kinga_n1
04.12.09, 15:22
Nie wiem czy to jakaś norma ale zauważyłam, że po ślubie zmienia się
nasze podejście do różnych rzeczy.
Jestem 5 lat po ślubie, wyszłam za mąż z miłości, na wiele rzeczy
przymykałam oko-chyba tak to już jest że jak jest dziecko to kobieta
jest zdolna do pewnych poświęceń, na wiele rzeczy się zgadzałam
chodź nie raz miałam odmienne zdanie ale...
Coś się chyba we mnie skończyło, pękło sama nie wiem jak to nazwać
poprostu już mi tak nie zależy. Nie mam ochoty wychodzić z incjatywą
np. po kłótni żeby się pogodzić, już nie pytam gdzie chodzi itp.
Czy ON nie powinien teraz przejąć pałeczki???
A może to koniec naszego związku??
Nie znam odpowiedzi i to jest najgorsze.