jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia?

06.01.10, 22:39
to się zdarza. Masz 45lat a On znajduje sobie 20latkę. Zostawia Ciebie z
dziećmi. Masz małą pensję, na głowie dom i dorastające dzieci. Co zrobiłaś aby
ta sytuacja nie zrujnowała Ci życia? Czy masz pomysł na rozwiązanie tego
problemu?
    • black-mama Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 08:43
      u moich rodziców była taka sytuacja, z tym, że moi rodzice mają
      podobne zarobki- raczej średnie. tak czy siak rozwiazali to tak, że
      sprzedali dom, podzielili sie kasą, inne nieruchomosci podzielili
      między mnie a brata. Ojciec kupił sobie mniejszy dom, a moja mama
      mieszkanie. Z tym, że mój brat był juz wtedy samodzielny- pracujacy,
      ja się jeszcze uczyłam- ojciec płacił alimenty. Teraz mama sobie
      spokojnie żyje z kasy, która pozostała z domu- no i z pensji, ja i
      brat jestesmy juz samodzirelni finansowo i wszystko jakoś się
      ułożyło, chociaż na początku było ciężko. Acha dodam, że dopóki ja
      sie uczyłam mieszkałam z mama w starym domu i ojciec dokładał do
      utrzymania. sprzedali jak ja poszłam na swoje, co dość szybko
      nastapiło.
    • horpyna4 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 09:25
      Nie mam takiego problemu, zawsze byłam samodzielna i nie wisiałam na
      niczyim portfelu.

      Ale zdaję sobie sprawę, że wiele kobiet jest całkowicie zależnych od
      mężów, BO TAK BYŁY WYCHOWANE. Powielają wzorzec wyniesiony z domu:
      od zarabiania jest mąż, żona gotuje, pierze i zajmuje się dziećmi. A
      jeżeli już pracuje zarobkowo, to za marne pieniądze.

      Kobiety nie powinny wychodzić za mąż, jeżeli nie są w stanie same
      się utrzymać. Tak uważam.

      Później to mogą co najwyżej procesować się o alimenty.
      • le.chujarek Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 12:32
        > Później to mogą co najwyżej procesować się o alimenty.

        jeśli chodzi o ich własny status, to raczej o podział majątku
        wypracowanego podczas trwania małżeństwa. alimenty są ze swej istoty
        na utrzymanie dzieci.
        poza tym jeśli trwanie jako żono-gosposia było ich jedynym
        osiągalnym sposobem na zapewnienie finansowe, to naturalnym jest że
        powinny wrócić do trego stanu.
        ergo - szukać nowego chłopa do utrzymywania ich.
        • elza78 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 15:27
          > alimenty są ze swej istoty
          > na utrzymanie dzieci.

          mylisz sie:

          "Alimenty (z łac. alimentum - pokarm, od alere - karmić, żywić) - są to
          regularne, obligatoryjne świadczenia na rzecz osób fizycznych, do których
          zobowiązywane są inne osoby fizyczne." to za wikipedia

          wobec tego obowiazek alimentacyjny moze istniec i wobec porzuconej zony lub meza.
          • lili-2008 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 16:18
            alimenty można płacić nawet swoim rodzicom!;)
          • sar36 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 19:18
            Krótko mówiąc - Wikipedia rządzi!
            • elza78 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 08.01.10, 11:31
              nablizsze i podreczne zrodlo informacji moze masz cos do dodania odnosnie
              swiadczen alimentacyjnych? czy tylko bijesz piane kiedy zacytowane stwierdzenie
              jest zgodne z prawda i nie ma sie merytorycznie do czego przywalic :)
              wikipedia cytowana jest niekiedy w pracach naukowych np i co w zwiazku z tym
              oznacza to ze ich autorzy to debile a prace sa gowno warte?
              problem z weryfikacja tego co sie cytuje, ale zareczam ci ze moj cytat jest
              zgodny z prawda, jesli nie wierzysz sprawdz sobie w kodeksie :D
              i wyluzuj troche bo widac ze cisnienie ci podnosze a to z deka smieszne jest
              biorac pod uwage to ze to TYLKO forum :)
              milego dnia i szperania w ksiazkach :P
              nie zapomnij w bibliografi forowej podac wydawnictwa roku wydania i zakresu
              stron :P tak zeby wszyscy wiedzieli ze sie przykladasz do poszukiwan :D
              • sar36 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 08.01.10, 16:48
                Przeczytaj jeszcze raz mojego posta (jedno krótkie zdanie) i swojego (szereg
                zdań) i na podstawie ich analizy postaraj się ocenić, która z tych wypowiedzi
                wygląda na napisaną przez osobę, której się "podniosło ciśnienie".

                Wracając do meritum:

                To, że Wikipedia podaje taką definicję alimentów nie oznacza, że obowiązek
                alimentacyjny dotyczy także małżonków. Definicje w Wikipedii nie są w
                Rzeczpospolitej Polskiej prawem.

                Obowiązek ten za to wynika z Art. 60 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, który
                takim prawem jest:

                isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU19640090059+2009%2406%2413&type=3
                Gwoli uzupełnienia - zagadnienie to jest mi dokładnie znane, także od strony
                praktycznej.
                • elza78 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 08.01.10, 18:24
                  sar36 napisał:

                  piszac posta o alimentach odnioslam sie do tej wypowiedzi:

                  > alimenty są ze swej istoty
                  > na utrzymanie dzieci.

                  ktora jest nieprawdziwa - ty tego nie zauwazyles ale piane bijesz :D
                  warto przeczytac takze post poprzedzajacy na ktory odpowiadalam
                  warto rowniez przeanalizowac znaczenie slowka moze w odniesieniu do ostatniego
                  zdania mojego postu "obowiazek alimentacyjny MOZE zaistniec również..."
                  cytujac wikipedie podalam jedynie definicje swiadczen alimentacyjnych wedlug
                  tego zrodla, to ze ty nadinterpretujesz moje wypowiedzi to juz jest twoj problem.
                  • sar36 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 08.01.10, 19:52
                    Odniosłem się wyłącznie do nieprawidłowej moim zdaniem (prawnie) konstrukcji
                    Twojego posta: jeżeli Wikipedia podaje, że... to znaczy, że... I tyle.
                    Przeczytałem - oczywiście - wcześniejsze posty, w tym ten sugerujący, jakoby
                    obowiązek alimentacyjny istniał tylko wobec dzieci (co rzecz jasna nie jest
                    prawdą). Ponadto, również na gruncie KRiO płacenie alimentów na rzecz byłego
                    współmałżonka MOŻE (ale nie musi) musi mieć miejsca.

                    Reasumując: Wikipedia nie jest w Polsce prawem (w odróżnieniu od KRiO). Zgadzasz
                    się?
                    Ech... powinno być SAR40...
                    • elza78 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 10.01.10, 14:54
                      oczywiscie ze sie zgadzam, jednak jest dosc poteznym zrodlem informacji i to
                      ogolnie dostepnym zrodlem, czasem szybciej znajdziesz cos na wiki niz w
                      branzowych artykulach, dlatego wiki trzeba wspierac :)
                      • sar36 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 10.01.10, 17:28
                        Wikipedia jest - co do zasady - o.k. Z tym się zgadzam :)
          • le.chujarek Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 08.01.10, 14:12
            > wobec tego obowiazek alimentacyjny moze istniec i wobec porzuconej
            > zony lub meza.

            jak najbardziej.
            pozostaje tylko przekonać sąd że jesteś pozbawioną możliwości
            własnego zarobkowania totalną pierdołą.
            powodzenia!
            • elza78 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 08.01.10, 18:27
              ale co to zmienia, jesli sad orzeka wine za rozklad zwiazku po jednej stronie i
              w zwiazku z tym drugiej znaczaco pogorszy sie status zycia to ma ona prawo do
              alimentow to zupelnie logiczna i sprawiedliwa kara dla kogos kto porzuca dla
              kochanka/ kochanki lub z innych niskich pobudek :D
              • sar36 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 08.01.10, 20:20
                No i znowu się wtrącę - to nie jest KARA. To jest REKOMPENSATA.

                BTW: tzw. "wyłączna wina" (czy też "wina po jednej stronie") jest kategorią
                prawną, a nie faktyczną.
                • elza78 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 10.01.10, 14:57
                  wiesz gdyby mnie facet zostawil dla jakiejs innej babki rozwalil caly moj swiat
                  to zareczam ci ze zrobilabym wszystkom aby to byla wlasnie kara i to jak
                  najbardziej dotkliwa i mysle ze wiele wscieklych zon w ten sposob mysli :)
                  prawnie oczywiscie jest to rekompensata :)
                  • sar36 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 10.01.10, 17:34
                    Jasne. Rozumiem to. To ludzkie.
    • lili-2008 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 16:17
      No na pewno nie mam małej pensji:P
      Uważam, że zawsze (nawet wtedy, gdy w małżeństwie cudownie) należy dążyć do
      tego, żeby w razie czego być samowystarczalną.
    • caysee Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 17:22
      W takiej sytuacji jedynym logicznym rozwiazaniem jest szukanie sobie lepszej
      pracy oraz hobby/wzglednie nowej milosci, ktora zapelni luke po mezu.
    • krzysztof-lis Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 17:32
      Po pierwsze, rozsądnie wybierać partnera, a nie brać pierwszego-lepszego.
      • aneczka22.1987 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 17:55
        krzysztof-lis napisał:

        > Po pierwsze, rozsądnie wybierać partnera, a nie brać pierwszego-
        lepszego.
        >

        Można ,,sprawdzac" wybranka nawet i 10 lat,zastanawiac się czy to
        oby na pewno ten,zdawac się na rozsądek i rozum,a i tak po 20-tu
        latach małżeństwa może Cię kopnąc w cztery litery i pójśc do
        innej.Na to nie ma reguły tak jak to łatwo napisałes.
        • krzysztof-lis Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 18:06
          Masz rację
          • mala220 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 07.01.10, 21:26
            nie przewidzi sie 20 lat wstecz, czy partner Cie zostawi czy nie.
      • deodyma Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 08.01.10, 08:59

        krzysztof-lis napisał:

        > Po pierwsze, rozsądnie wybierać partnera, a nie brać pierwszego-
        lepszego.
        >






        ale chyba zdajesz sobie sprawe, ze rozpadaja sie zwiazki nawet z 30-
        letnim stazem?
        i co?
        • horpyna4 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 08.01.10, 10:29

          Nie wychodzić za mąż zbyt młodo.

          Po pierwsze, jak już pisałam, trzeba nauczyć się utrzymywać samej -
          i żyć samej.

          A po drugie, trzeba nabrać trochę rozumu i doświadczenia życiowego.
          Przyda się choćby po to, żeby właściwie ocenić kandydata na męża.
    • twojabogini Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 08.01.10, 14:20
      A mnie dziwi, ze zabezpieczenie sprowadza się w większości
      wypowiedzi do kasy.
      Ja myslę ze takim podstawowym zabezpieczeniem jest niezaleznośc
      psychiczna, własne zycie - nie mylić z brakiem zaangazowania w
      związek i niebudowaniem wspólnej przestrzeni. Poza tym dbałośc o
      siebie. Bo jeśłi w razie czego dochodzi do rozpadu związku w którym
      męzczyzna zaczyna prowadzić drugie zycie, a zostawia za sobą smutną
      zuzyta kobietę, która poswięciła całą siebie - no to jest porażka.
      takiej kobiety.
      Jeśli chodzi o kasę - kobieta pewna siebie, która rozwijała się a
      nie poświęcała z pewnością sobie poradzi, nwet jeśli do tej pory
      była na utrzymaniu mężą.
    • angi-e27 Re: jak się zabezpieczyć na wypadek Jego odejścia 09.01.10, 10:51
      Myśleć też o sobie:
      - nie rezygnować z pracy, rozwijać się zawodowo, nie korzystać z
      urlopów wychowawczych (brak składek= niższa emerytura) - poradzisz
      sobie finansowo;
      - mieć znajomych i przyjaciół i pomimo małżeństwa znajdować czas dla
      nich - nie będziesz potem sama.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja