Dodaj do ulubionych

Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:(

21.10.09, 09:45
Witam, jestem z mężem po ślubie dopiero miesiac a znalazłam w
internecie jak odwiedza strony pornograficzne,załamałam się :(, czy
ja już go nie podniecam że musi ogladać inne dupy? Próbowałam z nim
rozmawiać i powidział że nie chciał mi zrobić przykrości i tak tylko
je przeglądał, zreszta to nie pierwszy juz raz jak sie okazało.Co
mam robić teraz jak będe sie z nim kochała bede miała wrażenie ze
wyobraża sobie te na zdięciach :( nie umiem sobie z tym poradzić,mam
taką gule w gardle i nie moge jej przełknąć tak mnie to boli, mam
udawać że wszystko jest w porządku? Nie jest.Myślałam że jestem dla
niego ideałem a chyba jednak nie bo szuka innych wrażeń,ledwo
założylismy internet a on juz takie rzeczy oglada.Jak można takie
rzeczy od tak sobie oglądać, przez niego czuje sie nieatrakcyjna,
myslałam że jestem dla niego ideałem a jednak tak nie jest :( :(
Obserwuj wątek
      • agusia3107 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 21.10.09, 19:54
        ja bym sie tym nie przejmowala. taka natura facetow. moj maz czesto zerka na
        laski, mowi do mnie "spojz jakie ma cycki...", gdy pytam kto dzwonil? odpowiada,
        ze Zoska". Musisz swobodniej podchodzic do takich spraw. Co bys powiedziala,
        gdyby przyniusl do domu stos plyt dvd z pornolami i chcial je przejzec? moj tata
        tak zrobil, wcale sie z tym nie kryl(dostal je od goscia ktory rozwozi gazety po
        kioskach) i jakos mama nie uzadzala mu awantur czy pretesji. Poprostu smiala sie
        i stwierdzila, ze na stare lata mozg mu sie przegzal.
        • europejs No to masz fajnych rodzicow 02.01.10, 13:11
          tylko wspolczuc "postepu" w domu
          Zenada

          A co do autorki
          Mysle, ze nie powinno sie pozwolic, zeby przywyknac do takiej sytuacji. Owszem,
          facet zawsze bedzie chcial sobie poogladac to i tamto.
          Nie zmienia to jednak sprawy, ze pewnych granic powinno sie nie przekraczac. Jak
          juz musi, to niech to baran robi tak, zebys ty nic nie wiedziala.

          Jak tak dalej pojdzie to faceci beda obce babki niedlugo obmacywac w autobusach
          i jakies "agusie" beda mowily: nie przejmuj sie, moj tata tak robi i mama sie z
          tego tylko smieje.
          Zenada

          Zdaje sobie sprawe, ze moje zdanie bedzie zdaniem mniejszasci ale mam to w nosie.
          Wiekszosc to dyktatura ciemniakow jak sie mowilo za PRL.
          Nic sie nie zmienilo.
          • pink_dog Re: No to masz fajnych rodzicow 02.01.10, 15:06
            za PRL-u bylo wlasnie tak jak piszesz,
            to wlasnie teraz jest inaczej

            1. za PRL nie bylo internetu
            2. zeby kupic magazyn z babami w slipach trzeba bylo
            isc na hale targowa w niedziele i zaplacic slono
            za kawalek papieru
            3. "Panorama" (taka gazeta w PRL-u) zawsze miala na koncu
            zdjecie baby w kostiumie kompielowym (jedno) i zawsze
            jak gdzies lezala to bylo wyrwane, bo nie bylo sie zywcem
            na czym onanizowac
            ot,co


            • mentice falsz 03.01.10, 08:04
              jestes katoliczka ?
              W Polsce tego sporo. Jak mozna biegac do obcego faceta w sukience i
              szeptac mu o rzeczach o ktorych maz sie nie dowie ?
              To jest dopiero falsz i obluda. I wy kobiety oczekujecie intymnosci
              a potem lecicie do kieckowego.
          • lia.13 Re: No to masz fajnych rodzicow 02.01.10, 22:04
            nie piernicz. ja też oglądam a jestem kobietą. tyle tylko, że mój facet się
            śmieje, że ja "te z treścią" oglądam ;) Zatem jak mamy razem oglądać to pod mój
            gust wybieramy film, a po filmie, albo czasem już w trakcie zaczyna się zabawa ;)
          • ritsuko A kim Ty jesteś żeby oceniać jej rodziców? 03.01.10, 11:03
            Moi nigdy się tak nie zachowywali, ale jakoś przyjmuję do wiadomości, że różni
            ludzie się różnie zachowują i jeśli obojgu to pasuje to jest wszystko ok.
            Krzywdy nikomu nie robią, porno nie jest zabronione, jest czymś normalnym.
            Co do autorki to nie potępiałabym od razu partnera i nie przeceniała roli tych
            panienek z netu- męska psychika jest inna niż kobieca :).
            Jeśli przeszkadza Ci to- porozmawiaj z nim i ustalcie jakiś kompromis- nie
            narzucaj mu nic, ale staraj się pokazać, że Ciebie to rani i dlaczego (bo
            myślisz, że jesteś nieatrakcyjna, bo myślisz, że podczas seksu wyobraża je
            sobie- wprost- w końcu to Twój mąż!)
            • ma_dre Re: A kim Ty jesteś żeby oceniać jej rodziców? 22.09.10, 15:53
              "porno nie jest zabronione, jest czymś normalnym" co za bzdet! To ze zjawisko jest prawnie i spolecznie dopuszczalne oraz ze staje sie coraz powszechniejsze nie znaczy ze jest czyms normalnym! Do wszsytkiego w zyciu mozna sie przyzwyczaic : do ogladania kopulujacych par tez... Nie szastalabym tak pojeciem normalnosci.
    • tojatojatoja Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 21.10.09, 20:01
      Wrzuć na luz!

      Nie ma ideałów i Ty na pewno też nim nie jesteś, nawet dla swojego męża. I nie ma w tym żadnej tragedii. Naprawdę!

      To chyba normalne, że ogląda inne panny i nie ma to z Tobą nic wspólnego. Dopóki tylko ogląda! ;-)

      Nie grzeb w kompie i nie szukaj, co on tam ogląda, bo "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal". ;-)
      • zielony.raj To jest problem 02.01.10, 18:22
        "To chyba normalne, że ogląda inne panny i nie ma to z Tobą nic wspólnego.
        Dopóki tylko ogląda!"

        Skąd wiesz, że nie ma z nią nic wspólnego. Ja myśle, że ma.. Faceci lubią łatwe,
        dziwkowa.te laski z duzymi balonami, robiące wszystko w łóżku bez mrugnięcia
        okiem, a większość tzw. zwykłych kobiet uprawia seks raz na tydzień przy
        zgaszonym świetle.
        Wystarczy, ze bedziesz w ciąży, po porodzie lub zachorujesz i nie będziesz dla
        niego seksualnie dostępna i cię zdradzi. Dzisiejsi faceci sa tylko na dobre. Gdy
        się dzieje źle, to spiep.ają gdzie pieprz rośnie, albo prosto w ramiona innej
        kobiety.
        • senseiek kiedy kobieta jest wszedzie dama to czas zmienic;) 03.01.10, 09:47
          > Faceci lubią łatwe
          > ,
          > dziwkowa.te laski z duzymi balonami, robiące wszystko w łóżku bez mrugnięcia
          > okiem, a większość tzw. zwykłych kobiet uprawia seks raz na tydzień przy
          > zgaszonym świetle.

          No to trudno sie dziwic, ze masz takie podejscie do tematu jakie masz skoro uprawiasz seks raz na tydzien przy zgaszonym swietle.. :)
          Kto ma wieksza szanse na bycie zdradzonym? Zona-dziwka w lozku, czy zona-cnotka?
          Bedziesz zdradzona nie raz, ale ogladanie filmow dla doroslych nie bedzie mialo z tym nic wspolnego. Tylko Twoje cnotliwe podejscie do seksu.

          > Wystarczy, ze bedziesz w ciąży, po porodzie lub zachorujesz i nie będziesz dla
          > niego seksualnie dostępna i cię zdradzi.

          Tylko idiotka seksualna nie jest seksualnie dostepna- przeciez mozna uprawiac seks oralny.. reczny.. analny.. itd. itp. na dziesiatki sposobow bez penetracji.

          > Gdy
          > się dzieje źle, to spiep.ają gdzie pieprz rośnie, albo prosto w ramiona innej
          > kobiety.

          Od Ciebie spieprzaja, bo zona ma byc w salonie dama, a w lozku dziwka. Jesli okaze sie ze w obu jest dama, to czas zmienic kobiete na inny model.. ;)
        • nunez74 Do: zielony.raj 03.01.10, 11:53
          Trochę mi twój wątek podnosi ciśnienie bo brak w nim minimum logiki.
          Skoro uciekają w ramiona innej kobiety to pewnie kobiety (jako ogół)
          nie są bez winy. Poza tym skoro można dostać coś więcej niż
          od: "zwykłych kobiet raz w tydniu przy zgaszonym świetle" to nie ma
          się nad czym zastanawiać. Problem polega na czym innym: Facet wierzy
          że kobieta po ślubie nie zmieni się lecz ona się zmienia. Za to
          kobieta wierzy że facet po ślubie zmieni się lecz on się nie
          zmnienia. Skoro kawaler przed ślubem miał dajmy na to 4xtygodniowo
          super a teraz ma 1x byle jak to zupełnie normalne że ucieka gdzie
          pieprz rośnie. I nie pisz proszę o ciążach czy porodach bo nie
          trwają one całe życie. A na marginesie dodam że dla bystrej babki
          ciąża czy dzieci nie są problemem - takie zawsze coś wymyślą i jest
          super.
    • koni42 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 23.10.09, 13:27
      Witaj. Jest to dla Ciebie zapewne szok, bo jak wywnioskowałam z
      Twojego postu, dla ciebie są TO TEMATY obce. Nie przejmuj się. Twój
      mąż jak każdy mężczyzna jest wzrokowcem. Oglądanie stron o
      zawartości pornograficznej nie oznacza, że on "ciebie nie kocha",
      czy "już mu się nie podobasz", i "ty go nie podniecasz". A ie
      myślałaś, żeby pooglądać razem z nim? :-)Co najbardziej Cię
      stresuje? Ze odwiedza te strony wogóle, czy że jakaś inna obieta
      może mu się podobać bardziej niż Ty? Nie czuj się zagrożona, bo jest
      to TYLKO wirtualny świat. Gdyby mąż nie był zdecydowany na Ciebie,
      to nigdy by z Tobą nie był!!!! I pamiętaj, ze wszystko, co przestaje
      być zabronione robi się nudne...W związku z tym nie myślałaś, żeby
      pooglądać razem z nim? :-)
      • mala220 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 23.10.09, 18:46
        ja tez sie zgdzam z przedmowczyniami. faceci ogladali, ogladaja i beda ogladac.
        mojego tez kiedys przyłapałam ;) jak ogladal duze piersi (ja mam małe). jak
        chce- niech oglada- w koncu w domu nie ma takich duzych. potraktuj to na luzie.
        to nie znaczy, że Ciebie nie kocha. Po prostu chce popatrzec na cos innego, niż
        ma w domu.
      • krzysztof-lis nie w pornolach jest problem... 08.12.09, 19:18
        > Jest to dla Ciebie zapewne szok, bo jak wywnioskowałam z
        > Twojego postu, dla ciebie są TO TEMATY obce.

        I to jest clue całego problemu.

        Bo najważniejsze nie jest to, że ON OGLĄDA, tylko że ONA O TYM NIE WIE. I to, że
        on się WSTYDZIŁ JEJ POWIEDZIEĆ.

        Jeśli para ludzi nie potrafi ze sobą szczerze, bezpruderyjnie, porozmawiać o
        seksie, to ani im nie będzie w łóżku dobrze, ani poza nim nie będą szczęśliwi.
        • olala_29 Re: nie w pornolach jest problem... 02.01.10, 15:29
          Ja na przykład wcale nie mam ochoty wiedzieć, czy i dlaczego mój mąż ogląda
          pornosy (nie "pornusy"). Kiedyś razem oglądaliśmy (z 5 epizodów w naszym
          życiu)ale dla mnie to jest żenujące, głupie i z lekka obleśne (z boku widziany
          seks jest dla mnie bardzo śmieszną gimnastyką i nic na to nie poradzę ;-).

          Jeśli potrzebuje - niech ogląda ale ja nic o tym wiedzieć nie chcę; tak jak nie
          mam potrzeby asystować mu w toalecie przy wypróżnieniach, choć jego zdrowie jest
          dla mnie ważne.

          Autorce wątku polecam aż tak bardzo się nie przejmować (choć rozumiem ją bo dla
          mnie było bardzo przykre gdy to "odkryłam"). I za całą mocą podpisuję się pod
          radami, żeby nie szperać facetowi w komputerze (czy czymkolwiek innym typu
          komórka)z bardzo wielu powodów m.in. z szacunku dla cudzej intymności.
    • asia1605 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 26.10.09, 14:43
      ja mialam identyczna sytuacje. jestesmy po slubbie 2 lata ale teraz
      juz nie oglada tych filmow z taka czestotliwoscia jak kiedys. nie
      marw sie on to robi rowniez dlatego ze chce podpatrzec rozne rzeczy
      zeby potem je wykorzystac z TOBA!!! i wcale podcas seksu nie bedzie
      myslal o tych laskach tylko o tym jak Ci jest dobrze:)
      moj maz zawsze mowi ze sa to filmy szkoleniowe a nie
      pornograficzne:) sprobuj spojrzec na to z tej strony i moze
      poogladasz razem z nim? moze akurat Ci sie spodoba w koncu moze to
      byc calkiem niezla zabawa:) bynajmniej dla nas byla;) jak sie juz z
      tym uporalam. bo na poczatku tez plakalam w poduszke ze mnie nie
      chce nie podobam mu sie itd. ale to wcale nie tak

      trzymaj sie i sprobuj:)
        • andy-3 Re:do doktora z nim razem! 02.01.10, 17:43
          Uzależnienie od pornografii to zazwyczaj też nałóg masturbacji, czyli "kochania siebie"...
          Tak jak zakochany w sobie Narcyz, nałogowy masturbant ma problemy
          z więzią z niby-kochaną.Niby,bo woli,oj woli wyrzucać swój życiodajny i szczęściodajny eliksir w papierze toaletowym do kibla!
          Są lekarze-seksuolodzy co leczą seksoholizm.
          W każdym większym mieście jest jeden lub dwu lepszych.
          Trzeba popytać,a nie opierać się na znanymlekarzu - bo będzie masakra!! Do lekarza trzeba iść we dwoje,bo inaczej mężuś zamanipuluje. Manipulacja to jedno z jąder każdego uzależnienia, każdego nałogu.
          Mówiła o tym pięknie p.Ewa Wanat w TokFM razem z jednym dr,który poleca dobrych lekarzy na antenie.Do doktora razem!!
    • amocyklina Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 04.11.09, 12:50
      Doskonale Cię rozumiem, nonka24. Też mi było z tym ciężko, ale co zrobić. W moim
      przypadku odpada wspólne oglądanie, ponieważ mnie nie rajcuje to co ogląda mój
      mężczyzna. Ustaliliśmy, że niech ogląda, ale ja wolę nie wiedzieć co i kiedy ;-)
      przyjęłam jednak taktykę - dawać mu tyle seksu ile tylko chce, tak żeby nie miał
      już ochoty machać do innych ;-)
      • deodyma Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 29.12.09, 09:07

        lil-lia napisała:

        > a mi sie wydaje ze jak robi to raz na jakis czas to nie jest zle,
        zaczelabym si
        > e
        > martwic jakby ogladal je codziennie .... bo wtedy ma powazny
        problem
        >






        nie on ma wtedy powazny problem, tylko ten prpblrm moze lezec po obu
        stronach.
        nie widze nic dziwnego w ty,, ze facet oglada pornosy, bo ogladam z
        mezem i co z tego?
        moze facetopwi czegos brakuje w zwiazku?
        nic sie nie dzieje bez powodu.
    • rumcajs68 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 07.12.09, 22:00
      Jest taki świetny sposób, żeby zablokować strony pornograficzne w internecie. Parę kliknięć myszką i mąż nigdy już się nie dostanie na żadną z nich, i nawet nie będzie wiedział, dlaczego. Problem jest, niestety, taki, że nie spotkałem jeszcze żadnej kobiety, która by potrafiła wykonać taką prostą operację na komputerze.
      • twojabogini Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 08.12.09, 09:05
        To bardzo bym prosiła - potrzebuję zabezpieczeń dla syna - do tej
        pory korzystał z netu pod nadzorem, ale teraz chciałby już
        samodzielnie. Wiem, ze mogę zablokowac niepożądane treści i nie
        martwić się że obejrzy cos na co nie jest przygotowany, ale nie wiem
        jak to zrobić. Będe wdzęczna za opis tych paru kliknięć.
        • rumcajs68 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 08.12.09, 13:50
          Tutaj niestety Cię rozczaruję, bo żeby odpowiedzieć Ci na to pytanie, muszę wiedzieć, jaki masz komputer, jaki system operacyjny, jaka przeglądarka internetowa, kto jest dostawcą internetu, od kiedy masz internet itp. Rozumiem, że jako kobieta możesz nie wiedzieć, że bez tych danych nie jestem w stanie podać Ci wskazówek, dlatego wszystko ci wyliczyłem (chyba o niczym nie zapomniałem).

          A syn, podejrzewam, to wszystko wie (a jak nie wie, to szybko się dowie) i z powrotem sobie odblokuje. Nie słyszałem jeszcze o przypadku, żeby jakaś kobieta przechytrzyła faceta w kwestii znajomości komputera.
          • twojabogini Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 08.12.09, 14:20
            Tutaj ja cię rozczaruję,
            na komputerze znam się o tyle żeby go włączyć, wyłączyć, obsłuzyć
            neta, pocztę, znam dobrze parę standardowych programów, typu excel,
            word, power point, obsługuję tez od biedy programy graficzne, no i
            te do obsługi multimediów.
            Problem filtra pojawił się wczoraj, dziś znam juz typy podstawowych
            zabezpieczeń, wiem jak sprawdzić jakie strony były odwiedzane i co
            zrobić aby historia, formularze, cookiesy i tymczasowe pliki nie
            mogły zostać skasowane. Wiem sporo więcej i na pewno wystarczająco
            tyle, aby moje dziecko bylo zabezpieczone.
            I jeszcze raz - nie chodzi mi o to, aby ograniczyć syna, tylko o to
            aby go ochronić przed niepożądanymi tresciami. To róznica. Moim
            zadaniem jest wychowac go tak, aby tresci szkodliwych dla siebie nie
            szukał.
            • rumcajs68 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 08.12.09, 15:16
              Spoko, spoko, syn na pewno sobie poradzi. To, co wymieniłaś, to zaledwie minimum wiedzy na temat komputera, tego się można nauczyć w ciągu kilku dni. A jak nie będzie wiedział jak, to się zapyta kolegów w szkole i na pewno mu powiedzą, bo teraz praktycznie każdy nastolatek potrafi robić takie rzeczy. Co więcej, on bez większych trudności tak zrobi, żeby korzystać ze stron pornograficznych w taki sposób, żeby wszystkie dane pokazywały, że nie korzysta. Tak więc nawet nie będziesz sobie zdawała sprawy, gdzie zagląda Twój syn. Naprawdę myślałaś, że z Twoją znajomością komputera przechytrzysz nastolatka?

              A swoją drogą czegoś tu nie rozumiem. Skoro piszesz, że potrafisz zabezpieczyć komputer, to po co zwracasz się do mnie o pomoc? I drugie: naprawdę łudzisz się, że zabezpieczysz go przed pornografią? Jak nie tu, to znajdzie gdzie indziej. A nawet jeśli nie znajdzie (w co wątpię), zostanie pośmiewiskiem wśród kolegów, którzy będą się z niego nabijać, że nie widział tego, co oni widzieli, czy też jest niedoświadczony seksualnie. Sama pomyśl, co dla niego lepsze: czy patrzenie na coś, co i tak wszyscy oglądają, czy skazanie go na pośmiewisko rówieśników?
                • rumcajs68 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 08.12.09, 17:18
                  No właśnie widać, jak się nauczyłaś, skoro nadal nie umiesz sobie poradzić. Facet nawet jak nie wie, to się nie zapyta ze wstydu, i to go motywuje do samodzielnego rozwiązania problemu. A kobiety wolą robić z siebie sieroty i później najprostszych rzeczy nie potrafią zrobić, gdy zabraknie mężczyzny.

                  Nie wyobrażam sobie normalnego nastolatka, który przynajmniej od czasu do czasu nie ogląda pornografii. Po pierwsze, ma taki instynkt biologiczny, a po drugie, nawet jak z jakichś względów go nie ma (wtedy oczywiście jest to już sygnał, że coś z nim jest nie tak), to zrobi to z czystej ciekawości, z namowy kolegów, żeby nie odstawać od nich przy rozmowach. Oglądanie pornografii jest nie tylko akceptowalne wśród nastolatków, z wielu względów jest wręcz wskazane. Jak myślisz, jak znajdzie dziewczynę i nie będzie wiedział "jak to się robi", to co ta dziewczyna sobie o nim pomyśli?
                  • e.i.t.h.e.l Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 03.01.10, 12:27
                    "Jak myśl
                    > isz, jak znajdzie dziewczynę i nie będzie wiedział "jak to się robi", to co ta
                    > dziewczyna sobie o nim pomyśli?"


                    Naprawdę myślisz, że jakieś przypadkowe porno jest najlepsza metodą instruktażową? Jakbym ja miała przeżyć swój pierwszy raz i nagle facet wyskoczyłby mi z jakimiś wygibasami z takich filmów, to bym się chyba wystraszyła. Przecież to wszystkie się dzieje naturalnie i uczysz się na kolejnych razach, na żywo. Nasi przodkowie nie mieli dostępu do takich filmów, a jednak wiedzieli co i jak.
                • makakson Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 02.01.10, 13:09
                  > I naprawdę uważasz, ze młodzi chłopcy masowo ogladaja pornografię? I
                  > ze to jest akceptowalne w grupie dajmy na to 10-14 lat?

                  Oczywiście, zgodnie z tym co napisał przedmówca - bardziej bym się martwił,
                  gdyby chłopak nie oglądał.

                  I nie łudź się, że zabezpieczysz komputer tak, żeby do porno dostępu nie miał -
                  najwyżej podszkolisz chłopaka w omijaniu zabezpieczeń, co mu na zdrowie tylko
                  wyjdzie, bo to przydatna umiejętność :) A w ostateczności, zawsze ktoś mu film
                  na pendrive skopiuje. To łatwiej niż za moich czasów szczenięcych, gdy trzeba
                  było po kryjomu przegrywać kasety video. A jakie były nerwy, gdy jedna wkręciła
                  się w magnetowid i trzeba było cały rozkręcać, żeby starzy się nie kapnęli...
                  Ech, pokolenie redtube nie zna tych emocji :)
            • samson.miodek Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 03.01.10, 05:33
              A nie lepiej usiasc z synem i pokazac mu kilka stron jak moga
              wygladac i wtedy dzieciak wie ze jak przypadkiem wejdzie na taka
              stronke to wtedy sie bez paniki wycofuje i opuszcza owa
              strone.Zaufanie do dziecka i nauka zeby wiedzial jak rozpoznac
              niepozadana strone.Filtry filtrami, ale zawsze jest ryzyko ze jednak
              wyladuje na takiej stronie.

              NIe wiem jak takie filtry dzialaja, ale wydaje mi sie ze jak dzieciak
              bedzie chcial wejsc na strone pornograficzna to na nia wejdzie.Jak ty
              zablokujesz to pojdzie do kolegi.
          • zamknij_oczy Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 03.01.10, 18:48
            rumcajs68 napisał:

            > Tutaj niestety Cię rozczaruję, bo żeby odpowiedzieć Ci na to pytanie,
            muszę wie
            > dzieć, jaki masz komputer, jaki system operacyjny, jaka przeglądarka
            internetow
            > a, kto jest dostawcą internetu, od kiedy masz internet itp. Rozumiem,
            że jako k
            > obieta możesz nie wiedzieć, że bez tych danych nie jestem w stanie
            podać Ci wsk
            > azówek, dlatego wszystko ci wyliczyłem (chyba o niczym nie
            zapomniałem).

            Większych bzdur dawno nie czytałem. A po co ci wiedza "jaki ma komputer,
            kto jest dostawcą internetu, od kiedy ma internet, jakiej przeglądarki
            używa"? Widać, że próbujesz grać omnibusa komputerowego, a tak naprawdę
            masz znikomą wiedzę. Skoro miałeś zamiaru udzielić wyczerpującej
            odpowiedzi, to się na temacie nie znasz i tyle. Trzeba było lepiej
            siedzieć cicho, bo tylko ośmieszyłeś się.

            > A syn, podejrzewam, to wszystko wie (a jak nie wie, to szybko się
            dowie) i z po
            > wrotem sobie odblokuje. Nie słyszałem jeszcze o przypadku, żeby jakaś
            kobieta p
            > rzechytrzyła faceta w kwestii znajomości komputera.

            Sam sobie zaprzeczasz. Po co zabierałeś głos w tym wątku, skoro najpierw
            radzisz filtrowanie treści www, by chwilę później napisać, że to i tak
            bez sensu, bo nawet dziecko i tak znajdzie obejście. Przypominam, twoja
            pierwsza rada skierowana była do młodej kobiety która ma męża, można
            więc zakładać, że posiada on nieco większą wiedzę n/t komputerów niż
            dziecko. Twoje wypowiedzi są pozbawione logiki i sensu, wyglądają jakbyś
            chciał pochwalić się wiedzą której nie posiadasz.


            Wracając do tematu - moim zdaniem nawet skuteczne blokowanie nic nie da.
            Lepiej żeby nastolatek zaspokoił się w domowym zaciszu, niż szukał
            erotycznych atrakcji poza nim. Nie należy go śledzić w tym temacie,
            lepiej porozmawiać o dojrzewaniu i dać mu trochę swobody, zostawiania
            samego żebym mógł się zaspokoić, bo przesadne ściganie może doprowadzić
            do nerwicy i problemów seksualnych, przyspieszonego wytrysku itp.
            Podobnie z mężem. Lepiej porozmawiać na spokojnie, wyjaśnić sobie to i
            owo - może ma niespełnione fantazje seksualne i dlatego szuka w
            internecie podniety. Niech o nich opowie, jak spróbujecie tego co chce,
            to z pewnością będzie czuł mniejszy pociąg do pornografii.
        • trans.sib Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 08.12.09, 22:35
          twojabogini napisała:

          > To bardzo bym prosiła - potrzebuję zabezpieczeń dla syna - do tej
          > pory korzystał z netu pod nadzorem, ale teraz chciałby już
          > samodzielnie. Wiem, ze mogę zablokowac niepożądane treści i nie
          > martwić się że obejrzy cos na co nie jest przygotowany, ale nie
          wiem
          > jak to zrobić. Będe wdzęczna za opis tych paru kliknięć.

          To może jak nie znasz się na komputerach, to po prostu wykastruj
          synka?

          Przepraszam, ale jak czytam takie "mamuśki" to mi się nuż otwiera...
          Co złego w edukacji seksualnej ze stron xxx? A co, może ty będziesz
          mu pokazywać na pacynkach jak to się robi? Pamiętam jak w 6 klasie na
          Biologii nam coś tam tłumaczyli. Do dziś pamiętam jaki przerażający
          obraz scen prokreacji miałem po tej lekcji w głowie.
          • izula03 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 08.12.09, 23:21
            Do tego się dojrzewa a nie się wypacza..Miałeś kolegów w podstawówce którzy w
            wieku 8 lat napastowali dziewczynki albo udawali na sobie gwałt, nie wspomnę o
            masturbacji..15 latek co ma wiedzieć to już wie a krzywdę można mu zrobić na
            całe życie.. A może zabierzesz syna do burdelu na ten pierwszy raz?.. Niech
            profesjonalnie się tym zajmą..
            PS Ja lobię pornusy i z moim oglądam..
            • trans.sib Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 08.12.09, 23:42
              > Do tego się dojrzewa a nie się wypacza..Miałeś kolegów w
              podstawówce którzy w
              > wieku 8 lat napastowali dziewczynki albo udawali na sobie gwałt,

              Nie i myślę, że to jednostkowe przypadki, w dodatku nie jest tutaj
              winą zobaczenie czegoś w Internecie. Takie zachowania dotyczą dzieci
              doświadczających przemoc i brak opieki w swoich rodzinach, gdyż nie
              chodzi tu tylko o sferę seksualną. Ja śmiało stawiam tezę, że nie
              chodzi w ogóle o sferę seksualną, bo opisane zachowania to tylko
              sposób na kanalizowanie pewnych skumulowanych emocji, których
              przyczyną jest otoczenie tak zachowującego się dziecka.

              nie wspomnę o
              > masturbacji..15 latek co ma wiedzieć to już wie a krzywdę można mu
              zrobić na
              > całe życie..

              O masturbacji to się myśli dopiero od około 13 roku życia, jak coś
              "dziwnego" zaczyna się dziać w twoim organizmie. Będąc chłopcem, bez
              potencjału biologicznego nic nie zdziałasz w tym temacie, choćbyś
              nawet bardzo chciała.

              > A może zabierzesz syna do burdelu na ten pierwszy raz?.. Niech
              > profesjonalnie się tym zajmą..
              > PS Ja lobię pornusy i z moim oglądam..

              Jesteś przewrażliwiona. Nawiązuj dobre i liczne relacje z dziećmi, to
              nie będziesz miała czego się obawiać. Niestety kiedyś będziesz
              żałowała, że wprowadzasz stosunek strażnik-podopieczny do kontaktów
              ze swoim synem.

              Mi rodzice nigdy nic nie zakazywali. Mówili tylko "jak sobie
              pościelisz, tak się wyśpisz", ewentualnie pomagali opisem swoich
              doświadczeń w danym temacie i uważam, że wychowali mnie bardzo
              dobrze. Za to miałem z nimi dobre, partnerskie relacje i co
              najważniejsze bardzo bogate ilościowo. Ojciec zabierał mnie nawet
              czasem do pracy (na wagary!!!), przez co interesował mnie świat,
              który mi przedstawiał. Odbiło się to bardzo pozytywnie na mojej
              karierze zawodowej, gdyż miałem bagaż nieocenionych doświadczeń
              przerodzonych w kompetencje oraz czystą wiedzę z różnych tematów,
              których próżno szukać w szkolnych podręcznikach.
              • izula03 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 09.12.09, 08:12
                Masz rację, jestem przewrażliwiona szczególnie w sferze seksu nieletnich.. Tak
                się akurat zdarzyło że był taki przypadek w mojej szkole oparty właściwie na
                filmach pornograficznych które ośmiolatek znalazł w szufladzie swojego brata..
                Nie wydaje mi się że takie filmy są zdrowa drogą do wprowadzenia kogoś w sferę
                seksu.
                Jeśli rodzic mówi -jak sobie pościelisz tak się wyśpisz to moim zdaniem mówi
                dziecku- nie obchodzi mnie co robisz, sam za to odpowiadasz. Moich rodziców
                obchodziło i zawsze pokazywali mi inne rozwiązania nawet takie które ich
                zadaniem były dla mnie złe, to ja miałam wybór ale nigdy nie miałam poczucia że
                im na mnie mnie zależy.
                Mój tato nie zabierał mnie na wagary ale budził we mnie własne ambicje dzięki
                czemu zostałam managerem w wieku 25 lat za granicą.
                Nie uważam się za eksperta w wychowywaniu dzieci, bo jeszcze ich nie mam ale
                zanim pokaże swojemu synowi świerszczyka to nie zdąży się przestraszyć na lekcji
                biologii..
                Takie jest moje zdanie..
                Pozdrawiam
    • evilkath Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 28.12.09, 21:45
      ahahaha uśmiałam się :D Ten wątek to jakaś prowokacja nie? W każdym razie mam
      taką nadzieje. Ja lubię sobie obejrzeć takie filmy, facet lubi sobie obejrzeć,
      razem sobie oglądamy.. a część scen wprowadzamy w życie. Oczywiście nie wszystko
      jest takie proste, przez co bywa że mamy sporo śmiechu :P
    • elza78 odpowiedzi sa powalajace :D 30.12.09, 17:01
      naprawde uwazacie ze nie ma nic zlego w ladowaniu sie skrzywionym obrazem
      seksualnosci?
      nie ma nic zlego w tym ze oglada sie plastikowe lale nad ktorymi pracuje sztab
      upiekszaczy wlacznie z chirurgami plastycznymi i takich samych facetow
      uprawiajacych ze soba sztuczny seks w stylu najpierw analik potem oralik??
      nie widzicie w tym nic nienormalnego?
      to nie jest sytuacja odwzorowujaca prawdziwe zycie :) ja tu polecam ciekawy dosc
      program edukacyjny badz co badz na tvn style - korepetycje z seksu, ktory
      odslania i obala mity jakie stosuje branza porno. zatrwazajace i porazajace jest
      to jaka wiedze na temat aktu seksualnego wynosza z porosoe angielskie nastolatki
      i jak wiele z nich nie uzywa prezerwatyw bo na filmach XXX nikt tego przeciez
      nie robi!!!
      nikt mi nie powie ze ogladanie pornosow przez faceta w zwiazku nie ma znaczenia
      - ma kolosalne to jak wrzucanie smieci do wlasnej sypialni i zamiana w gowno
      tego co miedzy dwojgiem ludzi jest piekne, ktos pisal ze facet w taki sposob sie
      uczy - czego ja sie pytam czegos co z gruntu jest sztuczne i udawane bo chyba
      nikt nie mysli ze te baby po 10h pieprzenia sie przed kamerami maja tam orgazm
      za orgazmem na filmie, to jest PRODUKCJA dla KASY a nie romantyczna schadzka
      dwojga zakochanych - PRACA.
      jak powiedzial malenczuk kiedys nie ogladajmy porno - robmy porno seks jest
      zajebisty jesli sie go odkrywa wspolnie a nie z banda blondynek ze sztucznymi
      cyckami obslugiwanych przez facetow o wydluzonych chirurgicznie fiutkach...
      • sar36 Re: odpowiedzi sa powalajace :D 31.12.09, 07:28
        elza78 napisała:

        > to nie jest sytuacja odwzorowujaca prawdziwe zycie :)
        [...]
        > to jest PRODUKCJA dla KASY a nie romantyczna schadzka
        > dwojga zakochanych - PRACA.

        Zdaje się, że innych filmów, teatru tez to dotyczy?
        Nie oglądajmy ich!!! Nie chodźmy do teatru!!!

        To nie jest prawdziwe życie!
      • aneta-skarpeta Re: odpowiedzi sa powalajace :D 31.12.09, 08:18
        elza78 napisała:

        > takich samych facetow
        > uprawiajacych ze soba sztuczny seks w stylu najpierw analik potem
        oralik??
        > nie widzicie w tym nic nienormalnego?


        tylko idiota slepo powtarza jak małpa to co pokazuja w tv, świecie
        wierząć że to co pokazuja w tv to prawda i tylko prawda


        > to nie jest sytuacja odwzorowujaca prawdziwe zycie :)


        no wiesz jak para np lubi ostry sex, albo dominacje, albo
        przeberanki to czasem niewiele to sie rozni od takiego filmu:>


        zatrwazajace i porazajace jes
        > t
        > to jaka wiedze na temat aktu seksualnego wynosza z porosoe
        angielskie nastolatk
        > i
        > i jak wiele z nich nie uzywa prezerwatyw bo na filmach XXX nikt
        tego przeciez
        > nie robi!!!


        no i tu pies pogrzebany- pornosy nie sa dla dzieci, nie moga byc
        jedynym żródłem nauki. Ba, nawet nie powinny byc zródłem nauki, a
        jedynie inspiracji najlepiej juz w dorosłym zyciu gdy odróżniamy
        fakty od fikcji

        > nikt mi nie powie ze ogladanie pornosow przez faceta w zwiazku nie
        ma znaczenia
        > - ma kolosalne to jak wrzucanie smieci do wlasnej sypialni


        ale jesli kobiecie nie przeszkadza, a moze i czasem razem obejrza to
        w czym porblem?

        problem jest TYLKO wtedy gdy facet ogląda sam, próbuje wprowadzac w
        życie nowinki z filmów, a kobiecie to nieodpowiada- a on wtedy na
        niej to w jakis sposób wymusza, albo narzuca



        to jest PRODUKCJA dla KASY a nie romantyczna schadzka
        > dwojga zakochanych - PRACA.



        no a kto powiedział, że sex ma byc romantyczna schadzką?

        :)
        • elza78 Re: odpowiedzi sa powalajace :D 31.12.09, 12:35
          ty skarpeta skoro tylko idiota powtarza to odnies sie do tego:

          asia1605 napisała:

          > nie
          > marw sie on to robi rowniez dlatego ze chce podpatrzec rozne rzeczy
          > zeby potem je wykorzystac z TOBA!!!

          i co idziesz do teatru na otella potem zabijasz meza z zazdrosci? czy moze na
          hamleta i wyzynasz w pien polowe rodziny :DD
          pornosy sa specyficzna forma kina o ile tak to mozna nazwac i niestety pomimo
          wszelkich peanow na temat ich zajebistosci stanowia licha forme inspiracji
          seksualnej :)
          • aneta-skarpeta Re: odpowiedzi sa powalajace :D 04.01.10, 14:03
            elza78 napisała:

            > ty skarpeta skoro tylko idiota powtarza to odnies sie do tego:
            >
            > asia1605 napisała:
            >
            > > nie
            > > marw sie on to robi rowniez dlatego ze chce podpatrzec rozne
            rzeczy
            > > zeby potem je wykorzystac z TOBA!!!


            a dlaczego mam sie odnosic do słów ktorych nie jestem autorem? kazdy
            mysli i zyje inaczej


            >
            > i co idziesz do teatru na otella potem zabijasz meza z zazdrosci?
            czy moze na
            > hamleta i wyzynasz w pien polowe rodziny :DD


            nie- dlatego ze nie traktuje kina serio nie ma porblemow z tym
            tematem


            > pornosy sa specyficzna forma kina o ile tak to mozna nazwac i
            niestety pomimo
            > wszelkich peanow na temat ich zajebistosci stanowia licha forme
            inspiracji
            > seksualnej :)
            >


            widzisz kazdy gatunek filmowy ma w swoich zasobach produkcje
            srednie, fatalne i calkiem fajne

            pornosów nie mozna traktowac jako dziela wybitne, ale na
            zasadzie "szybkich i wscieklych";) nikt nie oczekuje od porosów
            ambitnego kina, tam ma byc sex. A ludzie lubia rozny sex. Nie kazdy
            lubi sie kiziac i miziac i nawet jak ludzie sie strasznie kochaja i
            szanuja to lubia sie poniewierac w łózku, ciagnac za wlosy, albo
            mowic sprosnosci

            jesli obojgu to pasuje to wszystko ok, nie widze problemu
      • makakson Re: odpowiedzi sa powalajace :D 02.01.10, 13:03
        > nie ma nic zlego w tym ze oglada sie plastikowe lale nad ktorymi pracuje sztab
        > upiekszaczy wlacznie z chirurgami plastycznymi i takich samych facetow
        > uprawiajacych ze soba sztuczny seks w stylu najpierw analik potem oralik??
        > nie widzicie w tym nic nienormalnego?
        > to nie jest sytuacja odwzorowujaca prawdziwe zycie :)

        Dżizas, "Władca Pierścieni" też nie odwzorowywał życie, a przyjemnie się
        oglądało. Także i porno ogląda się dla rozrywki
      • barry.the.babtist podejście kobiety.... 02.01.10, 13:18
        Naprawdę odnoszę wrażenie, że panie traktują te plastikowe lale i panów poważniej niż panowie :)

        to jest PRODUKCJA dla KASY a nie romantyczna schadzka
        > dwojga zakochanych - PRACA.

        Ha ha ha
        No i tu jasno widać różnice w podejściu facetów i babeczek. Powiedz mi jaki normalny facet szuka romantycznych schadzek zakochanych?
        Faceci oglądają pornole bo jest to szybka dawka podniety.

        Słusznie, jeden z moich poprzedników porównał filmy porno do filmów rodem z Hollywood. To że oglądamy film z kolesiem który lata i strzela z gnatem po mieście nie znaczy od razu że chcemy robić to samo w prawdziwym świecie
      • panjahwe Re: odpowiedzi sa powalajace :D 02.01.10, 14:48
        W/g powyższych kryteriów powinno się zakazać oglądania takich kobiecych hitów
        jak M jak martwica mózgu czy inna brzydula, to taki sam wyimaginowany świat,
        stworzony w tym samym celu - daniu ludziom chwilowego zastrzyku serotoniny czy
        innej dopaminy(w tym wypadku raczej kobietom), tak samo wypaczający postrzeganie
        rzeczywistości u widza, jeśli ten widz jest niedostatecznie rozwinięty umysłowo.
        Ta sama siła, jej kierunek, jedynie przeciwny zwrot.
        Wszystko jest dla ludzi(myślących).
        • elza78 Re: odpowiedzi sa powalajace :D 02.01.10, 14:54
          eeee moze cie zdziwie ale nie ogladam tego typu filmow nie interesuja mnie
          zupelnie losy wyimaginowanych bohaterow s jak schabowy, jedynym cyklicznym
          programem jaki ogladam jest patolog sadowy a to z zyciem ma wiele wspolnego :P
          nie mam czasu na smieci w moim zyciu, mysle ze moge ze spokojem napisac nie mamy
          bo kiedy ty ogladasz my robimy :P
      • tw.zenek "Elza", a kiedy Ty ostatnio taki film widziałaś? 02.01.10, 15:02
        Bo to, co opisujesz to jest porno z lat 70-80 tych.

        > upiekszaczy wlacznie z chirurgami plastycznymi i takich samych facetow
        > uprawiajacych ze soba sztuczny seks w stylu najpierw analik potem oralik??
        > nie widzicie w tym nic nienormalnego?

        Nie widziałaś nigdy amatorskich filmów? Ta branża też się zmienia. Normalni
        ludzie - nic "upiększonego", ani "wydłużonego".

        > nikt mi nie powie ze ogladanie pornosow przez faceta w zwiazku nie ma znaczenia
        > - ma kolosalne to jak wrzucanie smieci do wlasnej sypialni i zamiana w gowno
        > tego co miedzy dwojgiem ludzi jest piekne, ktos pisal ze facet w taki sposob si
        > e
        > uczy - czego ja sie pytam czegos co z gruntu jest sztuczne i udawane bo chyba
        > nikt nie mysli ze te baby po 10h pieprzenia sie przed kamerami maja tam orgazm
        > za orgazmem na filmie,

        Znów jakieś teorie wzięte z Teresy Orlowski. Nie te czasy, kobieto!
        • senseiek myj sie zielony.raju!! 03.01.10, 10:08
          > Dlatego faceci sa do du.py w łóżku, bo uczą się z takich filmów, a wiele kobiet
          > sie godzi np. na anal, chociaz im krew i gówn.no na przemian z du.py lecą, bo
          > chca grac wyzwolone. Buhahaha! Powodzenia!

          Fajne masz doswiadczenia..

          To ja moze cos doradze na nastepny raz:

          - przed seksem analnym zrob sobie lewatywke pod prysznicem, zeby zadne g.wno nie lecialo. To jest obrzydliwe. Atrakcyjnej, zadbanej, dbajacej o higiene kobiecie mozna wsadzic jezyk do tylka bez zadnych problemow.. A jesli Twoj partner nie lize Cie po tylku, to moze jest to znak, zebys sie po prostu MYLA? Nie sadzisz?

          - stosuj duzo nawilzenia. Przeciez tylek nie ma, tak jak pochwa, wlasnego naturalnego nawilzenia, ktore jest potegowane przez podniecenie.

          - czy tylko odczuwasz orgazm lechtaczkowy? czy zarowno lechtaczkowy i pochwowy? bo jesli tylko lechtaczkowy, to faktycznie anal nie bedzie Ci sprawial przyjemnosci (co najwyzej Twojemu partnerowi- gdyz tamta dziurka jest po prostu ciasniejsza, a im ciasniej tym przyjemniej- zapamietaj to sobie takze do zwyklego seksu i oralka- nie ma to jak zacisniete ciasno usta ;)

          - kup sobie dildo lub wibrator i podczas seksu analnego z partnerem, stosuj do pobudzania sie..
    • bezzebnypirat Ty tak na powaznie? 02.01.10, 13:38
      Jestesmy w podobnym wieku (jezeli w nicku masz wiek) i... nie znam praktycznie
      nikogo, kto nie oglada porno. Niewazne czy zareczony, czy nie; czy zonaty, czy
      nie itp Mowa oczywiscie o facetach.

      Nie wiem w jakim swiecie zylas do tej pory, czy jestes z pruderyjnego srodowiska
      w malej wiosce i codziennie chadzasz do kosciolka, czy inaczej, ale witamy w
      realnym swiecie:-D

      Nie ma to kompletnie nic wspolnego z Twoja atrakcyjnoscia, czestotliwoscia
      waszych stosunkow czy innymi podobnymi czynnikami.

      Porno to szybka dawka podniety, tak jak filmy sensacyjne dawka przygod. Cos jak
      glupawe filmy o milosci dla was;-)

      Jesli chodzi o sztucznosc porno: no jasne, ze tak jest. Tak jak filmy z Jamesem
      Bondem sa przesadzone. Ale czy to ich wada?

      Ktos tu wspominal o analu i oralu w tej kolejnosci - lewatywa czyni cuda;-) Jest
      to dostepne nie tylko w filmach i wsrod degeneratow...
      • elza78 Re: Ty tak na powaznie? 02.01.10, 17:05
        bezzebnypirat napisał:

        >
        > Ktos tu wspominal o analu i oralu w tej kolejnosci - lewatywa czyni cuda;-) Jes
        > t
        > to dostepne nie tylko w filmach i wsrod degeneratow...

        ty drwisz prawda bo chyba nie zdajesz sobei sprawy z tych glupot ktore
        wypisujesz, proponuje ci wobec tego zakupic w aptece zestaw enema do wlewkow
        doodbytniczych wykonac lewatywke po czym wsadzic wlasny palec w swoj wlasny
        tylek wyjac go i ze smakiem oblizac...
        powodzenia :)
        ROTFL
      • zielony.raj Re: Ty tak na powaznie? 02.01.10, 18:36
        "Ktos tu wspominal o analu i oralu w tej kolejnosci - lewatywa czyni cuda"
        O jakis ty nowoczesny i miastowy! Ciekwae czy tobie też twoja partnerka robi
        lewatywe i wkłada sztuczne dildo? Pewnie nie, bo to kobieta ma byc ta sztuczna
        kukłą z którą można wszystko zrobić bo tak jest w tych twoich móndrych filmach
        dla dorosłych.
        • bezzebnypirat Re: Ty tak na powaznie? 03.01.10, 02:22
          Nie moge wejsc w szczegoly, bo bede musial zmienic nick'a na forum - jak widac
          ludzi oburzaja pewne rzeczy;-) No coz, nie wiedza co traca.

          Kobieta, ktora jest sztuczna kukla bedzie zapewne tak traktowana, nie wiem - nie
          szukam. Nie wiem zas dlaczego mialbym zle traktowac kogos, kogo szanuje, cenie i
          z ktorym mile spedzam czas.

          Lodow rozumiem tez nie robisz, bo to upokarzajace dla kobiety? A facet nie lize
          ci cipki, bo to upokarzajace dla faceta? Te czynnosci teoretycznie przyjemnosc
          sprawiaja tylko jednej ze stron.
          • senseiek Re: Ty tak na powaznie? 03.01.10, 10:11

            > Lodow rozumiem tez nie robisz, bo to upokarzajace dla kobiety? A facet nie lize
            > ci cipki, bo to upokarzajace dla faceta? Te czynnosci teoretycznie przyjemnosc
            > sprawiaja tylko jednej ze stron.

            Zielony.raj sie nie myje (zobacz wczesniejsze wpisy.. ;), wiec pewnie jej
            facetowi sie robi niedobrze jak to robi.. ;)
      • misself Re: Ty tak na powaznie? 02.01.10, 23:00
        bezzebnypirat napisał:

        > Jestesmy w podobnym wieku (jezeli w nicku masz wiek) i... nie znam praktycznie
        > nikogo, kto nie oglada porno. Niewazne czy zareczony, czy nie; czy zonaty, czy
        > nie itp Mowa oczywiscie o facetach.

        No to jesteśmy w podobnym wieku.
        Facet, który nie ogląda porno, siedzi obok mnie.

        I żadne z nas nie jest pruderyjne i nie chadza codziennie do kościółka.
        Współczuję Ci wąskich horyzontów.
          • misself Re: Ty tak na powaznie? 03.01.10, 10:05
            free_tybet666 napisał:

            > moze pruderyjni nie jestescie ale on na pewno jest hipokrytą.....

            Nie wiem, skąd ten wniosek. To nie jest tak, że on twierdzi, że nie ogląda. Ja
            wiem, że nie ogląda, chyba że włącza, jak idę do łazienki.
            • senseiek No to jak pojdzie do lazienki,siadz do jego kompa 03.01.10, 10:18

              > Nie wiem, skąd ten wniosek. To nie jest tak, że on twierdzi, że nie ogląda. Ja
              > wiem, że nie ogląda, chyba że włącza, jak idę do łazienki.

              No to jak on pojdzie do lazienki, siadz do jego komputera i wcisnij start > wyszukaj, pozniej klik na "pliki i katalogi", i wpisz *.avi, ewentualnie *.mpg, ew. *.mpeg.. ;)

              Przypomina mi sie sytuacja sprzed paru lat z moimi sasiadami: mieli wspolna ze mna siec, on i ona. Przyszedlem kiedys do nich, i rozmawiamy, robie cos na jego kompie, i mowie mu, ze ma fajne pornole, czy moge sobie skopiowac ;) widzialem je w otoczeniu sieciowym od miesiecy. A ta panienka na to "my nie mamy zadnych pornoli!!!" i do niego "sciagnales jakies pornole?!" i zaczyna sie jazda :D :D
                • senseiek Re: No to jak pojdzie do lazienki,siadz do jego k 03.01.10, 13:01
                  > Masz bardzo wąskie horyzonty: jak facet, to ogląda pornole, jak baba, to nie
                  > umie się posługiwać komputerem... Smutne.

                  Bo jestem realista i znam swiat. Oba stwierdzenia sa w 99% prawdziwe. A jako, ze jestem od 23 lat programista komputerowym, wiec nawet jak kobieta jest po studiach informatycznych programistycznych na AGH, to i tak wg. moich standardow "nie zna sie na komputerach".. :))

                  Ty musisz miec jakis problem ze soba- zmiast napisac "tak, przeszukulam wyszukiwarka, nic nie znalazla", to wyjezdzasz z jakimis prywatnymi pretensjami do mnie..
                  • misself Re: No to jak pojdzie do lazienki,siadz do jego k 03.01.10, 14:48
                    Ależ ja nie szukam wyszukiwarką - jesteśmy oboje na tyle inteligentni, że jeśli
                    mamy coś do ukrycia, to umiemy to ukryć skutecznie. Przynajmniej przed sobą.

                    I nie trzeba być programistą, żeby umieć F3 nacisnąć.

                    Nie czytam czyichś SMSów, maili, nie przeglądam archiwum na GG ani nie kopię po
                    komputerze. To są prywatne sprawy. Po prostu wiem, że nie ogląda filmów porno
                    (bo nie miałby kiedy...), tak jak wiem, że mnie nie zdradza (bo też nie miałby
                    kiedy).
                    • senseiek Re: No to jak pojdzie do lazienki,siadz do jego k 03.01.10, 15:23
                      > Ależ ja nie szukam wyszukiwarką - jesteśmy oboje na tyle inteligentni, że jeśli
                      > mamy coś do ukrycia, to umiemy to ukryć skutecznie. Przynajmniej przed sobą.

                      No to sie osmieszasz, mowiac ze wiesz, ze on nie oglada..

                      Twierdzisz ze 1) on nie zdeklarowal sie, ze nie oglada 2) ty nie szukalas 3) ty przypadkiem nie odnalazlas..

                      Czyli NIC, kompletnie nic nie mozesz wiedziec, bo nie masz nt temat jakichkolwiek informacji procz "pewnosci w swojej glowie".. ;)

                      > I nie trzeba być programistą, żeby umieć F3 nacisnąć.

                      Ale trzeba juz troche wiedziec, jak sie nazywaja rozszerzenia plikow video. A jest ich cale mnostwo. I, ze nie mozesz napisac np. "avi", tylko MUSISZ dac "*.avi".. Nawet programistom zdarzaja sie glupie bledy, a co dopiero uzytkownikom.

                      I nie kazdy wie/pamieta, ze po wcisnieciu F3, TRZEBA zmienic wartosc "Szukaj w: Pulpit" (ktory jest domyslny po starcie komputera), na "Szukaj w: Moj komputer". W przeciwnym wypadku nic sie nie znajdzie, o ile nie jest bezposrednio na Pulpicie..

                      > Nie czytam czyichś SMSów, maili, nie przeglądam archiwum na GG ani nie kopię po
                      > komputerze. To są prywatne sprawy. Po prostu wiem, że nie ogląda filmów porno
                      > (bo nie miałby kiedy...), tak jak wiem, że mnie nie zdradza (bo też nie miałby
                      > kiedy).

                      Lol. No comment.. :)

                      Zdradza sie nie tylko z kochankami w nocy, ale np. z wspolpracownicami z ktorymi sie pracuje. Z klientami do ktorych sie udaje w sprawach sluzbowych itd. itp.
                      Na zdrade wystarczy 5 min na szybki numerek.. :)
                      • elza78 Re: No to jak pojdzie do lazienki,siadz do jego k 03.01.10, 19:44
                        wiesz senseiek w swoim bezmiernym rozumieniu wynaturzen seksualnych nie
                        pojmujesz jednego - nie wszyscy faceci sa taka padlina jak ty zwyczajnie, nie
                        wszyscy MUSZA ogladac, nie wszyscy MUSZA zdradzac :)
                        a seksoholizm to choroba to sie LECZY :D
                        polecam jakas psychoterapie szczerze :)
                          • elza78 Re: I to mowi wzorzec blondynki z kawalow.. Zabaw 03.01.10, 20:35
                            rozczaruje cie, nie jestem blondynka :P
                            jak juz napisalam nei trzeba jesc gowna zeby wiedziec ze jest niejadalne :P
                            nie trzeba probowac arszeniku zbey przekonac sie na wlasnej skorze ze jest
                            trujacy :P
                            natomiast faceta ktory caly rozum ma w organach plciowych i dla ktorego
                            wyznacznikiem statusu materialnego i spolecznego jest korzystanie z coraz to
                            drozszych dziwek nic nie przekona ze porno i platny seks to syf, bo to co oglada
                            i za co placi stanowi o jego wartosci :)
                            jak napisalam - seksoholikow z powodzeniem sie leczy :)
                            • senseiek Re: I to mowi wzorzec blondynki z kawalow.. Zabaw 03.01.10, 21:10
                              > rozczaruje cie, nie jestem blondynka :P

                              Przyslowiowa blondynka jest blondynka platynowa tzn. tleniona brunetka..

                              > jak juz napisalam nei trzeba jesc gowna zeby wiedziec ze jest niejadalne :P

                              Wiem, powtarzasz sie.. ;)
                              I to w dosc nieapetycznym tamacie, moze masz jeszcze jakies przykre wspomnienia po akcjach anal-oral ktore pozostaly w twej pamieci.. :P
                              Ale to przejdzie, jak zaczniesz cierpiec na demencje starcza, to przejdzie.. :P
                      • misself Re: No to jak pojdzie do lazienki,siadz do jego k 03.01.10, 20:47
                        senseiek napisał:
                        >
                        > No to sie osmieszasz, mowiac ze wiesz, ze on nie oglada..
                        >
                        > Twierdzisz ze 1) on nie zdeklarowal sie, ze nie oglada 2) ty nie szukalas 3) ty
                        > przypadkiem nie odnalazlas.
                        > [...]
                        > Zdradza sie nie tylko z kochankami w nocy, ale np. z wspolpracownicami z ktorym
                        > i sie pracuje. Z klientami do ktorych sie udaje w sprawach sluzbowych itd. itp.
                        > Na zdrade wystarczy 5 min na szybki numerek.. :)

                        Nie znasz sytuacji, więc nie oceniaj, czy się ośmieszam, czy nie.
                        Wiem, że nie hoduje krokodyla pod biurkiem, mimo że, o zgrozo, nie zdeklarował
                        się, że tego nie robi, ja nie szukałam ani przypadkiem nie znalazłam. Po prostu
                        wiem, że nie hoduje i już.

                        I tak samo jest z filmami - wiem, co ogląda, bo przez 90% mojego czasu siedzę
                        obok. Przykład z wyjściem do łazienki był jak najbardziej na miejscu: żaden film
                        nie trwa 2 minuty.

                        Naprawdę nie mieści Ci się w głowie, że można komuś ufać bez kontrolowania go?
                        • senseiek Re: No to jak pojdzie do lazienki,siadz do jego k 03.01.10, 21:32
                          > Naprawdę nie mieści Ci się w głowie, że można komuś ufać bez kontrolowania go?

                          Zaufanie to wiara. Subiektywne uczucie.
                          Bezgraniczna pewnosc to wiedza. Musi byc obiektywna.
                          Mylisz wiare, z wiedza.
                          Najmadrzejsi filozofowie mowia "wiem, ze nic nie wiem", co moze byc
                          zinterpretowane jako "niczego nie mozemy byc pewni".

                          > Wiem, że nie hoduje krokodyla pod biurkiem, mimo że, o zgrozo, nie zdeklarował
                          > się, że tego nie robi, ja nie szukałam ani przypadkiem nie znalazłam. Po prostu
                          > wiem, że nie hoduje i już.

                          Brak Ci pokory moja droga.. :)
                          • misself Re: No to jak pojdzie do lazienki,siadz do jego k 04.01.10, 11:50
                            senseiek napisał:
                            >
                            > Brak Ci pokory moja droga.. :)

                            Jak już pisałam, Tobie brak wiedzy o mojej sytuacji - a że nie możesz tej wiedzy
                            zweryfikować, to musisz uwierzyć na słowo, że sytuacja pozwala mi wiedzieć, jak
                            spędza czas mój Mężczyzna. I vice versa. Ten krokodyl musiałby być bardzo
                            maleńki, żebym go przeoczyła.
                        • aneta-skarpeta Re: No to jak pojdzie do lazienki,siadz do jego k 04.01.10, 14:29
                          misself napisała:


                          > I tak samo jest z filmami - wiem, co ogląda, bo przez 90% mojego
                          czasu siedzę
                          > obok. Przykład z wyjściem do łazienki był jak najbardziej na
                          miejscu: żaden fil
                          > m
                          > nie trwa 2 minuty.
                          >
                          > Naprawdę nie mieści Ci się w głowie, że można komuś ufać bez
                          kontrolowania go?


                          no własnie tez nie rozumiem tego ataku na Ciebie

                          moj np na poczatku naszej znajomosci ogladal duzo- nawet sie z tego
                          smialam- byly filmy z tytulami " dziennik opiekunki" itd

                          smialam sie serdecznie,a nie wysmiewalam go ( zeby ktos nie myslal
                          ze sie chowa teraz), ale zauwazylam ze od dosc dawna nie oglada

                          ( tylko sporadycznie wspolnie) i nie mam powodów myslec ze oglada
                          potajemnie- bo i nie mialby kiedy:)

                          mysle ze faceci to nie chodzące penisy i kroliki, ktore musza non
                          stop- jak kazdy maja okresy mocnego zakrecenia sexem,a potem
                          okresowy odpoczynej i stonowanie;)

                          pozatym- respect dla tych co potrafia w czasie kapieli ukochanej
                          wlaczyc film, ustawic odpowiedni moment i jeszcze zrobic to i owo,
                          pozprzatac i udawac niewykonczonego;DDDD
      • workingmum Faceci pornosy, babki harlequiny 02.01.10, 23:50
        Co byś odpisała facetowi (gdyby się taki głupek trafił), który napisałby taki post:

        " Witam, jestem z żoną po ślubie dopiero miesiac a znalazłem w jej rzeczach
        książkę z gatunku "romans" i załamałem się. Czy moja miłośc już jej nie
        wystarcza, ze musi czytać wydumane historie? Itd. itp."

        Wydaje Ci się, że to coś innego? A okazuje się, że to praktycznie to samo,
        zaspokaja w analogiczny sposób potrzeby związane z zaspokajaniem pewnych
        potrzeb, tyle tylko, że romanse są uważane za rzecz przyzwoitą, tyle że głupawą ;)