Jak się uwolnić od natrętnej teściowej

04.11.09, 10:28
Mam dość tej kobiety. Przez kilka długich lat nie utrzymywała żadnych, ale to żadnych kontaktów z synem i wnukami, jakbyśmy nie istnieli. Powód: niemożliwość zaakceptowania nowej kobiety w życiu syna. Teraz jak jest stara i schorowana to jej się odmieniło, gorąco zapragnęła mieć rodzinę, ciągle wydzwania, zapraszania na obiadki i spotkania, albo wprasza się do nas na uroczystości rodzinne choć nikt nie ma ochoty jej widzieć. Budzi porannymi telefonami w niedzielę o godzinie 7,8 z zapytaniem co słychać, albo o 14 że wpadnie do nas na obiad. Mam jej dość, poradźcie jak pogonić tę babę. Wyłączanie telefonu na nic się zdaje, na sekretarce mamy po kilkanaście wiadomości od "kochającej teraz babci". Atmosfera w domu staje się napięta, mąż chce ją widywać, dzieci i ja nie, my nie znamy tej kobiety jest dla nas obca.
Proszę doradźcie jak się od niej uwolnić? Mówienie jej wprost: teraz to my nie chcemy z tobą utrzymywać kontaktów nie przynosi żadnych skutków. Jak odgonić tego nachalnego intruza?
    • horpyna4 Re: Jak się uwolnić od natrętnej teściowej 04.11.09, 11:00
      Niech mąż ją często odwiedza. To lepsze, niż jej wizyty.

      A jak zadzwoni, że o 14 wpadnie na obiad, to odpowiadaj, że o tej
      porze was nie będzie. I rzeczywiście w niedziele znikajcie na
      większość dnia. Tak fajnie spędzić świąteczny czas na rodzinnym
      spacerku i zjeść obiad w knajpie bez mycia garów.

      Mąż niech ją odwiedza w dni powszednie.
      • akinom1205 Re: Jak się uwolnić od natrętnej teściowej 04.11.09, 11:38
        Ja też bym wysyłała męża, ale tylko w dni powszednie, a nie p. w niedzielę,
        gdzie macie czas taki rodzinny, tylko dla siebie. Co do dzieci, to ciężko mi
        powiedzieć, bo z jednej strony to ich babcia i może np. nie chcą jej widywać, bo
        Ty nie chcesz i one może solidaryzują z Tobą? Nie wiem, tak tylko gdybam:-)
        jakby nie było to dla nich rodzina, może jak spędzą z nią więcej czasu, o jednak
        zechcą? Ty przecież nie musisz - ja ze swoją teściową też nie spędzam za dużo
        czasu. Mąż też nie, ale to raczej z konieczności, jak z wyboru, ze względu na
        pracę i mało czasu.
        Dziwną masz sytuację. A może gdybyś tak zapytała, czemu jej się tak po latach
        odmieniło?
    • 1luna1 Re: Jak się uwolnić od natrętnej teściowej 04.11.09, 12:00
      A może teściowa po wielu latach zrozumiała swój błąd i chce go teraz
      naprawić, przywracając normalne relacje rodzinne? Dzieci też
      potrzebują babci. Ja bym jej dała szansę. Ludzką rzeczą jest
      wybaczać. Pozdrawiam.
      • pasikonikzielony Re: Jak się uwolnić od natrętnej teściowej 04.11.09, 16:55
        > A może teściowa po wielu latach zrozumiała swój błąd i chce go teraz
        > naprawić, przywracając normalne relacje rodzinne?

        Nie można naprawić relacji rodzinnych bo ich po prostu nigdy nie było. Nie tworzymy rodziny, nie znamy się. Uważam że teściowa postępuje tak z czystego wyrachowania potrzebując darmowej opiekunki. Jak pisałam jest schorowana.
    • deodyma Re: Jak się uwolnić od natrętnej teściowej 04.11.09, 13:04
      no, ale co Ty mozesz ztym zrobic?
      nic.
      pytanie, co na to maz?
    • sapalka1 Re: Jak się uwolnić od natrętnej teściowej 05.11.09, 09:19
      Zawsze możesz ustalić z mężem, że on będzie matkę odwiedzał, ewentualnie
      zabierze ze sobą dzieci - jesli one zechcą jechać. MOżesz jeszcze spróbować, dać
      szansę teściowej i zobaczyć czy jednak nie zmieniła się. Możliwe, że pod wpływem
      chorób, starości zmieniło jej się nastawienie - ale może nie powód jest ważny,
      tylko efekt?
      Ale jeśli miałabyś to robić wbrew sobie - lepiej wybrać pierrwsze rozwiązanie.
      • an20 Re: Jak się uwolnić od natrętnej teściowej 05.11.09, 18:23
        Ciekawa sytuacja. Albo teściowa jest rzeczywiscie wyrachowana i martwi sie ze
        zostanei sama, i dlatego jest teraz taka kochajaca, albo ma czyste intencje i
        chce nawiazac kontakt. Ja bym wziela tesciowa na rozmowe, wygarnela bym jej ze
        tyle lat sie nami nei interesowala, nie widzial jak rosna wnuki, ktore jej nie
        znaja, ona nei akceptowala ciebei a teaz nagle was kocha?? niech sie zdeklaruje
        o co jej wlasciwie chodzi czy o darmowa opiekunke, czy o rodzine.

        JA osobiscie nie mam skrupułów do takich rozmów i lubie czyste jasne sytuacje :)
Pełna wersja