.....jak zacząć?

24.09.09, 23:09
mam 25 lat, po prawie 8 latach bycia razem musze zacząć życie
odnowa, jak to zrobić boje się, że jest już na wszystko za późno, że
niedam rady
    • horpyna4 Re: .....jak zacząć? 25.09.09, 08:34
      Po prostu uświadom sobie, że 25 lat to jest zaczynanie życia.
      A nie "zaczynanie życia od nowa". Skreśl te 8 lat i tyle. Jak
      będziesz miała 35, to będziesz się śmiała z dzisiejszych rozterek.
    • gad.forumowy Re: .....jak zacząć? 25.09.09, 20:48
      Nie skreślaj tych 8 lat. Zobacz ile nowego doświadczenia zdobyłaś i zapamiętaj szczęśliwe chwile.
      Zamknij drzwi do przeszłości i otwórz okno w przyszłość.
    • karoll_p Re: .....jak zacząć? 28.09.09, 16:42
      Boże, ja mam 33 lata, i boję się, że czeka mnie to samo... Że po 5
      latach bycia z mężczyzną mojego życia wszystko spaprałam, i nie ma
      nas...
      • aniatko Re: .....jak zacząć? 28.09.09, 21:04
        25 lat to początek nie koniec, bez względu na to ile byłaś z poprzednim
        chłopakiem... :) Zatem uszka do góry i z tego co przeżyłaś w dalszą podróż weź
        tylko to co najlepsze i to z czego możesz wyciągnąć wnioski na przyszłość.
        Ja zaczęłam swoje obecne życie mając 29 lat..., znam kogoś kto 34..i znam kogoś
        kto w wieku 36 lat musi zacząć wszystko na nowo po ogromnym dramacie i znając
        życie zacznie...
    • aserath Re: .....jak zacząć? 29.09.09, 10:06
      nie pomogę ci, ani nie pocieszę, sama musisz przez to przejśc co będzie
      cholernie trudne. Ja mam 29 lat i też musze zaczynać zycie na nowo po 8 latach
      stabilizacji.
      Kobiety są bardziej silne niż im się wydaje. Pamiętaj o tym.
      • kim5 Re: .....jak zacząć? 29.09.09, 14:52
        Najlepszy czas przed Tobą.
        Ja miałam 26 lat w chwili rozwodu.
        Dziś po 8 latach wiem, że to była bolesna, ale słuszna decyzja.
    • amal_shake Re: .....jak zacząć? 30.09.09, 14:26
      Ewa,

      jestes mlodziutka kobieta, powiedzialbym nawet dziewczeciem. Nie lam
      sie, przezyjesz jeszcze piekne chwile, poznasz fajnych facetow,
      bedziesz wybierac jak w ulegalkach (taka odmiana gruszki). na pewno
      masz przyjaciol, rodzine, prace lub studia. Idzie piekna jesien,
      glowa do gory. To nie bylo po prostu to.

      A jak nie bedziesz miala z kim pojsc na pwio, napisz do mnie na
      priv. Amal zawsze moze wyskoczyc na 2 browary.
      • ewi945 Re: .....jak zacząć? 02.10.09, 11:16
        Dziękuje wam bardzo za słowa otuchy:) są dni kiedy wydaje mi się, że
        już gorzej nie może być i aby do przodu nie oglądać się za siebie,
        ale są też takie, że wydaje mi sie że juz nic nie ma sensu, więc
        walcze sama ze soba przekonując się, że musi być dobrze. Próbując o
        tym nie myśleć zapisuje się na studia mam nadzieję, że dam rade w
        tym wytrwać i że mi się uda mimo tym wszystkim przeciwnością, a boli
        to wszystko strasznie.
    • elza78 Re: .....jak zacząć? 02.10.09, 20:50
      dobra rade ci dam, nie popadaj w panike, pokochaj najpierw siebie zeby pokochac
      kogos ;)
      a 8 lat nie skreslaj niech pozostana wspomnieniem
      powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja