Dodaj do ulubionych

Poirot czy Marple?

23.07.03, 00:56
Obserwuj wątek
    • lunatica Re: Poirot czy Marple? 06.08.03, 00:55
      trudna decyzja. obstawię chyba i jego, i ją. utożsamiam sobie HP z Davidem
      Suchetem z serialu, a nie z Peterem Ustinovem z fabuły i bardzo go lubię...
      był też świetnu serial o MM, nadawany na rosyjskiej telewizji (dlaczego u nas
      tego nie puszczą?) i też mi sie podobała i teraz tak ja widzę... a jeśli
      chodzi o dedukcję, dochodzenie... poszukiwanie rozwiązania, to stawiam na MM,
      ma takie ludzie podejście do życia :-)
      pozdrawiam serdecznie

      ps. musze odświeżyć pamięc, bo widzę, że tu sami ZNAWCY TEMATU. L.
    • slotna Re: Poirot czy Marple? 25.12.03, 22:29
      Panna Marple.
      Podobają mi się te jej historyjki z życia wzięte - czuję się tak, jakbym miała
      dodatkowy wątek kryminalny, taki bonus;))
      Niektóre z tych historyjek pamiętam lepiej niż całe powieści! Np jakoś mi
      utkwila w pamięci opowiastka o znajomej, na widok której panna Marple doznała
      silnego uczucia niepokoju, a później się okazało, że to z powodu
      przekrzywionego kapelusza tej damy... Nie pamiętam z czego to było, może
      ze "Zwierciadło pęka w odłamków stos", w każdym razie świetnie tłumaczyło
      wszelkie 'przeczucia' .
      • ulster Re: Poirot czy Marple? 26.12.03, 01:36
        nie, to chyba było w "Morderstwo odbędzie się..."
        tak myślę...
        ...a może masz rację? Teraz już nie jestem pewna. Ale to chyba było w powieści
        w której występuje Bułeczka, bo właśnie jej opowiadana jest ta historia.
        ale nie wiem, przepraszam :)))
        też lubię pannę Marple za "gloryfikację" zdrowego rozsądku i pewnego rodzaju
        cynizm, który choć szokujący u takiej delikatnej i miłej staruszki dodaje
        realności jej postaci i zdarzeniom.
        • slotna Re: Poirot czy Marple? 05.01.04, 23:07

          Na pewno nie w "Morderstwo odbędzie się..." bo tej książki akurat nie
          czytałam ;)) Ale zamierzam to nadrobić, oczywiście. Notuję teraz co ciekawsze
          pomysły z forum "kuchnia" - "jedzenie w akademikach" czy jakoś tak, i będę
          oszczędzaaaać, a potem kupowaaać i wreszcie czyyytaaaać ;)))
          Pozdrawiam
    • a.chesa Re: Poirot czy Marple? 18.01.04, 20:50
      Poirot. Ale w niektorych ksiazkach raczej byl zadny.
      Miss Marple tez jest fajna, za to nie lubie Toma i Tuppence.
      A Hastings... Jak ja sie ucieszylam jak wyjechal do Argentyny...
      Niestety wrocil. Wiem, ze on byl Agacie Christie potrzebny, zeby odwrocic uwage
      czytelnika i naprowadzac na bledny trop, ale i tak go nie lubilam.
      Pozdrawiam
      Achesa
      • elanor5 Re: Poirot czy Marple? 04.03.04, 13:49
        nickowa napisała:

        > to dylemat ..osiołkowi w żłobie dano... Poirot jest cudownie egoistyczny zaś
        > Panna Marple cudownie spostrzegawcza...
        A przy tym oboje są zabawni (każde na swój sposób).
        > ale jeszcze podobają mi sie Tommy i
        > Tuppence
        Mnie raczej nie, i nie lubie też pana Quina i Parkera Pyne'a
    • klea Re: Poirot czy Marple? 04.03.04, 23:07
      Chyba wolę Miss Marple, chociaż ostatnio mnie trochę znudziła ("Nemezis").
      Do Poirota długo się nie mogłam przekonać - jak czytałam pierwsze kryminały
      Agathy Christie byłam już po lekturze Conan Doyla i uwielbiałam Sherlocka
      Holmesa, a to trochę inny typ człowieka ;-) Po Holmesie Poirot unikający
      przeciągów i chodzący po górach w lakierkach jakoś nie robił na mnie dobrego
      wrażenia...
    • agao1984 Re: Poirot czy Marple? 16.05.04, 18:29
      Oboje!
      Bo jak ich nie kochać?
      Ona - idealna ciocia, która doradzi, upiecze ciasteczka i poplotkuje (a ja mam
      słabość do plotek!). Do dziś nie mogę wybaczyć autorce, że pannę Marple po
      macoszemu traktowała ;)
      On - cudowny! Inteligentny, złośliwy, drobiazgowy. Na książkach z Poirotem
      potrafiłam śmiać się w głos.
      Ktoś kiedyś spytał Christie czy napisze książkę, w której Poirot i Marple
      pracowaliby razem. Wyśmiała ten pomysł twierdząc, że oni nie wytrzymaliby ze
      sobą i miała rację. Ale trochę szkoda, że taka książka nie powstała.
      Agata
    • gocha221 Re: Poirot czy Marple? 01.07.04, 12:17
      na 100%% Poirot!!!! jego uwielbiam, ja tylko lubię:-))
      a najmniej lubie książki, gdzie nie ma ani Poirot, ani Marple.
      ja tez utozsamiam poirot z tym serialowym aktorem
      ustinov był na Poirot za wysoki i mial za malo egg-shaped head:-))
    • effa Re: Poirot czy Marple? 13.08.04, 15:37
      oczywiście Panna M.
      Poirot mnie irytuje choć go lubie...i te opisy jego posiłków oraz niezawdna
      sekretarka doskonała Panna Lemon:)

      i nie wiedzieć czemu, w przeciwiństwie do kilku osób powyżej, naprawdę lubię
      pare Tommy i Tuppence:)

      za to panowie Pyne i Quinn doprowadzaja mnie do rozpaczy...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka