xandralek1
12.09.09, 19:10
Witam,
być może mój problem wyda się niektórym osobom banalny, ale dla mnie jest całkiem poważny. Z moim chłopakiem jestem w związku już ponad cztery lata. Nigdy nie ukrywałam, że chciałabym założyć rodzinę, czyli wyjść za mąż i mieć dzieci. Sęk w tym, że mój chłopak nie podziela moich planów na przyszłość. Na początku twierdził, że jest zdeklarowanym przeciwnikiem małżeństwa, potem okazało się, że pod tym pojęciem ukrywa jedynie swój lęk przed odpowiedzialnością i zobowiązaniem wobec drugiej osoby (w tym wypadku mnie). Jak do tej pory nigdy nie powiedział mi z całą stanowczością, że na pewno się ze mną nie ożeni, że nie ma no to szans (a ja przez cały ten czas łudziłam się nadzieją, że wkrótce być może dojdzie do zaręczyn), aż do naszej ostatniej rozmowy... Przyznał się, że tak naprawdę w ogóle nie ma ochoty się żenić, że nie będzie się do niczego zmuszał, i że ja również nie powinnam go do niczego zmuszać. Ja oczywiście nie mam zamiaru do niczego go obligować ani wymuszać na nim jakichś deklaracji. Wiem natomiast, że nie chcę tak żyć - to znaczy w wolnym związku przez całe życie... Ślub jest dla mnie czymś naprawdę ważnym. Zupełnie nie wiem, co mam robić w tej sytuacji... Proszę o Wasze opinie i rady.