Zostawił mnie i nie za to obwinia:(

20.12.09, 11:59
Mąż zostawił mnie z 4-letnim dzieckiem bez pieniędzy, bez śrdoków do
życia i bez możliwości pojścia do pracy (nie mam co zrobić z
dzieckiem, na przedszkole nie mam szans). Wyjechał za granicę, po
ponad miesiącu przesłał jakieś pieniądze, które ledwo wystarczyły na
opłaty.
Wyjechał z dnia na dzień, taką decyzję podjął po wizycie u swoich
rodziców. Został pewnego dnia u nich na noc, następnego dnia wrócił
i oznajmił że wyjeźdża. Na nic prośby cczy groźby, płacze i błagania
by został. Miesiąc temu stawiłam warunek - że albo wraca jeszcze w
tym roku albo wsytapię o rozwód, bo dla mnie to nie jest normalne. O
swój wyjazd obwinia mnie, że niby nie mógł ze mną wytrzymać, dlatego
wyjechał. Jak powiedziałąm o rozwodzie, zaczął obwiniać moich
rodziców, że niby mnie buntują.
Zbliżają się święta, a ja nie mam grosza w portfelu. Oczywiście na
prezenty dla dziecka dostałam pieniazki od rodziców (już nawet nie
pożyczam, bo i tak nie mam z czego oddać).
Ale mąż ma to wsyztsko w tyłku. I tylo mi ciagle powtarza "nie musi
być ciągle tak jak Ty chcesz". Co robić?;(
    • horpyna4 Re: Zostawił mnie i nie za to obwinia:( 20.12.09, 12:12
      Nie wiem, jak naprawdę było między wami. Może nie mógł wytrzymać w
      domu.

      Ale niezależnie od wszystkiego powinien płacić w tej sytuacji
      alimenty, przynajmniej na dziecko.

      Powinnaś jak najszybciej złożyć pozew o alimenty, a nie o rozwód.
      Można zasądzić alimenty bez rozwodu, tylko mało kto o tym wie.
      A jest to o wiele prostsze.
    • deodyma Re: Zostawił mnie i nie za to obwinia:( 20.12.09, 12:58
      a jakie byly relacjie miedzy Wami, zen im wyjechal za granice?
      a tesciowie nie buntowali meza przeciwko Tobie?
    • przystojny_obserwator Re: Zostawił mnie i nie za to obwinia:( 20.12.09, 13:26
      Witaj,

      Nikt z nas, nie zna Twojej prawdziwej sytuacji. Jako obserwator starający się
      być obiektywnym źródłem informacji :-), napiszę Ci, co mi siedzi w głowie po
      przeczytaniu Twojego postu.

      Sam tytuł nijak się ma do problemu, który opisałaś. W co drugim zdaniu pada
      słowo "pieniądz". Ja już sobie wyrobiłem zdanie, na temat tego związku ;-) i
      Twojej więzi emocjonalnej z mężem.

      Powodzenia życze.
      • wujek-leszek Re: Zostawił mnie i nie za to obwinia:( 20.12.09, 14:10
        Być może się mylę, ale zdaje mi się, że zdegenerowałaś męża do roli
        dostarczyciela pieniędzy, i osobę not-grata w domu. Co to znaczy, że nie mógł z
        tobą wytrzymać? Zapewne ze sobą nie rozmawialiście, nie pracowaliście nad
        problemami, a twoja postawa sugeruje, że wyrażałaś wobec niego tylko żądania -
        czyli postawa roszczeniowa. Wiesz, często problem jest po obu stronach.
        Oczywiście - nie pochwalam ucieczki od rodziny - żony i dziecka, ale musisz się
        zastanowić nad swoją postawą.

        Tak jak powiedziałem, być może się mylę, ale wiele przeważa za tym, że mam
        rację. Nic nie napisałaś o relacjach, o tym co się między wami działo - masz coś
        do ukrycia?
        • mala220 Re: Zostawił mnie i nie za to obwinia:( 20.12.09, 20:31
          byc moze autorka jest.. wsciekla na meza za to, ze zostawił ja bez grosza i
          dlatego caly post skupia sie na pieniadzach. ja tez jestem na "utrzymaniu" meza,
          bowiem nie znalazlam pracy przed zajsciem w ciaze.
          Zloz pozew o alimenty. I powaznie zastanow sie nad rozwodem. Skoro teraz uciekl,
          to bedzie kiedys, jak odpukac- beda jakies problemy. Nie wiem jakie byly miedzy
          Wami relacje, ale uwazam, ze Twoj maz jest niedojrzały i z pełną swiadomoscia
          zostawil Cie bez pieniedzy i w dodatku ich nie wysyła wiedzac jaka masz
          sytuacje. Dobrze ze masz rodzicow na ktorych mozesz liczyc.
    • arsmenik Re: Zostawił mnie i nie za to obwinia:( 21.12.09, 07:51
      zapalniczka5 napisała:

      Co robić?;(

      po co Ci taki facet??

      Napewno chcesz kochać i byc kochana a z tego co piszesz to ON jest osobą mało
      odpowiedzialną i bezpieczeństwa przy nim nie zaznasz.

      Co robić??- przyjąc to co jest , kopnąć w Doopę i razem z maleństwem rozpocząc
      od nowa.
    • attiya Re: Zostawił mnie i nie za to obwinia:( 12.01.10, 12:28
      a wniosłaś już o alimenty od niego? Nie musisz nawet wnosić o rozwód
      jeśli pan nie ma kasy to alimenty będą płacić jego rodzice
      i nie szczyp się - nie miej wyrzutów sumienia to raz a dwa nie podawaj we
      wniosku małej kwoty - w razie czego żeby są d miał z czego uszczknąć
      powodzenia
      • hesia3 Re: Zostawił mnie i nie za to obwinia:( 13.01.10, 19:02
        Wyznaję zasadę, że nikt nie jest niczyim niewolnikiem i ślub nikogo
        nie zmusza do bycia z drugą osobą. Nie chce być z tobą to nie i
        przyjmij to do wiadomości. Twoja sytuacja jest trudna i dlatego
        szukaj rozwiązania:
        1. wspomniane alimenty (alimenty są dla dziecka, a nie dla ciebie)
        2. praca!!! przedszkole nie jest jedynym rozwiązaniem, istnieją
        babcie, opiekunki, znałam 2 samotne matki, które opiekowały się
        dziećmi na zmianę, praca w domu, chałpnicza, 1/2 etatu na
        popołudniu, a wtedy dziecko u babci... szukaj
        3. Nie wydzwaniaj, nie płacz do telefonu, nie wyzywaj, nie strasz
        sądami... ale po zastanowieniu się czy go kochasz i czy chcesz żeby
        wrócił jako mąż i przyjaciel, a nie jako dojna krowa, daj mu
        spokojnie do zrozumienia, że tęskinisz, że ci go brakuje (a nie jego
        kasy), że go kochasz (bez patosu i spazmów), ale akceptujesz jego
        decyzję i starasz się dać sobie radę.
        Smutne, ale też mi się wydaje, że wina leży bliżej twojej strony.
Pełna wersja