zachowanie męża sprawia mi ból

16.01.10, 20:53
Ostatnio mój mąż bardzo się zmienił. Wraca z pracy i odrazu zasiada przed
komputer. mamy malutkie bliźniaki i nie powiem pomaga mi, ale często jest tak,
ze siedzi przed komputerem i prosze go o cos to mowi zaraz. A to zaraz trwa
nawet poł godziny. A dziecko w tym czasie czeka np na przebranie. Więc się
wkurzam i sama coś robie, a on z pretensja, że przecież by to zrobił zaraz.
Wszystko o co go poproszę to jest odpowiedź zaraz. wiec zaqzwyczaj sama robie
o to co go poprosze bo ilkez mozna czekac. Wogóle jego odpowiedz to zrobie jak
bede mial ochote albo nie rozkazuj mi. Od dluzszego czasu mowiac do mnie unosi
glos. jego zachowanie sprawia mi przykrosc. czasem nawet zbiera mi sie na
placz a on wtedy sie zlosci na mnie bo niby z jakiego powodu placze. coraz
czesciej jego zachowanie odpycha mnie. co mam robic w takiej sytuacji?? bo
calkiem wygasna moje uczucia do niego
    • agnisia77 Re: zachowanie męża sprawia mi ból 16.01.10, 21:01
      jakbym czytała o swoim mężu....i przez to są u nas kłótnie... nie powiem pomaga
      mi, ale muszę wyprzedzić ze swoją prośbą tel;ewizor lub komputer bo potem to mam
      wrażenie że jednym uchem wpuszcza a drugim wypuszcza...nie wiem co poradzić ci w
      takiej sytuacji...może poważna rozmowa, ale my już tyle ich przeszliśmy, chociaż
      malutka poprawa jest nie powiem:)
      Gratuluję bliźniaków:)
      • ktrztr Re: zachowanie męża sprawia mi ból 16.01.10, 21:46
        Trzeba sprzedać komputer lub się rozwieść. A tak na poważnie, to chyba naprawdę
        nie znacie swoich mężów a oni Was. Przez zawarcie związku małżeńskiego nie
        stajemy się automatycznie dorośli, tą decyzję powinniśmy podjąć będąc dorosłymi
        i nie ważne, czy mamy 20 czy 40 lat. Obowiązki nie są przyjemne ale wiążą się z
        dorosłym życiem, to już nie film, który wyłączysz ani strona na necie.
    • anusiak776 szkola zycia 17.01.10, 00:43
      Daj mu nauczke -przykladowo :poczekaj az nadejdzie weekend.Wstan
      wczesnie zjedz sobie sniadanie, mezowi nie rob.Wstanie napewno
      bedzie chcial bys zrobila mu cos do jedzenia a Ty mu na to :"zaraz",
      i usiadz przed tv. Za chiny nie rob mu snaidania chocby nie wiem
      co.Jak zaczenie miec pretensje to powiedz ze Ty tak samo sie czujesz
      gdy go o cos poprosisz.
      Tak samo mozna ze wszystkim, pierz tylko swoje i dzieci rzeczy a
      jego nie. Przyjdzie i powie ze nie ma czysrtych skarpet to powiedz
      "zaraz" i poczekaj az sam laskawie wstawi.

      Najleposza jat szkola!!!!!!!!!!!!
      • kalam07 Re: szkola zycia 19.01.10, 09:49
        anusiak776 napisała:

        > Daj mu nauczke ...


        porada wsam raz na zostanie samotną matka z dwójka dzieci ...

        do autorki
        zamiast robić, to mu spokojnie przypomnij 5 min po jego zaraz, bez
        wyrzutu, poinformuj ze 5 minut temy prosilas zeby cos zrobil i
        czekasz, za nic nie rob za niego, chocby dzieci sie darly czy co
        tam ... czekaj az sie wezmie, niech sie potyka o syf na podlodze,
        slucha wrzeszczacych dzieciakow itp. az zrobi,
        jak go przyzwyczaisz, ze po jego zaraz zrobi sie samo, to bedziesz
        miala tak dalej.

        przed narodzinami dzieci byl taki sam ? jesli tak, to masz co
        chcialas.
        • jmama Re: szkola zycia 19.01.10, 11:31
          a ja mojego proszę czasami 3 dni i przypominanie nic nie daje, ba jeszcze się
          wtedy denerwuje, że mu ciągle truję za uszami - ale ja już się nauczyłam żeby
          egzekwować to o co proszę a nie robić za niego.

          a rada żeby też odpowiadać "zaraz" jest bardzo dobra, choć nie popadałabym w
          przesadę np. z tym żeby nie prać rzeczy męża - jak są w koszu to wrzucić, ale
          np. ze zrobieniem śniadania, kawy czy podania mu czegoś jak najbardziej można
          powiedzieć "zaraz" i niech czeka królewicz. I nie zapomnij żeby się zdenerwować
          jak już sobie sam zrobi i się obrazi :) Takie odwracanie kota ogonem jest
          najlepsze i zauważyłam, że wielu facetów je stosuje więc czemu z tego nie
          skorzystać?
          • kasienka-5 Re: szkola zycia 19.01.10, 22:09
            wczesniej taki nie byl. a czasem i to jego zaraz trwa pol godz a przeciez
            dziecko sie samo nie nakarmi anie nie przewinie. od jakiegos czasu zmywam tylko
            po sobie a jego garki leza w zlewie, ciekawe jak dlugo?? ogolnie jemu nie
            przeszkadza nie porzadek dookola. tylko przy dziecich to trzeba jakis lad
            trzymac. on mowi posprzatam jak bedzie mi sie chcialo, a we mnie sie wtedy
            gotuje. ale postanowilam koniec tego. ja robie swoje ale nic wiecej.
            • jmama Re: szkola zycia 20.01.10, 09:41
              i bardzo dobrze- byle konsekwentnie.
    • izazdo rada mediatora 20.01.10, 12:16
      1. Spisz wszystkie codzienne obowiązki domowe, nawet najdrobniejsze
      i bardzo szczegółowo (czyli. np. zamiast "sprzątnąć kuchnię" cała
      litania: pozmywać naczynia, wytrzeć blaty, umyć kuchenkę, przejrzeć
      lodówkę, zamieść podłogę, umyć podłogę, wyrzucić śmieci itp itd).
      Jak najbardziej drobiazgowo. Ponadto zrób listę prac wykonywanych
      okresowo (raz w tygodniu, raz w miesiącu, raz na sezon, raz w roku).
      Z wyszczególnieniem szacunkowego czasu, który powinna dana czynność
      zająć przy przeciętnym tempie pracy. Zsumuj czasy.

      2. Poproś męża o rozmowę na temat podziału obowiązków. Jesli jesteś
      na macierzyńskim czy wychowawczym to powiedz, że on pracuje od 8.00-
      16.00 (przyjmijmy), Twoją pracą w tym czasie są dzieci (również 8.00-
      16.00), a opieką nad dziećmi od 16.00 do 8.00 i prowadzeniem domu
      musicie się podzielić. Niech wybierze sobie 50% obowiązków (wg
      kryterium czasowego, czyli jesli suma codziennych obowiazkow wynosi
      180 minut to niech wybierze czynnosci, ktore razem zajmuja 90
      minut), za które będzie odpowiedzialny (oczywoscie moze sie przy
      nich grzebac dluzej, ale ma je zrobic). I niech określi, co przy
      dzieciach będzie jego obowiazkiem (tu rowniez podzial 50/50).
      Ustalcie przedzialy czasowe wykonywania danych czynnosci, w ramach
      ktorych maz bedzie mogl swobodnie wybrac moment wypelnienia
      obowiazku.

      3. Zadeklaruj, że nie będziesz mu rozkazywać, przypominać, jęczeć
      itp. jesli bedzie wywiazywal sie ze swoich obowiazkow.

      4. Jesli nie bedziecie mogli dojsc do porozumienia, skorzystajcie z
      pomocy medaitora. Mediacje rodzinne nie sa drogie (na pewno tansze
      niz rozwod), a nabyte podczas nich umiejetnosci nietoksycznej
      komunikacji w konflikcie i negocjacji procentuja latwiejszym
      samodzielnym rozwiazywaniem w przyszlosci
Pełna wersja