zniszczone marzenie ?

09.01.10, 11:11
Przechadzalismy sie i na wystawie moj mąż zobaczył dywan i pyta sie
mnie "czy mi sie owy dywan podoba". Ja powiedziałam,ze jest za
drogi. .W tym tygodniu malzonek poszedł do tego sklepu i okazalo
sie, ze dywan został juz kupiony. Zrobił mi karczemna awanture,ze
nie dalam mu wejsc do sklepu kiedy go pierwszy raz widzielismy,ze
pytał mnie o opinie a nie o cenę, ze niszczę jego marzenia... Co o
tym sądzie i jak powinnam teraz postapic.?
    • mala220 Re: zniszczone marzenie ? 09.01.10, 11:37
      to troche smieszne. niszczysz jego marzenia, dlatego ze nie pozwolilas mu
      popatrzec na dywan? no prosze Cie..
      zapytaj meza o co mu tak NAPRAWDE chodzilo.. bo raczej nie o dywan. a moze po
      rpostu mial zly dzien?
    • klapoucha.pl Re: zniszczone marzenie ? 09.01.10, 12:34
      ..jak z nim rozmawialam to chodzi o to, ze ten dywan bardzo sie mu
      podobał a a nie weszłam do sklepu nie wyraziłam opini czy mi sie
      podoba czy nie tylko skasowałam jego propozycje i teraz stracił szansę
      na kupno takiego samego i zapowiedział mi,ze teraz nic juz nie pomoze
      mi kupic do mieszkania bo jak chciał to ja mu odmowiłam
      • madziaq Re: zniszczone marzenie ? 09.01.10, 17:48
        dziwne zachowanie męża... A co to był jakiś unikatowy ręcznie tkany perski
        dywan? Bo jak nie, to może jeszcze można zamówić w sklepie taki sam? Poza tym
        trzeba mieć jakieś wyczucie proporcji - niekupienie dywanu to niszczenie marzeń?
        Mocna przesada.
        • krzysztof-lis Re: zniszczone marzenie ? 10.01.10, 20:16
          > dziwne zachowanie męża...

          Dokładnie
    • caysee Re: zniszczone marzenie ? 09.01.10, 17:44
      Albo nie opisujesz calej historii, albo twoj maz ma jakies zaburzenia psychiczne.
    • enith Re: zniszczone marzenie ? 09.01.10, 20:56
      Coś czuję, że ten nieszczęsny dywan to przykrywka dla jakiegoś znacznie większego problemu, bo wprost nie mogę sobie wyobrazić, że mąż robi żonie KARCZEMNĄ awanturę z powodu tak błahego, jak kawał szmaty. Zastanów się, o co NAPRAWDĘ poszło, autorko wątku?
      • magygaw Re: zniszczone marzenie ? 10.01.10, 17:38
        Zachowanie dziecinne albo tylko przykrywka innej sprawy.
        • marzeka1 Re: zniszczone marzenie ? 10.01.10, 17:52
          Karczemna awantura, bo ktoś kupił upatrzony dywan???? Dywan jako marzenie???
          Albo głupi jak but, albo to przykrywka dla czegoś innego.
          • agnisia77 Re: zniszczone marzenie ? 10.01.10, 23:33
            a ile jesteście po ślubie??? Może w tym sklepie było coś innego???
          • ktoregos_dnia Re: zniszczone marzenie ? 10.01.10, 23:43
            Może kilka razy już 'przydeptałaś' jakieś pomysły męża i w końcu wybuchnął z
            tymi marzeniami przy akurat tak błahej sprawie jak dywan. Bo nie wierze, że
            naprawdę chodziłoby o dywan sam w sobie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja