Rozmowa z kandydatką na nianię

16.02.05, 11:11
Witam!
Szukam pomocy i pocieszenia u dziewczyn ,które są po rozmowach z kandydatkami
na nianie,które już pracują.
O co pytać ?Jak taka rozmowa powinna wyglądać?
Mam oczywiście parę oczywistych pytań , ale nie chcę czegoś pominąć.
Dodam ,że mam trzy kandydatki zupełnie nieznane.
Pocieszenia-bo przeraża mnie myśl o zostawieniu małego z kimś nieznanym.
Mam trójkę dzieci, 6 lat ich wychowuję ,teraz otwieram swój interes i jestem
zmuszona do zatrudnieniu kogoś.obie babcie przacują ,tata też/.
Jak poradziłyście sobie z tęsknotą,obawami,czy je sprawdzałyście jakoś.

Coś powiedzcie.

pata3:-)
    • agap26 Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 23.02.05, 13:46
      Mam dokladnie ten sam dylemat co Ty, ale widze ze brak odzewu! Jesli juz
      przeszlas te rozmowy i znalazlas nianie, chetnie wyslucham Twoich rad.
      Pozdrawiam Aga, najchetniej prosze o emaila na adres gazetowy. I caluski dla
      calej malej trojeczki!!!
      • tuberoza1 Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 23.02.05, 14:34
        Drogie Pani!

        Wybór kandydatki na nianie powinien być "indywidualny".
        Owszem rady są potrzebne , ale gdy przyjdzie co do czego gwarantuje , że dużej
        korzyści z nich nie ma.

        Każdy ma swoje wymogi , w głowie poukładany dokładny wzór , co często mija się z
        celem ... ludzie są różnorodni - tak samo różnorodne są opiekunki - poczynając
        od tych w wieku "koniecznego odpoczynku" 50-60 lat kończąc na tych "nieco
        młodszych" od 20 roku życia , które zazwyczaj olśniewają nas werwą , szerokim
        uśmiechem i ogromnym zapałem !
        Jedyna moja rada może być taka - nie zwracajmy uwagi na wiek - to częsty błąd
        popełniany przez nadopiekuńcze mamy . Skupmy się raczej na sposobie bycia ,
        mowie , mimice twarzy , na tym czy osoba wygląda schludnie i pozwólmy na
        pierwszy kontakt z dzieckiem - bo przecież to w końcu ono powinno mieć ostatnie
        zdanie -> niech wiek pójdzie w kąt ... są osoby starsze z obyciem 18-stolatki ,
        jak również są 18-stolatki z powagą tych starszych .
        Podczas rozmów wszystko stanie się jasne ... nie "myślmy za dużo" nad wyborem i
        nie róbmy listy wszystkich "+" i "-" ... kierujmy się "własnym ja" i tych bardzo
        ważnym „pierwszym wrażeniem" !

        Pozdrawiam
    • gnpolec Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 23.02.05, 15:58
      ok, troche to trwało ale mam nadzieję, że zdążyłam z odsieczą:))


      no nie do końca tylko ta intuicja, choć nie można jej niedoceniać

      ja ma liste pytań, kt zadaje kazdej kandydatce, potem moge porownac + wrażenie
      oczywiście, pamięć jest ulotna, rozmowa prowadzona wg określonego schematu
      pozwala na uzyskanie max informacji, kt podczas "luźnego" spotkania moga umknąć

      moje przykładowe
      dlaczego zdecydowała sie Pani na pracę z dziećmi
      od jak dawna pracuje pani z dziećmi-w jakim były wieku na początku i ile trwała
      opieka nad kazdym z nich (praca po 3-4 miesiące na jednym miejscu pozostawia
      pewne watpliwości)
      dlaczego nie pracuje Pani już w ostatnim miejscu,powod odejścia
      referencje od rodziców każdego dziecka i tel do nich, jelsi to mozliwe
      źródło wiedzy o dzieciach-własne dzieci? dośiadczenie, czy może poparte
      literaturą, kursami
      własne dzieci? czy ma , w jakim wieku-dzieci w w ieku szkolnym winny byc pod
      opieką rodziców, jęlsi Pani przychodzi do pracy, kto wyprawia jej dzieci o
      szkoły, kto je odbiera, jak przewiduje rozwiązac problem ich ewentualnej
      choroby (zwolnienie? zastępstwo? opieka koleżanki nad własnymi pociechami?)
      nie bez znaczenia jets znajomośc zasad udzielania pierwszej pomocy (np co
      zrobilaby Pani w wypadku oparzenia/omdlenia/zachłyśnięcia)
      Pani stosunek do karności/dyscypliny/konsekwencji -czy wychowuje
      dzieci "bezstresowo" czy nakreśla wyraźne ramy tego co wolno a czego nie wolno
      (nie tylko w kwestiach bezpieczeństwa ale i np mówienia "proszę, dziękuję")
      dyspozycyjnośc czasowa na wypadek spóźnienia rodziców z pracy
      uregulowanie spr związanych z dniami wolnymi-urlop, chorobowe, tzw sytuacje
      zyciowe-
      kwestia formalna-ZUS, czy ma ubezpieczenie, czy jej na tym zalezy, czy może to
      byc praca na "czarno"
      oczekiwane finanse-ja pytam o to, nie proponuje, czekam na samoocenę kandydatki
      wedle jej doswiadczenia, potem wiem,czy mnie stac czy nie , ew negocjuje
      stosunek do drobnych prac domowych jesli macie taką potrzebę-dokładne
      okreslenie jakich prac i z jaką częstotliowścią
      referencje referencjami-ale zawsze pytam-co okresliłaby Pani jako swój
      najwiekszy sukces/porażkę w pracy z dziećmi

      i to co b duzo daje
      jakie ma Pani pytania o nas?

      uwaga-podejrzane, jesli nie zapyta o charakter dziecka, jego upodobania,
      specjalne wymagania, dietę ....

      nie różnicuję wiekiem
      ale
      dziewczyna wolna, studentka, b młoda oprócz niekwestionowanej świeżości,
      energii, może przynieś do domu swoje problemy natury emocjonalnej (wiem,
      starsza pani tez może, zakładam jednak, ze jest dojrzalsza i bardziej
      ustatkowana) -stres w czasie sesji egzaminacyjnej, rozterki z narzeczonym,
      plotki z koleżankami, w wypadku dziwczyny z małymi dziećmi obawiałabym się
      choroby jej własnych dzieci (przeniesione wirusy) no i kwestii natuarlanej i ze
      wszech miar usprawiedliwionej chęci opieki nad nimi, wszka to jej największy
      skarb; jeśli to dzieci w wieku szkolnym-jak widzi kwestie urlopu, dzieci mają
      wakacje z nimi

      jeśli osoba jest młoda, studiuje, ma ambicje- na ile powaznie mysli o pracy, kt
      jej zaoferujesz? na ile praca ta (zakładam jednak ze na czarno) ma byc
      docelowa? to akurat kwestia wyczucia niz pytania wprost, dzieicom nei mozna
      mieszac w głowie zmieniając opiekunki jak w kalejdoskopie

      reasumując-lista pytań najlepiej wydrukowana z miejscem na odpowiedzi, w kilku
      egzemplarzach, kt potem porownujecie notujac wszelkie uwagi
      baczna obseracja zachowania-stosunek do dziecka (przywitanie usmiech-mnei ujęła
      nasz niania stwierdzeniem przy wejściu do naszego synka-oj, ciebie nie
      przywitam-chodziło o podanie ręki- bo jeszcze nie myłam rąk- świadczy to o
      stosunku do higieny), ciekawośc domu, domowników, spokój, czy nerowe
      rozgladanie się dookoła

      przeprowadzaj rozmowę spokojnie rzeczowo, jesli widzisz stres, sprobuj go
      rozładować, kandydatka może być spięta, kieruj się pytaniami oczywiście w
      dowolnej wynikającej z rozmowy kolejności

      i daj sobie tydzień dwa na zastanowienie, przeanalizowanie danych i tzw
      pierwszego wrażenia, dobrze jest aby przy spotkaniu był mąż, a gdy nei może
      przyjaciółka, kt tez wypowie swoją obiektywną ocenę
      a.. i zapytaj, z iloma innymi rodzinami sie spotyka, musisz wiedzieć jaka jest
      sytuacja

      wiem, ktoś mógłby mi zarzucić obcesowośc, że to przesada
      od razu odpowiem
      moje dziecko to mój największy skarb
      niania musi byc the best dla niego, dla mojego zaufania, spokoju itd itp
      • katarzyna_kk Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 23.02.05, 21:18
        Ja rozmawialam z "moimi" kandydatkami na nianie podobnie. Pytalam o to, co
        zrobi, jesli np. dziecko zagoraczkuje. Wg mnie opiekunka powinna bez
        zastanowienia odpowiedziec, ze zadzwoni do mnie. Pytalam tez o wychodzenie na
        spacery - gdzie, czy zna okolice (zdarzylo mi sie w odpowiedzi uslyszec, ze
        niedoszla niania ma w okolicy kolezanke i chetnie bedzie ja z moim Maluchem
        nawiedzac). Warto przy pierwszym spotkaniu stworzyc mozliwosc proby zmiany
        pieluchy (zobacz np., jak podnosi pupe dziecka) czy karmienia - wazne przy
        niejadkach (mozna sie zorientowac, czy zupa nie wyladuje w koszu pod Twoja
        nieobecnosc). Powodzenia w poszukiwaniach - Kasia
    • agap26 Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 19.05.05, 11:54
      Witam raz jeszcze! U mnie totalna klapa :(((( jestem po spotkaniu z opiekunką,
      z którą byłam 2m-ce w kontakcie telefonicznym, wkoncu sie spotkałyśmy
      (wczesniej nie bylo "ciśnienia"). Bardzo liczyłam na nią, w rozm.tel. pytała o
      Oskarka itp., spodobała mi się.
      Spotkanie: Wyglądało to tak: przyjechala 50min spozniona (nie wspomne ze
      posiadajaca komorke nawet nie dala znac) nawet nie przerosila, my juz wyszlismy
      z domu po 40min, a ona dzwoni i klamie ze stoi juz dlugo pod domem,
      podjezdzamy, wysiada Pani w słomkowym kapeluszu, z zielonymi powiekami i
      zjedzoną w połowie czerwoną pomadką na ustach brrrrr i do tego kłamczucha.
      Kłamała ze stoi dlugo pod domem) miala wczoraj zadzwonic i podac nr tel w celu
      referencji, wieczorem pisze ze dzwonila rano do nas - dziwne, bylam w domu.
      Mało tego, nie wie ze mamy identyfikacje nru przychodzącego i połączenia
      nieodebrane na stacjonarnym - kolejny blef! Nie umyła rąk, marudziła na korki i
      że do nas daleko, coś w typie "ę, ą"
      Jestem załamana, z kobietami, które "odstawiłam" po rozm.tel. postanowiłam sie
      jednak spotkać, za poźno, znalazły już pracę.
      Wniosek: rozmowa telefoniczna może przekłamać wizerunek osoby z którą sie
      rozmawia i to bardzo. Trzeba sie spotkać.
      Wiek jest dla nas bez różnicy, kobieta musi "mieć serce", nie będę tu wymieniać
      cech jakich szukamy w kandydatkach, same wiecie.....
      No nic, uciekam do synka, mam nadzieję, ze nastepnym razem napisze coś bardziej
      optymistycznego!!!
      Pozdrawiam Aga - mama Oskarka

    • dcphalba Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 19.05.05, 17:01
      Radzę skorzystać z biura opiekunek, w ten sposób uniknie Pani wszelkich
      niespodzianek. Opiekunki rekomendowane przez biuro są przeszkolone, sprawdzone
      po rozmowach z psychologiem. Trochę to kosztuje, ale oszczędza się czas i
      otrzymuje gwarancje,że osoba, która zajmnie się naszym maluszkiem nie zawiedzie
      i ze spokojem możemy powierzyć jej naszą pociechę.Pozdrawiam Żaneta Pawlak
      Biuro Usług Domowych Wrocław tel 071/3584451 0606649911 e-mail: biuro@dcp-
      halba.pl
      • krol-bush Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 20.05.05, 23:24
        Ja słyszałam różne mieszane - także skrajnie negatywne - opinie na temat
        agencji opiekunek... Moim zdaniem płaci się horrendalne sumy tylko za takie
        ładne sloganiki reklamowe, bo realia często są inne. Wystarczy poszukać w
        archiwum tego forum i podobnych, np. niani.pl - opiekunki, które pracowały dla
        agencji piszą o trochę innych warunkach niż wyżej opisywane.
    • iwoku Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 21.05.05, 03:16
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=5210809&a=5211583
      • krol-bush Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 21.05.05, 11:57
        Jezu....
        • iwoku Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 21.05.05, 14:59
          Gwoli wyjaśnienia: przytoczyłam to- co wcale nie znaczy ,że sie pod tym podpisuję
    • reif.anna Re: Rozmowa z kandydatką na nianię 22.05.05, 20:27
      --------------------------------------------------------------------------------
      witam
      W wrześniu 2004 r. ukończyłam studia wyższe uzyskując tytuł magistra
      edukacji początkowej na kierunku pedagogika Uniwersytetu Warszawskiego.
      jestem równiez absolwentka Liceum Medycznego opiekunek dzieciecych-posiadam
      dyplom opiekunki dzieciecej.przez okres studiow pracowałam jako opiekunka u
      rodzin prywatnych,a takze odbyłam szereg praktyk zawodowych w złobkach i
      przedszkolach.
      Te zdobyte doświadczenia zawodowe potwierdziły i wzbogaciły moje
      zainteresowania psychologiczne i pedagogiczne.
      Jestem osobą twórczą i kreatywną, otwartą na wszelkiego rodzaju innowacje
      zarówno w pracy dydaktycznej jak i wychowawczej. Za swój największy atut
      uważam to, iż opieka nad dziećmi sprawia mi wiele radości,potrafię nawiązać z
      nimi autentyczny kontakt oparty na zasadzie wzajemnego szacunku i akceptacji.
      Jestem przekonana że w każdym dziecku ukryty jest ogrom możliwości i pragnę
      służyć pomocą w ich realizacji.
      Pasja pedagogiczna jest motorem napędowym moich działań, poprzez które mogę
      się realizować się w pracy z dziećmi a także dążyć do samodoskonalenia.
      Szukam pracy dodatkowej w charakterze opiekunki dzieciecej.zainteresowanych
      rodziców prosze o kontakt emeilowy. pozdrawiam.
    • m_wait Zamiast rosmawiać zwróć uwagę na: 22.05.05, 21:10
      + czy robi wszystko na bieżąco a nie zostawia na później np.po przebraniu dziecka
      w nowe ubranko,składa stare i OD RAZU zanosi do prania,po karmieniu myje butelkę
      etc. Jeżeli tego nie robi jest pewne ,że gdy dziecko zacznie płakać,a nie będzie
      wiedziała dlaczego -wpadnie w panikę,a Ty wrócisz do domu gdzie panuje
      delikatnie mówiąc chaos
      +jest w stanie w każdej chwili powiedzieć kiedy i ile dziecko jadło ,kiedy i
      jaka była kupka etc.
      +umie sama znajdywać sobie pracę-np.nawet jak jesteś w domu ma czas pozmywać czy
      wytrzeć naczynia i nie robi z tego łaski-po co Ci babcia pijąca herbatkę albo
      studentka pisząca sms'y?!

      Moim zdaniem każda matka ma OBOWIĄZEK pokazania opiekunce czego od niej wymaga.
      Dla mnie nie do przyjęcia było 'a teraz sprawdzimy jak przewija pani dziecko,a
      jak kąpie"Przecież to człowiek a nie żywy fantom!Poza tym jest wiele sposobow na
      trzymanie dziecka,wiele maści
      Opiekunka ma bezwzględnie współpracować z matką(tak jak ona sobie życzy)a nie
      robić z dzieckiem co chce np.ja musiałam kąpać dziecko tylko w przegotowanej
      wodzie w krochmalu i nigdy nawet mi do glowy nie przyszło wlac wody z łazienki
      -bo tak wygodniej.
      Na Twoim miejscu nie pozwoliłabym trzymać dziecka na pierwszej
      rozmowie.Opiekunka ma najpierw zdobyć Twoje zaufanie.Wystarczy jak przytrzyma
      butelkę ,podgrzeje mleko etc.
      Powodzenia!
    • m_wait Zamiast rozmawiać zwróć uwagę na: 22.05.05, 21:10
      + czy robi wszystko na bieżąco a nie zostawia na później np.po przebraniu dziecka
      w nowe ubranko,składa stare i OD RAZU zanosi do prania,po karmieniu myje butelkę
      etc. Jeżeli tego nie robi jest pewne ,że gdy dziecko zacznie płakać,a nie będzie
      wiedziała dlaczego -wpadnie w panikę,a Ty wrócisz do domu gdzie panuje
      delikatnie mówiąc chaos
      +jest w stanie w każdej chwili powiedzieć kiedy i ile dziecko jadło ,kiedy i
      jaka była kupka etc.
      +umie sama znajdywać sobie pracę-np.nawet jak jesteś w domu ma czas pozmywać czy
      wytrzeć naczynia i nie robi z tego łaski-po co Ci babcia pijąca herbatkę albo
      studentka pisząca sms'y?!

      Moim zdaniem każda matka ma OBOWIĄZEK pokazania opiekunce czego od niej wymaga.
      Dla mnie nie do przyjęcia było 'a teraz sprawdzimy jak przewija pani dziecko,a
      jak kąpie"Przecież to człowiek a nie żywy fantom!Poza tym jest wiele sposobow na
      trzymanie dziecka,wiele maści
      Opiekunka ma bezwzględnie współpracować z matką(tak jak ona sobie życzy)a nie
      robić z dzieckiem co chce np.ja musiałam kąpać dziecko tylko w przegotowanej
      wodzie w krochmalu i nigdy nawet mi do glowy nie przyszło wlac wody z łazienki
      -bo tak wygodniej.
      Na Twoim miejscu nie pozwoliłabym trzymać dziecka na pierwszej
      rozmowie.Opiekunka ma najpierw zdobyć Twoje zaufanie.Wystarczy jak przytrzyma
      butelkę ,podgrzeje mleko etc.
      Powodzenia!
Pełna wersja