Dodaj do ulubionych

Słuchajcie. Kacap z Moskwy nie lubi Polski.

13.12.06, 17:51
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3789783.html
Do podanego artykułu załączonych jest obecnie 40 postów. Kilka jest Kacapa z
Moskwy. Cały czas fika, ironizuje i spogląda z góry.
Mam pytanie do Ciebie Kacap. Co robisz w Polsce? Uczysz się? Pracujesz? Biznes
prowadzisz?
Obserwuj wątek
    • kacap_z_moskwy M jako Pieczara 14.12.06, 07:59
      А я думал, почему у меня весь вечер и ночь уши горели...

      mpieczarze - ja, jak kazdy kacap, nie lubie Polski, Wisly, Odry, Warszawy,
      Gdanska, Slaska, Poludniowej Polski, Mazurow, mieszkancow Sczeczyna, Plocka,
      BelskoBialej, Pruszkowa czy Minska Mazowieckiego. Jak kazdy kacap nie lubie
      Polskiej historji, ja falsyfikuje, oklamiam, oczerniam i gwizdze na nia. Jak
      kazdy dziki kacap olewam polska polityke i robie wszystko zeby ani jednego
      kawaleczka miesa nie dostalo sie do mego kraju. Jak kazdy krwawy kacap
      fascynuje sie KGB, FSB, SWR, GRU, NKWD... i cos tam jescze. Jak kazdy debilny
      kacap jestem zakochany w Putine, Kremlu i wogule w calej tej naszej "кровавой
      гебне"... No jak kazdy zacofany kacap nie chce zrozumec wyzszosc kosciola
      katolickego nad prawoslawnym. I na koniec - jak kazdy istnejacy na swiecze
      kacap jestem agentem wszystkich sluzb Rosji odrazu i pracuje na rzec robienia
      przezkod Polsce.

      I jak kazdy normalny kacap nie lubie jak pluja na moja Ojczyzne. Z jakiej
      racji by to nie wynikalo.

    • kacap_z_moskwy Do wszystkich innych 14.12.06, 08:14
      Dzienki za ironje.

      Moze na forum politycznym nekedy mnie i unosi, ale, mi sie wydaje, ze nie
      pozwalam cos obrazliwego osobiscze do waszego kraju.

      Choc nekedy jestem bardzo zly, co musze przyznac smile

      Ale przeczez my Ruscy to nie mozemy normalnie zyc przez Polske smile

      Pozdrawiam wszystkich.
      I czebe mpieczara tez.

