Dodaj do ulubionych

Dzień Zwycięstwa

09.05.10, 21:00
Dopiero odeszłam od telewizora.Nie wiedziałam co
ogladać.Przełączałam kanały i byłam nieszczęśliwa.I tu dobry film i
tam rownieżsmilePrawdziwa uczta dla ducha!Oj,i trochę sie pośmiałam i
popłakałam.Jednakże w głębi mej duszy tkwiło pytanie-a dlaczego
nasza TV milczy?Żadnego filmu o wojnie?!Czyżbyśmy nie brali udziału
w zwycięstwie nad Nimcami?To jak uczyć młode pokolenie patriotyzmu?
Nasunęła mi się też smutna refleksja nt.nauki historii w naszych
szkołach(tej z okresu IIWŚ).Ale nie wywołuję wilka z lasusmile
Rosjanom stawiam za dzisiejszy dzień6+.Należy im sięsmile

Parada też była przygotowana z wielkim rozmachem.A czy ktoś z Was
wie z jakiej maszyny witał żołnierzy minister obrony?

Nie wiedziałam,że nasi aktorzy tak dobrze sobie radzą za wschodnią
granicą.I bardzo dobrzesmileTak trzymać!A Domogarow w roli Bohuna I
Stupka jako Chmielnicki byli rewelacyjni!-To taka mała dygresja do
Waszych wątków.Ja tak wszystko w jednym ,bo jestem pełna emocji i
musiałam tak na świeżo się z Wami podzielić, więc może mój wpis być
trochę chaotycznym.Wybaczciesmile
Obserwuj wątek
    • mis_w_sieci.by Re: Dzień Zwycięstwa 09.05.10, 21:56
      jarucha_0 napisała:
      Jednakże w głębi mej duszy tkwiło pytanie-a dlaczego
      > nasza TV milczy?Żadnego filmu o wojnie?!
      ##A "Gladiator"? wink Tyle, że WCZORAJ! Nie zapominaj, że w Polsce to 8 maja jest rocznicą zakończenia II wojny (w Europie).

      Czyżbyśmy nie brali udziału w zwycięstwie nad Nimcami?
      ##W wojnie tak - ze zwycięstwem to już trochę gorzej...

      To jak uczyć młode pokolenie patriotyzmu?
      ##Dalszy ciąg kontrowersji... Czy 9 maja jest aż tak niezbędny dla uczenia p o l s k i e g o patriotyzmu?... Dla ZSRS - a dziś Rosji, jako nie tylko prawnej, ale i moralnej spadkobierczyni ZSRS - to niewątpliwie wielka data. Dla Polski nazbyt dwuznaczna... Myślę, że można budować polski patriotyzm, nie fetując szczególnie akurat 9 maja.

      > Nasunęła mi się też smutna refleksja nt.nauki historii w naszych
      > szkołach(tej z okresu IIWŚ).
      ##Raczej odwrotnie - wciąż za dużo wagi przywiązuje się do II wojny - nie kończy często, albo robi po łebkach - to co było potem. Zauważ, że od zakończenia II wojny minęło już 65 lat i historia się wówczas nie skończyła...

      Ale nie wywołuję wilka z lasusmile
      ##Na razie wywołałaś niedźwiedzia! wink Sadzę, że i wilki się wkrótce pojawia... wink wink

      Ja tak wszystko w jednym ,bo jestem pełna emocji i
      musiałam tak na świeżo się z Wami podzielić, więc może mój wpis być trochę chaotycznym.Wybaczciesmile
      ##Nie daj się zwariować! Nie piszesz referatu, czy dysertacji - a jedynie wypowiadasz się na forum. Możesz robić to sobie chaotycznie, uczuciowo, czy po prostu po swojemu! Nie daj się zastraszyć... wink
      • mis_w_sieci.by Re: Dzień Zwycięstwa 09.05.10, 22:24
        sedona napisała:

        > No wlasnie, jakie to byly samochodki?
        > Wygladaly jak prawdziwe amerykanskie krazowniki szos.

        ##Zdaje się, że aktualna modyfikacja to ZIŁ-41047 Фаэтоны - ale to tylko dalszy etap rozwojowy wcześniejszych modyfikacji. To nieco unowocześniony ZIŁ-41045, a ten z kolei wywodzi się od ZIŁa-117.
        Generalnie to najbardziej prestiżowa - rządowa sowiecka limuzyna - a właśnie na defilady robiono specjalną wersje kabriolet. Z poprzedniego roku pamiętam (wówczas to chyba były jeszcze 45), że w czasie parady prowadzą je pułkownicy!
        Podobne (pewnie 41045) maja na Ukrainie - tyle, że szare. Mam wrażenie, że i poprzednie rosyjskie były szare. Ale czarne - choć bardziej schematyczne - lepiej się prezentują.
        W Mińsku tez występował taki "szaraczek":
        news.tut.by/society/169542.html
        • demka Re: Dzień Zwycięstwa 10.05.10, 07:10
          Któregoś roku oglądałam na Pierwom reportaż z przygotowań do
          defilady i dałabym głowę, że te samochody to przerobione i
          przystosowane do defilad Czajki. Tylko nie wiem czy GAZ-13 czy 14.
          • mis_w_sieci.by Re: Dzień Zwycięstwa 10.05.10, 15:48
            Sadząc po sylwetce - to może prędzej GAZ-14 - bo ten wygląda niezwykle podobnie
            do ZIŁów 41045 i 47. W googlach (pod obrazkami) znalazłem tylko 2 zdjęcia: model
            1:43 malowany na szaro i jeszcze czarno-białe samego samochodu - oczywiście w
            wersji kabriolet. A czajka GAZ-13 - to zapewne wcześniejsze czasy. Czy nie takim
            właśnie wehikułem podróżował Gagarin gdy przejeżdżał przez Moskwę i nie tylko?
            To, że w tym roku były to faetony 41047 - miedzy innymi dla tego, że dopiero one
            zaczęły być malowane na czarno (te "defiladowe" były malowane na szaro) - tego
            to jestem pewien. A czy dawniej jeździły czajki... Tego nie wiem.
            • demka Re: Dzień Zwycięstwa 10.05.10, 22:45
              www.autoreview.ru/archive/2009/10/tiger/ takie cuś znalazłam
              Ty masz rację-Czajki były wcześniej
              mam nadzieję, że tych Tigrów to do Moskwy nie dadzą, paskudztwo
              • mis_w_sieci.by Nie! No! Demko!... 11.05.10, 09:47
                demka napisała:

                > www.autoreview.ru/archive/2009/10/tiger/ takie cuś znalazłam
                ##Znalazłaś całkiem fajny artykuł. Tigry - tigrami - ale tam mamy przegląd tego
                co było wcześniej...
                Tigr jest śliczniutki (po męsku) - ale ten bojowy - z dachem i najlepiej PK na
                tym dachu... smile Myślę, że Moskwa jest zbyt prestiżowa (na dodatek w tym roku
                wyprodukowano te 3 nowe ZIŁ 41047), żeby po Krasnoj Płoszczadzi badziali się na
                tigrach. A swoja droga to po jakiejś migawce z prób miałem nadzieję, że jak w
                1945 dowodzący defiladą będzie konno - niestety... "duch w narodzie ginie"... sad
                ZIŁy defiladowe - to jednak ewenement - wiec w mniejszych miejscowościach (że od
                Moskwy mniejszych 1-2 milionowych miasteczkach wink ) małpują ten numer z
                samochodami, ale na UAZach 469 - a, ze teraz powoli wchodzą tigry to i tigry
                mogą być (tyle, ze UAZowi to wystarczy dach z brezentu zdjąć, gdzieś uchwyt dla
                raportującego przykręcić - i wio! A tiger musi być już bardziej specjalny - bo
                normalny ma stały metalowy dach).


                > Ty masz rację-Czajki były wcześniej
                ##W luksusowych-reprezentacyjnych sowieckich samochodach, to się nadto nie
                rozbieram. Zdaje mi się, że ZIŁy (ZISy) były zawsze bardziej reprezentacyjne.
                Może był jakiś okres, że czajki były nowsze i używano właśnie ich, ale szybko
                zastąpiły je ZIŁy - ale to tylko takie domysły.
                • demka Re: Nie! No! Demko!... 11.05.10, 12:13
                  > Tigr jest śliczniutki (po męsku) - ale ten bojowy - z dachem i
                  najlepiej PK na tym dachu... smile

                  Nie no pliiiiiiz smile Ja to jak widzę такую тачку to od razu też i
                  kierowcę koniecznie w takim stylu: www.youtube.com/watch?
                  v=8wQmmhN5R-Y&feature=fvw smile

                  > A swoja droga to po jakiejś migawce z prób miałem nadzieję, że jak
                  w 1945 dowodzący defiladą będzie konno - niestety... "duch w
                  narodzie ginie"...

                  Też tak myślałam. Nawet budzik sobie nastawiłam, żeby dla tego
                  momentu zobaczyć defiladę od A do Z a tu...kupa...3 sekundy
                  przejazdu..lipa smile
                  • demka Re: Nie! No! Demko!... 11.05.10, 12:16
                    > Nie no pliiiiiiz smile Ja to jak widzę такую тачку to od razu też i
                    kierowcę koniecznie w takim stylu:

                    coś linka zeżarło..chyba cenzura czuwa smile
                    www.youtube.com/watch?v=8wQmmhN5R-Y&feature=fvw
                    • mis_w_sieci.by Re: Nie! No! Demko!... 11.05.10, 17:05
                      demka napisała:
                      > > Nie no pliiiiiiz smile Ja to jak widzę такую тачку to od razu też i kierowcę koniecznie w takim stylu:
                      >
                      > coś linka zeżarło..chyba cenzura czuwa smile
                      > www.youtube.com/watch?v=8wQmmhN5R-Y&feature=fvw

                      ##Nie! Nie! Nie! Na samochodach terenowych, to Ty się Demko nie znasz! Skojarzenia oczywiście każdy może mieć własne – ale ten pajac w uszance – zupełnie mi GAZ-2330 nie przypomina. wink
                      Może i nie jest to najpiękniejsza terenówka świata – ale w końcu to nie jakiś tam łazik – tylko cóś w połowie drogi do lekkiego wozu pancernego. Popatrz tu: www.youtube.com/watch?v=gygmqz8m-Ds
                      www.youtube.com/watch?v=jG3TRv9dLIc&feature=related
                      • demka Re: Nie! No! Demko!... 11.05.10, 18:15
                        Ja się w ogóle nie znam na motoryzacji-to raz smile
                        A dwa-rozumiem samochód terenowy, jak sama nazwa wskazuje, używany w
                        terenie.Bawią mnie strasznie mieszczuchy w takich samochodach.
                        To tak jakbym po ziemniaki do warzywniaka poszła w kolii z
                        australijskich opali albo na grzyby do lasu w szpilkach od Manolo
                        Blahnika.
                        Mam więc nadzieję, że w Moskwie na paradzie nigdy się coś takiego
                        pojawi.Niech zostanie styl retro smile
                        • mis_w_sieci.by Nie tigrom na KP! 11.05.10, 19:28
                          demka napisała:

                          > Ja się w ogóle nie znam na motoryzacji-to raz smile
                          ##A kto się zna??? Silniki i skrzynie biegów - wiem, że istnieją - ale dla mnie
                          to też "abra kadabra". Ja też głównie patrzę na karoserie. Ewentualnie ilość i
                          kształt reflektorów... wink
                          Strasznie mnie ostatnio wkurzają Rosjanie, że mało różniące się wersje tej samej
                          konstrukcji maja zupełnie inne numerki - tak właśnie jest z tigrem, bo to wynika
                          z rzeczy które są zewnętrznie niewidoczne, albo słabo zauważalne... sad

                          > A dwa-rozumiem samochód terenowy, jak sama nazwa wskazuje, używany w terenie.
                          ##No i z tigrem właśnie tak jest!


                          Bawią mnie strasznie mieszczuchy w takich samochodach.
                          ##Można NATO spojrzeć z różnych stron. Ja stojąc na swoim przystanku w Mińsku,
                          cały miesiąc myślałem - jak jednak w Mińsku (na Białorusi) przydatne są
                          samochody z terenowym zawieszeniem. Nawet mnie - nie kierowcę, porażała ilość
                          poziomych barier znanych po rosyjsku jako "lieżaczy policiejski" (kurna! Nie
                          wiem jak to po polsku...). Sądzę, że muszą one źle wpływać na zawieszenie
                          zwykłych samochodów - i pasażerom chyba łatwiej znieść te wyboje w terenówce...


                          > Mam więc nadzieję, że w Moskwie na paradzie nigdy się coś takiego
                          > pojawi.Niech zostanie styl retro smile
                          ##A to inna sprawa - bo te bezdachowe tigry (może dla tego, że je pierwszy raz
                          widziałem) mi tyż się bardzo nie podobały. Ale jak już pisałem - sądzę, że
                          takiego zagrożenia nie ma w najbliższych latach. Aktualne czarne
                          limuzyny-kabriolety są tegoroczne (wg wikipedii) - i sadzę, że decydenci tez
                          sadzą, że prestiż imperialnej imprezy wymaga samochodu prestiżowego, a nie w
                          najlepszym wypadku "krutogo".
                          • demka Re: Nie tigrom na KP! 11.05.10, 19:42
                            > ##No i z tigrem właśnie tak jest!
                            Ale w na paradzie w Piterze pojechały

                            > "lieżaczy policiejski"
                            Po polsku tak samo-leżący policjant.Chociaż pewnie w różnych
                            regionach polski są na to jakieś lokalne nazwy.

                            Niemniej jednak pewnie bym posadziła zadek w takim Tigrzesmile
                            • mis_w_sieci.by tyłek w tigrze ;) 11.05.10, 19:59
                              demka napisała:
                              >
                              > Niemniej jednak pewnie bym posadziła zadek w takim Tigrzesmile
                              ##Pojęcia nie mam o twoim zadku (zakładam, że go masz wink ) - i życzę Ci, żeby
                              był kształtny i odpowiednich rozmiarów!
                              Ale tigr, to na tyle obszerna maszyna, że chyba każdy człowieczy (kobiecy - w
                              tym wypadku) tyłek na świecie się w nim zmieści! wink - I tylko niektóre do niego
                              nie wejdą z powodu rozmiaru drzwi... smile
                          • natalia_sankowska1 Terenówki 11.05.10, 20:19
                            mis_w_sieci.by napisał:

                            > ##Można NATO spojrzeć z różnych stron. Ja stojąc na swoim
                            przystanku w Mińsku,
                            > cały miesiąc myślałem - jak jednak w Mińsku (na Białorusi)
                            przydatne są
                            > samochody z terenowym zawieszeniem. Nawet mnie - nie kierowcę,
                            porażała ilość
                            > poziomych barier znanych po rosyjsku jako "lieżaczy policiejski"
                            (kurna! Nie
                            > wiem jak to po polsku...)

                            Po polsku tak samo - "leżący policjant".

                            . Sądzę, że muszą one źle wpływać na zawieszenie
                            > zwykłych samochodów - i pasażerom chyba łatwiej znieść te wyboje w
                            terenówce...

                            Każdy wstrząs źle wpływa na zawieszenie (na pasażerów - w zależności
                            od stanu zdrowia i zamiłowań).
                            Ale jest pewien problem, o którym nie wspomniałeś, a i demce też
                            chyba do głowy nie przyszło (to w sensie "mieszczuchów"): sporo osób
                            ma domy poza miastem, a nie wszędzie prowadzi Rublowka (zresztą, tam
                            też, jak tylko się zjedzie z Nikolinej Gory w bok, można się
                            utopić). Pod Minskiem moi znajomi mają sporą daczę, do której na
                            wiosnę prowadzi raczej coś w rodzaju bagiennego potoku - nie drogi
                            (właśnie бездорожьеwink. Jedzie się tam właśnie terenówką. To samo w
                            okoliczch Brześcia. A znajomi na Kaszyrce w Moskwie, gdyby nie
                            terenówki, do swego domu nie mogliby dojechać nawet w zimie - takie
                            są zlodowaciałe koleiny.
                            Nastepna sprawa - parkowanie na chodniku. W Moskwie są bardzo
                            wysokie krawężniki, normalny (nie sportowy) wóz nie wjeżdża,
                            natomiast terenówka - jak najbardziej.
                            • demka Re: Terenówki 11.05.10, 20:48
                              > Ale jest pewien problem, o którym nie wspomniałeś, a i demce też
                              > chyba do głowy nie przyszło

                              Ja spojrzałam na właścieli terenówek z perspektywy Polski i okolic
                              Warszawy, bo tutaj jednak większość posiadających takowe pojazdy za
                              rajdowe szczyty uważa drogę na Ostrołękę smile
                              Krótko mówiąc mają bo to niby fajne i nic poza tym.
                              • natalia_sankowska1 Re: Terenówki 11.05.10, 21:20
                                Oj, ul.Poleczki w Wa-wie jakiś czas temu wygrała francuski ser jako
                                najdziurawsza droga w stolicy, a i pewien odcinek koło mnie jest
                                chyba naturalną reklamą terenówek (podejrzewam, że producenci go
                                specjalnie utrzymuja w takim stanie wink wink )
                                • demka Re: Terenówki 11.05.10, 22:04
                                  Znam jednego posiadacza wypasionej terenówy, który podjeżdża nią pod
                                  biuro na Al.Jerozolimskich z Os.Marina (szmat drogi smile ) Ale na
                                  działkę za miasto bierze i zarzyna corollę, bo terenówy szkoda smile
                                  Jest gość!! smile
                                  • natalia_sankowska1 Re: Terenówki 11.05.10, 22:29
                                    A mój kolega jeżdzi co weekend w Modlinie i innych grzezawiskach
                                    terenówą z wyciągiem i innymi niezbędnymi bajerami (czasami też tam
                                    się wybieram, a nawet prowadzę jego wóz), by się nie utopić. W
                                    ubiegłym roku złamaliśmy całkiem pokaźną brzózkę - nie wytrzymała
                                    napięcia liny... A po mieście jeździ się miejskim (jak sama nazwa
                                    wskazuje).
                                    Ten gość z "Mariny" - cóż, do smikingów dojrzeje jego prawnuk, nie
                                    wcześniej.
                            • mis_w_sieci.by Re: Terenówki 11.05.10, 21:18
                              natalia_sankowska1 napisała:
                              >
                              > Każdy wstrząs źle wpływa na zawieszenie
                              ##Jasne! A takich wstrząsów jest mnóstwo! Ale śmiem twierdzić, ze jeśli samochód jest na prawdę terenowy - czy choćby "uterenowiony" - co odnoszę do zawieszenia i napędu na cztery koła, a nie tylko sylwetki czy wysokiego zawieszenia - to na taki samochód w/w wstrząsy wpływają mniej destruktywnie...

                              (na pasażerów - w zależności od stanu zdrowia i zamiłowań).
                              ##I pasażerowie w takim samochodzie, lepiej znoszą leżącego "stróża prawa"...


                              > Ale jest pewien problem, o którym nie wspomniałeś, a i demce też
                              > chyba do głowy nie przyszło (to w sensie "mieszczuchów")
                              ##Natalio! Spokojnie. Nigdy nie da się rozpatrzeć wszystkich aspektów w jednej wypowiedzi (jeśli nie pisać książki wink ). Ja zwróciłem uwagę na coś co niedawno mnie poraziło - i co nie wydaje mi się takie oczywiste. A powodów dla posiadania terenówki w mieście (poza "szpanem") może być zapewne więcej - i domy za miastem - a także stan dróg - są niewątpliwie bardzo mocnymi powodami. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że nawet nie wyjeżdżając z miasta "terenowość" samochodu może być bardzo a propos!
    • airam.as Re: Dzień Zwycięstwa 10.05.10, 01:26
      jarucha_0 napisała:

      >To jak uczyć młode pokolenie patriotyzmu?


      Tez mnie te myśli nachodzą często.
      Ciekawe, że jak sie idzie na imprezą gdzie chce się pośpiewać to trzeba Polakom,
      tym ,sorry, genetycznym, slowa piosenek drukowac na kartce, bo słów polskich
      piosenek nie znają. Ani "Ułanów", ani "Mój rozmarynie", ani "Dwunasta wybiła"
      ani żadnych innych z dawnych czasow. dla mnie to jest niepojęte.
      I to, że nie znają na pewno nie jest temu winny ani zsrr, ani wspołczesna Rosja.
      To o jakim patriotyzmie Ty mówisz?

      Kiedyś moje dziecko w szkole będąc w podstawówce siedziało sobie i nuciło pod
      nosem "marsz, marsz dąbrowski". przyszło do domu zdezorientowane , z wyrzutem
      do nas: dlaczego jak śpiewałem to, kolega podszedł i powiedział mi, że jakiś
      szajs śpiewam?

      Fajnie, że tak chaotycznie i na świezo napisalas swój post.
      Ja mam nieodparte wrażenie, że wizja patriotyzmu w Polsce idzie nie w tym
      kierunku , co trzeba. Patriotyzm ma wynikać z wewnętrznej potrzeby
      przynależności do kraju, a nie - że ma być budowany w oparciu o nienawiść do
      innych, ciągłym podjudzaniu, jak to się dzieje od kilku lat w Polsce.
      Szkoda. Bardzo szkoda.


      • natalia_sankowska1 Re: Dzień Zwycięstwa 10.05.10, 11:53
        Nie znoszę "genetycznych": kiedyś miałam wątpliwą przyjemność
        obcować przez ponad miesiąc ze znanym Kobylańskim. A fe!

        Dalej nie komentuję, jedynie fakty:
        Polacy brali Gdańsk, Koszalin,kolobrzeg, Berlin...
        Mój teść-przedwojenny oficer koniec wojny spotkał w obozie w
        Sztumie, gdzie się nabawił gruźlicy. Przez 20 powojennych lat
        chorowal w wyniku ran i tejże choroby, po czym zmarł.
        4 braci mojej teściowej rozstrzelali w Warszawie Niemcy.
        Mój dziadek-oficer był cięzko ranny, spędzil ponad 6 miesięcy w
        szpitalu między życiem i smiercią.
        Jego rodzonego brata-działacza podziemia powiesili Niemcy.
        Jego rodzona siostra doszła do Berlina jako siostra-
        instrumentariuszka (razem z kuzynem-chirurgiem).
        Brata mej babci rozstrzelali Niemcy.
        Moja mama 1,5 roku spedziła w obozie partyzanckim, w wywiadzie. Była
        cięzko kontuzjowana i ranna.
        Mój ojciec dodał sobie lat i dobrowolnie poszedł na front. Przeszedl
        2 niemieckie obozy, jako ostatni - Buchenwald. Uciekał stamtąd 2
        razy.

        Policzcie u siebie w rodzinach i będziecie wiedzieli, czy wczoraj
        było także Wasze święto.
        • tosia_sru Re: Dzień Zwycięstwa 11.05.10, 17:43
          Natalio Sankowska.
          Miedwiediew już pozwolił pani myśleć poprawnie więc niechże pani
          zrozumie że w ogromnej części polskie rodziny uważają datę 9 maja za
          wielkie gówno a nie zwycięstwo.
          Moja rodzina utraciła bezpowrotnie majątek we Lwowie (kamienica przy
          ul. Szeptyckich), dom i kawał ziemi w Rawie Ruskiej. To jednak straty
          jedynie materialne, na szczęście nikt z moich bliskich nie otrzymał
          kuli w potylicę. Większość zbiegła do Polski z gałganami w rękach.
          Majątek to jednak ważny element w sztafecie rozwoju i dobrobycie
          pokoleń dziedziczących po sobie. Wobec tego dla mnie jeśli ruscy czy
          ukraińcy nie wypłacą odszkodowań to niech pojednania sobie włożą w buty.
          Kamienicę Lwowską moi bliscy wybudowali za własne pieniądze, dlai
          zarobić firmom budowlanym, architektom,i innym rzemieślnikom. Dali
          wielu pracę poprostu. Teraz ukraińcy milczą na ten temat wygodnie
          chowając się za Stalinem i Sovietami.
          Pewnie że w wypadku Lwowa, jeśli zwrócono by prawowitym właścicielom
          należne im nieruchomości to ukraińców trzeba by przesiedlić chyba do
          pobliskiej Żółkwismile
          Powtórzę więc abyś Natalio Sankowska dobrze zrozumiała.
          Ja i wielu mnie podobnych pojednanie polsko sovieckie nie interesuje
          kompletnie gdy za tym nie idą właściwe reparacje.
          Ruscy - nakradli, namordowali,zafałszowali historię...... a teraz mam
          się cieszyć że ich prezydent publicznie przyznał że Katyń był mordemsmile.
          Niech swoim to powie, my o tym wiemy dobrze od kilkudziesięciu lat.
          Niech opublikuje nazwiska tych którzy strzelali, pewnie wzorcowe
          sowieckie wnuczęta z radością dowiedzą się o tym że dziadzio zabijał
          350 osób dziennie a "patom medal pouchil" bo był taki dzielny.
          Mamy ciamajdowatego Tuska i mułowatego Komorowskiego którzy wzruszyli
          się czułymi przytulankami Putina gdy tymczasem to wąż jadowity, a Rosja
          to jego gniazdo.
          Wiedz Natalio Sankowska że 9 maja to wielkie gówno nie data.
          Skoro nie kochasz Stalina, kochasz Ukrainę a Lacietisa chcesz walic w
          mordę to właściwie powinnaś się zgadzać ze mną co najmniej w części.

          z kresowym pozdrowieniem

          mpieczara
          • natalia_sankowska1 Do mpieczary 11.05.10, 19:29
            Moja rodzina w wyniku rewolucji potrzciła majątki o wiele większe,
            niż to, co mpieczara raczy tu wspominać (szczególnie ubawiła mnie
            Rawa: cóż, na potrzebę odszkodowań uciekinierzy z Golicji i
            Głodomerii potworzyli sobie mity, a i innym wmawiają, że co drugi to
            miał więcej od Potockich). Akurat znam wielu we Lwowie, którzy
            nigdzie nie wyjeżdzali i nadal mieszkają. A wielu także wróciło ze
            zsyłek (jak moja ciotka, jej mąz i sporo znajomych) i nie mogą bez
            odrazy patrzeć na ukochanych "nacyków" ignoranta i lacietisa, na co
            są praktycznie skazani.
            Co do Żółkwi, to tam też sporo Polakow mieszkało wink
            Odszkodowania... Niech mpieczara kieruje swe roszczenia do
            historii, bo jak sie zacznie liczyć kto co kiedy gdzie i za jakie
            pieniądze budował, i jak te swoje nieruchomosci zakładał i zakładał
            w bankach i kasach pożyczkowych, to wyjdzie, że tak naprawdę to
            mpieczarze zostanie goła d..., a komornik bedzie ścigał wnuki i
            prawnuki rewanżysty mpieczary.
            Powstaną też rachunki za 1920r. w związku ze skutkami pięknej
            wycieczki Marszałka na Kasztance do Kijowa - i to na całej drodze
            tam i z powrotem, obozów jenieckich nie wykluczając.
            A wracając do oceny 9 maja - śmiem twierdzić, że nie jest to święto
            dla tych, kto od hitlerowców nie ucierpiał. A "g" mogą nazwać tę
            datę raczej ci, dla kogo zgodnie z rosyjskim przysłowiem "кому
            война, а кому мать родна": kto się pięknie obłowił szabrując
            pożydowskie domy i mieszkania, na wojnie nie ucierpiał, no a po
            wojnie cóż, zgodnie z piękną tradycją tchórzy był "największym
            bohaterem".

            Rozumiem, że mpieczarze ktoś pozwolił wreszcie myśleć choćby
            cząstkowo, bo podpisał się normalnie, choć nicka nadal używa
            podrobionego - więc innych mierzy własną miarą.
            Natomiast to ja mogłabym Miedwiediewa pouczyć myślenia, ponieważ
            mógłby być moim młodszym bratem. Ponieważ w mojej rodzinie
            kultywowano cnotę niezależnego myślenia, sporej jej części mimo
            różnych przeciwności losu udało się przeżyć. Nie jesteśmy
            rewanżystami i nienawistnikami, czego wielu życzymy.

            NA temat Katynia tu nie bedę się rozpisywać, ponieważ uważam, że
            akurat fora to nie te miejsca. Poza tym dyskusja na poważne, a nawet
            specjalistyczne tematy na forum - to jaskrawy przykład braku
            profesjonalizmu.

            A mpieczarze życzę, by nie uważał za Polaka jedynie siebie samego, a
            swoich i swojej rodziny strat za największe na świecie. Trochę
            pokory, kolego, i trochę zrozumienia historii.

            Z polsko-ukraińsko-rosyjskim (a potrosze i kresowym) pozdrowieniem.
            Natalia zd.Sankowska.
            • tosia_sru Re: Do mpieczary 11.05.10, 22:39
              Natalio Sankowska.
              A cóż cię tak ubawiło w przytoczeniu Rawy Ruskiej, jeśli ją znasz to
              po prawej stronie wjeżdżając od Tomaszowa to wielka kamienica która
              kinem była, własność mojej rodziny stanowiła, Nieopodal jest wieś
              Zielona gdzie 89 hektarów mieliśmy.Jeśli twoi bliscy mieli więcej to
              i dobrze, debilem trzeba jednak być aby stan utraty akceptować.....
              Chyba że ..... gołodupcem się było i będąc folwarcznym parabasem
              zdobyło się pozycję w czerwonej armii.
              Jeśli jesteś babcią forumową to już dawno klasy ci brakło.
              Jeśli jednak (co najbardziej prawdopodobne) jesteś etatowym
              gryzipiórem z ambasady sowieckiej, toś tępy bo swojej dawnej
              rezydentce pod kryptonimem Natalia Sankowska nie dorastasz do pięt,
              tamta był spokojna, mądra i nad wyraz wyważona.....
              Ty jesteś natomiast z prostych, słomą obutych buraków smile
              • natalia_sankowska1 "Miałeś chamie złoty róg..." 11.05.10, 23:31
                Babcią jeszcz nie jestem - a chciałabym kiedyś zostać, jak Pan Bóg
                pozwoli i dożyję, aż mój syn się ożeni.
                Rawę i okolice dobrze znam, jak znam też sporo innych miast,
                miasteczek, wsi i wioch. Znam także wielu "etatowych zabużan", co im
                majątki w oczach rosły, szczególnie jak pojawiały się szanse na
                odszkodowania. Znałam także takich, którzy wyjechali ze Lwowa (byli
                tacy panstwo na Senackiej, cukiernię prowadzili), naprawdę dużo
                stracili, ale rewanżystami nie byli.
                Co do buractwa - spójrz, akurat w lustrze zobaczysz.
                Po chamsku odzywałeś się do Bogu ducha winnego Andrzeja, a ten
                wspaniałomyślnie podrzucił ci link, jak wysłałeś prośbę o pomoc.
                Choć mogłeś, mądralu, sam poszperać w necie: jak potrafisz pisać
                głupoty i wyzwiska (a może, tylko to i potrafisz pisać), powinieneś
                i inne rzeczy umieć.
                • demka Re: "Miałeś chamie złoty róg..." 12.05.10, 15:04
                  >Znam także wielu "etatowych zabużan", co im majątki w oczach
                  rosły, szczególnie jak pojawiały się szanse na odszkodowania.

                  Dlaczego na podstawie szczątkowych informacji próbujesz między
                  wierszami sugerować nieuczciwość i skłonność do oszustwa?

                  > Po chamsku odzywałeś się do Bogu ducha winnego Andrzeja, a ten
                  > wspaniałomyślnie podrzucił ci link

                  tak.beatyfikujmy Kubraka smile
                  Widzisz..wyższość Andrzeja nad Tobą polega na tym, że on prostu
                  bezinteresownie wkleja linka mimo wszystko,bez komentarza i nie chce
                  nic w zamian

                  > Choć mogłeś, mądralu, sam poszperać w necie: jak potrafisz pisać
                  > głupoty i wyzwiska (a może, tylko to i potrafisz pisać),
                  powinieneś
                  > i inne rzeczy umieć.

                  Przecież tam było wyraźnie napisane, że chodzi o sprawdzone
                  informacje od kogoś kto był, widział, korzystał.

                  • natalia_sankowska1 Demko, przesadzasz 12.05.10, 18:27
                    Nieuczciwość mpieczary została udowodniona jego wpisami na tym
                    forum. Poza tym wymienia "włości" w jednostkach, których ludzie z
                    tamtych terenów (wybacz, ale "jedną nogą" jestem z tamtych stron i
                    wiem co piszę) nie stosują w mowie - po prostu jest inna tradycja.
                    I jeszcze jedna rzecz - karygodna absolutnie. Ten osobnik kradnie i
                    podrabia cudze nicki i nie rezygnuje z tego procederu nawet po
                    upomnieniu. Stąd wspomniany wniosek. I nie dziw się, jak nastepnym
                    razem przeczytasz coś idiotycznego podpisane "demca", "denka" czy
                    jakos podobnie.

                    Nie wiem, czy czytałaś, jakimi słowy twój "klient" zwracał się do
                    Andrzeja. Cóż, nie przyszło ci do głowy, by kogoś, kogo przecież
                    znasz obronić choćby czyniąc sprawcy uwagę? Cóż, dobrze cię
                    wychowano. Jesteś adwokatem obrażającego - nie obrażonego.

                    Ja też nigdy nic od nikogo nie chcę. Ale nie znoszę chamstwa.
                    Ilekroć urządzano na mnie nagonkę, popierali mnie raczej rosyjscy i
                    ukraińscy forumowicze, nie zaś adwokaci tacy jak ty.

                    Co zaś do Muhu, Andrzej też tam nie był i po prostu podesłał link -
                    dość pożyteczny, moim zdaniem. Poza tym podtrzymuję moje zdanie o
                    mpieczarze.

                    A w ogóle to ja się zastanawiam, co ci się tak podoba w osobniku,
                    którego większość wpisów nie grzeszy dobrym wychowaniem? Znajomość
                    samochodów? Czy po prostu lubisz matkować facetom?
                    • demka Re: Demko, przesadzasz 12.05.10, 19:23
                      > wymienia "włości" w jednostkach, których ludzie z tamtych terenów
                      (wybacz, ale "jedną nogą" jestem z tamtych stron i wiem co piszę)
                      nie stosują w mowie - po prostu jest inna tradycja.

                      W dalszym ciągu nie upoważnia Cię to do stwierdzenia, że on i jego
                      bliscy to domniemani oszuści.

                      > Ten osobnik kradnie i podrabia cudze nicki i nie rezygnuje z tego
                      procederu nawet po upomnieniu.

                      To jest karalne?

                      >I nie dziw się, jak nastepnym razem przeczytasz coś idiotycznego
                      podpisane "demca", "denka" czy jakos podobnie.

                      Mogłoby być nawet sremka smile Każdy kto ma mózg wiedziałby, że to nie
                      ja.

                      > Nie wiem, czy czytałaś, jakimi słowy twój "klient" zwracał się do
                      Andrzeja.

                      Czytałam..Nie do końca mi się to podoba, ale jest uwarunkowane tym,
                      że znam Andrzeja prywatnie i stąd też pewnie emocje u wszystkich,
                      którzy go znają osobiście.Poza tym fora generalnie są anonimowe.Za
                      nickiem nie stoi nic.Wiek,płeć,przynależność rasowa,narodowościowa
                      itd.Na tym forum jest jednak inaczej i stąd to podniesione ciśnienie
                      czasem smile
                      Nie jestem niczyim adwokatem.Ani Andrzeja ani mpieczary.Wyrażam po
                      prostu zdziwienie i oburzenie tak jak już wcześniej wspomniałam na
                      temat Twoich nieuzasadnionych sądów na temat czyjejś nieuczciwości.


                      > Ilekroć urządzano na mnie nagonkę, popierali mnie raczej rosyjscy
                      i ukraińscy forumowicze, nie zaś adwokaci tacy jak ty.


                      O ile mnie pamięć nie myli to podczas naszego ostatniego sporu (parę
                      miesięcy temu) stwierdziłaś że Ciebie tu nigdy i nikt nie wspiera.

                      >Co zaś do Muhu, Andrzej też tam nie był i po prostu podesłał link -
                      dość pożyteczny, moim zdaniem.
                      Bo, powtarzam raz jeszcze, Andrzeja w odróżnieniu od Ciebie stać na
                      takie gesty

                      > Poza tym podtrzymuję moje zdanie o mpieczarze.
                      Twoja wola, Twoje prawo

                      > A w ogóle to ja się zastanawiam, co ci się tak podoba w osobniku,
                      którego większość wpisów nie grzeszy dobrym wychowaniem?

                      Na temat moich preferencji damsko-męskich to możemy pogadać przy
                      winie,prywatnie a nie na forum smile Jeszcze się facet dowie o co
                      chodzi i będzie...smile A poza tym tacy gruboskórni potrafią
                      zaskakiwać smile

                      > Znajomość samochodów?
                      To nie ten klient smile Patrz sprawa Dzień Zwycięstwa, paragraf Tigr smile


                      > Czy po prostu lubisz matkować facetom?
                      A co? Lepiej bić w mordę? smile














                      • natalia_sankowska1 Re: Demko, przesadzasz 12.05.10, 20:29
                        demka napisała:

                        > > wymienia "włości" w jednostkach, których ludzie z tamtych
                        terenów
                        > (wybacz, ale "jedną nogą" jestem z tamtych stron i wiem co piszę)
                        > nie stosują w mowie - po prostu jest inna tradycja.
                        >
                        > W dalszym ciągu nie upoważnia Cię to do stwierdzenia, że on i jego
                        > bliscy to domniemani oszuści.

                        Gdybym miała w ręku dowody, nie omieszkałabym zwrócić się do
                        prokuratury. W całości podtrzymuję zdanie śp. Aleksandra
                        Małachowskiego, który tak samo traktował "zawodowych zabużan"
                        (wiedział, o czym mówi - jego rodzina miała spore posiadłości pod
                        Lwowem i Tarnopolem) uważając, że "pozałatwiali" papiery
                        wielokrotnie powiększając faktyczne posiadłości lub podnosząc
                        ich "jakość".
                        Wiemy przecież, że Polak potrafi...

                        > > Ten osobnik kradnie i podrabia cudze nicki i nie rezygnuje z
                        tego
                        > procederu nawet po upomnieniu.
                        >
                        > To jest karalne?

                        Każda kradzież jest karalna - czyżby Cię tego nie nauczono?

                        > Mogłoby być nawet sremka smile Każdy kto ma mózg wiedziałby, że to
                        nie
                        > ja.

                        Możesz nie reagować na kradzież twojego nicka, ale jarucha była się
                        pomyliła, bo pomyśłała, że post należy do mnie. I tosi też kradziez
                        nie ucieszyła.


                        Nie do końca mi się to podoba, ale jest uwarunkowane tym,
                        > że znam Andrzeja prywatnie i stąd też pewnie emocje u wszystkich,
                        > którzy go znają osobiście.

                        Ja Andrzeja też znam i uważam, że nikomu nie wolno tak po chamsku go
                        (ani nikogo innego) traktować. I że sprawca powinien na własnej
                        skorze odczuć, jakie to miłe.

                        Poza tym fora generalnie są anonimowe.Za
                        > nickiem nie stoi nic.

                        Nie masz racji. Konto zakłada określona osoba i choć sądy na razie
                        traktują obrażanie nickow oddalając pozwy, ale to jedynie kwestia
                        czasu, bo w uzasadnieniach nie zauważono faktu realnej
                        przynależności. Jak ktoś się uprze, da się udowodnić naruszenie
                        prawa niematerialnego.

                        > Nie jestem niczyim adwokatem.Ani Andrzeja ani mpieczary.Wyrażam po
                        > prostu zdziwienie i oburzenie tak jak już wcześniej wspomniałam na
                        > temat Twoich nieuzasadnionych sądów na temat czyjejś nieuczciwości.

                        No lubisz się czepiać! Cóż, teraz ja jak krowie na rowie:
                        mpieczara jest nieuczciwy, bo: po chamsku traktuje innych, przekręca
                        wypowiedzi (a więc manipuluje), kradnie i podrabia nicki i nie
                        odstępuje od tego nawet po wyraźnym obsobaczeniu przez właściciela
                        oryginału. No i tzw. dowód poszlakowy: opisując swe posiadłości uzył
                        jednostki, której tam nie stosowano w dokumentach, a i w mowie nadal
                        się nie używa. Wiesz, na drobiażdżkach wpada się najczęściej.

                        >
                        > > Ilekroć urządzano na mnie nagonkę, popierali mnie raczej
                        rosyjscy
                        > i ukraińscy forumowicze, nie zaś adwokaci tacy jak ty.
                        >
                        >
                        > O ile mnie pamięć nie myli to podczas naszego ostatniego sporu
                        (parę
                        > miesięcy temu) stwierdziłaś że Ciebie tu nigdy i nikt nie wspiera.

                        No to wróc do tematu i poczytaj sobie. Wy milczeliście, ale się
                        odezwali inni z poparciem. A że ja się wypowiedziałam nt.zachowania
                        forumowiczów - cóż, po pierwsze, mam prawo, po drugie, uważam, że na
                        niesprawiedliwość, chamstwo i kłamstwo należy reagować (i sama to
                        zrobiłam gdy mpieczara "wjechał" na Andrzeja). Z Tobą, o ile
                        pamiętam, nie miałam sporu - uczestnikami byli raczej inni osobnicy.
                        Musiałabym sprawdzić, ale coś mi się przypomina, że masz taką
                        manierę: wejść z boku, wypowiedzieć się nie na temat i raczej po
                        stronie faceta - niech będzie chamski, niefachowy, pieniacz; ale
                        wtedy nie chodzi ci o merytorykę. Jest to jakiś problem natury
                        psychologicznej. Sama powinnaś się zastanowić.


                        > Bo, powtarzam raz jeszcze, Andrzeja w odróżnieniu od Ciebie stać
                        na
                        > takie gesty

                        A teraz wytłumacz, co masz na myśli powtarzając, że "Andrzeja w
                        odróżnieniu ode mnie stać ..." Czy kiedykolwiek cokolwiek od
                        kogokolwiek w zamian za cokolwiek żądałam? Żądam teraz, by te słowa
                        zostały przez Ciebie wycofane jako kłamliwe i oszczercze.


                        > Na temat moich preferencji damsko-męskich to możemy pogadać przy
                        > winie,prywatnie a nie na forum smile Jeszcze się facet dowie o co
                        > chodzi i będzie...smile A poza tym tacy gruboskórni potrafią
                        > zaskakiwać smile

                        A wiesz, że miałam na myśli coś zupełnie innego? A teraz
                        naprowadziłaś mnie na co innego. Chyba lepiej siebie znasz wink
                        >
                        >
                        > > Czy po prostu lubisz matkować facetom?
                        > A co? Lepiej bić w mordę? smile

                        Jak zasłużył, to tak. Bo rozpieszczanie maminsynków, produkowanie
                        macho i wybaczanie każdego chamstwa byle facetowi powoduje
                        upośledzenie kobiet. Dawno wiadomo, że kobiety nie są solidarne. Ale
                        chciałoby się, żeby w swych czynach i słowach kierowały się trzeźwym
                        myśleniem, a nie preferencjami damsko-męskimi.>
                        >
                        • demka Re: Demko, przesadzasz 12.05.10, 21:27
                          > Gdybym miała w ręku dowody, nie omieszkałabym zwrócić się do
                          prokuratury.
                          Ale ich nie masz i w dalszym ciągu nie upoważnia Cię to do
                          stwierdzenia czy ktoś jest oszustem.
                          > Wiemy przecież, że Polak potrafi...
                          uuuuuu smile i tu pożywka dla ignorantopodobych smile
                          > Ten osobnik kradnie i podrabia cudze nicki
                          Zaraz..zaraz..Przypuśćmy, że jest ktoś o nicku jan.kowalski to czy
                          złodziejstwem i podróbą będą nicki jan.kowalski1, jan.kowalski_129
                          lub jan.srowalski?
                          sądy na razie
                          > traktują obrażanie nickow oddalając pozwy
                          bo nie zajmują się bzdurami
                          > A teraz wytłumacz, co masz na myśli powtarzając, że "Andrzeja w
                          odróżnieniu ode mnie stać ..." Czy kiedykolwiek cokolwiek od
                          kogokolwiek w zamian za cokolwiek żądałam? Żądam teraz, by te słowa
                          zostały przez Ciebie wycofane jako kłamliwe i oszczercze.
                          Andrzej ma tą zaletę,że nie daje się sprowokować i zazwyczaj nie
                          odpowiada na zaczepki,które w końcu umierają śmiercią
                          naturalną.Nigdy nie widziałam aby Andrzej zwrócił się z roszczeniami
                          do kogokolwiek choćby ten ktoś zalazł mu za skórę.On jest ponad
                          to.Woli założyć pokojowy wątek choćby nawet o słynnych już tu
                          pielmieniach smile,jak wkleja linka to bez komentarza.Po prostu nie
                          karmi się wdawaniem w spory i awantury.Tyle.Na tym polega jego
                          wielkość.Proste jak drut.

                          >Wiesz, na drobiażdżkach wpada się najczęściej.
                          A Ty lubisz łapać ludzi na błędach i gafach wskazując je jako pewnik
                          niewiedzy,ignorancji,ubóstwa duchowego,oszustwa
                          > coś mi się przypomina, że masz taką manierę: wejść z boku,
                          wypowiedzieć się nie na temat i raczej po stronie faceta
                          Co nie na temat?Jakieś przykłady?
                          > A wiesz, że miałam na myśli coś zupełnie innego?
                          a co? smile
                          > Jak zasłużył, to tak.
                          Smutne, że bierzesz pod uwagę przemoc fizyczną jako środek przy
                          rozwiązywaniu konfliktów
                          > Bo rozpieszczanie maminsynków, produkowanie macho i wybaczanie
                          każdego chamstwa byle facetowi powoduje upośledzenie kobiet.
                          Maminsynków to tworzą matki i pewien rodzaj mentalności i jest to
                          póki co zamknięte koło A poza tym uważam,że nadmierna emancypacja
                          prowadzi do zniewieścienia mężczyzn.
                          • natalia_sankowska1 Re: Demko, naprawdę przesadzasz 12.05.10, 22:14
                            Dziewczyno, wykazujesz już zademonstrowaną w dyskusji z
                            airam.as "tępą upierdliwość": każdy rozumny człowiek już by
                            zrozumiał, że nie można nazwać uczciwym osobnika podszywającego się
                            pod innych, przekłamującego słowa innych, manipulującego
                            wypowiedziami, zwracającego się do innych w sposób powszechnie
                            uznany za obraźliwy. Ty nie rozumiesz, z czego można wyciągnąć
                            następujące wnioski: nie jesteś zdolna do rozumienia - współczuję.
                            Tak cie wychowano, że oczywistych rzeczy nie rozumiesz - też
                            współczuję, ale społeczeństwu. Nie chcesz rozumieć - cóż, masz ku
                            temu jakieś powody, jakiej natury - twoja sprawa. Ale powiedz
                            otwarcie, że po prostu rozumieć nie chcesz. A tak to kręcisz,
                            powtarzasz się, próbujesz temat zagadać.
                            Jeszcze raz - i ostatni, dla wyjątkowo niepojętych (lub udajacych
                            takowych) - powtórzę: widziałam ja, ale widział i śp. hrabia
                            Małachowski takich co z kurnej izby wyleźli, a opowiadają, że
                            Potocki im do pięt nie dorastał. Więc opowiastkom mpieczary mam
                            prawo nie wierzyć. O poszlace - vide wielokrotne wzmianki wyzej.
                            A gdyby mpieczara pokazał dokumenty co do których miałabym
                            podejrzenie, że są nieprwdziwe, postarałabym się to sprawdzić. A
                            gdyby miałam pewność, że sa nieprawdziwe, a ktos próbuje się nimi
                            posłuzyc, nie omieszkałabym zawiadomić prokuraturę.

                            To, że Andrzej nie odpowiedział na zaczepki i chamstwo mpieczary nie
                            oznacza, że jest to najwyższa na świecie cnota.
                            A pomijając to, nikt nie ma prawa, a szczególnie Ty, bo uprawiasz
                            czepialstwo bez sensu, żądać, by osoba obrażana na obrazę nie
                            reagowała. Jestem przekonana, że brak reakcji jedynie rozzuchwala
                            chama.


                            O tym, kto kogo lubi łapać, podyskutuj sama z sobą: tak jak Ty
                            ostatnio wykręcałaś kota ogonem, mało kto z forumowiczów robi.
                            A wejście z boku - cała twoja akcja adwokacka na rzecz sama-wiesz-
                            kogo to demonstruje. Czy już nie pamiętasz, gdzie się wklejałaś?

                            Myśląc o Twej szczególnej sympatii do pewnego osobnika nie brałam na
                            poważnie jakichś względów natury osobistej, raczej wspólne
                            zainteresowanie tematem technicznym. No, ale wątku z "tigrem" i
                            tyłkiem też nie uznałam za poważny, aż się przyznałaś bez bicia wink


                            Co zaś do "bicia w mordę" - są ludzie, rozumiejący jedynie "po
                            matuszce", a więc damski szczebiot do nich w żadnym wypadku nie
                            dotrze, a są osobnicy tradycyjnie noszący spodnie, lecz zachowujący
                            się tak, że żadne argumenty do nich nie przemawiają. Mało tego,
                            świadomie obrażają i poniżają innych. W podobnych wypadkach pomaga
                            jedynie dobre przyłożenie w mordę - tradycyjny policzek to
                            zdecydowanie za mało. A i twarzy taki osobnik nie ma.
                            Jak i godności.
                            • demka Re: Natalio... 12.05.10, 23:35
                              > Ty nie rozumiesz, z czego można wyciągnąć następujące wnioski: nie
                              jesteś zdolna do rozumienia - współczuję. Tak cie wychowano, że
                              oczywistych rzeczy nie rozumiesz - też współczuję, ale społeczeństwu.

                              Tak się składa, że sroce spod ogona nie wyskoczyłam.
                              Tak. Ktoś mnie wychował.Ten ktoś to moi rodzice czyli ludzie
                              szczególnie mi bliscy.
                              Mając na uwadze naszą potyczkę słowną. Nasze przekonania. Wszystko
                              to co sobie tu piszemy i poważnie, i żartem, z przekonaniem lub bez,
                              ot tak dla wsadzenia kija w mrowisko, jakkolwiek i na jaki temat.
                              Bardzo Cię proszę ..tylko nie takie argumenty.
                            • mis_w_sieci.by Re: Demko, podpadłaś! 13.05.10, 13:26
                              natalia_sankowska1 napisała:

                              > Dziewczyno, wykazujesz już zademonstrowaną w dyskusji z
                              > airam.as "tępą upierdliwość":

                              ##I już wszystko Demko wiesz na swój temat!... I to z najlepszego źródła.
                              Przeproś i poproś o wskazanie drogi poprawy...
                              Jeśli odniosłaś wrażenie, że natalia Cie obraziła - to się głęboko mylisz! Taka
                              jest prawda - w końcu pozwoliłaś sobie na niezgodzenie się z carycą! wink wink
          • mis_w_sieci.by Za dużo mieliście 11.05.10, 19:53
            tosia_sru napisał:

            ##Nie wiem jak z tym "gównem"?... Sadzę, że po prostu jest to im dość obojętne.
            Bo zwycięstwo zdecydowanie było - ale nie za bardzo nasze (w sensie, ze polskie
            - ale i białoruskie tyż nie bardzo. To jednak inna rozmowa.).

            > Moja rodzina utraciła bezpowrotnie majątek we Lwowie (kamienica przy ul.
            Szeptyckich), dom i kawał ziemi w Rawie Ruskiej.(...)Wobec tego dla mnie jeśli
            ruscy czy ukraińcy nie wypłacą odszkodowań to niech pojednania sobie włożą w buty.
            ##Zacznę, ze Ukraińcy - tak jak i Rosjanie - z wielkiej litery - tak jest w
            ortografii polskiej... Ruscy - jako żargonowe - może rzeczywiście i z małej?...
            Moja babcia miała w rodzinnym miasteczku na Kresach 2 place (i w Warszawie miała
            - ale nie obrażam się na pszeków, że nie oddali...) - ale to było dawno i
            nieprawda! Są granice czasowe takich roszczeń - zwłaszcza, że osoby bezpośrednio
            zainteresowane niemal zawsze już dawno nie żyją. Jak się okaże, że Szwedzi
            spalili chałupę mojego przodka w 1655 - to mam żądać teraz od Szwecji
            odszkodowania? Z odsetkami oczywiście!...

            Teraz ukraińcy milczą na ten temat wygodnie chowając się za Stalinem i Sovietami.
            ##A Polacy dostali Śląsk, Pomorze, większość Prus Wschodnich i Nową Marchię, a
            jeszcze kawałeczek Łużyc. I odszkodowań też nie wypłacili.... Jeśli twoje
            pobudki są tak bardzo przyziemne - to może da się Cie zrozumieć - ale szkoda
            gadać...

            > Ruscy - nakradli, namordowali,zafałszowali historię...... a teraz mam się
            cieszyć że ich prezydent publicznie przyznał że Katyń był mordemsmile.
            ##Ruskie - to są pierogi - i z Rosja nic wspólnego nie mają. Cieszyć jak cieszyć
            - ale niewątpliwie jest to dobra tendencja.

            "patom medal pouchil"
            ##A cóż znaczy słówko "поухиль" - bo się dotąd nie spotkałem (no ale jak
            twierdzi N_S1 - nie mam pojęcia o rosyjskim, więc może istnieje takie słowo jak:
            поухиль wink )

            > Skoro nie kochasz Stalina, kochasz Ukrainę a Lacietisa chcesz walic w mordę to
            właściwie powinnaś się zgadzać ze mną co najmniej w części.]
            ##A co wynika z tych trzech rzeczy naraz?: 1)nie kochania Stalina;
            2)kochania Ukrainy;
            3)chęci walenia w paszczę b.Lacietisa; wink
          • czeget Re: Dzień Zwycięstwa 11.05.10, 20:32
            Rano 9 maja jak zawsze z przyjaciolmi kupilismy kwiaty na Hali Mirowskiej, do
            anten swoich aut przywiazalismy гвардейские ленточки i dosyc szybko przybylismy
            na Zwirki/Wigury. 2 moje dziadkowie zgineli gdzies na terenie Litwy, Polski w
            1944, wiec nie mam moralnego prawa nie byc tam 9 maja. W tym roku byl pewny
            polgodzinny problem z parkowaniem. Moze w zwiazku z data 65 bylo wiecej gosci.
            Takze zauwazylem, ze bylo wiecej mlodych Polakow. Chociaz nie jestem optymista w
            tej sprawie i sadze, ze raczej za 100-200lat dopiero cos sie zmieni na lepsze w
            stosunkach pol-ros.
            Kiedys znajomy powiedzial, ze wie dlaczego Polacy malo swietuja swoje
            zwyczenstwa. Bo niby oni bardziej lubia swoje porazki.
            Przyjaciel w Moskwie po kolejnym przeczytaniu rusofobskich bzdur czasem zaluje,
            ze wojska radzieckie nie zatrzymali sie na Bugie dajac mozliwosc hitlerowcom
            przerobic Polakow na mydlo. Na co ja mu zawsze odpowiadam, ze niewola radziecka
            dla Polakow okazala sie gorsza niz smierc od hitlerowcow. A on glupolu tego nie
            rozumie.
        • jarucha_0 Re: ????Kto miał zwyciezyc i kogo?????/nt 11.05.10, 20:13
          Chciałabym tylko dodać,że rozpoczynając ten wątek i wspominając o
          ciszy w TVP,nie chciałam wywoływać licytacji kto zwyciężył,kto
          stracił,komu należą się odszkodowania itp.Przecież prosty chłopak ze
          wsi Kobylanka Wielka(nie wiem czy taka istnieje),idąc na wojnę
          chciał przegnać Niemców i wrócić do swojej Mańki,obsiewać pole
          płodzić dzieci.Ale zginął,a być może Mańka jeszcze żyje i oglądając
          8 maja w Tv film o wojnie uroniłaby łezkę i byłoby jej miło ,że my
          pamiętamy jej Jaśka.Więc "Gladiator" w publicznej,która ponoć ma
          misję do spełnienia,i na którą płacę abonament(ale pewnie teraz
          przestanę)był w tym dniu nie na miejscu.I tyle!I nieważne na ten
          moment co było po 8 maja,ważne,że do tej daty zginęło wielu takich
          niewinnych,niświadomych wielkiej polityki Jaśków,Iwanów i należy im
          się chwila szacunku.To tak niewiele...A ich tam,gdzieś tam,może to
          ucieszyć.
          • mis_w_sieci.by Kto zwycięzył - wiadomo! 11.05.10, 21:27
            jarucha_0 napisała:

            > Chciałabym tylko dodać,że rozpoczynając ten wątek i wspominając o
            > ciszy w TVP,nie chciałam wywoływać licytacji kto zwyciężył,kto
            > stracił,komu należą się odszkodowania itp.Przecież prosty chłopak ze
            > wsi Kobylanka Wielka(nie wiem czy taka istnieje),idąc na wojnę
            > chciał przegnać Niemców i wrócić do swojej Mańki,
            ##Racja!!! Choć nie zawsze chciał (w sensie rozważał to bardzo) - często wzięli
            go do RKKA i tyle miał do powiedzenia! Mam na myśli zwłaszcza obszary
            "wyzwolone" spod okupacji. A jak wojenkomat właśnie miał takie zapotrzebowanie -
            to kierując się najróżniejszymi przesłankami - mógł z tegoż wojenkomatu trafić
            do LWP.
            Tyle, ze oprócz tego ludzkiego aspektu - jednak 9 maja, jest świętem potęgi
            ZSRS: "Aj jak fajnie było jak poiliśmy nasze czołgi w Łabie"...

            Więc "Gladiator" w publicznej,
            ##No przecież z tym "Gladiatorem" to była ironia! wink

            która ponoć ma misję do spełnienia,
            ##Jakie tam "misie"? Griebiot babło - i wsio! A z innych okazji - to co
            specjalnie lepiej jest? Gdy sytuacje są bardziej jednoznaczne...
          • natalia_sankowska1 Do jaruchy 11.05.10, 21:37
            Dziewczyno, nie przejmuj się, że zapoczatkowany przez ciebie wątek
            żyje własnym życiem - to jest forum, mówi się a propos, a więc
            słówko pociąga słówko. Chcę ci podziekować za wrażliwość, bo
            niektórym tu, jak może zauwazyłaś, trzeba odpowiadać na pytanie,
            kogo zwyciężono.
            Jak byłam nastolatką, miewałam dziwnie realne sny o wojnie. Były tak
            niesamowicie realne, pełne szczegółów, a jednak nie oparte na żadnym
            z filmów, które dotychczas oglądałam, że po którymś z nich
            opowiedziałam o tym mamie. Okazało się, że te moje sny to są realne
            przeżycia mojej matki - podówczas także nastoletniej. A więc
            zadziałała pamięć genetyczna, bo co by jeszcze.
            Dlatego jak ktoś rozumie, jak skąplikowane były czasy, a na dodatek
            posiada wiedzę o faktach, a nie domorosłe zmyślenia, jest w stanie
            zrozumieć, co to było i czym mogło się skończyć. Ja uważam, że gdyby
            zwyciężyła przeciwna strona, byłoby o wiele gorzej. I chyba dlatego
            wszyscy inni obchodza Dzień Zwycięstwa.
            • jarucha_0 Re: Do jaruchy 12.05.10, 07:22
              natalia_sankowska1 napisała:

              > Dziewczyno, nie przejmuj się, że zapoczatkowany przez ciebie wątek
              > żyje własnym życiem - to jest forum, mówi się a propos, a więc
              > słówko pociąga słówko.
              > Jak tu się nie przejmowaćsadRozumiem,że raz napisane słowo
              zaczyna żyć swoim życiem...rozumiem,ale przykro mi jest.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka