asbasb
09.11.09, 16:56
dziewczyny zastanawiam sie, czy impotencja jest czyms powszechnym wsrod
malzenstw, czy raczej czyms sporadycznym. Z mazem jestesmy razem 5 lat, od
poczatku naszego zwiazku wiedzialam,ze maz ma problemy z seksem. A
dokladnie,potrzezbuje on wiecej czasu aby dojsc, masz seks przez to czesto
jest dlugi imeczoncy, male pieszczoty nie starcza aby czlonek byl twardy i
gotowy do
dzialania. Czasem nie wiem co mam zrobic aby postawic go do pionu. Staram sie
urozmaicac nasz sex nie unikam seksu oralnego, chetnie robie mezowi tak
zwanego "lodzika" wiem, ze sprawia mu to przyjemnosc, ale nigdy nie moglam
doprowadzic go do szczytowania(dlugi czas). Mimo,ze,podczas"lodzika" jego
czlonek jest twardy i wydaje sie gotowy na kontynuacje, to gdy przechodzimy do
dalszej czesci "ON" robi sie miekki i niestety nici z seksu. Poczatkowo
myslalam, ze to moja wina, ze nie jestem zbyt atrakcyjna dla meza, ale
rozmawialismy i niestety maz stwierdzil, ze "starosc go dopadla". Dodam
jeszcze, ze maz wcale nie unika seksu, ja takze nie, ale gdy juz sie kochany
to naprawde duzo czasu na to trzeba. Czy to normalne u mezczyzn, ze ich ptaki
sa mniej sprawne? maz ma 35 ja 27?