Oddam opiekunkę od połowy listopada

26.10.04, 15:17
Hej

w połowie listopada na stałe wyprowadzamy się z Warszawy więc moja niania
będzie wolna, a ponieważ jest cudowną osobą pomyślałam, że pomogę jej znaleźć
nowego dzieciaczka.

Pani Alina opiekuje się Philipem (2,5 roku) i Stefanem (17m-cy) od przeszło
dwóch lat, czyli zaczęła jak Philip miał 4,5 miesiąca. Przychodzi do nas 3x w
tygodniu i opiekuje się ok.4-5 godzin, w czasie których ja mogę posprzątać,
pouczyć się, czy zwyczajnie wyskoczyć z domu i mieć święty spokój. Jest jak
prawdziwa babcia, choć dzieci mówią do niej "Ala" (ja nie chciałam żeby mówili
babcia, proponowałam ciocia, ale zostało Ala).

Ma bardzo dużo cierpliwości do dzieci, przynosi i ogląda z nimi ślimaczki,
koniki polne, kamyki, patyczki, nie mówiąc o śpiewaniu piosenek i opowiadaniu
bajek. Przynosi nam owoce i warzywa ze swojego ogródka ("żeby dzieci miały
świeże"), na zimę przyniosła nam pietruszkę w doniczce. Oprócz tego jest
bardzo uczciwa i słowna (np. chce coś zrobić dodatkowo kiedy dzieci śpią).
Podczas tych przeszło dwóch lat nie było ani jednej sytuacji, w której byłby
jakiś zgrzyt.

Pani Alina ma 74 lata. Dla niektórych może to ją eliminować, ale rusza się i
zachowuje tak jakby miała "naście" - jest pełna energii i werwy (cały czas
nosiła Stefanka, czego ja nie robiłam, który miał 10 m-cy, 9kg nie chciał
raczkować i płakał, że nie może się gonić ze starszym bratem), wchodzi z
dziećmi na zjeżdżalnię na placu zabaw, a przez te ponad dwa lata nie zdarzyło
się żeby zachorowała albo nie przyszła z innych powodów. Oprócz tego jest
zawsze elegancka, pomalowana i bardzo pogodna.

Pani Alina mieszka koło Okęcia, do mnie dojeżdżała na Kabaty (Ursynów)i nigdy
się nie spóźniła (często przychodzi wcześniej nie żądając dodatkowej zapłaty).

Najchętniej zajęłaby się dzieckiem 2 x w tygodniu po 4-5 godzin, ale nie
częściej niż 3 razy w tygodniu i 8 godzin.

Ja płaciłam jej 10zł za godzinę za dwójkę dzieci.

Jeżeli macie pytania lub chcecie tel. do p.Aliny piszcie na anna@rehker.de
Pełna wersja