przyjaciel.waszego.meza
06.12.09, 14:30
witam :)
no jak tam drogie panie... prosze o zabranie glosu w tej sprawie.
czy utrzymujecie kontakt z najlepszym przyjacielem mezulka ?
dla mnie najwiekszy przyjaciel to taki:
- zna go/przyjazni sie dluzej niz Wy
- ktory moze byc swiadkiem na slubie
- moze zostac chrzestnym
- jest madry, ma wiele zainteresowan
- absolutnie nie traktuje Was pod wzgledem Waszej fizycznosci - jako kogos, kogo moznaby bylo "zdobyc"
- zawsze w stosunku do Was jest szczery i kulturalnny. odnosi sie z najwieksza zyczliwoscia, jako do zony najlepszego swojego przyjaciela
a pytam, bo zona najlepszego przyjaciela totalnie mnie zlewa :)
dziwne mnie uczucie ogarnia... bo te wszystkie zabiegi, jakie wypisalem sie wyzej, nie powoduja nic. sluze jej jedynie do "wysluchania narzekan" jaki to swiat zly. raz na pol roku.
a na co liczylem ?
ze mnie tez choc raz ktos psychicznie wesprze, doradzi z innej perspektywy. bo ja nie ma tej "drugiej polowki" (jeszcze). szczerze to sobie mysle, ze cala ta znajomosc trzyma sie tylko przez Meza :)
OK... pewnie niektore z Was powiedza, ze "taka kolej rzeczy". ze kazdy sie kiedys paruje i wtedy juz nie przejmuje innymi. ale czy Wszystkie ?