niania_pedagog
28.08.07, 21:47
Przeczytałam z zupełniej ciekawości wypowiedzi pań korzystających z
usług niani jak i pseudo lub prawdziwych niań.
Zaczynam wątpić czy szukanie pracy jako opiekunka ma
sens. Wcześniej odpowiadałam na wiele ogłoszeń gdzie poszukiwano
pilnie nianię i jestem tak rozczarowana, że kolejny raz postanowiłam
zrezygnować z pracy w moim wymarzonym zawodzie.
Opowiem wszystkim gorzka prawdę moich poszukiwań pracy jako niania.
Skończyłam liceum z tytułem pielęgniarka pediatryczna. Z uwagi, że
kocham bardzo dzieci i praca z nimi sprawiła mi wiele satysfakcji w
trakcie nauki, postanowiłam z wyboru wybrać kierunek pedagogiki
opiekuńczo-wychowawczej. W trakcie studiów praktyki zaliczałam na
celujące oceny i doskonałe opinie, co pozwoliło mi łatwo znaleźć
pracę opiekunki. Proszę sobie wyobrazić, jakie było moje
rozczarowanie, kiedy proponowano mi głodowe stawki. Zawsze
wykonywałam swoją pracę rzetelnie, oczekiwano ode mnie nie tylko
wykształcenia kierunkowego, ale doskonałych predyspozycji
zawodowych, braku nałogów i ogromnej listy innych wymagań. Uważałam,
że jest to normalne, bo ktoś powierza mi swoje dziecko i otwiera
własny dom przede mną. Niestety w kwestii wynagrodzenia było
inaczej…………
Pomimo moich rozczarowań nie zrezygnowałam i znalazłam dobra pracę,
poznałam wspaniałych ludzi i ponownie zaczęłam wierzyć w sens mojego
wyboru zawodu. Po ukończeniu studiów przez długi okres szukałam
pracy w zawodzie, ale z powodu tak marnych zarobków zrezygnowałam.
Pochodzę ze Śląska gdzie pracę opiekunki nie traktuje się powaznie w
kwestii wynagrodzenia. Zrezygnowałam wreszcie i zaczęłam pracować w
innym zawodzie. Później wyjechałam i zamieszkałam w Lublinie. O
pracy opiekunki nie było mowy chyba, że poważnie traktować pracę 40
h tygodniowo za 500 zł. Na szczęście kolejnym razem życie napisało
inny scenariusz i mąż otrzymał przeniesienie do Warszawy gdzie teraz
tam szukam pracy. Odpowiedziałam na kilka ofert z ogłoszenia i
proszę zgadnąć – kolejny raz potraktowano mnie niepoważnie. Umawiano
się ze mną po szczegółowym wypytaniu, po czym nikt nie odbierał
telefonu i nie było mowy o jakimś spotkaniu. Miałam nadzieję, że
Warszawa pozwoli mi rozwinąć skrzydła, ale powoli tracę nadzieję…
Kolejny raz okazuje się, że dobre wykształcenie i prawdziwy zapał do
pracy nie jest warunkiem jej znalezienia ale znajomości i wielkie
szczęście...
POMIMO WSZYSTKO NIE PODDAJĘ SIĘ CZEGO ŻYCZĘ INNYM ;-)