Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:(

    • misself Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 02.01.10, 17:46
      Lepiej będzie, jeśli porozmawiasz z mężem o swoich uczuciach i wątpliwościach.
      Pisanie na forum chyba nie załatwi sprawy.

      I w ogóle... Nie wpadłabym na to, żeby przeglądać historię pod kątem stron,
      które odwiedza mój narzeczony. Raz, że jest na tyle inteligentny, żeby tę
      historię czyścić, dwa, że to jest pogwałcenie prywatności.
    • lekarzzewsi Facet ZAWSZE ogląda pornosy 02.01.10, 18:20
      Najlepiej oglądaj razem z nim. A jak masz przed tym opory - trzeba było zostać zakonnicą. Aha, i nie zdziw się , jesli przyłapiesz go na onanizowaniu się, to tez faceci robią ZAWSZE - nie ważne czy przed ślubem, czy po ślubie, czy... w dniu ślubu... Pozdrawiam!
    • 0skar Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 02.01.10, 18:20
      Nie zrzedz malzonkowi tylko patrz i ucz sie a bedzie zachwycony.
    • zielony.raj Żona to darmowa prostytutka dla faceta 02.01.10, 18:49
      Plus jeszcze pierze gacie, gotuje i sprząta. Jak widzisz po odpowiedziach
      większości facetów, facet oglądał i będzie oglądał i miał swoje fantazje. A jak
      nadazy sie okazja to cię zdradzi. Skoro ogląda gołe du.py i to ukrywa, to równie
      dobrze może cię zdradzić i to ukryć, nieprawdaż?
      A faceci sa nazywani "wzrokowcami", i że "oni tak mają" ale nie dlatego, że oni
      się z tym urodzili, tylko przez taka kulturę i wpływ telewizję. 99% porno,
      kanałów TV i magazynów o tej treści jest kierowana do mężczyzn. Doprawdy, nie
      wiem co kobiety moze podniecać w dwóch liżących sie laskach lub facecie
      brutalnie wypychającym swoje penisa w tyłek laski. Myślę, że porno jest coraz
      bardziej brutalne, bo ludzie są już nim generalnie przesyceni i potrzebują coraz
      mocniejszych scen i bodźców. Ale porno nie mozna porównywać do seksu i bliskości
      miedzy dwojgiem kochających sie ludzi. Porno to śmieć, gó.wno, seks dla
      prostytutek, dresów, zboczeńców i ludzi z odchyłami, niezdolnych do nawiązania
      normalnych relacji z drugą płcią, których coraz więcej. A to wszystko dzięki
      internetowi.
      • adan.127 Maz to darmowy harlequin dla zony 03.01.10, 01:04
        Dla kobiety porno (tak jak i sex) rozgrywa sie w mozgu. Wiec analogicznie:
        coraz wiecej romansidel i to coraz bardziej fantazyjnych. Pojawia sie w
        ksiazkach i filmach ogladanych przez kobiety trojkaty, gierki, flirty. 99%
        takich kanalow TV i ksiazek skierowanych jest do kobiet. Sa coraz bardziej
        brutalne, opisuja zdrady, kultywuja potzebe odmian o ile tylko nowy facet
        okaze sie bardziej tym przeznaczonym niz obecny. Taka pornografia ale bez
        scen samego sexu. Choc ostatnio i one sie w ksiazkach i filmach dla kobiet
        pojawiaja. Romansilda to smiec, dla samotnych singielek uzaleznionych od
        flirtu, dla dresiar marzacych o stalym zwiazku, zboczonych kobiet nie
        umiejacych obdarzyc uczuciem jednego faceta i ciagle muszacej prowadzic
        swoje gierki. A to wszystko dzieki internetowi.
        • tukan-na-parkanie Re: Maz to darmowy harlequin dla zony 03.01.10, 02:10
          "Dla kobiety porno (tak jak i sex) rozgrywa się w mózgu" - jasne, jasne, dodaj
          jeszcze, że w mózgu mężczyzny :D
          Kobiety mają genitalia i resztę ciała bez zakończeń nerwowych, łechtaczka to
          taki bezsensowny farfocel, a orgazm osiągają na dźwięk słów "kocham cię, weźmy
          ślub".
    • amral Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 02.01.10, 19:00
      Phi, robisz z igły widły, faceci oglądają pornosy bo... oglądają pornosy i tyle,
      tego nie zmienisz, niezależnie od stanu cywilnego itd
      Wrzuć na luz, ja z moją ukochaną czasem oglądne jakiegoś pornosa chociaż w tej
      sytuacji to ona raczej chce niż ja ;)
    • tw.zenek Drogie oburzone, oto 5 sposobów na wyleczenie 02.01.10, 19:02
      męża (faceta) z pornosów.

      Teraz zastanówcie się, które z tych rzeczy zrobiliście
      w ciągu ostatniego tygodnia, a dopiero potem piszcie, że
      to skandal, a on jet zboczony.

      1) seks na stole w kuchni
      2) szybki numerek w czasie wizyty teściów/znajomych
      3) lodzik przed wyjściem do pracy
      4) wjazd do łóżka w miniówie i kozakach
      5) świński telefon/SMS gdy drugie jest w pracy

      Teraz sobie odpowiedzcie, a potem pomyślcie jeszcze raz.
      • elza78 Re: Drogie oburzone, oto 5 sposobów na wyleczenie 02.01.10, 19:31
        zenek nie mow ze ty ogladasz bo zona nie robi zadnej z tych rzecz, to ty biedny
        facet jestes hahahaha
        • tw.zenek Czasem wyjeżdża, bywa też chora.... 02.01.10, 19:41
          Natomiast Ty, jak widzę, masz misję dziejową, pokazania ludziom, że porno jest
          "be". W dodatku jedyna wiedza, jaką na ten temat posiadasz, pochodzi chyba z
          rozkładówek "Playboya" z lat 80-tych. W przeciwnym razie wiedziałabyś, że
          sztuczne cycki i inne "upiększenia" - już dawno są w tym biznesie "passe".
          • tukan-na-parkanie o, wierzysz w "porno amatorskie"? :DDDDD 02.01.10, 20:08
            Faktycznie, od paru lat jest moda na porno amatorskie, ale tylko znikoma część
            filmów na takich portalach (np. polskim "zbiorniku") to przaśne autentyki (i
            wśród nich zdarzają się naprawdę świetne).
            Większość jest albo robiona bez wiedzy kobiety (ukryta kamera; twarz kobiety -
            tak, faceta - bardzo rzadko; panie wyraźnie pijane albo naćpane), albo występują
            w nich prostytutki, traktując to jako reklamę.
            Chyba nie wierzysz, że panie zamieszczające na nich filmiki
            • tukan-na-parkanie Re: o, wierzysz w "porno amatorskie"? :DDDDD 02.01.10, 20:13
              Urwało.
              Chyba nie wierzysz, że filmiki typu "wielki gumowy ogier rozdziera moją mokrą
              myszkę, soczyste zbliżenia" kręcą sobie w nudne zimowe wieczory kobiety spoza
              branży? I wrzucają do netu ku darmowej uciesze internautów?
              • tukan-na-parkanie Re: o, wierzysz w "porno amatorskie"? :DDDDD 02.01.10, 20:15
                Oj, ogier oczywiście żelowy albo z cyberskóry, bo zaraz też zostanę posądzona o
                ćwierćwiekowe opóźnienie cywilizacyjne :D
            • senseiek Re: o, wierzysz w "porno amatorskie"? :DDDDD 03.01.10, 11:12
              > Faktycznie, od paru lat jest moda na porno amatorskie, ale tylko znikoma część
              > filmów na takich portalach (np. polskim "zbiorniku") to przaśne autentyki (i
              > wśród nich zdarzają się naprawdę świetne).

              Swietny amatorski? hehe.. Dla mnie to konflikt pojec.. ;)

              > Większość jest albo robiona bez wiedzy kobiety (ukryta kamera; twarz kobiety -
              > tak, faceta - bardzo rzadko;

              Filmy robione ukryta kamera sa najbardziej podobne do zwyklego zwiazkowego seksu..

              > panie wyraźnie pijane albo naćpane), albo występuj
              > ą
              > w nich prostytutki, traktując to jako reklamę.

              Wejdz na roksa.pl - prostytutki lubia dyskrecje, wiec 99% z nich zaslania twarz..
              • elza78 Re: o, wierzysz w "porno amatorskie"? :DDDDD 03.01.10, 12:18
                rzeczywiscie senseiek jestes normalny skoro wiesz ze prostytutki lubia dyskrecje
                :) musisz placic za seks skoro taki wypas z ciebie :)
                • senseiek Re: o, wierzysz w "porno amatorskie"? :DDDDD 03.01.10, 13:31
                  > rzeczywiscie senseiek jestes normalny skoro wiesz ze prostytutki lubia dyskrecj
                  > e
                  > :) musisz placic za seks skoro taki wypas z ciebie :)

                  Obalalem tylko teze przedmowcy, ze prostytutki bez problemu graja w filmach pornograficznych. Przynajmniej w przypadku polski, to nie jest prawda. Na polskich portalach dla dziewczyn w stylu roksa.pl 99% dziewczyn uzywa pseudonimow, i ma zasloniete, zamazane twarze na fotografiach zeby ktos ich nie rozpoznal.. Kobieta ktora nie ma problemu wystepowac w filmie zaslaniala by twarz na fotografi? Zupelny brak logiki.

                  Co do drugiej czesci Twojej wypowiedzi- z drogich panienek korzystaja najlepsi samcy alfa w stylu prezesow, managerow, czlonkow zarzadow (szczegolnie na wyjazdach sluzbowych ;) itp. ludzie najlepiej zarabiajacy i najlepiej sytuowani. Ich stac na to co najlepsze.

                  Zato desperaci ida do podrzednej knajpy i szukaja najwiekszej pijanej k..wy ktora daje kazdemu za postawienie drinka.. Czy to nie jest zalosniejsze od skorzystania z uslug kobiety ktora bez najmniejszych problemow mogla by sie pokazac na wyborach miss swiata, albo na wybiegu dla modelek?
                  • elza78 Re: o, wierzysz w "porno amatorskie"? :DDDDD 03.01.10, 19:46
                    czyli mowisz ze jako programista aspirujesz pchaniem swojego penisa w platne
                    dziury do bycia prezesem?
                  • elza78 Re: o, wierzysz w "porno amatorskie"? :DDDDD 03.01.10, 19:57
                    senseiek napisał:


                    > Co do drugiej czesci Twojej wypowiedzi- z drogich panienek korzystaja najlepsi
                    > samcy alfa w stylu prezesow, managerow, czlonkow zarzadow (szczegolnie na wyjaz
                    > dach sluzbowych ;) itp. ludzie najlepiej zarabiajacy i najlepiej sytuowani. Ich
                    > stac na to co najlepsze.

                    samcow alfa stac na syfa, HIV'a, zoltaczke, chlamydioze, rzesistka i inne cuda
                    jedne lepsze od drugich :)
                    facet ktory sypia z diva to syfiarz chocby byl prezydentem :)

                    widze ze masz dziwne pojecie tego co najlepsze - z gosci ktorzy chodza do
                    agencji i korzystaja z platnego seksu leje wiekszosc moich kumpli bo to padaka
                    jest i nikt sie tym nei chwali ze nie stac go na poderwanie babki i musi placic
                    za to zeby umoczyc :P
                    wiadomo zeby poderwac ekstra kobiete trzeba wysilic cialo i UMYSL niektorym w
                    tym drugim bozia poskapila :P wiec sie posilkuja pieniadzem :P
                    • senseiek Re: o, wierzysz w "porno amatorskie"? :DDDDD 03.01.10, 20:43
                      > widze ze masz dziwne pojecie tego co najlepsze - z gosci ktorzy chodza do
                      > agencji i korzystaja z platnego seksu leje wiekszosc moich kumpli bo to padaka
                      > jest i nikt sie tym nei chwali ze nie stac go na poderwanie babki i musi placic
                      > za to zeby umoczyc :P

                      Jasne. To pojdz z nimi kiedys i obserwuj jak "podrywaja" kobity w knajpach, to
                      zobaczysz ze pierwsi smiejacy sie, sa pierwszymi stawiajacymi drinki panienkom
                      przy barze.. Roznica czy kupuje sie dziwce barowej, czy prawdziwej dziwce, jest
                      taka ze ta druga (zakladajac ze to nie "tirowka" ;) dba o higiene, i nie bedzie
                      sie pieprzyc pijana, nacpana, w kiblu knajpy po sikaniu i sraniu i bez
                      prezerwatywy przy urwanym filmie..
          • elza78 Re: Czasem wyjeżdża, bywa też chora.... 02.01.10, 20:40
            nie wiem co jest trendy a co passe w branzy porno bo gila mnei sztuczny seks nie
            musze sie posilkowac polproduktami bo mam udane zycie seksualne :)
            odnoszac sie do twojego postu z piecioma zadaniami dla kobiet jeszcze zapytam
            ciebie czy w ciagu ostatniego tygodnia:
            1) przytuliles z pasja swoja babke i powiedziales jej z ogniem w oczach ze jest
            najwspanialsza na swiecie i ja kochasz?
            2) dales jej odczuc ze jest pozadana?
            3) wrzuciles brudne skarpety do kosza na pranie?
            4) pomogles w sprzataniu chalupy i zrobieniu porzadku po obiedzie?

            jak juz sobie odpowiedziales w takim razie wiesz co jest powodem tego ze musisz
            jechac na wlasna reke przy tym co jest na dzien dzisiejszy trendi w branzy porno
            :) podczas gdy zona oglada futra za 10 tysi w internecie :D
            dobre relacje seksualne to PRACA obydwu stron nad tym aby w lozku bylo
            zajebiscie a nie tylko pani obsluguje pana, na stole przed wyjsciem do pracy po
            przyjsciu z pracy z gory z dolu i w locie... takie rzeczy to tylko w pornoskach :P
            • rocco-siffredi powyzsze posty w wiekszosci.... 02.01.10, 21:18
              Pary z 3 krajow wlasnie skonczyly uprawiac wspanialy, ognisty seks, i co sie
              dzieje "po"?
              - Kobieta z USA ciagnie faceta do psychoanalityka by lepiej zrozumieli co
              mniedzy nimi zaszlo
              - Kobieta z Francji ciagnie faceta pod prysznic by sie kochac jeszcze raz.
              -Kobieta z Polski siedzi na brzegu loza i sie zastanawia "Boze moj Boze, co on
              sobie teraz o mnie pomysli?"


              dowcip moze srednich lotow potwierdzajacy smutny fakt, a mianowicie;
              Polki w wieku w wielkiej liczbie ok 25-30 lat sa zakomplesione i zapyziale.
              Brutalnie?
              Pewnie ze tak, ale to kilka rzeczy sie sklada;
              Polki sa wychowywane w niecheci do swojego ciala (katolicyzm +
              drobnomieszczanska obluda) - zaproponowanie Polce pieszczot oralnych -
              wzajemnych, biernych, czynnych - moze byc skwitowane "ojej ja tego nigdy nie
              robilam"
              Wpajanie kobietom w Polsce poczucia winy za odczuwanie przyjemnosci to rzecz
              widoczna na pierwszy rzut oka.
              Rzecz jasna, kiedy dziewczyny wyjada za granice, gdzie ksiadz, mama, papa, i
              rodzinka nie patrza (nie mowiac o kolezankach plotkarach) to Polki cudownie
              bawia sie cieszac sie swoja seksualnoscia ile wlezie (przepraszam za wyrazenie)
              - co moze tez miec deliktany zwiazek z jakoscia i ogolnym zadbaniem polskich
              facetow (wiemy jak jest)


              To ze facet autorki postu oglada pornole to najnormalniejsze na swiecie i nie ma
              nic a nic wspolnego z tym co do Pani czuje i tym ze Pani go podnieca (albo nie
              podnieca) - po protu kazdy facet lubi sobie popatrzec na swierszczyki i juz,
              proponuje zebys go osmielila i byscie poogladali sobie razem, moze odkryjecie
              jakies nowinki, ktore dadza Wam wiecej przyjemnosci, rozkoszy i wniosa cos do
              Waszego zycia erotycznego?
              Bedziesz faceta stresowac, straszyc Kosciolem, plakac, marudzic i sie unosic, to
              gwarantuje Ci efekt odwrotny od tego o ktory Ci chodzi.

              Wiec wyluzuj sie kobieto i zamiast siedziec
              na forach, kup sobie jakis kusy fartuszek albo ciekawe ponczoszki i zrob mu cos
              innego niz kanapki na kolacje

              papa
              • misself O rany, nie jestem Polką! n/t 02.01.10, 23:05
              • elza78 Re: powyzsze posty w wiekszosci.... 03.01.10, 12:16
                nie robie kanapek na kolacje :P
                on robi potem idziemy do lozka czaisz czacze?
                o kobiete i to co z nia robisz trzeba sie umiec starac a nie tylko wymagac
                roznych rzeczy :)
                tyle ze starania sie o dobry seks w pornoskach nie pokazuja a dobry seks zaczyna
                sie juz na kilka godzin przed pojsciem do lozka od wzajemnego ocierania sie o
                siebie w roznych sytuacjach slow, dwuznacznych gestow pomocy w pracac domowych
                aby wszyscy byli wieczorem wypoczeci i sklonni do dobrej zabawy :)
                piszesz ze polki nei robia polki nie robia bo maja facetow do chrzanu -
                odpowiednio zachecona gra wstepna kobieta wiele zrobi, ale skad macie to
                wiedziec w pornolach sie tego nie pokazuje :)
                wiec suma summarum to nie my jestesmy do kitu tylko wy jestescie
                zakompleksionymi troglodytami ktorzy wola ogladac cudze fantazje zamiast
                wymyslac swoje a do kobiety "zabieraja sie" jak do worka z kartoflami nie
                zdejmujac nawet skarpetek...
                ja mam w domu egzemplarz ktory nie oglada i lozka zareczam tylko na tym zyskuje
                jedyny mankament to to ze czesto chodze neiwyspana :P
      • e.i.t.h.e.l Re: Drogie oburzone, oto 5 sposobów na wyleczenie 03.01.10, 13:12
        Ale dlaczego te rzeczy, które wymieniłeś są właśnie nakierowane na doznania faceta? Może gdyby mąż w czasie wizyty teściów strzeli zonie ukradkiem minetkę, a innego wieczora przygotował dla niej kolacje przywdziewając odświętny garniak, lub też jakieś seksowne ciuchy, które ją nakręcają, to może wtedy ta żona tez miałaby większą ochotę na ogólnie pojęte życie seksualne. Tym samym dając i jemu więcej radości.
      • olala_29 Jestem ogromnie ciekawa 05.01.10, 22:42
        Zastanawiam się nad tym co zrobiłby partner kobiety, która z zauroczeniem, maślanymi oczami, wilgotna i w spazmach wpatruje się w figlującego penisa jakiegoś przystojniaka. Ten przystojniak:
        - jest zajebiście przystojny, bez brzuszka i łysinki (jak tenże mężczyzna)
        - ma wielkie przyrodzenie (nie takie jak tenże mężczyzna)
        - ma jakieś 10 lat mniej
        - doprowadza do szaleństwa 3 babki na ekranie i jedną przed ekranem...
        No co ten facet czuje????
        Też ma ochotę pooglądać? A może cieszy się, że jego kobieta dobrze się bawi?

        Panowie jak to jest?
        • kontestatorbg Re: Jestem ogromnie ciekawa 06.01.10, 08:01
          > Zastanawiam się nad tym co zrobiłby partner kobiety, która z zauroczeniem, maśl
          > anymi oczami, wilgotna i w spazmach wpatruje się w figlującego penisa jakiegoś
          > przystojniaka. Ten przystojniak:
          > - jest zajebiście przystojny, bez brzuszka i łysinki (jak tenże mężczyzna)
          > - ma wielkie przyrodzenie (nie takie jak tenże mężczyzna)
          > - ma jakieś 10 lat mniej
          > - doprowadza do szaleństwa 3 babki na ekranie i jedną przed ekranem...
          > No co ten facet czuje????
          > Też ma ochotę pooglądać? A może cieszy się, że jego kobieta dobrze się bawi?
          >
          > Panowie jak to jest?


          Dopóki aktor i jego instrumenty pozostają na monitorze lub w telewizorze to
          cieszę się że moja partnerka dobrze się bawi.
          • sar36 Re: Jestem ogromnie ciekawa 06.01.10, 09:30
            kontestatorbg napisał:
            >
            > Dopóki aktor i jego instrumenty pozostają na monitorze lub w telewizorze to
            > cieszę się że moja partnerka dobrze się bawi.


            Dokładnie tak.
          • aneta-skarpeta Re: Jestem ogromnie ciekawa 06.01.10, 09:31
            wydaje mi sie, że wszystko zalezy od relacji miedzy partnerami.
            Moj ideałem w typie Apollo nie jest, ale doskonale wie ze mnie max
            kręci i mi sie podoba, nie wspominając o miłości


            ja odczuwam z jego strony to samo.


            wtedy ogladanie takich filmow traktuje sie z "przymrozeniem oka", a
            nie jestem naiwna i wiem ze jakby ulica szła Kim Kardashian to mój
            by sie oblizał;)
    • adan.127 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 03.01.10, 00:33
      A moze jest tak, ze laskawie pozwolisz sie mezowie dotknac ledwie raz na
      tydzien a i to przy zgaszonym swietle i w koszuli nocnej. Wiec co ma niby
      robic? Gdybys robila z nim to co w filmach - nie byloby problemy. Moze
      obejrzyj po prostu razem z nim i zobacz, co mu sie tak podoba.

    • adan.127 Dla rownowagi - pornografia emocjonalno -uczuciowa 03.01.10, 00:38
      Dlaczego tyle pisze sie i ocenia tylko o filmach i gazetach z fizyczna
      strona milosci? A co jesli kobieta uwielbia - i to po slubie - romantyczne
      filmy lub ksiazki w ktorych bohaterowie kochaja sie, wyznaja sobie milosc;
      gdy kobieta tak sie angazuje ogladajac, ze az takie uczucia sie w niej
      wzbudzaja?

      Czyz maz nie ma prawa czuc sie takze zdradzany, bo zona w emocjach robi tj
      przezywa uczucia milosne w czasie ogladanego filmu?

      Po prostu kobiety maja pornografie uczuciowa a mezczyzni fizyczna. Taka
      juz natura.
      • workingmum Re: Dla rownowagi - pornografia emocjonalno -uczu 03.01.10, 00:42
        To samo napisałam jakies pół godziny temu :D
        • adan.127 Re: Dla rownowagi - pornografia emocjonalno -uczu 03.01.10, 00:52
          Dodam wiec jeszcze pewne przemyslenie. Moim zdaniem kobiety wygraly juz
          dawno temu pewna kulturalno-cywilzacyjna wojne z mezczyznami o to co jest
          moralne.

          Zauazmy, ze pornografia fizyczna jest dzis przesladowana a pornografia
          uczuciowa - jest wzorem do nasladowania. Facet musi sie pilnowac, udawac,
          ze sex nie jest wazny. A kobiety moga w pelni byc soba. Otwarcie.

          Znajomosci zaczyna sie dzis od uczuc a potem jest sex, czyli dokladnie tak
          jak pragna tego kobiety. A przeciez oficjalne normy mogly byc odwrotne -
          najpierw sex a jak jest ok to moze warto roziwnac uczucie. Moglo dzis
          wydawac sie wrecz smiesznym to, ze para wiaze sie ze soba nie wiedzac jak
          im bedzie razem w lozku.

          Ten swiat nalezy wiec do kobiet. Faceci musza udawac i sie dostosowywac.
          Nawet religia i prawo jest po stronie kobiet.
          • workingmum Re: Dla rownowagi - pornografia emocjonalno -uczu 03.01.10, 01:00
            Lubię mysleć, że kiedyś było więcej typów i schematów, ale oto ostali nam sie
            tylko lubieżni męzczyźni i cyniczne, chciwe kobiety. Ci, którzy hołdowali innym
            wartościom po prostu wygineli, bo wartości te nie sprzyjały przetrwaniu gatunku.

            ;)
            • adan.127 Re: Dla rownowagi - pornografia emocjonalno -uczu 03.01.10, 01:09
              Nawet jesli tak, to wzorzec szczescia (konieczna milosc i uczucie, bez
              sexu mozna sie obyc) pozostal aktualny.

              I facetowi, chcacemu wiecej sexu mozna zarzucic, ze jest zboczony. A
              kobiecie pragcnacej ciagle duzo uczucia i emocji nie mozna.

              Taka juz nasza kultura.
              • workingmum Re: Dla rownowagi - pornografia emocjonalno -uczu 03.01.10, 01:19
                Zgoda, jeśli przedstawisz to w ten sposób.
                Ale są inne pola, na których to damskie przywary są atakowane, więc nie jest to
                tak do końca kobiecy świat.
                A najgorzej piętnowane są męskie zachowania u kobiet i - jeszcze bardziej -
                kobiece u mężczyzn.
                • barry.the.babtist Re: Dla rownowagi - pornografia emocjonalno -uczu 03.01.10, 01:39
                  > A najgorzej piętnowane są męskie zachowania u kobiet i - jeszcze bardziej -
                  > kobiece u mężczyzn.

                  One nie są piętnowane, one są promowane!
              • barry.the.babtist Re: Dla rownowagi - pornografia emocjonalno -uczu 03.01.10, 01:42
                > Taka juz nasza kultura.

                Ja bym powiedział, że biologia. Kultura jest tylko narzędziem w rękach matki natury.

          • workingmum Re: Dla rownowagi - pornografia emocjonalno -uczu 03.01.10, 01:07
            Lubię mysleć, że kiedyś było więcej typów i schematów, ale oto ostali nam sie
            tylko lubieżni męzczyźni i cyniczne, chciwe kobiety. Ci, którzy hołdowali innym
            wartościom po prostu wygineli, bo wartości te nie sprzyjały przetrwaniu gatunku.

            ;)
          • senseiek Glupota w czystej formie.. :) 03.01.10, 11:22

            > Znajomosci zaczyna sie dzis od uczuc a potem jest sex, czyli dokladnie tak
            > jak pragna tego kobiety. A przeciez oficjalne normy mogly byc odwrotne -
            > najpierw sex a jak jest ok to moze warto roziwnac uczucie. Moglo dzis
            > wydawac sie wrecz smiesznym to, ze para wiaze sie ze soba nie wiedzac jak
            > im bedzie razem w lozku.

            Akurat tak bylo zawsze czy to w starozytnosci, czy sredniowieczu czy niedalekiej terazniejszosci, ze cenione bylo bycie dziewica az do dnia slubu.. Czyli kupowanie przyslowiowego kota w worku z punktu widzenia mezczyzn. Glupota w czystej formie.. :)
            • elza78 Re: Glupota w czystej formie.. :) 03.01.10, 12:21
              nie no mysle senseiek ze rozsadnym byloby wziasc sobie za zone prostytutke z A1
              ona jest super wyszkolona i pokaze ci rzeczy ktore ci sie nie snily :)
              tylko czemu tak sie dzieje w niewielu sytuacjach ze prostytutki wychodza za maz
              za klientow?
              • senseiek Re: Glupota w czystej formie.. :) 03.01.10, 12:50
                > nie no mysle senseiek ze rozsadnym byloby wziasc sobie za zone prostytutke z A1
                > ona jest super wyszkolona i pokaze ci rzeczy ktore ci sie nie snily :)

                Jeszcze nigdy nie spotkalem bardziej doswiadczonej prostytutki ode mnie.. ;)))

                > tylko czemu tak sie dzieje w niewielu sytuacjach ze prostytutki wychodza za maz
                > za klientow?

                A ile znasz w realu prostytutek, ze masz takie dane?

                Moim zdaniem, klient to najlepszy material na meza:
                - wyprobowany w lozku, wiec jest 100% pelne zgranie zmyslow miedzy partnerami. Trudno jest mi sobie wyobrazic, zeby prostytutka majac tysiace kandydatow do wyboru (prawde mowiac dziesiatki razy wiecej od zwyklej kobiety), wybrala sobie akurat takiego z ktorym zle sie czuje w lozku, ktory nie daje jej pelnej satysfakcji.
                - wie czym sie zajmowala, wiec nie bedzie stresu z zdradzeniem sekretu, ew. stresu z tym, ze przypadkiem spotka jakiegos innego klienta idac z mezem na spacerze.
                • elza78 Re: Glupota w czystej formie.. :) 03.01.10, 14:37
                  > Jeszcze nigdy nie spotkalem bardziej doswiadczonej prostytutki ode mnie.. ;)))

                  hehe pornosy prostytutki, kochasz kogos bardziej od swojego siusiaka?
                  • senseiek Re: Glupota w czystej formie.. :) 03.01.10, 15:38
                    Pewnie jestem twoim synonimem zepsucia.. :D
                    • elza78 Re: Glupota w czystej formie.. :) 03.01.10, 20:29
                      nie, dziwi tylko ze karmisz nas projekcja swoich zachowan w odniesieniu do
                      wszystkich mezczyzn :)
                      to kim jestes mnie gila bo dla mnie jestes osobiscie nikim na kim by mi zalezalo
                      :P wkurzajaca jest jedynie swiete przeswiadczenie ze skoro ty ogladasz pornole
                      chodzisz na dziwki zdradzasz i tak dalej to wszyscy faceci robia tak samo, coz -
                      mylisz sie :)
                      powiem wiecej - jestes w mniejszosci :)
                      • senseiek Re: Glupota w czystej formie.. :) 03.01.10, 21:50
                        > nie, dziwi tylko ze karmisz nas projekcja swoich zachowan w odniesieniu do
                        > wszystkich mezczyzn :)

                        Dawno nie spotkalem kobiety ktora az tak bardzo nie zna sie na mezczyznach..
                        Jestes niczym alicja w krainie czarow, kiedy przebywasz wsrod mezczyzn, bo niczego nie rozumiesz.. :P

                        > to kim jestes mnie gila bo dla mnie jestes osobiscie nikim na kim by mi zalezal
                        > o
                        > :P

                        Absolutnie nie chcialbym tego zmieniac!!
                        Powiem wiecej- gdybysmy trafili razem na bezludna wyspe to bys musiala sobie przypomniec jak sie robi palcowke, bo bym nie tknal cie nawet patykiem..

                        > wkurzajaca jest jedynie swiete przeswiadczenie ze skoro ty ogladasz pornole
                        > chodzisz na dziwki zdradzasz i tak dalej to wszyscy faceci robia tak samo, coz
                        > -
                        > mylisz sie :)
                        > powiem wiecej - jestes w mniejszosci :)

                        Nigdzie nie powiedzialem, ze chodze na dziwki i nigdzie nie powiedzialem, ze zdradzam. Nigdzie nie powiedzialem, ze uwazam ze wszyscy faceci chodza na dziwki.

                        Jedyne z tego co przytoczylas to twierdze, ze 99% facetow oglada pornole. Przylapalem na tym mojego dziadka jak jeszcze zyl, a u ojca znalazlem swierszczyki. Jestem administratorem sieci osiedlowej sprzedajacym ludziom net. I nakazuje kazdemu udostepniac to co sciagaja. Oczywiscie nie ma ani jednego mezczyzny ktory by nie mial choc jednego pornolna na dysku.. ;)

                        1% nieogladajacych pornole z kobietami, to homoseksualisci- oni ogladaja homopornole.. :P
      • 1dorota1990 Re: Dla rownowagi - pornografia emocjonalno -uczu 18.08.13, 17:37
        zaskocz go -włącz jakies porno i i w trakcie filmu oobciągnij mu kutaska do wyrysku,potem złap go za głowe i niech cie liże az osiagniesz orgazm,oczywiście ty patrzysz na film,jak nie zejdzie głową do pitki,to usiadz mu na ustach,włacz sobie film który cie podnieca ,rób tak dzień w dzień przez chociaż kilka dni,zobaczysz efekty po tygodniu,ale nie kłóc sie z nim i nie wyrzucaj swoich żali

        dniadan.127 napisał:

        > Dlaczego tyle pisze sie i ocenia tylko o filmach i gazetach z fizyczna
        > strona milosci? A co jesli kobieta uwielbia - i to po slubie - romantyczne
        > filmy lub ksiazki w ktorych bohaterowie kochaja sie, wyznaja sobie milosc;
        > gdy kobieta tak sie angazuje ogladajac, ze az takie uczucia sie w niej
        > wzbudzaja?
        >
        > Czyz maz nie ma prawa czuc sie takze zdradzany, bo zona w emocjach robi tj
        > przezywa uczucia milosne w czasie ogladanego filmu?
        >
        > Po prostu kobiety maja pornografie uczuciowa a mezczyzni fizyczna. Taka
        > juz natura.
    • culebre Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 03.01.10, 01:19
      przepraszam, ale czy ty urodziłaś się wczoraj?
    • adan.127 napiszmy prawde - kobiety boja sie porownania 03.01.10, 01:19
      Romantyczne sa opowiesci (w postach wczesniej), ze po co ogladac porno
      jesli najpiekniej jest odkryc sex z wlasna dziewczyna.

      Tak, tylko spojrzmy realnie. Takie poznawanie sexu czesto konczy sie
      dojsciem do etapu milosci w ciemnym pokoju w koszuli nocnej gdzie
      dziewczyna za szczyt swoich mozliwosci za ktory facet powinien byc jej
      wdzieczny uznaje rozchylenie nog lub obrocenie sie na bok i przytulenie. I
      gdyby nie filmy porno kazalaby facetom cieszyc sie z tego co maja.

      Tymczasem dzieki filmom porno kazdy facet moze sie dowiedzec, ze moze
      liczyc na duzo duzo wiecej.

      Kobiety boja sie porownan z filmami; dlatego krytykuja ich ogladanie. To
      jak sluchanie radia wolna europa za prl - gdy jest sie w nudnym zwiazku.
      • workingmum Re: napiszmy prawde - kobiety boja sie porownania 03.01.10, 01:23
        A tutaj na przykład nie masz racji.
        Problem polega na tym, że patrząc na ten sam ekran kobieta i mężczyzna ogladają
        inny film i nie ważne, czy jest to porno, dramat wojenny, czy telenowela. O ile
        facet skupia się na akcji, o tyle dla kobiety wazne sa przede wszystkim relacje
        między bohaterami, a te w porno nie wygladają najlepiej.
        • adan.127 Re: napiszmy prawde - kobiety boja sie porownania 03.01.10, 01:35
          Tak jak facet powinien dostosowac sie do potrzeb kobiety w dziedzinie
          emocji (czesto mowienie "kocham cie", romantyczne kolacje, spacery,
          przytualnki) tak kobiegta powinna dostosowac sie do potrzeb fizycznych. A
          im i tylko im slusza filmy porno. To czysty instruktaz sfery fizycznej.
          Nie oczekujmy po porno filmow z emcojami miedzy bohaterami.

          Zreszta jest dziwna sprawa, ze filmy zawsze albo pokazuja sex - jak
          pornosy - albo tylko emocje - jak wiele romantycznych seriali. Dlaczego
          jest tak, ze jak leci w TV serial o milosci to jest zaklamany, bo pokazuje
          tylko sfere uczuc i emocji oraz rozmow a jak para idzie do lozka to akcja
          nada sie urywa. Kobiety nauczylyby sie od dziecinstwa, ze poza pocalunkiem
          trzeba cos wiecej zrobic w lozku. Takie filmy kobiety i mezczyzni mogliby
          ogladac razem.

          Ale w TV, przynajmniej w oficjalnych godzinach, leca tylko filmy dla
          kobiet. Kobiety kiedys wygraly wojne o to, co jest moralne. Faceci ze
          swoimi filmami musza czekac do poznych godzin nocnych.

          • workingmum Re: napiszmy prawde - kobiety boja sie porownania 03.01.10, 01:47
            Nie stawiam tu znaku równości.
            Porno jest szkodliwe dla dzieci, stąd godziny emisji. Większość dzieci umie
            właczyc telewizor. Tradycja pochodzi z czasów przed wynalezieniem internetu.
            Natomiast zachowaniem analogicznym do miłosnych wyznań jest chwalenie swojego
            faceta. Kobieta chce byc kochana, męzczyzna chce czuć, że ona jest z niego dumna.
            Przyznaję, łatwiej jest kochać kobietę, chociaż ogląda te durne romanse, niż byc
            dumnym z faceta, chociaż ogląda te obrzydliwe pornosy.
            Czyli w sumie masz rację - w związkach macie przechlapane.
            • adan.127 Re: napiszmy prawde - kobiety boja sie porownania 03.01.10, 01:59
              A wlasciwie to dlaczego porno jest szkodliwe dla dzieci a romantyczne
              filmu juz nie? Dlaczego dzieci ucza sie falszywego obrazu milosci,
              opartergo jakoby tylko na emocjach i uczuciach? Dlaczego filmy romantyczne
              takze nie sa zabronione do 18-ego roku zycia? Czyz nie sa to tylko
              przyzwyczajenia naszej cywilizacji i kultury?

              Potem trzeba dzieci oduczac tych wzorcow, opowiadajac takze o sexie.

              Czyz Milosc to nie jednoczesnie uczucie i sex? Ciekawi mnie kto i kiedy
              wpadl najpierw na pomysl by to oddzielic a co ciekawsze od kiedy i dzieki
              komu czesc zwiazana z sexem uznaje sie za gorsza, zboczona itd.
          • bupu Re: napiszmy prawde - kobiety boja sie porownania 03.01.10, 02:25
            > Tak jak facet powinien dostosowac sie do potrzeb kobiety w dziedzinie
            > emocji (czesto mowienie "kocham cie", romantyczne kolacje, spacery,
            > przytualnki) tak kobiegta powinna dostosowac sie do potrzeb fizycznych.

            Święta Mario Magdaleno, a cóż za uproszczenie potworne! Tak, jakby kobieta była
            ciałem eterycznym, żyjący westchnieniami, dla którego seks jest rzeczą obcą, a
            jedyną potrzebą faceta było podymać, bo na co komu jakieś poczucie bliskości,
            czy coś.

            A tu ani jedno, ano drugie, kobiety lubią seks, panowie lubią się poprzytulać,
            nawet jeśli jedne i drudzy udają, że wcale nie, coby się do stereotypu dopasować.

            I'nawiązując do innych postów, dziwną muszę być kobietą, babochłopem może nawet,
            bo włączając pornola nie oczekuję tam trzymania się za rączki i czułych wyznań,
            tylko solidnej dawki seksu z figurami ;) I nie widzę nic złego w oglądaniu tego,
            chyba, że jedzie jakąś poważną parafilią.
      • elza78 Re: napiszmy prawde - kobiety boja sie porownania 03.01.10, 12:23
        wiesz z drugiej strony w pornolach wiekszosc facetow jest niesamowicie obdarzona
        - pewnie stad wasz kompleks malego fiutka :P
        • aneta-skarpeta elza zadziwiajaco duzo wiesz o pornosach 04.01.10, 14:22
          mimo, ze ich nie ogladasz;D



    • alik666 Re: moja racja jest mojsza 03.01.10, 07:32
      nonka24 napisała:

      > Witam, jestem z mężem po ślubie dopiero miesiac a znalazłam w
      > internecie jak odwiedza strony pornograficzne,załamałam się :(, czy
      > ja już go nie podniecam że musi ogladać inne dupy? Próbowałam z nim
      > rozmawiać i powidział że nie chciał mi zrobić przykrości i tak tylko
      > je przeglądał, zreszta to nie pierwszy juz raz jak sie okazało.Co
      > mam robić teraz jak będe sie z nim kochała bede miała wrażenie ze
      > wyobraża sobie te na zdięciach :( nie umiem sobie z tym poradzić,mam
      > taką gule w gardle i nie moge jej przełknąć tak mnie to boli, mam
      > udawać że wszystko jest w porządku? Nie jest.Myślałam że jestem dla
      > niego ideałem a chyba jednak nie bo szuka innych wrażeń,ledwo
      > założylismy internet a on juz takie rzeczy oglada.Jak można takie
      > rzeczy od tak sobie oglądać, przez niego czuje sie nieatrakcyjna,
      > myslałam że jestem dla niego ideałem a jednak tak nie jest :( :(

      Wielka tragedia. Ty zapewne oglądasz swoją "pornografię" czyli zbrodnię na
      poczuciu ludzkiej godności i zdrowia psychicznego - różnej maści tasiemce typu
      "m jak gwno" czy inny "garbaty anioł". I co on ma na to poradzić ? On musi z tym
      żyć na co dzień!

      Musicie więc wypracować kompromis. Zacznijcie oglądać razem ten "internet" a z
      tasiemców zrezygnuj. Wyjdzie wam na zdrowie, zwłaszcza, że oboje zapewne nie
      jesteście ideałami, ale jednak coś was połączyło skoro jesteście razem.

      O kim innym się marzy, a z kim innym się żeni. Bo z takim tylko fizycznym
      ideałem długo by się nie wytrzymało. Poza tym ideały to są tylko na filmach,
      niekoniecznie porno. ;) A jeśli ktoś już musi oglądać obce szpary - bo jeszcze
      jest zdrowy i mu się chce ;) - to lepiej, żeby to były szpary internetowe niźli
      prawdziwe romanse na boku, nieprawdaż ?

      Brzydko pachnie mi to głupawą prowokacją, ale mimo to postanowiłem dopisać się
      do tego "łańcuszka".

      A propos "guli w gardle", jakbyś oglądała ten cały "internet" to byś wiedziała
      czym i w jaki sposób, mężulek może ci gardziołko przepchać. A tak to obcy ludzie
      cię muszą uświadamiać.
      • tukan-na-parkanie Re: moja racja jest mojsza 03.01.10, 12:54
        „Obce szpary” i „przepychanie gardziołka” – masz wyraźny kłopot z seksualnością,
        skoro tak ją wulgaryzujesz. Uważasz, że to sfera brudu i ordynarnych albo
        obleśnych określeń? Protekcjonalnego „przepychania gardziołek”? Nieźle…

        Właśnie o tym pisałam – porno jest OK, kiedy służy seksualności człowieka,
        podnieca ciałami, ruchem, akcją, ale nie jest OK, kiedy odwołuje się do podniet
        pozaseksualnych, przede wszystkim poniżania, którego świetnym przykładem jest
        wulgaryzacja, i nie chodzi mi tu o nazywanie chu-ja chu-jem, bo wulgarne
        znaczenie akurat tego słowa jest wtórne w stosunku do neutralnej etymologii, ale
        o kozackie „lachociągi”, „dupczenie”, „walenie w rozjechane dziury”, „lizanie
        patelni” i tak dalej. Język świetnie ujawnia stosunek człowieka do seksu,
        pokazując, z czym nam się seks kojarzy i jak go uprawiamy. I o ile np. soczyste
        „rżnięcie” oddaje dynamikę akcji i nie odsyła do skojarzeń ze sferą brudu i
        przemocy (tylko do fajnego tartaku :D), o tyle „dawanie dupy” oznacza w
        kontekście seksu dokładnie to, co w swoim drugim, pozaseksualnym znaczeniu:
        przecwelenie, demonstrację siły, pokazanie, kto tu rządzi („żona daje mi dupy
        dwa razy dziennie”) i sugeruje, że ten, kto „dał dupy”, czyli partnerka, to
        frajerka – dała się wykorzystać bez przyjemności, ze stratą, z głupoty (jak w
        „dałem dupy na giełdzie”). Warto pomyśleć o tym, jak mówimy i myślimy o seksie,
        bo mocno przekłada się to na real w łóżku, a klasyczna kwestia „wszyscy tak
        mówią, jak partner nie słyszy, w naszym męskim/damskim gronie” to bardzo głupia
        strategia: seks uprawiamy z partnerem, nie z „gronem”, przed którym szczeniacko
        chojrakujemy, i jak obrzydzimy partnerowi seks ze sobą parszywymi skojarzeniami,
        „grono” raczej nie da nam dupy w zastępstwie.

        Porno „pozaseksualne”, nastawione na podniecanie widza wirtualną kontrolą,
        przemocą, lekceważeniem i szmaceniem partnera na dłuższą metę poważnie wpływa na
        nasz stosunek do seksu. Ktoś wyżej napisał, że nie życzy sobie rynsztoku w
        sypialni – w pełni się z tym zgadzam. Człowiek chłonie i kształtuje nastawienie
        do seksu (i do innych sfer życia) z filmów, rozmów, książek itd. (i zgadzam się,
        że maślane rodzime seriale albo harlekiny rozmiękczają mózg). Seks jest
        przyjemny, rozkoszny, nawet bez głębszych uczuć daje gratis do rozładowania
        podniecenia miłe poczucie intymności dwu ciepłych, wyluzowanych ssaków :)
        Niestety kulturowo zostaliśmy przed wiekami wepchnięci w kanał: religia i chore
        zakręty moralności nieźle napracowały się, żeby nam obrzydzić jedną z
        najfajniejszych w życiu rzeczy, żeby utożsamić ją ze wstydem, zakazami, brudem,
        negatywnymi emocjami, przymusem itd. „Pozaseksualne” porno, dominujące w necie,
        to czkawka po tej akcji, ładnie nam zryło beret, nie ma się co czarować. No i
        absurdalne odwrócenie wartościowania, które świetnie widać choćby w komentarzach
        w tym wątku: otwarte, szczere podejście do własnego ciała i psychiki, do ich
        potrzeb, do komunikowania ich partnerowi i realizowania tak, żeby mieć z seksu
        frajdę, a nie traumę i poczucie wykorzystania, okazuje się „zakompleksieniem i
        nieznajomością prawdziwego życia”, a neurotyczna opcja seksu jako wymuszanej na
        partnerze, nie dającej przyjemności „daniny”, towaru w zamian za czułość albo
        utrzymanie, spychania go w wulgarność i „bo ja tak już mam” (oczywiście w wersji
        „bo każdy facet tak ma” – zawsze się wtedy zastanawiam, z iloma to kolegami
        delikwent był w łóżku, że taki jest, w przeciwieństwie do mnie, zorientowany :D)
        jest dowodem dogłębnej znajomości natury ludzkiej, niezmiennych praw biologii i
        czego tam jeszcze. Co ciekawe, jeśli przyjrzeć się zwolennikom tej drugiej
        opcji, choćby po postach na forum, nieodmiennie okazuje się, że albo są sami (i
        rżną suki aż furczy, a że w jpg, to już szczegół), albo miesiącami żona mówi im,
        żeby spadali na bambus, bo nie ma ochoty iść z nimi do łóżka – oj, dlaczego?!
        Teoria biologiczna też jakoś kuleje, bo przez cholerną antykoncepcję trudno
        przekazać geny z doskoku, a fajne samice mają dziwne wymagania i nie lecą już na
        planowane rozmnażanie się z łóżkowymi analfabetami, którzy do ejakulacji muszą
        poczuć wyższość nad „je.baną suką”, czyli standard „pozaseksualnego” porno.
        Zostają tzw. blachary, ale z nimi jakoś głupio się żenić i rozmnażać, co? I
        potem narzekać, że one to tak dla kasy, a seksu po dziecku niet?
        Resume: przyjrzyjcie się porno nieco dokładniej, bo deklaracje „lubię-nie
        lubię” to jak „lubię-nie lubię jeść”. Czego konkretnie nie lubisz? Lodów
        truskawkowych czy zupy z psa?
        • alik666 Re: moja racja jest mojsza 04.01.10, 00:52
          E tam, od razu "mam kłopot z seksualnością" i "ją wulgaryzuję" . Nie można
          zawsze być śmiertelnie poważnym i nie odchodzić od norm, którym się na co dzień
          przyklaskuje. Owszem, nie podobałoby mi się jakby ktoś opowiadał bez szacunku,
          że "jebał sukę", bo czuje się lepszy, ale powiem tak - można coś powiedzieć i
          powiedzieć.

          Zależy z kim, jak, o czym i w jakim celu się rozmawia, wszystko można odebrać
          różnie. Tak samo z pisaniem. Coś może jest wulgarne, a jak wypowiemy odpowiednio
          akcentując, to brzmi zupełnie inaczej. Czasem trzeba też coś dobitnie
          powiedzieć, by kogoś uświadomić. Tak jakbyśmy byli na wojnie, siedzieli w okopie
          podczas huraganowego ostrzału i trzeba kogoś przekonać do naszych racji czy
          uspokoić. ;)

          A dla niektórych taka "sfera brudu" to poezja łóżkowa. ;)

          Co do samego porno, to jest ono ok, kiedy przynosi korzyści, a nie szkodzi. Tak
          samo jak zabawy łóżkowe. Są osoby, które lubią być poniżane, bite. Im sprawia to
          przyjemność. Chore ? Cóż, no raczej tak. Ale jeśli komuś naprawdę sprawia to
          przyjemność, nikogo nie krzywdzi, to czy można tego zabraniać ?
          Co innego zmuszanie kogoś do takich działań, w tym zmuszanie biciem.

          Należy rozgraniczyć pewne rzeczy. Owszem, komuś może się nie podobać samo porno
          czy miłość oralna, można je na to próbować namawiać, ale nie należy tu stawiać
          znaku równości z biciem partnera w czasie stosunku - "bo jak mnie kochasz to
          zrobisz to dla mnie", oddawaniem na partnera moczu, kału itp.

          Są różne rodzaje porno. Czasem można trafić na piękne, które zmusza nas do
          refleksji. ;) Pomaga poprawić technikę, nauczyć czerpać radości z seksu. A można
          trafić też na zwykłą sieczkę, bez ładu i składu, albo porno zmuszające do
          wymiotów. Ale tak samo są różne rodzaje filmów, w tym komedie. Jedni wolą humor
          brytyjski, inni amerykańskie sit-comy. Można trafić na porażkę, albo na
          arcydzieło.

          Odnośnie samego "dawania dupy" i "przecwelenia" to ja bym znaku równości między
          te dwa "akty" również nie stawiał. To pierwsze wcale nie musi określać
          wymuszenia aktu seksualnego. Może być określeniem piękna zaistniałej między
          kochankami sytuacji, co najwyżej dobranego w złych słowach, choć też zależy z
          kim, w jakieś sytuacji gadamy.

          Drugie natomiast to poniżenie przedstawiciela tej samej płci, *gwałt*, tutaj nie
          pozostaje mi nic innego jak zgodzić się, to:
          "demonstracja siły, pokazanie, kto tu rządzi i sugeruje, że ten, kto się dał
          przecwelić to frajer". Nie ma żadnych praw w półświatku więziennym. "Dał się
          wykorzystać bez przyjemności, ze stratą, z głupoty".

          Co do samego pojęcia "dawania dupy", moim zdaniem nie wzięło się ono z pomysłu
          na poniżanie. Raczej jest określeniem kto tak naprawdę decyduje o odbyciu
          stosunku. Może kiedyś trzeba było kobietę zdzielić po łbie i zaciągnąć do
          jaskini. Dzisiaj to już kobieta decyduje, czy nawiązać dłuższy kontakt, dać się
          poderwać i "dać", a nie mężczyzna. On chce zawsze i jego "głowa nie boli".
          (Jasne, że są wyjątki)

          Oczywiście, może wydawać mu się, że to on podrywa i kobietę uwiódł, ale tak
          naprawdę wszystko rozgrywa się po drugiej stronie. To kobieta decyduje na co mu
          pozwolić. Okazuje mu poprzez gesty, spojrzenia, zaczesywanie włosów, że jest
          chętna, gotowa, zainteresowana...

          Ale oczywiście można używać tego określenia w złym kontekście. Jak zresztą
          wszystkiego. Dla niektórych mężczyzn jak kobieta im "da" = dziwka, jak "nie da"
          = też dziwka...

          A samo "rżnięcie" wcale dla mnie takiego dodatniego zabarwienia nie ma. Nie
          mógłbym używać go codziennie, nie stosując w formie żartu. Coś mi po prostu nie
          pasuje. No ale tak to właśnie jest, wszyscy różnie odbieramy otaczającą nas
          rzeczywistość.

          A idąc dalej można sobie wykombinować, że "rżnąć" czyli posuwać niczym
          terminator bez wytchnienia. Przy takiej technice partnerka nie mogłaby "odmówić"
          orgazmu, po wielogodzinnym maratonie. A sam pytong, żeby rżnął to musiałby być
          jak dąb, żeby podołać. Czyli jak na stereotypowym pornosie. I wtedy dopiero
          nabiera się kompleksów i ma się wszystkiego dość. ;)
    • whitenabuchodonozor Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 03.01.10, 11:40
      Dżizus, kobito, nie masz się czym przejmować???
      U mnie w związku akurat jest odwrotnie. Moja dziewczyna czasem lubi pooglądać
      pornosy, a ja nie... Ja wolę pornosy z nią praktykować. Gdybym miał myśleć, że
      ona ogląda, bo ja nie jestem dla niej atrakcyjny, to bym chyba sobie wszystkie
      włosy ze zgryzoty już powyrywał.
      A co do ideału, to panie z pornosów raczej do nich nie należą ;)
      • e.i.t.h.e.l Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 03.01.10, 13:33
        Kobiety bardziej definiują swoją wartość bazując na wyglądzie i atrakcyjności fizycznej. To może być jedną z przyczyn dlaczego mężczyźni czują się mniej zagrożeni gdy ich kobieta ogląda takie filmy, niż odwrotnie.
    • hollowcat chyba prowokacja 03.01.10, 12:12
      Nie wierzę że napisała to mężatka :)
    • paul8550 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 03.01.10, 16:01
      Tez sjobie poogladaj, moze sie czegos nauczysz.
    • cartman71 I co z tego? Nie wolno? 03.01.10, 16:10
      A co ma oglądać M jak ....?
    • fo.ka.zkro.ka Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 03.01.10, 18:51
      Już miesiąc po ślubie a on musi sobie wyobrażać Ciebie,Twoją przyjaciółkę i
      sąsiadkę podczas tej samej orgii,żeby dojść?Musisz być jakaś krzywa.
    • allisek_al Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 31.01.10, 10:19
      Zachęcam Cię do poczytania na temat mężczyzn. Ich psychiki, budowy. Jesteśmy
      różni od siebie i mamy inne uwarunkowania biologiczne.

      To, że mężczyźni zwracają uwagę na inne kobiety, nie oznacza, że partnerka im
      się nie podoba.

      Jeśli Ci to przeszkadza, to polecam porozmawianie o tym. Jednak bez wypominania
      i szukania w nim winy.

      Twój mąż jest taki jaki jest. Nie polecam próby zmieniania go.
      Lepiej zastanowić się co ja mogę zrobić, by być dla niego najwspanialszą partnerką.

      Zachecam też do przeczytania kilku artykułów:

      Miłość romantyczna a rzeczywistość
      teta.ai/amz/konkurs/amz.php?a=4&p=4

      Technika, której nauczył mnie mój mąż
      www.stronajacka.unl.pl/Konkurs/amz.php?a=4&p=4

      Emocjonalne reagowanie a konstruktywne działanie
      www.amz.org.pl/AL/amz.php?a=4&p=4

      Strach przed nieznanym - jak sobie z nim radzić?
      www.amz.org.pl/Konkurs/Konkurs/amz.php?a=4&p=4

      Jak ulepszyć związek z dziećmi
      teta.ai/amz/konkurs/jb/amz.php?a=4&p=4

      Pozdrawiam!
    • wykid-ajlo mezczyzni uwielbiaja pornografie, co nie znaczy ze 03.02.10, 00:48
      nie wola prawdziwych kobiet, jedno i drugie ma swoje miejsce. a porno wcale nie
      musi byc odpychajace: profile.imageshack.us/user/bill_sussman/
    • kubarozruba87 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 09.02.10, 09:16
      Spróbuj go zachecic, podniecic, cos nowego mu dac. Widocznie brakuje mu podniet.
      Jesli go kochasz tak naprawde to nie powinnas miec z tym problemu, kazdy facet
      lubi wyuzdanie w mniejszym lub wieskszym stopniu. Tacy jestesmy nic nie
      zrobisz... ale mozesz sie zapisac na szkolenie, ja takie zanlazlam
      www.wyzszaszkolauwodzenia.pl/ co Ty na to? Ja sie powaznie zastanawiam
      pozdrawiam Kuba
    • km-mk-net Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 29.04.10, 12:25
      wyjasnijcie mi dlaczego faceci ogladaja pornole,patrza na nogi,dupy
      i cycki mlodych dziewczyny na ulicy???
    • culebre Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 24.09.10, 18:34
      Dużo możnaby pisać o dorośnięciu i wyjściu z piaskownicy/kruchty oraz krainy troskliwych misiów. Ale, po pierwsze, to od kiedy w ogóle istnieją tzw. "ideały"? Czy ty naprawdę masz się za ideał, czy zaplątałaś się w infantylnych marzeniach o idealnym świecie, bez tej strasznej pornografii, swoją drogą istniejącej od zawsze; nie obwiniaj internetu, te zbereźne "pornusy" są już na prehistorycznych naczyniach i malunkach skalnych. Mniej fotostory z Bravo Girl i durnych seriali, więcej myślenia, ty "ideale"....
    • ernest69 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 12.11.10, 16:52
      jak ogląda pornosy to znaczy, że normalny jest. wszyscy mężczyźnie oglądaja porno. jedni 12 razie dziennie, inni dwa. nie dramatyzuj, tylko się do niego przyłącz i oglądajcie razem
    • kataraktata Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 08.06.13, 18:13
      Dla takich dziewczyn ja Ty polecam lekturę Piątej fali pożądania seksuolog Moniki Nowickiej demitologizuje seks, bazując na historiach polek. Twoje zapatrywanie na sprawy intymne zmieni się o 360 stopni. Może odkryjesz dotąd nieznane połacie erotyzmu... Może uda Ci się go zaskoczyć ;D
    • kasia11.111111 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 05.07.13, 16:15
      Mezczyzni po prostu tak maja!!!! To nie chodzi o to ze Ty wygladasz jakos zle czy malo atrakcyjnie! Dla nich to jest pewnego rodzaju rozrywka :) moze razem obejzyjcie taki film a potem zrobcie tak samo w waszym lozku? Troche kreatywnosci!



      Kosmetyki naturalne:
      sensual-cosmetics.pl/
      • falowod Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 25.11.13, 08:25
        Bardzo mi sie podoba twoje podejscie do problemu.Tak nalezy zrobic! skoro problem boli autorke posta
    • pinki37 Re: Miesiac po ślubie ,a mój mąż ogląda pornusy:( 17.07.13, 02:42
      Niestety my kobiety inaczej postrzegamy pewne sprawy i do wszystkiego podchodzimy w nasz bardziej przemyslany i doglebny sposob,doszukujac sie tysiaca problemow i zapominamy o tym,ze facet to tylko facet,oni nie analizują każdej sytuacji i nie rozkładają jej na czynniki pierwsze jak my to mamy w naturze,dla nich nie ma problemu,obejrzałem no i co sie stalo? Nie poszedłem nie zdradziłem,tylko obejrzałem kilka panienek. Teraz sprawdź reakcje męża jak mu powiesz,ze oglądałaś facetów na portalu erotycznym i niesamowite maja zdjęcia zamieszczone.
      Zapewne zada sobie takie samo pytanie po co tam weszłaś,czy on tobie nie wystarcza? W kazdym razie zapamiętaj jedno,jezeli cos cie zaboli w jego postępowaniu,odwdzięcz sie tym samym,aby mógł zrozumiec czy to faktycznie nie ma zadnego znaczenia co zrobil czy znaczenie ma wtedy gdy jego to bezpośrednio dotyczy.
Pełna wersja