Dodaj do ulubionych

film 9-rota Fiodora Bondarczuka

27.11.05, 12:18
hej, czy ktos z Was ogladal juz moze najnowszy film Bondarczuka 9-rota o
wojnie w Afganistanie - www.9rota.ru i moze cos o nim powiedizec?
www.radiorus.ru/news.html?id=137696


Obserwuj wątek
    • jonyszko Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 27.11.05, 12:27
      Ja ogladalem.
      Nie podobal mi sie. Typowa strzelanka. Choc calkiem dobrze zrobione zdjecia
      walk. I jak przewiduje scenariusz: najpierw jest brutalne i ciezkie szkolenie,
      potem nasi rekruci zaprzyjazniaja sie (czego kulminacja jest, za
      przeproszeniem , bzdurne "trachniecie" jednej i tej samej dziewczyny przez caly
      oddzial), a nastepnie wylot na front, gdzie oddzial krok po kroku zostaje
      zdziesiatkowany). Wiem, ze dla Rosjan Afganistan to niezaleczona rana i takie
      filmy traktowane sa u nich, jak u nas ekranizacje lektur szkolnych
      (vide "Zemsta", "Pan Tadeusz" i inne "Przedwiosnia"). A wiec pochwalnie, chocby
      nie wiadomo, jaka szmira powstala. Film docenil sam Putin, a Bondarczuka
      przyjal w gosci u siebie...
      Ale jesli lubisz filmy o wojnie, to ten Ci sie spodoba.
      pozdrawiam
      • molga2 Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 27.11.05, 12:50
        dzieki wielkie ... musle ze to "bzdurne "trachniecie" jednej i tej samej
        dziewczyny przez caly oddzial" nie bedzie mi sie podobalo wink)) lubie niektore
        wojenne filmy ..albo z wojennym motywem w tle ... w stylu Kryptonim gwiazda,
        tak tu cicho o zmierzchu albo leca zurawie ..hmm.. takie wyciskacze lez
        troche...ale interesuje mnie cala kinematografia radziecko-rosyjska dlatego
        pytam o ten film ...
        • gotrek Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 16.12.05, 23:30
          Wiesz, jeśli chcesz zobaczyć dobre rosyjskie kino wojenne, polecam
          serial "Sztrafbat".

          O kompanii karnej w czasie "Wielkiej Ojczyźnianej". Naprawdę mocne kino, i
          dobre wyważenie realiów. A nie jakieś klony "Roku w piekle" czy "Kompania
          Braci" dla niezamożnych. wink
          • beago Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 17.12.05, 23:06
            A ja oglądałm i potrafię przyznać, że ten film zrobił na mnie wrażenie. Podobnie jak "Tureckij gambit"i "Statskij sovietnik". Rosjanie potrafią robić dobre filmy, a Rota podobała mi się bardziej niż "Szeregowiec Ryan". Choć nie ma lepszego niż "Cienka czerwona linia"...
            jak ktoś chce podyskutować, zapraszam gg 4972047, Beata
            • idgaf Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 18.12.05, 15:17
              9 rota dobrym filmem jest. oczywiscie niby taki typowy wojenny, jakich juz
              setki zrobiono, ale np. sceny, kiedy zestrzelony rakieta transportowiec probuje
              wyladowac w bazie w 'afganie' wczesniej nie udalo mi sie zobaczyc.
              do tego mam w pamieci powazne miny rosjan, kiedy mowili o tym filmie: tak
              bylo...
            • gotrek Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 18.12.05, 16:31
              Cóż, nie mam zamiaru zmieniać zdania. Film jest zwykłym filmem wojennym w typie
              serii "Rok w piekle" (jeśli ktoś nie pamięta - drużyna amerykańskiej piechoty w
              Wietnamie). Z tym że z typowo rosyjskim "twistem" - przeżywa jeden (ale
              obronili, hurra!).

              "Tak było"? Pewnie tak, szczególnie we wspomnieniach. Każdy weteran który tam
              był, kogoś stracił. A ja pamiętam spotkanie z pewnym majorem radzieckiej armii,
              który też chętnie by powiedział bohaterskim tonem "tak było", ale za "środki" z
              tej wojny wyposażył w zachodni sprzęt AGD mieszkanie. Co człowiek, to
              historia...

              Porównymwanie w "Gambitem" i "Radcą Stanu" nie ma sensu - oba (w odróżnieniu
              od "Roty") są oparte na świetnie napisanej prozie i są kryminałami/sensacją.
              Chyba że chcemy swierdzić truizm, że Rosjanie filmy robić umieją. A pewnie że
              umieją. Tyle że jako przykłady udanych filmów wojennych wolę "Naszych" ("Swoi")
              czy serię "Sztrafbat", a nie westernowe historie z Afganistanu.
              • beago Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 20.12.05, 23:56
                Kotek.. porównanie z "TG" I "SS" dokładnie miało znaczyć - dla Polaków, że Ruskie filmy robić potrafią, bo zbyt często spotykam się z opinią, że to ciemnogród pod każdym względem, a zwłaszcza kulturowym. Ja nie porównuję, a zestawiam. To różnica. A co do 9 roty.. nie wiem, co Ty wiesz... w rzeczywistości 9 rota (batalion) niestety zginęła prawie w 100%w Afganistanie właśnie na tej wysokości i właśnie ze względu na brak łączności.. więc możesz sobie mówić o wspomnieniach kombatantów, co to sobie kupili AGD (co to ma do sztuki robienia filmu, nie mówiąc już o porównaniu do naszych czasów - naszego narodu.. co my kupujemy za Irak...a wcześniej za Kosowo... skody fabia najpewniej...), ale ten film pokazuje kawałek prawdy - bo kawałek bezsensu wojny. Rosjanie to czują - nie było o co walczyć, ale jednak iluś-tam facecików zachowało wewnętrzną godność (innej nie było). Rozmawiałam z Rosjanami po filmie.. oni czują, że to film o bezsensie.. i o próbie ocalenia godności w tym bezsensie.. to samo przyznają Ci żołdacy, co ocaleli (i kupili potem sprżet AGD). I co? Co chcesz im odebrać? Sprzęt, wspomnienia czy godność?

                Obejrzałam ten film. Nie jestem ostatnią kretynką. On porusza. Mnie. I innych. Nie wszystkich. Bo nie musi wszystkich.Bo nie może wszystkich. Tyle. Teraz wylewajcie pomyje.
                Bea
                • gotrek Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 21.12.05, 08:34
                  I tu się różnimy. Patrzę na ten film przez kilka innych wojennych produkcji
                  które w ostatnich latach w Rosji pojawiły - i widzę produkcję, która ze względu
                  na to, że dotyczy wydarzeń w których uczestniczyło pokolenie, które jest w
                  stanie jeszcze pójść do kina, jest taka jaka jest. Ponieważ filmy o Czeczenii
                  są dość ponure, więc popularne być nie mogą. A tu mamy klasyczny temat - zwykli
                  chłopcy jadą na wojnę, walczą, giną - nawaliła anonimowa łączność, a nie np.
                  dowodzenie. Bo łączność jako przyczyna to klasyczne rosyjskie "fatum" - tak
                  miało być, co robić? Takie życie. Pomimo tego, zwykli chłopcy robią swoje (choć
                  giną - to nie Holywood).

                  Na tle reszty współczesnej wojennej kinematografii rosyjskiej to film
                  przeciętny. Sprawnie zrobiony, i oczywiście 1000 lat świetlnych do przodu w
                  stosunku do np. produkcji polskich - ale to bardziej przez niską jakość naszych
                  filmów (vide "Demony Wojny" czy wajdowskie "Pierścionki z orłem"). Oczywiście
                  każdy ma swoje zdanie, ale dla mnie "9 Rota" jest po prostu bardzo, bardzo
                  daleko od bardzo udanych produkcji o "Wielkiej Ojczyźnianej". Może dlatego, że
                  tam nie trzeba zwalać na łączność, żeby ludzie nie wyszli z kina.

                  PS. Nie mów do mnie Kotku. wink
                • natalia_sankowska1 Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 24.01.06, 14:51
                  Dość późno przeczytałam Twój post, nie wiem, czy wracasz do tematu. W każdym
                  razie, dziękuję za wrażliwość. Rzecz w tym, że w pierwszym poborze do Afganu
                  byli moi szkolni koledzy. Nikomu nie życzę "barwnych wspomnień" snutych z
                  wózka inwalidzkiwgo. I żadne "gwiazdki bohaterów" nie zmienią człowieka, który
                  przeszedł wojnę i niemzrobia z niego z powrotem śmiesznego kłapouszka, z którym
                  wymyślało rózne szkolne "prikoły". Moi koledzy (jeden zginął, dwóch rannych, w
                  tym jeden dostał gwiazdkę Bohatera Związku Radzieckiego) po powrocie stwzrzali
                  wrażenie jakby innego pokolenia , takiego, które nieco wyprzedzilo nas w czasie.
                  A na wojnie...Wiadomo przecież, że z rozkazami się nie dyskutuje, lecz je
                  wykonuje. Dzięki, że zrozumiałaś: najważniejsze to było zachowanie godności. To
                  samo mozna powiedzieć o utworach dot. II Wojny Światowej. To właśnie jest
                  rozumiane na wschód od Bugu i jakoś z trudem udaje się wytłumaczyć tym
                  mieszkającym na jego zachodnim brzegu.Jeszcze raz dziękuję.
                  Pozdrawiam,
                  Natalia.
                  PS. I dzięki za głos przeciwny głupim obiegowym opiniom opartym na zadufaniu i
                  niewiedzy.
                • legatory888 Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 01.03.06, 20:39
                  I tu mowisz wielka nieprawde.9 komopania skladala sie glownie z tzw. elementu
                  spolecznego, bo miala to byc grupa do zadan na ktore szkoda bylo poswiecac inne
                  jednostki desantowe. cala akcja o ktorej jest film odbyla sie okolo rok
                  wczesniej niz jest na filmie.A rosjan zginelo tam 6 a nie cala
                  kompania.problemy z lacznascia to prawda, mimo ze laczyli sie z nimi juz po
                  walce ktora trwala caly dzien. afganskich najemnikow zginelo ponad 200. a o
                  filmie...swietny, duzo lepszy niz black hawk, jarhed czy nawet pluton moim
                  zdaniem.niektorzy powiedza ze strzelanka...to jak maja pokazac realia
                  wojny,pokazali jak to wyglada.moj kumpel skonczyl studium medyczne i poszedl do
                  wojska akurat jak byla wojna w jugoslawii...i 2 lata mu zeszlo zeby wrocic do
                  siebie,mowil ze tyle trupow co nosil do ciezarowek to na wszystkich filmach
                  razem wzietych nie widzial.film jest naprawde poruszajacy bo nie ma w nim
                  wlasnie nic z rambo czy westernow jak inni pisali. pozdrowka
        • molga2 Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 12.01.06, 12:26
          a mi sie nie podobal a jesli juz mialabym polecac to dla ciekawosci, jak temat
          afganskiej wojny potraktowali Rosjanie. Bo film jset przecietny bardzo i nie
          umywa sie do innej superprodukcji ostanich lat Tureckiego gambita. Oczywiscie 9
          rota nie jest filmem rozrachunkowym ani ambitnym, raczej czysta komercja
          wzorowana na amerykanskich superprodukcjach i jedyne co robi wrazenie to ilosc
          dolarow ktora na to poszla. Krwawe jatki i bluzgi. Aczkolwiek akcja sprawna,
          dosc wartka. Scena gremialnego "zaprzyjaznienia sie" z Bielosniezka w szopie
          zupelnie niepotrzebna i zenujaca - zreszta jak juz zauwazyl na poczatku watku
          Jonyszko.
          Rosjanie zdecydowanie lepiej, a wrecz po mistrzowsku obchodzili sie na ekranie
          z Wojna ojczyzniana. Moze lepiej by im wyszedl ten film, jakby czerpali z
          rodzimych wzorow a nie amerykanskich.

          ps. Ciekawostka - jesli ktos ogladal film "Kaukazka branka czyli nowe przygody
          Szurika z 1966 roku to w obu filmach wystapil jako aktor ten sam osiolwink))

          pozdrawiam wszystkich serdecznie
    • fanta-girl Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 12.01.06, 12:23
      ja nie widzialam, ale wkleje opinie ktora mi sie dosyc podoba.
      A jako, ze gusty z ta osoba mam zblizone, sadze, ze moje zdanie bylo by podobne.

      9 Rota jest schematyczna do bólu Wygląda jak holiłódzka produkcja z rosyjskim
      dubbingiem. Choć
      muszę przyznać, że kilka scen zrobionych jest bardzo ładnie.
      [...]
      "Uraaa" też nie brakuje. Chodzi mi raczej o sposób filmowania,
      opatrzone motywy (np zwolnione tempo i cisza jak w "Szeregowcu Ryanie",
      łopocząca flaga) i schematyczną fabułę.
      • jacekadam Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 03.02.06, 01:13
        Obejrzałem ten film.
        Nie zachwyca specjalnie.
        Niektóre stare filmy o WW2 były dużo lepsze.

        Ale dla Rosjan ma to inne znaczenie, bardziej emocjonalne niż artystyczne.
        Scena zbiorowego seksu z koszarową dziwką to jak łyżka dziegciu w beczce miodu.

        Nie mam pojęcia, czy młodzi Rosjanie naprawdę lubią zbiorwy seks?

        • metelica Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 03.02.06, 09:05
          Ojej..czemuż tak odrazu o nas zle myslić? Ta scena zbiorowego seksu była bardzo
          krytykowana.Czytałam o tym w necie. Póżniej postaram się znależć,wtedy podam
          link.Myślę,ze ta scena była dana dla tego że...hmm...kiedys u nas seksu nie
          było,a teraz go mamy,no i patrzcie...smile)A jezeli napoważnie,to..też nie
          rozumiem tej sceny.I mam takie same wrażenie,co Pan:łyżka dziegciu...
          • fanta-girl Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 03.02.06, 12:16
            temat sexu podczas wojny to jakos tak ostatnio wogole wylazi.
            nie wiem jak bylo ale i o naszej wojnie (tu w Polsce) tez sie spotyka glosy, ze
            młodziez walczaca, to z mlodosci "korzystala" dużo , zakladajac ze w kazdej
            chwili moze zginac.

            jesli chodzi o Rosje, to wojne zawsze przedstawiana w mediach bardzo
            idealistycznie, a teraz sie tez duzo czyta, o tym jak armia rosyjska sie
            zachowywala po wejsciu np. do Niemiec, i o tym jakie byly przekonania mlodziezy
            ("Goła pionierka"). Nawet w takich przeslodzonych klasykach typu "Jak hartowala
            sie stal" jest wzmianka o takich akcjach -> w kontekscie, ze glowny bohater nie
            bral w nich udzialu.
            • metelica Re: film 9-rota Fiodora Bondarczuka 03.02.06, 15:21
              Wydaje mi się,ze temat seksu jest teraz bardzo popularny wszędzie,nie tylko w
              filmach o wojnie.Wystarczy popatrzeć muzyczne klipy ostatnich lat.Nie mówiąc
              juz jaki temat jest najbardziej popularny na Forach - wszyscy dobrze wiemy smile
              Jeżeli o zachowaniu żolnierzy radzieckich po wkroczeniu do Niemiec. Tak,o tym
              duzo piszą i mowią,zupełnie zapominając napisać o zachowaniu żolnierzy
              Niemieckiej Armii na okupowanych terenach ZSRR.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka