Dodaj do ulubionych

Wiara, religia, prawoslawie

23.08.04, 13:53
Otwieram nowy watek, gdzie bedzie mozna wklejac jakies ciekawe i mniej
ciekawe rzeczy zwiazane z religia w Rosji.
Moga to byc jakies artykuly, strony i ewentualne pytania z tej dziedziny.

Na poczatek link do strony z chrzscijanskimi progamami- taka ciekawostka:

www.wallout.narod.ru/soft.htm
Obserwuj wątek
    • fanta-girl sekta 23.08.04, 14:36
      Религия как точная наука или Как основать секту и жить припеваючи...

      kultprosvet.ru/text/?id=738
    • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 28.08.04, 17:50
      Justyna, Ty jesteś mądrą dziewczyną, powiedz - dlaczego hierarchowie kościołów
      prawosławnego i katolickiego tak drą koty ze sobą a prości ludzie sie po prostu
      kochają i mają dzieci mieszane. Wróciłem wczoraj z Supraśla: małżeństwo
      mieszane ona prawosławna on katoli; dzieci: córki po matce prawosławne synowie
      po ojcu katolicy albo niewierzący. No i jest rodzina naprawdę kochająca sie, i
      są w obydwu świątyniach "ekumeniczne" obchody 8 sierpnia Matki Bożej Supraskiej
      i kapłani tu sie całuję a obok przysrywaja sobie i ludziom a rodziny obrazone
      wychodzą jak podczas homilii Jego Eminencji Sawy - i gdzie tu jest miłość???
      Czy mozna w ogóle cos o tym bezstronnie powiedzieć?
      Andrzej
      • fanta-girl Re: Wiara, religia, prawoslawie 28.08.04, 17:55
        az tak madra to nie jestem wink
        Ale Ci na gorze, jak to bylo na wojnach, zawsze mieli jakas wlasna koncepcje
        swiata....
        Ale w Supraslu tez bylam. I uwazam, ze w tamtej czesci Podlasia wiary sa niezle
        pomieszane i nikomu to nie przeszkadza.
        Bo w koncu obok katolikow, sa tam tez prawoslawni i spora grupka muzulmanow. I
        co? I jakos sobie bezkolizyjnie zyja!

        To w Supraslu jest taki spory komplex cerkiewny przy wyjezdzie z miasta (taki
        gdzie na dziedzincu stoi jakas budowla? - ona ciagle cala w rusztowaniach?)
        • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 30.08.04, 12:39
          fanta-girl napisała:

          > ...To w Supraslu jest taki spory komplex cerkiewny przy wyjezdzie z miasta
          > (taki gdzie na dziedzincu stoi jakas budowla? - ona ciagle cala w
          > rusztowaniach?)
          Tak, ale juz jest odbudowana z zewnątrz. Wnętrze jest jeszcze właściwie
          całkowicie puste. To jest jedyna w Polsce cerkiew obronna.
          Andrzej
      • mr_lucky Re: Wiara, religia, prawoslawie 02.09.04, 09:52
        qubraq napisał:

        >dlaczego hierarchowie kościołów prawosławnego i katolickiego tak drą koty ze
        >sobą a prości ludzie sie po prostu kochają i mają dzieci mieszane.

        No właśnie. Nie mogę tego zrozumieć.
        W ostatnich dniach, podczas przekazania Aleksemu II kopii cudownej ikony Matki
        Boskiej Kazańskiej po raz kolejny okazało się, że wizyta papieża na Rosji jest
        niemożliwa. Jako powód podano prozelityzm, a więc przejmowanie przez Kościół
        Katolicki wiernych z Kościoła Prawosławnego. Jako inny powód podano, że Watykan
        buduje szkoły i sierocińce, za bardzo angażuje się w sprawy humanitarne.
        Szczególnie ten ostatni argument wywołał moje duże zdumienie. Czyżby nie można
        było pomagać ludziom żyjącym w straszliwej biedzie?
        Znam księdza z Polski, który wyjechał na Syberię, zamieszkał w wiosce, gdzie
        ludziom żyje się bardzo ciężko, zajął się tam trudną młodzieżą, zorganizował
        jakiś klub, gdzie rozwijają swoje zainteresowania, zaczynają uprawiać sport i
        chodzą na wycieczki, grają na instrumentach.
        Czy ktoś mógłby mi powiedzieć dlaczego tak jest? Przecież prawosławie w
        zlaicyzowanym społeczeństwie traci wyznawców głównie dlatego, że ludzie
        odchodzą od wiary a nie dlatego, że przechodzą na katolicyzm.

        Pozdrawiam
      • ardzuna Re: Wiara, religia, prawoslawie 04.09.04, 21:21
        qubraq napisał:

        > Justyna, Ty jesteś mądrą dziewczyną, powiedz - dlaczego hierarchowie
        kościołów
        > prawosławnego i katolickiego tak drą koty ze sobą

        No własnie, ciekawe, dlaczego wyciągnięta do pojednania ręka papieża jest tak
        konsekwentnie odtracana przez cerkiew rosyjską.
      • ala100 Re: Wiara, religia, prawoslawie 14.09.04, 12:55
        Przepraszam, że się wtrącam. Zajrzałam tutaj przypadkiem. Wydaje mi się jednak,
        że ulegasz właściwej turystom fascynacji egzotycznym miejscem.

        qubraq napisał:

        > Justyna, Ty jesteś mądrą dziewczyną, powiedz - dlaczego hierarchowie
        kościołów
        > prawosławnego i katolickiego tak drą koty ze sobą a prości ludzie sie po
        prostu
        >
        > kochają i mają dzieci mieszane. Wróciłem wczoraj z Supraśla: małżeństwo
        > mieszane ona prawosławna on katoli; dzieci: córki po matce prawosławne
        synowie
        > po ojcu katolicy albo niewierzący.

        Też znałam taka rodzinę. Z tym, że syn był nie tylko wierzący, ale nawet został
        księdzem. To jednak nie jest reguła. To są raczej wyjątki. Takie wyjątki, o
        ktorych opowiadaja tacy idealiści jak Ty. Tak to widzę smile

        Może ostatnio coś się w tym względzie zmieniło, ale moje obserwacje są raczej
        odmienne. Z reguły jedna ze stron (znacznie częsciej prawosławna) przyjmuje
        wiarę drugiej strony. Zwłaszcza dziewczyny.

        >No i jest rodzina naprawdę kochająca sie, i
        > są w obydwu świątyniach "ekumeniczne" obchody 8 sierpnia Matki Bożej
        Supraskiej
        >
        > i kapłani tu sie całuję a obok przysrywaja sobie i ludziom a rodziny obrazone
        > wychodzą jak podczas homilii Jego Eminencji Sawy - i gdzie tu jest miłość???
        > Czy mozna w ogóle cos o tym bezstronnie powiedzieć?
        > Andrzej

        A co się Eminencji przydarzyło? Ala
        • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 15.09.04, 00:25
          ala100 napisała:

          > Przepraszam, że się wtrącam. Zajrzałam tutaj przypadkiem. Wydaje mi się
          jednak, że ulegasz właściwej turystom fascynacji egzotycznym miejscem.

          Istotnie, Supraśl mnie fascynuje ale nie widzę w tym czegoś co mi przeszkadza
          po mojemu postrzegać problem.

          > ...A co się Eminencji przydarzyło? Ala

          Nie byłem na nabożeństwie ale właśnie od ludzi dowiedziałem sie że ponoć mocno
          ubliżał katolikom.
          Mam prośbę do Ciebie Alu: czy możesz mi pomóc i przybliżyć choć trochę istotę
          Polskiego Kościoła Prawosławnego?
          Andrzej
          • ala100 Re: Wiara, religia, prawoslawie 15.09.04, 09:30
            qubraq napisał:

            >
            > Istotnie, Supraśl mnie fascynuje ale nie widzę w tym czegoś co mi przeszkadza
            > po mojemu postrzegać problem.
            >

            Nie miałam niczego złego na mysli. Też bym chciała, żeby było tak modelowo.
            Rzeczywistość jest jednak trochę brzydsza. Jak wszędzie zresztą. Małżeństw
            mieszanych jest dużo, ale mieszanych w sensie oficjalnym, czyli wtedy gdy ślub
            jest ekumeniczny, juz znacznie mniej. Ja właściwie nie znam ani jednego takiego
            przypadku, poza tym, o którym wspomniałam. Być może ostatnio jest trochę
            lepiej, ale w przeszłości to była prawdziwa rzadkość. Z reguły prawosławne
            dziewczyny przechodziły na katolicyzm. Znam tylko jedna katoliczkę, która
            przeszła na prawosławie. Jak jest w konkretnym przypadku - to zależy od
            religijnej determinacji rodzin. Ich "siły" ekonomicznej, itd. Jeśli się
            przejrzy anonse towarzyskie w regionalnych gazetach, to się zobaczy mnóstwo
            ogłoszeń typu: Poznam prawosławnego..., Jestem katoliczką... Ludzie się chyba
            dobieraja wedle kryteriów religijnych.

            > > ...A co się Eminencji przydarzyło? Ala
            >
            > Nie byłem na nabożeństwie ale właśnie od ludzi dowiedziałem sie że ponoć
            mocno
            > ubliżał katolikom.
            > Mam prośbę do Ciebie Alu: czy możesz mi pomóc i przybliżyć choć trochę istotę
            > Polskiego Kościoła Prawosławnego?
            > Andrzej

            Nie umiałabym. Jestem niewierząca. Daję linkę, żeby Ci trochę pomóc:

            www.google.pl/search?hl=pl&ie=UTF-8&q=%22Polski+Autokefaliczny+Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82+Prawos%C5%82awny%22&lr=

            Jeśli zależy Ci na dyskusjach z ludźmi, wejdź na forum Białystok, Bielsk
            Podlaski. Jest tam trochę sensownych ludzi. Plączą się też po forum
            słowiańskim, jak zauważyłam. Musisz sie jednak przygotować na przeróżne ataki.
            Wtedy zobaczysz inne oblicze tego regionu.

            Pozdrawiam. Ala
            • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 17.09.04, 22:15
              ala100 napisała:

              > ... Nie miałam niczego złego na mysli...

              Oczywiście - nawet mi to przez myśl nie przeszło tym bardziej, że istotnie masz
              rację bo wg mnie fascynacja jakimś zjawiskiem może - choć nie musi - w ten czy
              inny sposób "deformować metrykę przestrzeni" - wiesz, co mam na mysli.
              Tam w Supraslu to są konkretni ludzie i jakoś tak wyszło że tego samego dnia
              trafiłem aż na 6 takich rodzin!

              > ... Jestem niewierząca.

              Może to i lepiej bo ja też jestem niewierzącym. Łatwiej mógłbym zrozumieć
              niezaangażowane oceny... ale skoro nie chcesz to już tak widać być musi...

              > Jeśli zależy Ci na dyskusjach z ludźmi, wejdź na forum Białystok, Bielsk
              > Podlaski. Jest tam trochę sensownych ludzi. Plączą się też po forum
              > słowiańskim, jak zauważyłam. Musisz sie jednak przygotować na przeróżne
              > ataki. Wtedy zobaczysz inne oblicze tego regionu.

              Trudno dyskutować kiedy się nic nie wie. To tak jak bym dyskutował z Panią
              profesor Biedrzycką o możliwości powstania "bardzo dziwnej materii" w wyniku
              prowadzonych w Fermilabie doświadczeń z czołowym zderzaniem ze sobą jonów złota
              rozpędzanych na przeciwbieznych torach do prędkości podświetlnych z energiami
              przekraczającymi 20 TeV na jeden nukleon! Śmieszne, prawda? Choć przekonany
              jestem że Pani profesor widząc od razu we mnie dyletanta najczystszej wody
              obeszłeby się ze mną dużo delikatniej niż wielu spośród wspomnianych przez
              Ciebie Alu potencjalnych rozmówców z tamtego regionu! Niemniej pomysł jest
              rozsądny i dlatego zakukam do znajomych ludzi w Supraślu. Kilku z nich ma w
              domu internet więc może jakoś się uda nie oberwać po uszach za niewinność...

              Pozdrawiam.
              Andrzej
              • ala100 Re: Wiara, religia, prawoslawie 18.09.04, 10:22
                qubraq napisał:

                > ala100 napisała:
                >
                > > ... Nie miałam niczego złego na mysli...
                >
                > Oczywiście - nawet mi to przez myśl nie przeszło tym bardziej, że istotnie
                masz
                > rację bo wg mnie fascynacja jakimś zjawiskiem może - choć nie musi - w ten
                czy
                > inny sposób "deformować metrykę przestrzeni" - wiesz, co mam na mysli.
                > Tam w Supraslu to są konkretni ludzie i jakoś tak wyszło że tego samego dnia
                > trafiłem aż na 6 takich rodzin!

                A nie było to na zasadzie: szukaj, a znajdziesz?

                Akurat w Supraślu nie znam nikogo. Myślałam o trochę innej okolicy. Może to
                rzeczywiście wpływ tego miejsca? Albo znalazłeś ludzi o głębokiej i
                ugruntowanej wierze?

                A wracając do sposobu dobierania sie w pary... Mam tylko wycinkowe obserwacje,
                rzecz jasna, nie: dane statystyczne. Obserwacje swego otoczenia. Najtrudniej
                jest prawosławnym chłopcom. Oni jakoś tak... lokują uczucia po prawosławnej
                stronie smile To znowu - moje wycinkowe obserwacje.

                >
                > > ... Jestem niewierząca.
                >
                > Może to i lepiej bo ja też jestem niewierzącym. Łatwiej mógłbym zrozumieć
                > niezaangażowane oceny... ale skoro nie chcesz to już tak widać być musi...

                Nie musi. Nie mam oporów, tylko zbyt mało wiedzy. Nie śledzę wypowiedzi
                Eminencji. Na nabożeństwach bywam przy okazji uroczystości rodzinnych a i to
                miałam wątpliwą przyjemność. Byłam zadowolona, że katolicka część mojej rodziny
                jest tak nieosłuchana z językiem, że nic nie zrozumiała. Ale znowu - nie
                potrafię Ci odpowiedzieć czy to jest zasada, czy wyjatek. Może to chodzi o
                poczucie bycia w stanie "katolickiego oblężenia"? I stąd takie reakcje?

                Księżom katolickim też mam co nieco do zarzucenia (przyjmuję księdza po
                kolędzie) - tak dla równowago dodam.

                >
                > Trudno dyskutować kiedy się nic nie wie. To tak jak bym dyskutował z Panią
                > profesor Biedrzycką o możliwości powstania "bardzo dziwnej materii" w wyniku
                > prowadzonych w Fermilabie doświadczeń z czołowym zderzaniem ze sobą jonów
                złota
                >
                > rozpędzanych na przeciwbieznych torach do prędkości podświetlnych z energiami
                > przekraczającymi 20 TeV na jeden nukleon! Śmieszne, prawda?

                Zdecydowanie byłoby inaczej smile))) Ala

                • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 19.09.04, 01:02
                  ala100 napisała:

                  > ...A nie było to na zasadzie: szukaj, a znajdziesz? ...

                  Nie, sam nie interesowałem sie tym, jest to wszak dziedzina niedotycząca mnie a
                  przecież szalenie ważna dla zainteresowanych, prawda. Chyba - tak myślę - sam
                  od siebie nie czułbym sie uprawniony do mówienia głośno o tych sprawach ale
                  stało sie tak, że właśnie mnie kilkanaście osób, w tym i duchowny katolicki,
                  zawierzyło swoje wątpliwości religijne. Nie wiem dlaczego bo przecież nie
                  obnoszę się ze swoim niezaangażowaniem wyznaniowym, nie noszę widocznych dla
                  wszystkich ozdobnych medalików czy krzyżyków na szyi lub plakietki z
                  wizerunkiem Matki Przenajświętszej na tle miniatury polskiej flagi jak Pan
                  Prezydent Lechu w klapie marynary. Nie ciągnę ludzi za język, tak jak teraz,
                  chcąc się czegoś dowiedzieć wreszcie. Moze dlatego, że tam w Supraślu ciągle
                  jeszcze "ktoś z Warszawy" jest "kimś" a jesli jeszcze okazuje sie że nie ucieka
                  na lato z Warszawy do Egiptu czy Portugalii a właśnie do nich to... to jest
                  własnie "ktoś" i warto mu powiedzieć wszystko... No, nie wiem dlaczego...

                  > ...Akurat w Supraślu nie znam nikogo...

                  No jak to? mnie już znasz a przeze mnie poznasz i księdza Jerzego i ojca
                  Gabriela i samo uroczysko supraskie i ludzi - jesli tylko chcesz ...

                  > ... Myślałam o trochę innej okolicy. Może to rzeczywiście wpływ tego miejsca?
                  > Albo znalazłeś ludzi o głębokiej i ugruntowanej wierze?

                  Czy ja wiem? Bardzo łatwo ulec pozorom nie jedząc z nimi beczki soli setkami
                  lat...
                  > ... Nie musi. Nie mam oporów, tylko zbyt mało wiedzy...
                  > ...Może to chodzi o poczucie bycia w stanie "katolickiego oblężenia"? I stąd
                  > takie reakcje? Księżom katolickim też mam co nieco do zarzucenia ...

                  Masz rację, mówi sie o tym między maluczkimi;
                  Dzięki za dobre słowa. Jeśli "nie musi" to niech w takim razie "będzie", mam
                  nadzieję, że nie zawiodę Twojego zaufania.
                  Andrzej
                  • ala100 Re: Wiara, religia, prawoslawie 19.09.04, 09:58
                    qubraq napisał:

                    >
                    > Nie, sam nie interesowałem sie tym, jest to wszak dziedzina niedotycząca mnie
                    a
                    >
                    > przecież szalenie ważna dla zainteresowanych, prawda. Chyba - tak myślę - sam
                    > od siebie nie czułbym sie uprawniony do mówienia głośno o tych sprawach ale
                    > stało sie tak, że właśnie mnie kilkanaście osób, w tym i duchowny katolicki,
                    > zawierzyło swoje wątpliwości religijne. Nie wiem dlaczego bo przecież nie
                    > obnoszę się ze swoim niezaangażowaniem wyznaniowym, nie noszę widocznych dla
                    > wszystkich ozdobnych medalików czy krzyżyków na szyi lub plakietki z
                    > wizerunkiem Matki Przenajświętszej na tle miniatury polskiej flagi jak Pan
                    > Prezydent Lechu w klapie marynary. Nie ciągnę ludzi za język, tak jak teraz,
                    > chcąc się czegoś dowiedzieć wreszcie. Moze dlatego, że tam w Supraślu ciągle
                    > jeszcze "ktoś z Warszawy" jest "kimś" a jesli jeszcze okazuje sie że nie
                    ucieka
                    >
                    > na lato z Warszawy do Egiptu czy Portugalii a właśnie do nich to... to jest
                    > własnie "ktoś" i warto mu powiedzieć wszystko... No, nie wiem dlaczego...

                    Ot, rzucili się na pierwszego z brzego idealistę. Chyba po wyglądzie rozpoznają.

                    > Masz rację, mówi sie o tym między maluczkimi;
                    > Dzięki za dobre słowa. Jeśli "nie musi" to niech w takim razie "będzie", mam
                    > nadzieję, że nie zawiodę Twojego zaufania.

                    smile))))))))) Rzeczywiście, ale nie czuje potrzeby zwierzeńsmile))))))))

                    Juz raczej popchnęła mnie altruistyczna potrzeba uchronienia jeszcze jednego
                    idealisty przed bolesnym rozczarowaniem.

                    > > ...Akurat w Supraślu nie znam nikogo...
                    >
                    > No jak to? mnie już znasz a przeze mnie poznasz i księdza Jerzego i ojca
                    > Gabriela i samo uroczysko supraskie i ludzi - jesli tylko chcesz ...
                    >

                    No... czasami bywam. Chodziło mi o to, że akurat nie mam kontaktw osobistych.

                    Pozdrawiam. Ala
                    • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 22.09.04, 20:57
                      ala100 napisała:

                      > Ot, rzucili się na pierwszego z brzego idealistę. Chyba po wyglądzie
                      rozpoznają.

                      Masz na myśli wygląd starego frajera? Pewnie masz rację - na swój sposób...

                      > ... nie czuje potrzeby zwierzeńsmile))))))))
                      > Juz raczej popchnęła mnie altruistyczna potrzeba uchronienia jeszcze jednego
                      > idealisty przed bolesnym rozczarowaniem.

                      Mimo wszytko dziękuję
                      Andrzej
                      • ala100 Re: Wiara, religia, prawoslawie 25.09.04, 23:59
                        qubraq napisał:

                        > ala100 napisała:
                        >
                        > > Ot, rzucili się na pierwszego z brzego idealistę. Chyba po wyglądzie
                        > rozpoznają.
                        >
                        > Masz na myśli wygląd starego frajera? Pewnie masz rację - na swój sposób...

                        Raczej miałam na myśli rejestrację samochodową. Tylko wnioski wysnuwam inne niż
                        Ty. Ludzie wyczuwają, że jak już ktoś z Warszawy do nich przyjeżdza (zamiast
                        jechać do ciepłych krajów), to musi być "inny".

                        Pozdrawiam. Ala
                        • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 26.09.04, 00:44
                          ala100 napisała:

                          > ... miałam na myśli rejestrację samochodową....

                          Na plecach nie noszę samochodowej tablicy rejestracyjnej. Tamtejsi ludzie mnie
                          znają, kiedyś przyjeżdżalem tam co roku z dziecmi na letnisko do znajomych.
                          Chyba rzeczywiście inaczej wnioskujemy.

                          > ... Ludzie wyczuwają, że jak już ktoś z Warszawy do nich przyjeżdza (zamiast
                          > jechać do ciepłych krajów), to musi być "inny"...

                          Trafiłaś w dziesiątkę - ja istotnie jestem nieźle porąbany, naprawdę, trudno ze
                          mną czasem wytrzymać; Najlepszy dowód, że Tobie tylko na troche starczyło
                          cierpliwości do mnie. Cóż, dzięki i za to.
                          A.

                          • ala100 Re: Wiara, religia, prawoslawie 26.09.04, 09:37
                            qubraq napisał:

                            >Najlepszy dowód, że Tobie tylko na troche starczyło
                            > cierpliwości do mnie. Cóż, dzięki i za to.
                            > A.
                            >

                            Anienie, Szanowny Qubraqu. To Pan mnie wpuściłeś w maliny zwierzeń, a teraz
                            wykręcasz się ogonem. smile

                            Proszę zadać pytanie, a będzie odpowiedź. Ala
                            • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 27.09.04, 17:43
                              ala100 napisała:

                              > Anienie, Szanowny Qubraqu. To Pan mnie wpuściłeś w maliny zwierzeń, a teraz
                              > wykręcasz się ogonem. smile
                              >
                              > Proszę zadać pytanie, a będzie odpowiedź. Ala

                              To "anienie" jest takie urocze! naprawdę; czy mogę zapożyczyć w moich listach?
                              Mimo że 2/3 wieku przeżyłem już to jednak nie czuję sie "panem"; nazywaj mnie
                              tak jak wszyscy w internecie Andrzejem. Czy Ci to robi jakąś różnicę?
                              To wpuszczenie w maliny było przypadkowe, nie robiłbym tego na forum publicznym,
                              Co innego gdybyśmy korespondowali "z ręki do ręki" to wtedy, jako adresat
                              Twoich zwierzeń, czułbym się zaszczycony Twoim zaufaniem i wiarą we mnie.
                              Stoję zatem przed bramą i trochę się waham... powiem tak: zacznij sama od
                              najprostszych rzeczy bo ja nic nie wiem i niczego nie rozumiem, ot!
                              Jeśli Cię krępuje ta arena to przejdź do mojej skrzynki lub na adres prywatny:
                              <qubraq@o2.pl>, dobrze?
                              Serdeczności
                              Andrzej
                              • ala100 Re: Wiara, religia, prawoslawie 28.09.04, 09:00
                                qubraq napisał:

                                >
                                > To "anienie" jest takie urocze! naprawdę;

                                Wiem i dlatego zastosowałam. smile

                                > czy mogę zapożyczyć w moich listach?

                                "anienie" należy do emki_1 z forum "O jezyku". Podkradłam jej to, niestety,
                                potraktowałam jako dobro ogólne i puściłam w obieg. Mam nadzieje, że wybaczy.

                                > Stoję zatem przed bramą i trochę się waham... powiem tak: zacznij sama od
                                > najprostszych rzeczy bo ja nic nie wiem i niczego nie rozumiem, ot!

                                Trochę sie krygujesz Andrzeju. Jesli dobrze zrozumiałam, nie jesteś świeżym
                                turystą. Masz własne obserwacje i przemyślenia. Więc i pytania powinny się
                                pojawić. Ala
                                • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 28.09.04, 18:40
                                  ala100 napisała:

                                  > ...Masz własne obserwacje i przemyślenia. Więc i pytania powinny się pojawić.

                                  Tak sie składa, że akurat nie mam a obserwacjami sie podzieliłem ale skoro
                                  pozwalasz pytać to zacznę od tego o co juz Cie pytałem w połowie września:
                                  - o istotę Polskiego Kościoła Prawosławnego tzn. czy jest samodzielny czy
                                  zależny od jakiegoś międzynarodowego kierownictwa organizacyjnego czy też
                                  ideologicznego. Domyślem się (może niesłusznie ale skoro o tym mówią w Supraślu
                                  wierni lewo- i prawosłwia to cos musi być na rzeczy!), że "Cerkiew" moskiewska
                                  rości sobie prawo do globalnej reprezentacji wszystkich prawosławnych.
                                  Jeden z braci cerkiewnych powiedział mi, że ich Kościół jest "autokefaliczny";
                                  czy to wszystko wyjaśnia? jeśli tak to co to znaczy? w tej materii nie zaglądam
                                  nawet do moich słowników wyrazów obcych bo są jeszcze z czasów PRLu albo mocno
                                  przedwojenne. Jednak osoba ze strony katolickiej, bardzo kompetentna w ocenie
                                  sytuacji naszych prawosławnych na tamtym terenie, powiedziała mi rok temu,
                                  że "wyczuwa się ze strony duchowieństwa prawosławnego silną tendencję
                                  promoskiewską!". Nie bardzo rozumiałem to; myślałem, że w tym roku coś sobie
                                  wyjaśnię ale nie miałem szczęścia tym razem spotkać człowieka.
                                  Czy całe Polskie Prawosławie jest jednolite czy znów sie okaże, że są dwa trzy
                                  lub cztery odłamy Kościoła konkurujące ze sobą i siebie uważające za
                                  prawdziwych wyznawców a resztę za odstępców? Wiem że istnieje w Polsce Kościół
                                  Unicki - czy to to samo co Greko-Katolicki? Właśnie moja znajoma, na którą
                                  liczyłem, powiedziała o sobie że jest greko-katoliczką i nie bardzo się
                                  orientuje w "pozostałych religiach".
                                  Pytań jest znacznie więcej ale jak widzisz już z tymi może być kłopot.
                                  Kiedyś w Supraślu często chodziłem z dziećmi do miejscowego księdza
                                  prawoslawnego po miód a z jego synem też się znałem ale potem Bat'ko awansował
                                  do Wasilkowa no a ja - na 14 lat - przestałem bywać w Supraślu.
                                  Na dzisiaj tyle, podziwiam Cię i jednocześnie dziękuję za okazane mi serce,
                                  które - jak widać - "pokonało naturalny efekt tunelowy jądra i pozwoliło na
                                  bliskie oddziaływanie cząstek". Bozonów z tego pewnie nie będzie ale na pewno
                                  skorzystam.
                                  Pozdrowienia
                                  Andrzej
                                  • ala100 Re: Wiara, religia, prawoslawie 29.09.04, 00:03
                                    qubraq napisał:

                                    > Bozonów z tego pewnie nie będzie ale na pewno skorzystam.

                                    Jutro sprawdzę czy mam sie ucieszyć, czy obrazić smile A dzisiaj spróbuję cos
                                    napisać.

                                    > - o istotę Polskiego Kościoła Prawosławnego tzn. czy jest samodzielny czy
                                    > zależny od jakiegoś międzynarodowego kierownictwa organizacyjnego czy też
                                    > ideologicznego.

                                    No cóż. Dogmatów wiary musisz sobie poszukać sam. Ale jesli chodzi o
                                    wyjaśnienie istoty autokefalii, to poniższe strony wyjasniają podstawowe
                                    terminy i przedstawiaja historie lepiej niz ja bym to napisała:

                                    www.cerkiew.pl/wydarzenie_old.php?id=6
                                    cerkiew.opalnet.pl/oprawoslawiu.html

                                    >Domyślem się (może niesłusznie ale skoro o tym mówią w Supraślu
                                    >
                                    > wierni lewo- i prawosłwia to cos musi być na rzeczy!), że "Cerkiew"
                                    moskiewska
                                    > rości sobie prawo do globalnej reprezentacji wszystkich prawosławnych.

                                    No myślę! A Święta Ruś i Trzeci Rzym? Nie chce obrazić bywających tutaj Rosjan,
                                    ale to chyba te ich przestrzenie tak na nich wpływają.

                                    kasstor26.webpark.pl/swieta%20rus%20i%20trzeci%20rzym.htm
                                    > sytuacji naszych prawosławnych na tamtym terenie, powiedziała mi rok temu,
                                    > że "wyczuwa się ze strony duchowieństwa prawosławnego silną tendencję
                                    > promoskiewską!".

                                    Mnie to nie dziwi. To niewielki Kościół w niewielkim kraju otoczony wielkim
                                    Kosciołem o strukturze ponadnarodowej.

                                    >Nie bardzo rozumiałem to; myślałem, że w tym roku coś sobie
                                    > wyjaśnię ale nie miałem szczęścia tym razem spotkać człowieka.
                                    > Czy całe Polskie Prawosławie jest jednolite czy znów sie okaże, że są dwa
                                    trzy
                                    > lub cztery odłamy Kościoła konkurujące ze sobą i siebie uważające za
                                    > prawdziwych wyznawców a resztę za odstępców?

                                    ? Nie wiem.

                                    >Wiem że istnieje w Polsce Kościół
                                    > Unicki - czy to to samo co Greko-Katolicki?

                                    Tak. Uznający zwierzchnictwo papieża.

                                    > Pytań jest znacznie więcej ale jak widzisz już z tymi może być kłopot.
                                    > Kiedyś w Supraślu często chodziłem z dziećmi do miejscowego księdza
                                    > prawoslawnego po miód a z jego synem też się znałem ale potem Bat'ko
                                    awansował
                                    > do Wasilkowa no a ja - na 14 lat - przestałem bywać w Supraślu.

                                    Z Supraśla do Wasilkowa to właściwie mozna na piechotę...


                                    > Na dzisiaj tyle, podziwiam Cię i jednocześnie dziękuję za okazane mi serce,
                                    > które - jak widać - "pokonało naturalny efekt tunelowy jądra i pozwoliło na
                                    > bliskie oddziaływanie cząstek". Bozonów z tego pewnie nie będzie ale na pewno
                                    > skorzystam.

                                    Styl biblijny raczejsmile Pewnie stąd te zainteresowania.

                                    Pozdrawiam. Ala


                                    • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 29.09.04, 18:10
                                      ala100 napisała, że qubraq napisał:
                                      >> Bozonów z tego pewnie nie będzie ale na pewno skorzystam.

                                      > Jutro sprawdzę czy mam sie ucieszyć, czy obrazić smile A dzisiaj spróbuję cos
                                      > napisać.

                                      Bozonami przyjęło sie nazywać hipotetyczne cząstki odpowiedzialne za transmisję
                                      oddzialywań wewnątrz jądra atomowego.
                                      Jak już Ci pisalem w wyniku prowadzonych w Batawii pod Chicago w Fermilabie
                                      doświadczeń z czołowym zderzaniem ze sobą jonów złota rozpędzanych na
                                      przeciwbieznych torach do prędkości podświetlnych z energiami przekraczającymi
                                      20 TeV na jeden nukleon miano nadzieję uzyskać w wyniku zderzeń właśnie między
                                      innymi bozony. Ale nie słyszałem żeby eksperyment się powiódł, zresztą nie
                                      jestem niestety fizykiem jądrowym tylko kibicem.

                                      > ...No cóż. Dogmatów wiary musisz sobie poszukać sam.

                                      Dzięki, poszukam sobie sam.

                                      > ... Z Supraśla do Wasilkowa to właściwie mozna na piechotę...

                                      pewnie że można; jak byłem młody to przeszedłem całą środkową część szlaku
                                      dziadka Ho na piechotę ale dzisiaj juz tych 10 do 12 km nie bardzo mi sie chce
                                      chodzić a pasiękę mam tuż koło siebie na łące!

                                      > Styl biblijny raczejsmile Pewnie stąd te zainteresowania.

                                      Gdzie Ty tu widzisz cokolwiek z biblijnego stylu, dziewczyno?
                                      Serdecznie dziękuję za odpowiedzi.
                                      Andrzej

                                • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 28.09.04, 18:46
                                  ala100 napisała:

                                  > Zbadałam sprawę. Wydaje się, że "anienie" to dobro ogólnonarodowe. Można
                                  brać!
                                  > Ala

                                  Emkę_1 znam głównie z forum "Kuchnia" - to osoba - chyba dziewczyna - z
                                  Krakowa, osobiscie podejrzewam, że jest tej samej proweniencji co "jottka".
                                  "Obie" są inteligentne choć mają czasem niewyparzone buzie i napadaja na ludzi.
                                  A.
                                  Anienie!
                                  • ala100 Re: Wiara, religia, prawoslawie 28.09.04, 22:41
                                    qubraq napisał:

                                    > ala100 napisała:
                                    >
                                    > > Zbadałam sprawę. Wydaje się, że "anienie" to dobro ogólnonarodowe. Można
                                    > brać!
                                    > > Ala
                                    >
                                    > Emkę_1 znam głównie z forum "Kuchnia" - to osoba - chyba dziewczyna - z
                                    > Krakowa, osobiscie podejrzewam, że jest tej samej proweniencji co "jottka".
                                    > "Obie" są inteligentne choć mają czasem niewyparzone buzie i napadaja na
                                    ludzi.
                                    > A.
                                    > Anienie!

                                    Anienie, nie mogę sie zgodzić. To sama słodycz. Zarówno jedna, jak i druga. I
                                    żeby anienie służyło do napaści - to anienie. Ala
                                    • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 29.09.04, 17:32
                                      ala100 napisała:

                                      > Anienie, nie mogę sie zgodzić. To sama słodycz. Zarówno jedna, jak i druga. I
                                      > żeby anienie służyło do napaści - to anienie. Ala

                                      Anienie, znam je tylko z forum kuchnia i na tej podstawie sformułowałem opinię.
                                      Czy bywasz tam czasem?
                                      A.

    • fanta-girl etymologia 30.08.04, 09:18
      link kolejny

      sanaa.pisem.net/files/rostov.htm
      "...На днях мой знакомый передал мне достаточно любопытный документ. Его
      приятель проходил практику в Ростовской военной прокуратуре и, просматривая
      уголовные (и не оченьwink дела, наткнулся на объяснительную записку некоего
      каноника Платонова Е. П....."
      • bimbalimba cerkiew w rosji 03.09.04, 02:09
        sprawa z rosyjskim prawoslawiem nie jest latwa... o ile dobrze pamietam z
        seminariow o ortodoksji tylko cerkiew emigracyjna ma moralne prawo do
        reprezentowania kosciola sprzed 1917/18... w zwiazku radzieckim 3/4 popow byla
        agentami bezpieki a reszta kablowala dobrowolnie, teraz nie jest lepiej, o
        poziomie wspolczesnego, fasadowego prawoslawia niech swiadczy 'odbudowa' cerkwi
        chrystusa krola / nie pamietam teraz dokladnie wezwania/ - nie tylko dokonana
        przez saracenow ;] /turecka firme budowlana/ ale w dodatku nie 'po bozemu'-
        zostala wylana z betonu ... a w ogole to naprawde ortodoksyjni sa tylko
        staroobrzedowcy- trzymaja sie pierwotnych przednikonskich zasad ...
        • qubraq Re: cerkiew w rosji 03.09.04, 12:37
          bimbalimba napisała:

          > sprawa z rosyjskim prawoslawiem nie jest latwa...

          Temat zbyt trudny dla mnie bo o rosyjskim prawosławiu wiem jeszcze mniej. A to
          pytanie do Justyny dotyczyło bardziej naszego polskiego prawosławia, które jest
          podobno autokefaliczne. Nie myslałem w ogóle o relacji Moskwa Prawosławna vs
          Watykan. Tam to już jest wielka polityka a jak powiedział kiedyś premier
          Piemontu "Una politica la putana e"! Chodziło mi o nasze podwórko. Jest inne
          pytanie - bardzo chyba istotne = jaki jest prawdziwy stosunek naszych polskich
          prawosławnych do rosyjskich czy ukraińskich? Kazdy mówi co innego! Jaka jest
          prawda?
          Andrzej
          • bimbalimba Re: cerkiew w rosji 03.09.04, 13:43
            jaki jest prawdziwy stosunek naszych polskich
            > prawosławnych do rosyjskich czy ukraińskich? Kazdy mówi co innego! Jaka jest
            > prawda?


            pewnie rozny ;] ... nie sadze, zeby czuli wieksza wiez niz my z katolikami
            niemieckimi czy czeskimi ...

            a co do prawoslawia w polsce to jest u nas jedna parafia, czy diecezja tzw
            obrzadku bizantyjsko-ruskiego, gdzie liturgia, obrzadki, zwyczaje sa scisle
            prawoslawne ale sa podlegli watykanowi ...
            • qubraq Re: Cerkiew w Rosji i w Polsce? 04.09.04, 18:11
              bimbalimba napisał:

              > jaki jest prawdziwy stosunek naszych polskich prawosławnych do rosyjskich czy
              > ukraińskich?
              > Kazdy mówi co innego! Jaka jest prawda?>
              > pewnie rozny ;] ... nie sadze, zeby czuli wieksza wiez niz my z katolikami
              > niemieckimi czy czeskimi ...


              Widzę, że nie rozumiesz mojego pytania, - jeśli wiesz i chcesz mi odpowiedzieć
              to się zastanów nad kwestią przeze mnie poruszoną i odpowiedz rzeczowo; jesli
              nie znasz tematu to zostaw - może ktoś inny kto wie mi to wytłumaczy.
              >
              > a co do prawoslawia w polsce to jest u nas jedna parafia, czy diecezja tzw
              > obrzadku bizantyjsko-ruskiego, gdzie liturgia, obrzadki, zwyczaje sa scisle
              > prawoslawne ale sa podlegli watykanowi ...

              Wiem mam tam znajomych ale ja nie mówię o Unitach tylko o naszych prawosławnych
              zgromadzonych w Polskim Prawosławnym Kościele Autokefalicznym, zamieszkujących
              nasze kresy wschodnie, bo -uwaga- mimo, że cały Kościół Prawosławny, m.in.
              rosyjski i polski, posługuje się tym samym językiem starocerkiewno-słowiańskim
              to jednak są od siebie niezależne podczas gdy wszyscy wyznawcy Rzymskiego
              Kościoła Katolickiego - w Chinach czy w Polsce posługują się w liturgii
              własnymi językami ale rodzinę tworzą jedną - współzależną, skupioną wokół
              stolicy Apostolskiej, O!
              • bimbalimba Re: Cerkiew w Rosji i w Polsce? 05.09.04, 03:58
                o co ci chodzi? masz odpowiedz- a jaki moze byc stosunek 400 tys wiernych z
                jednego kraju do wspolnot w innych krajach? kosciol jest autokefaliczny, ale to
                i tak ma niewielkie znaczenie bo prawoslawie nie jest tak scentralizowane i
                zinstytucjonalizowane jak katolicyzm i przewodnictwo patriarchatu moskiewskiego
                jest bardziej sprawa prestizu a nie faktycznej wladzy...

                a czemu jest rywalizacja miedzy katolikami a ortodoksami na tych ziemiach -
                formalnie poszlo o filoque, ale rowniez o rywalizacje rzym - konstantynopol,
                potem pierwsza krucjate a z naszego podworka o unie brzeska i porozbiorowe
                akcje rosyjskie z nawracaniem na prawoslawie ...
        • kontrkultura ja będę bardziej kontrowersyjny 04.09.04, 18:24
          i stwierdzę, że tylko kościół koptycki ma prawo reprezentować chrześciańskie
          wartości. W pozostałych przypadkach (rzymski Watykan, czy bizantyjskie
          prawosławie i ich odłamki) mamy do czynienia z niejednym dziwołągiem -
          Nazbierało do kosza tradycje ludowe, prawne, teologiczne o których w żadnym z
          testamentów nie znajdziemy słowa.

          Ślub na przykład. Kto powiedział, że ma być nie rozłączny i to taki, że "póki
          śmierć nie rozłączy" małżonków, kto? Mówi się to w imieniu Boga! smile))))

          Gdzie zakonnice? Skąd się wzieły, hę???

          Co miały inkwizycje, czy bratobójcze waśnie z protestantami do "Nie zabijaj" ?

          Skąd się wytrzasnął papa? smile
          • qubraq Re: ja będę bardziej kontrowersyjny 04.09.04, 21:16
            kontrkultura napisał:

            > i stwierdzę, że tylko kościół koptycki ma prawo reprezentować chrześciańskie
            > wartości....

            Władek, do cholery, czy możesz odpowiedzieć mi na moje pytanie?
            A co do tego kto ma prawo co reprezentować to chyba obydwaj za mało jeszcze
            wiemy, jak sądzę i będziemy musieli poprosić "fujhuja" o pomoc w tej trudnej
            materii. Widzę że jesteś nie tylko kontrkultura ale jeszcze i kontrkatolicyzm.
            W gruncie rzeczy malo mnie to obchodzi bo jestem zwykłym szarym bezbożnikiem i
            choć Ardzuna już teraz robi w pory przed moją "przeciwpożarową czekistowością"
            to tak naprawdę mam to w nosie, przecież znasz mnie, nie?
            Andrzej
            • kontrkultura Re: ja będę bardziej kontrowersyjny 05.09.04, 11:24
              > Władek, do cholery, czy możesz odpowiedzieć mi na moje pytanie?
              ======
              Z całym szacunkiem, ale nie. Starałem się jedynie zachowywać abstrakcyjnie, co
              też proszę brać pod uwagę.

              Na twoje pytanie odpowiedzieć nie mogę, ale znam peną taką osobę, która na
              pewno chętnie odpowie na wszystkie pytania wink Wiesz o kogo chodzi? wink On wie
              wszystko, nawet wtedy kiedy nie wie, a kiedy mu napisz coś co nie ma się do
              jego światopogłądu, to on oczywiście tego nie zrozumie wink

              > ... Widzę że jesteś nie tylko kontrkultura ale jeszcze i kontrkatolicyzm.
              ======
              Nie tylko wink))

              Jestem zdecydowanym przeciwnikiem katolicyzmu w wydaniu polskim. Kult papy ze
              stawianiem mu pomników można porównać jedynie do kultu Lenina, któremu też za
              życia stawiano pomniki i nazywano jego imieniem główne ulice. Można tylko się
              założyć czy będzie beatyfikowany za życia, czy dzień po śmierci.
              No i ogólnie czy Kontrreformacja, LPR, RydzykTV i RM może normalnemu
              człowiekowi dobrze się kojarzyć?

              > ... to tak naprawdę mam to w nosie, przecież znasz mnie, nie?
              ======
              Dlatego właśnie stawiam też na to, że jako zwykłego człowieka powinno cię to
              raczej dziwić, jak ludzie kłócą się o jakieś interpretacje, biją się, a nawet
              zabijają, bo się nie zgadzają z różnymi interpretacjami.
              • qubraq ... a ja nie będę taki kontrowersyjny 05.09.04, 14:09
                ...no ale Ty Władku jesteś 3x młodszy ode mnie i masz prawo a być może i
                obowiązek takim być; - stawiam na Ciebie, pamietaj, nie zawiedź mnie!

                kontrkultura napisał:

                > Z całym szacunkiem, ale nie. Starałem się jedynie zachowywać abstrakcyjnie,
                > co też proszę brać pod uwagę.

                Władek, oczywiście, przecie że biorę...

                > Na twoje pytanie odpowiedzieć nie mogę, ale znam peną taką osobę, która na
                > pewno chętnie odpowie na wszystkie pytania wink
                > Wiesz o kogo chodzi? wink On wie wszystko, nawet wtedy kiedy nie wie,

                No wiem, może się odezwie - czasem odnoszę wrażenie, że nie jest taki głupi jak
                chce wyglądać; jako stary czekista odruchowo mu się bacznie przyglądam.

                > No i ogólnie czy Kontrreformacja, LPR, RydzykTV i RM może normalnemu
                > człowiekowi dobrze się kojarzyć?

                Nie wiem czy jestem normalny ale mnie z całą pewnością nie...


                > ...właśnie stawiam też na to, że jako zwykłego człowieka powinno cię to
                > raczej dziwić, jak ludzie kłócą się o jakieś interpretacje, biją się, a nawet
                > zabijają, bo się nie zgadzają z różnymi interpretacjami.

                Istotnie ,dziwi i przeraża zarazem.
                Jak sie spotkamy to Ci dokładnie powiem o co mi chodziło, ok?
                Andrzej
              • maaax Re: ja będę bardziej kontrowersyjny 19.09.04, 09:14
                w dawnym Bizancjum zwykli ludzie, szewcy, sklepikarze, itp. potrafili toczyc ze
                soba walki spierajac sie a to o ikonoklazm, a to o to, czy w wyznaniu wiary
                powinno byc , ze Duch Sw. pochodzi nie tylko od Ojca , ale i od Syna (tzw.
                filioque) i wyobrax sobie, ze bylo to dl anich wazne!
                nie chodzi oczywiscie o to, aby namawiac do takich walk teraz. Ale szkoda, ze
                nie rozumiez, iz sa dla czlowieka wazniejsze rzeczy niz jedzenie, alkohol, TV,
                itp.----
                Szkoda tez , ze nie dostrzegasz róznicy pomiedzy Papiezem a Leninem---zapewniam
                cie, ze jest dosc istotna.
                • kontrkultura Re: ja będę bardziej kontrowersyjny 19.09.04, 11:17
                  Nie mówię, że nie ma różnicy pomiędzy Papieżem, którego ogólnie odbieram
                  pozytywnie, a Leninem, tyle tylko, że stawianie komuś pomników za życia,
                  nazywanie głównych ulic jego imieniem i cały kult osoby nie jest (z mojego
                  punktu widzenia) czymś normalnym dla Europy XXI wieku.
                  • maaax Re: ja będę bardziej kontrowersyjny 19.09.04, 14:41
                    Mysle, ze to odreagowanie dziesiecioleci komunizmu,w tym stanu wojennego i
                    potrzeba uhonorowania wybitnego Polaka i glowy Kosciola, do którego zdecydowana
                    wiekszosc z nas nalezy.-
                    Mozna sparafrazoewac Tiutczewa i pwoiedziec, ze bez katolicyzmu nie pojmiesz
                    Polski, jej kultury i obyczajow- cokolwiek by o tym sadzili nasi lewacy i
                    polit.poprawni liberalowie.
          • bimbalimba Re: ja będę bardziej kontrowersyjny 05.09.04, 04:22
            wszytkie podzialy miedzy chrzescijanami wynikaja z tego, ze z nowego testamentu
            nie da sie wywnioskaowac jasnej doktryny i kazda wspolnota rozni sie
            szczegolami na ktorych interpretacje sie zgadza /czy to pod wplywem teologow
            czy inszych spekulacji/ .... sa chyba wspolnoty, ktore rekonstruuja 'pierwotne
            chrzesijanstwo'- jest to cos na ksztalt judaizmu przedtorycznego z mesjanizmem,
            ale skoro sami chrzescijanie z takiej formy po kilkudziesieciu latach
            zrezygnowali to cyba nie jest to najlepszy pomysl ...
              • kontrkultura Re: ja będę bardziej kontrowersyjny 05.09.04, 11:33
                Jeśli mamy uściślić kto był tym pierwszym, to są pewne hipotezy z których
                wynikałoby, że przynajmniej PRAchrzescianami były sekty gnostyckie, istniejące
                jeszcze przed Jezusem. Przeraża podobieństwo teologicznego podłoża, bo przecież
                też wierzyli w Trójkę Świętą.

                Są też wyznawcy Jana Chrzciciela i wiele innych ciekawych odłamów, ale na
                prawde trudno określić którzy byli pierwszymi...
            • kontrkultura Re: ja będę bardziej kontrowersyjny 05.09.04, 11:32
              bimbalimba napisał:

              >wszytkie podzialy miedzy chrzescijanami wynikaja z tego, ze z nowego testamentu
              >nie da sie wywnioskaowac jasnej doktryny i kazda wspolnota rozni sie
              >szczegolami na ktorych interpretacje sie zgadza /czy to pod wplywem teologow
              >czy inszych spekulacji/
              ======
              Zgadzam się, tym bardziej, że mamy kilku apostołów i to każdy z których pisze
              nieco inaczej. Trudno tu o jednomyślność, jednak podałem tylko te przykady,
              które nie mają się w żaden sposób do jakiegokołwiek z Testamentów.

              >.... sa chyba wspolnoty, ktore rekonstruuja 'pierwotne
              >chrzesijanstwo'- jest to cos na ksztalt judaizmu przedtorycznego z mesjanizmem,
              >ale skoro sami chrzescijanie z takiej formy po kilkudziesieciu latach
              >zrezygnowali to cyba nie jest to najlepszy pomysl ...
              ======
              Jezus był taki! Jeśli jako chrześcianie od jego wzoru odeszli późniejsi
              wyznawcy, to czy są oni tego chrześciaństwa bliscy?
              • fuihui Wyjasnienie szybkie 30.09.04, 06:25
                Widze, ze rozpoczeli Panstwo dyskusje na temat teologiczny. Poniewaz dopiero
                teraz ja zauwazylem, postaram sie od razu odpowiedziec na zadane podczas niej
                pytania. Jest to o tyle proste, ze poruszacie Panstwo dosc klasyczne problemy.
                Zdaje sobie sprawe, ze jest to odpowiedz predka, i moga Panstwo miec chec
                apologetycznej polemiki. Coz, postaram sie przez jakis czas kontroloac wpisy i
                w miare rowno odpowiedziec.


                Uwagi, ktore poczynic nalezy na samym poczatku - przez co problem zostanie
                rozwiazany:


                1.Koptowie to dawni zwolennicy "straconego Aniola", Nestoriusza. Czyli dopiero
                IV wiek po Chrystusie - jakim cudem czynicie z nich w Swej dyskusji najstarszy
                odlam chrzescijanstwa????? Blad w sztuce.


                2.Chrzescijanstwo (takze w wersji pawlowej) wzielo sie (czy sie to komus
                podoba, czy nie) wlasnie z judaizmu. Zatem, jesli koniecznie szukac korzeni
                chrzescijanstwa, to zapraszam do mozaizmu i judaizmu. ZADNI gnostycy nie
                byli "prachrzescijanami" (jesli ktos usilowal za gnoze poczytac Qumran, to
                gratuluje rozeznania tematu).

                3.Apostolow (mowie o kanonie NT) jest czterech, z czego trzech uznanych za
                synoptycznych. To gwoli wyjasnienia, ktos mial z liczeniem problemy.

                4.Prosze nie mylic chrzescijanstwa z katolicyzmem (szczegolnie w rzymskim
                wydaniu, zapoczatkowanym Mt 4:16)- stad ewentualne uwagi na temat odejscia KRK
                (Kosciola Rzymsko-katolickiego) od nauki Jezusa maja sie nijak do
                chrzescijanstwa sensu stricto.

                5.Wiara w Trojce nie byla pierwotna kosciolowi (w rozumieniu ecclesiae),
                zostala nadana dopiero od czasow Nicei w 325 (znow polowa IV wieku). Apologia
                Justyna na przyklad milczy o tym, co stanowi koronny dowod na fakt pozniejszego
                wlaczenia (z religi wschodnich) doktryny trynitarskiej.


                fuihui
                • qubraq Re: Wyjasnienie szybkie 30.09.04, 13:34
                  Mówiłem - rzucasz na kolana Fuihuiu, jesteś znakomity. Jeśli to eszystko jest
                  prawdą to mam szczęście że zechciałeś tu zajrzeć. Jak powiedział kiedyś mój
                  krajan Stanisław Lem w rozdziale "mity robotów": ponad 85% wiedzy to wiedza
                  przejęta z obcych źródeł. Odwagi! Spróbuję Ci zaufać.
                  Kam-sa ham ni-da
                  Andrzej
                  • fuihui Abib Abob Lwow 30.09.04, 14:35
                    Jesli ktos uwaza inaczej, niz napisalem, zapraszam do polemiki. Niech ktos
                    wskaze bladsmile))

                    To jeszcze nie etap starczej sklerozy - wiem co piszewink

                    PeeS: Zawsze przepraszam za swoje bledy i umiem sie do nich przyznac. Tak jest
                    uczciwie.

                    fuihui
                • kontrkultura Re: Wyjasnienie szybkie 01.10.04, 15:57
                  Jeśli Pan fuihui oczekuje na polemikę, to muszę przyznać, że mi się z tym nie
                  śpieszy, bo mając doświadczenie prowadzenia z Panem dyskusji na inne tematy,
                  nie widzę w tym sensu.

                  Dyskusja na tematy niejednoznaczne (szczególnie wpływy kulturowe, czy początki
                  chrześciaństwa, gdzie chyba najwięcej możliwości do spekulacji) z Panem może i
                  byłaby samą przyjemnością, gdyby szanował Pan rozmówcę i jego pogłądy.

                  Odpowiem więc tylko na zarzuty, których tradycyjnie nie brakuje smile

                  >...
                  >1.Koptowie to dawni zwolennicy "straconego Aniola", Nestoriusza. Czyli dopiero
                  >IV wiek po Chrystusie - jakim cudem czynicie z nich w Swej dyskusji najstarszy
                  >odlam chrzescijanstwa????? Blad w sztuce.
                  ======
                  Błąd w czytaniu. Ani ja, ani bimbabina nie pisze tego, że to koptowie mieliby
                  być tymi najstarszymi...

                  > 2.Chrzescijanstwo (takze w wersji pawlowej) wzielo sie (czy sie to komus
                  > podoba, czy nie) wlasnie z judaizmu. Zatem, jesli koniecznie szukac korzeni
                  > chrzescijanstwa, to zapraszam do mozaizmu i judaizmu. ZADNI gnostycy nie
                  > byli "prachrzescijanami" (jesli ktos usilowal za gnoze poczytac Qumran, to
                  > gratuluje rozeznania tematu).
                  ======
                  Ani też tu ktoś próbował wcisnąc, że gnostycy są prachrześcijanami. Jest to
                  jednak jedna z wielu hipotez pochodzenia chrześcijaństwa. Ja zaś jestem
                  zwolennikiem wersji reformatorskiego odłamu judaizmu. Nie pamiętam nazwy, a nie
                  chce mi się ją szukać, więc może mnie Pan śmiało za to zbluzgać wink

                  > 3.Apostolow (mowie o kanonie NT) jest czterech, z czego trzech uznanych za
                  > synoptycznych. To gwoli wyjasnienia, ktos mial z liczeniem problemy.
                  ======
                  Niby kto miał problemy z liczeniem? Chyba ktoś znowu miał problemy z
                  czytaniem...

                  >4.Prosze nie mylic chrzescijanstwa z katolicyzmem (szczegolnie w rzymskim
                  >wydaniu, zapoczatkowanym Mt 4:16)- stad ewentualne uwagi na temat odejscia KRK
                  >cryingKosciola Rzymsko-katolickiego) od nauki Jezusa maja sie nijak do
                  >chrzescijanstwa sensu stricto.
                  ======
                  Jak już mówiono sposobów na interpretacje NT jest istne mnóstwo, nie wiem jak
                  inni, ale nie mam ani ochoty, ani czasu przerabiać każdy z nich.

                  > ...
                  • fuihui stal 02.10.04, 02:00
                    Wladyslawie!

                    Przede wszystkim prosilbym, o zmiane agresywnego tonu. Bedzie nam latwiej
                    porozumiec sie bez uwag ad Personam, zareczam Panu.

                    Nie ma Pan doswiadczenia w prowadzeniu ze mna polemiki ponad to, co juz
                    pisalismy (bodaj ze dwa razy) na tym wlasnie forum. Ale, rozumiem, ze odniosl
                    Pan zle wrazenie z niej, co mnie ani smuci - ani cieszy. Kazdy ma swiete prawo
                    do wlasnych opinii, ja nie mam zas obowiazku sie tym przejmowac. Mam stosunek
                    obojetny. Rozni nas tylko to, ze ja widze sens w prowadzeniu dyskusji, Pan zas
                    (kierujac sie animozja) nie. Tylko tyle.

                    Chcialbym takze, aby mi Pan wykazal, ze nie szanuje rozmowcy i jego pogladow.
                    Chetnie sie dowiem...

                    Zarzucil mi Pan, ze zle zrozumialem slowa, jakie zostaly napisane w tym watku.
                    Coz, zadalem sobie "trud" i przekopalem sie przez Panskie posty - oraz, przez
                    responsy pisane przez bimbabine. Znalazlem w nich poparcie , co niniejszym
                    przedstawiam:


                    1. Wypiera sie Pan tego, ze uznal Koptow za najstarszych itd. Coz, fakty sa
                    jednak inne. „A ja, będę bardziej kontrowersyjny i stwierdze, ze tylko kościół
                    koptycki ma prawo reprezentować chrześciańskie wartości” - 04.09.2004 18:24
                    Panskie slowa, ma Pan cos do dodania?


                    2.Wypiera sie Pan takze tego, ze wzial gnostykow za "prachrzescijan". Znow
                    dyskusja z rzeczywistoscia, gdyz: „Jeśli mamy uściślić kto był tym pierwszym,
                    to są pewne hipotezy z których wynikałoby, że przynajmniej PRAchrzescianami
                    były sekty gnostyckie, istniejące jeszcze przed Jezusem” - 05.09.2004 11:33 To
                    absurd, ale jestem ciekaw, jak Pan bedzie go bronil.

                    Nawiasem mowiac, w tym samym poscie (datowanym na 05.09.2004 z godziny 11:33)
                    uznal Pan, ze Zydzi wierzyli w Trojce swieta ("„Przeraża podobieństwo
                    teologicznego podłoża, bo przecież też wierzyli w Trójkę Świętą”wink, co juz jest
                    herezjasmile


                    3.Nie mialem takze problemow ani z liczeniem, ani z czytaniem. To raczej Pan
                    mowil o "kilku autorach" NT, zapomijajac, ze sa 4 Ewangelie ("Zgadzam się, tym
                    bardziej, że mamy kilku apostołów i to każdy z których pisze nieco inaczej.” -
                    05.09.2004 11:32). Tylko prosze mi nie pisac, ze nie wiadomo, ile osob pisalo
                    NT. Kontekst jest jasny, istnieja cztery ewangelie "wedlug", z czego trzy tak
                    sie od siebie roznia, ze az zostaly uznane za synoptyczne. Drogi Panie,
                    pokonywanie faktow nie ma sensu.



                    fuihui


                    • kontrkultura Re: stal 02.10.04, 13:36
                      No widzi Pan... Pisze Pan tak, jakby to Pan tą ewangelię pisał, a mam co do
                      tego spore wątpliwości wink

                      Otóż to sporów wokól NT jest całe mnóstwo, mnóstwo hipotez... Diabli wiedzą,
                      która z nich prawdziwa. Kady więc ma prawo mieć swoje własne zdanie, które
                      możnaby i szanować do czego zachęcam.

                      ---

                      Jeśli ktoś pisze (i to jak zaznaczyłem abstrakcyjnie!), że tylko koptowie mają
                      prawo reprezentować wartości chrzecijańskie=koptowie są najstarsi??? Gdyby i
                      tego mało, czy zaczynałbym odpowiedź do bimbabiny "Jeśli mamy uściślić kto był
                      tym pierwszym..."

                      > 2.Wypiera sie Pan takze tego, ze wzial gnostykow za "prachrzescijan"...
                      ======
                      SĄ HIPOTEZY, nie byłem tam ponad 2000 lat temu, więc nie wiem, jak to
                      rzeczywiście było wink

                      > ... uznal Pan, ze Zydzi wierzyli w Trojce swieta ...
                      ======
                      Gdzie Pan tam Żydów znalazł??? smile))))))))))))

                      > 3.Nie mialem takze problemow ani z liczeniem, ani z czytaniem. To raczej Pan
                      > mowil o "kilku autorach" NT, zapomijajac, ze sa 4 Ewangelie ("Zgadzam się, ...
                      ======
                      Po pierwsze fakt, że nie pisze Pan nic o bitwie pod Grunwaldem, że taka bitwa
                      odbyła się w 1410 r.n.e. i nie podkreśli Pan, że odbyła się koło niejeakiego
                      Grunwalda, nie oznacza, że jest Pan nieukiem i nie wie Pan o tym wydarzeniu
                      historycznym.

                      Czy więc jeśli ktoś nie pisze, że było 4 Ewangelie, nie ma o nich zielonego
                      pojęcia?

                      ========

                      Nie chcę Pana urazić, lecz jedynie wskazać na pewne komplikacje, jakie mają
                      miejsce w dyskusji z Panem.
                    • stefan4 Re: stal 02.10.04, 14:33
                      Rozumiem, że nawiązujecie do jakiejś dawnej dyskusji, przy której nie byłem, za
                      co przepraszam. Ale chętnie bym się dowiedział, jaki był przedmiot sporu, bo to
                      jest ciekawe.

                      fuihui:
                      > To raczej Pan mowil o "kilku autorach" NT, zapomijajac, ze sa 4 Ewangelie

                      No to co, że 4 ewangelie? Wobec tego autorami NT są co najmniej:
                      • kontrkultura Re: stal 02.10.04, 18:13
                        Spór był o Baltów. A dokładniej te z narodów bałtyckich, które zostały w swoim
                        czasie włączone do kolonii niemieckich. Uważałem i wciąż uważam, że fuihui
                        bagatelizuje wpływy niemieckie na te narody, mówiąc, że wpływy niemieckiej
                        kultury zakończyły się i nie miały żadnej kontynuacji po średniowieczu.

                        Napisałem mu, że fizyczna obecność nie oznacza końca wpływów. Porównałem wpływ
                        Jezusa na chrześcijaństwo: Przecież go nie ma, a wciąż się do niego modlimy!
                        Myślałem, że taki przykład udowodni fuihuiowi, że nie koniecznie obecność
                        fizyczna musi być warunkiem wpływów kulturowych, administracyjnych, religijnych
                        itp. Nie dał się przekonać, a nawet stwierdził:

                        "Mam taki zwyczaj (podly dosc - wiem), ze najpierw przeczytam na co mam
                        odpowiadac, zanim napisze choc slowo. Tak bylo i tym razem. Nie widze powodu,
                        dla ktorego mialbym uwazac, ze napisalem nie na temat. Tym bardziej, jesli
                        zarzut taki stawia mi osoba, piszaca w kontekscie ESTONII o Jezusie, to nie mam
                        nic do dodania..."

                        Odechciało mi się wówczas polemizować, a szczególnie, że zbierało się na
                        bardziej zażartą dyskusję(?), jak też sam temat nie zabardzo się wiązał z
                        tematyką forum. Postanowiłem dać sobie z tym spokój, mimo, że chciałem jeszcze
                        wykorzystać pare materiałów dot. Łotwy i Estonii.

                        Link na wątek
                        • stefan4 Re: stal 02.10.04, 22:05
                          kontrkultura:
                          > sam temat nie zabardzo się wiązał z tematyką forum.

                          Dzięki za link. Jakaś dziwna dyskusja i istotnie jakby nie na temat.

                          Gwoli samousprawiedliwienia: myślę, że ogólna dyskusja teologiczna na temat
                          wiarygodności Biblii nie należy do tego forum. Dyskusja o liczbie autorów
                          Nowego Testamentu też nie. Miałem nadzieję, że będziemy mówić o prawosławiu
                          jako o czynniku kształtującym ,,duszę rosyjską''. To mnie interesuje; natomiast
                          różnice dogmatyczne między zwolennikami jednego czy drugiego soboru
                      • kontrkultura Re: stal 02.10.04, 18:16
                        No i wracając do tematu,

                        Podejmowałem kiedyś temat Wirygodności NT na innym forum, może znajdę linka,
                        ale obawiam się, że już jest gdzieś w archiwum, bo mniej więcej rok temu go
                        założyłem.
    • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 11.09.04, 18:53
      Napisałem do jednej miłej prawoslawnej dziewczyny z prośbą o oświecenie mnie
      trochę w tej trudnej materii, ale okazuje sie, że jest greko-katoliczką więc mi
      wiele nie pomoże. Spróbuję napisać do klasztoru prawoslawnego w Supraślu moze
      mi cos po znajomości powiedzą!
      A.
      • stary.prochazka Prawosławie na Alasce od 1794 roku 13.09.04, 11:22
        taki artykuł znalazłem na BBC:

        news.bbc.co.uk/1/hi/world/americas/3531458.stm
        Religious legacy lives on in Alaska

        By Martha Dixon
        BBC, Alaska

        Orthodox Church is a durable legacy of Alaska's Russian past

        The Russian Orthodox church in Alaska is claiming a resurgence in a faith that
        most people predicted would die out. When Russia sold Alaska to America for
        $7.2m in 1867 it left little trace on the state - except its religion.

        Speeding across calm blue waters we head with pilgrims from around the world
        towards one of the Russian Orthodox Church's most holy places. But this is not
        Russia - it's Alaska.

        Spruce Island, off Alaska's south coast, was made famous by St Herman,
        America's first Orthodox saint.

        He and other monks brought orthodoxy to Alaska in 1794, several decades after
        the Russians conquered this land. We land on the shingled beach and look up to
        an old Orthodox church nestled in thick green forest.


        A new cathedral is being built in Anchorage
        "For me it's a wonderful place to be. After Perestroika there is a resurrection
        of religion in Russia and every church and every chapel there has an icon of St
        Herman of Alaska," says Alexander Vankov, a Russian pilgrim from St Petersburg.

        Nuns and monks here follow the traditions of St Herman - living a life of
        prayer in this remote outpost with no electricity or running water.

        From their nearby island monastery nuns kayak in to Spruce Island to celebrate
        the pilgrimage.

        Strong faith

        It was in this region where the Russians laid down their roots in Alaska.
        Russia was the dominant power in the North Pacific for more than 100 years -
        from 1741 to 1867.

        The Tsarist empire oversaw the near-extinction of sea otters for their valuable
        pelts. But after Alaska was sold, most Russians left.


        I have eight children and 36 grandchildren and they've all been baptised
        Orthodox

        Tania Chichenoff
        Now, with Alaska very much a part of the American psyche, the Orthodox Church
        has turned out to be the most durable legacy of the Russian past.

        And it's in the native Alaskan villages where that faith is still strongest.
        Travel half an hour by boat down the coast and you get to Ouzinkie - you can
        only reach it by sea.

        Here more than two centuries ago locals embraced a church which protected them
        against the tyranny of the Russian fur traders.

        "We were born not knowing that there was any other. We live in a remote, remote
        village and the only thing was Orthodox... and we've kept it," says 67-year-old
        Tania Chichenoff.

        "I have eight children and 36 grandchildren and they've all been baptised
        Orthodox."

        Tania, like many native Alaskans from this area, has a Russian surname. Many of
        the Russians intermarried with natives.


        We are now the largest church in Alaska

        Bishop Nikolai
        "Very few Russian women came to Alaska. Russians had no prejudices against
        peoples with Asiatic appearances, so marriage with a native woman - that was
        nothing out of the ordinary," says local historian Dr Lydia Black.

        Despite the arrival of Protestant missionaries after Alaska became American,
        the onion domes of Orthodox churches can still be seen across most Alaskan
        towns.

        In Alaska's main city, Anchorage, the finishing touches are being put on a new
        cathedral. The church says it needs more space because of growing
        congregations.

        "At the sale of Alaska, everyone thought that orthodoxy would disappear because
        all the Russians left. Actually quite the contrary has happened - we are now
        the largest church in Alaska," says Bishop Nikolai, the Russian Orthodox bishop
        of Alaska.

        The Russian Orthodox church now says it has 49 parishes in Alaska and up to
        50,000 followers here. Despite the radical changes wrought by Americans, the
        deep impression of Russian Orthodoxy remains to this day in Alaska.

    • jakk Re: Wiara, religia, prawoslawie 19.09.04, 00:03
      Witajcie!
      Melduje sie stary skryty forumowicz, prawosławny Polak o korzeniach białorusko-
      ukraińskich z mieszanego małżeństwa katolicko-prawosławnego.
      Jako że poruszono tu problematykę relacji katolicko-prawosławnych w Polsce nie
      zdzierżyłem i piszę. Czasami człowiek musi...
      Chyba na naszym forum nie ma nikogo z Białostocczyzny, bo temperatura dyskusji
      dawno skoczyłaby o kilka stopni.
      Dziś jest już strasznie późno, ale zajrzę tu w najbliżym czasie, podzielę się
      obserwacjami i dam upust swym żalom odnosnie relacji katolicko prawosławnych w
      Polsce. Mogę też powiedzieć co nieco o prawosławiu w Rosji i okolicach.
      Na razie kilka słów: wspomniany wcześniej klasztor supraski jest klinicznym
      przykładem niezgody generowanej przez hierarchów. Spór i boje o klasztor, a
      ostatnio o krzyże postawione na terenie bazyliańskich katakumb trwa od lat.
      Walka o rząd dusz na Podlasiu idzie bez przebierania w środkach, i tylko z
      oddali wydaje się, że trwa powszechna zgoda, poszanowanie, tolerancja. Mam
      wrażenie, że wiele w ostatnich latach zmieniło sie na gorsze. Jeszcze w latach
      80-tych ludzie byli bardziej skłonni do kompromisów. Może to wspólne problemy
      integrowały?
      Ale żeby nie wyglądało tak czarno: przedwczoraj ja, prawosławny (nie moja żona
      katoliczka), zaprowadziłem swoją córkę na jej pierwszą w życiu mszę do...
      kościoła katolickiego.
      I pytanie do wszystkich celem poszerzenia tła teologicznego dyskusji:
      powiedzcie uczciwie, kto z was tak naprawde wie, jakie są róznice dogmatyczne
      między katolicyzmem,a prawosławiem? Bo to, w którą stronę ludzie sie żegnają -
      to detal. Odpowiedź na to pytanie, a raczej jej brak, najlepiej tłumaczy
      dlaczego prawosławni i katolicy nie mogą się porozumieć. Bo po prostu się nie
      znają!
      • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 19.09.04, 00:24
        jakk napisał:

        > Witajcie!
        > Melduje sie stary skryty forumowicz, prawosławny Polak o korzeniach
        > białorusko-ukraińskich z mieszanego małżeństwa katolicko-prawosławnego...

        Czytam Cię z zapartym tchem - to wszystko potwierdza moje nikłe niestety
        obserwacje. Dzięki za obiecane opinie na ten temat tym bardziej że nic prawie
        nie wiem na ten temat a i pora raczej późna.
        Dzięki i pozdrowienia
        Andrzej
      • maaax Re: Wiara, religia, prawoslawie 19.09.04, 08:09
        Witaj. Bardzo jestem zainteresowany tematem. Jako katolik szukajacy dróg
        porozumienia z prawoslawiem (forum.fronda.pl/forum.php?
        akcja=pokaz&id=57652).
        Niestety nie wiem co dokladnie dzieje sie na Podlasiu (specyfike wyznaniowa
        terenu znam jeno z ksiazek), poza tym, ze niektórzy moi rodacy i
        wspólwyznawcy ,szczegolnie ci, pelniacy jakies funkcje administracyjne, nie
        zawsze zachowuja sie zgodnie z zaadami milosci blizniego- nad czym ubolewam.
        ozna tu dyskutowac nt. - zajrzyj tez czasem na www.forum.fronda.pl
        -pojawiaja sie tam czasem prawoslawni a poziom dyskusji nt, scisle teologiczne
        jest wysoki (z pewnoscia uzyskasz tam odpowiedz na swoje pytanie b. fachowo niz
        ja bym to uczynil)
        Te róznice pomiedzy naszymi religiami maja oczywiscie takze charakter
        dogmatyczny, ale przede wszystkim dzieli nas niestety historia. Zauwaz, ze
        teologicznie rzecz biorac KK najblizej wlasnie do prawoslawia i odwrotnie.
        Kiedys to samo mozna bylo powiedziec o relacjach KK z anglikanizmem, ale od
        czasu kiedy tam zaczeto wyswiecac kobiety i homoseksualistow - juz (na
        szczescie) nie.
        Pzdr.
        Zapraszam tez na :
        • jakk Re: Wiara, religia, prawoslawie 24.09.04, 10:01
          Ja różnice dogmatyczne znam - pytanie było typu "do wszystkich. Problem polega
          na tym, że wiedza ta nie jest powszechna nawet na terenach mieszanych
          wyznaniowo.A na religię w szkołach chodzą tłumy. Coś chyba w systemie jest nie
          ta. A wzajemne zrozumienie jest podstawa dobrego sąsiedztwa. To samo dotyczy
          relacji polsko-rosyjskich i katolicko-prawosławnych w Rosji. Tam - takie mam
          wrażenie - czasami wręcz celowo media dezinformują.

          Historia dzieli? Na pewno. Tego nie zmienimy. Ale także coraz bardziej dzieli
          teraźniejszość. A tego już szkoda.
          • qubraq Re: Wiara, religia, prawoslawie 24.09.04, 17:08
            jakk napisał:

            > Ja różnice dogmatyczne znam - pytanie było typu "do wszystkich.
            > Problem polega na tym, że wiedza ta nie jest powszechna ...

            Czekałem kiedy się odezwiesz, "Jakku". Przeczytałem jeszcze raz Twój wpis
            sprzed kilku dni i potwierdzam to co powiedziałem. W zasadzie wszystko co
            napiszesz o prawosławiu będzie dla mnie ziemią nieznaną. Temat jest delikatny
            ale to dobrze, że Justyna ten wątek uruchomiła bo zachowując, jak sądzę, takt
            oraz kulturę dyskusji i wszelakich sporów wszyscy możemy się czegoś dowiedzieć
            z dziedziny o jakże delikatnej materii. Powiedziałeś o żegnaniu się w prawo lub
            w lewo jako o widomej różnicy dzielącej lub łączącej wiernych; może powinienem
            się wstydzić, że będąc wychowanym w tradycji katolickiej nic nie wiem o
            różnicach teologicznych między poszczególnymi ramionami chrześcijaństwa ale to
            fakt - nic nie wiem a przecież interesuję się tym...
            Mam przeczucie że właśnie Ty, "Jakku", jako odpowiadający sylwetką duchową
            prawie dokładnie moim znajomym z Supraśla, możesz mi trochę rozjaśnić w głowie.
            Z góry dzięki serdeczne!
            Andrzej

            > Historia dzieli? Na pewno. Tego nie zmienimy. Ale także coraz bardziej dzieli
            > teraźniejszość. A tego już szkoda.
      • ala100 Re: Wiara, religia, prawoslawie 26.09.04, 00:23
        jakk napisał:

        > Witajcie!
        > Melduje sie stary skryty forumowicz, prawosławny Polak o korzeniach
        białorusko-
        > ukraińskich z mieszanego małżeństwa katolicko-prawosławnego.
        > Jako że poruszono tu problematykę relacji katolicko-prawosławnych w Polsce
        nie
        > zdzierżyłem i piszę. Czasami człowiek musi...
        > Chyba na naszym forum nie ma nikogo z Białostocczyzny, bo temperatura
        dyskusji
        > dawno skoczyłaby o kilka stopni.

        Bardzo proszę. Jestem. Problem chyba w tym, że zaglądaja tu ludzie o podobnych
        pogladach. Nie ma roznicy poglądów - nie ma dyskusji. Albo rzeczywiście -
        ludzie nie chca ruszać tego tematu, bo zawsze kończy się to ordynarną
        pyskówką.

        > 80-tych ludzie byli bardziej skłonni do kompromisów. Może to wspólne problemy
        > integrowały?

        Ja tak tego nie odbieram. Te lata 80-te. Czasy pierwszej i drugiej Solidarności
        raczej zaszkodziły. "Solidarność" odseparowała prawosławnych. Z drugiej jednak
        strony zaczął sie jakiś ruch "oddolny" w kościele prawosławnym. Nie da sie
        ukryć, że z powodu ogólnej ruchawki. Coś jak odrodzenie. Obserwuję to z boku,
        ale to było widać.

        > Ale żeby nie wyglądało tak czarno: przedwczoraj ja, prawosławny (nie moja
        żona
        > katoliczka), zaprowadziłem swoją córkę na jej pierwszą w życiu mszę do...
        > kościoła katolickiego.

        Z ciekawości pytam. Czy obserwujesz wśród znajomych większą liczbę małżeństw
        ekumenicznycn? W czasach mojej młodości - nie znałam ani jednego takiego
        przypadku.

        > I pytanie do wszystkich celem poszerzenia tła teologicznego dyskusji:
        > powiedzcie uczciwie, kto z was tak naprawde wie, jakie są róznice dogmatyczne
        > między katolicyzmem,a prawosławiem? Bo to, w którą stronę ludzie sie żegnają -

        > to detal. Odpowiedź na to pytanie, a raczej jej brak, najlepiej tłumaczy
        > dlaczego prawosławni i katolicy nie mogą się porozumieć. Bo po prostu się nie
        > znają!

        Ja wyczuwam (bo przyznaję nie znam się na dogmatach) jednak jeszcze gorsze niż
        w kościele katolickim traktowanie kobiet. No - takie bardziej wschodnie.

        Pozdrawiam. Ala
      • fuihui No to moze ja sprobuje.... 30.09.04, 06:49
        jakk napisał:


        > I pytanie do wszystkich celem poszerzenia tła teologicznego dyskusji:
        > powiedzcie uczciwie, kto z was tak naprawde wie, jakie są róznice dogmatyczne
        > między katolicyzmem,a prawosławiem? Bo to, w którą stronę ludzie sie żegnają -

        > to detal. Odpowiedź na to pytanie, a raczej jej brak, najlepiej tłumaczy
        > dlaczego prawosławni i katolicy nie mogą się porozumieć. Bo po prostu się nie
        > znają!



        Drogi Jakku!


        Czuje, ze chciales wywolac polemike teologiczna. Poniewaz rzuciles pytanie, ja
        podnosze rekawice i na ile tylko jestem zdolny w krotkim czasie (ale oczywiscie
        z checia mila) wymienie roznice doktrynalne oraz obrzedowe pomiedzy
        Prawoslawiem a KRK (znaczenie skrotu podlem w poscie wczesniejszym). Jesli
        zechcesz, rozszerz ta liste, podaje tylko najprostsze, a mianowicie:


        1.Roznica w pojmowaniu "tradycji", na jakiej opiera sie Prawoslawie i KRK
        (Prawoslawie = biblia + orzeczenia 7 pierwszych soborow + i pisma OK)

        2.Prawoslawie wychodzi z zalozenia, ze Duch sw. pochodzi od Ojca (odrzucenie
        katolickiego "filoque" = "i syna")

        3.Prawoslawie nie uznaje czyscca

        4.Prawoslawie nie uznaje dogmatu o Niepokalanym Poczeciu i Wniebowzieciu NMP

        5.Neguje sedes apostolicae (oraz odrzuca dogmat o nieomylnosci)


        To sa w zasadzie wszystkie roznice teologiczne.


        Roznice obrzedowe:

        a)Prawoslawie uznaje 7 sakramentow

        b)Chrzest wodny (trzykrotne zanurzenie - nieco podobne do JBP) - zas biskup
        (nie zas "zwykly" ksiadz) udziela sakramentu bierzmowania.

        c)Komunia jest pod dwiema postaciami (oczywiscie chleb i wino)

        d)Liturgia - obrzadek bizantyjski ze starogreckim, SCS, lub innymi narodowymi.
        Nie uzywa sie instrumentow muzycznych (tylko spiew)

        e)Kult obrazow i relikwii jest taki sam, jak KRK - moze nawet wiekszy (coz,
        szkoda tylko, ze ow kult jest niebiblijny)

        f)Zakazane jest udzialanie odpustow oraz oddawanie czci rzezbom (w KRK jest to
        dopuszczalne)

        g)Prawoslawie nie wyksztalcilo centralnej wladzy koscielnej (choc glosi wiare w
        jeden, powszechny i apostolski kosciol). Konstantynopol spelnia t y l k o
        funkcje honorowa

        h)Autonomia (autokefalia) poszczegolnych kosciolow narodowych

        i)Prawoslawie dopuszcza srodki antykoncepcyjne i transplantacje organow
        ludzkich do celow terapeutycznych.

        j)W Prawoslawiu pokuta nie jest obowiazkowa

        k) Post (zakaz spozywania miesa i nabialu) w Prawoslawiu jest w kazda srode i
        piatek.


        Licze, ze udalo mi sie w sposob prosty i zwiezly odpowiedziec na zadane pytanie.


        fuihui
        • stefan4 Re: No to moze ja sprobuje.... 30.09.04, 15:27
          fuihui:
          > wymienie roznice doktrynalne oraz obrzedowe pomiedzy Prawoslawiem a KRK

          To wiele rozjaśnia. Czy pozwolisz, że zadam kilka pytań jeszcze dalej
          rozjaśniających? Po prostu wcale się na tym nie znam i chętnie skorzystam z
          obecności kogoś, kto się zna.

          fuihui:
          > 1.Roznica w pojmowaniu "tradycji", na jakiej opiera sie Prawoslawie i KRK
          > (Prawoslawie = biblia + orzeczenia 7 pierwszych soborow + i pisma OK)

          O ile się dezorientuję, prawosławie też miało swoją schizmę, został po niej nurt
          główny i ,,starowiery''. Czy nie jest tak, że tłem tej schizmy były reformy,
          których starowiercy nie przyjęli? W takim razie źródeł prawosławia byłoby
          więcej niż te, które wymieniłeś: przynajmniej jeszcze to coś, co leżało u źródeł
          reformy. Czy możesz coś o tym?
          • fuihui Re: No to moze ja sprobuje.... 01.10.04, 08:40
            Stefanie!

            Zapoznałem się z Twymi uwagami odnośnie mojego postu. Ponieważ miałeś ich
            kilka, zacznę od tych najważniejszych i najobszerniejszych, przechodząc do
            szczegółowych:

            Zacznijmy zatem od podstaw. Sam termin „Prawosławie” jest przekładem greckiego
            Ortodoksja (prawowierność), aczkolwiek nie jest przekładem dosłownym. Obydwa te
            słowa: greckie i słowiańskie stosuje się na określenie pewnej grupy wschodnich
            kościołów (cerkwi) wschodniego Chrześcijaństwa nie mających związków
            kanonicznych z papiestwem rzymskim. Wiem, że możesz nieco zdziwić się tym
            wstępem, uznać go za scholarski - ale dzięki niemu będę wiedział, że TO SAMO
            rozumiemy, mówiąc o Prawosławiu.

            Prawosławie jako takie można dzielić na kościoły „chalcedońskie”
            i „niechalcedońskie”.

            Kościoły niechalcedońskie:

            1) syryjski z malankarskim
            2) koptyjski
            3) ormiański
            4) etiopski z erytrejskim

            Wśród kościołów prawosławnych chalcedońskich wyróżniamy kościoły:
            autokefaliczne, autonomiczne, podległe i niekanoniczne. Kościoły autokefaliczne
            są w pełni samodzielne i niezależne od innych podmiotów kościelnych. Są to:


            1) Patriarchat Ekumeniczny Konstantynopola
            2) Patriarchat Aleksandrii
            3) Patriarchat Antiochii
            4) Patriarchat Jerozolimy
            5) Prawosławny Kościół Rosji
            6) Prawosławny Kościół Serbii
            7) Prawosławny Kościół Rumunii
            8) Prawosławny Kościół Bułgarii
            9) Prawosławny Kościół Gruzji
            10) Prawosławny Kościół Cypru
            11) Prawosławny Kościół Grecji
            12) Prawosławny Kościół Albanii
            13) Prawosławny Kościół Polski
            14) Prawosławny Kościół Czech i Słowacji
            15) Prawosławny Kościół w Ameryce

            Wymieniając autokefaliczne kościoły uszeregowałem je według precedencji.
            Pierwsze dziewięć z nich mają rangę Patriarchatów, pozostałe metropolii, lub
            arcybiskupstw. Autokefalii Kościoła Ameryki jak dotąd nie uznaje Konstantynopol
            (Fanar). Została ona nadana przez Moskwę, zdaniem Fanaru samowolnie. Dopiero
            niedawno Fanar na nowo nadał autokefalię Kościołowi Czech i Słowacji, ignorując
            wcześniejszą nadana przez Moskwę.


            Kościołami autonomicznymi są:

            a) Synaju,
            b) Finlandii,
            c) Estonii
            d) Japonii.

            Kościoły podległe, to głównie skupiające emigrantów struktury etniczne
            działające w Ameryce i Europie Zachodniej, znajdujące się w jurysdykcji Fanaru.

            Cerkwiami niekanonicznymi są zaś między innymi:

            a) dwa Kościoły Ukraińskie,
            b) Rosyjska Cerkiew Zarubieżna,
            c) Kościół Macedoński,
            d) Kościoły „Starego Kalendarza” (głownie w Grecji i Rumunii).

            I w tym właśnie momencie, Drogi Stefanie, należy odpowiedzieć na Twoje pytanie
            tyczące Starowierców.

            Z biegiem stuleci wykształciły się odmienne sposoby sprawowania liturgii i
            uprawiania teologii. Jeśli chodzi o jurysdykcje, to w pierwszym tysiącleciu
            chrześcijaństwa ukształtował się system pięciu patriarchatów (wedle
            precedencji: Rzym, Bizancjum, Aleksandria, Antiochia, Jerozolima). Rządziły
            się one swoimi prawami i działały niezależnie od siebie. W roku 1054, nastąpiła
            schizma miedzy Rzymem, a pozostałymi patriarchatami. Od tego momentu możemy
            mówić o zupełnie odrębnych kościołach: katolickim i prawosławnym.
            Rozłam w cerkwi nastąpił w XVII wieku, kiedy to Prawosławie podzieliło się na
            zwolenników i przeciwników patriarchy Nikona, który chciał wprowadzić reformę
            liturgiczno-obrzędową.
            Na rozpad kościoła złożyły się także inne czynniki, rzekłbym „ogólno
            historyczne” (dość burzliwe XVI i XVII stulecie), które zachwiały cerkwią – do
            tej pory zawsze stojącą przy monarszym tronie. Myliłby się ten, kto
            twierdziłby, że staroobrzędowcy stanowią jedność. Podział na „popowców”
            i „bezpopowców” skłócił nawet to środowisko. Ale, po kolei:
            Cerkiew miała odnowić się dzięki ruchowi (w zamyśle oddolnemu), który
            zapoczątkował się już w latach czterdziestych XVII wieku (tzw.” Kółko obrońców
            dawnych cnót kościelnych”wink przez działalność czterech osób, wybitnych
            przedstawicieli kościoła. Byli to:
            1) Awwakum
            2) Daniel Kostromski
            3) Iwan Nerow
            4) Nikon (przeor klasztoru nowospapijskiego w Moskwie)

            W skutek podboju imperium bizantyjskiego przez Turków, zakończyła się dominacja
            kościoła greckiego w prawosławnym świecie. Ktoś musiał wypełnić zaistniałą
            lukę, okazało się, że Cerkiew rosyjska wspaniale sobie z tym poradzi. Zresztą,
            z pewnością wiesz o tym, że pokutowało w owych czasach przekonanie, iż Moskwa
            jest „Trzecim Rzymem”, w którym to ma swoją ciągłość prawdziwa i nieskalana
            wiara. Różnice, jakie z biegiem czasu pojawiały się (czy to w kwestiach
            liturgicznych, dogmatycznych czy jakichkolwiek innych) interpretowano jako
            odstępstwo danej Cerkwi (greckiej, serbskiej itp.) od nauczania prawdziwego,
            jakiego strażnikiem ma być moskiewska studnia.
            Oczywiście, z poglądem Rosjan nie zgadzali się Grecy, którzy uważali, że tylko
            oni są prawdziwymi depozytariuszami Ortodoksji – ich zdaniem, to właśnie
            moskiewskie prawosławie jest skażone. Wszelkie zaś różnice są spowodowane
            tępotą rosyjskich mnichów, którzy w swym nieuctwie zaparcie trwają.
            Czas, na przedstawienie obrządków, o które toczyła się ta batalia. Z biegiem
            czasu widać, że są to problemy drugorzędnego znaczenia, ale – historia kościoła
            pokazuje, że ludzie ginęli za mniejsze różnice, niż te.

            1) znak krzyża – czy należało żegnać się dwoma (Rosjanie) czy trzema (Grecy)
            palcami
            2) czy do Eucharystii używać należy siedmiu czy pięciu prosfor
            3) czy Alleluja należy powtarzać dwa, czy trzy razy
            4) kierunek procesji dookoła świątyni (zgodny czy przeciwny do ruchu wskazówek
            zegara
            5) czy imię Jezus pisze się przez jedno, czy przez dwa ‘I’ (Isus czy Iisus)


            Nikon (od 1652 patriarcha) wraz z carem opowiedzieli się za wersją grecką.
            Miano zatem dopasować to, co już w Rosji było do tego, co ich zdaniem być
            powinno (na grecki wzór). Chciano także wywrzeć wpływ na cerkiew ukraińską
            (podległą Konstantynopolowi) i przeciągnąć ja na swoja stronę – to przecież
            kijowscy mnisi (na czele z Epifaniuszem Sławinieckim).
            W 1653 roku, zarządzono wprowadzenie trójpalcowego żegnania się, co wywołało
            ostre protesty – przede wszystkim ze strony KODCK. Jednakże, sobór zwołany w
            1654 zatwierdził nowe postanowienia. Podczas zgromadzenia uchwalono także
            korektę ksiąg, podług bizantyjskich rękopisów (cała sprawa potem rozmyła się z
            powodu braku odpowiednich tekstów, mogących być pierwowzorem dla ruskich).
            W 1655 wprowadzono nowy Mszał (Slużebnik), zawierający odpowiednie zmiany, zaś
            w rok później postanowiono wykląć wszystkich, którzy żegnali się starym stylem.
            Wprowadzono potrójne (w miejsce podwójnego) „Alleluja” oraz zaczęto umieszczać
            czteroramienny krzyż na prosforach (do tej pory znajdował się tam
            osmiokończasty). Zmniejszono także (z 7 do5) ilość prosfor, adekwatnie do
            greckiej cerkwi.
            Bunty wobec zmian tłumiono obficie i krwawo, zresztą, sprzeciwiały się tym
            zarządzeniom przede wszystkim niższe, biedne wartstwy społeczne, oraz kler,
            choć także ten mniej znaczący. Jedynym hierarchą, który został stracony za
            sprzeciw wobec zmian, był biskup Paweł Kołomieński. Tak było do 1658 roku,
            kiedy to Nikon przestał być patriarchą (stracił poparcie cara), zaś jego
            przeciwnicy mogli wreszcie powrócić z zesłania.
            Zwołany w 1666 roku 58 sobór duchowieństwa rosyjskiego potwierdził zasadność
            wprowadzonych zmian – przypieczętowaniem zaś było potwierdzenie, nadane w 1667
            roku na wielkim soborze grecko-rosyjskim (z udziałem greckich patriarchów).
            Ekskomunice mieli zostać poddani wszyscy, którzy nie uznali nowego obrządku. To
            był rozłam (raskoł – stąd też nazwa „raskolnicy”, nadawana starowiercom przez
            władze cerkiewne).
            Państwo wraz z cerkwią usiłowali narzucić nową, i wykorzenić (w dość brutalny
            sposób) starą wiarę. Zapanował terror, (co w historii Rosji, Drogi Stefani
            • fuihui Re: No to moze ja sprobuje....cz.II 01.10.04, 08:42
              Państwo wraz z cerkwią usiłowalo narzucić nową, i wykorzenić (w dość brutalny
              sposób) starą wiarę. Zapanował terror, (co w historii Rosji, Drogi Stefanie nie
              stanowi żadnego novum), w 1682 roku spalono przywódców opozycji (z Awwakumem na
              czele), zamordowano zakonników przeciwstawiających się reformom klasztoru
              sołowieckiego, zabito także bojarynię Eukodię Morozową. Terror zrodził jeszcze
              zacieklejszy opór, graniczący z fanatyzmem religijnym. W 1682 roku starowiercy
              (wykorzystując zamieszki w Moskwie) usiłowali doprowadzić do przywrócenia
              starej wiary – ale bezskutecznie. 1684 – wydanie dwunastopunktowego zarządzenia
              (przewidującego aż w pięciu punktach KS) za trzymanie się starego obrządku. To
              z kolei wywołało masową emigrację. Dopiero w 1905 roku, staroobrzędowcy
              otrzymali w Rosji pełnię praw obywatelskich.

              Wydaje mi się, że tym samym odpowiedziałem na Twoje pierwsze pytanie, tyczące
              Starowierców. Nie zgadzam się, że należy uznać ich podstawy za obowiązujące dla
              całego Prawosławia (celowo zacząłem od wymienienia poszczególnych kościołów),
              nie wspomniałem jeszcze tylko o kościele brzeskim, powstałym w trakcie unii
              1595 roku, ale nie uznałem tego za istotne. Należy tylko powiedzieć, że część
              popowców weszła w unię z kościołem prawosławnym, znaną pod nazwą jednowierstwa
              (jedinowierje), polegającą na odprawianiu nabożeństw według starego rytu przez
              specjalnie do tego delegowanych duchownych oficjalnego kościoła. W odróżnieniu
              od biegłych popów nie porzucili oni Cerkwi prawosławnej. Jednakże, z zupełnie
              innych założeń wychodzili bezpopowcy. Uznali oni, że skoro utracili możliwość
              wyświęcania duchownych według starego rytu, z konieczności pozostaną bez
              duchowieństwa, a przewodnikiem będzie im sam Chrystus.

              Twoje drugie pytanie tyczyło „filoque”. W moim wyjaśnieniu brakło słówka „od” –
              filoque znaczy „i od Syna”. Powinno to być dla Ciebie jasne, tym bardziej,
              jeśli bierzesz się za wyjaśnienie gramatyki łacińskiej. W każdym razie, w VI
              wieku kościół zachodni dodał do nicejskiego "Symbolu wiary" łacińskie słowo
              filioque ("i od Syna"), by wskazać, że Duch Św. pochodzi zarówno od Ojca, jak i
              od Syna. Ta poprawka wywołała rozdźwięk między części wschodnią i zachodnią
              Kościoła. W roku 876 synod biskupów w Konstantynopolu potępił papieża za
              działalność polityczną i za nie skorygowanie heretyckiej wstawki. Taka
              drobnostka stała się zaczątkiem rozpadu między wschodem i zachodem.

              Kolejną kwestią, jaką poruszyłeś, był kult maryjny. Cóż, najprościej jest mi
              wskazać jego niebiblijność, ale obawiam się, że nie ma ona nic wspólnego z
              naszym tematem. Jeśli będziesz chciał, przedstawię swoje zdanie. Identycznie ma
              się sprawa z kultem obrazów, także będącym zabronionym w biblii.

              Co do pokuty, przedstawiłem tylko stanowisko teologiczne – czyli Cerkwi. To, że
              ludzie mają własne pojęcie „pobożności”, pozostaje tylko ich domeną.


              Pozdrawiam,

              fuihui



              • ala100 Mam z prawosławiem 01.10.04, 14:07
                własne porachunki, więc się jeszcze raz wtrącę.

                Wiem, że wolicie rozprawiac o sprawach teoretycznych, ale mnie bardziej
                interesuje życie.

                Chciałabym więc zapytać jak to jest w końcu z tymi ślubami ekumeniczymi. Czy
                jeśli taki ślub bierze się w cerkwi, to trzeba zadeklarować, że dzieci będzie
                się wychowywać w wierze prawosławnej? Czy to zalezy od płci dziecka? W
                prawosławnym serwisie internetowym znalazłam informację, że po ekumenicznym
                ślubie w cerkwi nie można ochrzcić dziecka w kościele! No i może jeszcze, jak
                jest na odwrót: za ślubem w kościele katolickim i wychowywaniem dzieci w
                wierze?

                I czy ślub ekumeniczny w kościele katolickim prawosławie traktuje jako
                cytuję "mniej godny" czy równorzędny ze ślubem ekumenicznym w cerkwi? Cytat
                akurat pochodzi z ust księdza katolickiego, więc wiem, że w katolicyzmie
                praktyka różni się od oficjalnej doktryny. A jak to jest w cerkwi prawosławnej?
                Z tą praktyka?

                Może też znajdzie sie ktoś, kto powie, czy takich ślubów przybywa?

                A pytanie natury teoretycznej owszem mam również.


                fuihui napisał:

                > Kolejną kwestią, jaką poruszyłeś, był kult maryjny. Cóż, najprościej jest mi
                > wskazać jego niebiblijność, ale obawiam się, że nie ma ona nic wspólnego z
                > naszym tematem. Jeśli będziesz chciał, przedstawię swoje zdanie. Identycznie
                ma
                >
                > się sprawa z kultem obrazów, także będącym zabronionym w biblii.
                >

                A propos kultu maryjnego.

                Na stronie prawosławnego serwisu internetowego znalazłam następująca odpowiedź
                na pytanie, dlaczego kobiety nie maja wstępu na św. Górę Atos:

                "Ponieważ taką była wola Matki Bożej. Związane jest to z Jej bezpośrednim
                objawieniem. Natomiast Matka Boża jest uważana za Ihumenię św. Góry Atos. ... "

                Co oznacza "ihumenia" znajdę sobie sama, ale trudniej jest mi odpowiedzieć
                sobie na pytanie: kto zaswiadczył o takiej właśnie woli Matki Boskiej! Nie chcę
                tutaj jątrzyć feministycznie. Próbuje tylko pewne rzeczy zrozumieć.

                Pozdrawiam. Ala
                • fuihui jasnosc. 02.10.04, 02:14
                  Ihumenia to jedna z form namiestnictwa monasteru. Dokladniej mowiac, jest
                  to "siostra przelozona", czyli jedna z osob zarzadzajaca klasztorem (moze byc
                  takze hieromicha czy archimandryta) i majaca do tego uprawnienia nadane przez
                  biskupa. Z teologicznego punktu widzenia, Maryja uznana jest
                  za "namiestniczke", co nie wymaga wyjasnienia.


                  fuihui



            • stefan4 Dzięki serdeczne, jestem pod wrażeniem... 01.10.04, 10:29

              Jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy na temat historii religii. Istotnie, nie
              zdawałem sobie sprawy, że kościołów prawosławnych jest aż tyle i tak
              zróżnicowanych.

              fuihui:
              > W 1653 roku, zarządzono wprowadzenie trójpalcowego żegnania się, co wywołało
              > ostre protesty - przede wszystkim ze strony KODCK.

              Co to za skrót?

              fuihui:
              > Wydaje mi się, że tym samym odpowiedziałem na Twoje pierwsze pytanie, tyczące
              > Starowierców.

              Odpowiedziałeś na znacznie więcej niż moje pytanie.

              fuihui:
              > Twoje drugie pytanie tyczyło ,,filoque''. W moim wyjaśnieniu brakło słówka
              > ,,od'' ,,filoque'' znaczy ,,i od Syna''.

              Jednak ,,filioque'' a nie ,,filoque''. ,,Filius'' to syn a ,,filum'' to nić.
              Inkryminowany fragment wyznania wiary brzmiał po łacinie (w internecie wszystko
              jest) ,,Credo [...] in Spiritum Sanctum, Dominum et vivificantem, qui ex Patre
              Filioque procedit'' == wierzę [...] w Ducha Świętego, Władczego i życiodajnego,
              który z Ojca i z Syna zstąpił.

              Ciekawe, że ten błąd (opuszczenie literki ,,i'') nie Ty popełniłeś, występuje w
              wielu witrynkach (zresztą na równi z ,,filique''). Ale chyba nie mógł się
              wkraść do dyskusji teologicznych wcześniej niż w XVIII wieku, bo przedtem ludzie
              po pierwsze mniej się spieszyli a po drugie znali łacinę (dopiero potem
              zapanował francuski, a teraz jest jeszcze gorzej...).

              fuihui:
              > Kolejną kwestią, jaką poruszyłeś, był kult maryjny. Cóż, najprościej jest mi
              > wskazać jego niebiblijność, ale obawiam się, że nie ma ona nic wspólnego z
              > naszym tematem.

              Chyba nie ma. Kult jest zjawiskiem społecznym. Nie trzeba znać Biblii, żeby
              wyznawać religię, stosować jej symbolikę a nawet ,,twórczo'' ją rozwijać. W
              katolicyzmie kult maryjny jest tak samo ,,niebiblijny'' ale wcale mu to nie
              przeszkadza.

              fuihui:
              > Co do pokuty, przedstawiłem tylko stanowisko teologiczne - czyli Cerkwi. To,
              > że ludzie mają własne pojęcie ,,pobożności'', pozostaje tylko ich domeną.

              No pewnie. Ale dla zrozumienia ,,rosyjskiej duszy'' ta ludowa pobożność ma
              chyba większe znaczenie niż spory uczonych w Piśmie.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • fuihui Yhm;) 02.10.04, 02:09
                Witamsmile

                Wyjasniam, ze moj skrot "KODCK" oznaczal: Kółko obrońców
                dawnych cnót kościelnych, zalozone przez Awwakuma, Daniela Kostromskiego, Iwana
                Nerowa i Nikona.

                Co do kulu maryjnego w Prawoslawiu, jest on bardzo silny - uznaje sie
                tzw.: "Zasniecie Bogurodzicy" (nie zas o wstepowanie do nieba).

                Religia to nie biblia, ani al-qran, Kebra Nagast czy jakakolwiek inna swieta
                ksiega. To zinstycjonalizowana forma wiary (prawda, ze zgrabna definicja?).
                A "dziela natchnione" sa niezbedne w kulcie, religi, zapisach dogmatycznych -
                nie zas w wierze.


                O pokucie w cerkwi sie nie mówi. Ani się jej nie zadaje. Mówi sie o
                naprawie, przemianie poprzez post i modlitwę. Nawiazujac do kultu obrazow,
                warto nadmienic, iz dla prawosławnych jedynie ikona jest w stanie pokazać
                nieziemską,boską, rzeczywistość, rzeczywistość przemienioną. Obraz i rzeźba są
                zdolne odbić jedynie rzeczywistość ziemską. Więc nie chodzi tu o zakaz tylko o
                stronę praktyczną, wybór drogi, która najbardziej wprowadza człowieka w inną
                rzeczywistość, jednocześnie przemieniając go.



                fuihui
    • fanta-girl sprzedam dusze 05.10.04, 11:56
      kto w Rosji kupuje?:
      sellsoul.hit.as/
      На данном сайте мы предлагаем вам продать свою душу. Мы выступаем покупателями
      такой категории товара и готовы выплатить за это деньги. Многие из вас,
      вероятно, уже читали новости, что души в некоторых случаях действительно
      продавались через интернет-аукционы, как молоток.ру, ebay и другие. Специфика
      данного сайта подразумевает почти то же самое, но... Мы готовы больше платить...

      Каждая душа, которую вы можете нам предложить, по умолчанию стоит 30 евро. Для
      того, чтобы совершить сделку по этой цене, достаточно отправить нам письмо с
      данными о себе, договориться на передачу денег и подготовить расписку о продажи
      души. Со всеми желающими мы готовы заключить договор купли-продажи, но
      заключение договора не освобождает вас от дачи расписки...

      niestety, obowiazuje tylko w moskwie... crying

    • fanta-girl Mesjasz 12.10.04, 15:04
      messiazykh.narod.ru/3.html
      Я - единственный человек на Свете, которого ни один снайпер, киллер не сможет
      убить, меня невозможно взорвать и уничтожить, нельзя внушить чужой программы...
    • qubraq Dziś Wigilia Świeta Narodzenia Pana! 06.01.05, 20:40
      Wszystkim, którzy mogą przyjąć ode mnie życzenia Świateczne, z okazji
      dzisiejszej Prawosławnej Wigilii Narodzenia Pana życzę serdecznie i gorąco
      wszelkiego dobra, szczęścia, zdrowia, spełnienia marzeń, satysfakcji z pracy i
      powodzenia w zyciu osobistym
      Andrzej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka