Dodaj do ulubionych

najbardziej rosyjskie miasto w Polsce

13.12.04, 15:41

Byłem w miniony weekend w Łodzi i momentami kiedy spacerowałem po niej
przypominała mi się stara Moskwa. To bardzo nieuchwytne uczucie...
Może to kwestia skali miasta, stylów architektury.

Właściwie nie powinienem być zaskoczony, bo przecież Łodź powstała i
rozwinęła się pod panowaniem carskim przy dużym udziale rosyjskich
przedsiębiorców. Była jednym z najwiekszych miast Imperium Carskiego na
przełomie XIX i XX wieku.

Co Wy na to?
Obserwuj wątek
      • mpieczara Wytarty frazes. 15.12.04, 18:10
        Kraków - Lwów ,bliźniacze miasta.Moim zdaniem to powtarzany do znudzenia
        wytarty frazes.Pod jakim względem bliźniacze? Układ urbanistyczny diametralnie
        różny,ukształtowanie terenu odmienne. Stare Miasto w Krakowie to miniatura w
        porównaniu do starówki lwowskiej.Lwów obecnie kipi ukraińskim bałaganem
        bazarowo-handlowym z bazarem krakowskim na czele.. (o! w nazwie
        podobieństwosmile..)Kraków to ulizane miasto nastawione na turystów z tysiącem
        pubów i knajp na wszelkie możliwe klimaty i mody.Cóż, nawet Cmentarz
        Łyczakowski z Rakowickim nie wiele ma wspólnego. Inny układ , inna konfiguracja
        terenu.Rakowice to jednorodna etnicznie nekropolia ,Łyczaków jest zwolna
        przygniatany "ruskimi" arcydziełami w rodzaju - marmurowy generał z czapą
        średnicy metra i wielką socrealistyczną klatą nabijaną medalami.
        Może Lwów to najbardziej polskie miasto za wschodnią granicą?
        Swoją drogą jeśli już szukać najbardziej rosyjskiego miasta w Polsce to moim
        typem jest , bez namysłu, Borne Sulinowo na Pomorzu Zachodnim.Stacjonował tam
        kiedyś ogromny kilkudziesięciotysięczny garnizon wojsk sovieckich a miasto
        miało status zamkniętego.Własne sowieckie szkoły,szpitale, sklepy itd..Demon
        tamtych czasów jest odczuwalny do dzisiaj.


        Bez urazy, ale na tyle nie zgadzam się z twoją tezą że zdecydowałem się napisać
        parę słów...Trochę ten Twój pogląd rozumiem.Dla mieszkańca Bostonu Wenecja jest
        podobna do Amsterdamu a ja nie rozróżniam

        Pieczara

        PS: Autor mieszka całe życie w Krakowie (teraz pod..)a w Lwowie był z
        piętnaście razy(ostatnio kilka miesięcy temu, mieszkał przy ulicy Kamieniarów
        czterysta metrów od Placu Swobody)
        • margala Re: Wytarty frazes. 16.12.04, 08:21

          ja pisałem, że Łódź przypominała mi miejscami Moskwę.

          Fanta-girl napisała o podobieństwach Krakowa i Lwowa.
          Też się dziwię, bo to zupełnie nie na temat. Co ma Lwów i Kraków wspólnego z
          rosyjskością?

        • tuliak Re: Wytarty frazes. 17.12.04, 03:35
          > Borne Sulinowo na Pomorzu Zachodnim.Stacjonował tam
          > kiedyś ogromny kilkudziesięciotysięczny garnizon wojsk sovieckich a miasto
          > miało status zamkniętego.Własne sowieckie szkoły,szpitale, sklepy itd..Demon
          > tamtych czasów jest odczuwalny do dzisiaj

          i do wycofania wojsk radzieckich z Polski teren ten był białą plamą na mapie;
          zresztą to Niemcy zbudowali sto lat temu ten garnizon i przed wojną to była
          baza ich wojsk; po wycofaniu wojsk radzieckich budynki / i tak ogołocone z
          czego się dało/ kompletnie zdewastowano; nawet ogromną bramę wjazdową na teren
          koszar sprzedano na złom - teraz miasto chce odtworzyć ją jako atrakcję
          turystyczną (sic!); a'propos ludności - aktualnie mieszka tam kilka tysięcy
          ludzi - głównie ex-górnicy z familoków, z rodzinami, otrzymane 200-300-
          tysięczne odprawy zainwestowali w nowe życie; ale sporo też jest przyjezdnych z
          każdego zakątka Polski - władze miejskie przychylnie nastawione były do
          wszystkich, kto chciał zrobić coś dla rozwoju miasta; częśc żyje ze zbierania
          ziół i grzybów; niewypały widocznie już wyzbieranewink
          polska Tv kiedyś zrealizowała reportaż o tym mieście a po paru latach repryzę;
          pisała o nim Rzepa - ostatni raz jakoś latem;
          czy chciałbym tam mieszkać?
          raczej nie
          Reportaże polskiej tv ukazują obraz: starsi mieszkańcy miast-garnizonów
          radzieckich /np. Legnica/ dobrze wspominają pobyt wojsk radzieckich, nieliczni
          co bardziej światli młodsi cieszą się, że wojska opuściły kraj nad Wisłą i
          wojna po 50 prawie latach zakończyła się i tu; w średnim wieku nie pytają -
          większość już wyjechała z tych miast a wypowiedzi pozostałych przesycone
          ostracyzmem lub ... "łaciną";
          smutek
          tzw. krajobraz postsowiecki
          • tuliak Re: Wytarty frazes. 17.12.04, 23:31
            a teraz rosyjskosc nie jest zamknietymi miastami - wyspami, na np. polskim
            terenie a aktywna grupa turystow z duzymi oraz niemalymi srodkami,
            wypoczywajacymi i niekiedy wydajacymi spore pieniadze na wlasne potrzeby oraz
            swoich rodzin w kurortach i ich okolicach: Zakopane, Rabka, Ciechocinek...
            niestety wprowadzenie wiz spowodowalo raptowny odplyw tej grupy turystow, na
            rzecz np. egiptu i turcji, gdzie wjazd jest bezwizowy; wracaja wiedzieni
            nostalgia i wygoda, tu byli nie raz i bylo im dobrze;
            i tak teraz sie przejawia rosyjski duch, czasem te kurorty organizuja forum
            biznesowe i wypoczynek splata sie z mozliwoscia zrobienia czegos pozytecznegosmile
        • qubraq Re: Wytarty frazes. 17.12.04, 15:53
          mpieczara napisał:

          > Kraków - Lwów ,bliźniacze miasta.Moim zdaniem to powtarzany do znudzenia
          > wytarty frazes.

          Jakbyś się poczuł gdyby Ci ktoś, "swoim zdaniem" zarzucił posługiwanie się
          wytartymi frazesami, tym bardziej że nie jesteś święty i na tym forum swoje
          grzeszki masz! Trochę to nieładnie Ci to wyszło wobec Fanty, która, moim
          zdaniem, na pewno na takie epitety nie zasługuje.
          Andrzej
            • fanta-girl Re: Wytarty frazes. 18.12.04, 14:54
              tak dokladnie ma racje Demka, zadnych urazow miec nie mozna smile

              Ani w Lwowie ani w Krakowie nie bylam, wiec rzeczywiscie jest to
              frazes/stereotyp, ktory mocno w glowie siedzi.

              Nie wiem dlaczego, ale nawet podczs tych mega -jazd w Kijowie, kiedy tyle ludzi
              jechalo z Krakowa na Ukraine, pomyslam sobie, ale ten Krakow jest rosyjski.
              Tyle.
              • qubraq Re: Wytarty frazes. 18.12.04, 15:08
                fanta-girl napisała:

                > tak dokladnie ma racje Demka, zadnych urazow miec nie mozna smile...
                > ...Tyle.

                Przepraszam - wiedziałem, że jestem niedzisiejszy i nietutejszy i nieproszony!
                Więcej nie będę sie wcinać!
                Tyle.
                A.
                • fanta-girl Re: Wytarty frazes. 18.12.04, 16:13
                  Alez jest mi bardzo milo za wstawiennictwo.smile)

                  I w sumie zle sie nie stalo, bo moja ignorancka wypowiedz dala poczatek jakies
                  dyskusji.

                  A i jeszcze.
                  Amsterdamu nie widzialam, ze to Wenecje i Piter znam dobrze i z cala pewnoscie
                  tych dwoch miast/i mysle ze wogole tych trzech miast/ porownac nie mozna.
    • tuliak Re: najbardziej rosyjskie miasto w Polsce 17.12.04, 03:15
      Hm, Łódź, budowle istotnie stylistycznie przypominać mogą niektóre miejsca w
      miastach rosyjskich, takie sprzed stu powiedzmy lat,
      stupięćdziesięciu...;czasem można mieć takie wrażenie, że jest się gdzieś w
      Rosji;
      Kraków - Lwów: klimat, klimat był podobny, teraz w K. jest bardziej
      zachodnioeuropejsko od zachodniej E. a szkoda...;jakoś tak sztucznie,
      nieludzko... a we Lwowie бурлит słowiańska rzeka...;
      nekropolie faktycznie się bardzo różnią;
      ale te brukowane uliczki, stare kamieniczki, duże budowle sakralne -
      niezaprzeczalnie mają wiele wspólnego, wspólnego ducha (przeszłości);
      a może porównać Vilnius i Львов?
      coś wspólnego?
      architektura, niechęć do j. ros., j.pol., zabytki, historia...
      czy więcej je różnią czy łączą?
    • rasha3 Re: najbardziej rosyjskie miasto w Polsce 18.12.04, 01:57
      A ja, moskwichka skazhu, chto nie Moskwu, a Piter - slishkom priamoliniejnyj,
      kwartaly-kwadraty ,biez dierewjew. Moskwuha - ona wied' nierieguliarnaja,
      kruglien'kaja, kak bulochka.
      Dla mienia Moskwusha - mama, a Piter - papa. Oboih lubish, no mamusia
      wsiegda chut' blizhe.
      A w Lodz wlubilas' srazu, nie smotria na jejo obsharpannost'. Takaja kuzinka
      izdalieka. Priwiet!
    • qubraq Re: najbardziej rosyjskie miasto w Polsce 18.12.04, 13:16
      Raszeńko, miłaja, my w Polsce jeszcze nie czytamy ch jako cz! - dopiero jak
      przystąpimy do Stanów Zjednoczonych to tak pewnie będzie! Pisz więc po ludzku
      czyli całkowicie fonetycznie po polsku, O! Dobrze?
      Demko! - co tu ma do rzeczy wolność słowa? Chodzi przecież o dobre wychowanie o
      zgrabność zformułowań a nie o "Niezbywalne Prawo Każdego Wolnego Grażdanina Do
      Włażenia Innemu Grażdaninowi Z Kopytami Do Talerza"! Być może Ciebie to też nie
      razi ze względu na bardzo młody wiek, ale jednak myślę, że "mam rację w tym
      ustępie", nie sądzisz?
      Andrzej
    • qubraq Re: najbardziej rosyjskie miasto w Polsce 21.12.04, 18:39
      Oj, dzieci, dzieci, w sumie cieszę sie, że mogę mieć z Wami do czynienia, mam
      szansę być lepszym!
      Zapomniałem, wczoraj były chyba 125 urodziny trzeciego syna Keko Geładze,
      znanej jako szewcowa Dżugaszwili, wiecie o kim mówię, prawda?
      A.
      • mpieczara Re: najbardziej rosyjskie miasto w Polsce 21.12.04, 21:22
        Ten sukinsyn urodził się w 1878 roku więc chyba 126 rocznica . Opowiadają, że w
        latach trzydziestych, kiedy synuś-Soso był w Tbilisi, zapytany, jak czuje się
        jego matka, odpowiedział:

        - Nie obchodzi mnie, jak żyje ta stara k...(cyt. za Jurijem Boriewem “Prywatne
        życie Stalina”wink.
    • qubraq Re: najbardziej rosyjskie miasto w Polsce 23.12.04, 22:06
      Anienie, w 1879, pamietam jak poszlismy jako pionierzy z pochodniami świętować
      na ulicach Lwowa jego 65te urodziny 60 lat temu! tylko nie jestem pewny czy to
      było 20 czy 21go grudnia a nie chce mi sie sprawdać. O Keke mówiło sie ponoc że
      była bardzo rozrywkową mężatką i że nosiło ją tu i ówdzie. Poniewaz służyła u
      naszego podróżnika Przewalskiego więc dowcipnisie polityczni puscili w świat
      wersję o nieslubnym pochodzenia Soso Dżugaszwili ze związku z Przewalskim
      (tym od dzikiego konia). Nawet Nikita Sergiejewicz już jako emeryt próbował te
      plotkę zaszczepić naszemu szefowi bezpieki (bez nazwisk - Carnivora czuwa!)
      mówiąc "zobacz, to przecież wasz rodak!".
      Andrzej
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka