majka-net
04.10.09, 10:44
Jestem po ślubie 4 lata i czuję się jak służąca :( Niby chodzi o
takie głupstwa ale jednak przeszkadzają mi. Mój mąż np. mało kiedy
wpadnie na pomysł żeby zrobić dla nas kawę, a ja czasem chciałabym
się za to odegrać bo mam tego dość i zrobić tylko dla siebie ale
jakoś niepotrafię, mam wyrzuty sumienia. Czy np. chciałabym żeby On
choć raz w sobote czy niedzielę wstał pierwszy i zrobił dla nas
śniadanie, ale nie ...mówiłam mu o tym tyle razy i jakoś do tej pory
nie wstał żeby zrobić mi przyjemnosc. Za to ja robiąć śniadanie dla
mnie i dziecka, chocbym nie chciała to i tak czuje się zobowiązana
do zrobienioa męzowi, bo wiem, że jak nie zrobię to strzeli focha,
odwróci sie na drugą stronę i pojdzie spać. Będzie spał do 12-tej.
Chcąc spędzić miło współnie dzień, zawsze robię dla nas
wszystkich.czesm zapyta mnie: " ...muszę wstawać żeby Ci
pomóc???" .Jemu chyba wydaje sie że to mój obowiązek,zła jestem ale
potem mi przechodzi i wszystko jest ok.
Co o tym myślicie, czy któraś z Was miała podobną sytuację do
mojej???
Podpowiedzcie co robić :)