      www.youtube.com/watch?v=vGJRPQyo344

      • mpieczara Dzięki:)) Pozdrowienia przyjęte. 14.12.06, 14:28
        Mimo że potraktowany zostałem specjalnie. Czyli że co, że jest Forum + mpieczara?smile)
        Ale do rzeczy....:
        Uważnie przeczytałem dialog który przeprowadziliście powyżej i doznałem nagłego
        skojarzenia.
        Aleksander Dumas napisał " Trzech Muszkieterów". Książka stała się podstawą do
        wielu ekranizacji.M. York, Chamberlain i wielu innych wcielało się w postać
        D`artagana. Książka trochę historyczna, trochę przygodowa czasem z jakimś
        humorystycznym akcentem. Ale nie była to humoreska. Do czasu...smile
        W 1978 roku zabrali się za ekranizację Rosjanie. W roli glównej zatrudnili
        faceta o twarzy Kobuszewskiego czyli Michaiła Bojarskiego. D`Artagan grał na
        gitarze, śpiewał , stepował. Ciął szpadą głównie kołdry z których wylatywały
        chmury pierza, tarzał się w kurnikach z kurami..... Kopał po dupach ludzi
        Kardynała. Było wesoło, głośno i muzycznie. Tylko po co ten film? W Polsce z
        tego dzieła robili sobie jaja wszyscy.Pod względem ilości jaj dorównuje mu tylko
        film o ELEKTRONIKU (takim sztucznym dziecku).
        W powyższym dialogu zamiast mi odpowiedzie prosto z mostu na moje pytanie Kacap
        wcielił się w D`Artagana(Bojarskiego)i zaczął sobie szutki uskuteczniać. Czy to
        jest jakaś cecha narodowa, robienie sobie jaj z wszystkiego gdy tym czasem fakty
        śmieszne nie są (fakty robią za scenariusz do Muszkieterów)? Kacap zagrał rolę
        Bojarskiego dopiero wtedy gdy zobaczył w jakim filmie zagra. Pomogły mu najpierw
        Trzy Panie Muszkieter które zapewniły swoim dialogiem że to jest rosyjska wersja
        z 1978 z Bojarskim.
        Musicie wiedziec drodzy Muszkieterowie że macie duży przywilej poznania
        Kacapa-Bojarskiego osobiście, wiedzę macie więc większą. Ja bazuję tylko na tym
        co przeczytam. Jeśli zadaję więc pytanie to dlatego że coś mnie
        nurtuje.Zaśmiewanie się i ironia a także zapytania Qubraka o jakąś piosenkę
        traktuję jako próbę ubijania dyskusji. Co wyszło z mojego zapytania i podanej
        tezy do dyskusji?
        Remake "Trzech Muszkieterów" z 1978 z wspaniałym Michaiłem Bojarskim w roli
        głównej.............a przyznajcie, film był to strasznysmile)
        • hajota A czy nie spotkałeś się nigdy 14.12.06, 15:57
          z takim zjawiskiem, że wątki internetowe potrafią skręcać w nieobliczalnym
          kierunku, i że nie ma w tym niczyjej premedytacji?
          Co do mnie
          a - osobiście nie wyczuwam w wypowiedziach Kacapa (w wątku z udziałem Gekona)
          jakiejś niechęci do Polski;
          b - Kacapa znam wyłącznie z wpisów na forum, jako że Kacap, jak sama nazwa
          wskazuje, siedzi w Moskwie.
          • mpieczara Spotkałem się. Ale to co wyżej to zamierzone dział 14.12.06, 16:23


            • Re: Słuchajcie. Kacap z Moskwy nie lubi Polski.
            metelica 13.12.06, 23:06 + odpowiedz

            Wy tutaj sobie gadu-gadu,a sprawa jest bardzo poważna: Kacap nie lubi Polski !!!


            • Re: Słuchajcie. Kacap z Moskwy nie lubi Polski.
            sedona 13.12.06, 23:15 + odpowiedz

            big_grin
            no przeciez wlasnie mowie, ze kacap, i tak dalej, no to sprobuje Mastercard


            • Re: Słuchajcie. Kacap z Moskwy nie lubi Polski.
            metelica 13.12.06, 23:19 + odpowiedz

            sedona napisała:

            > big_grin
            > no przeciez wlasnie mowie, ze kacap, i tak dalej, no to sprobuje Mastercard


            A co to jest "i tak dalej", "Mastercard" ,jak nie rozmydlanie tematu ??!! Czemu
            odchodzicie od tematu? I to tak powaznego!!!



            To tak przypadkiem wątek skręciłsmile).... Trzy Panie Muszkieter.... A Kacapowi i
            piwko i grog postawić chcą, a Qubrak nad Bajkał chce jechać z D`Artaganem. . . .
            Wiesz że mam rację, trochę ostracyzmu trochę wazeliny.
            A skąd mam wiedzieć że Kacap w moskwie? Na zadane , normalne w końcu pytanie,
            Kacap odpowiada ruskim , frywolnym D`Artaganem a adwokatki Panie Muszkieter
            pitpilitają coś o kartach kredytowych.

            Raz pojękuje się na tym forum aby trzymać się toru dyskusji a innym razem można
            o padłym guźcu w Mozambiku gadać, zależy od koniunktury. Kto i co....
        • sedona Re: Dzięki:)) Pozdrowienia przyjęte. 14.12.06, 16:14
          Chyba jednak musze do Ciebie napisac. Nie odpowiadalam na wczesniejsze prowokacje, bo uwazalam ze
          sa bez sensu i nie warto sobie strzepic jezyka, ale jednak co chwila cos podrzucasz, bo tak STRASZNIE
          chcesz zaistniec na tym forum z dziwnymi tematami. Nie skrecalam z tematem, bo wg mnie temat z
          Twojego postu nie istnieje. A co lepszego mi/nam pozostawalo niz wysmiac bzdure?
          Pozdrawiam
          • mpieczara Re: Dzięki:)) Pozdrowienia przyjęte. 14.12.06, 16:32
            Niespójne dziewczęta jesteście, no bo albo przypadkiem dygresja się pojawiła
            albo "nie ma tematu i trzeba wyśmiać bzdurę"...... A tak wogóle to stwierdzam że
            czytać nie umiesz ze zrozumieniem jesli nie widzisz wyraznego poglądu Kacapa,
            Ja sobie założyłem taki oto wątek. Facet odpowiedział jak chciał a ty ,
            powtórzę, pitpilitałaś przeszkadzając.
            Dołącz do wątku o Kiwaczku i tam popiskuj, albo chłopakowi przetłumacz list do
            Sołżenicyna. Tekstu polskiego jeszcze nie ma ale zawsze możesz spróbować
            tłumaczyć "sote".
            Chyba do mnie nie MUSISZ pisać.No, może o ruskim filmie "Trzej Muszkieterowie" i
            roli którą wybrałaś.
            • mpieczara Re: Dzięki:)) Pozdrowienia przyjęte. 14.12.06, 16:58
              Przyszło mi do do głowy jeszcze jedno pytanie do Kacapa. A to w związku z dla
              mnie nową informacją że mieszka w Moskwie.
              Kiedyś na Forum , personalnie do mnie, napisałeś że Rosja widzi, Polskę, Czechy,
              Słowaków, podobnie... Nieco bardziej dostrzegacie np. Austrię.... Pewnie jescze
              bardziej USA( to już mój domysł). Na bazie tej wypowiedzi no i faktu że jesteś
              Moskwianinem doszedłem do wniosku że musisz się mocno udzielać również na forach
              niemieckich, austiackich, słowackich, amerykańskich....
              Dasz się poczytać?..... Może w ten sposób rozwieję w sobie teorię że spory np. z
              Gekonem to fobie imperialne.... Że na wielu płaszczyznach i z wieloma na swiecie
              toczysz spór narodowościowy.
              Po czesku się domyślę, po słowacku też, po niemiecku dukam ale ktoś mi pomoże,
              po angielsku czytam.
              Pomożesz mi bardzo odpowiadając na pytanie i podając adresy innych forów
                • mpieczara Re: Gwoli ścisłości 14.12.06, 21:37
                  Ożesz! To Książe najechał Malbork a nie Frombork, no ale jeszcze się Książe
                  ponajeżdża, podesty się poprawi.....smile)
                  Czasem można się pomylic i mnie się najechało nie ten kasztel co trzebasmile)
                  W zasadzie nic się nie zmieniło po za tym że zapytanie o inne Fora powinienem
                  skierowac do Yigora. W takim razie to on pewnie da się poczytac.
                  Dziękuje Hajocie za czujnośc, to ważnesmile)
                  Kacapa przepraszam za słowa które włożyłem w jego usta a nie do niego należały
                  (te słowa rzecz jasna)...smile)
                  A tak na marginesie, czy Panie Muszkieter znają ten film z Bojarskim i czy też
                  uważają go za piramidalną szmirę?
                  • yigor Re: Gwoli ścisłości 14.12.06, 23:51
                    Cóż, drogi "Książe", masz potrzebę adrenalinki? Zwady szukasz?
                    Nie przyjmuj się, że z Ciebie się smieją - poprostu tak się zachowujesz.

                    Zacytowaleś mnie parę razy. Nie spodziewałem się takiego zaszczytu, ale
                    dziękuję. Miło mi.
                    Tylko jakoś nie odważyłeś się żadnego argumentu obalić, tylko obarczyłeś ich
                    jakimiś epitetami, które zapewnie uznajesz za obraźliwe.

                    Opisaleś siebie jako "czyściciela", poczuwającego się do missji oczyszczenia
                    "tutejszego bagna". Rozbawiłeś mnie tą swoją "krystaliczną" wodą. Kidyś dawno
                    temu znajome studentki z "medinu" określaly stan inteligencji niektórych swoich
                    wielbicieli jako "sterylny". Nie wiem dlaczego, ale twoi próby sterylizacji
                    przypomnieli mi to określenie.

                    Co do Twojego pytania, to nie udzielam się na forach o nieznanych mi językach.
                    Zresztą wcale to nie wynikało z mojego postu. Ty uważasz siebie za osobę
                    "czytającą ze zrozumieniem", więc zrób użytek z tej zdolności. Moja opinia jest
                    tylko moją prywatną opinią. Moim widzimisie. Nie wiem, jak jeszcze to nazwać,
                    żebyś nie miał błędnego wrażenia.
                    Jeśli masz ochotę na kontunuowanie pyskówek, to proponuje przenieść się na forum
                    imienia "ignoranta" - tam to będzie na miejscu.
                    Tę forum lubię za to, że tu nikt nie probuje dowartościowywać się obrażaniem
                    innych, więc postaraj się nie kusić innych, gdyż jesteś zbyt latwym objektem dla
                    docinków.

                    ps. Na tvp1 wlasnie rozpoczął się film z Michałkowym. Pa
                    • sedona Re: Gwoli ścisłości 15.12.06, 04:55
                      "Tę forum lubię za to, że tu nikt nie probuje dowartościowywać się obrażaniem
                      innych" - ot, co. Tak wlasnie jest.
                      Tez bym obejrzala Michalkowa, ale tvp nietu
                      pozdrawiam
                    • mpieczara Re: Gwoli ścisłości 15.12.06, 12:36
                      No cóż bratku, nie dziwi mnie twój ton. To do chłopców ze stepu podobne....
                      Stoicie z rozwianym włosem na środku stepu i wszędzie daleko, no ale Austrię
                      widzicie bliżej, tylko po jakiemu ją widzicie nie wiemy.
                      Ozzie Osbourne kiedyś udzielił wywiadu Romanowi Rogowieckiemu. Rogowiecki
                      zapytał go:
                      -Ozzie, kiedy ty zaczynałeś karierę w latach 60tych, w Stanach ruszył
                      ruch "flower power". Jak wtedy było u was w Liwerpool`u?
                      Ozzie na to:
                      -Nie wiem jak tam u was w BUDAPESZCIE ale my goniliśmy bosi po ulicach....
                      (dalej nie ważne).
                      Ty to taki Ozzie......

                      Michałkow w "spaleni słońcem" wczoraj sam się wyreżyserował, w scenariuszu
                      pogrzebał, rolę główną zagrał i jaki efekt? Ze 120 minut filmu nie mniej jak
                      40 podstarzały Michałkow, to się kąpał, to ,pływał, to wiosłował, sex
                      uprawiał,koszule ściągał...tatuaże pokazywał. Słowem śmieszny był.Córkę sobie
                      na plecy zarzucał niczym worek a dziewczynka z 18 kilo ważyła jak nic.(!)
                      Piszę to po to aby ci powiedziec ze Rosja podobna jest to tego Michałkowa.
                      Historia filmu zawarła się właściwie w bajce opowiedzianej przez Mitję(jesli
                      dobrze pamiętam)i scenę w zbożu gdzie dokonał się mord, portret Stalina wzniósł
                      się nad polem a Michałkow zapłakał.No, jeszcze scena wannowa. Potem lektor
                      musiał odczytac co z kim się stało. Srodków wyrazu brakło bo Nikita się przez
                      cały film prężył.

                      Moi drodzy, może to była za późna ,pora może, nie wszystko dostrzegłem (na
                      Boga, tylko nie piszcie o sielsko anielskim krajobrazie i o tradycji rodzinnej
                      która w malowniczy sposób została ukazana)...... no i te kule, te ogniste kule,
                      ten klucz....

                      Mpieczara
                      PS:LEGENDA DLA YIGORA

                      Ozzie Osbourne- legendarny, pierwszy wokalista Black Sabbath
                      Roman Rogowiecki-dziennikarz muzyczny, prowdzi wywiady po angielsku
                      Budapeszt- stolica Węgier, położona po obu stronach Dunaju, jako Buda i Pest.
                      Węgry-państwo które rozjechaliście czołgami w latach 50tych. Nie mylic z
                      czechosłowacją.
                      Czechosłowacja- nieistniejące już państwo. Podzielone na Czechy i Słowację.To
                      państwo dostrzegliście dopiero w latach 60tych, rozjeżdżając je(już
                      tradycyjnie) czołgami.
                      Austria- dotychczas niedostrzeżone przez szanowną Rosję państwo.

                      smile))))Merytoryczny jestem, Dorogoj Yigor?...Aaa?
                      • hajota De gustibus... 15.12.06, 13:51
                        No i po co się katowałeś do drugiej w nocy, żeby obejrzeć taki kiepski film?
                        Ja to przynajmniej zrobiłam z zawodowego obowiązku, żeby sprawdzić, czy
                        poprawiono błędy w polskim tłumaczeniu, jakie się wkradły do wersji na DVD,
                        gdzie ze świerszcza zrobiono świerk. Poprawiono. Mam jeszcze jedną wątpliwość,
                        ale na tę okoliczność otwieram nowy wątek.
                        A na mnie ten film zawsze robi wrażenie, choć może już nie takie, jak wtedy, gdy
                        pierwszy raz oglądałam go w kinie.
                        • mpieczara Re: De gustibus... 15.12.06, 14:10
                          No cóż. Słyszałem że warto. Po za tym film ten cały czas sprawia wrażenie że
                          już tuż tuż, że zaraz zaskoczy i popłynie....
                          Dalej podtrzymuję. Michałkow denerwujący.
                          Mnie się podobała pod względem warsztatowym scena nad rzeką ze szkłem....
                          A jeśli ja dobrze słyszałem (lektor trochę za głośny)... To kierowca o
                          dokumenty się upomina, o prawo jazdy. Nie o prawa człowieka.
                          No ale te kule....?!
                          • hajota Re: De gustibus... 15.12.06, 15:15
                            Moim zdaniem też o prawo jazdy. A może miała być taka dwuznaczność? W każdym
                            razie pamiętam, jak recenzent filmu te -naście lat temu, kiedy pokazali go w
                            polskich kinach też z tłumaczeniem "prawa człowieka", zrobił cały wywód na temat
                            tragicznej i ponurej ironii tej sceny, w której prosty człowiek powołuje się na
                            swoje prawa, itede.
                            • yigor Re: De gustibus... 15.12.06, 19:05
                              Ja bylem troche zaskoczony wczoraj tymi slowami "mam swoje prawa", a russkie
                              slowa nie doslyszalem pod tlumaczeniem,
                              ale wydaje mi sie, ze bez sensu takie upominanie sie w tej sytuacji o "swoje
                              prawa" - najwyzej proba wylegitymowac sie, zeby nie zostac potraktowanym jako
                              przestepca, bo chyba zrozumial, ze ma doczynienie z NKWD.

                              Mnie caly czas niepokoilo pytanie, czy pauza w nadawaniu dzwieku byla
                              spowodowana awaria techniczna, czy byla zrobiona po to, zeby widzowie obejzeli
                              film o Naddniestrzu na tvp2?
                              • hajota Re: De gustibus... 15.12.06, 19:19
                                Yigorze, dokładnie opisuję tę scenę w wątku "Spaleni słońcem".
                                Oglądałam kiedyś ten film w oryginale, też niezbyt wyraźnie słychać, bo scena
                                rozgrywa się poza kadrem i w oddali, dolatują tylko urywki rozmowy. Mitia mówi:
                                "Dokumienty", a potem szofer: "towariszcz... moi prawa...".

                                Nie sądzę, żeby przerwa była celowa. Trwała zresztą niezbyt długo. Nawet nie
                                wiedziałam, że był jakiś film o Naddniestrzu.
                                • pioter34 Re: De gustibus... 18.12.06, 13:10
                                  Radziecki jeszcze film o muszkieterach bardzo dobrze pamietam, pokazywali go
                                  zresztą w polskiej telewizji parokrotnie, bo bardzo spodobała mi się piosenka
                                  Paka, Paka .., chociaż prawie jej w ogóle nie rozumiałem wtedy. A sam film
                                  rzeczywiście do niczego.
                                  A kto nie ma dosyć, to zrobili jeszcze gorszy film - Muszkieterów po dwudziestu
                                  latach. Pokazuja go teraz na kanale Stolica.
                                  A Bojarski to śpiewa teraz z rosyjska niania Zaworotniuk. Chociaż bardziej,
                                  nawet od Sieriogi i Zyrinowskiego (jakże on wczoraj lubieżnie patrzył się na
                                  Lolitę wijącą się wokół nogi Sieriogi) podoba mi sie Lajma i Zygunow, ale
                                  bardziej Lajma.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka