illusa78
09.02.10, 16:14
Hej
Czytając Wasze wątki sama postanowiłam napisać. Ja również jestem zdradzoną
żoną, która została sama z dwójką małych dzieci (5 i 1). Jest mi ciężko nie ma
co ukrywać ale czytając różne posty zastanawiam się kto tak naprawdę dla
mężczyzny jest żoną?? Tej której przysięgał z którą ma ślub czy ta z którą ma
wspólne plany spędza wyrwane chwile i z nią chce być. Moje małżeństwo trwało a
w zasadzie nadal trwa 6 lat i teraz tak się zastanawiam ile tak naprawdę
byliśmy razem mieliśmy wspólne plany tak bez kłamstw i obłudy mojego męża. On
zostawił mnie dla kochanki 2 razy w tym czasie był z nią (mieszkał i w ogóle).
Ją zostawiał z 5 razy i był (spotykał się, bo mieszkał tylko 2 razy) ze mną, a
nieraz i ze mną i z nią a mieszkał gdzie indziej. Ja mu dałam szanse, która
tak wykorzystał że urodziło nam się drugie dziecko... a w tym czasie jego
kochanka była już od paru miesięcy w ciąży (oczywiście dowiedziałam się po
czasie)....Nie będę tego roztrząsać, zachował się podle zranił mnie do żywego,
ona też bo planowała swoją ciążę wiedząc że ja jestem w ciąży, to nie była
wpadka z jej strony. Teraz jest z nią mają dziecko więc może tak naprawdę to
ją uważa za swoją żonę mimo że to ze mną ma ślub, a ja byłam tylko przeszkodą
w ich związku....może naprawdę się zakochał - serce nie sługa, choć nigdy mi
tego nie powiedział, po prostu tak zdecydował. Czy jest szczęśliwy- nie
przynajmniej tak mówi, czy ona jest- wątpię po czymś takim, czy ja jestem -
nie. I tak się zastanawiam po co to wszystko skoro wszyscy jesteśmy
nieszczęśliwi....Nie jestem zgorzkniała nie zamierzam nikogo oceniać bo każdy
ma prawo do swojego szczęścia ale czy żona i kochanka to dla mężczyzny zawsze
znaczy to samo co dla nas kobiet?? Wydaje mi się że mężczyźni nie patrzą w tej
kategorii.
Pozdrawiam Was i może ktoś ma podobne zdanie w tym temacie.
"Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko
dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w
teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem"