młode małżeństwo/praca/dziecko?

27.10.09, 12:07
jesteśmy maleństwem od pól roku (ślub kościelny), mamy po 24 lata. Mieszkamy w małym mieszkanku w Warszawie, ciasnym ale własnym (otrzymanym w spadku). Ja w tym roku kończę studia dzienne, przez 2 i pól roku studiów i pracowałam na cały etat i było bardzo ciężko, ale udało mi się to jakoś pogodzić. Zrezygnowałam z pracy w te wakacje ze względu na atmosferę wewnątrz działu, po za tym chciałam napisać prace mgr i może spróbować innej pracy. Teraz planuje zacząć szukać pracy po nowym roku i po obronie, chce sobie trochę odpocząć bo doceniam teraz czas wolny który mam. Problem jest w tym, ze od jakiegoś czasu (dokładnie odkąd nie pracuje) strasznie bym chciała mieć już dziecko. Trochę to już podchodzi pod obsesje ;) Może trochę niefortunnie odeszłam z pracy, ale wydaje mi się ze gdybym tego nie zrobiła to tak szybko nie zachciałoby mi się mieć dziecka. Chodzi raczej o to ze kończę dobry kierunek na państwowej uczelni do tego pracowałam w bardzo dużej firmie, jak na studentkę dobrze w miare zarabiałam, miałam umowę o prace na czas nieokreślony i wszystkim wokół wydawało się ze wieeelka kariera przede mną....ehhh. Prawda jest taka ze może trafiłam na kiepskich ludzi, ale dla mnie ta praca była męczarnia, taki wyścig szczurów.
Teraz siedzę w domu i jest mi dobrze :) lubię posprzątać w domu, ugotować coś dobrego, stworzyć przytulny klimat. Mój mąż jest cudowny, nie mogę mu nic zarzucić, dba o mnie – to on namawiał mnie na rezygnacje, w sumie z dobrej pracy, bo widział jak się mecze psychicznie. On zarabia bardzo dobrze, tak naprawdę nie dostaliśmy żadnej pomocy finansowej od rodziców, sami wyprawiliśmy sobie wesele, kupiliśmy nowy samochód i zrobiliśmy generalny remont w mieszkaniu, wyjeżdżamy na wakacje za granice, odkładamy pieniądze na większe mieszkanie. Wydaje mi się ze mój mąż byłby świetnym tata, widzę jaki ma kontakt z dziećmi, umie z nimi rozmawiać (w przeciwieństwie do mnie), tylko ze jeszcze nie rozmawiamy o dziecku. Widzę ze on lubi tą niezależność, tak naprawdę możemy sobie wyjeżdżać na weekend, iść na imprezę itd. Zresztą co weekend gdzieś wychodzimy i widzę ze mu to pasuje. Poza tym często mówi, ze ja to znajdę sobie na pewno świetną prace i zrobię karierę i pyta mnie często czy już widziałam jakieś interesujące oferty pracy (myślę ze nie chodzi o pieniądze, ale raczej o to ze mu imponuje zaradna zawodowo zona). Proszę powiedzcie co myślicie? Czy mam z nim porozmawiać ze chciałbym już dziecko? Czy lepiej znaleźć najpierw prace, popracować pól roku i dopiero wtedy? Nie wiem co się ze mną dzieje, ale obsesyjnie myślę o posiadaniu dziecka, ale może to chwilowe i mi przejdzie? W sumie jesteśmy młodzi... już sama nie wiem, proszę doradźcie mi.
    • asia1605 Re: młode małżeństwo/praca/dziecko? 27.10.09, 13:16
      W tym roku zaczelam robic studium roczne a od nastepnego planuje
      isc na studia, mam staz i 2-letnia coreczke. nie powiem bo jest mi
      ciezko zwlaszcza na poczatku kiedy nie bylam przyzwyczajona do
      zostawiania dziecka na 9 godzin ale w koncu jakos to opanowalam a
      wtedy zaczely sie klopoty w pracy ( rowniez jet u nas bardzo nerwowa
      atmosfera) ale teraz nie jest zle. jednak chcialabym miec kolejne
      dziecko ale wstrzymuje sie ze wzgledu na prace szkole itd. musisz
      brac pod uwage taka mozliwosc ze jesli pojdziesz do pracy to po tym
      pol roku nie bedziesz chciala rezygnowac bedziesz stawial sobie
      ambitne cele (najpierw wieksze mieszkanie, wiekszy samochod, a potem
      dopiero dziecko) w praktyce moze tak sie ciagnac latami, ale jesli
      lubisz byc tzw "kura domowa" to jest to najlepsza pora na dziecko
      tylko najpierw porozmawiaj z mezem o tej decyzji. gdybym ja nie
      musiala preacowac z wielka checia i przyjemnascia zajmowalabym sie
      domem, coreczka i mezem. ale niestety nie mam takiego szczescia.
      musisz przemyslec wszystko dokladnie ale najpierw pogadaj z mezem bo
      jesli zdecydujesz sie na dziecko teraz a on nie bedzie chcial to
      moze czekac cie potezne rozczarowanie i zawod.
      • nor.en Re: młode małżeństwo/praca/dziecko? 27.10.09, 14:01
        dziękuje za odpowiedz!

        widzisz ciężko jest mi się do tego przyznać, ale rzeczywiście lubię być "kura domowa" :P może nie już do końca życia... tylko ta cholerna presja otoczenia... teraz są inne czasy, kobiety robią karierę itd. wychodzi na to ze kobieta która zostaje w domu jest gorsza? ja tak nie twierdze, ale mam wrażenie ze porostu dużo osób tak uważa. Boje się porozmawiać z mężem, bo to będzie wyglądało tak, ze nagle zmieniam swój światopogląd. Nie umiem tego opisać, ale sama sobie cały czas wmawiałam ze praca zawodowa jest ważna i ze chce najpierw coś osiągnąć zanim będzie dziecko. Tak naprawdę sama nie wiedziałam czego chciałam...i nadal nie wiem. Uważam ze z jednej strony nic się nie stanie jak poczekamy rok czy dwa, ale z drugiej strony tak bardzo pragnę zostać mama :) wiem też że są różne sytuacje w życiu więc nie mogę polegać tylko na mężu, muszę sama coś osiągnąć, a z małym dzieckiem jest to na pewno trudniejsze, tylko z drugiej strony myślę że fajnie być młodą mamą z perspektywy całego życia..
      • rena.k Re: młode małżeństwo/praca/dziecko? 27.10.09, 14:04
        ale jak nie pracujesz, to nie masz maciezyńskiego/wychowawczego itp.
        Najlepiej pogadaj z mężem, jak on to widzi ;)
        • nor.en Re: młode małżeństwo/praca/dziecko? 27.10.09, 14:18
          no i to jest bardzo dobry argument ;) znam go i dlatego skłaniam się do
          poczekania z dzieckiem ten rok. powiedzmy ze znajdę prace na początku roku,
          najpierw 3 miesięczny okres próbny, a potem muszę trochę popracować, nie jestem
          typem osoby która chce naciągnąć pracodawce, miałabym wyrzuty sumienia
          zaplanować sobie ze zajdę w ciąże jak tylko będę miała umowę o prace i
          poinformować o tym po 3 miesiącach jak już nie będzie mógł mnie zwolnic.

          Jest jeszcze jedna sprawa, tyle się słyszy ze młode kobiety maja problemy z
          zajściem w ciąże.. strasznie się tego boje, ze będziemy musieli się starać kilka
          lat.
          • aszka07 Re: młode małżeństwo/praca/dziecko? 27.10.09, 17:26
            Na pewno jeżeli teraz zajdziesz w ciążę to zostaniesz z dzieckiem w domu
            przynajmniej do drugiego roku życia, czyli miałabyś przerwę w pracy ok.3 lat
            (razem z ciążą). Twój mąż ma pracę, ale różnie to bywa, sytuacja czasem zmienia
            się z dnia na dzień, Ty po takiej przerwie możesz się stresować z poszukiwaniem
            nowej pracy i pewnie będziesz odkładać decyzję o poszukaniu zajęcia, bo tak
            fajnie jest z dzieciakiem w domu. Ja bym poszukała pracy i zaszła w ciąże jak
            już się sytuacja trochę unormuje. Takie jest moje zdanie.
            • skarbek2-2 Re: młode małżeństwo/praca/dziecko? 27.10.09, 20:59
              Rozumiem twoją potrzebe bycia mamą,ale też musisz zdecydować czy w
              życiu chcesz zostać tylko kurą domową,czy chcesz również spełniać
              się zawodowo.Fajnie jest zajmować się domem,dziećmi,ale w końcu
              będziesz musiała kiedyś z tego domu wyjść-biorąc pod uwagę sytuację
              na rynku pracy,po jakimś czasie będzie ci trudno.A to,że nie
              będziesz miała macierzyńskiego i wychowawczego,spowoduje,że
              uzależnisz się od dochodów męża.Poki jesteście we dwoje jest fajnie-
              ale dzieci ,to nie tylko radość,to też pierwsze problemy,które
              trzeba razem pokonać,a i zwiększone wydatki.Dlatego musicie podjąć
              taką decyzję razem rozważając wszystkie za i przeciw.Zresztą twoja
              praca będzie furtką,która pozwoli ci na wyjście z domu gdy
              zapragniesz szukać nowego celu w życiu.Musisz też wziąść pod uwagę
              chęci twojego partnera-czy i on chce już powiększyć rodzinę-czy
              czuje to co ty.
            • koni42 Re: młode małżeństwo/praca/dziecko? 28.10.09, 14:27
              Po pierwsze POROZMAWIAJ SZCZERZE Z MĘŻEM!
              PO drugie ja po 4 latac bycia w domu po skończeniu studiów (tez w
              trakcie pracowałam), znalazłam świetną pracę. Powodzenia.
    • ann.k Re: młode małżeństwo/praca/dziecko? 27.10.09, 22:53
      Abstrahując od tego, że to straszna chamówa iść do pracy z
      nastawieniem, żeby po pół roku od razu zniknąć na macierzyński (i
      może jeszcze wychowawczy!!), to uważam, że chcesz mieć dziecko nie z
      potrzeby posiadania potomstwa, ale z nudów. Nie masz ambicji, ani
      celów, nie masz też chyba żadnego hobby i chcesz mieć dziecko jako
      zapychacz wolnego czasu. Moim zdaniem to najgorszy z możliwych
      powodów, żeby się rozmnażać. Zwłaszcza, że jesteś jeszcze naprawdę
      bardzo młoda.
      Poza tym sama mówisz, że Twój mąż na dziecko gotowy nie jest. I nie
      dziwi mnie to. Mało który facet w wieku lat 24 jest na to gotowy.
      Cud, że w ogóle do ślubu poszedł. Ale wyjaśnij z nim, najlepiej jak
      najszybciej, czy on w ogóle dzieci planuje. Bo może być tak, że w
      wieku 30 lat nadal będzie wolał imprezy.

      A co do bycia "kurą domową"... Można być i kurą i mieć świetną
      pracę. Tylko trzeba chcieć.
      • nor.en Re: młode małżeństwo/praca/dziecko? 28.10.09, 10:34
        dziękuje za wszystkie odpowiedzi.

        Po pierwsze jeśli chodzi o argument pracy, to zgadzam się z nim. Wiem, ze praca
        w życiu jest ważna. Tylko, ze pracując przez ponad 2 lata w dużej korporacji
        byłam chyba nieszczęśliwa. Jestem dosyć wrażliwa i atmosfera tam mnie niszczyła.
        Nie mowie, ze w każdej pracy tak jest...

        a teraz apropo wypowiedzi ann.k - zupełnie się z Tobą nie zgadzam, ze mam
        potrzebę posiadania potomstwa z nudów i ze nie mam hobby. Po prostu teraz
        siedząc w domu, pisząc prace mgr i zajmując się rzeczami na które nie miałam
        wcześniej czasu (hobby) czuje się szczęśliwa i dlatego właśnie teraz poczułam,
        że chciałabym mieć dziecko. Co do mojego męża to rozmawialiśmy przed ślubem ze
        chcemy mieć dzieci i ze nie chcemy długo zwlekać, ale to raczej chodziło o 2
        lata od slubu,a nie pół roku :) natomiast uważam ze jest bardzo odpowiedzialny i
        zaradny życiowo i to mi daje poczucie bezpieczeństwa. Jak jeździmy do mojego
        brata któremu 2 miesiące temu urodziło sie dziecko to widzę ze jest zachwycony -
        zresztą ja sie chyba troche "zapatrzyłam" na to dziecko (może dlatego już bym
        chciała?). Tylko, ze to jest powazana decyzja...
        • ann.k Re: młode małżeństwo/praca/dziecko? 28.10.09, 23:59
          Praca nie musi być tylko w korporacji. Jest całe mnóstwo małych,
          rodzinnych firm, w których jest świetna atmosfera. Nie każdy nadaje
          się do korporacji, zgadzam się. Ale rezygnowanie po dwóch latach w
          jednej korporacji w ogóle z pracy i jeszcze argument, że za wrażliwa
          jesteś, to sorry, ale to jest, delikatnie mówiąc, infantylizm.

          Skoro ustaliłaś z mężem, że chcecie dzieci dwa lata po ślubie, to
          się tego trzymaj. Nie rozumiem dlaczego masz teraz do niego
          pretensje i próbujesz wymuszać na nim co innego niż to, na co się
          umówiliście. A gdyby on zaczął Cię namawiać, że może jednak za pięć
          lat, to co? Uznałabyś, że to w porządku, bo każdy może zmienić
          zdanie?
          Jeśli naprawdę masz co robić w życiu i masz jakieś zainteresowania i
          ambicje, to się tym zajmij i dalej bądź szczęśliwa, skoro jak
          napisałaś, to daje Ci szczęście. Pozwól się facetowi cieszyć życiem
          i nie wymuszaj na nim zmiany podjętych decyzji, bo
          masz "widzimisię".
Pełna wersja