nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział....

03.12.09, 00:16
nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział....
jakbyście się czuły po takim tekście??
"co takiego potrafisz jak masz tylko średnie wykształcenie i maturę.... i na
dobrą sprawę nigdzie długo nie pracowałaś,... a zresztą co to za praca była,
tego nie można pracą nazwać"

wątek powielam na innym forum
    • daszka26 Re: nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział.... 03.12.09, 10:28
      Poczułabym się strasznie. Nie dlatego, że mogłaby to być prawda, ale dlatego, że
      ktoś powiedział, coś takiego tylko po to, aby mnie zranić. Olej tego kogoś, bo
      to dupek, albo pinda ( w zależności od płci).
      Praca nie zawsze jest wyznacznikiem naszej wartości, częściej jest wręcz na odwrót.

    • annataylor Re: nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział.... 03.12.09, 11:52
      to zależy od tego jakie mamy priorytety i ambicje w życiu...

      znam kobiety, które nigdy nie pracowały, bo ich mężowie zarabiają
      dużo pieniędzy. patrząc na to z boku, to te kobiety nic nie
      osiągneły, nie mają żadnej pozycji zawodowej i bez męża są nikim ( w
      tym sensie, że nie mają kasy). smutne, ale prawdziwe...

      uważam, że to wina kobiet, które dla własnej wygody rezygnuja z
      pracy, studiow, dla faceta z kasą...

      nie wiem, jak jest u Ciebie i nie odnos powyższych słow do siebie
      to tylko moja opinia na ten temat :)
    • szonik1 Re: nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział.... 03.12.09, 12:23
      Ale w jakim kontekście to powiedział?Takie wyrwane wypowiedzi można róznie
      interpretować. Powiedział to w gniewie, jako wyrzut,w dyskusji na spokojnie,
      mąż, chłopak? Wg mnie za mało dajesz informacji.
      • kalinac Re: nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział.... 04.12.09, 14:17
        te słowa padły ze strony męża podczas normalnej rozmowy , zresztą nie pierwszy raz.
    • evrin Re: nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział.... 03.12.09, 13:55
      To znaczy ze facet widzi tylko aspekt zawodowy/finansowy i tylko osiagniecia na tym polu uwaza za istotne. A przeciez mozna byc wspaniala matka, gospodynia, cudowna przyjacilka, to sa rowniez duze osiagniecia bo np. nie kazdemu udaje sie byc dobrym, cierpliwym kochajacym rodzicem, choc kazdy by chcial :)
    • wilk.w.owczej.skorze Re: nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział.... 05.12.09, 01:38
      No a sama przed sobą, po cichu, odpowiedz na pytanie "co w życiu już
      osiągnęłam, do czego dążę?". Może mąż ma rację, że jeszcze wiele
      przed Tobą. Może pragnie ambitnej żony, a nie kury domowej.
      • ktoregos_dnia Re: nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział.... 12.12.09, 16:27
        Nawet jeśli tak jest, a jeśli tak to w zupełności rozumiem takiego mężczyznę, to
        jednak na powiedzenie wszystkiego jest wiele sposobów i nie trzeba wybierać
        akurat tego który najbardziej zaboli
    • caysee Re: nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział.... 05.12.09, 19:39
      Ja bym moze i poczula sie dotknieta, ale z drugiej strony moze on ma racje? Po
      szkole sredniej naprawde nie ma sie zawodu, jezeli "na dobra sprawe nigdy
      nigdzie dlugo nie pracowalas", to tez nie ma co sie za takie stwierdzenie
      obrazac. Inna rzecz to mowienie, ze twojej pracy nie mozna nazwac praca. Praca
      to praca, nawet jesli jest to roznoszenie ulotek czy opieka nad dzieckiem.
    • janosik1110 Re: nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział.... 09.12.09, 15:31
      Ja tez tak kiedys powiedzialem do zony i jest mi cholernie teraz przykro jak to
      wspomne. Tylko ze sytuacja byla zupelnie inna, mieszkalismy za granica,
      zarabialem naprawde dobrze i w ten sposob chcialem zmotywowac zone do szukania
      pracy. Efekt jest taki ze mieszkamy teraz w PL, zona pracuje (o ironio w obcym
      jezyku a to byla glowna przeszkoda) a ja szukam sobie zajecia - role sie odwrocily.
    • sinistra80 Re: nic w życiu nie osiągnęłaś..powiedział.... 14.12.09, 10:20
      Napisałaś, że nie pierwszy raz, więc zdarzą się kolejne. Będzie dalej Cię
      poniżał, aż Twoja samoocena osiągnie poziom ujemny. Niszczy Cię. Facet jest
      toksyczny i ja bym od niego wiała póki nie jest za późno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja