Dodaj do ulubionych

Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży?

16.11.05, 12:51
Napiszcie o mikołajowych pragnieniach. Niech będą bez ograniczeń co do
wartości. Jedynym kryterium niech będzie rosyjskie pochodzenie oczekiwanego
prezentu..... Piszcie.
Na początek moje oczekiwanie mikołajowe.Chciałbym dostać jakąś limuzynę z lat
30-tych którą wozili Stalina. W 100% oryginalną.....smile Ot, takie pragnieniesmile
Obserwuj wątek
      • fanta-girl Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 16.11.05, 21:20
        ja w podobnych co Demka klimatach.
        tyle, ze nie stare, bo nie przepadam za wiekowymi rzeczami ;p

        w Piterie sa slynne na caly swiat targi "miechow"- wiec stamtad poprosze cos
        nieprzyzwoicie drogiego
        a z blyskotek to w Moskwie raz na pare lat sa targi jubielerów- stamtad może być
        kolia, albo pierścień z żółtym brylantem z Jakucji...


        Pozatym to nie tajemnica jest ze chciałabym miec mieszkanie w Moskwie.
        moze byc w starym budownictwie w okolicach Kolcewoj z obłedna galeria obrazow,
        co to gdzies po rewolucji zaginely wink albo po prostu jednopokojowe mieszkanko na
        jugo zapadnej smile
        tam bym sie zatrzymywala, jakbym jezdzila do Moskwy.


        A i jeszcze bym chciala wybrac sie na wycieczke do Murmańska na białe noce.
    • ma.cinak Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 16.11.05, 23:01
      jak już to, po całości: fanta kiedyś przysłała linka ze zdjęciami pobiedy -
      poproszę Dziadku Mrozie oczywiście pobiedę nie zdjęcia, żeby nie było
      niejasności. Ijeszcze Arbat poproszę, a co! Nie wiem na ile zmienił się od '86
      roku, kiedy tam byłam, ale wtedy zachwycił mnie bardzo. Z życzeń bardziej
      przyziemnych to jeszcze chętnie bym się napiła kawy, jaką robiła mama Lenki. To
      było takie piekło-niebo. Mocna, gorąca i gorzka kawa a na wierzchu warstwa
      zimnych, słodkich i puszystych lodów śmietankowych własnej roboty wink.
      Próbowałam to później odtworzyć w domu, ale albo kawa nie ta, albo lody - nigdy
      już takiej kawy nie piłam...
      • stynka Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 17.11.05, 12:05
        < Ijeszcze Arbat poproszę, a co! Nie wiem na ile zmienił się od '86
        > roku, kiedy tam byłam, ale wtedy zachwycił mnie bardzo. >

        Mnie w '86 też, a teraz wielkie rozczarowanie. Byłam z aparatem, ale nie
        zrobiłam nawet jednego zdjęcia. Jak chcesz, to podjadę raz jeszcze i zapodam
        parę fotek. Zero magii... Tylko chodnik z dziurami po kostce, ładne kamienice,
        ale z obłupującym się tynkiem, głupawe pstrokate billboardy zasłaniające dziury
        w tynku. Tylko latarnie pięknie świecą, ale ich światło nie ratuje klimatu.
        Ach, Arbat, moj Arbat!

        st.

      • fanta-girl kulinarnych 23.11.05, 15:58
        klukwy w sacharnom pudrie nie znosze :00
        Ale sok z Klukwy, a wlasciwie mors-a to bym wypila smile

        I dobry kawior...
        I marynowany czosnek smile
        (ale to nie dzis, bo jutro fabryka, wiec moze poprosze na piatek wieczor.. i od
        razu caly sloik...)
    • qubraq Fanta - 25.11.05, 01:09
      Wlasciwie to ja Ci moge dogodzic tym klukwiennym sokiem wzmocnionym do
      powiedzmy 65% wodorotlenkiem etanu i suszona kliukwą prosto z Kanady na
      zagryche, chcesz?
      Andrzej
      Stynko - a chcialabys naprawde kidrę - mam w ogrodzie jedna - jak wrocisz to ci
      moze zdobede do twojego ogrodu!
      A.
        • fanta-girl kliukwa 25.11.05, 12:13
          jakos sobie narazie radze smile
          kupuje swieza, lub mrożoną (bo to suszonej nie mam zaufania) i robie kompot.

          powiem wiecej ide na takiego hard-a, ze nie slodze, zeby byl maksymalnie kwasny smile)
          Potem caly gar wypijam sama, bo nikt w domu sie nie chce do tego zblizyc smile))
          • stynka Re: kliukwa 25.11.05, 20:52
            Ja używam kliukwu w postaci nastojki oraz 'gluta' do mięs, który jest tak
            kwaśny, że twarz prawie na lewą stronę wykręca. Uuuuuwielbiam...

            smile st.
        • zenta1 Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 27.11.05, 12:44
          stynka napisała:

          > Idę do sklepu Karowka na drugą stronę ulicy. Staję przy ladzie działu
          > monopolowego. Gdy przychodzi moja oczieriedź proszę o kliukwiennuju nastojku.
          > A potem już kilka kroczków do domu smile))
          >
          > ***** OOOOOOO a to dobre !st.
          >
          > PS Bo tak naprawdę to ja mam do wszelkich prac kuchennych dwie lewe łapki...
      • fanta-girl nastojka 27.11.05, 12:26
        ja mysle, ze trzeba je jakimis procentami te kliukwy zalac i sie zrobi smile)

        a jak szukasz kontretnego przepisu, to moze cos w tym stylu:
        Клюквенная настойка (Напиткиwink

        1,5 стакана очищенной клюквы истолочь, залить 0,5 л. водки, дать настояться 2
        недели в темном месте, затем отжать. К очищенному от мезги настою добавить 1/3
        стакана сахара и после его растворения напиток готов к употреблению. Так же
        можно приготовить настойку из красной смородины.

        Tu więcej:
        l0pukzvepb.ruhelp.com/index.php?showtopic=298
        tu wariant z miętą:
        best-cooking.narod.ru/16_17.htm

        A tu ciekawe info o kulturze picia tejże nastojki:
        www.russiannz.co.nz/vodka/klyukva.htm
        • stynka Re: nastojka 27.11.05, 20:38
          Zapewne zalać kliukwu najprościej smile
          Ale jak sobie przypomnę efekt produkcji prościutkiego (wg recepturodawców)
          likierku, to zapewnić mogę, że talant u mienia atsutstwujet...

          st.
    • mpieczara Walonki!! 28.11.05, 09:45
      Nie chcę limuzyny, zima przyszła i chcę walonki. Prawdziwe i
      oryginalne....Wiecznie zimą wyłażę przed dom, głównie po drewno, chętnie więc
      człapałbym właśnie w walonkach. Gdzie je kupić? Pomóżcie, riebiata!!Może ktoś
      ma, chętnie odkupię!!
    • qubraq Re: Died Moroz idzie więc co nam do wora włoży? 29.11.05, 16:44
      Fanta - dzieki za przepis - moja klukwe nastawilem rok temu ale jestem ciekaw
      jak inni to robią; interesuje mnie dodatkowo produkt ponalewkowy z owocu -
      wysladzanie klasyczne nie na wiele sie zdaje i ja zrobilem galaretke z tego dosc
      rzadką - dajaca sie wlac do kieliszka i rowniez dajacą sie pic zamiast jesc
      lyzeczką, mocne toto, ...i ciekawy smak ma...!
      Andrzej
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka