaje- do Olgi 30.12.03, 20:26
            ewelina10 napisała:
            > Ale w nowym roku życzyłam sobie przecież - cierpliwości dla innych, ale w tym
            > przypadku raczej posunęłabym się za daleko.crying

            Ewelino - jeszcze przez prawie 28 godzin możesz być niecierpliwa. Oczywiście
            bez wyrzutów sumienia, potem też możesz być, ale z towarzyszącymi wyrzutamismile
            • ewelina10 Re: Obyczaje- do Olgi 30.12.03, 20:42
              Dzięki za radę. Może sobie jeszcze zdążę ulżyć wink))
              Pozdrawiam

              A ja już tak zaczęłam szafować swoją "cierpliwością". Każą mi "głupotkę" zrobić
              w urzędzie w swoich firmowych dokumentach, bo im nie wchodzi do systemu.
              Jaka była moja reakcja ? Żadna pyskówka, żadne nerwy. Z dziewczynami z urzędu
              pośmiałyśmy się, pożartowałyśmy sobie, ponarzekałyśmy na naszych wyższą władzę
              i... złożyliśmy sobie.....co ? ..... najserdeczniejsze życzenia noworoczne sad((
              buuuuuuuuu
              Panie stwierdziły, że należę do nielicznego grona przesympatycznych petentek.
              Czy wiecie ile mnie to kosztuje pracy i jak mi ciąży ten "podkulony ogon" crying
              • olga55 Re: Obyczaje- do Olgi 30.12.03, 22:33
                Jak już wspomniałam-pisząc uogólniłam,stąd niektórzy mogli sie poczuc
                niesłusznie "właczeniu"w grono utożsamiających homoseksualizm z pedofilią. Nie
                mam zbyt dużo wiedzy na powyższe tematy,jednak nie przepadam za schematami i
                przyczepianiu komuś etykietek (nie jest to akurat skierowane do uczestników
                tego forum),takie określenia padały na innych forach.Uważam,ze problem jest
                bardzo trudny i złożony.Z drugiej strony ciekawi mnie jak społeczeństwa
                zachodnie dorobiły sie takich postaw.To ciekawy problem społeczny i
                socjologiczny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja