bocian-z-gniezna
18.01.10, 21:56
Mam maly problem i mam nadzieje, ze mi cos poradzicie. Siostra mojego meza,
osoba majaca swoja rodzine i duzo od nas starsza jest strasznie wscibska.
Ogolnie to ja olewam ale ona na to nie reaguje i nadal zadaje wscibskie
pytania, typu: "A ile zarabia twoj brat?", "Czy zaczeliscie sie starac o
dziecko?" "Moze wam cos na ten temat poradzic, bo mam dzieci?" (naprawde
:-)))), "Ile pieniedzy wydaliscie na meble, wycieczke, nowa bluzke, fryzjera
itp.?" (to pytanie powtarza sie do znudzenia ilekroc cos kupimy), "Czy masz
jakies problemy zdrowotne?" "Ile masz plomb w zebach?", "A jak twoj tata
dostal taka prace?" "Czy twoja mama czesto choruje?","Czy twoja mama miala
kiedys jakas operacje?". Te pytania wydaja mi sie nieco dziwne (nigdy nie
chorowalam i nie wygladam chorowicie) a czasami nudne, bo trudno caly czas sie
tlumaczyc z ceny dopiero co kupionych majtek. Nie wiem dlaczego zadaje takie
pytania i w sumie to jej problem. Ogolnie to nasze reakcje wygladaja tak, ze
ona stawia pytania a ja powinnam na nie odpowiadac jak na jakims przesluchaniu
- to bylaby wg niej idealna rozmowa: ona pyta a ja sie spowiadam :-) Nie jest
ona policjantka wbrew pozorom, bo z zawodu jest ona pielegniarka ale teraz nie
pracuje. Wiec to nie jest jakies "zboczenie zawodowe".
Jak probuje zaczac nowy temat ignorujac jej pytanie, ktore uwazam za
wscibskie, to ona niestety z uporem maniaka wraca do tego pytania:-)
Jak napisalam jej bardzo wscibskie pytania (np. dotyczace zycia seksualnego
czy stanu zdrowia czy tez stanu majatkowego moich rodzicow) na poczatku
zbywalam milczeniem. Myslalam, ze domysli sie, ze nie sa one na miejscu i
przestanie sie tak pytac. Nie chce reagowac agresja, bo tak naprawde to nie ma
powodu.
Dlatego chcialabym byscie mi napisaly jak zartobliwie i z humorem zareagowac
na takie wscibskie pytania??