Praktyczne rady

06.11.09, 08:32
Poradź się ludzi, którzy przeszli przez rozwód - dobrze mieć adwokata - i
zanim dojdzie do rozwodu:
zbieraj wszystkie dowody na to, ze mąż wyprowadził się od was, nie łoży na dom
i dziecko - separacja od łoża i stołu.
Przypomnij sobie i zapisz kiedy zaczął się od was izolować np. nie chciał
jechać na wspólne wczasy; itp.
zrób notarialną rozdzielność majątkową
wnieś wniosek o alimenty na dziecko
dowiedz się, czy ma kochankę - to b. ważne!!!
spakuj i oddaj mu jego rzeczy osobiste - zrób to przy świadkach
zmień zamki u drzwi
Jeżeli chce odwiedzić syna to organizuj wizyty tylko przy świadkach

Nie dawaj mu żadnych pieniędzy - ten kto jest winny rozpadu związku nie ma
prawa do zadośćuczynienia.
Czym więcej bedziesz miała dowodów jego winny , tym będziesz miała silniejszą
kartę przetargową, a on dostanie FIGĘ - zostanie goły i "wesoły".

BĄDŹ ZIMNĄ I WYRACHOWANĄ SUKĄ - bo walczysz o swoją przyszłość i swojego dziecka.
    • lu_bella Re: Praktyczne rady 07.11.09, 17:08
      ta.emi napisała:

      > Poradź się ludzi, którzy przeszli przez rozwód - dobrze mieć adwokata - i
      > zanim dojdzie do rozwodu:
      > zbieraj wszystkie dowody na to, ze mąż wyprowadził się od was, nie łoży na dom
      > i dziecko

      Raczej to on powinien udowodnić, że coś dawał ;)

      - separacja od łoża i stołu.

      Hmmm...z tym łożem to słowo przeciw słowu ;)

      > Przypomnij sobie i zapisz kiedy zaczął się od was izolować np. nie chciał
      > jechać na wspólne wczasy; itp.
      > zrób notarialną rozdzielność majątkową

      Są jeszcze inne sposoby. Tańszy i korzystniejszy.

      > wnieś wniosek o alimenty na dziecko
      > dowiedz się, czy ma kochankę - to b. ważne!!!
      > spakuj i oddaj mu jego rzeczy osobiste - zrób to przy świadkach
      > zmień zamki u drzwi

      Tyle tylko, że jak jest zameldowany to wezwie policję i na oczach "pani władzy" rozwierci te zamki i wejdzie do środka ;)

      > Jeżeli chce odwiedzić syna to organizuj wizyty tylko przy świadkach

      A po co dodatkowo psuć relacje syna z ojcem ?

      > Nie dawaj mu żadnych pieniędzy - ten kto jest winny rozpadu związku nie ma
      > prawa do zadośćuczynienia.
      > Czym więcej bedziesz miała dowodów jego winny , tym będziesz miała silniejszą
      > kartę przetargową, a on dostanie FIGĘ - zostanie goły i "wesoły".

      Tzn co ?? Sąd orzeknie rozwód z jego winy i wtedy ewentualnie kobieta może nie bać się, że kiedyś będzie zmuszona płacić na byłego alimenty. Reszta , tzn. majątek nijak się ma do orzekania o winie.

      >
      > BĄDŹ ZIMNĄ I WYRACHOWANĄ SUKĄ - bo walczysz o swoją przyszłość i swojego dziec
      > ka.

      A może dodać, żeby oszczędziła dziecku cierpień i upokorzeń ? :(
      Czy bycie zim....itd. da jest szczęście ? Nie. To tylko chwilowa satysfakcja z pozornego zwycięstwa, bo nikt niczego tu nie wygra :(
      • bell-a30 Re: Praktyczne rady 09.11.09, 07:52
        Lu_ bella zawsze tak pisze,typowa mentalność kochanki. Zachowuje się
        jak gdyby nigdy nie miała męża i dzieci. Trudno mi w to uwierzyć że
        jest żoną, przypuszczam że to ściema, bo ma typowe myślenie
        kochanki. Ciekawe czy byłaby taka dobrotliwa jakby znalazła się w
        takiej sytuacji?
        • lu_bella Re: Praktyczne rady 09.11.09, 12:02
          Bello :( nie dość, żeś fantastka to jeszcze z ograniczonym myśleniem.
          A niby co ja takiego napisałam w swoim poście ? Debilne rady ( np. ze zmianą zamków) nie są nikomu potrzebne.
          A poza tym to mnie zupełnie nie interesuje twoje zdanie na temat mojej mentalności ( zastanawiam się czy wiesz co to znaczy hihi).

          A co do twojego myślenia to wg mnie typowe myślenie podstarzałego ( mentalnie i nie tylko) babiszona z prowincji .
          • bell-a30 Re: Praktyczne rady 09.11.09, 12:23
            Nie jestem z prowincji inie jestem podstarzała. Swoje rady zachowaj
            dla kochanic i radż jak mają uwodzić misiów.
            • lu_bella Re: Praktyczne rady 09.11.09, 12:32
              bell-a30 napisała:

              > Nie jestem z prowincji inie jestem podstarzała.

              Ha ha ha choćbyś była ze "stolycy" to myślenie masz podstarzałej, zgorzkniałej prowincjuszki :D

              Swoje rady zachowaj
              > dla kochanic i radż jak mają uwodzić misiów.

              Napisz poradnik, jak szybko wyczaić...dobra....nie mam ochoty schodzić do poziomu zgorzkniałych żonek :D
              Żegnam.
      • fortuna.500 do kochanicy lu_belli 09.11.09, 09:44
        1. jego obowiązkiem było dawać
        2.świadkowie są potrzebni , aby w czasie wizyt u syna nie nagabywał jedynaczki
        3. czy jak dajesz cudzemu misiowi d.py tez tak martwisz o dobro jego dzieci?
        4. oszczędzać cierpień dziecku ma ten nieodpowiedzialny tatuś, bo jedynaczka
        sprawdza sie jako matka, w przeciwieństwie do ciebie, ona sie nie szmaci z
        cudzymi męzami i ojcami.
        • bell-a30 Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 10:26
          Myślę,że Lu_bella ze swiom ograniczonym myśleniem kochanicy powinna
          się zatrzymać na forum kochanki. Tam się wylewa żale, jak misio
          kocha ale zdesperacji że jak zostawi żonę to może być jeszcze gorzej
          anie lepiej jak kochanica zapewniała.Tam jest poprostu płytkie
          myślenie. Kochanice wypowiadają się na temat małżeństw.... i jak jej
          misio powie że ją kocha to myśli że najważniejsza. Facet jak chce
          poruchać to wszystko powie. A jak mu nie odpowiada to niech odejdzie
          od żony, a nie pierniczy farmazony przy świeczkach. I wtedy
          kochanica może sobie wziąć pana z całym inwentarzem. Łącznie z
          praniem zasranych gaci. A po co to mówić kocha mnie, a z żoną jest z
          przypusu, co takiego misia się na postronku tzyma.
          • lu_bella Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 12:21
            bell-a30 napisała:

            > Myślę,że Lu_bella ze swiom ograniczonym myśleniem kochanicy powinna
            > się zatrzymać na forum kochanki.

            Pewna wstydliwa choroba to ci chyba trochę neuronów zniszczyła i pomyślunek masz wyjątkowo ciężki :D

            Tam się wylewa żale, jak misio
            > kocha ale zdesperacji że jak zostawi żonę to może być jeszcze gorzej
            > anie lepiej jak kochanica zapewniała.Tam jest poprostu płytkie
            > myślenie.

            Czytałaś moje wywody na ten temat ?? ZAPEWNE NIE ! bo takowych nie było ;P

            Kochanice wypowiadają się na temat małżeństw.... i jak jej
            > misio powie że ją kocha to myśli że najważniejsza.

            A żony wypowiadają się na temat romansów i co ? O ile mąż może wcisnąć kit o żonie, o tyle o kochance nie opowiada, więc żonki wymyslają sobie pocieszające historie ;)

            Facet jak chce
            > poruchać to wszystko powie.
            A jak mu nie odpowiada to niech odejdzie
            > od żony, a nie pierniczy farmazony przy świeczkach. I wtedy
            > kochanica może sobie wziąć pana z całym inwentarzem. Łącznie z
            > praniem zasranych gaci. A po co to mówić kocha mnie, a z żoną jest z
            > przypusu, co takiego misia się na postronku tzyma.

            No tak, a twój to jest dopiero kochający, bo nie odchodzi :) :) :)
            Cóż za piękny i logiczny wywód. Ha ha ha ha ha...ech...żenujące...:D


        • lu_bella Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 12:12
          Wiedziałam, że oprócz tego, że jesteś porządnie rąbnięta to jeszcze masz zmysł węszenia...i wywęszyłaś forum dla siebie . Kiedy "obudzisz" swoje inne wcielenia ??? A może na lekach w końcu jesteś i twoja mnoga osobowość przycichła.
          To że chłop kopnął cie w cztery litery to mnie nie dziwi, ale jeśli masz dzieci ( bodajże dwóch synów ;D ) to współczuję im szczerze. Zastanów się na kogo ich wychowasz i jaki model powielą- twój czy twojego faceta.


          I na koniec...( nie wiem czy ci tego już kiedyś nie pisałam ) Nie mam powodu zdradzać męża bo jak byś go poznała to by cię trafiło na miejscu, że tobie trafił się traki zbrakowany egzemplarz. On mnie też nie ma powodu zdradzać, bo nie jestem takim "pokrętłem" jak ty... :D :D :D :D :D :D
          • bell-a30 Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 12:20
            Nie wyjeżdzaj mi tu z żdnymi psychotropami tak jak lubisz do innych.
            Nie mam dwóch synów, chi..chi śmieszna jesteś . Ja kopnełam męża jak
            mnie zaraził wenerą od takiej jak ty. Przypełzł sam prawie że na
            czwoarakach, że poełnił straszny błąd w życiu. Teraz rok się stara,
            bo musi zasłużyć na moje zaufanie. A ty sobie wmawiaj że misio cie
            kocha, jak chce poruchac to zawsze tak będzie i nie dopisuj do
            ruchania ideologii, Bo rodzinę się ma, a kochanice sie
            rucha.Zatrzymaj się na forum kochanki i wyżalaj się tam. Co masz
            babo z tymi prochami? chora jesteś na główkę? czy masz szał macicy?
            • lu_bella Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 12:29
              bell-a30 napisała:

              > Nie wyjeżdzaj mi tu z żdnymi psychotropami tak jak lubisz do innych.
              > Nie mam dwóch synów, chi..chi śmieszna jesteś . Ja kopnełam męża jak
              > mnie zaraził wenerą od takiej jak ty. Przypełzł sam prawie że na
              > czwoarakach, że poełnił straszny błąd w życiu. Teraz rok się stara,
              > bo musi zasłużyć na moje zaufanie. A ty sobie wmawiaj że misio cie
              > kocha, jak chce poruchac to zawsze tak będzie i nie dopisuj do
              > ruchania ideologii, Bo rodzinę się ma, a kochanice sie
              > rucha.Zatrzymaj się na forum kochanki i wyżalaj się tam. Co masz
              > babo z tymi prochami? chora jesteś na główkę? czy masz szał macicy?


              Ha ha ha ha a tobie się wydaje, że świat się kręci wokół ciebie ???
              To było do psychola fortuny, ale widzę, że też niezła jesteś. To zastanów się ile razy w końcu cię ten twój wojaczek zdradził, bo do żadnej się nie przyznał. Weź ty się babo za robotę i na emeryturę zacznij pracować...albo na wczasy :D A może na jakiś botox, albo lifting :)
              Powodzenia :)
              Szał macicy to raczej tobie grozi. Ja hormony mam w jak najlepszym porządku :)
          • bell-a30 Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 12:30
            Może nawet nie wiesz że cie zdradził, w co wogle wątpie że masz
            męża. Zycie długie wszystko może się zdarzyć. I nie wypowiadaj się z
            tym mężem, bo to ściema jest. Nie wyjeżdzaj walnięta babo z tymi
            psychotropami wiecznie. Sama bierzesz? Dawaj rady na forum kochanki,
            już tam czękają, te co mają szał macicy.
            • lu_bella Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 12:38
              bell-a30 napisała:

              > Może nawet nie wiesz że cie zdradził, w co wogle wątpie że masz
              > męża.

              Masz prawo wątpić :D i nie to, że ci zdjęcie wyślę :D

              Zycie długie wszystko może się zdarzyć.

              Ja doskonale o tym wiem ! Tak jak każdy mąż może zdradzić, tak i mnie może kiedyś coś opętać.

              I nie wypowiadaj się z
              > tym mężem, bo to ściema jest.

              Ooooo :O wróżka czarodziejka :D

              Nie wyjeżdzaj walnięta babo z tymi
              > psychotropami wiecznie.

              Naucz się czytać ze zrozumieniem :D

              Sama bierzesz? Dawaj rady na forum kochanki,
              > już tam czękają, te co mają szał macicy.

              To chyba zgorzkniałość świadczy o braku równowagi hormonalnej :) a ta bije od takich jak ty na kilometr. Hmmm ciekawe jak widzisz u mnie szał macicy ? hi hi hi Nooo tak jak pisałam, salon wróżb załóż :D
              • bell-a30 Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 13:18
                Wyślij zdjęcie tego niby męża bo ciekawa jestem. Sama zaproponowałaś.
                • lu_bella Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 14:00
                  bell-a30 napisała:

                  > Wyślij zdjęcie tego niby męża bo ciekawa jestem. Sama zaproponowałaś.

                  Tobie to co najwyżej listę dobrych terapeutów i może dermatologów ?
                  I nic nie proponowałam....przeczytaj dokładnie...
                  • bell-a30 Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 14:08
                    a może zdjęcie ci wysłać ?, czyż nie tak było? dermatolog jest od
                    twarzy, póki co mam ładną. Lekarz byłby nie potrzebny jakby nie było
                    takich chętnych jak ty. Co o kawalera trudniej się postarać/ no tak
                    trzeba coś sobą reprezentować a nie tylko cips...iem świecić
                    • lu_bella Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 14:41
                      bell-a30 napisała:

                      > a może zdjęcie ci wysłać ?, czyż nie tak było?

                      forum.gazeta.pl/forum/w,92839,102593407,102725027,Re_do_kochanicy_lu_belli.html
                      czwarta linijka..."i nie to, ze ci zdjęcie wyslę".
                      Czyli okulista :)

                      dermatolog jest od
                      > twarzy, póki co mam ładną. Lekarz byłby nie potrzebny jakby nie było
                      > takich chętnych jak ty. Co o kawalera trudniej się postarać/ no tak
                      > trzeba coś sobą reprezentować a nie tylko cips...iem świecić

                      Ty masz z mózgiem nie bardzo w porządku :) A i z kulturą na bakier. A przecież studyja skończyłaś :) Jak byś była na tyle mądra co ja, to by cię mąż nie zdradzał. I kochanka nie ma tu nic do rzeczy. Normalny człowiek, czy to mężczyzna, czy kobieta nie musi od razu ulegać zalotom innych. Jestem adorowana i dla mnie to żaden problem powiedzieć...sorki, nie jestem zainteresowana...To czemu jest to problem dla TWOJEGO MĘŻA ??? Może taka z ciebie żona, że chłop nie ma wyjścia ;) Oczywiście o adorowaniu przez obcych facetów też nie masz pojęcia :( Jak byś miała to byś wiedziała, że MOŻNA odmówić. Skoro ten twój żołnierzyk, z niezbyt wysokim stopniem jest nagabywany przez zdesperowane, stare 25 letnie panny CZEMU na litość boską NIE ODMÓWI ?? !! :O
                      Tak więc nie rób z siebie głupszej niż jesteś i nie rób ze swojego małżonka takiego bezwolnego misia, bo trzeba by się wtedy zastanowić ZA KOGO SIĘ WYSZŁO , a nie wieszać psy na kochankach :)
                  • bell-a30 Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 14:17
                    Pozatym to nie jest forum twoje i moje, i nie powinno skupiać się
                    ani na tobie ani na mnie.Załóż swoje : "niedobre żony, wspaniałe
                    kochanki". Takie problemy, które poruszasz, to pluj sobie żółcią ze
                    swoimi koleżankami kochankami.Tu niestety głównym problemem nie jest
                    niedobra żona, więc zaczerpnij weny u swoich koleżanek kochanek.
                    Może doradzą jak misiowi na dzisiaj dogodzić, lub takie tam twoje
                    poglądy, które mnie nie interesują.
              • bell-a30 Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 13:33
                Idż sobie pofilozowować ze swoimi koleżankami kochanicami na forum
                kochanki.I rozstrzącać odwieczny dylemat jak to misio kocha tylko
                nie może odejść od żony bo go do ściany przykuła....
                • lu_bella Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 14:19
                  bell-a30 napisała:

                  > Idż sobie pofilozowować ze swoimi koleżankami kochanicami na forum
                  > kochanki.

                  Fakt...po paromiesięcznym pobycie na forum( jak również na forum zlikwidowanym przez władzę he he he) wolę koleżanki- kochanki, niż koleżanki- zdradzone żonki. I jakoś mnie nie dziwi, że mężowie te żonki zdradzają, albo zostawiają.

                  I rozstrzącać odwieczny dylemat jak to misio kocha tylko
                  > nie może odejść od żony bo go do ściany przykuła....

                  A tu znowu twoja fantazja, albo jasnowidzenie :D....salon wróżb, salon wróżb ;D

                  A na koniec...
                  Parę lat temu rozpadło się małżeństwo sąsiadów. Nie chcę wnikać kto winny, bo z czasem rzeczy oczywiste, nie były aż tak oczywiste, więc przestałam się zastanawiać czyja wina.
                  Kobieta wyprowadziła się i zostawiła mężowi dziecko. Po jakimś czasie wróciła i zaczęła się szopka :O
                  On zmienił zamki. Ona przyjeżdżała i ponieważ była zameldowana to wzywała policję, ślusarza ze spółdzielni i rozwalała zamki, żeby coś tam wziąć z mieszkania.
                  On razem ze swoją matka zaczęli istną krucjatę. Sąsiadom z bloku, mieszkańcom osiedla , aż w końcu przypadkowym ludziom pokazywali zdjęcia i opowiadali swoją historię.
                  Doszło do tego, że jak ktoś ich widział z dzieckiem na placu zabaw to nie wychodził, bo miał dość.
                  Później ona zabrała dziecko i szopka od nowa :(
                  On zaangażował WSZYSTKICH sąsiadów w odwiedziny u dziecka, w przesyłanie prezentów.Doszło do tego, że mój mąż ( co to niby go nie ma ) jak miał wolną chwilę to zamiast zająć się naszymi dziećmi, woził obcemu dziecku paczki.
                  Następnym posunięciem była oczywiście Tv :O no i oczywiście propozycja dla sąsiadów, żeby "zeznawali" na jego korzyść. I wtedy mój ( co to go podobno nie ma ) w końcu przejrzał na oczy.
                  Jakoś o dziecku NIKT wtedy nie myślał, ani matka, ani ojciec, ani kochająca babcia. Tak żenującej historii, ani wcześniej, ani później już nie przeżyłam. I ta oto historia ( + wiedza w pewnym temacie, ale to dla tych których lubię ;D ) sprawiła, że napisałam swój post.
                  Niestety twoja chora wyobraźnia ( co do fortuny to szkoda klawiatury) doszukała się mentalności kochanki i całej reszty.
                  STUKNIJ się w beret bo do paranoi niedaleko .

                  • bell-a30 Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 14:44
                    Skończyłaś? to idż do koleżanek kochanek. W twojego niby męża nie
                    wierzę. Każde małżenstwo jest inne, więc się nie wypowiadaj.Nie
                    byłaś w tym małżeństwie materacem i nie wiesz kogo była winna. Co
                    kobieta jak zostawi dziecko to, jaka niedobra, nie powinna tak
                    robić. A faceci jak to robią nagminnie i łajdaczą się w tym czasie z
                    pocieszycielkami to normalne. Zachowaj sobie te farmazony dla
                    koleżanek kochanic, napewno cie poprą.
                  • bell-a30 Re: do kochanicy lu_belli 09.11.09, 14:50
                    A pozatym jak masz taką wiedzę zasłyszaną, to chyba powinnaś
                    wiedzieć ze każda żona jest inna. A Ty dajesz przykład jakiejś
                    patologii. Zmykaj do koleżanek kochanic, czekają już twoch porad.
                    Może dzisiaj się wam poszczęści i misio znajdzie chwile żeby
                    por...chać.
                    • lu_bella bello-30 10.11.09, 12:54
                      Ja żyje to gorszego tłumoka od ciebie nie widziałam.
                      Nawet nie umiesz pojąć o co mi chodzi.
                      Ech....jaką ekskluzywną uczelnie skończyłaś ?? Oczywiście pytanie czysto retoryczne, bo pisać z tobą sensu nie ma. NIE KUMASZ w ząb.
                      Mam tylko nadzieję ( taka cichutką), że autorka nie da się w ciągnąć w DROBNOMIESZCZAŃSKIE zagrywki.

                      P.S.
                      A o szczęście to raczej ty się módl. Może tym razem twój misio przyniesie do domu tylko grypę.
                      • bell-a30 Re: bello-30 10.11.09, 13:52
                        Widocznie tłumoki kończą Uniwersytet, hi,hi,hi.Tak jak napisałam
                        wcześniej masz coś ciekawego do napisania na tym forum to pisz, bo
                        to nie jest forum dla kochanek. Apropo grypy:niewiem co takie
                        pocieszycielki jak ty noszą jeszcze za paskudztwa w swoim
                        organiżmie. Spokojna twoja rozczochrana, co m-c robi badania.
                      • bell-a30 Re: bello-30 10.11.09, 13:59
                        Apropo uczelni, to o twoją nie będę się pytać. Bo wiem jaka to
                        była :szkoła uodzenia cudzych misiów. Poztym po co za mną tu
                        przylazłaś? jakąś obsesje masz na moim punkcie? Zajmij się tym co
                        najlepiej potrafisz, pocieszaniem koleżanek kochanek.
                        • lu_bella Re: bello-30 10.11.09, 19:19
                          bell-a30 napisała:

                          > Apropo uczelni, to o twoją nie będę się pytać.

                          Masz rację. Nie pytaj. Twój kołtuński światopogląd nie obejmie tego :(

                          Bo wiem jaka to
                          > była :szkoła uodzenia cudzych misiów.

                          A to miało być śmieszne ? Niestety- jest ŻAŁOSNE ;P
                          A twój to uniwersytet trzeciego wieku...i to po wielkich znajomościach :)

                          Poztym po co za mną tu
                          > przylazłaś? jakąś obsesje masz na moim punkcie?

                          JA ZA TOBĄ PRZYLAZŁAM ???? !!!! Jesteś megalomanką do potęgi !!
                          Czytając wcześniej wątek autorki nawet nie zabierałam zdania, bo właściwie ciężko ocenić sytuację po relacji jednej strony. Aż tu nagle ciocia dobra rada zakłada wątek z poradami typu...zmień zamki, zaangażuj obcych niech widzą co się dzieje bo wszystko się przyda w sądzie. Jakoś o dziecku ciocia zapomniała napisać. Ale instrukcja zawiści poszła jak z płatka.
                          I oto ośmieliłam się mieć inne zdanie.
                          I co ?? Jakaś rąbnięta baba zaatakowała mnie niby kochankę i podobno z wymyślonym mężem.
                          Stuknij się w mózgownicę !


                          Zajmij się tym co
                          > najlepiej potrafisz, pocieszaniem koleżanek kochanek.

                          A teraz pani mgr przeczytaj mój pierwszy post i jeszcze raz i jeszcze raz, aż zrozumiesz.

                          A tymi badaniami to się nie chwal BO NIE MA CZYM :/
                          • bell-a30 Re: bello-30 12.11.09, 08:49
                            Uniwersytet trzeciego wieku? ciekawe, myślałam że jest dla emerytów.
                            Cichutką uczelnię to ty chyba skończyłaś, taką chyba przez łóżko.
                            Nie zabieraj głosu jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia, raczej
                            pustak taki jak ty nic nowego tu nie wniesie. Idż pocieszać swoje
                            koleżanki kochanki, doradż może kolacje dzisiaj przy swiecach, to
                            może im się poszczęści i misio dzisiaj wyr..cha, jak znajdzie
                            chwilkę czasu. Nie chce mi się już z tobą rozmawiać, bo jesteś
                            zakłamanym pustakiem.
                          • bell-a30 Re: bello-30 12.11.09, 09:23
                            Więcej już ze mną nie rozmawiaj. Poćwicz sobie lepiej w tym czasie z
                            tym swoim wymyślonym mężem kamasutrę.Spadziocha, dawaść koleżankom
                            kochankom dobre rady.
                            • lu_bella Re: bello-30 13.11.09, 07:14
                              bell-a30 napisała:

                              > Więcej już ze mną nie rozmawiaj.

                              Zastanowię się, bo rozmawiać z tobą to nie mam o czym. Masz ciasny "umysłek " i
                              tyle. Na dodatek czytać ze zrozumieniem nie potrafisz i przyznać się do błędu
                              też :P ( to ty zaczepiłaś mnie w tym wątku). Ale...hihi...lubię się drażnić :D

                              Poćwicz sobie lepiej w tym czasie z
                              > tym swoim wymyślonym mężem kamasutrę.

                              Ha ha ha ha lepiej się czujesz jak tak uważasz ??? Jeśli tak, to spoko :) Dalej
                              konfabuluj, że wymyśliłam sobie męża,który mi wenery do domu nie przynosi :D

                              Spadziocha, dawaść koleżankom
                              > kochankom dobre rady.

                              No patrz... na którym to uniwersytecie uczą pisać dawaŚĆ ?? A spadziocha to
                              takie luzackie . Chyba podrośnięta latorośl tak się do ciebie odzywa ;)



                              • bell-a30 Re: bello-30 13.11.09, 07:39
                                Piszę jak mam chwilę czasu, więc szybko. To nie konkurs
                                polonistyczny. W dalszym ciągu moja wiedza jest taka że zmyśliłaś
                                sobie męża od początku. Niemam odrośniętej latorośli, choć może bym
                                już chciała. Kamasutrę z misiem uprawiać, bo nie będzięsz niedługo
                                ODPOWIEDNIA!
                                • lu_bella Re: bello-30 13.11.09, 08:15
                                  bell-a30 napisała:

                                  > Piszę jak mam chwilę czasu, więc szybko. To nie konkurs
                                  > polonistyczny.

                                  Niby nie konkurs, ale też nie seans spirytystyczny, że przepowiadasz czy mam męża :D

                                  W dalszym ciągu moja wiedza jest taka że zmyśliłaś
                                  > sobie męża od początku.

                                  Ha ha ha ...to nie wiedza, a pobożne życzenie :D

                                  Niemam odrośniętej latorośli, choć może bym
                                  > już chciała.

                                  Nie masz ? No tak...jakbyś miała to mężulek byłby już na emeryturze :D

                                  Kamasutrę z misiem uprawiać, bo nie będzięsz niedługo
                                  > ODPOWIEDNIA!

                                  I cały witz polega na tym, że i z tym się liczę i jakoś przeżyję :) Jak by co, to jego strata ;P
                                  • bell-a30 Re: bello-30 13.11.09, 08:32
                                    No to licz i przeżywaj, w wieku 35, 36 lat można mieć dorosłe
                                    dziecko, więc mąż nie musi być jeszcze na emeryturze.Wracaj do
                                    swoich koleżanek - kochanek, czyżby powiało tam nudą?
                                    • lu_bella Re: bello-30 13.11.09, 12:33
                                      bell-a30 napisała:

                                      > No to licz i przeżywaj, w wieku 35, 36 lat można mieć dorosłe
                                      > dziecko, więc mąż nie musi być jeszcze na emeryturze.

                                      Wojskowi przechodzą na emeryturę duuuuużo wcześniej . To wiem :)
                                      Ty wyszłaś za mąż w bardzo młodym wieku, więc nad czym tu dumać ?? :D

                                      Wracaj do
                                      > swoich koleżanek - kochanek, czyżby powiało tam nudą?

                                      He he he to ty jesteś taka sprytna i obcykana, że ograniczasz się do jednego forum :)
                                      A co do koleżanek to jeśli już to są wśród nich zdradzone żony. Na szczęście ŻADNA nie bredzi tak jak nawiedzone żonki z forum.
                                      Aaaa :O Jest jedna, która tak słuchała rad podnieconych koleżanek, że teraz "podpalona" ze wstydu chodzi, bo się okazało, że mąż jej nie zdradził, a ona niewinnej kobiecie wstydu narobiła, a ILE sobie ??!! :/

                              • bell-a30 Re: bello-30 13.11.09, 08:12
                                I naprawdę przestań już pisać, co na kochankach nudno? Ciągle
                                pierdaczą o tym samym? że misio kocha, tylko jest ubezwłasnowolniony
                                bo żona przykuła go do ściany? Daj sobie spokój mnie te tematy
                                przestały już nawet bawić.
                                • lu_bella Re: bello-30 13.11.09, 08:44
                                  bell-a30 napisała:

                                  > I naprawdę przestań już pisać, co na kochankach nudno?

                                  Są jeszcze inne fora ;D....hihi na których pisałam, pisze i pisać będę, jak będę miała coś do powiedzenia :D

                                  Ciągle
                                  > pierdaczą o tym samym? że misio kocha, tylko jest ubezwłasnowolniony
                                  > bo żona przykuła go do ściany?

                                  No patrz...:O to tak jak biedulki żonki :D, że mężusia zabałamuciła jakaś, że żyć mu nie daje i że przez nią to wszystko :D cóż za zbieg okoliczności :D


                                  Daj sobie spokój mnie te tematy
                                  > przestały już nawet bawić.

                                  Ha ha ha noooo nie dziwie się , mnie też by nie bawiły po takich przejściach.
                                  • bell-a30 Re: bello-30 13.11.09, 09:00
                                    Jeszcze wszystko przed tobą! Śmieszy mnie ludzka głupota,
                                    a cierpienie uszlachetnia charakter!Każda twoja wypowiedż utwierdza
                                    mnie w tym jakim zakłamanym jesteś człowiekiem.I naprawdę nie chcę
                                    już dyskutować z takim pustakiem jak ty. Idż do koleżanek kochanek,
                                    spalcie jakąś na stosie, myślącą inaczej jak wy, albo poprostu
                                    wyślij sms do misia, zadzwoń do niego. Może znajdzie dzisiaj chwilkę
                                    dla ciebie, pobzykać zawsze warto.A może jak ci przeczyści kanał to
                                    nie będziesz pluła taką żółcią na żony.
                                    • lu_bella Re: bello-30 13.11.09, 12:07
                                      bell-a30 napisała:

                                      > Jeszcze wszystko przed tobą!

                                      Może nie wszystko, ale wiele :D

                                      Śmieszy mnie ludzka głupota,

                                      To ci musi być bardzo wesoło z sobą samą, jak mężuś czyści inne kanały :P

                                      > !Każda twoja wypowiedż utwierdza
                                      > mnie w tym jakim zakłamanym jesteś człowiekiem.

                                      A tak konkretniej to co cię tak przekonuje ?? Bo ja myślę, że twoja żółć, która ci się już ulewa ;)

                                      I naprawdę nie chcę
                                      > już dyskutować z takim pustakiem jak ty.

                                      Kobieto po uniwersytecie ;/. Nie dyskutuj ze mną, tylko zmień zamki w drzwiach wejściowych i poczekaj co twój mężulek zrobi :D

                                      Idż do koleżanek kochanek,
                                      > spalcie jakąś na stosie, myślącą inaczej jak wy,

                                      Ha ha ha ha Odezwała się ta, co to bierze pod uwagę, że inni mogą mieć odmienne zdanie :D buahahahaha

                                      albo poprostu
                                      > wyślij sms do misia, zadzwoń do niego.

                                      Mój mąż po pracy wróci domu, a co będziemy robić to się okrze :)

                                      Może znajdzie dzisiaj chwilkę
                                      > dla ciebie, pobzykać zawsze warto.

                                      A ty znowu o bzykaniu :) No tak,głodnemu zawsze chleb na myśli :(

                                      A może jak ci przeczyści kanał to
                                      > nie będziesz pluła taką żółcią na żony.

                                      A jak tam twój kanał ? Sądząc po tym, jak się mnie czepiłaś i obrażasz w imię swoich chorych fantazji TO DAWNO NIE CZYSZCZONY :D Do dzieła !
                                      • bell-a30 Re: bello-30 13.11.09, 12:25
                                        Chora kobito!żal mi Cię
                                        • bell-a30 Re: bello-30 13.11.09, 12:27
                                          Acha i nie odpisuj czasem, ze zal mi mnie bo lubisz powielać. Moim
                                          szczęściem jest moje dziecko!
                                          • bell-a30 Re: bello-30 13.11.09, 12:32
                                            naprawdę jesteś niedoj...na, tylko niewiem przez rodziców czy misia.
                                            Ale to już nie moja sprawa bo nie obchodzisz mnie!
                                            • lu_bella Re: bello-30 13.11.09, 14:58
                                              bell-a30 napisała:

                                              > naprawdę jesteś niedoj...na, tylko niewiem przez rodziców czy misia.

                                              Po pierwsze - NIE z czasownikami piszemy OSOBNO !
                                              Po drugie. Skąd myśl o jeba...u przez rodziców ? Czyżby cię tatuś tego tam tego ?? :O No tak i teraz wiem czemu tak szybciutko uciekłaś z domu rodzinnego :( Współczuję :]

                                              > Ale to już nie moja sprawa bo nie obchodzisz mnie!

                                              A ja pomimo twojego jadu i złośliwości życzę ci miłego weekendu i szczęścia na przyszłość :) No i dobrego "KOMINIARZA" ;)
                                              Bay, bay :)

                                              P.S.
                                              Ja to jestem dopiero szczęściara ;)
                                              • miarka71 Re: bello-30 15.11.09, 16:51
                                                Wasze niki latają mi przed oczami i nie wiadomo która jest która;-)
                                                Dziewczęta troszkę opamiętania;-)Każda z was ma rację;-
                                                )

                                                Są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności.
Pełna wersja