A osoba niepełnoletnia?

07.03.05, 11:43
Mam 17lat.W kwietniu skończę 18, czy istnieją jakieś przeszkody, żebym
pracowała jako opiekunka. Nie mam żadnego dokumentu potwierdzającego moje
doświadczenie w opiece nad dziecmi...Jednak kocham dzieci i chciałabym z nimi
pracować.Nie wiem jak się do tego zabrać! Kto zatrudni taką osobę jak ja?
    • studentka83 Re: A osoba niepełnoletnia? 07.03.05, 16:20
      Witaj.Powiem Ci,szczerze,że może być trudno w znalezieniu pracy przez ciebie
      jako opiekunka.
      Ja mam 22 lata i też mi ciężko.Ludziom się wydje (i często mają rację),że jak
      młoda to nieodpowiedzialna itd.
      Jeśli chodzi o referencje to nie musi być to w postaci żadnego
      dokumentu.Wystarczy,że poprosisz osobę,której dzieckiem się zajmowałaś albo o:
      1.Napisanie krótkiej opinii o Tobie albo 2.Przyszłemu pracodawcy podasz numer
      telefonu do mamy dziecka,którym się zajmowałaś.
      Powiem Ci,że teraz w ogóle jest ciężko w tym "fachu" znaleźć pracę,mamusie mają
      jak na mój gust troch dziwne wymagania np.oczekują od opiekunki wyższego
      wykształcenia pedagogicznego (hmm,człowiek się 5 lat namęczy i jego głównymi
      ambicjami ma być podcieranie pupci słodkiemu bobasowi,hmmmm...)
      Tak czy siak,rzycze Ci powodzenia w znalezieniu pracy ale radzę ci żebyś
      zaczęła od dzieci,których mamy Cię znają np.sąsiadki,ciocie.Bo tu będzie
      ciężko,wierz mi.

      Pozdrawiam.
      • krol-bush Re: A osoba niepełnoletnia? 07.03.05, 18:07
        Myślę, że największe szanse masz w znalezieniu sobie dziecka w wieku od 2 lat i
        dorywczo. Nie wiem czy Cię to satysfakcjonuje, ale myślę, że to znaleźć byłoby
        najłatwiej...No i zdobyłabyś referencje.
    • agn81 Re: A osoba niepełnoletnia? 14.03.05, 09:13
      ja mając 17 lat zaczęłam się opiekować roczną dziewczynką. w tym czasie
      chodziłam jeszcze do szkoły na szczęście pracowałam tylko 3 godziny dziennie -
      właściwie 2, ale płacili mi za 3. jej rodzice pracowali na zmiany i
      potrzebowali opiekunki na czas kiedy jedno juz musiało wyjść a drugie jeszcze
      nie wróciło, pracowałam od 5-7, od 13-15 i od 21-23 na wakacjach czasami
      pracowałam po 8-9 godzin dziennie ale najczęsciej wywozili ją wtedy do babci na
      wieś na kilka tygodni
      zrezygnowałam w klasie maturalnej i to nie dlatego że musiałam się tyle uczyć
      poprostu plan lekcji miałam taki że od 13-15 prawie zawsze byłam w szkole i
      znależli nową nianię a mimo to latem często dzwonili żebym na tydzień czy dwa
      zajęła się dzieckiem a potem też jej siostrą

      nie martw się myślę że w końcu coć znajdziesz
Pełna wersja