dynamizm w związku

29.11.09, 18:30
mieszkam z moim chłopakiem od 2,5 roku.
ostatnio powiedział mi, że brakuje mu dynamizmu w naszym związku, a
raczej spontaniczności.
winię za to siebie, bo jestem raczej spokojną osobą i nie w głowie
mi jakieś szalenstwa...
nie wiem, co robić, bo zależy mi na tym związku, ale jak mam
sprawićm by było w nim więcej dynamizu???
    • madziaq Re: dynamizm w związku 29.11.09, 20:57
      Ale co on rozumie pod pojęciem spontaniczności w związku, tzn czego by chciał?
      Rozmawiałaś z nim o tym? Może nie chodzi wcale o szaleństwa a bardziej o
      elastyczność w tym sensie, że np. macie zaplanowane na weekend zakupy albo
      sprzątanie, a nagle dzwoni telefon, że znajomi robią imprezę. Wtedy prawidłowa
      reakcja to: mop w kąt i jechać na imprezę :) Sama musiałam (nadal trochę muszę)
      nad tym pracować, bo generalnie lubię mieć wszystko zaplanowane i cierpię jak te
      plany się zmieniają. Ale jednak po kilku latach udało mi się trochę wyluzować
      pod tym względem i widzę, że łatwiej żyć, jak się nie ma dnia zaplanowanego co
      do 10 minut...
      • annataylor Re: dynamizm w związku 30.11.09, 12:10
        o to mu właśnie chodzi :) luz i spontan.
        a ja się wkurzam, jak mam coś zaplanowane, a on wyskakuje z jakas
        propozycja - bo wiem, ze potem bede miala dwa razy wiecej pracy i
        zaleglosci...
        • madziaq Re: dynamizm w związku 30.11.09, 13:19
          A no widzisz :) No to może oboje trochę popracujcie nad zmianą swojej postawy.
          Ty się naucz, że plany czasem można zmienić, że niektóre okazje na zrobienie
          czegoś fajnego mogą się prędko nie powtórzyć, więc szkoda by było je stracić,
          spędzając czas na wybieraniu kapusty w supermarkecie ;) Z drugiej strony on tez
          powinien wiedzieć, że są takie rzeczy, które po prostu TRZEBA czasem zrobić i
          jak trzy razy z rzędu odkładaliście sprzątanie na później, bo np. wpadł wam
          pomysł na kino, to za czwartym razem sprzątanie musi jednak wygrać, żebyście
          brudem nie porośli ;)

          Miałam dokładnie taką samą sytuację, tzn mąż (jeszcze wtedy nie mąż) narzekał,
          że nie ma we mnie spontaniczności i jak wypadnie jakaś nieplanowana atrakcja to
          ja zamiast się cieszyć z tej fajnej rzeczy, frustruję się, że np. nie będe miała
          czasu na zrobienie czegoś w domu. Naprawdę warto trochę się postarać, żeby to
          zmienić. Mnie się w dużej cześci udało, choć nadal to ja pilnuję przyziemnych
          spraw organizacyjnych typu sprzątanie, gotowanie, zakupy itp. Mąż jest do
          wyższych celów stworzony ;) i on wymyśla te rzeczy, z powodu których odkurzacz
          kolejny tydzień mieszka w szafie ;)
    • karina_90_ina facet sie znudził 01.12.09, 15:33
      facet się znudził ale fakt ładnie to nazywa:)
      • annataylor Re: facet sie znudził 03.12.09, 11:55
        nuda? nie powiedziałabym...on nie powiedział, że się nudzi.
        jeśli by powiedział, że się nudzi, to wtedy by oznaczało katastrofę.

        wydaje mi się, że problemem moga być nasze charaktery...
    • evrin Re: dynamizm w związku 03.12.09, 13:53
      jesli ty jestes spokojna domarorka a on spontanicznym luzakiem to niewatpliwie jest tu konflik interesow. Rownie dobrze Ty bys mogla powiedziec, ze brakuje Ci bezpieczenstwa, stalosci itd. :) ciezko wspolgrac tak roznym charakterom
      • annataylor Re: dynamizm w związku 05.12.09, 22:22
        powiem tak: różnimy się, ale te różnice jakby nas dopełniają.
        ja mu daję coś i on mi daje coś. dzięki temu się uzupełniamy.
        osoby, które nas nie znają, twierdzą, że bardzo się różnimy, ale po
        lepszym poznaniu widać u nas bardzo dużo wspólnych cech.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja