Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!!

24.01.10, 22:52
Witam wszystkich. Piszę bo potrzebuje rady. Mam 24 lata moj slub byl niecaly rok temu, a ja chyba juz chce sie rozstac. Powiem ze z mezem znamy sie 5 lat i mieszkalismy juz 3 lata razem. Caly czas szlismy razem przez zycie ale od jakiegos czasu ja mam wrazenie ze sie bardzo rozwinelam a on stoi w miejscu. Nie ma zadnych planów i abicji. Dodatkowo czesto "jara" i ma juz chyba sprany mozg :) Ja natomiast co weekend sie gdzies bawie. Dla scislosci pale papierosy nie pije alkoholu. Tak ze w ogogle bardzo rzadko jestem w domu. Na noc czesto chodze spac do mojej mamy. Wiem ze moj maz mnie bardzo kocha, ale ja sie z nim nudze. kiedys tak nie bylo. Dlaczego tak jest tego wlasnie nie rozumiem. Skonczylam studia mam dobra prace, a on nie poszedl nawet na mature i pracuje na budowie. Ale nigdy mi to nie przeszkadzalo bo byl taki bystry i smieszny i taki ze ja za nim nadazyc nie moglam. Chcialam wszystko z nim robic, a teraz nie chce mi sie z nim siedziec w jednym pokoju. Jak mam sobote albo piatek zostac w domu to juz chora jestem. I on to widzi ale mowi ze mi na wszystko pozwala bo mnie kocha i ufa mi. A ja sie mecze. Pytajcie bo zapewne przeoczylam wiele spraw. Dodam ze rozstanie bedzie o tyle trudne ze mamy wspolna hipoteke :/ A moj maz jak z nim rozmawialam powiedzial ze nie zgodzi sie na sprzedaz mieszkania aha i jeszcze jedno nie da mi rozwodu a jak da to tylko z mojej winy zeby mogl otrzymywac ode mnie alimenty/zajebiscie. Aha i nie mamy dzieci.
    • anusiak776 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 01:01
      Co za cwany typ -nie da Ci rozwodu b.o.o. winie bu chce alimenty.
      Napisalas ze pracuje wiec zarabia kase.
      Najlepiej bedzie jak pojdziesz do dobrego adwokata a on juz Ci
      doradzi co robic.
      Ja tez bylam rok po slubie i wzielam rozwod. Tez przeoczylam ze
      przed slubem moj ex mial zbyt wielkie zamilowanike do alkoholu.
      Powodzenia
      • nimonka Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 06:21
        Powiedz mi jak masz jakis pomysl jak poradzic sobie z hipoteką. Szczerze czasami
        czuje tak ze bym mu wszystko zostawila i zaczela jeszcze raz. Ale to nie takie
        proste bo... gdzie pojde mieszkac?!?!
        • anusiak776 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 09:01
          Idz do adwokata a on juz Ci poradzi odnosnie hipoteki.
          Nic nie jest proste jak chce sie zakonczyc zwiazek ale jezeli
          decydujesz sie jezeli decydujesz sie na rozstanie to nie pozostaje
          nic innego jak stawic czola przeciwnoscia.
          Ja swojego ex wszystko zosrtawilam, szkoda mi troche bylo ale
          wazniejsze dla mnie bylo zakonczyc to chore malzenstwo.
          On do niczego sam i tak nie dojdzie a ja tak:)
          • anusiak776 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 09:13
            I jeszcze jedno - to nie Ty ani Twoj maz nie decyduje o tym jak sie
            rozliczyc ze wszystkiego, jak i z hipoteki. O tym zadecydyje sad.
            Jesli jestes pewna ze nie ma sensu dalej zyc z tym czlowiekiem to
            nie pozostaje Ci nic innego jak zbierac dowody przeciwko niemu.
            Wychodze z zalozenia ze jak jest dobrze to jest dobrze ale jak sie
            wali to osoba ktorej najbardziej ufasz Cie oszuka.
            • kontestatorbg Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 09:25
              Uwielbiam takie rozwydrzone "dzisiejsze" kobiety. Dobrze że nie macie dzieci bo
              pewnie dziecko tez byś porzuciła bo nie dawało by ci wychodzic na dyskotekę w
              soboty. Rozumiem że trzeba się pobawić, ale żeby się przez to rozstawać ze
              męzowi się na dyskoteki nie chce chodzić k...a no kuriozum. Nie wiem co się
              teraz z tymi ludźmi dzieje i jak sie dobierają w pary ale jak czytam czasem
              tutaj te wątki to mi si oczy od monitora odbijają.
              A co do hipoteki to są dwa wyjscia - sprzedaż mieszkania, albo osoba która
              zatrzymuje mieszkanie musi spłacić wkład ( czyli w małzeństwie 50% ) drugiej
              osoby, jeśli mieszkanie zostało zakupione za wspólne srodki
              • anusiak776 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 09:35
                Z tego co napisala to przed slubem razem wszedzie wychodzili, po
                slubie jej wspanialemu mezowi nie chce sie dupy ruszyc.To nie jej
                odwalilo tylko wspanialej poloweczce.
                Laska popelnila blad wychodzac za maz, nie ona jedna.
                A z dzieckiem nie wyskakuj bo nie maja wiec nie zakladaj z gory jaka
                bylaby sytuacja.
                Slabo mi sie robi jak czytam posty takich wszechwiedzacych ludzi
                ktorzy nigdy bledu nie popelnili.Smieszny jeste:) i powodzenia na
                dalszej swoejj idealnej (hahaha) drodze!
                • kontestatorbg Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 11:39
                  > Z tego co napisala to przed slubem razem wszedzie wychodzili, po
                  > slubie jej wspanialemu mezowi nie chce sie dupy ruszyc.To nie jej
                  > odwalilo tylko wspanialej poloweczce.

                  Przed ślubem człowiek robi wiele różnych rzeczy, których nie robi po ślubie, z
                  prostego powodu, ze przeważnie przed ślubem sie ze sobą nie mieszka więc wspólny
                  czas jaki się spędza chce się wykorzystać najefektywniej. A po ślubie jak się
                  już mieszka razem to zmienia się wiele bo wielu mężczyzn juz nie mieszka u
                  rodziców którzy wszystko za niego zrobią tylko samemu się trzeba wziąść do
                  roboty i człowiek "się starzeje" czyli wchodzi właśnie w ten rytm kiedy może mu
                  się nie chcieć albo nie mieć siły do trybu życia jak przed ślubem. Poza tym skad
                  wiesz co lubił przed ślubem ów Pan a czego nie ma teraz bo tez się Pani
                  zmieniła. Poza tym czy fakt że nie chce chodzić na dyskoteki to powód do
                  rozwodu???To wzięla ślub dlatego ze dobrze tańczył??? Niepoważne to jest.
                  Moja żona uwielbia chodzić do teatru, mnie to wogóle nie kręci, więc się
                  umówiliśmy że chodzi z koleżankami, ja na mecze za to tez jej nie wydzieram bo
                  wiem że nie lubi. PRzed ślubem zeby było miło mi sie zdarzało chodzić do teatru
                  jej na mecze. I co mam się teraz rozwieść bo na mecz ze mną nie pójdzie??
                  Problem polega na tym zeby umieć się dogadać i zrezygnować odrobinę z tego żeby
                  być pępkiem świata, bo to bardzo pomaga.

                  > Slabo mi sie robi jak czytam posty takich wszechwiedzacych ludzi
                  > ktorzy nigdy bledu nie popelnili.Smieszny jeste:) i powodzenia na
                  > dalszej swoejj idealnej (hahaha) drodze!

                  A mi się słabo robi czytając posty nieodpowiedzialnych ludzi którzy chcieli się
                  pobawić w małżeństwo, a przy pierwszych nawet nie trudnościach, ( bo fakt nie
                  chodzenia na dyskotekę czy tego że mąż wkłada brudne szklanki do zlewu to nie są
                  trudności tylko pierdoły )
                  zabierają zabawki i sie rozstają. To jest głupota i nie odpowiedzialnośc.
                  A o swoje "idealne" życie trzeba powalczyć i popełnić mnóstwo błędów, ale umieć
                  się też na nich czegoś nauczyć
                  • anusiak776 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 12:10
                    Po slubie wiele sie zmienia- to fakt.Tylko nie wszystko zalezy od
                    tego ze sie razem zamieszkalo.
                    Ja mam jeszcze 2 z przodu i rozwod na koncie.
                    Tak, zamieszkalismy razem po slubie i wlasnie wtedy moj ex pokazal
                    na co go stac.
                    Teraz pewnie pomyslisz -glupia, widzialy oczy co braly. Wlasnie ze
                    nie widzialy. Moj byly okazal sie alkoholikiem ktroego nie raz
                    zaswedziala reka...
                    Przed slubem tego nie bylo. Pil ale nie codziennie. Fakt, po czasie
                    zaczelam dopiero zwracac uwage na pewne szczegoly np. zachowanie
                    jego matki - czesto mowila ze mam go trzymac krotko, zakazac spotkan
                    z kolegami. Wtedy myslalam ze durne babsko sie czepia,ze nie bede
                    ustawiac chlopaka tak jak ona ustawila swojego meza. Dwa ms-ce po
                    slubie zrozumialam o co jej chodzilo. Ukrywali jego alkoholizm.
                    Czekali tylko az pozna idiotke ktora wyjdzie za niego i pozbeda sie
                    jego z mieszkania.
                    Wiec wybacz ale czesto pewne fakty odnosnie polowek wychodza po
                    slubie.
                    A co to autorki watku to .jest niedojrzala by sie na powaznie z kims
                    zwiazac ale jej maz nie jest lepszy. Siedzac wiecznie w domu tez w
                    pewien sposob zabija sie wszystko.
                    Oboje niedojrzeli do tego wiec po cholere maja sie meczyc.
                    Jesli ona chce chodzic na dyskoteki to niech chodzi.
                    • kontestatorbg Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 12:58
                      > Teraz pewnie pomyslisz -glupia, widzialy oczy co braly. Wlasnie ze
                      > nie widzialy. Moj byly okazal sie alkoholikiem ktroego nie raz
                      > zaswedziala reka...

                      Nie, nie pomyślę bo co innego jest ktoś kto świetnie ukrywał swoją chorobę przed
                      ślubem i takich rzeczy nie da się zauważyć, co wiem po przykładzie swojej
                      bliskiej kuzynki, która wyszła za świetnie ukrywającego się schizofrenika, który
                      potem latał po domu z palnikiem acetylonowym. Ale nie porównujmy takich
                      problemów jakie Ty miałaś, z problemem że ktoś nie chodzi na dyskoteki bo to
                      jest g...o, a nie problem i można się spokojnie dogadać że raz w miesiącu idą
                      razem, a w pozostałe soboty chodzi sama. Rozumiałbym gdyby jej nie pozwalał, ale
                      ona ma wolność i jeszcze narzeka.

                      > Oboje niedojrzeli do tego wiec po cholere maja sie meczyc.
                      > Jesli ona chce chodzic na dyskoteki to niech chodzi.

                      Zgadza się, tylko cały czas boleje nad tym, że można się rozstawać z tak błahych
                      powodów. JA nie jestem jakimś oszołomem który na sam dźwięk słowa rozwód dostaje
                      wykrzywienia twarzy i umysłu, ale też nie wiem skąd w ludziach, którzy decydują
                      się na małżeństwo tyle niedojrzałości, a przede wszystkim egoizmu. W ogóle to
                      wprowadziłbym przepis, ze żeby wziąć ślub to trzeba by najpierw iść do poradni
                      psychologicznej po świstek, że te osoby są mentalnie dojrzałe.
      • big65 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 06.08.10, 16:33
        Jak to przeczytalem to słów mi zabraklo ,że tak glupie dziewczyny
        znajduja męzów. Jak ja bym był Twoim mezem ,to jak bym cie w tyłek
        kopnoł to byś na księżyc poleciała .
        Sądząc po stylu w jakim piszesz to ciężko mi uwierzyć w te twoje
        studia. Jesteś żałosna a Twojego męża to mi poprostu szkoda.
    • magdusia1988 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 09:37
      Kurczę...Dziewczyny, opamiętajcie się!! Jesteście w związkach, decydujecie się
      na ślub a ciągną Was imprezy, dyskoteki, zabawy i to co tydzień? Wychodzę czasem
      z koleżankami na "babskie wieczory" np. w piątek, ale sobota jest zawsze dla
      mojego narzeczonego. W tyg. oboje mamy obowiązku- on praca ja studia wiec
      chociaż w weekend możemy mieć czas dla siebie. Autorka napisała "Kiedyś mi nie
      przeszkadzało, że pracował na budowie...." Srali muszki- takim dziewczyną od
      razu rozwód tylko z orzeczeniem o ich winie. Po to się z kimś jest przed ślubem,
      żeby go poznać i jeśli coś nie przeszkadzało przed a po ślubie druga osoba się
      na gorsze nie zmieniła to nie ma prawa teraz mieć pretensji. Brakuje mi słów jak
      czytam takie wpisy...I dziwimy się, że potem same rozwody albo że mężowie mają
      kochanki- jak ma być inaczej jak oni takie żony maja?
    • deodyma Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 09:52
      wiesz, nie rozumiem, po jaka cholere Ty w ogole wychodzilas za maz.
      jestes 24 letnia siksa, ktora powinna sie najpierw wyszumiec a potem
      myslec o zakladaniu rodziny.
      zycie to nie ciagla zabawa i imprezy, niestety.
      chcialas sie bawic, to nie trzeba bylo wychodzic za maz.
      proste.
      • d.o.m.i Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 11:40
        zgadzam się, że chyba pospieszyłaś się nieco z tym ślubem =/

        Skoro jednak już się stało, to powinnaś się jednak zastanowić nad
        swoim postępowaniem. Wina za rozpad związku z reguły leży pośrodku.
        Dlaczego wychodzisz co weekend na imprezy sama, bez męża? Może on
        tez by chętnie wyszedł?Poza tym nie jesteś już nastolatką i skoro
        masz męża, powinnaś z nim spędzać troche czasu. Skoro przed nim
        uciekasz na imprezę, do koleżanek lub mamy, to nie dziwne,że nie
        macie wspólnych tematów do rozmów.

        Zastanów sie nad swoim małżeństwem poważnie i jeśli jednak imprezy
        i towarzystwo koleżanek są Ci bliższe niż osoba szanownego małżonka,
        to nie zastanawiaj sie i rozwiedź.
        • justi125 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 13:27
          adonai.pl/malzenstwo/?id=82
          ...Udane małżeństwo zależy od dwóch rzeczy:
          od znalezienia właściwej osoby
          i od bycia właściwą osobą.
          H. Jackson Brown
      • klawiatura_zablokowana Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 08.12.10, 10:59
        Bez przesady z tą 24-letnią siksą. Niektóre w tym wieku są gotowe do małżeństwa i tworzą normalne, udane związki, a nawet dzieci rodzą. Więc nie nazywaj nikogo siksą. No chyba, że bardzo musisz podbudować swoje małe ego :P

        Mnie we wpisie autorki uderzyło to, że wcześniej facet był super zabawny i miły, a teraz jest nudny i nie ma o czym z nim rozmawiać. No cóż, proza życia uderzyła po nich, nie mają już tyle czasu, dopada zmęczenie i szorowanie wspólnego kibla. I właśnie w takich momentach okazuje się, co łączy partnerów. Jak mawiała zawsze matka mojej koleżanki "weź sobie takiego, z którym możesz rozmawiać godzinami, bo w końcu przyjdzie dzień, kiedy tylko to wam zostanie". Tymczasem przed ślubem ta różnica poziomów (ona studia, on bez matury) była bez znaczenia, bo było... zabawnie. I potem być przestało. Zastanawia mnie, czy autorka nie zdawała sobie sprawy, że przysięga spędzić całe życie z człowiekiem, z którym nie ma nawet wspólnych tematów do rozmowy i łączy ich tylko zabawa? Należało pomyśleć, że zabawa kiedyś się skończy i przyjdzie nuda, zmęczenie, stres dnia codziennego. I co wtedy? Ano nikt się nie zastanowił... z tej mąki chleba nie będzie, rozwód jest tutaj najlepszym wyjściem, tylko nie wiem, skąd ta idea "zbierania haków na męża", w końcu nie udawał kogoś innego, niż jest? To jego wina, że się znudził żonie? Ma prawo czuć się oszukany i odtrącony (ciekawe, jak wy byście się czuły, gdyby pewnego dnia mąż się wami znudził).
    • sapalka1 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 13:23
      Zabawa w małżeństwo - tak to wygląda.
      Mąż może już dorósł do prawdziwego związku, żona - zdecydowanie nie.
    • megi1973 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 14:05
      kiepska ta twoja historyjka
      • nimonka Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 22:33
        Wiecie co nie zrozumieliscie mnie dobrze. To nie chodzi w ogole o imprezy.
        Zresztą moje wyjscia wygladaja bardzo spokojnie. Nawet nie pamietam kiedy
        tanczylam. Jezu ludzie dyskoteki co to za sformułowanie ?!? W czasie kiedy mnie
        nie ma on siedzi z kumplem i JARA. Który na dobrą sprawie PRAWIE z nami mieszka.
        Bo ciągle z nami przesiaduje. Chodzi o to że ja jestem nieszczęśliwa. Kocham
        swojego męża i chciałabym coś zmienić w swoim związku i życiu. Aha i mieszkamy
        ze sobą już dlugo i mieszkaliśmy przed ślubem. I kiedyś było inaczej. Poza tym
        nie raz nie dwa zdarzały sie większe i mniejsze problemy i wychodziliśmy
        zwycięską ręką. Nie prawdą jest ze jestem niedojrzała bardzo wiele w życiu
        przeszłam. Wiem co to bieda i alkoholizm. Wiem że to co osiągnełam w życiu
        zawdzięczam tylko sobie. Mój mąż mial za to życie jak z bajki. I problem jest w
        sposobie traktowania mnie przez mojego męża. Czuję że mnie nie szanuje. I
        cokolwiek sie cikawego dzieje w naszym życiu jest moją inicjatywą. Życzę wam aby
        wasze życie tak nie wyglądało i żeby takie przykre komentarze was nigdy nie
        spotkały. Życie nie jest łatwe ale nikt nie mówil ze takie będzie.
        • deodyma Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 23:40
          a co znaczy, ze Twoj maz JARA?
        • bigzenon Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 25.01.10, 23:42
          Pierwsze wpisy które przeczytałem to napewno od zbłąkanych feministek i tym
          podobne kalibru, bo normalne kobiety nie biorą jak widać twojej strony.
          Inni mówią w tym również kobiety prawde o tobie, napewno nie byłaś gotowa na
          zabawe w ślub.
          • justi125 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 26.01.10, 08:08
            dlaczego wzieliscie slub? mysle ze autorka miala na mysli jak pisala
            o JARANIU ze pali trawke bo raczej o paleniu papierosow tak sie nie
            pisze. z tego co czytalam sama autorka pali papierosy.
            nie pomyslalas ze maz mogl sie uzaleznic od palenia,takie sprawy
            bardzo zmieniaja czlowieka. moze powinnas go poprosic zeby dla
            ciebie przestal. jesli nie bedzie chcial to cienko to widze.
            mysle ze jak by mu zalezalo to by rzucil dla ciebie kolegow i
            palenie.
            pozdrawiam
    • agnisia77 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 26.01.10, 11:16
      Dorośnij w końcu dzieciaku!! Zajmij się domem i mężem. Może w końcu porozmawiaj
      z nim on tez ma uczucia, pragnienia, marzenia. Może chciałby po prostu usiąść z
      Tobą po pracy przytulić Cię i porozmawiać?
      Fajnie jest patrzeć tylko na czubek własnego nosa??
      • justi125 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 26.01.10, 15:08
        czasami tak bywa ze facet jest nie ok wobec zony... jesli maz woli
        zostac w domu i JARAC a nie wyjsc z zona na impreze to ona jest zla
        czy on? raczej ON
        ta para nie ma dzieci wiec chyba moze jeszcze sie bawic,ze
        dziewczyna wyszla za maz to odrazu ma siedziec w domu i moze jeszcze
        przygladac sie jak jej maz "dziurawi sobie mozg".
    • magdusia1988 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 26.01.10, 16:06
      Oczywiście, że to iż wzięła ślub nie oznacza, że ma siedzieć cały czas w domu
      ale też nie powinna tak często sypiać u matki!Autorka wyraźnie napisała, że jak
      ma piątek czy sobotę siedzieć w domu to aż ją trzęsie- wniosek? Niedojrzała
      emocjonalnie dziewczyna. Zachowanie godne 16-latki i mówcie sobie co chcecie ale
      taka jest prawda i zdania nie zmienię!
      • angazetka Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 27.01.10, 15:15
        Za to mąż, który zamiast wyjść z żoną gdziekolwiek - siedzi w domu z
        kumplem i się narkotyzuje to po prostu szczyt dojrzałości i świetny,
        odpowiedzialny facet.
        • justi125 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 29.01.10, 08:44
          angazetka napisała:

          > Za to mąż, który zamiast wyjść z żoną gdziekolwiek - siedzi w domu
          z
          > kumplem i się narkotyzuje to po prostu szczyt dojrzałości i
          świetny,
          > odpowiedzialny facet.


          zgadzam sie z toba:) kazdy oczernia autorke...fakt tez sie zachowuje
          jak nastolatka ale nikt nie widzi w tym meza ktory ĆPA! ja bym na to
          nie pozwolila...
          • asiek26184 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 30.01.10, 22:51
            Moim zdaniem idealny związek.Ona się szwenda po dyskotekach a on sobie w tym
            czasie ćpa.Skoro tak lubią,to niech tak mają!A tak bardziej na serio to
            założycielka tego wątku chyba ma 14 lat a nie 24?ps.a może razem zajarajcie a
            potem mała imprezka?
    • tylkomilusia Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 02.02.10, 09:03
      po przeczytanych postach jestem zalamana,tym jak ludzie moga nie zrozumiec
      Twojego problemu...
      Widze ze jestes zagubiona i ciezko pogodzic Ci sie z tym ze podjecie decyzji o
      slubie nie dalo Ci szczescia- a przeciez to jest w zyciu
      najwazniejsze-szczescie!! byliscie tak dlugo razem i poprostu wasze drogi sie
      nie pokrywaja...rozumiem Cie. Wiem jak to jest miec marzenia,plany, chec
      zrobienia w zyciu czego "wielkiego" i nie miec wsparcia od ukochanej
      osoby....masz wrazenie ze stoisz w miejscu-czyli zaczynasz sie cofac bo Ziemia
      kreci sie nadal...Droga Nimonka kieruj sie sercem:) jesli widzisz swiatelko w
      tunelu -walcz,jesli boli Cie ta sytuacja coraz bardziej-pakuj sie i powiedz
      NARA:) jestes mloda i jeszcze wszystko przed Toba...a ludzie ktorzy uwazaja ze w
      glowie masz tylko imprezki itd. niech spojrza na swoje zycie i z dystansem do
      siebie.Widocznie nic Cie w tym domu nie trzyma ze wolisz spedzac czas z
      przyjaciolmi niz z wlasnym mezem.Poza tym malzenstwo to nie koniec zycia
      towarzyskiego,na jakim wy swiecie zyjecie???Lepiej rozstac sie teraz kiedy w
      waszym zyciu nie ma dzieci niz obudzic sie za 20 lat przy czlowieku ktory bedzie
      mial dziury po trawie,a w rece piolot. Nie kazdy marzy o zyciu w stylu maz
      dzieci dom!!sa osoby ktore chca sie w zyciu spelniac i miec wsparcie od
      ukochanej osoby...i to nie jest egoizm tylko chec relizacji wlasnych planow i
      marzen!!!zycie jest jedno!
      • landis85 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 04.02.10, 13:31
        wg mnie warto isc na kompromis
        np jeden weekend spedzacie tak jak maz chce drugi tak jak Ty
        bo nie moze byc tak ze maz bedzie robil tylko to na co Ty masz ochote...
        piszesz ze maz nie ma ambicji, ze nie poszedl nawet na mature, wiesz to od dnia
        slubu czy wiedzialas wczesniej?
        wiem ze wiedzialas, kiedys Ci to nie przeszkadzalo, akceptowalas go takim jakim
        byl a teraz co?
        to nie maz sie zmienil, tylko Twoje podejscie do niego...


    • gad.forumowy Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 07.02.10, 15:42
      Zabawka się znudziła, to do kosza ją i time for a new one :-)
    • imbirkowo Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 10.02.10, 16:22
      A jakie Ty studia skończyłas? Bo Twoja wypowiedz pozostawia wiele do zyczenia.
      Co do meza Twojego - bez studiow mozna byc bardzo inteligentnym człowiekiem, a
      poza tym obecnie mezczyzni na budowie zarabiaja wiecej niz Ty bedziesz w stanie
      po swoich 'studiach'. Zabieraj go ze soba na imperezy lub wymysl jak mozecie
      razem spedzac czas, np kurs tanca czy wspolna pasja. Wystarczy chciec :)
    • calineczka_777 Wspolne zainteresowania zniszcza malzenstwo? 06.08.10, 17:31
      Jestes potwierdzeniem tezy, ze wspolne zainteresowania potrafia zniszczyc
      malzenstwo. Ty lubisz imprezowac, on lubi jarac... Nie rozumiem dlaczego
      imprezujecie osobno? Nie mozecie RAZEM urzadzic wielkiej imprezy dla wszystkich
      swoim przyjaciol z jaraniem, piciem alkoholu? Chlopaki z budowy i twoje
      kolezanki - wyksztalcone laski jak ty:-) Aha, bierz tabletki antykoncepcyjne.
      Nie pytaj mnie dlaczego ci tak radze ale wierz mi ze tak bedzie lepiej. Dla
      wszystkich.
    • beverly1985 Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 15.08.10, 18:46
      Jak rozumiem twój mąż jest [b]narkomanem[/b] (co oględnie określiłaś "jako jaranie non-stop z kolegą)- przykro mi, ale moim zdaniem w takim przypadku nie ma wyjscia- odejdź.

      Byłam kiedyś na spotkaniu z człowiekiem, który od lat zajmuje sie pracą z narkomanami, i on radził wszystkim dziewczynom- jeśli macie chłopaka, który zażywa narkotyki, odejdźcie od niego jak najprędzej. Byc moze za kilka lat on zechce sie leczyc i uda sie to zrobic, ale wcześniej zniszczy wam życie.
    • kasienka23a Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 27.08.10, 12:59
      W dzisiejszych czasach ,nie wierzę że można być gotowym na
      małżeństwo w wieku 24lat-sama tyle mam.Sory ale z tego co piszesz
      wynika że jakos kompletnie się rozmijacie w tym waszym nowym życiu-
      powinniście być jednością,wiele rzeczy razem robić.A u was wygląda
      na to że już nic razem nie robicie,ty jeszcze pragniesz zabawy.On
      to juz chyba na nic nie ma siły i ochoty-coś nie gra?
      Po slubie wszytsko się zmienia,ludzie się zmieniają,życie się nasze
      zmienia.Trzeba umieć się dostosować do nowej sytuacji-wy
      najwyrażniej macie z tym problem.
      Skoro chesz odejść-to nie ma nad czym się zastanawiać .Czujesz że
      się w tym związku nie spełniasz,że mąż nie daje ci tego czego
      oczekujesz-szukaj szczęścia gdzie indziej.Wierzę że je znajdziesz
      prędzej czy później.
      • klawiatura_zablokowana Re: Młoda mężatka / młoda rozwódka???!!! 08.12.10, 11:02
        > W dzisiejszych czasach ,nie wierzę że można być gotowym na
        > małżeństwo w wieku 24lat-sama tyle mam

        No tak, ty jesteś niedojrzała w tym wieku, więc inni też na 100% są :P Uwielbiam takie rozumowanie...

        Tu jest trochę inny problem niż wiek. Po prostu małżonkowie do siebie nie pasują, co im do tej pory jakoś umknęło. Przypuszczam, że zachowania obu stron się wzajemnie napędzają. Ona wychodzi, to on jara z kumplem. Napisała, że on wyczuwa to jej znudzenie i zniechęcenie. Z drugiej strony, on siedzi najarany, nie mają o czym rozmawiać, to ona wychodzi i śpi u matki. Perpetuum mobile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja